Skip to playerSkip to main content
  • 2 weeks ago
M jak miłość - odcinek 1922 - WTOREK 31 marca - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1915 Przyjaciółki 313 314 315 Na dobre i na złe 984 985 983 986 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki M jak miłość - odcinek 1921 - Poniedziałek 30 marca - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1915 Przyjaciółki 313 314 315 Na dobre i na złe 984 985 983 986 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki
Transcript
00:00Na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na
00:04Starasz się jak ja, by noc była cicha
00:10Budzisz się i znika czar
00:15Co przyniesie dzień i na wiele pytań
00:21Odpowiedzi nie szukaj sam
00:26M jak miłość
00:29Krew i wino, nagły blask
00:33Ty kochasz pierwszy raz
00:36M jak miłość
00:40Serca siła, którą masz
00:44Na zły i dobry czas
01:27DZIENNIKARZ
01:29Nie łudź się. Wszystko będzie dobrze. Nie martw się. Do zobaczenia niedługo.
01:35Czy Andrzejowi uda się ochronić Paulinę?
01:51Co to jest? Każe nam się zrywać od rana, biegać, a potem jeszcze trzeba wkuwać wieczorem.
01:58Jak ci się coś nie podoba, to zmieni ścieżkę zawodową. Co ty myślałeś, że wojsko to jakaś romantyczna przygoda?
02:05No, akurat od przygód romantycznych to ty tu jesteś specjalny.
02:09No to fakt. Teraz patrz i ucz się od najlepszych.
02:14Dzień dobry. Może jakiś buziaczek?
02:18Ludzie patrzą.
02:19Niech patrzą. I zazdroszczą.
02:24Brawo.
02:33Dobrze, to widzimy się w kancelarii. Do widzenia.
02:39Zaczyna mnie to już troszkę wkurzać.
02:42Co?
02:43Moj mąż. Przystojny, elegancki, seksowny.
02:48I biegnie do tej kancelarii, żeby rozwiązywać problemy jakichś bogatych, znudzonych, niemoralnych klientek.
02:57Hmm. Niemoralnych?
02:59No niemoralnych, skoro muszą się zadawać z prawnikami, to na pewno coś z nimi jest nie tak.
03:03Hmm?
03:04No ja siedzę w domu taka sama.
03:07Hmm.
03:08Rozmemłana. Przeglądam te papieżyska.
03:14Nie wiem, co jest bardziej pociągające.
03:16Co?
03:17Kobieta niemoralna czy rozmemłana?
03:21Hmm.
03:24O, dzwoni, jakaś wziągła.
03:26O, już.
03:27Wsta.
03:31Poczekam.
03:36A dokąd ty mnie?
03:38Czekałem, czy ta maszynka by jeszcze poleciała?
03:41No.
03:42Zależy, kogo posadzisz za sterami.
03:45Nie wiem, że jak on się popisuje.
03:47Ja nie wiem, co ty w nim widzisz.
03:49No a tylu dziewczynom się podoba.
03:51No to chyba i jemu dziewczyny się podobają.
03:53W liczbie mnogiej.
03:55Ej, ja tu jestem.
03:56Wszystko słyszę.
03:58Dobra, sery.
03:59To zmiana tematu.
04:00Dość już o facetach.
04:01Laski, zapisujecie się ze mną na kurs spadochronowy?
04:04Trochę adrenaliny.
04:06Majka.
04:06Nie, nie mam czasu.
04:07Mówiłam ci.
04:09Tak, słucham?
04:11O, ciekawe, kto dzwoni.
04:13Pan mi da chwilę, dobrze?
04:15Może Justynka.
04:17Serio?
04:21Już nie mogłaś się ukryźć w język?
04:25Czemu nie odbierze tutaj?
04:27No, tylko musi gdzieś wyjść.
04:30Ale ja nie mogę się z Panem teraz zobaczyć, bo mam zajęcia.
04:33Wiem, że o 14 jesteś już wolny.
04:36Będziemy musieli pogadać.
04:38Do zobaczenia.
04:48Problemy z teściem przyszłym?
04:51Cicho.
04:52No, co jest?
04:54Ojciec Justyny zwariował.
04:56On naprawdę chce, żebym się z nią hajknął.
04:59No, wiesz, tak by wypadało.
05:01By wypadało po giełocie?
05:03Żebym wszystko ustalone z Justyną, że będę płacił za dzieciaka,
05:06ale żadne małżeństwo nie wchodzi w grę.
