00:00Częście?
00:23Szortujesz?
00:24Przecież Kania wie, że jesteśmy razem.
00:26No proszę cię.
00:27Ale nie wie, że zostajesz na noc.
00:29A ja teraz nie chcę robić zamieszania.
00:31Komendant policji ma się wymykać przez okno od swojej kobiety?
00:35Wstawaj.
00:36W życiu się na to nie zgodzę.
00:39O, Hania wstała.
00:54To proszę, proszę.
00:57Co się tutaj dzieje?
00:59Muszę panu powiedzieć, że tam się nie podoba.
01:01To policja tak postępuje?
01:04Dobra, dobra, dobra.
01:05Tylko winny się tłumaczy.
01:08No cóż, niestety.
01:10Ale będę o tym musiał powiedzieć mojej żonie.
01:16Ha!
01:23Twoje poranne dziurka, babciu.
01:26Dziękuję ci, dziękuję ci, kochanie.
01:30Przyniosłaś mi moją maliskę.
01:33No.
01:34Dzięki.
01:39Ale coś tak mizernie wyglądasz.
01:43I źle spawaś dzisiaj?
01:46No wiem.
01:49Wiem, Aniołku.
01:52Ale czas leczy rany.
01:56I złamane serca też.
01:59U mnie jest chyba na odwrót.
02:03Od...
02:04Od rozstania z Michałem jest...
02:07Coraz gorzej.
02:10Najgorsze jest to, że wszystko mi o nim teraz przypomina.
02:15I na niczym nie mogę się skupić.
02:17Na oka też mi nie idzie.
02:23Mam nadzieję, że ten wyjazd jakoś mi...
02:26pomoże.
02:28Odetnę się od...
02:30tego.
02:32A...
02:32Ty rodzicom już mówiłeś...
02:34mówiłaś o swoich planach?
02:43Dzisiaj mam jeszcze...
02:45spotkanie z...
02:46wychowawczynią i z panią dyrektor.
02:50No a później już będę musiała powiedzieć rodzicom, bo...
02:55bo potrzebuję ich zgody.
03:00Babciu...
03:03Ale jak coś, to mi pomożesz, prawda?
03:07No wiesz...
03:08Nie bardzo mi się podoba ten pomysł, ale...
03:14Jak ci tak bardzo zależy, no to...
03:18próbuję ci pomóc.
03:19Dziękuję.
03:21Zawsze mogę na ciebie liczyć.
03:24A, tutaj jesteś.
03:25Słuchaj, Basienko.
03:25Ja wyjeżdżam dzisiaj, później.
03:28To Agnes cię odwiezie do szkoły, okej?
03:31Okej.
03:32Wszystko w porządku?
03:33Tak, tak.
03:34To ja pójdę po plecak.
03:42Wszystko w porządku?
03:45Tak.
03:49Ach, ten twój tata...
03:54Dobra, nie narzekajmy.
03:56W końcu wysłał wczoraj smsa, że u niego wszystko w porządku,
03:59żebyśmy się nie martwili.
04:01Ach, dobra, trzeba zrobić następne zdjęcie.
04:04Czekaj, gdzie jest ten twój kocyk?
04:09Ach...
04:10Zapomniałam, Gapiszo.
04:11Może taka wersja zimowa w kocyku, co?
04:15W kocyku? Nie.
04:16To było.
04:17To zły pomysł, bez kocyka.
04:20Popatrz.
04:20Zobacz, zobacz.
04:22Zobacz, kochanie.
04:24Kto to taki?
04:26Coś ci się nie podoba, dobra.
04:28To idziemy tu.
04:30O, zobacz.
04:31A tam, tam zobacz obraz.
04:34Jaki piękny.
04:37Ale mi dzisiaj wyszły.
04:48Adam też na pewno lubił pankejki?
04:52Nie wiem, pewnie tak.
04:56A to dlaczego nie został z nami na śniadanie?
05:00Musiał być w pracy.
05:02To musiał chyba bardziej wcześnie wstać.
05:10Nie wiem, pewnie tak.
05:13Myślisz, że ja o niczym nie wiem?
05:17Ale co?
