#dailymotion #youtube #facebook #twitter #twitch #motiongraphics #deezer #tv #dlive #instagram #stream #motion #twitchstreamer #fightingmentalillness #twitchclips #twitchretweet #twitchaffiliate #twitchshare #ant #scribaland #tiktok #grecja #spotify #gelio #gry #vimeo #google #motionmate #youtuber #greekquotes
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00:03Dzień dobry.
00:00:05Dzień dobry.
00:00:22A to pan?
00:00:24Wojciech Janicki.
00:00:26Polas.
00:00:26Proszę pan, zaczekaj.
00:00:44Pewnie pana dziwi. Dlaczego dwie kamery?
00:00:50Łaj.
00:00:56No to jest właśnie nasza gwiazda.
00:01:03No tą małą kamerą to po prostu sprawdzamy sobie animację.
00:01:09Nie rozumiem.
00:01:10Trzebaweczki dobrze się ruszają.
00:01:16To jest po prostu kamera kontrolna.
00:01:19Mój brudnopis.
00:01:21Pan będzie wywoływał materiał z tej kamery po każdym ujęciu.
00:01:26A potem razem z reżyserem sprawdzimy sobie na projekt te rzeczy.
00:01:33Dobrze zrobiłem animację.
00:01:36Może się nie udać.
00:01:37No czasami się zdarza.
00:01:39Ale wtedy możemy od razu powtarzać ujęcie nie czekając aż laboratorium wywoła nam materiał z dużej kamery.
00:01:48Pan wie ile to trwa?
00:01:53A gdzie się wywołuje materiał?
00:01:55Tam.
00:01:57Tam.
00:01:57Tam jest ciemno.
00:01:58Mogę?
00:01:59Proszę.
00:02:28Zdjęcia
00:02:53Zdjęcia
00:02:57Operator jeszcze nie przyszedł?
00:02:58Właśnie jest.
00:03:00Pan Janicki.
00:03:01Moja żona.
00:03:03Żona jest reżyserem naszego filmu.
00:03:06Ja już panu wszystko z grubsza powiedziałem.
00:03:11Dzień dobry, Wojciech Janicki.
00:03:23To ja jeszcze muszę na chwilę do biura.
00:03:29Pan już kiedyś robił film kukiełkowy?
00:03:32Nie, skądże.
00:03:35No to oczywiście.
00:03:37Wpadnij do nas na chwilę na górę.
00:03:39Dobrze.
00:03:42Tyle Pana przepraszam na moment.
00:04:07Tyle Pana przepraszam na moment.
00:04:14Dzień dobry.
00:04:16Dzień dobry.
00:04:19Dzień dobry.
00:04:20Dzień dobry.
00:04:22Dzień dobry.
00:04:22Dobrze, że Pan jest.
00:04:26Proszę.
00:04:29No i co?
00:04:30Nie udało się nam.
00:04:34Pana.
00:04:36Jak to nie udało się?
00:04:37Po prostu nie chcą Pana wziąć.
00:04:40Jak to nie chcą?
00:04:41Przecież rozmawiałem z Panem Holasem.
00:04:45Z Panem Holasem?
00:04:46Z Panią Holasową trzeba było rozmawiać.
00:04:51Napisz mi, ale poważnie teraz, co robiłeś przez ostatni rok.
00:04:56Dzień dobry.
00:05:11No dobrze.
00:05:14Tak myślę, co by jeszcze jej powiedzieć.
00:05:18Pewnie nie masz pieniędzy.
00:05:21No pewnie.
00:05:23Mam rodzinę na otrzymaniu żony, dziecko.
00:05:25Dziecko masz?
00:05:26Dziewczynkę?
00:05:28Ile ma lat?
00:05:29Cztery.
00:05:30O, cztery latka.
00:05:32To ty już jesteś dorosły człowiek.
00:05:35Cztery latka.
00:05:37To zadzwoń do mnie wieczorem, dobrze?
00:05:39Albo nie.
00:05:40Ja to sama zaraz załatwię.
00:05:42Tak?
00:05:44Tylko, tylko nie mów tam na dole w studiu, że masz dziecko, dobrze?
00:05:48Dobrze.
00:05:49Lepiej będzie jak powiesz, że od dziecka marzyłeś o tym, żeby zrobić karierę w filmie kukiełkowym.
00:05:53Dziękuję bardzo.
00:06:13Pani Magda niewiele nam mogła o Panu powiedzieć.
00:06:15Niech Pan mi teraz coś powie o sobie.
00:06:19Dobrze.
00:06:21Jak skończyłem szkołę, to zacząłem pracować jako fotosista w fabule.
00:06:27Pracuję, znaczy pracowałem przy paru filmach z Panem Janowskim, z Panem Gruberem i z Panem Cichockim.
00:06:36Z Jankiem? Z Jankiem Cichockim?
00:06:39Tak, tak. Tylko, że z nim przy jednym filmie.
00:06:42Bo to mój dobry przyjaciel. Z Jankiem byłam na jednym roku.
00:06:48Przepraszam Cię bardzo, ale chciałbym, żebyś mi ustawiła położenie zwierzaków do animacji.
00:06:53Z Jankiem Cichockim?
00:07:22Tak.
00:07:25To był bardzo piękny film.
00:07:27Ja go oglądałem, jak jeszcze byłem dzieckiem.
00:07:29Chyba miał tytuł
00:07:30Siedem Wesołych Odkurzaczy.
00:07:32On bardzo mi się podobał.
00:07:33Dużo odkurzace wędrowały po świecie.
00:07:38To był mój pierwszy film.
00:07:42To był naprawdę bardzo piękny film.
00:07:45Dziękuję.
00:07:47To był w ogóle pierwszy film
00:07:49w tej piwnicy.
00:07:51Mała laleczka jest moim piętnastym.
00:07:53Więc niejako jubileuszowym filmem.
00:07:56Bardzo bym chciała,
00:07:57żeby to był film udany.
00:08:00Wie pan,
00:08:01chciałabym zrobić film
00:08:04dostosowany do
00:08:05percepcyjnych możliwości dziecka.
00:08:07A więc nie anegdota,
00:08:09atmosfera, nie konstrukcja,
00:08:11otwarta, amorficzna forma.
