Skip to playerSkip to main content
  • 2 weeks ago
M jak miłość - odcinek 1919 - Poniedziałek 23 marca - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1915 Przyjaciółki 313 314 315 Na dobre i na złe 984 985 983 986 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki M jak miłość - odcinek 1918 -Wtorek 17 marca - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1915 Przyjaciółki 313 314 315 Na dobre i na złe 984 985 983 986 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki
Transcript
00:00Na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na
00:04na
00:04Starasz się jak ja, by noc była cicha
00:10Budzisz się i znika czar
00:15Co przyniesie dzień i na wiele pytań
00:21Odpowiedzi nie szukaj sam
00:26M jak miłość
00:30Krew i wino nagły blask
00:33Ty kochasz pierwszy raz
00:37M jak miłość
00:41W serca siła, którą masz
00:44Na zły i dobry czas
00:48Na na na na na na na na na na
00:51Na na na na na na na na na
00:54Na na na na na na na na na na na na
01:22DZIENNIKARZ
01:28Albo rzucisz tę pracę, albo z nami koniec.
01:32Praca czy żona? Jaką decyzję podejmie Marcin?
01:59Wiesz co? Wcześniej to jest może w tym twoim pokoju hotelowym.
02:03Ja jeszcze muszę wyszykować twojego syna do przedszkola, a wiesz jaki Borys jest chętny do współpracy.
02:09O, siódmej rano.
02:12No.
02:14Kochany, ja też bym chciała być teraz w Szkocji i mieć wszystko w nosie.
02:21Tak, dobrze, wiem. Wiem, że wykłady i operacja instruktażowa to nie jest urlop, wiem.
02:29Mhm.
02:31No, ale i tak bym się z tobą chętnie zamieniła.
02:36Mhm.
02:38Co?
02:40Ale chyba żartujesz.
02:44Olek.
02:46Nie będę ci wysyłać żadnych moich roznegliżowanych zdjęć.
02:50No przestań.
02:52Nie jestem jakąś twoją napaloną pacjentką.
02:56O, i a propos.
02:57Właśnie.
02:58To ty się tam pilnuj.
02:59Bo wiesz, że ja i tak się o wszystkim dowiem.
03:03Dobra, przestań już, no.
03:06Na razie.
03:06Pa, pa.
03:07Dobra.
03:52Posłuchaj mnie.
03:55Kocham cię.
03:57Jesteś całym moim życiem, ale ja dłużej nie mogę tak żyć.
04:15Cześć, bójku.
04:16No cześć, kamyczku.
04:18Jak tam głos?
04:19Dobrze?
04:21Miałaś dzwonić po przyjeździe?
04:22Tak, przepraszam.
04:24Zapomniałam.
04:25Właśnie weszłam do domu,
04:26a Marcin odwozi jeszcze dzieci do Izy.
04:29No widzisz.
04:30A ja sobie nie mogę miejsca znaleźć.
04:32Pusto się bez was zrobiło.
04:33Mam sobie duże mieszkanie.
04:35No to wpadaj do nas.
04:37Przecież wiesz, że jesteś zawsze mile widziany.
04:39Po co siedzieć samemu w rudzie?
04:41Wiem, wiem, wiem.
04:42Dzieciaki nie szukają słuchawek?
04:44Znalazłem niebieskie.
04:46Tak, to otrzymka.
04:47O, widzisz?
04:48Masz już powód, żeby do nas wpaść.
04:50No, może, może.
04:51Jeszcze pogodęmy.
04:53Będę się zbierał do kopalni.
04:55A, jeszcze jedno, kama.
04:58Nie, bądź za Marcina z Becurowa.
05:00A, ten chłopak naprawdę cię kocha.
05:06Dzięki, wujku.
05:07Pa.
05:13Kasiu, wiem.
05:14Przepraszam.
05:15Naprawdę, jestem najgorszą przyjaciółką na świecie.
05:18Ale naprawdę nie miałam kiedy do ciebie wpaść.
05:20Wiesz, jeszcze Olek wyjechał.
05:21Mam tutaj milion rzeczy do zrobienia.
05:23No oczywiście, że chcę zobaczyć twoją córeczkę.
05:26Tak, ała, o Jezus.
05:29Przepraszam.
05:31Tak, wiesz co, to może dzisiaj po południu.
05:33Dziadkowi by przyjęli Boryska.
05:36Tak?
05:37Dobra.
05:38Super.
05:39Dobrze, to zgadamy się jeszcze.
05:41Przepraszam, bo ja naprawdę mam tutaj milion rzeczy do zrobienia.
05:44No.
05:45Dobra, buziaki.
05:46Pa, pa, pa.
05:47Nie, pa, bo ta jest łudzi taka.
05:51Borysku, a dlaczego ty się znowu przebrałeś w piżamkę?