05:20Jesteście strasznie naiwni jak na policjantów.
05:27Ja zjedz, bo się spóźnimy do szkoły.
05:29Hop, hop.
05:30Hop, hop, hop.
05:31O, mój ranny ptaszek.
05:35Tak.
05:35Dzień dobry, musiuńku.
05:37Dzień dobry.
05:38Dzień dobry.
05:41Wiesz, Maryniu, że Basia zabrała się z Agnes do szkoły?
05:46Tak, tak, tak.
05:50Mamo, ja czuję, że ty masz z Basią jakieś potajemne konszakty.
05:53Możesz powiedzieć, o co chodzi?
05:56Sami się dowiecie, może nawet dzisiaj.
06:00Mam się bać?
06:02Maryś, nie mogę ci tego powiedzieć.
06:04Obiecałam.
06:05No dobrze.
06:06Dzień dobry.
06:07Dzień dobry.
06:09A u was jak zawsze otwarte.
06:11Dzień dobry, a co wy tu robicie?
06:14Mieliście być już w sanatorium.
06:17Nastąpiła zmiana planów.
06:20Nie jedziemy do sanatory.
06:25Czyli to już pewne są wymianą?
06:27Tak, tak, no.
06:28A oddałeś wszystkie dokumenty?
06:31No i nawet dostałam potwierdzenie, że zostałam zakwalifikowana i rozmawiałam z tą rodziną na wideoczacie, w której miałabym mieszkać.
06:39Okej.
06:39No tylko teraz muszę podpisać umowę, a do tego potrzebuję zgody rodziców.
06:45No to twoje miejscu nie czekałabym na ostatnią chwilę.
06:49Na co, jeżeli się nie zgodzą?
06:54Agnes, słuchaj.
06:56A jakbyśmy razem z nimi porozmawiały?
06:59Wiesz, ty byście mi tam powiedziała, że to super pomysł, że podszkole język niemiecki.
07:03I dojdzie w pesę?
07:06I tak dalej.
07:08Nie wiem, Basia.
07:10Nie wiem.
07:11Proszę.
07:12No babcia mi na pewno pomoże, ale każde wsparcie mi się przyda, bo...
07:15Nawet nie wiesz jaka afera się rozpęta.
07:23Decyzja zapadła. Bez ciebie nie jedziemy.
07:26Ale jak to, no? A korzyści zdrowotne, klimatyczne, towarzyskie i układ choreograficzny...
07:34No tak, tak, tak. No cóż, no...
07:37Sanatorium nie zająć, nie ucieknie.
07:39Najważniejsi są przyjaciele i nie zostawimy tu Basi same.
07:45A skoro zostajemy, to zrobimy wszystko, Basiu, żeby cię wesprzeć, ciebie, no i Marysie oczywiście.
07:54Dlatego zorganizujemy wam tu turnus stacjonarny. Dziś oficjalne rozpoczęcie.
08:01Jak to? Tu? U nas?
08:04Tak, ale to niespodzianka. Musimy poczynić jeszcze pewne przygotowanie.
08:07Tak, tak. Do widzenia.
08:09Do zobaczenia.
08:09Do zobaczenia po południu.
08:11Do zobaczenia.
08:12Do popołudnia.
08:13Pa, pa.
08:17Już się boję.
08:23Czyli mogłem się wyspać i zostać na śniadaniu.
08:26Hania to bystra dziewczyna. Potrafi dodać dwa do dwóch.
08:30Ale z ułamkami już ma problem.
08:31Wpadniesz dzisiaj jej pomóc?
08:33Jeśli nie będę musiał wychodzić przez okno...
08:35Zrobię grilla.
08:38Rozumiem.
08:40Czyli...
08:40Przez żołądek do...
08:43Serca.
08:46Tak.
08:47Ile mam czekać na ten raport z przesłuchania Grzelak?
08:51Chcę go dostać przed odprawą w grudku.
08:53Jasne.
08:54Znaczy tak, szef jej już się tym zajmuje.
08:56No.
09:09Widzę, że szef się na ciebie nieźle uziął.
09:12Nie odpuszczę ci.
09:14Wiesz co?
