Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
M jak miłość - odcinek 1924 - PONIEDZIAŁEK 13 KWIETNIA - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1915 Przyjaciółki 315 Na dobre i na złe Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki M jak miłość
Transcript
00:00Czy to już naprawdę koniec?
00:16Ty, a ty już możesz ćwiczyć?
00:18Nie chcę cię mieć na sumieniu.
00:19Słuchaj, mój bark ma się świetnie.
00:22A ty po prostu pękasz i szukasz wymówek.
00:25Żeby nie było na mnie.
00:27Proszę, panie doktorze.
00:31O, fajne. Nauczyć mnie, tak?
00:55Cześć, tu Kama. Zostaw wiadomość.
01:06Zostaw existem człowieka.
01:09Zostaw oklaski.
01:10Zostaw nie ma.
01:13Zostaw nie ma.
01:14Cześć, tu Fine.
01:22Zostaw się nic nie ma.
01:23Zostaw jest bezkłego.
01:24Zostaw się najpłasza.
01:24Zostaw się wcześniej.
01:26Zostaw się przejdzie.
01:28Zostaw się zmieniła.
01:29Ty, ale o niej nie daem.
01:33Cześć
01:35Mam pyszne kanapki i nie zawaham się ich użyć
01:38Kamuś nie wyjdę stąd
01:39Dopóki nie zjesz śniadanie
01:45Kama
01:45Coś ty z sobą zrobiła
01:47Skóra i kości
01:48Ja naprawdę stąd nie wyjdę
01:49Dopóki to wszystko stąd nie zniknie
01:51A
01:52Wody ci naleję
01:53Na pewno pijesz za mało wody
01:56No i mów jak tam z Marcinem
01:58Rozmawialiście?
01:59Jakie ustalenia?
02:12Czyli co?
02:13Odchodzisz z agencji
02:15Ty co nic nie powiesz?
02:17Decyzję szanuję
02:19No tak
02:20Wiadomo
02:21Siła wyższa
02:22Na to nic nie poradzisz nie?
02:24Z tym się nie dyskutuję
02:27A kurde muszę się zbierać
02:29Znata mi kazała nowy garnitur kupić
02:31Na ślub Kaśki, nie?
02:32Przecież teraz modnie wygląda
02:37A kurde przepraszam
02:41Ej panowie
02:42Nie róbcie ze mnie jakiegoś
02:44historyka
02:45Ślub Kaśki
02:47No przecież wiadomo
02:48Może to była tylko kwestia czasu
02:50Więc spokojnie
02:51Luz
02:53Luz powiadasz, tak?
03:01Lecę do tego
03:02Do agencji uporządkować papiery
03:04Na razie
03:04No a ty się tu nie przetrenuj
03:08Ej
03:08Daj spokój człowiekowi
03:11Zobacz jak facet
03:12Mocno pracuje
03:13Żeby wrócić do tej
03:14Waszej rehabilitantki
03:16Co ona tam ma takiego?
03:18Jakieś
03:18Magiczne ręce?
03:20Nasza rehabilitantka?
03:21A to ja nie wiedziałem
03:22Czekaj, bo ja już się gubię
03:23To jak?
03:24Ta rehabilitantka?
03:25Czy Martyna?
03:26Znaczy osobiście
03:27Uważam, że to...
03:28Wpadnę potem do agencji
03:29I pomogę Ci
03:30Bo sam tego nie ogarniesz
03:31Jasne
03:34Idiota
03:35Ty idiota
03:51Wiem tylko tyle, że Marcin śpi
03:54I pracuje w agencji
03:56No
03:58Czyli spędza tyle czasu
04:01Ile chcę w swojej pracy
04:06Boże, Aneta
04:08Ja po prostu chciałam
04:09Żeby Marcin mnie zrozumiał
04:10Że ja nie potrafię tak dłużej żyć
04:12Że ja po prostu tak nie mogę
04:18Przecież ja powiedziałam mu
04:19Że ja chcę z nim rozwodu
04:21Że ja złożę pozew
04:22Ale ja przecież nie chcę się z nim rozwodzić
04:24Ja po prostu chciałam
04:25Żeby on miał bezpieczną pracę
04:26Tylko tyle
04:27No wiem, wiem
04:32A co u niego?