05:09Ja kocham Majkę.
05:11Ostatnio mówiłeś, że ją lubisz.
05:13Kocham ją, rozumiesz?
05:17Popieprzony jesteś.
05:19Trzeba było myśleć głową, a nie...
05:28Kawy?
05:29Nie, nie, już nie zdążę.
05:31Andrzej Budzyńskiego dozwoniam.
05:33To ja dzwoniłam.
05:35Paulina, zmieniłaś numer?
05:37Musiałam.
05:38Igor bez przerwy do mnie wydzwaniał i zostawiał w wiadomości, że nie zgodzi się na rozwód i że nie pozwoli
05:45mi odejść.
05:47Stało się to nie do zgniesienia.
05:51Andrzej, powiedz mi, jak długo może potrwać taka sprawa rozwodowa?
05:57A to zależy od sędziego, czasami idzie szybko, wystarczy jedna rozprawa, ale tylko wtedy, kiedy obie strony są zgodne i
06:05chcą rozwodu.
06:07No tak.
06:09No tak.
06:36Zabierz sobie, proszę, mój numer.
06:38Jasne, super.
06:40Cześć.
07:02Nie.
07:06Nie.
07:07Nie, nie.
07:07Nie.
07:09Nie.
07:10Nie.
07:12Święty Mostowie.
07:33Podchorążowie, czy macie do mnie jakieś pytania?
07:35Czy coś jest niejasne, coś wytłumaczyć?
07:37Brak.
07:38Dobrze, w takim razie uważam, że zajęcia możemy zakończyć.
07:41Zapraszam wszystkich przez hangar.
07:48Majka.
07:50Przepraszam cię.
07:52Sera.
07:54Ja wiem, że to jest, lecz mi, trudna sytuacja.
07:58I to nie jest normalne.
08:00No twój chłopak ma dziecko ze swoją byłą, ale...
08:06Ja po prostu nie mogę na niego patrzeć.
08:08Dlaczego tak się zachowuję?
08:09Dobra, tę część już sobie daruj.
08:11Ale przeprosiny przyjęte.
08:14Chodź.
08:22Ja od początku wiedziałam, jaki jest Tomasz.
08:25Znaczy, nie wiedziałam, ale...
08:28Czułam.
08:30Chociaż nie jestem ślepa.
08:32Widzę, jak patrzy na te wszystkie laski, jak laski patrzą na niego.
08:35Ale ja byłam w nim zakochana po uszy.
08:38No, byłaś.
08:41Gdybym nie poprosił o cokolwiek, zrobiłabym wszystko.
08:44Wszystko.
08:45Ogień bym za nim skoczyła.
08:47A Majka, dalej byś skoczyła?
08:49Wiem, że zaraz powiesz, że jestem głupia, ale mimo wszystko ja go nadal kocham.
08:53Nie powiem, że jesteś głupia.
08:55Tylko po prostu...
08:56Ale zakochana i naiwna, to wychodzi na to samo.
08:59Nie wiem, tłumaczyłam sobie, że...
09:01Że jakoś w tym wszystkim się zachował uczciwie.
09:04Się przyznał.
09:06Będzie płacił na to dziecko.
09:08Jest fair, nie?
09:10I on mnie tak bardzo prosił, żebym mu wybaczyła.
09:13Że...
09:13Mówił, że tak bardzo mnie kocha.
09:16I się zgodziłam.
09:19Miałam pojęcia, że to będzie tak trudne, żeby mu znowu zaufać.
09:23Dziewczyny do szyku!
09:40Kto tam?
09:53Pani Paulina Jabłońska?
09:55Tak.
09:55Bardzo proszę, kwiaty dla Pani.
09:57Dziękuję.
09:58Do widzenia.
09:59Do widzenia.
10:10Wybacz mi, proszę.
10:12I wróć do mnie.
10:13Igor.
10:14Do widzenia.
10:40Muzyka
10:43Andrzej, Andrzej, przepraszam, że tak do ciebie wydzwaniam, ale Igor mnie wyśledził, wie gdzie mieszkam, chyba powinnam teraz coś wynająć,
10:52zmienić to mieszkanie
10:53Przepraszam cię, ale nie bardzo mogę teraz rozmawiać, cześć, zaraz mam wideokonferencję, później do ciebie zadzwonię, dobrze, albo podjadę, wspólnie
11:03ustalimy, zastanowimy się, co robić, dobrze?