00:08:13Wie pani, myślę, że można by
00:08:15spróbować również pewnych eksperymentów plastycznych.
00:08:17Na przykład zrobić film
00:08:19animowany za pomocą długich obiektywów,
00:08:21w którym
00:08:21możność przenoszenia
00:08:23ostrości
00:08:24pomogłaby nam
00:08:25wydobywaniu
00:08:26istotnych elementów z kadru.
00:08:28Bardzo ciekawa koncepcja.
00:08:30Widzę, że szybko się porozumiemy.
00:08:32A tutaj jest scenopis filmu.
00:08:34Warto, żeby pan się z nim zapoznał.
00:08:51Przepraszam bardzo, panią,
00:08:52czy to, że nuty są już przy tekście
00:08:54oznacza, że jest napisana muzyka do filmu?
00:08:56No, oczywiście.
00:08:58Tylko nie jest jeszcze nagrana.
00:09:00Ale melodię do sceny w pałacu,
00:09:03którą jutro będziemy robić,
00:09:04to mogę panu zanucić.
00:09:10Tańczy Polkę i Walczyka.
00:09:14No i tak dalej.
00:09:18Krysiu, dostałem pracę.
00:09:20Król spielnika, Król spielnika.
00:09:24Tańczy Polkę.
00:09:25A tutaj w Kiełkowie.
00:09:27A kiedy zaczynasz?
00:09:28Jutro.
00:09:32Dostałem pracę dzięki tobie
00:09:33i to jest właśnie bajeczka.
00:09:35Bajka.
00:09:35Aniu.
00:09:36Tatuś, bajka.
00:09:37Oj, tak spokój, ona już tylko od godziny.
00:09:40Powóż się.
00:09:42Jak się położysz, to tatuś opowie bajkę.
00:09:45A o czym?
00:09:46O kopciuchu.
00:09:47Nie chcę o kopciuchu.
00:09:53A dalej ci jakieś pieniążki?
00:09:55Nie skończę.
00:09:57Może jutro mi zapłacę.
00:10:09Był sobie kopciuch.
00:10:11Nie, nigdy kopciuch.
00:10:14Się nie spokojesz, nie przestaniesz skakać.
00:10:16To nie będzie żadnej bajki.
00:10:17Nic nie słysz.
00:10:18Słyszysz coś?
00:10:19Ta, ta, ta.
00:10:31Co powiedziałeś?
00:10:34Tatuś powiedział,
00:10:36że jak będziesz cicho,
00:10:39to usłyszysz, jak tatusiowi bije serce.
00:10:42Chodź.
00:10:43Daj rączkę.
00:10:47Zobacz.
00:10:49Posłuchaj.
00:10:51Pum.
00:10:53Pum.
00:10:55Pum.
00:11:11Pum.
00:11:13Nie chciała dać tatusiowi pracy.
00:11:15Chciała, żeby Ania umarła z głodu.
00:11:17Tej pani serduszko tak bije.
00:11:19Sssh.
00:11:19Sssh.
00:11:20Sssh.
00:11:21Sssh.
00:11:21Sssh.
00:11:22Sssh.
00:11:23Krysiu.
00:11:24Ona jest cała rozpalona.
00:11:25Ma chyba temperaturę.
00:11:29Waruje cały dzień.
00:11:31To się zgrzała.
00:11:34Nie, nie, nie.
00:11:35Zobacz.
00:11:37Nie, nie, nie.
00:12:15Przepraszam.
00:12:26Gotowa.
00:12:33Zobacz.
00:13:17Trzy klatki?
00:13:19Nie, dwie.
00:13:44Dwie klatki, proszę.
00:13:58Nie, proszę, nie koncięcie.
00:14:08Wie panie, nie sądziłem, że to jest takie fascynujące, że to daje, że film kukiełkowy daje takie możliwości.
00:14:16Bardzo się cieszę, że się panu spodobało.
00:14:20Pan tylko stara się być miły.
00:14:24Nie, nie skłonny.
00:14:26Naprawdę, mi się to bardzo podoba, bo to daje możliwości przynajmniej dla operatora większe.
00:14:33No, bo w fabule, ja bym musiał na takie dekoracje czekać lata całe, a tutaj można zrobić wszystko.
00:14:40Można zrobić film historyczny, thriller, nawet kryminał, nie tylko film dla dzieci.
00:14:47No, ja bym też bardzo chciała, żeby to był film nie tylko dla dzieci.
00:14:52No i mam nadzieję, że tym razem uda mi się, że nam się uda zrobić jakiś poważniejszy film festiwalowy.
00:15:00Dwie klatki, proszę.
00:15:16Proszę pana, proszę pana.
00:15:20Nie przeszkadzaj w pracy.
00:15:23Kto to wymyślił?
00:15:26Animacja na moście.
00:15:31Panowiek.
00:15:40Panowiek.
00:16:00Teraz ta nóżka tutaj tak i cukieneczkę poprawimy.
00:16:07Hej, jaka ładna jesteś.
00:16:11I główkę jeszcze troszkę, o tak.
00:16:15No co, taka oporna jesteś dzisiaj.
00:16:18O co chodzi, o co chodzi, to, że mam brudne ręce, myłem, myłem.
00:16:24Przez chwilę myłem.
00:16:57Trzy klatki.
00:17:01Co się stało?
00:17:04Tyle razy mówiłam dyrektorowi, że ta tablica jest stara i że się przegrzewa.
00:17:08Sama to czuję, jak się o nią opieram.
00:17:10I Bóg tak chciał.
00:17:11Koniec z twoim ręczarą i...
00:17:12To ja będę jutro jak zwykle o trzeciej.
00:17:15Nie, nie, ty w każdym razie bądź jutro wcześniej, żeby zawiadomić pogotowie energetyczne.
00:17:19To ja może będę wcześniej.
00:17:20Nie, nie, nie, lepiej mąż, ja go tam znają na podstawie.
00:17:25Co za chamstwo.
00:17:27Tak, rzeczywiście to chamstwo.
00:17:50To?
00:17:55To jest laleczka.