04:34Jak on się czuje?
04:36Ja ostatnio pod jego okiem
04:37Widziałam jakiegoś takiego potwornego siniaka
04:39Wszystko u niego dobrze?
04:42Może Olek mówi coś więcej?
04:44Co mówi Olek?
04:46Nie no, co mówi?
04:48Nic nie mówi
04:49Chwasy ci lubią rozmawiać o takich sprawach
04:51Ja wiem mniej więcej tyle, co ty
04:57Kamawie?
05:00Nie, to...
05:01To spontaniczna, szybka decyzja
05:04Wczoraj zadzwonił do mnie kumpel
05:07Powiedział, że jest taka możliwość
05:08Pomyślałem, że kumy nie ma
05:10Że nie ma przypadków
05:12Więc podpisał umowę
05:13To gratuluję
05:15Trudna decyzja
05:17Ale odpowiedzialna
05:19Na razie
05:22Marcin
05:23No?
05:24Ja wiem, że nowe początki są trudne
05:26Jakby co, to możesz na mnie liczyć, wiesz?
05:29Wiem, bracisku
05:30Na razie
05:31Trzymaj się
05:38Ale ja już muszę lecieć
05:39Wpadnę do ciebie jutro, dobrze?
05:42Musiły dzisiaj kupić Olkowi garnitur
05:44Bo mamy ten ślub Kaśki
05:46Ślub?
05:46No
05:47Mają niezłe tempo
05:49Czy oni niedawno się chyba zaręczyli?
05:51No tak, ale ten jej facet
05:53Jakoś tak strasznie nalegał
05:55Nie wiem
05:55Niby ma być kameralnie
05:57Ale ja jestem świadkową
05:58Więc oczywiście musimy z Olkiem jakoś wyglądać
06:00Sama rozumiesz
06:01Pa
06:03Trzymaj się i dbaj o siebie
06:04Dziękuję
06:06A to wszystko ma zniknąć
06:28Hej
06:30Hej
06:30Przepraszam
06:32Długo czekasz?
06:35Nie, przed chwilą przyjechałam. Jak bark. Jestem zazdrosna o tych twoich kolegów.
06:42Spokojnie. Treningi z chłopakami to tylko rozgrzewka, żeby dać ci jutro porządny wycisk, więc szykuj się.
06:49Wejdziesz na kawę?
06:52To samochód Marcina, nie? Może od kuszcza.
06:57Nie, tak naprawdę chciałam się ciebie zapytać, czy chcesz ze mną jechać w góry.
07:00Przyszły weekend. Agata ma tam zarezerwowany hotel. Mieli jechać z Małą, ale wypadły im jakieś sprawy rodzinne, więc pomyślałam, że
07:08może pojedziemy.
07:12Ale jak nie chcesz, to móc w ogóle.
07:14Nie, nie. To fajny pomsł, ale może innym razem. Chyba nie mam teraz ochoty na wyjazdy.
07:26Okej. Spoko, nie ma tematu w ogóle.
07:31Wszystko okej?
07:34Nie, chcesz pogadać?
07:43No nareszcie.
07:45Hej.
07:45Ile można na ciebie czekać? Wiesz, która jest godzina?
07:48Co ty pójdziesz na ten ślub w dżinsach?
07:51Olek.
07:54Nie.
07:56Co?
07:58Powiedziałeś mu.
07:59Powiedziałeś Jakubowi o tym ślubie.
08:01Kochani, oczywiście, że mu powiedziałem.
08:04Lepiej, żeby się dowiedział ode mnie, niż później od jakichś obcych ludzi.
08:08Olek!
08:08Nie wiem.
08:11A wiesz co?
08:13Może to i lepiej.
08:15A jak on to przyjął?
08:17Jak to Jakub?
08:19Z godnością.
08:21Ale martwię się o Marcina, bo to już pewne, że zmienia pracę.
