00:00Na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na
00:04Starasz się jak ja, by noc była cicha
00:10Budzisz się i znika czar
00:16Co przyniesie dzień i na wiele pytań
00:21Odpowiedzi nie szukaj sam
00:26M jak miłość, M jak miłość
00:29Krew i wino, nagły blask, gdy kochasz pierwszy raz
00:36Em jak miłość, serca siła, którą masz
00:44Na zły i dobry czas
01:05W sercu Marii pojawiło się wyraźne, niepokojące ukłucie
01:11Mam czuć się zazdrosna?
01:13A co taka młoda, piękna, atrakcyjna dziewczyna mogłaby widzieć w takim starym pierniku jak ja?
01:18A może staniesz na kolacji?
01:21Głoska kuchnia, powiadasz?
01:24Uwielbiam
01:28Stęskniłam się za tobą, wiesz?
01:31Czy Marii uda się wygrać z piękną rywalką i zatrzymać męża przy sobie?
01:56Wiem, że ciebie to będzie Karli, ale już
01:59Brzmi
02:03Cześć
02:08Zaspałam
02:09O, cześć
02:10Cześć, dziękuję ci, że się nim zajęłaś
02:16Zrobię sobie kawę, a potem się z tobą pobawię, co?
02:25Ojej, jestem tak zmęczona
02:29Artur wrócił późno, obudził mnie, a potem nie mogłam zasnąć
02:34A to jakieś wezwanie do pacjenta?
02:37Nie, nie
02:38U Janny w domu była awaria, no jak to w niedzielę nie mogła wezwać hydraulika
02:45Aha, i wezwała internistę
02:56Marysiu
02:58Usiądź
03:00Obudź się
03:02A ja zrobię ci kawę
03:04Dobra?
03:21Zabrz
03:23A ja
03:23A
03:27A
03:28A
03:58KONIEC
04:02KONIEC
04:30przez Dokétrędy.
04:32Wszystkiego najlepszego!
04:36Cześć.
04:37O, cześć kochanie, cześć.
04:39Kto jest HEX głodny?
04:41Rzb widzisz?
04:42Mały szaleje po nocach, a babcie teraz szaleje
04:45z przetworami z dyni.
04:47Ale ty zmizerniałaś, jak ty się odżywiasz?
04:51Wszystko w porządku?
04:53Tak, trochę tęsknię za domem i domową kuchnią.
04:57O, a dzisiaj będą gołąbki. Przyjedź.
05:01Jak tylko skończę ten przeklęty artykuł, to biorę u teatry kilka dni wolnego i przyjadę do ciebie na weekend z
05:08przysmakami z domu.
05:12Dobra, deal. Ja się zbieram do szkoły. Także pa wszystkim.
05:17Pa, kochani. Trzymaj się, pa, pa.
05:19Dzień dobry miłym panom.
05:22O, nareszcie wstałeś. Cześć.
05:24Mam do ciebie prośbę. Mógłbyś dodać płynu do spryskiwaczy? W samochodzie oczywiście.
05:29Arturku, jak będziesz w garażu, przynieś mi skrzynkę z pustymi słoikami, dobrze?
05:35A potem zerkniesz na mój artykuł, bo po prostu się kompletnie pogubiłam. Straciłam jakiś taki dystans.
05:40Oczywiście tak.
05:41Super, pa.
05:49No, to po kolei. Tak.
05:59No i co? Podenerwujesz się?
06:04No to normalne, pierwszego dnia w nowej szkole. Ale na pewno jeszcze dziś poznasz kogoś fajnego.
06:11No, jedną koleżankę już masz, Hanie.
06:15No, super.
06:18No to co, jak już nie jesz, to ruszamy za pięć minut, ok?
06:20No, dziękuję. Nie trzeba było. Nie mam siedmiu lat.
06:38Nie za bardzo go...
06:43nie ańczysz.
06:47Wiesz, to już jest...
06:52Jest duży chłopak. Wiesz, co ja robiłem w ósmej klasie?
07:01Musiałem już dbać sam o siebie.
07:04A ty mu robisz ciastajaczka do szkoły.
07:10No, ale to jest chłopiec, który nigdy nie dostał takiej opieki, na jaką zasługuje dziecko.