00:17:57Wojtek porwał laleczkę i uciekł animatorowi z przed nosa.
00:18:03Wiesz, biegał naokoło Warszawy, bo goniły go wszystkie samoloty dyrektora animatora.
00:18:09A dyrektor animator siedział w piwnicy i zgrzytał zębami.
00:18:13Podłączymy dyrektora animatora do prądu.
00:18:16Będzie grzeczny.
00:18:18Podłączymy go do prądu i będzie zasuwał jak cholera.
00:18:22A teraz zamknij oczka.
00:18:42A teraz zamknij oczka.
00:18:46A teraz zamknij oczka.
00:18:54A teraz zamknij oczka.
00:18:55Dziecku.
00:19:02Dostanie wyższej gorączki.
00:19:05Jakiej gorączki?
00:19:07Już dawno zauważyłem, że im okrutniejszą bajkę jej opowiadam, tym ona lepiej śpi.
00:19:13A potem będzie nienormalna.
00:19:15Jaka nienormalna?
00:19:17Będzie wiedziała co to jest dobro, co to jest cło, co to jest piękno i okrucieństwo.
00:19:21Będzie latawica.
00:19:23Jaka latawica?
00:19:24W forum czytałem, że świat okrucieństwa jest konieczny dla normalnego wychowania dziecka.
00:19:29Zmierz jej temperaturę.
00:19:30A nie mogłeś powiedzieć, że masz chore dziecko?
00:19:31Ci nie mogłem.
00:19:47Dzień dobry panu.
00:19:49Dzień dobry panu.
00:20:07Halo?
00:20:08Pani Ela?
00:20:09Dzień dobry, pani Holas mówi.
00:20:11Pani Ela, czy pani zna numer telefonu naszego operatora Wojciecha Janickiego?
00:20:16Tak, tak.
00:20:17Może mnie pani z nim połączyć?
00:20:18Dzień dobry.
00:20:19Dzień dobry.
00:20:24Halo, czy mogę mówić z panem Wojciechem Janickim?
00:20:28Nie, nie ma tatułów.
00:20:31A czy jest ktoś dorosły w domu?
00:20:34A kto ty jesteś?
00:20:36Holas. Ja pracuję z twoim tatusiem.
00:20:39A dlaczego spaliłeś zaleczka i laleczkę?
00:20:42Nie, ja nie spaliłem laleczki i zająca.
00:20:46A kto ci to powiedział?
00:20:48Tak.
00:20:49Tatuś?
00:20:50Tak.
00:20:51Tatuś ci powiedział?
00:20:55A co jeszcze tatuś ci powiedział?
00:21:13Do widzenia?
00:21:16A co jeszcze?
00:21:25Jak pan się czuje?
00:21:37Chciałem się pana zapytać, jak a propos kolejszego dnia, na czym polegał ten błąd?
00:21:44Co nie było takie widoczne?
00:21:47Co pan myśli?
00:21:50To znaczy ja widziałem oczywiście, ale jestem ciekawy, czy to jakiejś zasady, czy czy coś, kto robi tak skupacki?
00:22:04Błąd w animacji.
00:22:06Zających chyba tak jak on się ruszał.
00:22:09To musi być dynamicznie.
00:22:13O, popatrzcie.
00:22:15Widzicie pan?
00:22:17O, ta faza.
00:22:19Dla.
00:22:21O.
00:22:25Piękne.
00:22:25O.
00:22:26O.
00:22:29O.
00:22:29O.
00:22:31O.
00:22:34O.
00:22:35O.
00:22:35O.
00:22:38O.
00:22:39O.
00:22:40O.
00:22:40O.
00:22:41O.
00:22:41O.
00:22:51O.
00:22:55O.
00:22:56O.
00:22:56O.
00:22:56O.
00:22:57O.
00:22:57O.
00:22:57O.
00:23:02O.
00:23:03O.
00:23:03O.
00:23:04O.
00:23:04O.
00:23:06O.
00:23:07O.
00:23:07O.
00:23:09O.
00:23:11Młodzieńczy, pełen życia, oberwy.
00:23:15O.
00:23:22O.
00:23:22Właśnie ma być, ma być taki młodzieńczy, pewny siebie, fałszywy.
00:23:37Kielszetek?
00:23:38A nie, nie, dziękuję, ja nie.
00:23:44A ja dzwoniłem dzisiaj do pana do domu i rozmawiałem, zdaje się, z pańską córką.
00:23:55Tak, i co mówiła?
00:24:01Nic. Mówiła, że nie ma pana w domu.
00:24:07Dwie klatki.
00:24:12Chyba to jest cholernie nerwowa robota.
00:24:18Pracuję w tym zawodzie piętnaście lat, a ciągle czuję się tak, jakbym był debiutantem.
00:24:26Każda taka projekcja zżera mi nerwy.
00:24:31Dlatego stosunki między ludźmi są bardzo ważne.
00:24:38To ja przepraszam pana bardzo.
00:24:41Nie ma pan za co przepraszać.
00:24:45A ile lat ma pańska córkę?
00:24:48Cztery.
00:24:48Cztery.
00:24:51To cztery klatki.
00:24:56A jak on to zdążył zrobić?
00:25:00Zdarzyło się i jest mi niekiedy bardzo ciężko.
00:25:09Pan nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jaki szczęściarz z pana.
00:25:16Panu ja...
00:25:19Ja dałbym wszystko za to, żeby mieć dziecko.
00:25:25Chciałem nawet kiedyś wziąć jakieś z domu dziecko, ale żona nie zgodziła się.
00:25:30Bała się, że wyrośnie jakiś łobuziak.
00:25:34Cztery klatki.
00:25:40Teraz rozumiem, dlaczego pan tak egnał do domu.
00:25:44Bo tutaj to, wiemy.
00:25:48Czas stoi.
00:25:55Może nie stoi.
00:25:58Ale...
00:26:01Ciągnie się.
00:26:05Ugniata.
00:26:06O!
00:26:08Ugniata.
00:26:10To dobrze pan powiedział.
00:26:12Ugniata i zżera nerwy.
00:26:19Wyklatki.
00:26:25Wiem, pan...
00:26:26Wie pan...
00:26:27Kiedy dawniej...