08:25Żartujesz?
08:26A Kamie powiedział?
08:27Nie, bo dopiero podpisał umowę.
08:30A musi jeszcze podomykać jakieś tam sprawy w agencji.
08:33O, dziękuję.
08:35Ale Kama...
08:37Niby ją rozumiem, ale sam nie wiem.
08:41A, ciekawy jestem.
08:43Co to byś zrobił, jakbym się postawiła takie ultimatum?
08:46Jak to co?
08:48Zamknął klinikę i zamieszkalibyśmy pod mosłem.
08:50Co, że głupio jak jesteś?
08:51O, Jezu, żelazko.
08:58Panie ordynatorze, przepraszam, że w sobotę, ale mam ważną sprawę.
09:02Proszę o pilne spotkanie.
09:03Aleksander Sofiński.
09:06Bardzo zabawne, prawda?
09:08Sztuka ta sama, tylko obsada się trochę zmieniła.
09:13Niby się tego spodziewałem, ale...
09:16Dobra, ale możesz odpuść, co?
09:19Kaśka odeszła, urodziła dziecko.
09:20Naprawdę dziwi cię, że chcę wziąć ślub.
09:23Serio.
09:24Twoim zdaniem powinienem się cieszyć, tak?
09:25Nie, nie mówię, że masz się cieszyć, ale użalasz się nad sobą.
09:28Tylko ileż można, Kuba, no?
09:30Kiedy do ciebie dotrze, że już koniec, finał, nic was nie łączy.
09:34Martyna, jesteś ostatnią osobą, która może mnie pouczać w tej kwestii.
09:38No ale ja przecież byłam w tym miejscu.
09:40Dokładnie w tym samym miejscu.
09:42Tylko, że w przeciwieństwie do ciebie, już przynajmniej potrafię spojrzeć wprawdzie po oczy.
09:46Nie, nie, nie, nie. Nigdy nie byłaś w tym samym miejscu.
09:48Nie przysięgaliście sobie z Marcinem miłości.
09:50Nie planowaliście wspólnej przyszłości, ani dzieci.
09:52A ja z Kaśką tak.
09:55I co, uważasz, że jesteś lepszy, bo wziąłeś ślub?
09:57Nie, nie powiedziałem, że jestem lepszy.
10:00Ale naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy moim małżeństwem, a zwykłym romansem?
10:07Naprawdę?
10:15A nie pomyślałeś o tym, że ja też przecież byłam w małżeństwie.
10:18I też planowałam dzieci.
10:20Nie wpadłeś na to.
10:25Nie wpadłaś na to.
10:32Nie wpadłaś w mną.
10:43Nie wpadłaś na to.
10:54Niech to szlak trafi.
11:01Co się stało?
11:02Nic.
11:04Ja przecież widzę, że coś się stało.
11:06Nic się nie stało.
11:10Nie wyobrażam sobie pracy bez ciebie.
11:17A ja sobie nie wyobrażam życia bez kam.
11:52Nie wyobrażam się.
11:57Zdjęcia i montaż, że to jest uroczy.
12:01Wyobrażam się.
12:03Na to jest uroczy.
12:04Wyobrażam się.
12:05Zdjęcia i montaż.
12:07Spokojnie.
12:10Spokojnie.
12:12Nie będę jeszcze uroczył.
12:15Tak, wujku?
12:20Kameczku, co ty, płakałaś dziecko?
12:24Nie, nie, nie, no skąd? Co ty?
12:27Co się dzieje? Mów natychmiast.
12:33Tutaj masz dokumentację Krawczyka Jaworskiego.
12:38Wszyscy klienci wiedzą, że przejmujesz dowodzenie,
12:41spodziewaj się po weekendzie masy telefonów.
12:43A ten młody kiedy przychodzi?
12:46W poniedziałek zaczyna okres próbny i mam nadzieję, że się sprawdzi,
12:50bo ja sam tego wszystkiego nie ogarnę.
12:54A ty?
12:56Kiedy zaczynasz karierę? Jak to było?
