Skip to playerSkip to main content
Stowarzyszenie przegranych poetów



#kreskówka, #animacja, #komedia, #codzienne życie, #serial animowany, #serial komediowy, #6 w pracy

Category

📺
TV
Transcript
00:00Dobra, to jest zabawa z grzybami, to czerwony to miło być burakiem, no a to jest szalone tofu.
00:10Ale odlotowe nazwy!
00:12Tak wiem, jestem wynalazcą, ale może próbowanie ich na twoich przyjaciołach to nie jest dobry pomysł?
00:20Czemu? Kochają jeść, zwykle nie mają kasy, więc nie są wybredni.
00:25Super!
00:25I wtedy wpadłam na świetny pomysł, żeby buraki włożyć do miksera.
00:34Widzieliście kiedyś dżdżownicę w mikserze?
00:36Czy ona czasami przestaje mówić?
00:38Nigdy.
00:39No proszę, częstujcie się!
00:42Darmowe żarcie!
00:51Ej, popatrzcie!
00:55Na co?
00:57Nie, chyba coś mi się przewidziało.
01:00Co ty wyprawiasz, łajec?
01:03Serena tu idzie!
01:09Uważaj, za trzy punkty.
01:12Musisz nad tym jeszcze popracować.
01:15To po prostu żałosne.
01:18Mogło być gorzej.
01:20Mogłeś oberwać fasolką po bretońsku.
01:22Kończy się szkoły czas, nic nie krępuje nas.
01:36Czas przyjaciół spotkać z tych.
01:39Zawsze chodzimy razem, gdzie bywamy tylko my.
01:44Przesnaście mam lat, wiem dokąd iść.
01:48Prawdę mam, zaczynam ją właśnie dziś.
01:51Życie na własny rachunek.
01:55Lat naście fajnie jest, wtedy gdy doradza się.
02:01To najpiękniejszy w życiu czas.
02:03Przesnaście naście
02:13To najpiękniejszy w życiu czas.
02:20Szóstka w pracy
02:22Stowarzyszenie Przegranych Poetów
02:25Whitebrachu, czy słowa
02:27Resztki godności coś dla ciebie znaczą?
02:31Porozmawiamy, kiedy tobie ktoś wyrwie serce i je podepcze.
02:34Może przestałbyś się wreszcie użalać nad sobą?
02:37Niki ma rację.
02:38Duszenie w sobie złości to nic dobrego.
02:40Ej, piłeś już kawę?
02:42Nie.
02:43A dlaczego?
02:44Bo w Zmiel mnie była Serena z Charmaine i nie mogłem wejść.
02:48Pójdę z sobą do Zmiel mnie.
02:49Wstąpię do klasztoru.
02:52Przynajmniej będę miał z głowy dziewczyny.
02:54Dobra, zaczynasz gadać od rzeczy, stary.
02:57Idę do pracy.
02:58No chodź.
03:01Ale odjazd.
03:03Czuję się jak lekarz.
03:04Dostanę stetoskop?
03:05Nie.
03:06Teraz musisz złożyć przysięgę farmaceuty.
03:09Powtarzaj za mną.
03:11Obiecuję zachować informacje o klientach w tajemnicy.
03:15Jasne, nie ma sprawy. Spoko.
03:17Dobrze, powtórz.
03:19Powtórz.
03:21Dobra.
03:22Obiecuję zachować informacje o klientach w tajemnicy.
03:26Dobrze, dobrze.
03:27Będę na zapleczu.
03:32Mogę pomóc?
03:34Nie, to znaczy... może.
03:36Nie krępuj się.
03:37Jestem bardzo dyskretny.
03:38Złożyłem przysięgę.
03:44Ej, panie Goldstein.
03:46Co się daje ludziom na przewlekłe zatwardzenie?
03:49Na pewno nie chcesz wejść ze mną?
03:54Sereny tam nie ma.
03:55Ale Charmaine jest jej przyjaciółką i pewnie też mnie nie cierpi.