05:58Co?
06:00Proszę, chociaż jedno zdjęcie.
06:02Tęsknię za tobą jak szalony.
06:04Okej.
06:06Borys?
06:07Borys?
06:08Pokaż buźkę.
06:10No pokaż buźkę, wyślemy, tacie.
06:14Proszę bardzo.
06:16Chcesz zdjęcia?
06:17Będziesz miał zdjęcia.
06:22Dla ciebie wszystko, kochanie.
06:44Kawa, jak miło.
06:47A wiesz, że ja też mam dla ciebie to mleko owsiane, które lubisz w lodówce.
06:51Tak, wiem. Zauważyłam. Już skorzystałam. Dzięki.
06:57Możemy ustalić plan działania?
07:02Tak, tak.
07:08No to tak, dzisiaj jadę do kliniki pogadać z Anetą.
07:13Oni niestety przyjęli kogoś na moje miejsce podczas mojej nieobecności, ale powiedziała, że może coś znajdzie dla mnie, chociażby do
07:22momentu otwarcia salonu.
07:25Termin egzaminu wyznaczyli mi na za dwa tygodnie.
07:29A przypomnij mi, kiedy miałeś ustaloną wizytę w banku?
07:34W przyszłym tygodniu jestem umówiony na podpisanie umowy.
07:41A czyli to znowu opóźni sprawy związane z remontem?
07:48Kochanie, kochanie, nie będzie tak źle.
07:53Ale ja mam taki pomysł. Może byśmy się wybrali dzisiaj do jakiejś fajnej knajpki, kolację.
07:59Zresztą nawet już wiem jakiej, bo zarezerwowałem stolik.
08:03Nie, mam mnóstwo zaległości. Nie wiem, czy to jest dobry pomysł, takie wychodzenie na miasto.
08:07Ale nie, ale obiecuję ci, że od jutra ruszymy z tematem i wszystko z kopyta pójdzie dobrze. To zobaczysz.
08:13Ale dzisiaj po prostu zarelaksujmy się jeszcze.
08:18Chodź, odrzuca się do kliniki i tak jedę do pracy.
08:27Ale nie ma problemu. Zatrzymamy pacjenta dzień dłużej i przeprowadzimy dodatkowe badania.
08:31To według wcześniejszych ustaleń.
08:33Ale pani doktor jest pewna? Według wytycznych nowego pana dyrektora?
08:37Pani Teresko, ja to biorę na siebie.
08:39Nie zamierzam słuchać zaleceń kogoś, kto nie ma bladego pojęcia o leczeniu ludzi.
08:42Tylko kasa i kasa. Co będzie w następne operacje przy świecach?
08:45Dzień dobry, panie dyrektorze.
08:47Dzień dobry.
08:48Dzień dobry.
08:49Pani doktor, mogę na słówko?
08:52Oczywiście.
08:54Zapraszaj.
09:04Dzięki za podwózkę.
09:05Lecę.
09:06Zaczekam na ciebie.
09:08Nie, nie, nie trzeba, bo ja będę rozmawiać jeszcze z Anetą.
09:11Potem pójdę do działu kadr, więc to trochę potrwa.
09:13Ale na pewno, proszę, mogę poczekać, kochanie.
09:15Na pewno, dzięki.
09:16Widzimy się w domu.
09:21Dobrze, że wychodzimy dzisiaj na te kolacje, na miasto.
09:28Mamy jeszcze jeden poważny temat zaległy do okładania.
09:46Pani doktor, ja rozumiem, że jest pani bardzo zajęta, ale nie potwierdziła pani jeszcze swojego uczestnictwa w szkoleniu z nowego
09:54systemu administracyjnego.
09:56Tak?
09:57Ojej, no musiało mi to gdzieś umknąć.
09:59Może gdzieś pośród tych wielu maili, które pan dyrektor wysyła, a propos wprowadzenia zmian w naszej klinice.
10:05A umówmy się, trochę tego jest.
10:07Kawy?
10:08Nie, dziękuję.
10:10Rozumiem, że nie jest pani ich fanką.
10:12Ja po prostu uważam, że szpital to nie jest korporacja.
10:16I myślę, że przynajmniej część z tych zmian może negatywnie odbić się na naszych pacjentach.
10:22Myślę na przykład...
10:23Pani doktor, ja dołożę wszelkich starań, żeby tak się nie stało, ale...
10:27Skoro już sobie tak miło rozmawiamy, to ustalmy jedną rzecz.
10:33Pozycja pani męża nie uprawnia pani do podburzania personelu i do kwestionowania moich decyzji.
10:40Pani doktor, rozumiemy się?
10:44Czekam na pani decyzję dzisiaj do południa.
10:48A...