07:21A ja dostanę to ciasteczko.
07:30Dzień dobry, zapraszam do środka. Mama już wstała. Dzień dobry.
07:33Ale my do ciebie. Chcieliśmy ci bardzo, bardzo serdecznie podziękować.
07:37Za uratowanie mi życia.
07:39Rozumiem, antybiotyki zadziałały, tak?
07:40Jak marzenie.
07:41I w związku z tym chcielibyśmy ciebie i Marysię dzisiaj zaprosić do nas na kolację.
07:46Świetny pomysł, ale może innym razem, dobrze?
07:49To się tak zawsze mówi, a potem nie ma czasu.
07:52A ja byłam dzisiaj na targu rano, zrobię czerninę, zawsze mi wychodzi taka pyszna...
07:58Nie wątpię, nie wątpię.
08:00Urodziny dzisiaj ma.
08:01No, więc sami rozumiecie, że...
08:03Dajmy już o siły.
08:05A, no tak to oczywiście.
08:06Dzień dobry.
08:07Bardzo dziękuję, ale przepraszam was bardzo.
08:08Ja muszę już...
08:09No do pracy muszę lecieć, tak?
08:11Dzięki.
08:15Boże, jaki wstyd.
08:16A my tak z pustymi rękami.
08:18Zasienko, ale skąd moglibyśmy wiedzieć, no?
08:21To co, wstąpimy do Wasienki na karkac?
08:23Umowy nie ma jeszcze, nie wszystko stracone, ale mamy bardzo mało czasu.
08:27Niech wszyscy widzą, że Żakowie mają szeroki gest.
08:32No już, lecimy.
08:43Odprowadzicie?
08:47Spokojnie, żartowałam.
08:50Leć, powodzenia.
08:55Pa?
08:57Pa?
08:59Pa?
09:30Proszę.
09:32Cześć.
09:33O, cześć.
09:34Mogę ci zająć chwilę?
09:35Jasne, wchodź.
09:36Ja myślałem, że ty masz dzisiaj wolne.
09:39No, bo mam.
09:43To dla ciebie.
09:46Piękne, dziękuję ci bardzo.
09:48Ale...
09:50Takie...
09:52Krwisto-czerwone takie.
09:54Piękne.
09:55Skąd wiedziałaś, że mam dzisiaj urodziny?
10:00Nie wiedziałam.
10:01Chciałam ci podziękować za tę pomoc, za warią.
10:05Sama bym tego nie ogarnęła.
10:07W takim razie, wszystkiego najlepszego.
10:16Dzięki.
10:24Słuchaj...
10:25No akurat mam okienko.
10:27To może napijesz się ze mną w rodzinowej kawy?
10:31Tak, pewnie.
10:36No i okazało się, że piec też jest do wymiany.
10:40Kuzynka poprosiła mnie, żebym się tym zajęła, więc dzisiaj pojedę do Grudka i może w sklepie pomogą mi wybrać.
10:46A może pojadę z tobą?
10:48Trochę się na tym znam.
10:49Nie no, przecież masz urodziny. Pewnie wieczorem imprezę.
10:55To pojedziemy jutro.
10:57A co do imprezy, to...
11:01Jesteś pierwszą osobą, która mnie złożyła.
11:03Życzenia.
11:09O, przepraszam cię.
11:11O, córka, słuchaj, jest nadzieja, jest nadzieja.
11:14No, cześć kochania.
11:17Hej tato, ja tylko na chwilę, bo pewnie jesteś w pracy.
11:20Słuchaj, no dla ciebie zawsze mam czas.
11:24Słuchaj, tato, a mógłbyś przelać mi trochę kasy? Niedługo jedziemy na wycieczkę i mam trochę wydatków. No, sam rozumiesz.
11:32Basia, zadzwonię do ciebie za chwilę dobrze i wtedy porozmawiamy o tym twoim budżecie. No, teraz nie mogę. No, pa.
11:43No, niestety.
11:47A może po prostu już jestem za stary i oni uznali, że tak to w niej będzie przemiejszać ten dzień.
11:51Daj spokój.
11:53No co, na czasu nie oszukasz.
11:54No, akurat w twoim przypadku to upływ czasu nie ma najmniejszego znaczenia.