03:59Przestań gadać głupoty.
04:01Są jak siostry.
04:03Witam, co podać?
04:06Cześć!
04:07Poproszę podwójne cappuccino, bardzo gorące i z dodatkową pianką.
04:11Podwójne cappuccino, bardzo gorące, dodatkowa piana, ha?
04:15Znam jednego klienta, który stale to zamawia.
04:19Już się robi?
04:21Powiedz mu, że sam może tu przyjeźdź i zamówić.
04:23Nie gryzę.
04:24Mówiłam mu to sto razy.
04:26Strasznie przeżywa rozstanie z Sereną.
04:29Dzięki.
04:31Nie musisz się już ukrywać.
04:33Serio?
04:33Tak.
04:34Widzisz?
04:35Mówiłam, że wcale nie jest na ciebie zła.
04:37Ha!
04:38Pożałowała mi piany!
04:40Czego?
04:40Piany!
04:41Zamiast dodatkowej dała połowę zwykłej porcji.
04:45No może po prostu zapomniała?
04:47A może piana się skończyła?
04:49Akurat!
04:49Nic się nie skończyło!
04:51To zemsta za aferę z Sereną!
04:53I mści się na tobie za pomocą piany?
04:56Potrzebna mi jeszcze jedna kawa.
04:57Przeprowadzę test porównawczy.
04:59Nie licz na mnie.
05:00Muszę wracać do pracy.
05:05Słuchaj, Łajetowi naprawdę odbija.
05:08Tak.
05:08Wczoraj zmieszał z błotem dostawcę pizzy.
05:10Ten nowy kolor jest taki trendy!
05:13No, fajnie być brunetką.
05:15Tak!
05:18Odsuń się, trener Halder.
05:19Nie może się o nas dowiedzieć.
05:21Zapomniałeś?
05:22Pięćdziesiąt pompek!
05:23Tak, a co u Łajeta?
05:25Próbujemy go pocieszać.
05:27Kiepska sprawa.
05:28O, to naprawdę...
05:29Kiepsko.
05:33Hej, hej!
05:34Obudź się!
05:35Co, co, co...
05:35O, tak, eee...
05:37O czym ja mówiłem?
05:38Co to było?
05:39Eee, że, że niby co?
05:41To!
05:42Podoba ci się?
05:42Nie, no co ty...
05:43To znaczy, jest ładna.
05:45Po co, bo jest blondynką?
05:46Nie, właściwie nie wiem.
05:48Nie lubisz blondynek?
05:49Nie, nie, nie, nie.
05:50Są fajne.
05:50Więc jednak z nią flirtowałeś.
05:52Nie, ja...
05:53Rety...
05:54Ma obsesję na punkcie piany?
06:07O, a mówią, że ja jestem świr.
06:09Ej, jak nie pijesz, to daj mnie.
06:11Mogę iść na przerwę?
06:12Kiepski pomysł, bracie.
06:13Mamy spory ruch.
06:17Dobra, idź.
06:18I nigdy nie gadaj, że jestem złym szefem.
06:20Ej, nie wyżywaj się na mojej roślinie.
06:29Słuchaj, mogłabyś mieć go na oku?
06:31Jasne.
06:32Jeżeli będzie próbował uciec, po prostu go uśpię.
06:42Ej!
06:43Tu jesteś.
06:46Mówiłam ci, żebyś przede mną nie uciekał.
06:48Corki!
06:49Proszę mu wybaczyć, ale on ma manię mierzenia.
06:5525% piany.
06:57Wiedziałem!
06:58Mnie dała 12%.
06:59Siadaj tu.
07:02Zdaje się, że wiem, na czym polega twój problem.
07:04Ja mam problem?
07:05Tak.
07:06Musisz jakoś oczyścić swoją aurę, nie doprowadzając do szału przyjaciół.
07:11No dobra, co powinienem zrobić?
07:15Cześć, Wyatt!
07:17Cześć, co słychać?
07:18Wieczorami odbywają się to spotkania poetyckie.