00:26:29Po każdym skończonym filmie...
00:26:34Po tych sześciu tygodniach tego idiotycznego zajęcia, wie pan...
00:26:39Dwie klatki, dwie klatki, dwie klatki, dwie klatki, dwie klatki...
00:26:46I brałem pan tę lalkę i rozrywałem ją na strzępy.
00:26:55I to był najszczęśliwszy moment w całym filmie chyba.
00:27:01Moim otku, że mi pan poda dublerkę, ta już jest brudna.
00:27:07Ciałka na ekranie, nie będą się zgadzały.
00:27:11Dobrze, a zaraz poszukaj.
00:27:21Nie ma jej tutaj.
00:27:24Tutaj też nie ma. To jest prawdę.
00:27:35Czego chętnie szuka?
00:27:36Zginęła laleczka.
00:27:38Przecież do kosza jej nikt nie wrzucił.
00:27:41Na pewno jest w szafce.
00:27:43Sprawdzałem, w szafce też jej nie ma.
00:28:01Pani Magdo, pani będzie łaskawa natychmiast zejść na dół. Zginęła laleczka.
00:28:06Ale po co zaraz taka afera?
00:28:11No jak to po co? Przecież nie możemy robić zdjęć.
00:28:14Czy byłeś łaska zerknąć na nasz plan?
00:28:17Nie mamy jeszcze skreślonego żadnego ujęcia.
00:28:20Można chwilę poczekać.
00:28:22Zaraz się znajdzie.
00:28:25W ten sposób to w ogóle niczego nie zrobimy.
00:28:35Pani Irene, nic takiego się nie stało.
00:28:37Zaraz się znajdzie. Pan Wojtek przeszuka ten konta.
00:28:39Ja mu po prostu pomogę.
00:28:40Jest to dobrze.
00:28:47Leczkę nie szukasz?
00:28:49O co chodzi?
00:28:50No przecież szukam.
00:28:53Ja naprawdę bolałabym, żeby ono się znalazło.
00:28:57W oknach są kraty, a drzwi zamknięte na klucze.
00:29:00Znajdzie się, znajdzie. Zapodziałaś jej tyle.
00:29:04Może elektryk był dzisiaj.
00:29:06Chyba nie podejrzewasz, że on uprad leleczkę.
00:29:09Może już sama nie wyszła.
00:29:15Panie Wojtku, a może pan dla córki?
00:29:16Skąd. Nigdyby mi do to głowy nie przyszło.
00:29:21Naprawdę nie ma się czym przejmować pani Irene.
00:29:24Zadzwonię później do elektrowni.
00:29:28Nie jestem o tym przekonana.
00:29:32Już wyczyściłem. Można robić.
00:29:35To ja będę szukał dalej w tym czasie.
00:29:37Naprawdę nie ma się czym przejmować pani Irene.
00:29:40Zaraz zadzwonię.
00:30:25Panie Wojtku, zapraszam na kawy.
00:30:27Panie Wojtku, zapraszam na kawy.
00:30:39Tutaj skończyłem.
00:30:42Sześćdziesiąta piątek lat.
00:30:57Niech dociada.
00:30:58Już nastawiłam kawę.
00:31:11Tam w środku jest reportaż z planu u Janka Cichockiego.
00:31:16Oglądał pan?
00:31:28A który to jest Cichocki?
00:31:33Przecież pan mówił, że z nim pracował.
00:31:39Tak.
00:31:40Mówiłem.
00:31:45Bardzo mnie przykro, ale chciałabym prosić, żeby pan poszedł do domu.
00:31:50Dlaczego?
00:31:52Bardzo pana proszę.
00:31:54Pójdzie pan do domu i odpocznie.
00:32:08Ale jeszcze nie oświetliłem następnego ujęcia.
00:32:12To przyjdzie pan jutro wcześniej i oświetli przed zdjęciami.
00:32:16Stanowczo pana proszę.
00:32:33W żadnym wypadku nie pójdziesz do dziecka. Rozumiesz? Wybij to sobie z głowy.
00:32:36Aniołama nie chce puścić do ciebie zajączka.
00:32:39Wiesz co ty jesteś?
00:32:40Co?
00:32:40Jesteś kompletny gówniarz.
00:32:42O co ci chodzi?
00:32:43O to, że raz na miesiąc napiłem się wódki?
00:32:45Czy o to, że chcę porozmawiać ze swoim dzieckiem?
00:32:48Nie. Nie o to.
00:32:50O to, że jesteś gówniarz.
00:32:52Przeproś mnie.
00:32:54Nie.
00:32:55Jestem trzeźwy. Nie widzisz?
00:32:58Jesteś pijany i śmierdzisz wódką.
00:33:01A tam na pewno nie pójdziesz. Rozumiesz?
00:33:04Puść mnie.
00:33:04Nie krzycz. Nie jestem głucha.
00:33:07Słuchaj.
00:33:08Ja nie żartuję.
00:33:10Jestem śmiertelnie poważny.
00:33:11Chcę się zobaczyć ze swoim dzieckiem i powiedzieć mu dobranoc.
00:33:14A ja ci powiedziałam połóż się do łóżka.
00:33:16Puść mnie.
00:33:17Zostaw.
00:33:44Krzystyna.
00:33:46Co się stało?
00:33:48Krzysty.
00:33:56Krzysty.
00:33:58No odezwij się.
00:34:02Przepraszam.
00:34:11Przepraszam.
00:34:13Przepraszam.
00:34:21Przepraszam.
00:34:21Przepraszam.
00:34:29Przepraszam.
00:34:30Nie wiem co mogłem ci zrobić.
00:34:34Krystyna.
00:34:35Wiesz co?
00:34:37Ja może wezmę jutro dziecko.
00:34:39Do pracy.
00:34:40Do studia.
00:34:42Będziesz miała wolne popołudnie.
00:34:45Krysiu.
00:34:51Siadaj tutaj.
00:34:53Bo siadź.
00:34:53Dobra.
00:34:55A to kubraczek.
00:34:57Czekaj.
00:35:00Tylko zabawaj.
00:35:24Nie chłopak.
00:35:27No i dziewczyny nie dle.