12:04Hej tato.
12:05O, cześć.
12:08Tak.
12:11Ej, przyjmujesz ci się, bo zainstalowałam się u ciebie w kabinecie. Mnie drukarka wysiadła.
12:18Jasne, nie ma problemu. Ja i tak wpadłam tylko na chwilę, więc tak, już się zbieram.
12:28Do zobaczenia.
12:28No, cześć, cześć.
12:29Cześć.
12:38Cześć.
12:39Ej nowy, podaj.
12:41No weź.
12:43Mógłbyś się ruszyć, brakuje nam jednego do drużyny.
12:47Mam zwolnienie, nie mogę.
12:48A co ci jest?
12:50Nie interesuj się.
13:06Cześć.
13:15Cześć.
13:18Cześć.
13:19Cześć.
13:20Cześć.
13:41Cześć.
13:42Cześć.
13:43Cześć.
13:46Cześć.
13:50Cześć.
14:11Cześć.
14:12Cześć kasę.
14:13Biżuteria, sprzęt.
14:15Coś tam widziałeś u nich?
14:17Mam ich okreś?
14:19Tam okreś, zaraz okreś.
14:23Podzielić się z rodziną.
14:27Wieczorem będę czekał.
14:29Tam, przy tej rzece.
14:31Przy domu.
14:33Ja ich nie okradnę.
14:34I tobie też nie dam.
14:36Możesz mi nawet zatłuć.
14:38Ciebie?
14:42O co?
14:49Ostra cholera.
14:51Wiesz?
14:53Wystarczy lekko nacisnąć, wchodzi jak masło.
14:58Jak mi nie załatwisz tej kasy,
15:01to powycinam buźkę tej twojej nowej mamusi tak,
15:06że żaden chirurg,
15:08za żaden szma już nic z tym nie zrobi.
15:11No?
15:14To co?
15:16Widzimy się dzisiaj wieczorem.
15:20O!
15:37No zrobiłem tutaj parę uwag na marginesie,
15:40ale tak poza tym to naprawdę świetna robota jest.
15:42Naprawdę?
15:43Mhm.
15:44Czyli nie zbywasz mnie?
15:45Nie, no daj spokój skąd.
15:48Gratuluję.
15:49Okej, dobra.
15:50Teraz mam akurat dłuższą przerwę,
15:52to będę mogła przejrzeć i uwagi dodać.
15:56Dziękuję.
15:57Proszę bardzo.
16:01Dobra.
16:03Wychodzę, nie pomyślałam.
16:04Zapomniałam.
16:06Mój samochód jakoś tak dziwnie działa, sprzęgło.
16:10O, że mógłbyś ciś wieczorem, może się przejrać z nim?
16:14A.
16:15Ja wiesz, że masz jakieś inne plany.
16:18Najwyraźniej nie mam.
16:20Dzień dobry.
16:20Dzień dobry.
16:21Dzień dobry.
16:22Dzień dobry.
16:23Można?
16:23Tak proszę, proszę.
16:28Hej.
16:35Boże, Franek, co ci się stało?
16:37Pokaż się.
16:38Nic, zostałem piłką na WF-ie.
16:40No ale jak na WF-ie?
16:41Przecież ty nawet nie ćwiczysz.
16:43Dlaczego nikt do mnie nie zadzwonił?
16:45Głosił pielęgniaki?
16:46Nie, proszę, spokojnie.
16:48Nic mi się nie stało.
16:51Zresztą to moja wina.
16:53Mogły mnie siedzieć w tak blisko boiska,
16:56ale chciałam chociaż popatrzeć, jak inni grają.
16:59Proszę nie robić z tego afery.
17:02Nie chcę mieć pod górkę w nowej szkole.
17:04No dobrze.
17:07Na pocieszenie w domu czeka na ciebie paczka od kolegów z klubu.
17:12Co?
17:12Dzisiaj przyszła.
17:14Od jakich kolegów?
17:15Nikt mi nie sobie powiedział.
17:17No może chcieli ci zrobić niespodziankę?
17:20Zapnij pas.
17:24Proszę bardzo.
17:26Super.
17:28Chodź kochanie.
17:29Do widzenia.
17:30Cześć Tosia.
17:31Do widzenia.
17:33No chodź.