07:21Pomyślałam, że powinieneś wystąpić.
07:24O nie, nic z tego.
07:25Witam na Wieczorze Poezji, wzmiel mnie.
07:28Jako pierwszy wystąpi nasz stały klient,
07:31trener Halder.
07:32Grzeję ławę.
07:38Twarde drewno pod tyłkiem.
07:40Po chwili czuję się jak na bruku,
07:41albo na twardym krześle.
07:43Nie udało się.
07:44Jestem za słaby.
07:46Chcę na boisko.
07:48Atak!
07:49Atak!
07:50Atak!
07:52Dziękuję.
07:53Dziękuję.
07:54Dziękuję.
07:54A teraz poetycki debiut.
07:57Proszę o brawa dla Wyatt'a Williamsa.
08:00Chyba nie jestem jeszcze gotowy.
08:02Zobaczysz, to ci pomoże.
08:03Musisz to z siebie wyrzucić.
08:05Po prostu pomyśl o serenie.
08:15Dziewczyno ze sklepu muzycznego w modnych dżinsach,
08:18spadaj!
08:20Nie cierpię twoich głupich dżinsów i włosów
08:22twojego nowego chłopaka.
08:24Zrobiłaś ze mnie durnia.
08:25Zostawiłaś mnie, rzuciłaś, więc spadaj.
08:28Żałuję, że w ogóle cię poznałem.
08:30To tak jakbyś zwymiotował swoją duszę.
08:38Wszyscy ją zobaczyliśmy.
08:40Dlaczego zrobiło mi się tak lekko?
08:42Bo pozbyłeś się negatywnych emocji
08:44związanych z rozstaniem.
08:46Muszę to zrobić jeszcze raz,
08:48ale nikomu nie mów.
08:49Zgoda?
08:49Dobra, daję słowo.
08:53Przynosł mi wielką torbę pełną złotych rybek,
08:55ale taki drugi gość pociął je wszystkie oprócz jednej.
08:59I nazwałam ją Lewa Płetwa,
09:02no bo prawą miała odciętą.
09:04Biedaczka ciągle pływała w kółko.
09:07O, cześć Maje!
09:08Siemka!
09:09I jak tu nie kochać piątków?
09:11Eee, wszystko w porządku?
09:13No jasne.
09:13Przepraszam, star, przerwałem ci.
09:15Nie szkodzi.
09:16No i wtedy urządziłam imprezkę.
09:18O nie, ale już późno.
09:20Nie spóźnicie się do pracy?
09:21A, właśnie, musimy spadać.
09:23A, wpadnijcie później.
09:24Chyba wymyśliłam naprawdę smaczną potrawę.
09:29Nara!
09:31Nara!
09:33Dobra, co się dzieje z Łajetem?
09:35Wygląda na szczęśliwego.
09:37No właśnie, coś jest nie tak.
09:39Tak z dnia na dzień wyszedł z dołka?
09:41Może znalazł nową dziewczynę?
09:43Wszystkiego się dowiem.
09:44Kto ma ochotę na pracę w przebraniu?
09:46Ja mam.
09:47Eee, chętnie, ale muszę wracać do blondyny i blondynki,
09:50które chwilowo są brunetkami.
09:52Eee, chyba powinienem już wracać do pracy.
09:55Dobra, załatwimy to same.
09:57O nie!
10:12O!
10:13O!
10:13Nasze włosy są niemodne!
10:16Aha, musimy znowu być blondynkami.
10:18Niki, pilnuj sklepu!
10:20Niki, pilnuj sklepu!
10:21Niki, poskładaj koszulę!
10:23Dlaczego zawsze się czuję jak kopciuszek?
10:26O, mogę na to odpowiedzieć?
10:27Eee, idźcie już!
10:29Witam, trenerze!
10:30Świetnie panu wczoraj poszło.
10:32To ty tak krzyczałeś, będziesz dzisiaj?
10:33Mam kawałego golfie, chyba niezły!