13:01Eksperta do spraw bezpieczeństwa korporacyjnego?
13:05Asystenta eksperta do spraw bezpieczeństwa korporacyjnego.
13:10Od czegoś trzeba zacząć.
13:12W poniedziałek szkolenie z cyberbezpieczeństwa, proszę bardzo.
13:17Potem godzinne spotkanie z szefem, poznanie go,
13:20a następnie szkolenie z ochrony danych osobowych
13:24i ochrona potencjalnego dużego klienta.
13:27Na pewno nie będziesz się nudził.
13:29Czyste korpo? No, garnitur obowiązkowy.
13:33Najważniejsze, że Kama będzie zadowolona.
13:39Ona już wie?
13:43Jeszcze jej nic nie mówiłem.
13:46Najpierw muszę sam pozamykać wszystkie sprawy.
13:51Upewnić się, czy oby na pewno się nie rozmyślę.
14:01Kama, wracaj, wracaj do Rudy.
14:04Nie możesz być teraz sama.
14:06Wujku, nie będę jeździć tam i z powrotem.
14:09Przecież ja się tutaj tłuszajmę.
14:11Na mojej śląskiej kuchni wrócą ci siły.
14:14Wujku, nie jest ze mną aż tak źle.
14:18Ja jakoś się trzymam.
14:20Tak, tak, właśnie słyszę, jak się trzymasz.
14:26Wujku, nie będę nigdzie jeździć.
14:29Poza tym ustaliłam z Marcinem, że zostaję w Warszawie.
14:35I tyle.
14:37Poza tym nie mam siły na podróż.
14:39To w takim razie ja przyjedę do ciebie.
14:42Wujku, nie, nie będziesz nigdzie jeździć.
14:44Poza tym ja chcę być teraz sama.
14:46Zrozum to.
14:47Ale, ale przemyśl to sobie, ale jakby co, to trzy, cztery godzinki i jestem w Warszawie.
15:10Wiesz co, najpierw możemy pojechać do tego butiku, tego takiego małego, tam gdzieś kupowaliśmy koszule na konferencję.
15:16I oni tam zawsze mają fajne rzeczy.
15:21A co my tu robimy?
15:24Sowiński ma jakiś pilny problem.
15:26Olek, no chyba sobie żartujesz.
15:28I ty się teraz tak będziesz stawiał na każde jego zawołanie, nawet wolną sobotę, ślupa, garnitur.
15:33Kochanie, dobre.
15:33Ale spokojnie, oddychaj.
15:34Załatwię to w kwadrans i możemy jechać.
15:36Stążymy.
15:41Oddychaj.
15:45Halo? Tak, Kasiu? Co tam?
15:48Co?
15:50Jak to tort nie dojechał?
15:53Ale spokojnie, oddychaj.
15:58Nie będziesz już spał w agencji?
16:01Mam taką nadzieję.
16:04Jadę dzisiaj do Kamy.
16:06Mam nadzieję, że się dogadamy.
16:14Powodzenia.
16:19Fajnie nam się razem pracowało.
16:21Dzięki.
16:33Zresztą...
16:34Masz udziały.
16:36Więc...
16:36Zawsze będziesz mógł tu wrócić.
16:38To wciąż twoje miejsce.
16:48Jeszcze raz, Kuba, dziękuję za wszystko.
17:24O, dziękuję, Anetko. Jesteś najlepszą świadkową na świecie. Pa!
17:37Kasiu...
17:39No wiadomo, co z tym naszym tortem.
17:42Bo jak chcesz, to mogę po niego pojechać.
17:44Ani, właśnie rozmawiałam z Anetką i obiecała, że razem z Olkiem to ogarną.
17:48Mhm.
17:50Czyli nie ma się czym przejmować, prawda?
17:52Mhm.
17:56Masz super świadkową.
17:58I super narzeczonego, który niedługo zostanie twoim mężem.
18:04Z tortem czy bez...
18:07Będziemy mieli cudowny ślub.
18:12Zostań, zostań.
18:14Zrób się nabóstwo.