17:35No chodź.
17:52No chodź.
17:54Cześć Tosia.
17:55Dobre.
17:56Nie wiem, chodź.
17:56No chodź.
17:56Przedaję.
17:59Przedaję.
18:06O, cześć, wejdź.
18:13Coś się stało?
18:17Zostawiłaś to w swoim gabinecie.
18:20Myślałam, że chciałaś może przeczytać.
18:24Jeszcze to.
18:31Dziękuję, niepotrzebnie się fatygowałaś.
18:39Możemy pogadać?
18:42Tak, proszę.
18:50Ciągle was razem widzę, ciebie i tatę.
18:54Rozmawiacie, piecie kawę.
18:57Wyważ go, prosisz go o pomoc w domu.
19:01Nie wiem.
19:02Może mi odbija?
19:05Może ty interesujesz się moim ojcem?
19:10Nie.
19:12Nie wiem, może z boku to jakoś słabo wygląda,
19:16ale nic mnie z Arturem nie łączy.
19:18Poza zwykłą koleżeńską relacją.
19:26Bardzo go polubiłam, także jako człowieka.
19:29Od początku wyciągnął do mnie rękę.
19:33Wiesz, docenia mnie w pracy.
19:35Zawsze stara mi się pomóc.
19:38Po prostu...
19:41Nie wiem, może...
19:43Nie jestem do tego przyzwyczajona.
19:46Po tym wszystkim.
19:49Zresztą nieważne.
19:51Ale spokojnie...
19:53Nie musisz się martwić o mnie i o swojego ojca.
20:04Mam nadzieję, że jesteś ze sobą szczera.
20:13Ja nie chcę, żeby coś rozwaliło tą rodzinę.
20:18Wiesz, i...
20:19Może ty jesteś w porządku, ale...
20:22Facetom w tym wieku czasem naprawdę odbija, więc...
20:26Zachowaj czujność.
20:47Jesteś głodny?
20:48Zaraz odgrzeję obiad.
20:52A zjadłeś te kanapki?
20:54To daj pojemnik.
20:55Od razu umyję.
20:57Ja...
20:57Przepraszam.
21:00Ja go zgubiłem.
21:01Zostawiłem go na parapecie, a potem już go nie było.
21:06A...
21:07No trudno.
21:08Nic się nie stało.
21:10A...
21:10Paczka.
21:38Nie rozumiem.
21:39Dzwoniłam do centrum.
21:40Powiedzieli, że przeniósł to ktoś z klubu.
21:45Zaraz zadzwonię do twojego trenera.
21:47Nie.
21:47Nie, nie, nie warto.
21:49To tylko taki głupi żart.
21:52Proszę tam nie dzwonić.
21:57No dobrze.
21:59Zjedzmy obiad.
22:01Nie jestem głodny.
22:03Mogę się przejść?
22:08No dobrze, ale wróć zaraz, dobra?
22:20Cześć.
22:21O, cześć.
22:23Jakie piękne kwiaty.
22:25No.
22:26No.
22:28Dziękuję.
22:34To ja je stawię na łazonu.
22:37Nie, daj.
22:37To ja sama.
22:45A, to ty.
22:46Myślałam, że to Franek.
22:48Tylko ja.
22:49Twój stęskniony mąż,
22:51który na dodatek
22:53wziął pierwszy raz od tygodni
22:55trochę wolnego,
22:56żeby spędzić z tobą trochę czasu.
22:58Jesteśmy sami?
23:00Tak.
23:02Naprawdę?
23:03Tak.
23:06Nie no, przystań.
23:08Bartek, zobacz.
23:11Franek dostał
23:12prezent od kolegów.
23:14No to chyba dobrze.
24:00O, hej.
24:02Co ty zrobisz?
24:03Ja przyszłam do mamy, do pracy.
24:06Jak skończy, to jedziemy
24:08po prezent dla wujka.
24:09Jak to do mamy?
24:14Moja mama tutaj pracuje.
24:16Jest policjantką.
24:17Nie wiedziałeś?
24:18Nie.
24:19Muszę iść.
24:21Ej, a będziesz u babci?
24:29Cześć.
24:30Hejka.
24:31Kto to był?
24:33Franek.
24:34A ten Franek od Bartka?