09:15Jak chcesz, to ja przesłucham tego Grzelaka.
09:18Tak.
09:19Mhm.
09:20Dziękuję.
09:28O!
09:30Marysiu!
09:32Cześć!
09:33Odebrałam tę paczkę, o którą prosiłaś.
09:35Dziękuję, że pamiętałaś.
09:37Zamówiłam gryzaczki.
09:38Hmm.
09:39Bo komuś rośnie nowy ząb.
09:44A mogę ci jeszcze jakoś pomóc?
09:46Może miałabyś ochotę wyrwać się z Arturem któregoś dnia z domu po prostu.
09:51Ja mam wszystkie wieczory wolne.
09:53Oprócz sobót.
09:54Oprócz sobót?
09:54Mogę zająć się szklebem?
09:56Nie, Antyk zajmuje całą moją przestrzeń.
09:59Dziękuję ci bardzo.
10:00No dobra.
10:03Wpadam po południu na ploty.
10:04Dobra, bardzo proszę zabierz ze sobą tatę.
10:07Mama przepada za twoim tatą.
10:09A ja chciałabym się dowiedzieć jakiś ploteczek, no o tych sobotach na przykład.
10:14A! Słuchaj, nie powiedziałam ci dzisiaj.
10:17Przed sklepem zaczepiła mnie pani.
10:20Bardzo chciała mi powróżyć z ręki.
10:22Tak. I?
10:23I nic, bo spieszyłam się i uciekłam.
10:28Ale w sumie teraz żałuję.
10:30Kilka pytań mam, na które chciałabym znać odpowiedź.
10:37Nic, lecę. Widzimy się po południu.
10:39Tak, tak.
10:41Może lepiej nie wiedzieć.
10:44Może.
11:11Dzień dobry.
11:13Mogę jakoś Pani pomóc?
11:15Jeśli potrafi Pan zmienić koła
11:17Złapałam gumę
11:19I do tego chyba zepsuł mi się lewarek
11:21Co się Pani stało?
11:22To nic takiego
11:25Mogę zobaczyć? Jestem lekarzem
11:27Mogę zobaczyć?
11:28W tym miejscu dłoń jest mocno ukrwiona
11:30Stąd takie silne krwawienie
11:31Obędzie się bez szwów
11:33Okej, nalegam, okej?
11:39O, przepraszam
11:41Ubrudziłam Pana
11:42Nic się nie stało
11:42Proszę, no niech Pani odlinie
12:01Idę po apteczkę i po lewarek
12:03I po kolei tutaj wszystko
12:06Ogarniemy
12:16Mam ten protokół z przesłuchania Grzelaka
12:18O który szef prosił
12:19Dobrze, będziemy monitorować sytuację
12:36Zauważyłaś
12:37Jaki nasz szef jest ostatni niewyspany?
12:41Ktoś mu
12:42Zdecydowanie daje spać
12:44W nocy
12:51Myślisz, że jest to jakaś tutejsza?
12:54Musi mieć niezły temperament
12:56No, na pewno jest stąd
12:58Skoro spotykałem się tak często
13:03Brunetka
13:05Z biustem
13:07Apetyczna
13:08Na pewno parę lat starsza
13:10I coś potrafi
13:12Bo widać, że
13:13Nasz szef lubi doświadczone kobiety
13:16Ale się go uczepił
13:18Zazdrościsz mu czy co?
13:20No, trochę tak
13:21Tak, wiesz
13:21My single
13:23Nie mamy łatwo
13:37Do widzenia
13:38Dzień dobry
13:39Dzień dobry
13:40Dzwoniła doktor Dobrzańska, że się sproźniał
13:43No to nie szkodzi
13:43Mi też coś po drodze zatrzymało
13:45Dzień dobry
13:49Dzień dobry
13:49To pani?
13:57No to zapraszam
14:05No to proszę
14:08Dostarczyć te dokumenty do naszej księgowej
14:10I co?