18:15Ja się zajmę za wsiąłem.
18:31Może skoro Sowiński podpisał umowę z tym innym dostawcą, to niech sam sobie przeprowadza operację na ich protezach.
18:37No ja się tak zastanawiam nad tym od jakiegoś czasu i...
18:41Ja nie wiem, czy tu nie chodzi o jakąś jego osobistą urazę.
18:45O, może ten. Zobacz.
18:48Fajny.
18:50Może następnym razem.
18:51Może ten.
18:53Ten?
18:56O.
18:58Ale z tym.
19:00Zobacz.
19:01Zobacz.
19:29Zobacz.
19:31Za miesiąca jadł suchy ryż?
19:32O, już cię przesadzę.
19:34Naprawdę.
19:35Dobra.
19:36Ok.
19:37Poproszę.
19:37Możemy ją wziąć.
19:38Tak?
19:40Ale z krawatem.
19:43Nie, ale...
19:45Poczekaj, może jeszcze pooglądamy trochę, jeszcze się zastanowimy.
19:49Przecież.
19:51Poza tymi?
19:51Ja bym jeszcze ten zielony przybliżył.
20:11Tato wiem.
20:24Pa essa 61 dostań..
20:27pytaj, listened a�.would
20:34ksłoo a zimno
20:39zimno...
20:43Wójku, miałeś rację.
20:46Przyjeżdżam do ciebie.
20:47Muszę stąd uciec, żeby nie zwariować.
20:57Dzień dobry, sąsiadko!
21:21Dzień dobry, panie Marcinie.
21:24A to się pan właśnie z żoną minął.
21:26A to widziała ją pani?
21:28Przed chwilą do taksówki wsiadła z torbą podróżną.
21:32A widziała pani, w którym kierunku pojechała?
21:33Dobrze, dziękuję bardzo.
21:53Kto to jest? Kto to jest?
21:55Zna pani tego gościa?
21:57To mój mąż.
21:58Chce pani gadać, czy jedziemy?
22:00Czyli jedziemy.
22:03Może na komendę?
22:04Nie, nie będzie takiej potrzeby.
22:14Panie, nie możesz tak po prostu pojechać.
22:18Musimy porozmawiać.
22:27Ja nie pozwolę ci tak po prostu odejść.
22:32W poniedziałek idę do nowej pracy.
22:35Korporacja.
22:36Biała koszula, marynarka i...
22:39Jeżeli się skaleczę, to tylko zszybaczom.
22:41A co za agencją?
22:42Nie będzie agencji.
22:43Znaczy, będzie.
22:44Ja po prostu nie będę pracował już jako detektyw.
22:47Żadnych...
22:49Żadnych nosnych obserwacji, żadnych bujek,
22:51żadnych niebezpiecznych akcji.
22:52Koniec, to rozumiesz? Koniec, come on.
22:56Czy ty tak oglada?
22:57Hej, hej, hej, hej!
22:58Kochanie, hej!
23:00Hej!
23:01Chodź, chodź, chodź, chodź, chodź, chodź, chodź, chodź, chodź.
23:06Dobra, jeszcze musimy tylko szybko odebrać te kwiaty
23:09i powinniśmy nawet zdążyć na przysięgę.
23:12A z której kwiaciarni zamawiałeś? Tej co zawsze?
23:17Eee...
23:17Olek.
23:18Zabijesz mnie.
23:19No nie żartuj sobie.
23:21Ale...
23:21Wiesz co?
23:22Ja naprawdę nie pojmuję, jak ty możesz zarządzać całym oddziałem,
23:25a nie umieć ogarnąć takiej prostej rzeczy.
23:30Halo?
23:33Halo, dzień dobry.
23:34Dzień dobry.
23:35Wie pani co?
23:36Ja bardzo bym potrzebowała zamówić takie dwie spore wiązanki,
23:40takie na prezent ślubny.
23:41Jak najszybciej.
23:43Ja bardzo przepraszam, że tak na ostatnią chwilę,
23:45ale...