24:35Tak.
24:37Udzie mnie się jakoś zachowuje.
24:39No wiesz, miał trudne życie.
24:42Nie dziw się.
24:43Chodźmy.
24:48Dzwoniłam do ośrodka.
24:49Paszkę przyniósł im ktoś z klubu.
24:52O co tu w ogóle chodzi?
24:54Czy to jakiś okrutny żart?
24:56No nie wiem, dzieci są okrutne, no.
25:00Pewnie śmieją się z niego, że jest biedny i że chodzi w tych starych butach.
25:05Gdybyś widział jego minę, on nawet nie był zły, tylko jakiś taki przestraszony.
25:13Boże, a gdzie on się w ogóle podziewa?
25:15No pewnie gdzieś łazi po okolicy.
25:17Daj mu trochę luzu, naprawdę.
25:18Daj mu luzu.
25:20O, Franuś, no gdzie ty byłeś?
25:23Nad rzeką chciałem się przejść.
25:25Czy muszę iść wieczorem na tę urodzinę?
25:28Mam duże nauki.
25:30Jakie urodziny?
25:31No tego pana Artura, który tu był w piątek.
25:35Hania mówi, że jest jakaś impreza.
25:37Dzisiaj jest 27?
25:40No.
25:41Zapomniałem.
25:42Ja też.
25:43Dobra, zjadę później, jadę do sklepu.
25:45No ale już ci nałożyłam.
25:47Załatwię też przy okazji tę drugą sprawę.
25:50Frenny, jaka ty zjesz?
25:52A gdzie on się podział?
26:11Słuchaj, ten głupi żart z butami to nie przejmuj się tym.
26:19Ja też miałem młodość, nazwijmy to, z zawirowaniami.
26:28Miałem strasznie głupich kolegów, wiesz?
26:30Prawie sobie życie przed nich zepsułem.
26:35Ja wiem, że w twoim wieku opinia kolegów ma znaczenie, ale tak naprawdę trzeba robić swoje, wiesz?
26:41Mhm.
26:42Jasne.
26:47To jak skończysz, może zjedz obiad, który zrobiła Dorota, dobra?
26:50Znaczy twoja ciocia.
26:52Mogłeś w sumie tak zacząć do niej mówić.
26:54Będzie jej...
26:55Będzie jej miło.
26:56Bardzo jej na tym zależy.
27:00A ty sobie działaj.
27:11A Antoś się zjadł i zasnął.
27:14Zaraz, po co ja przyszłam?
27:20Artur, wszystko w porządku?
27:23Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam.
27:28Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam.
27:32Jeszcze raz, jeszcze raz, niech żyje, żyje nam.
27:38Niech żyje nam.
27:41O mój Boże, wszyscy zapomnieliśmy.
27:43Niech mu talent w medycynie nigdy nie przeminie, nigdy nie przeminie, bo nasz Artur to najlepszy lekarz w całej gminie.
28:01Bo nasz Artur to najlepszy lekarz w całej gminie.
28:18Na pewno nie chcesz z nami iść na imprezę?
28:25Nie mogę.
28:26Mam dużo zaległości.
28:29Hej, cześć, co robicie?
28:32Kupiłem Arturowi bon w sklepie sportowym, to sam sobie wybierze.
28:35On ostatnio bardzo dużo czasu spędza na siłowni.
28:38No.
28:38Myślisz, że ja też powinienem?
28:40No co?
28:41Nie, nie, w samym jeśni.
28:44Wziąłem też pieniądze dla podwykonawcy, to jutro nie będę musiał biec do bankomatu.
28:50Włożę pieniądze do sejfu, przebiorę się i od razu jedziemy, okej?
28:53Okej.
28:55A to co? Też dla Artura?
28:58Nie, no naprawdę, przepraszam cię bardzo, nie wiem jak mi to mogło wypaść z głowy, no po prostu.
29:04Nie wiem w jakim świecie ja żyłam, no zapomniałam, by leciało mi z głowy, no.
29:08Spójrz, Płanie, naprawdę zdarza się, ja to wszystko rozumiem.
29:10Nie, no ja, ja też przepraszam i uważam, że...
29:14Artykuł, ale to nie jest dobre wytłumaczenie, bo naprawdę nie ma dobrego wytłumaczenia na tą sytuację.