10:36Tak, chętnie przyjdę.
10:37Ciekawe, o czym Wyatt może rozmawiać z trenerem Helderem?
10:40Jen?
10:41To ty?
10:42A, yyy...
10:44Cześć!
10:45Coś ty zrobiła z włosami?
10:47No nic!
10:48A co, mogą być?
10:49No pewnie, ale nie musiałaś się dla mnie farbować.
10:52Posłuchaj, ja wcale...
10:53Chodź!
10:54A?
10:56Eee, lecimy!
10:57Pa!
11:01Cześć!
11:03Zioł!
11:03Gdzie był strażnik, gdy przechodziłem przez Aleję Miłości?
11:18I gdzie był, kiedy przejechał mnie autobus Marki Kobieta?
11:22Powinnaś była zatrąbić, kobieto!
11:24Nie widziałem, jak nadjeżdżasz, kobieto!
11:26BAM!
11:27Wyatt?
11:32Wyatt recytuje poezję?
11:34Rany!
11:35Muszę to zobaczyć!
11:36Jonesy, ani słowa na ten temat jasne?
11:39Nie bez powodu Wyatt nic nam o tym nie powiedział.
11:41O czym nam nie powiedział?
11:43Że recytuje poezję wzmiel mnie!
11:47O nie!
11:48Przecież to miała być tajemnica!
11:50Nikomu nie powiedziałam!
11:52To moja wina.
11:53Musiałam się dowiedzieć, co się z tobą dzieje.
11:55Chciałem wam powiedzieć, kiedy będę gotowy.
11:57Cześć wam!
11:58A o czym?
11:59Że Wyatt weźmie jutro udział w konkursie poezji.
12:02Ups!
12:04Dobra, skoro już wiecie, możecie się nabijać.
12:07A zaalisz? Od czego zacząć mam?
12:10Możemy przyjść?
12:11Nie! Proszę, to wyłącznie moja sprawa!
12:13Ale my chcemy cię wesprzeć!
12:15Nie spodoba się wam!
12:16A skąd wiesz?
12:17Hmm, obcowanie z poezją wymaga pewnej dozy dojrzałości.
12:21Więc nie jesteśmy dojrzali?
12:22Jestem prawie dorosła.
12:24Ja nie jestem dojrzały, ale chciałbym to zobaczyć.
12:27O, daj spokój, Jude.
12:28Najwyraźniej Wyatt sądzi, że to nas przerasta.
12:31Nie! Po prostu myślę, że tego nie zniesiecie.
12:34Dość tego!
12:34Nie miałem ochoty iść na tę głupią poezję, ale w tej sytuacji pójdę!
12:38Dobra, o dziewiętnastej.
12:42Czy myślicie, że uda wam się zachować powagę?
12:46Żartujesz? Będziemy boki zrywać ze śmiechu.
12:48Jonesy, nie wolno się śmiać, choćby nie wiem co, jasne?
12:51Jen ma rację.
12:52Kto zna sposób na zachowanie powagi?
12:54Dobra.
12:55Ja zaciskam bardzo mocno zęby, patrzę przed siebie i liczę do dziesięciu.
13:00Ja myślę o martwych kotach.
13:01No co? Nie śmiejecie się, prawda?
13:05Ej, co tak ładnie pachnie?
13:07To moje najnowsze danie.
13:09Kto chce spróbować?
13:13A tak właściwie, co to było?
13:15Czyszczące okrężnice burrito.
13:18Wiesz, może powinnaś wymyślić inną nazwę?
13:20Fasola świetnie działa na układ trawienny.
13:23O nie, po fasoli!
13:24Spierdzisz?
13:26A ja nie.
13:27Dzięki temu, że chodzę na zajęcia stepu, mam mięśnie pośladków jak paryśnikow.
13:33Ale to swędzi.
13:34Dlaczego nie zdejmujesz peruki?
13:36Nie mogę.
13:37Zrobiłam Charlie'emu awanturę zagapienić na blondynki, a teraz myśli, że ufarbowałam się dla niego.