11:06Dobrze, dzięki, cześć
11:22Dzień dobry
11:25Dzień dobry
11:26Dzień dobry
11:27Igor Jabłoński, chciałbym porozmawiać z mecenasem Budzyńskim
11:31Był pan umówiony?
11:32Niestety nie
11:35W takim razie obawiam się, że niestety nie będzie to możliwe dzisiaj
11:40Mecenac jest zajęty
11:43Dzień dobry, a co pan tutaj robi?
11:45Pan chce rozmawiać z mecenasem Budzyńskim, ale mecenas ma spotkanie online
11:50No to będzie musiał się panu umówić na inny termin
11:54Jestem pewien, że jeżeli ta przemiła pani pójdzie i powie mecenasowi Budzyńskimu, że chce się z nim spotkać, to na
12:01pewno znajdzie dla mnie chwilkę
12:20Ciekaw jestem, na jakim etapie jest reporterskie śledztwo pani Adony Daniluk
12:28I czy prokurator Łuksza nadal jest takim formalistą?
12:36Przykra mi, ale mecenas Budzyński nie może pana przyjąć
12:39O, jaka szkoła
12:44No cóż, będzie musiał
12:49Pan jest głuchy?
12:52Dla sądu kluczowe będą wszelkie zmiany
12:54Mu chyba jest mecenas Budzyńskim zajęty
12:57Przepraszam, połączymy się za chwilę
12:59Zróbmy małą przerwę
13:02Co się dzieje?
13:05Wpuść pana, poradzę sobie
13:06Może jednak będziesz potrzebował świadka
13:12My jeszcze nie skończyliśmy
13:14No, na pewno nie
13:22Dziękuję panie mecenasie, widzę, że jest pan rozsądnym człowiekiem
13:28Niestety nie mogę tego samego powiedzieć o panu
13:31Jeśli chodzi o moją żonę, to rozsądne przesłanki biorą w łeb
13:36Ma pan świadomość, że do rozwodu nie dojdzie
13:40Ja nigdy na to nie pozwolę
13:43Ale sąd może udzielić rozwodu niezależnie od pańskiej zgody
13:48Bądź jej braku
13:49Rozmawiajmy poważnie
13:51Może
13:52Paulina nie odbiera ode mnie telefonu
13:55Dlatego przyszedłem do pana, bo
13:56Zagładam, że jesteście w kontakcie
13:58I chciałbym, żeby pan jej coś przekazał
14:01Słucham
14:03Jestem gotów spełnić każde jej życzenie
14:06Zrobię wszystko
14:07Pójdę na terapię, jeżeli tego zażąda
14:10Ale odejść jej nie pozwolę
14:14Powie jej to pan
14:17Przekażę pani Paulinie, że jest pan gotowy pójść na terapię
14:20Pani Paulinie, myślałem, że jesteście na ty
14:23Byliście kochankami
14:24To nie jest pańska sprawa
14:25Nie moja?
14:31Panie wiosenasi
14:34Jeżeli pomoże mi pan
14:37Przekonać Paulinę, żeby wycofała pozew
14:40Nie pożałuję pan
14:42Ja mam kontakt
14:45Będzie pan miał
14:46Najlepszych klientów w tym mieście
14:49To ustawi te kancelarie na lata
14:51A ja
14:54Zapomnę o
14:56Różnych naszych zaszłościach
14:57Również tych dotyczących Kamila Gryca
15:00To pański przyjaciel, prawda?
15:04To co zrobi Paulina
15:08Zależy tylko i wyłącznie od niej
15:15No dobrze
15:17Ma pan dar przekonywania
15:20Więc niech ją pan przekona
15:23Bo ja bez mojej żony żyć nie mogę
15:30Pan bez swojej
15:33Pewnie też nie
15:49Znowu mamy zajęcia na ścieżniku
15:52Ja chyba jakieś korki będę musiał od ciebie wziąć
15:54Mniej gadaj, a więcej śpisz to nie będziesz musiał
15:58Dzień dobry
16:00Serio się jeszcze gniewasz na mnie
16:02Lepiej powiedz co robimy po południu
16:04Ja idę do bistro, ale ty nie wiem
16:06A wiesz ja też?
16:07No chyba nie
16:09Ale jak sobie przypomnę tą szarlotkę na ciepło to chyba z wami pójdę
16:12No ja też chyba
16:14Wiejska piękność przyjechała do Mostowiaka i to z torbą słoików
16:18Jesteś beznadziejny wiesz?