14:11No widzimy się w pracy
14:13W poniedziałek
14:14Żadnie tylko, że będziemy panią mieli
14:16Tylko trzy dni w tygodniu
14:18No, zawsze możemy to renegocjować
14:22Bardzo się cieszę na naszą współpracę
14:25I jeszcze raz
14:26Dziękuję za pomoc
14:33Mam straszne wyrzuty sumienia
14:35Odnośnie pana marynarki
14:36Ale...
14:37Zabiorę ją do pracy
14:37Nie, nie, nie, naprawdę nie pod...
14:39Nie ma potrzeby
14:44Skoro mamy razem pracować
14:46To proponuję, żebyśmy przeszli na ty
14:50Joanna
14:51A
14:54Artur
14:58To ja cię odprowadzę do wyjścia
15:06Chwileczkę, dobrze?
15:09Oj, chyba zrobimy sobie małą przerwę, bo kamień wpadł mi do buta
15:13Dzień dobry
15:15Dzień dobry
15:16Czekaj, kochany
15:18Zobaczymy
15:20Uroczy chłopiec
15:23O, też tak uważam
15:25Na bardzo dobrą babcię
15:34Różnie to bywa
15:35Ale wszystko robi pani dobrze
15:38Proszę się nie martwić
15:42Nie chcę się narzucać, ale...
15:45Mogłabym pani powróżyć, bo w pani jest dużo niepokoju
15:49Muszę rozwiać jakieś wątpliwości
16:02Kochany ludzko
16:04Jednak nie pojechałam do sanatorium
16:07Moje miejsce jest teraz przy Marysi i Antosiu
16:11Wiesz, jaka z niej Zosia, Samosia
16:14Ale ja widzę, kiedy potrzebne jest jej wsparcie
16:19Ale najważniejsze, że Paweł w końcu się odezwał
16:23Kamień z serca
16:31Dzień dobry
16:32Nie przeszkadzam?
16:35Nie, proszę, proszę bardzo
16:37Ale Basia jeszcze nie wróciła ze szkoły
16:40Tak, wiem
16:41Dlatego przyszedłem
16:42Chciałbym porozmawiać z panią
16:49No, sama pani widzi
16:52Basia miała rację od początku
16:56Wolałem pójść w imprezy, kolegów
17:01No, uderzyła mi soduwa do głowy
17:06Naprawdę nie wiem, jakim cudem
17:08Basia tyle czasu ze mną wytrzymała
17:10Z tym zachowaniem moim
17:15Ja doceniam twoją szczerość
17:19Ale
17:19Dlaczego mnie to mówisz?
17:29KONIEC
17:30KONIEC
17:31KONIEC
17:44NAWL MAŵ
17:47ZAWAS
17:59Jesteśmy sami?
18:01Chyba tak.
18:02Chociaż nigdy nie wiadomo,
18:04kto nas może zaskoczyć.
18:07Chyba nikt mnie bardziej nie zaskoczy niż pan Robert,
18:09czatujący pod swoim oknem.
18:11No przykro, mi miałeś pecha.
18:13Tak cię to bawi?
18:14Wziął mnie za podrywacza, który bałamuci jego ulubioną sąsiadkę.
18:18No i ty się tym przejmujesz.
18:20Ale państwo Żakowie zawsze mieli skłonność do przesady,
18:23dlatego właśnie nie śpieszę się z wtajemniczaniem ich w naszą relację.
18:28Każda wymówka jest dobra.
18:31Notabene Rafał też nie daje za wygraną.
18:33Jest tak bardzo ciekawy, z kim się spotykasz,
18:35że zaraz chyba zacznie cię śledzić.
18:38No i co my z tym zrobimy?
18:52Możemy go pomęczyć,
18:55ale chyba zacznę od ciebie go.
19:02A co tak długo was nie było?
19:04A wiesz co,
19:05poszliśmy z Antosiem na spacerek.
19:09Mama powiedz mi, czy ty wierzysz we wróżby,
19:11to znaczy czytanie z ręki.
19:15Kiedyś się z tego śmiałam,
19:17ale kiedyś mojej przyjaciółce wróżka powiedziała coś,
19:20co sprawdziło się w stu procentach.
19:23Nie wiem, może to był przypadek, może...
19:27Ale od tego czasu przestałam się śmiać.