23:46Mój mąż ma takie problemy z pamięcią
23:48i to postępuje z wiekiem.
23:50Tak?
23:52Damy radę?
23:53O świetnie, bardzo pani dziękuję.
23:55Super.
23:56To będziemy jak najszybciej.
23:57Dziękuję.
23:58Do widzenia.
24:00Nie?
24:02Masz szczęście.
24:08Calma, ja nie rozumiem tego, jak ty mogłaś po prostu nic nie jeść.
24:13Nie...
24:13Nie rozumiem tego.
24:16Marcin, przepraszam, ja po prostu...
24:19Nie mogę znieść myśli, że coś mogłoby ci się stać.
24:22To nie chodzi o to, że jestem egoistką, po prostu...
24:27To chodzi o ciebie.
24:30Wiem.
24:32Marcin...
24:34Naprawdę chcesz to zrobić?
24:38Tak.
24:42Dobra, na początek zaczniemy od...
24:44czy jakiegoś ciepłego posiłku, dobra?
24:46Makaron z oliwkami.
24:47Zjesz?
24:48Mhm.
24:49Ok.
24:54Kochanie.
24:55Widziałaś mój krawat?
24:56Ten nowy?
24:57Powinien być w takiej małej, papierowej torebce.
25:00Której małej?
25:01No takiej, którą nam dali przy Kasi.
25:06A ty go nie wziąłeś?
25:08A ty go nie wzięłaś?
25:09Myślałem, że ty go weźmiesz.
25:12Ojej.
25:14Kurczę.
25:17Wiesz co, to...
25:18to możemy zdążyć mię?
25:19Musimy jeszcze po niego podjechać.
25:20No ale jak zdążymy?
25:21No przecież nie zdążymy.
25:22Zaraz musimy wychodzić.
25:24I co ja teraz zrobię?
25:26Nie wiem.
25:27Chyba będziesz musiał użyć jakieś inne.
25:29Nie chcę innego.
25:30Ten chciałem.
25:31Specjalnie na tę okazję go kupiłem.
25:37A ten taki granatowy, który ci kiedyś kupiłam?
25:54Dobrze.
25:55Kasiu, ale spokojnie nie denerwuj się.
25:57Ja się wszystkim zajmę.
25:59Już jestem w drodze.
26:00Tak.
26:01Oczywiście.
26:01Od czego jest świadkowa?
26:03No, pa pa.
26:04Co jest?
26:05Jeszcze musimy podjechać do restauracji, bo jest jakiś problem z rezerwacją.
26:09Musimy to ogarnąć, zanim Kaśka zejdzie na zawał.
26:12A propos rezerwacji, to właśnie się rezerwa zapaliła, więc jeszcze musimy przez stację przejechać.
26:17Olek!
26:17No.
26:18Wiesz co?
26:19Naprawdę nie mogłeś tego wcześniej ogarnąć.
26:21Mam wszystko policzone.
26:22Jak grafik na bloku operacyjnym.
26:25Nie, bo już nie gadaj, tylko jedz.
26:26A nie, czekaj, czekaj.
26:27Kurde.
26:29Prezent został w spirale.
26:31Oho, i kto tu ma problemy z pamięcią krótkotrwałą?
26:33Dobra, zostań.
26:34Ja pójdę.
26:36Jeszcze zapomnij, po co idziesz.
26:39Oj.
27:00Dzień dobry.
27:01Dzień dobry.
27:23Dzień dobry.
27:26Dzień dobry.
27:28Dzień dobry.
27:29Przepraszam.
27:30Dzień dobry.
27:31Dzień dobry, dzień dobry.
27:32Dzień dobry.
27:35Dzień dobry.
27:49Dzień dobry.
27:58Kuba?
27:58Naprawdę życzę ci tego.
28:03Nawet nie wiesz, ile to dla mnie znaczy.
28:06Ja tobie też życzę wszystkiego najlepszego i...
28:12Naprawdę miło było cię usłyszeć.
28:15Dzięki za telefon.
28:41Jeden telefon ordynatora Chodakowskiego i problemy z rezerwacją rozwiązane.