10:49W poprzednim miejscu pracy ekspresy zamieniłem automatami do kawy.
10:54Bardzo ekonomiczne rozwiązanie.
11:01Co za balant.
11:11Ej.
11:12Przepraszam, nie przeszkadzam?
11:14Nie, no co ty, wchodź.
11:18Ej.
11:19Ej.
11:20Chcesz kawy?
11:21Bo niedługo nie będzie.
11:24Ej.
11:25Czyli co, czyli...
11:27To już koniec.
11:29Prokurator powiedział, że nie będą nas już wzywać.
11:33Jest szansa, że na kolejnej rozprawie zapadnie wyrok.
11:36Ej.
11:39Bardzo dobrze.
11:40Bardzo dobrze, bo Kamo już naprawdę te ostatnie dwa tygodnie ciężko zniosło.
11:44Nie dziwię się.
11:47Nadal niczego się nie domyśla?
11:49Nie wiem, chyba nie, ale też nie wiem, czy cokolwiek to zmieni, bo ona...
11:55Uparła się na to, że...
11:58Że powinienem zmienić tę robotę.
12:01Że poszukać jakiegoś innego zajęcia.
12:04A ty?
12:07Ale przecież to jest moje życie.
12:09Ja, ja, ja niczego sobie innego nie wyobrażam.
12:11Co, co?
12:11Ja nic innego nie potrafię robić.
12:14Nawet nie próbowałem szukać.
12:16Zrezyguję z tego.
12:17Nie, nie ma mogły.
12:18To...
12:19Będziemy się musieli z Kamo jakoś dogadać w tej kwestii.
12:29A u was jak tam?
12:31Wyjaśniliście sobie wszystko?
12:34No...
12:35Prawie.
12:37Marcin się wykręca.
12:39Nie mam, może będzie...
12:41Okazja pogadać.
12:42Idziemy dzisiaj na kolację, więc...
12:45No to...
12:46Trzymam kciuki, żebyście doszli do porozumienia.
12:49No ale co ty zrobisz, jeżeli on cię nie zgodzi na twoje warunki?
12:54Uff...
12:55Nie wiem.
13:02Ja wiem, że ja proszę go o zbyt wiele, że...
13:05Że on kocha tę pracę i stworzył ją od...
13:08Od zera, ale ten strach, który mi towarzyszy...
13:15Nie wiem, to chyba zniszczy najpierw mnie, a potem nasz związek.
13:23Więc ja chyba zwariowałam.
13:25Przepraszam.
13:27Nie zwariowałaś.
13:29Poczekaj tu na mnie, pójdę do tych kadr.
13:31Zobaczę co i ja.
13:36Wszystko już przyjechało, tak?
13:38Suszerki?
13:39Wotele?
13:41Umywalki też?
13:42Super.
13:43Dobrze, to do zobaczenia.
13:46Słuchaj, muszę lecieć, bo przyszedł ten cały sprzęt do salonu fryzjerskiego.
13:51Mam podjechać z tobą?
13:52A mógłbyś?
13:53Nie wiem czy dam radę, to po prostu, bo to trzeba będzie rozpakować, wnieść.
13:57Słuchaj, nie ma problemu, mam czas do trzeciej.
14:00Serio? Jesteś wielki.
14:01Potem jeszcze jestem umówiony z Martyną.
14:05Fajnie.
14:08Niebieskie słuchawki?
14:09Tak, otrzymka.
14:10Wojek znalazł.
14:12To prześlę.
14:15Muszę kończyć.
14:16Pa, Iser, cześć.
14:17Słuchaj, mam świetną wiadomość.
14:19Masz tę robotę.
14:20No, na razie tylko na miesiąc na zastępstwo, ale...
14:25Super, dziękuję ci.
14:27Dobrze.
14:29No i muszę ci powiedzieć, że wcale łatwo nie było.
14:34A co?
14:36Ściałam się z naszym nowym dyrektorem administracyjnym.
14:42Ale co się stało?
14:44Straszny z niego pajac.
14:45Nowy jest, dopiero zaczął tutaj pracę, a już się panoszy i rozstawia w wszystkich po kontach.
14:52Wiesz co on dzisiaj zrobił?
14:54Wszedł do Wilczyńskiego na operację.
14:56Oczywiście w roli obserwującego, ale...
15:00Wilczyńskiego i tak szlak trafił, jak się o tym dowiedział.
15:03Kurczę.
15:04Nie chciałabym, żebyś przeze mnie miała jakieś kłopoty.
15:06Z dyrekcją.
15:08Kochana.
15:09Dyrekcja to może mieć najwyżej kłopoty ze mną.
15:13Bo gadałabym jeszcze, ale praca wzywa.
15:15Pa, pa.
15:15Widzimy się w poniedziałek.
15:27Dzień dobry.