13:42No i...
13:43Dobra, może wrócimy do tematu?
13:45Wyatt? Poezja? Bez śmiechu?
13:47Jasne.
13:47Udawajmy, że słuchamy poezji.
13:54Josie!
14:06Co? Wyglądacie jak bibliotekarze z zaparciem.
14:09Musimy nad tym jakoś zapanować albo już po nas.
14:12Dobra. Raz, dwa, trzy!
14:15Pamiętajcie, nie śmiejemy się, zanim nie oddalimy się na bezpieczną odległość.
14:30Nawet za cenę odgryzionych języków. To dla Wyatt'a.
14:34Co to jest fajność?
14:36Ten ulotny, eteryczny, elastyczny byt.
14:39Płynny jak woda, brachu woda w basenie, koleś.
14:41Zanurkowałbym, ale pewnie bym utonął, bo mój tata nie nauczył mnie pływać brachu.
14:48Pozostawiam was z pytaniem.
14:51Co z tego?
15:00Szok i strach.
15:02Oda do walk w dżungli.
15:05Myślisz, że uciekniesz od rzeczywistości?
15:07Rzeczywistość to ja.
15:10Rób, co ci rozkażą, żołnierzu, bo inaczej machina się zatrzyma.
15:15My się zatrzymamy!
15:18A wtedy wszystko przepadnie, żołnierzu!
15:22Biegnij!
15:23Wilgoć!
15:24Ciemność!
15:26Tropikalne więzienie!
15:29Strach jest dobry!
15:30Czujesz jego zapach?
15:33Ruszaj!
15:34Biegiem, żołnierzu, biegiem!
15:36Rany!
15:37To mnie w ogóle nie śmieszy!
15:39No dobrze, a teraz Julia i jej wiersz Moja kobiecość.
15:46Ja jestem kobietą!
15:52Skradam się w ciepłą noc, polując na smak twych ust, na mych ustach.
15:58Uwolnij moją wewnętrzną kobietę!
16:02Ja chcę mruczeć!
16:06To było coś!
16:10Powitajcie naszego stałego bywalca, Łajeta!
16:13Właściwie jakim prawem mnie rzuciłaś?
16:18Dlaczego mnie tak potraktowałaś?
16:20Za kogo ty się uważasz, kobieto?
16:22Teraz w centrum nie czuję się jak w domu!
16:25Teraz twoja koleżanka daje mi połowę piany!
16:28Pewnego dnia zapłacisz za to!
16:30I wtedy twoje życie nie będzie już takie przyjemne!
16:33Ty tylko bierzesz, kobieto!
16:35Jesteś wstrętnym chciwcem!
16:52Łajet, bardzo cię przepraszamy!
16:54Tak, to wszystko wina Ketlin!
16:56No, co się stało, Baryśnikow?
16:58Przecież masz pośladki ze stali!
17:00Nie czepiaj się!
17:01To przez fasolowe burritos!
17:03Skończyliście?
17:03Świetnie, bo mam was dość i nie obchodzi mnie, co macie do powiedzenia!
17:08Aha, przecież mieliście się nie śmiać!
17:12Starałam się, ale co miałam zrobić?
17:14Już nigdy nie pokażę się tym ludziom na oczy!
17:17Mam wrażenie, że to nie twój widok ich martwi!
17:19To wszystko przeze mnie!
17:21Nie wolno dodawać pięciu rodzajów fasoli do jednego burrito!
17:25Ale coś mnie do tego popchnęło!
17:26Kazało mi to zrobić!
17:28Zaraz, chwileczkę!
17:29Może mogłabyś to nam wynagrodzić?
17:31I Łajetowi!
17:33Halo!
17:38Tu jesteśmy!
17:41Ej, coś się stało?
17:42Nie możemy wyjść ze sklepu!
17:44Wydaje mi się, że trochę przesadzacie z tą miłością do khaki bazar!
17:47Nie, chodzi o to, że nie możemy wyjść!