00:35:30K�� kickfił.
00:35:31No i dziewczyny, ale dziewczyny.
00:35:31Ładne? Bardzo ładne.
00:35:54Tato, siusiu.
00:36:01Mówisz?
00:36:03Widzisz, że to jest pomysł?
00:36:19Co ty robisz?
00:36:22Puszczamy?
00:36:22Ja też.
00:36:25Nie, Ania!
00:36:27Nie, nie, poczekaj, poczekaj.
00:36:34Co ty robisz?
00:36:37No, nie, nie, po prostu.
00:36:38Nie, nie, po prostu.
00:36:44Nie, po prostu.
00:36:46Zatrzymaj się?
00:36:47Piękne, po prostu.
00:36:51Nie, po prostu.
00:36:54Też...
00:36:58Nie, po prostu.
00:37:00Po prostu.
00:37:01Piękne, po prostu.
00:37:01Halina Wam radzi? Skreślam.
00:37:14Co się stało?
00:37:18Co się stało?
00:37:21Mleczko kosmetyczne? Skreślam.
00:37:25Co Ty mówisz, Krysiu?
00:37:26Będę babcią.
00:37:28Aniu, chodź do kuchni.
00:37:30Skreślam.
00:37:30Chłowaw się laneczką.
00:37:35Krysiu.
00:37:45To też skreślę.
00:37:50Co Ci się stało?
00:37:51Co Cię napadło? Przecież nigdy nie piłaś alkoholu.
00:37:53Nie wstydzisz się przy dziecku?
00:37:55Już to słyszałam.
00:37:57Nie jesteś dowcipna.
00:37:58To też słyszałam.
00:37:59O co Ci chodzi? Jesteś zazdrosna?
00:38:02I to też słyszałam.
00:38:04W porządku. Wszystko słyszałaś, wszystko skreśliłaś, więc o co Ci chodzi? Powiedz mi przynajmniej.
00:38:07Daj mi spokój. Zajmij się dzieckiem.
00:38:12Aniu?
00:38:13Idziemy na szpach.
00:38:14Mamusia ma nas gość.
00:38:16Pójdziemy daleko.
00:38:17I opowiemy bajkę o potworze mamusi.
00:38:19Ania do kuchni.
00:38:20Możesz zacząć teraz, proszę. Można się łatwo domyślić, jaka będzie bajka.
00:38:23O wspaniałym tatusiu i potworze mamusi.
00:38:26O co Ci chodzi? Zamknij się.
00:38:29Może chcesz mnie uderzyć, co?
00:38:31No.
00:38:32No to uderz.
00:38:34No niech dziecko zobaczy, jaki tatuś jest silny, no.
00:38:38No.
00:38:39Może chcesz mnie połamać jeszcze jednego, co?
00:38:42Żebym rzeczywiście wyglądała jak babajega i żeby w bajce nie było żadnych wątpliwości, no.
00:38:48Krysiu, przepraszam Cię.
00:38:50Jesteś o niechcący.
00:38:51Dziecko też zrobiłeś niechcący.
00:38:53Krysiu.
00:38:54O co Ci chodzi?
00:38:55Że usłyszy, że nie miało jej być na świecie?
00:38:59Że jej właściciel nie życzył sobie mieć Bachora?
00:39:02O to Ci chodzi?
00:39:03Pamiętasz, co wtedy mówiłeś?
00:39:04Że nie masz czasu.
00:39:06Że jesteś i byłeś w porządku.
00:39:09Tak, jesteś w porządku wobec mnie.
00:39:10Jesteś w cholernym porządku.
00:39:12I co z tego?
00:39:13Uważasz, że wystarczy, że powiesz mi,
00:39:15że niechcący przypadkiem
00:39:17i że to wystarczy, tak?
00:39:20Ja przypadkiem rzuciłam studia.
00:39:24Przypadkiem zrobiłam się kuchtą.
00:39:27I przypadkiem niechcący.
00:39:31Żyję z kimś, kto jest ze mną niechcącym.
00:39:35Ja Cię skreślam.
00:39:37Rozumiesz?
00:39:39A teraz możesz się wynieść.
00:39:57Dzień dobry.
00:39:58Dzień dobry.
00:40:00Czy to jest jedyna rzecz,
00:40:02jaka ma ręce i nogi,
00:40:03którą Pan stworzył?
00:40:06Mama też nie jest zachwycona.
00:40:07Tato, ja nie chcę do takich cioci.
00:40:12Co?
00:40:14Nie chcę do takich cioci.
00:40:16Nawet jeśli ciocia da Ci taką laleczkę,
00:40:18zobacz.
00:40:20Działaś?
00:40:24Dwa.
00:40:27Chcesz?
00:40:29Czy można troszkę pokierować?
00:40:32Oczywiście, proszę.
00:40:36A potrafisz?
00:40:38Mhm.
00:40:43Jedno przekupione, słucham drugie.
00:40:47Mam do Pani prośbę,
00:40:48chciałbym zostawić ją tutaj u Pani.
00:40:52Ze mną?
00:40:54W trakterze przedszkolanki.
00:40:56Wiedziałam, że to tak się skończy.
00:40:58Wie Pani, żona jest chora
00:41:00i wolałem ją zabrać tutaj.
00:41:03To może do studia.
00:41:06Pani Cholasowa już od godziny
00:41:08siedzi na zebraniu.
00:41:09Widocznie nie ma dużo do roboty.
00:41:11Wie Pani, wolałbym nie.
00:41:13Państwo Cholasowie ostatnio
00:41:14trochę się kłócą.
00:41:16A, to coś zupełnie nowego.
00:41:17Do tej pory były tylko ciche dni,
00:41:19ale widocznie jakaś nowa faza.
00:41:21Może to o Pana chodzi?
00:41:23Nie, nie. Skądże nie?
00:41:26A ta laleczka-dublerka znalazła się?
00:41:29Nie.
00:41:32Mogę?
00:41:34Proszę.
00:41:42Kto tam siedzi na prawo
00:41:44od Pani reżyser?
00:41:46Misi Yogi.
00:41:48Nasz dyrektor.
00:41:50A tam z przodu?