16:20A co ja powiedziałem?
16:22Hej Mateusz
16:22Majka
16:25Cześć
16:27Przepraszam ale ja nie mam zbyt wiele czasu
16:29Nie no nie ma problemu to ja przepraszam, że tak bez zapowiedzi
16:32Później jechał do Warszawy to się z nim zabrałam
16:37Lubisz kołomki?
16:39Tak, moja babcia często je robi
16:42To może moje też będą ci smakować, akurat wczoraj zrobiłam
16:49Proszę
16:52Ładnie tu macie
16:54Kawiarnia, sala wykładowa, uczelnia
16:56Wielki świat
16:58No duży obiekt
17:02Może ty zły jesteś, że przyjechałam co?
17:04Nie, nie, dlaczego nie?
17:07Bo wiesz ja już tak mam
17:09Co w sercu to na języku
17:13Lubię cię
17:16No i wiesz, nieraz człowiek ma tylko raz w życiu okazję, żeby
17:21Poznać kogoś fajnego i
17:23Nie no po prostu nie mam zamiaru zmarnować tej szansy
17:31Kuzyn dzwoni, muszę się zbierać
17:34Ale
17:38Za lemonietki
17:43Hej
17:44Hej
17:46To
17:48Jest mój numer
17:51Jakbyś był w okolicy
17:54Ja akurat byłem tylko przejazdem i raczej nie mam zamiaru tam pracać
17:58Jak ty nie zamierzasz?
17:59A ślub mojego brata za nie cały miesiąc?
18:02Tak?
18:03Nie no super, no to musisz mnie odwiedzić koniecznie
18:09Tak wiem, zachowałem się jak dupek
18:13Ale po prostu jak widzę jak ten Mostowiak na ciebie patrzy to mnie
18:17Krew zalewa
18:18Majka no...
18:20Ile jeszcze zamierzasz się na mnie gniewać, co?
18:25Ja wiem, że ja nabroiłem, ok? Ja rozumiem to
18:29I naprawdę dałbym wiele, żeby to wszystko odwrócić i żeby wszystko wróciło do normy, ale no...
18:36Ale w jednym nie kłamałem
18:46Kocham cię i zależy mi na tobie
18:53I naprawdę staram się, ja wiem, że widzisz, że się staram być lepszy, żeby to wszystko wróciło do tego jak
19:00było kiedyś
19:03A musisz dać mi szansę
19:05A musisz dać mi szansę
19:15Chodź tu
19:23A z Mostowiakiem i tak byś się zanudziła na śmierć
19:28To w takim razie widzimy się jutro w sądzie i przepraszam za to zajście
19:32Nic się nie stało
19:33Dziękuję za wyrozumiałość
19:35To ja dziękuję za wszystko, do widzenia
19:38To do widzenia
19:40Jesteś już wolny?
19:42Tak
19:44Co ci mówił Jabłański?
19:47Straszył cię?
19:48Nie, uważał na słowa, bardzo się pilnował
19:50Na koniec tylko
19:53Jedna mała, zawoalowana groźba
19:56Więc niech ją pan przekonę
19:59Bo ja bez mojej żony żyć nie mogę
20:03Pan bez swojej... pewnie też nie
20:08Tak
20:10Jak tylko wszedł zacząłem go nagrywać, ale...
20:14Chyba nam się to nie przyda
20:15Ale uprzedzałem cię, żebyś nie brał tej sprawy
20:18Teraz to jestem pewien, że dobrze zrobiłem
20:21Musimy pomóc tej dziewczynie się z tego wyplątać
20:26Robimy swoje
20:28Ty współpracujesz z prokuratorem, ja skupiam się na Paulinie
20:33Tylko on tak łatwo nie odpuści
20:36Ale dorwiemy z okien syna
20:40Sympatyczna dziewczyna
20:41Co chcieć?
20:43Stary, czy ty się musisz we wszystko wpierdzielać?
20:45O Jezu, ale co ty się rzucasz?
20:47Dziewczyna grzecznie cię poprosiła
20:51Chłopaki!
20:53Chłopaki, cześć
20:54Chodźcie, byliśmy mówieni przecież
20:55Co ci chodzi?
20:57Chodź, zostawia się kumpla samego na placu mojego
21:00Chodź
21:02Dzień dobry, Janek
21:03Dzień dobry
21:04A to już?