15:28Dzień dobry, cześć.
15:30A coś się stało?
15:31Bo Olka to dzisiaj nie ma.
15:32Nie, nie.
15:33Wszystko wiemy.
15:33My tylko dzisiaj do doktora Wilczyńskiego na konsultację.
15:37Aha.
15:38No i wykupiłem dla młodego pakiet rehabilitacyjny.
15:40No wiem, wiem.
15:41Mam obsesję.
15:42No nie poradzę.
15:43Przepraszam na sekundę.
15:46Oj.
15:47Nawet pan nie wie, co to jest prawdziwa obsesja.
15:51Dobrze.
15:51Nieważne.
15:52To co ty muś?
15:53Ty będziesz się chyba dzisiaj ćwiczył z naszą nową rehabilitantką.
15:56Wiesz?
15:56Panią Mileną.
15:57Jak ktoś czuje, że się polubicie.
15:58Jeśli będzie taka fajna jak pani.
16:01Oj.
16:02No tego to nie wiem.
16:03No młody wie, co mówi.
16:05Pani Anetko.
16:06Ja bym dla pani...
16:07Zresztą dla pana Olka oczywiście też.
16:09Wszystko.
16:09Tak.
16:10Ja wiem.
16:10Ja wiem.
16:11Dziękuję.
16:11No to wszystkiego dobrego panowie.
16:13Tak.
16:14Chodź, nie możemy się spóźnić.
16:21Niespodzianka!
16:22I to jaka?
16:23Cześć!
16:24Cześć siostra.
16:25Hej.
16:25Co ty tu robisz?
16:27Jezu, sorry, że tak bez zapowiedzi, ale do ostatniej chwili nie wiedziałam, czy zdążę cię odwiedzić.
16:30Dopiero co skończyliśmy zdjęcia.
16:32Jakaś nowa reklama?
16:33No, mój pierwszy samodzielny projekt.
16:35Wow!
16:36Było trochę stresu, ale dałam radę.
16:39No to co, teraz wolne?
16:40Czy zostajesz tu na trochę?
16:41Chciałabym, ale za parę godzin muszę wracać do Krakowa.
16:44To co, kawa?
16:45Mhm.
16:46Z moim chłopakiem.
16:49Przepraszam.
16:51Z czyim chłopakiem?
16:53Z moim własnym, osobistym.
16:56Koniecznie kawa.
16:58No nie dasz mi dziś spokoju, co?
17:00Tym razem w służbowej sprawie.
17:03Sowiński naprawdę tak odleciał?
17:04Ja właśnie dostałem wiadomość z jakimś absurdalnym systemem rozliczeń.
17:08Tak, i obawiam się, że nasz nowy dyrektorek to się dopiero rozkręca.
17:11Nie, ja obiecuję, że zaraz po powrocie zrobię z tym porządek.
17:15Kochanie, tylko błagam.
17:17Nie idź z nim na czołówkę, bo narobisz kłopotów.
17:19Sobie i mnie.
17:20O nie, nie.
17:21Ja z przyjemnością zostawię do tobie.
17:23A, tak przy okazji.
17:24Wyślesz mi maila z dostępem do naszej bazy medycznej.
17:27Jakoś nie mogę się zalogować, a potrzebuję paru danych na dzisiejszy wykład.
17:31Tak, jasne.
17:31Tylko zrobię to za chwilkę, dobrze?
17:33Bo właśnie się zbieram do wyjścia.
17:34No jasne.
17:35Dzięki, czekam.
17:36No pa.
18:03Już, już, już.
18:04Chwileczkę.
18:09Już, już, już, już.
18:12Już, moment.
18:13Czyli Karol, tak?
18:15Mhm.
18:15Czym się zajmuję?
18:16Muszę wszystko wiedzieć.
18:18Słuchaj, no Karol jest, jest naprawdę wyjątkowy.
18:21Jest fotografem, razem pracujemy, poznaliśmy się w pracy.
18:25No i wiesz, ja wreszcie czuję, że moje życie zaczyna zmieniać się na lepsze.
18:28Ja chyba nigdy w życiu nie czułam w sobie takiego spokoju.
18:33No nie.
18:34Moja siostrzeczka się zakochała.
18:37No, totalnie straciłam dla niego głowę.
18:40Wiesz, po prostu, ja nigdy w życiu z nikim tak dobrze się nie dogadywałam.
18:44Nie wiedziałam, że miłość może być taka prosta.
18:51Kama?
18:55Powiedziałam coś nie tak?
19:01Na początku obiecuję, że nie będzie brał niebezpiecznych spraw, a potem wszystko komplikuje i jakieś pobicia, szwy na brzuchu i
19:11cały ten syf.
19:14Ja nie mogę, nie mogę być z człowiekiem, co do którego nie mam pewności, czy wróci w jednym kawałku do
19:21domu.