00:41:57Misi Uszatek,
00:41:58a za jego plecami
00:42:00Bolek i Tolek.
00:42:02Czy Lolek i Bolek
00:42:05nie mogą się bawić w Janosika
00:42:07zamiast w Zorro?
00:42:09Czy naprawdę chcemy,
00:42:10żeby nasze dzieci biegały
00:42:11po ulicach, kapeluszach kokbojskich
00:42:14z pistoletami u pasa?
00:42:16Czy nie możemy naprawdę
00:42:18zaproponować im
00:42:19naszych własnych
00:42:20polskich wzori?
00:42:22Ktoś mi to Pani wyjęła?
00:42:23A ten
00:42:24przygłup za
00:42:26dyrektorem?
00:42:28Nie, niepokoi, wie Pani co?
00:42:30W jakiej pozycji oni tużdżą?
00:42:31Przepraszam, to przecież był żart.
00:42:39Dzień dobry.
00:42:40Dzień dobry.
00:42:42Już Pan pracuje?
00:42:43Pan przestraszy.
00:42:46Znam, że to żona.
00:42:48Pani reżyser
00:42:50jest na zebraniu.
00:42:53Właśnie przed chwilą przemawiała.
00:42:55Bardzo bojowo.
00:42:58Jakaś woda się wylała.
00:43:07Jak Pan się dzisiaj czuje?
00:43:09O Panie najlepiej.
00:43:11Jakieś ciśnienie takie.
00:43:14Tak, to jest wszystko przez światło.
00:43:17Pan siedzi 10 godzin w studio.
00:43:20Na głowę świeci Pan
00:43:2140 kilowatów.
00:43:23Że Pan pracuje jak galernik.
00:43:25Zawsze Pana koszła.
00:43:27Że to wszystko
00:43:28taka wdzięczność
00:43:30Pan czyni.
00:43:34Ale dlaczego?
00:43:36Szkoda mówić.
00:43:38Ja bym na Pana miejscu się obraził.
00:43:40Przecież tylko my tutaj pracujemy.
00:43:42Bez niej film też by wyszedł.
00:43:44Wie Pan co?
00:43:46Moglibyśmy zrobić żart.
00:43:48Moglibyśmy napisać, że
00:43:50że my też mamy jakieś prawa
00:43:54harując tyle godzin.
00:43:58Niby tak.
00:43:59Wczoraj 12 godzin bez przerwy.
00:44:01Niech Pan coś napisze
00:44:02i powieść na drzwiach.
00:44:04Ale bardzo mogło być dobra.
00:44:07Aby się zdziwiła.
00:44:09A co byśmy napisali?
00:44:11Możemy na przykład napisać,
00:44:13że my też mamy tego dość.
00:44:16Albo nie.
00:44:18Najpierw żeby Pan napisał,
00:44:19że Pan ma tego dość,
00:44:22no bo przecież
00:44:22mnie chyba nie wypada.
00:44:24No tak, no Panu to raczej byłoby niezręcznie.
00:44:26No tak, ale
00:44:27tylko czy ona by to dobrze zrozumiała?
00:44:31To jest właściwie to żart.
00:44:33Oczywiście, że żart.
00:44:34Tak.
00:44:36Ja też mam tego dość.
00:44:49Nie wiem, że jednak to za ostro, co?
00:44:51Nie, skąd?
00:44:52Przecież ona wczoraj też Panu tak napisała.
00:44:54Cel nie jest za ostro.
00:44:55Oczywiście, taki żart.
00:44:57To przypijamy.
00:45:05Nie, może lepiej stichować.
00:45:12Oddaj mi to natychmiast.
00:45:22Czego masz dość?
00:45:24Pracy?
00:45:24Domu?
00:45:25Mnie?
00:45:26No może powiesz, proszę.
00:45:28Nie krępuj się, proszę Panu Wojtku.
00:45:29No o co Ci właściwie chodzi?
00:45:32Chciałbyś pracować i pić?
00:45:34Proszę, nie krępuj się.
00:45:37Masz napisie.
00:45:38Nie, zwłaszcza, że serduszko za tym przepada.
00:45:43Myślisz, że nie widać na ekranie, jak Ci się trzęsą ręce?
00:45:46Że Twoja praca znana jest powszechnie w środowisku pod nazwą
00:45:49Animacja z efektem Holasa?
00:45:54Czy zastanowiłeś się kiedyś, że może ja nie chcę filmu z lalkami,
00:45:57które się trzęsą, jak zlepszy?
00:46:01Że może mi nie zależy na efekcie Holasa?
00:46:04Może powiesz Wojtkowi, dlaczego to napisałam?
00:46:06Może się pochwalisz swoimi wynikami?
00:46:09Może mu powiesz?
00:46:31Uspokój się, bo Cię zabiję.
00:46:41Kłaść się.
00:46:45Ani słowa. Masz leżeć spać.
00:46:49Śpij.
00:47:20Jesteś na reszcie.
00:47:25Nie mogłem się doczekać.
00:47:51Ja muszę iść jeszcze do pracy.
00:47:52KONIEC.
00:47:55KONIEC.
00:47:57KONIEC.
00:47:58KONIEC.
00:48:10KONIEC.
00:48:15KONIEC.
00:48:17KONIEC.
00:48:17KONIEC.
00:48:17KONIEC.
00:48:22KONIEC.
00:48:43Dzień dobry.
00:48:48Przecież wiem, że tam stoisz.
00:48:51Myślisz, że nie wiem.
00:48:52Nie wpuszczę cię tutaj.
00:48:54Nie chcę z tobą rozmawiać.
00:48:56Słyszysz?
00:48:57Wracaj do domu.
00:49:04Tak samo jak zawsze.
00:49:06Pod tym samym oknem.
00:49:08Z tą samą pokorną miną psa.
00:49:11Z czego się chcesz usprawiedliwić?
00:49:13Że wszystko, co zbudowałeś, zniszczyłeś.
00:49:16Tak jak zniszczyłeś talenty, zdrowie.
00:49:18Tak jak teraz niszczysz lalki.
00:49:22No oczywiście.
00:49:24Możesz jeszcze zniszczyć mnie.
