- 7 hours ago
Category
📺
TVTranscript
00:00We'll be back.
00:30We'll be back.
00:59We'll be back.
01:01We'll be back.
01:03We'll be back.
01:05We'll be back.
01:07We'll be back.
01:09We'll be back.
01:39We'll be back.
01:41We'll be back.
01:43We'll be back.
01:45We'll be back.
01:47We'll be back.
01:49We'll be back.
01:51We'll be back.
01:53We'll be back.
01:55We'll be back.
01:57We'll be back.
01:59We'll be back.
02:01We'll be back.
02:03We'll be back.
02:05We'll be back.
02:07We'll be back.
02:09We'll be back.
02:11We'll be back.
02:13We'll be back.
02:15We'll be back.
02:17We'll be back.
02:19We'll be back.
02:21We'll be back.
02:23We'll be back.
02:25We'll be back.
02:27We'll be back.
02:28We'll be back.
02:29We'll be back.
02:35Lody?
02:37But you could do something for me?
02:44What do you want to do with me?
03:06You can look at me, right?
03:08Everything will be fine.
03:14I love you.
03:15You don't know anything about me.
03:18Arek!
03:20It wasn't here.
03:21It wasn't here.
03:37What's going on?
03:39A weird girl.
03:41Weird?
03:42No, it's not true.
03:44When I ask my mom and the rest.
03:46Is she in hospital?
03:48She must have a lot of time.
03:50I know.
03:51But you are so funny.
03:53You too.
03:54No, you're so good.
03:55And we're in the hospital.
03:56We're back and we're back to you.
03:58You too.
04:06That's an old car.
04:12But you're so funny.
04:13That's the truth.
04:14.
04:23When do you know a place of police?
04:27They are thinking.
04:30How can you think that you can do something that is in prison?
04:34You are in prison.
04:38Uh, hi, hi, hi.
04:49Matko boska!
04:51Nie. To ja. Ale autorytet podobny.
04:54Widzę, że to ty. Ale czemu wylałaś?
04:56Bo nie będziesz pił od rana.
04:58To...
05:00Herbatka malinowa na przeziębienie.
05:03Zimna.
05:05Zamyśliłem się trochę, żeby stygła.
05:07Ho, ho. Zresztą...
05:10...i tak nie ma znaczenia.
05:12Ho, ho.
05:14Nic nie ma znaczenia.
05:19Dosyć tego.
05:21Siedzisz cały dzień w domu.
05:23I tylko zatruwasz życie dookoła wszystkim.
05:26Zawsze tak było.
05:28Teraz chociaż wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę.
05:31Ale dosyć tego.
05:33Dosyć już tej depresji.
05:35Teraz trzeba wszystkim pomóc.
05:37Świeca w szpitalu.
05:38Oli i Polina w więzieniu.
05:40A ty marmujesz energię i czas na depresję?
05:43Ale Zosiu, depresja to nie jest...
05:45Ty mi nie mów o depresji!
05:47Ty mi lepiej powiedz, czy jesteś mężczyzną, czy nie.
05:50Czy jesteś mężczyzną, czy nie.
05:59Mamy taśmy.
06:00Jak nam powiesz, dokąd czmychnął twój mężulek, to wyjdziesz jeszcze dzisiaj.
06:03A jak nie...
06:05Jakbym wiedziała, to bym go dorwała przed wami.
06:08A co jest?
06:10Nie układa się?
06:12Może się na młodszą przeżylić?
06:14Mąż nietrafiony.
06:16Podsłuch w domu.
06:18Wspólniczka, na którą poszły wszystkie interesy, pracuje dla nas.
06:21No dobrze słyszałaś, pracuje dla nas.
06:24Więc tak sobie myślę, że może ty nie masz do tego smykałki, co?
06:28No bo zobacz, wszystko ci się pierdoli, ale to wszystko.
06:33Może pora zmienić stronę?
06:38Telefon.
06:41Natychmiast.
06:47Naprawdę nie wiem, co można teraz zrobić.
06:51W takim razie, ja uruchamiam swoje kontakty.
06:55Kontakty?
06:56A co myślałeś?
06:58Że tylko ty masz swoje znajomości?
07:00Masz być u mnie o 16.
07:02Sama wszystko przygotuję.
07:04A, ale przedtem, Heniu, musisz pójść do szpitala
07:07i zanieść jedzenie dla wdowy po mecenasie.
07:11Jest w ciąży, musi zdrowo jeść.
07:14A wiesz, jakie jedzenie jest w szpitalu, pożal się Boże.
07:17Ale chyba nie w tej sytuacji.
07:19Przede wszystkim w tej sytuacji.
07:21Wiadomo, cóż?
07:22Wciąż nic.
07:23Dziękuję.
07:24Słuchaj, źle to zabrzmy, ale może chciałabyś się gdzieś przejść.
07:25Moglibyśmy na próbę pojechać.
07:27Nie musimy...
07:28Ale wiesz...
07:29Nie mógł.
07:30Muszę być pod telefonem.
07:31Ale możesz być pod telefonem, też poza domem.
07:32Wolę tu.
07:33Nie chcę, rozumiesz?
07:34Tak, jasne.
07:35Nie chcę.
07:36Słuchaj, dobrze.
07:37Masz wioskę, ja nie chcę.
07:38Wy 57.
07:39Słuchaj, źle to zabrzmy, ale może chciałabyś się gdzieś przejść.
07:40Moglibyśmy na próbę pojechać.
07:42Nie musimy...
07:43No, wiesz...
07:44Nie mógł.
07:45Muszę być pod telefonem.