29:18No przykro mi.
29:19Ale wiesz co, ale jedno jest pewne, że byłeś, będziesz, znaczy zawsze jesteś tu pierwszy.
29:28To jest, wiesz...
29:29Cześć.
29:30Cześć, cześć.
29:31Dzień dobry.
29:32Cześć, cześć.
29:33Do wszystkiego najlepszego.
29:35No nie, no...
29:38Dziękuję.
29:38Jeszcze prezencik.
29:39Dziękuję.
29:40Najlepszego.
29:41Za pamięć.
29:42Ale co się stało?
29:43A, nic, nic, słuchajcie, zaraz wam opowiem o kompromitacji naszej rodziny.
29:47Chodźcie, chodźcie, rozbierajcie się.
29:49Zapraszam.
29:50Cześć, cześć.
30:30Cześć, cześć.
30:51Cześć, cześć.
30:54Co tak późno?
30:55Przez miałem sobie iść.
30:57Co tam masz?
30:58Pokaż.
30:58Dawaj.
31:10No...
31:10Jestem z ciebie domy, synko.
31:15A, słuchaj, jakbyś wydało, że to zginęło i zaparte.
31:23Nic nie wiesz, nic nie widziałeś.
31:25Zostawisz nas teraz w spokoju?
31:31Zobaczymy się wkrótce.
31:35Kochany syneczku.
31:45A ty co, odchudzasz się w swoje urodziny?
31:48Lepiej późno niż wcale.
31:50Ja gadam się, czy ja?
31:52Lepiej, lepiej.
31:53Już się wyrywa do pracy, wariat.
31:55O, to jak całkiem wyzdrowieje.
31:57Musicie wpaść, poznać Franka.
31:59A wiesz, że widziałam go dzisiaj?
32:01Hania mi pokazywała.
32:03No co ty, kiedy?
32:04Po szkole?
32:05Dzięki za ofertę pomocy, ale z wyborem pieca poradzę sobie sama.
32:09Nie chcę ci zabierać czasu.
32:12Do zobaczenia w pracy.
32:15Artur.
32:18Coś się stało?
32:20Nie, nie, nie.
32:21Proszę do pacjenta.
32:25Jechać, ale za chwilkę noc.
32:43Co ja mówię, Rami?
33:20Może lepiej.
33:27Artur?
33:28A co ty tutaj robisz?
33:31Przepraszam, brałam prysznic.
33:46Zajrzałam do Antoisia.
33:48Śpij sobie smacznie.
33:55Wszystko w porządku?
34:03W takich chwilach, kiedy rodzina jest razem, to...
34:12...to jeszcze bardziej brakuje mi Pawła.
34:20A ja nie wiem, gdzie jest moje dziecko.
34:28Jestem...
34:31...taka zła.
34:37Taka wyścigła.
34:46Jednocześnie tak bardzo się o niego boję.
34:55Będzie dobrze.
35:00Nie poddawaj się.
35:12Dziękuję ci.
35:15Nie wiem, co bym bez ciebie zrobiła.
35:18Nie wiem, co bym zrobiła bez ciebie.
35:22Bez Artura.
35:33Musiałam wysłać ci...
35:37...jakieś błędne sygnały.
35:43Nie wiem.
35:44Nie wiem, że jesteś pierwszą osobą, która...
35:49...jest dla mnie taka...
35:52...piekuńcza i drzaskliwa.
36:01Przepraszam.
36:16Nie ma już za co przepraszać.
36:21Nieporozumienie.
36:27Ja jestem szczęśliwy, żona ty.
36:32Rodzina jest dla mnie wszystkim.
36:35Tylko się nie zmieni.
36:44Ale cieszę się, że...
36:47...że to wszystko sobie powiedzieliśmy.
36:57Muszę już wracać.
37:03...
37:05Wszystkie prawa.
37:50No i jak ci minął wieczór?
37:52W porządku.
37:54To dla ciebie od nas obojga, ale to bardak wybierał.
37:59Wiesz, w grudku nie ma za dużego wyboru, ale myślę, że ci się spodobają.
38:19Ale ja przecież nie...
38:21No jeszcze nie, jeszcze nie.