00:49:29A może chcesz mi powiedzieć to, co zawsze.
00:49:34Że to jednak wspaniałe, że jesteśmy razem przez całe życie.
00:49:40Że jeszcze wszystko może być dobrze.
00:49:45Że możemy sobie wziąć dziecko na wychowanie.
00:49:50Przecież ja dobrze wiem, że w gruncie rzeczy, to ty mnie nienawidzisz.
00:49:55Tak.
00:49:56Z nienawiści do mnie zniszczyłeś laleczkę.
00:50:02Zniszczyłeś ją jak zwykle.
00:50:04Prawda.
00:50:08Zniszczyłeś.
00:50:08O Boże.
00:50:11Kto tam jest?
00:50:16Kto tam jest?
00:50:17Kto tam jest?
00:50:25Zniszczyłeś.
00:50:26Zniszczyłeś.
00:50:33Zniszczyłeś.
00:50:35Zniszczyłeś.
00:50:43Zniszczyłeś.
00:51:28KONIEC
00:51:47KONIEC
00:52:07KONIEC
00:52:08KONIEC
00:52:08KONIEC
00:52:15KONIEC
00:52:36Panie Wojtku, przepraszam, że tak wcześnie, ale właśnie oglądałam pana pierwsze materiały i chciałam panu pogratulować.
00:52:46Są świetne.
00:52:48A o której dzisiaj zaczynamy?
00:52:50Jak zwykle o trzeciej. Z tym, że pan może się spóźnić. Światła ma pan ustawione, a zaczynamy od statyki kamery.
00:52:59To ja będę o piątej.
00:53:01Oczywiście. Jeszcze raz gratuluję. Do widzenia.
00:53:05Do widzenia.
00:53:26Nie można. Do piątej.
00:53:28Proszę do tyłu.
00:53:33Do piątej. Do piątej.
00:53:43Proszę cię, stopnij do tyłu.
00:53:44Proszę, nie stopnij do tyłu.
00:53:48Przejść.
00:53:49Czym rzecz?
00:53:50Daj pracę.
00:53:51Proszę was.
00:54:08Dobra, dobra, dobra.
00:54:11Ale naprawdę, dobra, dobra.
00:54:13Łobcze, coś pan narobił.
00:54:15No.
00:54:19Co się stało?
00:54:34Dobra, dziękuję.
00:54:41Przepraszam.
00:54:43A pan?
00:54:45Ja?
00:54:48Pan tak.
00:54:49Ja tutaj pracuję.
00:54:51Pan się nazywa Janicki, tak?
00:54:52Ja.
00:54:54Pójdzie.
00:54:54Na pozwoli ze mną.
00:55:04Panie powie, dlaczego pan się dzisiaj spóźnił do pracy?
00:55:08Umówiłem się z panią reżyser telefonicznie, że pan Hołas będzie pracował beze mnie i światło już było ustawione poprzedniego dnia.
00:55:17Wystarczyło tylko włączyć główny Hebel i wszystko było gotowe.
00:55:25A niech pan mi powie, jak to jest możliwe, żeby oni mogli rozpocząć pracę z urządzeniami elektrycznymi bez pana.
00:55:33Jak pan jest za to wszystko odpowiedzialny?
00:55:44Jeżeli jest statyka kamery, to wszystko jest oświetlone, to ja nic nie mam do roboty.
00:55:51To znaczy, operator nic nie ma do roboty.
00:55:55Ja nie rozumiem, jak ktoś jest tam.
00:55:58Tak.
00:56:00Ja panu tu zaraz, zaraz to wytłumaczę.
00:56:03Widzę pan, dzisiaj, po włączeniu światła i po rozpoczęciu pracy przez pana Hołasa, jego małżonka pani Hołas uparła się o
00:56:15tablicę rozdzielczą i została śmiertelnie porażona prądem.
00:56:18Dlaczego tragiczne skutki mógł pan zaobserwować?
00:56:45Dlaczego tragiczne skutki mógł pan zaobserwować?
00:56:47Nie pamiętam.
00:56:53Królowa śniegu.
00:57:04Która strona?
00:57:06138.
00:57:19Pośród wielkiego miasta, gdzie jest tyle domów i tyle ludzi, że nie ma dość miejsca, by każdy miał swój mały
00:57:24domek, mieszkało dwoje biednych dzieci.
00:57:29Chłopiec nazywał się Kai, a dziewczynka Gerda.
00:57:36Była zima i padał śnieg i ktoś powiedział, że to roje białych pszczół.
00:57:41Czy mają swoją królowę?
00:57:43Zapytała dziewczynka.
00:57:45Mają.
00:57:46I może tutaj przyjść.
00:57:56I od tej pory Kai czekał na królową śniegu.
00:58:02Przy pewnego wieczoru, kiedy szedł jak zwykle,
00:58:06udzicała mi swojego pustego i smutnego miasta,
00:58:10minął go
00:58:13biały,
00:58:15piękny samochód.
00:58:18Kai nigdy nie widział takiego samochodu.
00:58:21Nie było takiego w mieście.
00:58:25Bo strażnie wsunąłem się do środka.
00:58:31Na skórzane fotele.
00:58:34I samochód pojechał.
00:58:39I jechaliśmy.
00:58:43Padał śnieg.
00:58:46I jechaliśmy.
00:58:56Padał śnieg.
00:59:06A tu się zdarza.
00:59:08Chcę spać.
00:59:09Ty też śpij.
00:59:13Śpij.
00:59:55Dzięki za oglądanie!
00:59:58Dzięki za oglądanie!
01:00:51Dzięki za oglądanie!
01:01:26Dzięki za oglądanie!
01:01:56Do zobaczenia!
01:02:19Dzięki za oglądanie!
01:02:54Dzięki za oglądanie!
01:03:00Dzięki za oglądanie!
01:03:05Dzięki za oglądanie!
01:03:24Do zobaczenia!
01:03:50Dzięki za oglądanie!
01:04:20Do zobaczenia!
01:04:50Dzięki za oglądanie!
01:05:20Dzięki za oglądanie!
01:05:34Dzięki za oglądanie!
01:06:02Dzięki za oglądanie!
01:06:05Dzięki za oglądanie!