19:30A dlaczego pytasz?
19:33Tak z ciekawości.
19:35Aha.
19:35A co to jest?
19:38A to jest list Michał zostawił dla Basi.
19:44Bo Basia nie chce z nim rozmawiać,
19:46nie przyjmuje telefonów,
19:48więc ja...
19:50Chciał ją przeprosić.
19:51Tak, tak.
19:53No...
19:54Może.
19:56Jutro wyjeżdża na zgrupowanie do Mediolanu
20:00i chyba dłużej tam zostanie,
20:03bo podpisał kontrakt na rok.
20:06A, to list pożegnalny.
20:11No, proszę.
20:17O, cześć.
20:23A mi wydaje się, że Basia, no...
20:28Że źle zniesie jego wyjazd.
20:30No i tak ledwo poradziła sobie z tym rozstaniem.
20:33Pewnie miała nadzieję, że wrócą do siebie.
20:37Czy ja wiem.
20:40Ostatnio bardzo się zmienił.
20:43Te sukcesy.
20:46Zresztą sam się przyznał do tego.
20:48Dzisiaj rozmawiał ze mną.
20:52Ja myślę, że to będzie jak
20:54zrywanie pflastra z rany.
20:56Szybko, a dobrze.
20:57No, ale ja właśnie tego nie jestem pewna.
21:02Ach.
21:03A, w każdym razie martwię się o tym.
21:07Umówiłam się z Basią, że
21:09odbieram ją z szkoły,
21:11więc może
21:12zawiozdaj ten list.
21:14Byłabym cały czas przy niej.
21:16Może.
21:27Dziękuję.
21:28Dziękuję.
21:38Dziękuje.
21:56Konec.
22:07Muzyka
22:27Ja nie rozumiem, jak można być takim, nie wiem, takim fajgę, wiesz.
22:36Co?
22:37No taki, który się boi, który nie ma odwagi.
22:41A tchórz?
22:42Tak, tchórz.
22:47Tchórz.
22:48Tchórz.
22:49Lepiej.
22:51Wszystko jest piękne, ale trudne.
22:57Niemiecki też nie jest najłatwiejszy.
23:01W sumie to nie wiem, czy sobie z nim poradzę, a w ogóle to nie wiem, czy pojadę na tą
23:05wymianę.
23:06Poradzi w sobie.
23:10I szczerze to...
23:12Nie byłam przekonana, ale myślę, że to jest ważny i dobry pomysł.
23:20Serio?
23:21Tak.
23:23I...
23:27Dasz sobie radę.
23:30A jeżeli chodzi o rodziców, to...
23:33Tu hasz mnie kompletnie odoszczytą.
23:36Co?
23:38Masz moje kompletne wsparcie.
23:44Jesteś kochana.
23:56I skracamy.
23:59Bardzo ładnie.
24:01A jakbyśmy chcieli podzielić te ułamki, to co zrobimy?
24:05Ten pierwszy pomnożymy przez odwrotność tego drugiego.
24:10Haniu, ty wszystko rozumiesz.
24:14Naprawdę myślałeś, że chodzi o matematykę?
24:19No właśnie, trochę się zdziwiłem.
24:22Zawsze radziłaś sobie z liczeniem.
24:25Musiałam coś wymyślić,
24:27bo chciałam z tobą poważnie porozmawiać.
24:32Hmm.
24:33Zapowiada się ciekawie.
24:36Czas najwyższy, nie sądzisz?
24:46Ja myślałam, że ćwiczy cię ułamki.
24:48Hania bardzo szybko wszystko załapała.
24:51Adam po prostu dobrze tłumaczy.
24:53A gdybyś z nami zamieszkał,
24:55to mógłbym je codziennie tłumaczyć.
24:57A ty byś miała towarzysze do oglądania serialu.
24:58A już się tak nie rozpędzaj, co?
25:00Nie?
25:01Mamo, gdybyś pytała, to masz moją zgodę.
25:05Dziękuję ci bardzo, ale pozostaw te decyzje nam, tak?
25:08Leź po chlepki, po serwetki.
25:10No, ruchy, ruchy.
25:13To jeśli wszystko komplikują...