28:47Teraz tort i co do minuty będziemy na miejscu tak jak trzeba.
28:51Naprawdę...
28:58Olek, po giełucie? Ile ty masz lat?
29:00Może trochę więcej zaufania do męża, a nie?
29:03Ty tylko gadasz i gadasz i gadasz i gadasz.
29:05Gadam i gadam, bo mnie nigdy nie słuchasz.
29:08Ciągle jeździsz na jakieś konferencje albo siedzisz w pracy
29:10i cały domowy bajzel zwalasz na mnie.
29:12Boże, no to chyba dobrze, że pracuję.
29:13No, ale wiadomo, że przez to czasem coś mi wypadnie z głowy.
29:16Jakieś mnie istotne.
29:17Karbeńku, kochanie, nie tylko ty jeden na świecie pracujesz, wiesz?
29:20Tak się składa, że ja też pracuję i o tym też zapominasz.
29:23Boże, czemu ty mnie zawsze atakujesz?
29:25A co? Zabolało? Biedne męskie ego? Ojejku, jaki jestem biedny.
29:28Wiesz co, rano kłamałem.
29:30Naprawdę, jakbym miał do wyboru pracę i ciebie, to bym wybrał pracę.
29:32Ja bym też wybrała pracę.
29:35Dobra, jedziemy czy się kłócimy?
29:37Kłócimy się, ale jadąc.
29:39Jezus Maria.
29:46Wkurzasz się, bo Jakub złożył mi życzenia.
29:49Wkurzam się, bo nawet w ten jeden, jedyny dzień
29:50twój były mąż nie może cię odpuścić.
29:52Zawsze jakimś ciewnym trefem znajduje się obok.
29:54Pomaga twojej siostrze, zawozi cię do szpitala.
29:57Mamo brakowało, a odebrał wyboru naszej córki.
30:00I co, i w dniu naszego ślubu nie może dać nam spokoju?
30:02Możesz nie robić sceny.
30:04Ja...
30:05Ja robię sceny?
30:07Ja robię sceny?
30:08To ty gruchasz sobie ze swoim byłym mężem przez telefon.
30:11Dziwi się, że go w ogóle to nie zaprosiłaś.
30:12Masz obsesję na jego pogubicie.
30:14Widzisz?
30:15Co, prawda, Polina?
30:18Cześć kochani.
30:19Cześć.
30:22A co tutaj się dzieje?
30:24Zaraz by was trochę zjadły?
30:25Trochę.
30:27Pięknie wyglądacie.
30:30Kasiu, ślicznie wyglądasz, ale może bym cię trochę przypudrowała.
30:34Co?
30:36Olek, kwiaty zostały w samochodzie.
30:39A...
30:40Chodź.
30:47Kasiu, ty jesteś pewna, że chcesz tego ślubu?
30:51Bo naprawdę, jedno twoje słowo i zapieram cię do nas.
30:54To jest żaden wstyd być uciekającą handlą młodą.
30:56To jest rzecz klasyk.
30:56Nie, nie, nie, spokojnie.
30:58Kocham Mariusza.
30:58Bardzo go kocham.
30:59Chcę wyjść za niego za mąż, tylko...
31:02Zadzwonił Jakub z życzeniami i Mariusz dostał jakiegoś ataku zazdrości.
31:06Wiesz, on nie może znieść obecności Jakuba w moim życiu.
31:11Ale dobrze wszystko?
31:12Tak, wszystko dobrze.
31:13Na pewno?
31:14Na pewno.
31:15Okej.
31:16No w sumie jak tyleś się czuła jakby...
31:18U Mariusza wyzwaniała jego była żona.
31:20Kasiu.
31:21No...
31:23Przepraszam.
31:24Nie, nie wiem, no...
31:26Coś...
31:26Przepraszam.
31:27To ja przepraszam.
31:28Nie, ja przepraszam.
31:29Oj.
31:29Nie, ja przepraszam.
31:33Nie, nie.
31:33Nie, nie.
31:34Nie, nie.
31:35Nie, nie.