21:07A mnie jest wszystko jedno
21:08Możecie tu zostać, możecie wyjść
21:10Nie mamy żadnych tajemnic
21:12Zamknij drzwi
21:24Siadaj
21:25Ja postoję
21:27Siadaj, powiedziałem
21:42Pytam po raz ostatni
21:45Kiedy masz zamiar ożenić się z moją córką?
21:50Koniec wykrętów
21:52Zrobiłeś dziewczynie dzieciaka, to zachowaj się jak człowiek z honorem
21:55O, ty masz może popcorn?
21:57Cicho
22:19Cześć
22:20Cześć
22:21Wszystko w porządku?
22:23Tak
22:31Zobacz
22:34Zobacz
22:34Wypisuje do mnie wyzwania
23:05Nie daje mi spokoju
23:07To z
23:07Z
23:07Ja mogę pana zapewnić, że będę płacił alimenty
23:10Ty myślisz, że tu chodzi o pieniądze?
23:11Uznam dziecko za swoje, dam mu nazwisko i będę brał udział w jego czynnym wychowaniu, ale nie mogę ożenić się
23:16z Justyną, bo...
23:18No, no słucham
23:20Chętnie się dowiem, jakie to obiektywne przyczyny stoją na przeszkodzie, żebyś się ożenił z moją córką
23:29Bo jej nie kocham
23:33A ona nie kocha mnie
23:42I tu się mylisz
23:52Justynko, chodź do nas na chwilę
23:59Byłam naiwna, myśląc, że pozwoli mi odejść
24:08Masz prawo do własnej decyzji
24:11Najgorsze w tym wszystkim jest to, że cały czas go kocham
24:15Tylko nie jestem w stanie być z kimś, kto ma na sumieniu ludzkie życie
24:34Andrzej, nie słyszałeś tego?
24:45Andrzej, nie słyszałeś tego?
24:54Pewnie myślisz, że jestem żałosna
25:00Jak można kochać kogoś, wiedząc o nim to wszystko
25:12I życie i mój zawód nauczyły mnie, żeby nikogo nie oceniać
25:23Ale mam nadzieję, że nie zmieniłaś zdania
25:27Nie
25:30Ale chyba powinnam zmienić adwokata
25:32Andrzej, martwię się o ciebie, o twoją żonę
25:35Niepotrzebnie was w to wszystko wciągnęłam
25:38Chyba najlepiej by było, gdybym się wycofała
25:40Ale jeśli to zrobisz, to utwierdzisz swojego męża, że to co robi ma sens
25:44że jego metody działają
25:47O mnie się nie martw, ja sobie poradzę
25:50A jeśli nie czujesz się bezpiecznie, to poprosimy o wzmocnienie ochrony
25:54Nie, to nie jest tak, ja byłam przekonana, że
25:56że Igordami odejść, że to będzie łatwiejsze
25:59A teraz wiem, że to będzie walka do upadłego
26:01Ale walczysz o siebie, o swoje życie, o niezależność
26:06I odzyskasz to
26:09Tylko na to potrzeba
26:13czasu, determinacji i cierpliwości
26:20Moja córka cię kocha
26:22Tak mi powiedziała
26:26Cześć
26:36Będziecie mieli dziecko
26:38A więc i ślub
26:41Ale o resztę nie musisz się martwić
26:44Poprzeczka poszła w górę
26:46Ja...
26:47Ja chciałbym przejść już na emeryturę
26:51Nie ukrywam, że
26:52Bardzo by mi się przydał ktoś, kto poprowadziłby firmę
26:57Oczywiście pod moim czujnym okiem
27:03No...
27:04I co ty na to?
27:10Nie musisz teraz podejmować decyzji
27:12Przemieśl sobie na spokojnie, to są ważne decyzje życiowe
27:16A ja nie jestem jakimś potworem bez wyobraźni
27:20Ale pamiętaj
27:22Dobrze jest być uczciwym facetem
27:25Mówi ci to człowiek doświadczony
27:28Który wie, co jest w życiu ważne, a co nie
27:34Chodź kochanie, zgłodniałem
27:46Chodź kochanie, zgłodniałem
28:03To co...
28:04Za taką kasę to chyba i gadałbym się kupić
28:08A ty ma, ty co o tym sądzisz?
28:10Szkoda mi tej dziewczyny
28:15Mi też
28:17Z niej tatuś ją pewnie tutaj siłą ściągnął
28:25Kochanie, poczekaj na mnie w samochodzie, ja jeszcze coś załatwię, dobra?