01:06:06Dzięki za oglądanie!
01:06:22Dzięki za oglądanie!
01:06:33Nie.
01:06:36Ja wiem wszystko.
01:06:39Tam jest dowód.
01:06:41Tam jest pańskie ostatnie ujęcie.
01:06:46Wszystko wiem.
01:06:48Pokażę panu.
01:06:51Tutaj pan siedział, prawda?
01:06:54Tutaj.
01:06:55Tutaj pan na nią patrzył.
01:06:57Włysnymi rękami pan filmował, jak umierała.
01:07:06Tu siedziała.
01:07:08Tu się oparła.
01:07:11I tutaj poradził ją prąd.
01:07:15Zobacz.
01:07:17Tak siedziałaś.
01:07:19Widziałaś, jak cię błagała o pomoc.
01:07:22Jak prosiła.
01:07:23Jak się męczyła.
01:07:25Dlaczego nie włączyłeś głównego Hebra?
01:07:28Przecież mogłeś wstać.
01:07:29Parę kroków.
01:07:31Tak, tak.
01:07:33Tylko wyłączyć.
01:07:34Nie umarłaby.
01:07:37Patrzyłeś, jak umiera.
01:07:39Patrzyłeś się.
01:07:40A przecież ona dla ciebie terror robiła.
01:07:42Przecież mogła cię każdego dnia wyrzucić.
01:07:45Wczułeś jej każde ujęcie.
01:07:46Każdy pomysł.
01:07:49Załatwiłeś ją.
01:07:51Ja się ciebie nie boję.
01:07:52Nie boję się ciebie.
01:07:53Dzień dobry.
01:07:56Dzień dobry.
01:08:13Dzień dobry.
01:08:16Państwo holasowi pracowali ze sobą przez piętnaście lat bez żadnych konfliktów.
01:08:21Nagle się zjawił młody człowiek.
01:08:24Nieważne zresztą.
01:08:26Świetnie się bawił.
01:08:27Świetnie.
01:08:29Ukradł laleczkę.
01:08:30Nie ukradłem.
01:08:31Powtórz to jeszcze raz.
01:08:32Nie ukradłem.
01:08:33Wykrzycz to tak, żeby dyrektor usłyszał.
01:08:35Nie ukradłem laleczki.
01:08:36Ukradłbyś laleczkę. Twoja córka mi o tym powiedziała.
01:08:38I teraz też krzyczysz, a wiesz dlaczego?
01:08:40Bo czujesz się winny.
01:08:42I tak samo krzyczałeś na Holasa, bo miałeś wyrzuty sumienia.
01:08:45Bo zapomniałeś, że była sekcja z WOK, że była milicja, że ktoś musiał wywołać ten materiał,
01:08:49żeby potem pokazać Holasowi zdjęcia jego żony.
01:08:52On tu przychodził co noc.
01:08:56Oglądał.
01:08:58Mówił do niej.
01:09:02Ale to było jej zupełnie innego zdania, bo dla ciebie wszystko jest zawsze inaczej.
01:09:06Tak jak w filmie.
01:09:10Przepraszam.
01:09:12Ja się źle czuję.
01:09:14Serduszko cię boli?
01:09:16Nie wiem.
01:09:17Nie wiesz. Umierasz.
01:09:20To co mam zrobić? Gdzie mam zadzwonić?
01:09:23Proszę, niech pani dzwoni.
01:09:25Na pogotowie czy na milicję?
01:09:27Proszę, niech pani dzwoni.
01:09:28Może wreszcie przestanie mnie pani gnębić.
01:09:31Dobrze, jestem morderca.
01:09:32Jestem... jestem szmata. Tak?
01:09:34Niech pani dzwoni, proszę.
01:09:35Może wreszcie będzie pani zadowolona. Ja wychodzę.
01:09:38Słuchaj, to nie jest awantura małżeńska.
01:09:39Tutaj się rozmawia i nie krzyczy. Słyszysz?
01:09:41I słucha się. Słyszysz? Słucha się.
01:09:45Czy ty w ogóle rozumiesz co ja do ciebie mówię?
01:09:47Czy cokolwiek do ciebie dociera?
01:09:49Nie, bo ty jesteś głuchy i ślepy.
01:09:52A wiesz dlaczego?
01:09:53Bo ty udajesz, że rozumiesz.
01:09:55Udajesz, że się wzruszasz.
01:09:58Raz udajesz złego, raz udajesz dobrego.
01:09:59Tak jak teraz udajesz chorego.
01:10:02O.
01:10:04A teraz godnego.
01:10:07Bo tak ci jest wygodnie.
01:10:10Jak tu wszedłeś, to chciałeś mnie przeprosić.
01:10:14Potem chciałeś mnie przestraszyć, potem uciec, potem wzruszyć.
01:10:18A teraz udajesz mężczyznę.
01:10:22Bo tak ci jest wygodnie.
01:10:25Bo to jest twój sposób na życie, na świat, na karierę, na ludzi.
01:10:29A teraz...
01:10:31Masz tu listę, podpisz.
01:10:33Proszę, mam dla ciebie pieniążki.
01:10:36Nie, nie chcę.
01:10:37Podpisz.
01:10:40A propos.
01:10:42Pan Holas leżył w szpitalu na Pradze.
01:11:09Pan Holas leżył w szpitalu na Pradze.
01:11:12Pan Holas leżył w szpitalu na Pradze.
01:11:15Pan Holas leżył w szpitalu na Pradze.
01:11:26Pan Holas leżył w szpitalu na Pradze.
01:11:28Pan Holas leżył w szpitalu na Pradze.
01:11:30Pan Holas leżył w szpitalu na Pradze.
01:11:30Pan Holas leżył w szpitalu na Pradze.
01:11:31Pan Holas leżył w szpitalu na Pradze.
01:11:32Pan Holas leżył w szpitalu na Pradze.
01:11:34Pan Holas leżył w szpitalu na Pradze.
01:11:37Pan Holas leżył w szpitalu na Pradze.
01:11:51KONIEC
01:12:21KONIEC
01:12:52KONIEC
01:13:10KONIEC
01:13:11KONIEC
01:13:13KONIEC
Comments