31:35Nie.
31:36To ja bym się tak jeszcze będą przepraszać.
31:39Termin nie przepadnie.
31:47Kochani, chodźcie, bo wam termin przepadnie.
31:56Dzień dobry.
31:58Dzień dobry.
32:17Ja, Katarzyna Stawska, świadoma praw i obowiązków wynikających z zawarcia małżeństwa, uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z Mariuszem
32:28Sanockim.
32:29I przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe.
32:55Wobec zgodnego oświadczenia woli, złożonego w obecności świadków, ogłaszam, że związek małżeński Mariusza Sanockiego oraz Katarzyny Stawskiej został prawnie zawarty.
33:07Dzień dobry.
33:38Dzień dobry.
34:15Dzień dobry.
34:45Dzień dobry.
34:48Jest ciężko.
34:49Oj, obiecałem, przyrzekałem, że będę ten ciężar nosił do końca świata.
35:10Oh, oh, oh
35:55Przepraszam
36:06Herbaty?
36:07Mhm
36:21Ty, ale ten wyjazd to była luźna propozycja, nie?
36:25Wiem, ale przemyślałem to i przyda mi się parę dni wolnego
36:32Ktoś mi kiedyś powiedział, że kury chyba dobrze robią na głowę
36:45Wydarłem się na ciebie, a sam dzisiaj chciałem jechać na ślub Kaśki
36:54Teraz wiem, co wtedy czułaś
36:59Na wieselu Kamny i Marcina
37:05Popieprzony jestem
37:08Razem jesteśmy popieprzeni
37:10Dlatego tak pasujemy do siebie
37:14I tak, góry zdecydowanie są nam niezbędne
37:19A kto to powiedział, że dobrze robią na głowę?
37:23Co?
37:25Że ja to powiedziałam, naprawdę?
37:29To i idziemy
37:41Idziemy
37:44Tyle emocji, gości
37:48Nasza malutka śmieje jak zuseł
37:50A
37:52Trafił nam się wyjątkowo spokojny egzemplarz
37:56No
37:58Nawet muzyka w restauracji jej nie obudziła
38:03No
38:05Ma to nie po mnie, musi to mieć po mamusi
38:09Jak ten piękny uśmiech, piękne oczy
38:21Chłodno tutaj
38:36Jasz Kasiu
38:39Wtedy kiedy spotkaliśmy się po latach w szpitalu
38:45Nawet nie sądziłem, że pewnego dnia stworzymy rodzinę
38:51Uczyniłaś mnie najszczęśliwszym człowiekiem na świecie
38:54Wiesz?
39:23Powiem ci kochanie, że ja to albo już jestem za stara, albo po prostu nie mogę pić tyle Prosecco
39:32Bardzo dobrze, że się trochę zrelaksowałaś w tym dniu
39:35Tak się martwiłaś, że się nic nie uda, a my widzisz, uratowaliśmy ślub
39:38O, nie my uratowaliśmy, tylko ja uratowałam
39:43A, może mi tam troszeczkę pomogłeś faktycznie
39:47Zaraz, zaraz
39:50Patrz
39:50Patrz, tak się martwiłaś
39:52Że został w sklepie
39:55No nie mów, znalazł się
39:57Odnaleziony
39:58O, no ja słyszałem, że taki brzydki, że niemodny, że w słonie
40:03Nie, właśnie fajne te słonie
40:05Fajne?
40:06Ono już ci zawiąże, co?
40:07Nie, dziękuję, zabieraj to brzydzie
40:11Zabieraj się z tym, fuj
40:12Tak
40:27No i co kochania?
40:29A teraz podoba ci się mój krawat?
40:33Nie
40:33Ale to nie jest reakcja, na którą liczyłem
40:38Nie? Nie podoba ci się?
41:07Nie
41:23Nawet nie wiesz, jak ja za Tobą tęskniłem.
41:34Na Ciebie wszystko.
42:08Dziękuje za oglądanie.
42:11Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłość.tvp.pl w kolejnym odcinku serialu.
Comments

Recommended