28:33Dziękuję
28:33Proszę
28:36Przepraszam
28:36Macie tutaj może jakąś stołówkę albo kawiarnię, gdzie mogłabym chwilę zaczekać?
28:41Tak, kawiarnia tam jest
28:42Ok
28:45A ty czekasz na Tomka?
28:47Nie, nie, na ojca
28:49A ty znasz Tomka?
28:51No tak, jestem jego...
28:54Koleżanką z roku
29:00Co się stało?
29:02Mój ojciec
29:04Boże, co za kompromitacja
29:07Poczekaj, nie powinno się tak wynerwować
29:09Wiem
29:12Który to miesiąc?
29:14Ósmy
29:16Mam termin w grudniu
29:17Na święta
29:19Ja już nie wyrabiam
29:21Mój ojciec mnie tutaj zaciągnął i kazał mu powiedzieć Tomkowi, że go kocham
29:26Chce, żeby on się ze mną ożenił
29:30To jest z tobą okropne
29:36A... a kochasz go?
29:40Ale ja nie chcę jego litości
29:48Cześć kochani, gdzie jesteś?
29:49No już, zaraz wracam
29:52Mam tylko pewien pomysł
29:53Jeśli to jest głupie, to powiedz mi od razu, dobrze?
30:22Zapraszam
30:23Dzień dobry
30:24Dzień dobry, dzień dobry
30:25Cześć kochanie
30:26Cześć koleg
30:29Przepraszam, mam wrażenie, że tak zdołowałam Andrzeja moim kiepskim stanem psychicznym
30:34Nie chciałabym, żeby wyszło, że się wprosiłam
30:36Nie, nie, naprawdę nie ma żadnego kłopoty
30:39Zresztą dzisiaj przy śniadaniu rozmawialiśmy o tym, żeby zaprosić panią Paulinę do nas
30:43Prawda?
30:44Tak, absolutnie
30:45No, to czego się pani napije?
30:48Przepraszam, bo myśmy...
30:49Myśmy zaprosili panią na kolację, ale nic nie jest gotowe, więc...
30:53Na spokojnie
30:54Mam nadzieję, że wspólnymi siłami sobie jakoś poradzimy
30:59Kawę, herbatę, wodę?
31:00Woda
31:07Dzień dobry
31:10Halo?
31:11Hej, możesz gadać?
31:12Czy już wróciłaś z ojcem do domu?
31:14Nie
31:15Czekam na niego w tej waszej kawiarni
31:18Może tu porozmawiać z tym swoim znajomym
31:21Jezu, Jezystyna, tak mi przykro jest, naprawdę przepraszam cię za tą całą sytuację
31:26Wiesz co, to...
31:26Czekaj, bo tu nie jest rozmowa na telefon
31:29Poczekasz tam mnie, do ciebie przyjdę
31:30A ty nie idziesz z nami do bistru?
31:34Później wpadnę
31:41Kochanie, wygląda na to, że do...
31:42Spaghetti mamy wszystko poza...
31:46Makaronem, serem
31:46Może być trochę wina jeszcze kupiłem
31:49Dobrze, to pójdę do sklepu
31:50Co dobra?
31:51Przepraszam
31:53Kamil?
31:54Jesteś gdzieś na mieście?
31:56W domu, a co?
31:58Padł mi akumulator dosłownie zło koło was
32:00Podjechałbyś z kablami?
32:02A to ja jestem pomoc drogowa, czy co?
32:04Nie, Jęcz, tylko poratuj kumpla
32:05Wyślę ci pineskę
32:07Dobra, zaraz będę
32:08Kochanie, to idę do sklepu
32:09Po drodze jeszcze tylko pomogę Kamilowi odpalić auto
32:14Poradzisz sobie?
32:15Jasne, oczywiście już sobie poradzimy
32:17Dobra
32:20Chyba zepsułam wam wieczór
32:22Nie, nie, my często mamy takich spontanicznych gości
32:25Słuchaj, przejdźmy na ty, naprawdę będzie prościej
32:27Magda
32:27Paulina
32:28Paulina, wina?
32:30Z chęcią
32:31No, cudownie
32:32Ja, będę ci tylko troszeczkę towarzyszyć
32:35Nie bardzo mogę ze względem na serce, ale to mi się przyda chyba
32:43Halo?