19:25Kurczę, kama, strasznie mi przykro.
19:28Ja nie wiedziałam, że to tak słabo wygląda, naprawdę.
19:31Dobra, słuchaj, wiesz co, ja przełożę ten wyjazd do Krakowa i zostanę tu z tobą, co?
19:34Bo rozmawiamy na spokojnie i na pewno razem coś wymyślimy.
19:38Nie no, co ty?
19:39Wracaj do Krakowa z Karolem.
19:41Ja mam tu jeszcze do załatwienia parę spraw.
19:46Rozwiązanie jest tylko jedno.
19:49Tylko mój mąż nie chce o nim słyszeć.
19:55Super, to jesteśmy umówione.
19:57Mam tylko nadzieję, że Zosienika nie będzie spała, bo dziadka kupiła jej masę prezentów.
20:01Do zobaczenia, pa.
20:02Cześć.
20:03Cześć.
20:04Borysiak nie wyrózł jeszcze z takich zabawek?
20:07Nie, nie, to nie dla Boryska.
20:09Jedę dzisiaj do Kasi i do jej córeczki.
20:11Jeszcze jej nie widziałam.
20:14No tak.
20:15A Kasia jak się czuła?
20:17A mała jak? Zdrowa?
20:19Tak, wszystko u nich dobrze.
20:22Zosia podobno rośnie jak na drożdżach, także...
20:25Zosia.
20:28Jak to Zosia?
20:29Jak ładne imię, nie?
20:31Bardzo ładne.
20:32Bardzo ładne imię.
20:35A wy co? Też zakupy?
20:37Tak, właśnie znalazłam taki ładny regał i Kuba zaproponował, że mi pomoże go przewieźć.
20:44No, paceci jednak czasem się przydają.
20:46Czasami tak.
20:48Rzadko i tak.
20:49Rzadko i tak.
20:50Bardzo zabawne.
20:52To co?
20:53Nie zatrzymujemy cię.
20:55Lecę.
20:56Trzymajcie się. Udanych zagłupów.
20:58Dzięki.
20:58Pa.
20:58Dzięki.
21:03Wszystko okej?
21:07Tak, tak.
21:09Chodźmy.
21:24No już, już, już, już.
21:31Halo?
21:33Hej, możesz mi wysłać tego maila, o którego cię prosiłem?
21:36Zaraz zaczynam wykład.
21:38To jest naprawdę bardzo pilne.
21:39Ale wysłałam ci go dwie godziny temu.
21:41Nie, niczego nie dostałem.
21:44Kochanie, wysłałam ci ten dostęp i jeszcze dorzuciłam taką...
21:47sexy niespodziankę.
21:49Kutek, przepraszam, ja nie wiem o czym mówisz.
21:52Muszę wchodzić na salę.
21:53Wyślij jeszcze raz.
21:53Na razie, pa.
22:05O Boże.
22:07O nie.
22:08O nie, o nie, o nie, o nie, o nie.
22:09Tylko nie to, o nie.
22:24Pani Anetko, wszystko dobrze?
22:26Dobrze?
22:26Co?
22:27Pomóc coś trzeba?
22:29Nie wie pan co mnie, to już nikt nie pomoże.
22:33Proszę.
22:33A chociaż wie pan co?
22:34Co się stało?
22:37A pan dozna może jakiegoś hankera?
22:40Proszę.
22:42Chodzi.
22:44Chodzi o to, że ja muszę po prostu bardzo pilnie włamać się do komputera naszego dyrektora administracyjnego,
22:50znaczy na jego maila i coś z niego skasować i mam na to bardzo mało czasu.
22:54A komputer jest prywatny czy służbowy?
22:56Jezu, nie wiem.
22:58Nie, nie.
22:58Na pewno, na pewno prywatny.
23:00Na pewno prywatny, bo on sobie zamówił jakiś taki wypasiony służbowy, jeszcze nie dożydł.
23:03Mhm.
23:04A to dobrze czy źle?
23:05Dobrze.
23:06Tylko muszę gdzieś zadzwonić, proszę mi za chwilę.
23:08Mhm.
23:08I proszę oddychać spokojnie, wszystko będzie dobrze, działamy. Halo?
23:14Słuchaj.
23:20Nie mam ochoty dzisiaj na żadne wyjście.
23:25Jak wrócisz do domu, musimy poważnie porozmawiać.
23:33Cześć kochanie. Właśnie się minęłam za nią. Na dole. Pani ją było zobaczyć.
23:40A to dla ciebie na... na początek naszego dzisiejszego wieczoru.
23:51Mówiłeś, że zabierzesz nas do jakiegoś super wyjątkowego, fajnego miejsca, a my znowu lądujemy w starym, poczciwym bistro.