17:49To upokarzające!
17:51Nie patrz na nas!
17:51Jesteśmy ochydne!
17:53O, rany!
17:55Chyba trochę przesadziłyśmy!
17:57Musisz nam pomóc to naprawić!
17:59Zrobimy co tylko zechcesz!
18:00Naprawdę?
18:01Dobra!
18:02Przez resztę weekendu chcę mieć wolne!
18:04Płatne!
18:04Zgoda!
18:05I nazwijcie mnie najbardziej stylową dziewczyną, jaką znacie!
18:10Dobra!
18:10Zgoda, zgoda!
18:12Jesteś najbardziej stylową dziewczyną, jaką znamy!
18:15I chciałybyście być mną?
18:17Chciałybyśmy być tobą!
18:19Ale niestety w kwestii mody jesteście ignorantkami!
18:22Ale niestety w kwestii mody jesteśmy ignorantkami!
18:25No dobra, czekajcie!
18:30Super peruka!
18:31Dzięki!
18:32Znów jesteśmy trendy!
18:37Dobra, dobra!
18:38Wiersz dla Łajeta!
18:38Skupmy się!
18:39Jasne!
18:40Hej, Jen!
18:40Czemu wysyłasz chłopaka po swoje babskie zakupy do apteki?
18:43O czym ty mówisz, Jonesy?
18:45Magazym Modna Kobieta i pudełka o tamponów?
18:48Ale zrobiłaś z niego pantofla!
18:49Ale ja nie...
18:50Jen!
18:51Nie jesteś już blondynką?
18:52Pewnie jesteś rozczarowany!
18:54Nie, ja...
18:55Przynajmniej ja ciebie nie zdradzam!
18:56Ja cię nie zdradziłem!
18:57Ach tak?
18:58A dla kogo był magazyn Modna Kobieta i pudełko tamponów, co?
19:02Dla mamy!
19:03O!
19:04Brachu!
19:04Przecież to jeszcze gorsze niż kupowanie ich dla dziewczyny!
19:07Powiedziałeś jej co kupiłem?
19:08Bo myślałem, że ją zdradzasz!
19:09To znaczy, że mnie nie zdradzasz?
19:11Nie!
19:11Zawsze wyciągasz pochopne wnioski?
19:13Tak!
19:15Więc wszystko w porządku?
19:16Jonesy!
19:17Złamałeś przysięgę farmaceuty!
19:20Zwalniam cię!
19:20Dobra, wszystko gotowe?
19:30Tak jest!
19:31No to wy idźcie po łajeta, a my poczekamy w umówionym miejscu!
19:34Mamy dla ciebie niespodziankę, ziom!
19:45Jeśli w tej chwili z nami nie pójdziesz, skopię ci tyłek!
19:48Och, na miłość Pameli Anderson, możecie wreszcie z tym skończyć?
19:52Wyatt, wybacz im!
19:53A wy, nieważne, wyglądacie jakby było wam przykro.
19:56Już w porządku?
19:57Tak!
19:58Tak!
19:58Tak!
19:59Tak!
20:00Dobrze, no to spadówa!
20:04Przepraszamy za śmiech!
20:09Tyłek Catelyn musiał odpalić!
20:11Jeśli będziesz się z nami przyjaźnił...
20:13Już nigdy więcej nie przyjdziemy na twój poetycki występ!
20:19Bo boli mnie!
20:21To było całkiem niezłe!
20:23Nie, to było koszmarne, ale doceniam wysiłek, dzięki!
20:27Więc nam wybaczasz?
20:28Jasne, pewnie!
20:30Ej, to ona pierdnęła!
20:38Opracowanie i udźwiękowienie wersji polskiej Studio Sonika
20:42Reżyseria Miriam Aleksandrowicz
20:43Dialogi Polskie Joanna Kuryłko
20:45Dźwięki i montaż Agnieszka Stankowska
20:47Organizacja produkcji Aleksandra Dobrowo...
20:49...
21:04...
Comments

Recommended