32:45Słuchaj, ale to miejsce, które mi wysłałeś to jest jakaś knajpa
32:50No i bardzo dobrze, to zajrzyj do środka
32:55A to jest jakiś żart?
32:57Nie, to nie jest żart, po prostu chodź i pogadamy
32:59Musiałem cię wyciągnąć gdzieś, no bo
33:02To nie jest sprawa ani na telefon, ani na kancelarii
33:04Tym bardziej na twoje mieszkanie
33:06Magda nie może o tym słyszeć, po prostu
33:08Nie
33:15No, to opowiadaj, bo umieram z ciekawości
33:17Andrzej nic nie chce mi powiedzieć
33:20Zasłaniaj się tajemnicą adwokacką
33:22Jak się poznaliście?
33:24Ty i twój mąż
33:25To długa historia
33:28Mamy czas
33:30Facet maczył palce w zleceniu zębójstwa
33:33Niejednego
33:35Także gość nie ma skrupułu
33:39Poznałam go w trudnym momencie
33:43Długo uciekałam przed przeszłością
33:47Przed inną miłością, która mnie
33:51Przeczołgała
33:54Złamała mi serce
33:55Andrzej?
33:59Nie, możesz być z mną szczera
34:00My nie mamy przed sobą żadnych tajemnic, także
34:05Po tym, czego świadkiem byłem dzisiaj, to jestem przekonany, że to nie ja i nie Aldona jesteśmy na pierwszej lini
34:10strzału, tylko ty i twoi bliscy
34:13Po prostu musisz wiedzieć, z kim zadzierasz
34:16Zapoznaj się z tym
34:17To dzisiaj trafiło do prokuratury
34:21To widział tylko prokurator, Aldona i ja
34:25Nie chcę cię straszyć, ale musisz wiedzieć, z kim idziemy na czołówkę
34:30I nie będziemy bezpieczni, dopóki facet nie trafi za kratki
34:40Przepraszam cię, kochanie, wstyd mnie, że tak ci wiesz, głowę zawracam moimi problemami
34:44Daj mi łyżeczkę
34:46Ale już uchodzę na prosto, powoli
34:49Wzięłam dodatkowe sprzątanie
34:51No i mamuś, po co? Mówiłam cię, że to biorę na siebie
34:54Nie mamaby, dziecko
34:57O, a to jest Mateusz
34:58Mateusz, chodź, pozajmuj mamę
34:59Dzień dobry
35:02Ale ty, kochany chłopak jesteś
35:04Boże, ja nie wiem, jak ja mam ci dziękować za pomoc w załatwieniu odroczenia spłaty tego mojego długu
35:11O Boże, co ja powiedziałam, ale jak mam panu dziękować
35:16Ojej, przepraszam, ja to taka prosta kobieta jestem, ale proszę się nie kniewać
35:20Ja też jestem prosty chłopak i proszę nie mówić do mnie na pan, bo i ja się obrażę
35:27Pączki przywiozłam
35:29Specjalnie dla ciebie
35:31Własnej roboty
35:35No dobrze, a skoro już tak szczerze rozmawiamy
35:40O, jesteśmy dorosłymi kobietami, więc jak to było między tobą a Andrzejem
35:47Nic nie było, to znaczy ja byłam w nim szaleńczo zakochana, ale on był nieprzyzwoicie wierny swojej żonie Marcie
35:57No tak
36:00Mogę sobie to wyobrazić, ma tą przypadłość
36:04A potem zdarzył mi się jeden romans, drugi, aż w końcu pojawił się Igor
36:13I moje życie
36:17Na nowo nabrało sensu, barw
36:21Byłam kochana, noszona na rękach, obsypywana komplementami
36:28Docierały do mnie w pewnym momencie
36:30Sygnały, informacje, że coś jest nie tak, że
36:33Że być może Igor nie jest zwykłym biznesmenem
36:39Ale chyba wolałam czego nie słyszeć
36:45Wypierałam to
36:49Wolałam żyć
36:51W bajce?