24:00Kochanie, kochanie.
24:00Ej, chwila, ale dokąd idziemy?
24:04Zamknij oczy, proszę.
24:07Jeszcze coś załatwimy, dobra?
24:13A potem nasza obieca na kolację.
24:17Już?
24:19Okej.
24:24Tadam!
24:26O Boże Marcin, co to jest?
24:29Większość rzeczy jest używana.
24:32I zamówiona w internecie.
24:35Lustra i kolory są według twojego projektu.
25:00Kama, co to? Płaczesz? Nie... nie podoba ci się? Hmm?
25:05Przepraszam. Po prostu nie wiem, co powiedzieć. Jestem zaskoczona.
25:10Dziękuję.
25:12Dziękuję.
25:15To...
25:16Tutaj się ukluczy do twojego nowego salonu fryzjerskiego.
25:20Dziękuję.
25:30No i co?
25:32Bez śladu.
25:34Jezu, naprawdę?
25:35Naprawdę.
25:36Mogę?
25:38Przyjemność po mojej stronie.
25:42O Boże, pani Mirzu.
25:44Życie mi pan uratował.
25:46Naprawdę.
25:47O Boże.
25:48Pani Anetki, proszę pamiętać.
25:50Jeżeli jeszcze kiedykolwiek mogę cokolwiek dla pani zrobić.
25:53Wystarczy powiedzieć.
25:53Nie, nie.
25:55Już wszystko w porządku.
25:56Naprawdę.
26:04Jak byłaś na Śląsku, wujka, to spędzałem tutaj każdą wolną chwilę.
26:13Ze ścianami pomógł mi Kuba.
26:16Elektryką i hydrauliką zajęła się ekipa, którą mi polecił klient z naszej agencji.
26:23Ale skąd wziąłeś na to pieniądze?
26:28Obiecałem ci, że zajmę się tym remontem.
26:34I przepraszam cię za to, co się ostatnio wydarzyło.
26:39Za ten strach, który musiałaś znieść.
26:41Za te nerwy.
26:42Za to, że wywróciłem twoje życie do góry nogami.
26:47Przepraszam.
26:50Po prostu chciałem cię to jakoś wynagrodzić.
27:04Marcin, doceniam twój gest i wszystko, co dla mnie zrobiłeś, ale nie możemy dalej od tego uciekać.
27:12Ja zdania nie zmieniłam.
27:18I...
27:20Nie zmienię.
27:28No, nareszcie.
27:29Dobrze się widzieć.
27:31Ciebie też. Przepięknie wyglądasz.
27:33A gdzie to twoje cudo?
27:40Cześć, Susieńko.
27:42Ale śliczna.
27:45A gdzie szczęśliwy tatuś?
27:47No, niestety musiał pojechać do pracy.
27:50Zdecydowanie ze wcześnie wrócił po tym wypadku i operacji minęło tak mało czasu, ale nie przetłumaczyłam mu uparciuch.
27:58Będziemy miały babski wieczór.
28:01Ale ona już duża.
28:03A Mariusza to w ogóle nie jest podobna.
28:06Może to i lepiej.
28:09Oj, no weź, żartuję przecież.
28:11Dobra, dziewczyny, to jest wszystko dla was.
28:14Mówiłam ci, że troszeczkę zaszalałam, ale nie mogłam się powstrzymać.
28:18Te dziewczyńskie ubranka są takie słodkie.
28:21Zobaczymy, co my tu mamy, Zosiu.
28:25Jakie piękne, zobacz.
28:28Dziękujemy bardzo.
28:29Rozbieraj się, chodź.
28:39Jak chcesz, to mogę ci to od razu skręcić.
28:42Nie, spoko.
28:43Potrafię obsługiwać wkrętarkę.
28:45Ale dziękuję za transport, mogę ci się odwdzięczyć kolacją.
28:48Chcesz?
28:52Wszystko okej?
28:55Chodzi o to imię, co?
28:57Zosia po twojej mamie.
29:01Tak.
29:05To przecież miało być imię naszej córki.
29:08Wiem.
29:09Mojej i Kasi, ale...
29:11Ale wiesz, może...
29:12Pytałaś, to powiedziałem.
29:14Ale nie chcę więcej tu mówić, okej?
29:18Okej.
29:20Okej?
29:26Ja nie wiem.
29:27Nie wiem, nie rozumiem.
29:28Dlaczego...
29:30Dlaczego dała swojej córce akurat to imię?
29:32Przecież to jest bez sensu.
29:33To jest kompletnie bez sensu.
29:49Poczekaj, bo ja nie rozumiem.
29:51Ty...
29:51Ty chcesz mi powiedzieć, że jeżeli nie zostawię pracy w agencji, to ty...