25:16Dzień dobry.
25:17Dzień dobry.
25:18Dzień dobry.
25:20Chyba serioinko odpadłeś.
25:22Mam pewien pomysł.
25:25Dzień dobry.
25:28Dzień dobry.
25:30Zapraszamy do nas na chwilkę.
25:32Dzień dobry.
25:33My nie chcemy robić kłopotu.
25:35Ale to żaden kłopot.
25:36To zaszczyt gościć takich sąsiadów Natalii.
25:39Takich serdecznych, zaangażowanych, życzliwych.
25:42Najlepszych na świecie.
25:43Pan dał spokój.
25:44Ostatnio trochę częściej na siebie wpadamy.
25:47Będzie okazja porozmawiać na spokojnie.
25:50Trochę lepiej się poznać.
25:51Nie chcę się chwalić,
25:52ale podobno robię całkiem niezłą karkówkę z grilla.
25:55To prawda?
25:56To prawda?
25:57Adam, lepiej gotuję niż mama.
25:59Ej, bez przesad.
26:40Mamo.
26:41Tak?
26:42O której tata dzisiaj wraca z pracy?
26:44Bo chciałabym z wami porozmawiać o ważnej sprawie.
26:46O.
26:48Okej sprawia.
26:59No bo Basia nosi się zamiarem wyjazdu na wymianę uczniowską.
27:15Do Niemiec, do Hamburg.
27:18Chodzi tylko o trzy miesiące.
27:19Nic szalonego.
27:26Zawsze mi powtarzaliście,
27:29że podróże kształcą, prawda?
27:32A takie wymiany moja szkoła organizuje już od wielu lat
27:35i poza tym nie byłabym tam sama,
27:40bo oprócz rodziny, u której bym mieszkała,
27:44miałabym takiego swojego opiekuna, nauczyciela.
27:49Coś takiego.
27:51Ale ja myślę, że to nie jest najlepszy moment na takie wyjazdy.
27:56Teraz.
28:01Bardzo dziękujemy za gościnę.
28:02Karkówka rzeczywiście, pierwsza klasa,
28:04ale musimy już iść.
28:05Zosiu, idziemy.
28:07Chwilę, no.
28:08Zosiu.
28:08Przepraszam.
28:09Tak?
28:11Wracając do naszej porannej rozmowy
28:14i pana obaw,
28:17ja po prostu
28:19zakochałem się w Natalii.
28:21I mam wobec niej uczciwe zamiary.
28:23A więc to miłość?
28:25No to początek sekrety noczne z chacki.
28:28Miłość nie lubi rozgłosu.
28:30Zwłaszcza na początku.
28:31Nic tak nie rozpala namiętności,
28:34jak tajemnica.
28:37Skoro tak, to ma pan u nas zielone światło.
28:40Ale czuwać, nie przestaniemy, wie pan?
28:42Pan, Natalka i Hania to nasza rodzina.
28:45Przez zasiedzenia.
28:46Będę miał to na uwadze.
28:48Mamy przed sobą ważną misję.
28:51Chodź.
28:51Tak, tak.
28:52Do widzenia.
28:53Do widzenia.
28:58A wy o czym tam rozmawialiście?
29:01No takie tam sąsiedzkie pogaduchy.
29:12Ja przepraszam, że się teraz wtrącam.
29:15Ja rozumiem, że jesteście zmartwieni.
29:17Naprawdę.
29:18Ale Basia sobie poradzi.
29:20Ja w jej wieku też byłam na takiej wymianie uczniowskiej w Stanach
29:24i to był turbo szybki kurs odpowiedzialności i samodzielności.
29:30A zresztą to jest Hamburg.
29:32To jest moje miasto.
29:33Mam tam wszystkich swoich przyjaciół, znajomych.
29:37Basia nie będzie sama.
29:39Obstawimy ją drużyną uważaczy.
29:45No właśnie.
29:46A poza tym,
29:47to jest w ogóle inny świat.
29:50I może wtedy zrozumiem, czego chcę i czego potrzebuję.
29:57A czego nie?
30:01A ja myślę, że takie doświadczenie bardzo się Basi przyda.