38:23Słuchaj, rozmawiałam dzisiaj znowu z doktor Chodakowską.
38:27Zrobimy wszystko, żebyś mógł wrócić na boisko.
38:29Nie obiecuję, że to się wydarzy, no ale nie możesz stracić nadziei.
38:39Naprawdę bardzo państwu dziękuję.
38:42I jeszcze jedno.
38:43I tym razem ci tego nie odpuszczę.
38:46Od teraz ja jestem ciocia Dorota, a to jest wujek Bartek.
38:51Zrozumiano?
38:56No chodź.
39:08Jestem!
39:17Goście już wyszli.
39:19Coś się stało?
39:20Tak, tak, wyszli.
39:21Ja przepraszam ciebie, nie sądziłem, że to tyle potrwa...
39:22Daj, daj, daj, daj.
39:23Ja to za siebie zrobię, ja to posprzątam.
39:27Posprzątam tutaj, ogarnę, ale wiesz co, sobie najpierw...
39:30Najpierw zrobię ci gorącą kąpiel, taką spioną.
39:35Co?
39:42Świetnie.
39:52Jesteś przepiękna.
39:57I wspaniała.
39:59No dziękuję.
40:00I masz moje pełne wsparcie.
40:04Ale myślę, że trochę za bardzo przeżywasz problemy Franka, jego trudności.
40:12Boję się, że się spalisz.
40:15Może wystarczy osiemdziesiąt procent, a nie sto dwadzieścia, co?
40:20I kto tam mówi?
40:22A kto dzisiaj gnał do grudka po te korki?
40:26No ale to wiesz, to sport, to piłka, to tu nie ma żartów, to...
40:33Przepraszam, o co z pracy?
40:38Halo, tacik, co tam?
40:42Słucham?
40:43No pod wykonawcą mówiłem na środę, a co, nie wyrubimy się?
40:50No ja mogę go przesunąć, jak chcesz, no jak...
40:53No jak trzeba, to trzeba, no.
40:56No dobra.
41:00Trzymaj się.
41:01Cześć.
41:10W porządku?
41:14Rozmulała mnie głowa.
41:19Kochanie, odpuść trochę, dobra?
41:22Przyniosę ci to bladkę.
41:25Tak.
41:46Zobaczcie się.
41:47Ok처럼.
42:01Dako się c bạn.
42:08Zobaczcie.
42:28KONIEC
43:05Cześć, Paweł.
43:07Przepraszam, że tak późno dzwonię, ale wiedziałam, że i tak nie odbierzesz.
43:13Może nie powinnam się wtrącać.
43:18Ale jesteśmy teraz rodziną, przeżywaną, ale to rodzina chyba i zależy mi na was.
43:29Twoja mama stara się zastąpić Antosiowi oboje rodziców i jedzie już na oparach.
43:36Na pełny etat zajmuje się wnukiem, a na drugi pełny etat martwi się o syna.
43:42I nie ma już czasu ani siły na własne życie.
43:50Antosi rozwija się dobrze, ale ta sytuacja odbija się nawet na takim maluszku.
43:56Paweł, spotkała się straszna tragedia, ale i tak jesteś szczęściarzem, bo nadal masz kochającą rodzinę, o jakiej inni mogą tylko
44:04pomarzyć.
44:06Proszę, nie znisz tego.
44:08Bo ja się po raz pierwszy o tą rodzinę martwię.
44:26Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłość.tvp.pl w kolejnym odcinku serialu.
44:34Igor mnie wyśledził.
44:36Wie gdzie mieszkam.
44:37Mimo wszystko ja go nadal kocham.
44:38Ogień bym za nim skoczyła.
44:39Jestem gotów spełnić każde jej życzenie, ale odejść jej nie pozwolę.
44:43Będziecie mieli dziecko, a więc i ślub.
44:45Odzwoni, weź bździągwa.
44:46Nie wiem, co jest bardziej pociągające.
44:48Kobieta niemoralna czy rozmemolana?
44:50Ojciec kazał mi powiedzieć Tomkowi, że go kocham.
44:53A kochasz go?
44:54Długo uciekałam przed inną miłością, która mnie przeczołgała.
44:58Złamała mi serce.
44:59Złamała mi serca.
Comments