29:55To ty ode mnie odejdziesz?
30:04Przecież to jest...
30:06Ja nic innego nie potrafię robić, Kama.
30:09Ja...
30:10To jest moja...
30:11To jest moja praca.
30:12To...
30:13To jest...
30:14To moje wszystko jest.
30:15To jest...
30:16Twoje wszystko?
30:18Nie...
30:18Nie to miałem na myśli, po prostu...
30:24Kochanie...
30:25Ja obiecuję, że nie będę nas narażał już na niebezpieczne sytuacje, ale ja...
30:32Ja tworzyłem tę agencję od samego początku.
30:35Nie wyobrażam sobie tego, żeby...
30:38Żeby miało mnie tu nie być.
30:41Proszę Cię, nie każ mi wybierać.
30:47I jak byłaś w Rudzie, to ja...
30:50Z Jakubem wdrożyliśmy nowe środki bezpieczeństwa.
30:56Żadnych grubych spraw.
30:58Żadnych podejrzanych klientów.
31:00Obiecuję Ci.
31:04Proszę, zaufaj mi.
31:11Chciałabym w to wierzyć.
31:26Obiecuję, że Ci nie zawiodę.
31:31Możemy już iść?
31:33Już to był długi dzień.
31:34Nie.
31:34Podróż, ja chyba jestem zmęczona.
31:41Powiedz mi chociaż, czy...
31:44Czy naprawdę podoba Ci się to miejsce?
31:51Bardzo.
31:55Właśnie tak sobie to wyobrażałam.
32:19Właśnie tak sobie to wyobrażałam.
32:21I...
32:22Marcin teraz nie wie, co ma robić.
32:27Nie dziwię się, Kamie.
32:29Już raz prawie go straciła.
32:32Nic dziwnego, że się o niego boi.
32:34Zresztą...
32:34Nikt by nie chciał, żeby jego bliskim ryzykował życie.
32:43To znaczy, że ja też powinienem zmienić zawód?
32:48Ty jesteś moim przyjacielem, więc nie będę Ci mówiła, jak masz żyć, no ale...
32:51Ale?
32:55Ale gdyby nas łączyło coś więcej, to bym pewnie...
32:58Postąpiła tak samo jak Kama.
33:01No proszę.
33:04Spodziewałem się, że jesteś taka zaborcza.
33:07Nie jestem zaborcza.
33:09Ale po tym, co mnie spotkało z Marcinem...
33:13To nie byłoby przecież tej całej historii, całego cierpienia.
33:17Gdyby nie Wasza praca.
33:21Brykoszy tam dostają zawsze przypadkowe osoby.
33:26Czyli co?
33:27Jeszcze nie ustaliliście datę ślubu?
33:29No nie, no daj spokój.
33:30Nie mieliśmy do tego głowy.
33:32Chcę nacieszyć się Zosią, zanim wpadniemy w ten wir śluwnych przygotowań.
33:38No a tak poza tym...
33:44Kocham Mariusza i chcę za niego wyjść, ale...
33:48Czuję, że...
33:50To nie jest najlepszy czas.
33:55A czy to ma jakiś związek z Twoimi ostatnimi problemami?
33:59No bo przecież ja już od dłuższego czasu widzę, że z czymś się zmagasz.
34:04To może najwyższa pora...
34:06Komuś się z tego zwierzyć, wygadać się.
34:10Nie męcz się z tym sama.
34:17Masz rację.
34:22Ale proszę już nie naciskaj.
34:26Wiem, że się o mnie martwisz i...
34:29Naprawdę dziękuję za wszystko, co dla mnie zrobiłaś.
34:33Ale...
34:34Po prostu...
34:35Lepiej, żeby pewne sprawy pozostały w ukryciu.
34:44Moje życie jest ostatnio tak nudne.
34:47Praca, dom, praca, dom.
34:50A odkąd mój sparing partner doznał kontuzji, to już w ogóle.
34:56Ale powiem Ci, że lubię tą rutynę.
34:59Bo lubiłam ją.
35:01I tak szczerze...
35:03Myślę o Twoim zawodzie i myślę, że...
35:05Słaby byłby ze mnie detektyw.
35:08Taką potrzebę ryzyka i wyzwań trzeba mieć we krwi chyba.
35:14Lubisz tą swoją pracę, co?
35:19Ciężko byłoby mi z tego zrezygnować.
35:20Mhm.
35:23No ale gdyby ktoś bliski mnie o to poprosił, to...
35:27To?
35:31To posłuchałbyś?
35:36Nie wiem.
35:40Ale chciałam Ci powiedzieć, że...
35:43Miło mi się dzisiaj zrobiło, że wiesz...
35:47Że się martwisz o mnie.
35:50O kogo mam się martwić?
35:53Mam tylko Ciebie.