30:06A poza tym to są tylko trzy miesiące.
30:09No tak, tylko trzy miesiące oczywiście.
30:11My jesteśmy po prostu z mamą troszeczkę zaskoczeni.
30:16Potrzebujemy czasu, żeby to sobie przedyskutować.
30:20I pozwól, że wrócimy do tematu później, jutro.
30:23Ok?
30:31Z malinami i miodem.
30:35Uważaj, bo się przyzwyczaję.
30:37Nie miałbym nic przeciwko.
30:41Mówię serio.
30:42Skoro Chania jest na tak,
30:44a sąsiedzi się już do mnie przekonali,
30:46to może rzeczywiście mógłbym z wami
30:49i pomieszkać tak trochę na stałe.
30:54Ale wiesz, że to jest bardzo poważny krok?
31:01Wiem.
31:04A o czym rozmawiałeś dzisiaj z panią Zosią i panem Robertem?
31:08Powiedziałem im, że się w tobie zakochałem.
31:18Bardzo poważnie się zakochałem.
31:26Możesz powtórzyć?
31:29Mogę.
31:49Widzę turturze w pomysł Basi.
31:53Nie bardzo ci się podobało.
31:54Mamo, bo to akurat jest najgorszy moment na wyjazd.
31:59Zresztą nie mam sił już o tym rozmawiać.
32:01Idę do Antosia, pewnie się obudził.
32:04Jak tam, moje panie?
32:05Gotowe na rozrywkowe popołudnie?
32:08Turno stacjonarny czas zacząć.
32:11Voila!
32:13Ale Robert, ja nie znam zasad gry.
32:15Ale spokojnie, instrukcję mam w małym palcu.
32:19Wyczytałem w internecie, że gra stymuluje pracę mózgu
32:23i działa antydepresyjnie oraz poprawia humor.
32:26A co najważniejsze, opóźnia procesy starzenia.
32:33Dziękuję, że się tak o mnie droszczycie.
32:36My z Zosieńką działamy na korzyść całej rodziny.
32:41Dzisiaj rano, wyobraź sobie.
32:43Zaczynamy?
32:46Proszę.
32:48Wyprawa po złotą.
32:54Antoś przed chwilą zjadł.
32:58Wyszliśmy, jak widzisz, do ogrodu.
33:02U nas jest wszystko w porządku.
33:05Jestem!
33:07Sprzedałam tatę żakom.
33:10Słuchaj, ledwo się wyrwałam z tej jaskiniki.
33:14No tak, no bo pan Robert podchodzi do tego bardzo, bardzo poważnie.
33:18Bardzo.
33:19Bardzo.
33:20Dobra, a teraz ploty.
33:23Zapraszam.
33:26Kto pierwszy?
33:27Ty czy ja?
33:34Ty!
33:59KONIEC
34:13Zaliczyłam dopiero pierwsze spotkanie, ale jest dobrze, nie chcę zapeszać.
34:18Świetnie się dogadujemy.
34:22Halo?
34:24Ziemia do Marysi.
34:26W ogóle mnie nie słuchasz. Przynudzam.
34:31Wiesz, ja spotkałam dzisiaj tę kobietę.
34:34Te odwróżenia.
34:36Serio? I co, skusiłaś się?
34:38Znaczy na początku nie, ale potem pomyślałam, że spytam o Pawła.
34:46No i to niesamowite, bo ona wiedziała, że dzieje się coś złego i powiedziała mi, że za jakiś czas on
34:54wróci do domu.
34:57Co?
34:59Ale wiesz, potem powiedziała mi coś niesamowitego, że spotkam kobietę w czerwieni i że ona na zawsze zmieni moje życie.
35:16A co, jesteś pewna, że ta wróżba dotyczyła ciebie, a nie mnie?
35:20To prawda.
35:24I znowu pierwszy.
35:27Przykro mi, kochani.
35:29Nie mówiłam, mistrz.
35:31Mój mistrz.
35:32No na to wygląda.
35:34Już trzeci raz pod rząd wygrywa.
35:36Brawo, brawo.
35:37Brawo, brawo.
35:38Dziękuję.