37:00A dzisiaj
37:02Przez chwilę
37:04Poczułam coś takiego
37:07Strach
37:09Że być może już nigdy mnie nikt nie będzie tak kochał jak on
37:27Tylko, że prawdziwa miłość nie polega na tego typu kompromisach
37:34Żebyś miała z siebie rezygnować, musisz o siebie zawalczyć
37:38A on, jeżeli naprawdę cię kocha
37:42Prawdziwie, to powinien pozwoli ci odejść
37:47Ciekawa
37:49Dokładnie to samo powiedział mi Andrzej
37:56Najpierw dostałem gołąbki od Bogny
37:58Teraz pączkę do małej Majki
38:01Ale naprawdę nie wiem, kto to wszystko zje
38:04Ja wiem kto
38:05W takich sprawach możesz na nas liczyć
38:09A, Jezu, zapomniałam
38:13Kinga się spieszyła, ale możesz jeszcze ją złapać na zapleczu
38:16A, dobra, dzięki, jasne
38:24I co?
38:27Myślisz, że Mateusz i Bogno to się uda?
38:32Ona naprawdę się stara
38:35Zrobiłam gołąbki, przyjechała
38:38To jest niezła laska
38:41No ale nie w typie Mateusza
38:44No tak, w typie Mateusza jest tylko Majka
38:48Tylko Majka jest zajęta
38:49A jej chłopak to łajza
38:51No co poradzisz?
38:53Jak to mawia klasyk, serce nie sługa
38:55Ale może jest dla mnie nadzieja jeszcze
39:00Ojciec Justysi
39:03Ostatnio tak dopierszył do pieca
39:06Że no ja nie wiem, czy Tomasz się nie zgłosi
39:09Ale że co?
39:11Przyjmie propozycję nie do odrzucenia?
39:14Cholera go wie, ale no
39:16Ja widziałem jak się łamał
39:19Ale nie mów o tym nikomu
39:22Nikomu?
39:33Trzymaj, się przeziębisz
39:35Dziękuję, musiałam się przywietrzyć
39:38Rozumiem
39:40Czasem trzeba posłuchać swoich myśli
39:42No, ja swoje słyszę chyba zbyt wyraźnie
39:46Chyba muszę je przestać ignorować w końcu
39:49Wracam, zaraz mówię całą kindzerze posprzątam
39:51No właśnie próbowałem ją złapać, ale już nie miałem okazji
39:55Była jakaś sprawa z Miśkiem
39:56Musiała wrócić do domu
39:57Ja byc zabraż zamknę
39:59No to ci pomogę
40:00Nie no, co ty
40:01No ale takiej propozycji się nie odrzuca
40:03Bo ja już drugi raz nie zaproponuję
40:06Dobra
40:50Zdjęcia
40:57Rozmawiałam z Pauliną, opowiedziała mi
40:59Wszystkie pikantne szczegóły waszej znajomości
41:02Ale...
41:04Nie zaraz, no
41:05Przecież nie było żadnych pikantnych szczegółów
41:08No nie podpuszczaj mnie
41:09No...
41:10Przepraszam Cię
41:15Przepraszam Cię
41:16Halo?
41:17Jak się udała kolacja z moją żoną?
41:21Przepraszam
41:25Mam nadzieję, że przekazał jej Pan to, o co prosiłem
41:32Paulina nie zmieniła zdania i nie zmieni
41:34I tu się Pan myli
41:37Swoją drogą
41:39Popełnia Pan wielki błąd
41:42Ja mam nadzieję, że
41:44Bardziej Panu zależy na rodzinie
41:48Nagrywam te rozmowy, to po pierwsze
41:51A po drugie, jakiej przyszłości chce Pan dla kobiety, którą Pan rzekomo kocha?
41:56Ona chce odjeść i uwolnić się od Pana
42:00Pozdrowienia dla szanownej małżonki
42:09Wszystko okej?
42:11Kto dzwonił?
42:13Kamil
42:14Żeby...
42:15Żeby podziękować za pomoc
42:19To miłe
42:22Chodź, Ty zmywasz
42:23Idę, idę
42:34Podjęłam dzisiaj decyzję
42:37Zostaję się z Tomaszem
42:40Majka, już to przerabialiśmy
42:43Ale nie, tym razem na serio
43:07Tomek, musimy porozmawiać
43:11Mój ojciec zmarł na zawał
43:37Mój ojciec zmarł na zawał
43:58Mój ojciec zmarł na zawał na zawał na zawał na zawał na zawał
44:09Dostał bardzo prosty komunikat
44:10I może to coś zmieni
44:12Ten facet od komputera
44:14Dyrektor Sowiński
44:14Chyba chce Wam zaszkodzić
44:16Gdyby nie to, że masz obitą mordę, sam bym się przyłożył
44:20Mój ojciec zmarł na zawał na zawał na zawał na zawał na zawał na zawał
Comments

Recommended