35:56No i dobra, Agaty i jej rodzina.
36:00No to nie marudź.
36:01Nie jest tak źle, to już tłum.
36:04Prawie tłum.
36:05Prawie.
36:07To jest dobre słowo, prawie.
36:13A co u Jakuba?
36:16Bo przez to całe zamieszanie to nawet nie podziękowałam mu za to, że zawiózł mnie do szpitala i...
36:21że nie zostawił mnie z tym wszystkim w tej sytuacji.
36:27Wiesz co, chyba wszystko u niego w porządku.
36:29Wyleczył już te kontuzje barku.
36:31Wraca na boks.
36:33No tak.
36:35Słyszałam właśnie, że skończył rehabilitację.
36:38A tak poza tym to wszystko u niego w porządku?
36:42Ja jestem w końcu z tą Martyną?
36:45No wiesz, jak to tam między nimi jest naprawdę, to chyba tego nikt nie wie.
36:49My z Olkiem obstawiamy zakłady.
36:52Muszę już lecieć, bo Borysek jest tu dziadków.
36:54Na pewno dał im nieźle popalić. Pa.
36:57Dziękujemy.
36:59Trzymajcie się.
37:24O, właśnie dostałem dokumentację tej nowej sprawy od Jakuba.
37:31Spokojnie kochanie, to nic niebezpiecznego, tylko bez nocnych obserwacji, po prostu uganianie się za niewiernym mężem.
37:44Zdjęcia.
37:46Zdjęcia.
37:47Zdjęcia.
38:20Zdjęcia.
38:23Zdjęcia.
38:24Zdjęcia.
38:25Zdjęcia.
38:28Zdjęcia.
38:30Zdjęcia.
38:31Zdjęcia.
38:33Zdjęcia.
38:35Zdjęcia.
38:36Zdjęcia.
38:37Zdjęcia.
38:38Zdjęcia.
38:39Zdjęcia.
38:40Zdjęcia.
38:41Zdjęcia.
38:42Zdjęcia.
38:43Zdjęcia.
38:43Zdjęcia.
38:44To bardzo panu dziękuję, zaraz zejdę, dziękuję bardzo.
38:47Marcin?
38:49Kochanie, alarm włączył się w samochodzie, sąsiad dzwonił.
38:54A co jeśli to jest znowu to, co wtedy?
39:01Kochanie, nie porwał mnie, nie martw się, dobrze?
39:06A ja jutro zawiozę auto do warsztatu.
39:10Zaraz wracam.
39:26Zaraz wracam.
39:39Tak bardzo za wami tęsknię.
39:42Ucałuj, Zosio, ode mnie i powiedz, że tatuś wróci jutro, okej?
39:47Dobrze ucałuję.
39:48Pa.
40:00Zosio, mam nadzieję, że mi to kiedyś powróci.
40:11Szkoda.
40:17Ow!
40:18O...
40:20O!
40:42Coś tu kochanie, udało mi się to wyłączyć.
40:51Czemu?
40:57Czemu?
40:58Czemu?
41:21Czemu?
41:25Marcin.
41:26Chyba nigdy tak bardzo cię nie kochałam jak dzisiaj.
41:30Jesteś moim wszystkim.
41:34Bez ciebie...
41:36Mnie nie ma.
41:38I właśnie dlatego odchodzę.
41:41Nie dam rady dłużej tak bardzo się o ciebie bać.
41:45A boję się o ciebie straszliwie.
41:49Błagam, spróbuj mnie zrozumieć.
41:52Nie wrócę dopóki...
41:53...nie zmienisz zdania w sprawie swojej pracy.
41:59...niem nie ma.
42:04Czemu?
42:04Odwiedź, proszę. Odwiedź. Odwiedź.
42:08Odwiedź.
42:08Cześć. Tukajma Łódakowska.
42:10Nie mogę teraz rozmawiać. Proszę zostawić świadomość.
42:26Dzień.
42:31Halo.
42:33Cześć kochanie.
42:35Jak się masz?
42:37No, powiem ci, że miałam dzisiaj bardzo ciekawy dzień.
42:42Dużo dziwnych rzeczy się działo.
42:44Aż nawet nie wiem od czego zacząć.
42:47A nie obudziłam cię?
42:49Właściwie miałem się kłaść, ale kontynuuj.
42:52I czy mi się zdaje, czy wspominałaś wcześniej o jakiejś sekcji niespodziance?
42:59Może, może.
43:09Ej, poczekaj.
43:29Czy mogę zostać u was dzisiaj na noc?
43:33Jutro sobie coś znajdę.
43:34Coś znajdę.
44:06Noc...
44:071
44:10...
44:18...
44:20...
44:21...
44:53DZIENNIKARZ
44:58DZIENNIKARZ
Comments

Recommended