35:38No cóż mogę powiedzieć.
35:40No praktyka, strategia.
35:42Podrobina szczęścia.
35:43I parę nieczystych zagrywek.
35:45Proszę.
35:47Ja chwileczkę sugeruję pan, że oszukuję.
35:51Proszę pana, to, że mój mąż zawsze wygrywa, to jest kwestia intelektu.
35:58No nie, do...
36:00Intelektu to ja bym w to nie mieszał.
36:02Czy pan mnie obraża?
36:04Nie.
36:04Ale może zechce pan pokazać, co pan tam ukryło, tam, tam.
36:11Tam zaraz ukryło.
36:13No, zawieruszyła się w jakaś...
36:15Łód i sekret zwycięskiej strategii.
36:19No.
36:22Boże.
36:23A ja cię miałam za geniusza.
36:26Zasieńko, pan po prostu nie potrafi przegrywać.
36:29Tak jest, kiedy chore ambicia zżera człowieka od środka.
36:32Mógłbyś taki miły wieczór.
36:34Naprawdę?
36:35Musiał pan wszystko zepsuć?
36:37No.
36:39Przepraszam.
36:40Ja?
36:40A kto?
36:42Spokojnie, spokojnie, panowie.
36:44Nikt nikomu nic nie zepsuł, a Robert w jednym ma rację.
36:49Klanszówki poprawiają humor.
36:56To gramy.
37:09KONIEC!
37:13KONIEC!
37:18KONIEC!
37:47No nie wierzę.
37:51Znaczy, popierasz pomysł naszej córki.
37:54Ej, popieram to uważam, że jest za duże słowo, ale uważam, że warto się nad tym zastanowić.
38:02Tym bardziej, że akurat taka międzyuczniowska wymiana to jest jedna z bezpieczniejszych opcji wyjazdu.
38:07No, ale Basia po rozstaniu z Michałem nie jest w najlepszej formie i to nie jest czas, żeby gdzieś wyjeżdżała.
38:13Po prostu chce mieć ją na oko, a poza tym wewnętrznie czuję, że to jest czas, kiedy powinniśmy być razem.
38:20Tym bardziej, że Paweł wyjechał.
38:24Rozumiem, co mówisz, ale nie wydaje ci się to trochę egoistyczne, że z naszych osobistych, rodzinnych powodów chcemy zabronić Basi
38:35wyjazdu?
38:38Ale one są bardzo ważne.
38:39Są ważne są, tylko postaw się i spojrzaj na to ze strony Basi.
38:45No właśnie teraz, po rozstaniu z Michałem, tych kilka miesięcy w zupełnie innym środowisku, w innym otoczeniu, w innym miejscu,
38:52to jest coś, co się je przyda.
38:56No nie wiem, w każdym razie słyszę, że ty już podjąłeś decyzję.
39:33Muzyka
39:52Jeszcze Antoś przysyła co nieco.
39:54Coś się stało? To jest krew?
39:56Tak, nie moja. Tak, przedziwna historia, mówię ci. Wyobraź sobie, że...
40:01Nie możecie mnie tak trzymać w niepewności. No i nie wytrzymam do jutra.
40:06Jadę czy nie?
40:11No ja nie wiem, co o tym wszystkim myśleć.
40:17Jedziesz.
40:22No jedź.
40:26Ale o szczegółach oczywiście jeszcze porozmawiamy, tak? I z panią twoją nauczycielką też to trzeba omówić, bo...
40:34Serio?
40:38Mamo, dziękuję.
40:43Jesteście najlepsi, serio. Ja wiedziałam, że mnie... że mnie zrozumiecie. Dziękuję.
40:50Dziękuję.
40:51Dziękuję.
40:52Okej.
40:53Nie, nie.
41:02Dobrze.
41:08Nie, nie.
41:11Nie byle?
41:12Nie.
41:12Nie.
41:21Nie.
41:21Nie.
41:36KONIEC
42:14KONIEC
42:22KONIEC
42:24KONIEC
42:25KONIEC
42:25KONIEC
42:26KONIEC
42:26KONIEC
42:39Dzięki za oglądanie!
Comments