07:46Ale możesz być pod telefonem, też poza domem.
07:48Wolę to.
07:49Nie chcę, rozumiesz?
07:51Tak, jasne.
07:53That's it.
08:23Maestro.
08:25Przepraszam bardzo, że niepokoję.
08:29Tak.
08:31Dokładnie.
08:33Jakby czytał mi pan w myślach.
08:37Czy ma nam pani coś do powiedzenia?
08:43W pani sytuacji powiedzenie czegokolwiek może tylko pomóc. Czy zdaje sobie pani z tego sprawę?
08:50Nie?
08:52Chryste, panie, przecież właśnie to powiedziałem.
08:55To może inaczej, czy może w końcu to do pani dotrzeć?
09:03Wiemy, że regularnie pobierała pani pieniądze od poszukiwanego kryminalisty.
09:07Nieprawda.
09:08Nie?
09:12Nie bywała pani tam przynajmniej raz w tygodniu?
09:15Znaczy tak, ale tylko sprzętowałam, nic więcej.
09:19Nie domyśla się pani, dlaczego siedzi w celi z kryminalistkami?
09:27Tutaj to mamy wszystkie leksorenki na rzecz, nie?
09:30Wielkie oczy i niewinne.
09:31Pani Sofio kochana, ja to jeszcze muszę udźwignąć. A potem jeszcze ktoś to musi zjeść.
09:44Jeszcze podwieczorek. Przecię nikt jej nie doniesie.
09:47Uch.
09:49Pani Sofio kochana, ja to jeszcze muszę udźwignąć. A potem jeszcze ktoś to musi zjeść.
09:56Jeszcze podwieczorek. Przecię nikt jej nie doniesie.
10:00Uch.
10:01Dzień dobry. Pan Henryk Płoćka?
10:18Dzień dobry.
10:20Mamy wspólną znajomą, której przydałaby się pańska pomoc. Mogę zająć panu chwilę?
10:25O, Bogu dzięki. Znaczy się ja mają jeszcze chwilę?
10:30Kwadrant.
10:31Na pewno nie więcej, obiecuję.
10:36Chodzi o to, że Polina Kłyczko przekazała, że pan może wystawić w jej imieniu pełnomocnictwo dla mnie.
10:44W jej imieniu?
10:46Może ma pan, nazwijmy to, pewne szczególne umiejętności.
10:52Inaczej nie wpuszczą mnie do klientki. A chyba nie chce pan, żeby pani Polina pozostawała bez obrońcy.
11:07A profesor nic nie mówił? Dlaczego mam przyjechać?
11:11Nie chciał powiedzieć, ale mówi, że to nic ważnego.
11:14Boże. Może coś stało się? Jak tylko człowiek spuści z czegoś spojrzenie.
11:19Ulianka.
11:20Ulianka.
11:21Doceniać przestaje to los, mu od razu o tym przypomina i zabiera.
11:24Uliana chciał tylko, żebyś do niego wpadła, rozumiesz?
11:28Nie.
11:30Dobra, jedziemy. Po drodze wpadniemy jeszcze do klubu.
11:33Dobra.
11:34Dawaj, dawaj.
11:37Czyż ty kompletnie stracił rozum? Jak dorosły człowiek może mówić dziecku takie rzeczy?
11:41Normalnie.
11:42Ale przecież to jest dziecko jeszcze. To powinien być jakiś proces z psychologiem, a nie bezmyślny akt.
11:49Czy ty w ogóle rozumiesz, coś ty zrobił? Jaka to może być krzywda dla niej? Jaki szok, że Piotr nie żyje?
11:57Obiecałem, że jej nigdy nie okłami. Czy ty to rozumiesz?
12:00Ja wiem, że w twoim świecie to są psychologowie, mówienie półprawdy, ale u nas czegoś takiego nie ma.
12:04To jest moja siostra i ja wiem, jakie mam mi do niej podejście.
12:07No ciekawe, co by Świeta na taki modele wychowawczy powiedziała.
12:10No ja też chciałbym wiedzieć. Wiele razy chciałem ją zapytać, ale jej nigdy nie było.
12:14To ja wychowałem moją siostrę, nie ona. I jak trzeba było, to mogliśmy liczyć tylko na siebie.
12:20No ale przecież nie można dziecku mówić takich rzeczy.
12:23Mówić? Kaśka, takie rzeczy nie powinny się dziać. Mówienie tutaj nie ma nic do rzeczy, a ukrywać jeszcze gorzej.
12:30Natalka kiedyś dorosnie i zrozumie, że ją okłamywaliśmy.
12:45Nie przeszkadza?
12:46Tutaj panie Henryk, naprawdę nie ma w czym.
12:52No.
12:56Dzień dobry.
13:00Po co?
13:01To dla pani i dla dziecka.
13:05Aha.
13:06Gotowała Sofia.
13:08Podbytyczne samego capo di tutti capi.
13:13Czyli Sofii Nowakowej.
13:17Szkoda, zmarnujesz.
13:19Ja naprawdę nie mam apetytu.
13:22Wiem.
13:24W takich momentach w ryciu, prawda,
13:27zawsze wydawało mi się, jakbym się przesiadał z miejsca kierowcy na fotel pasażera.
13:34I tylko oglądał przez szybę to, co dzieje się dookoła.
13:38Jeśli dobrzy ludzie są dookoła, to trzeba im zaufać.
13:42I dać się prowadzić.
13:43I to wystarczy?
13:46Teraz mi pani pewnie nie uwierzy, ale tak.
13:49Człowiek jest taką istotą, że zawsze sobie poradzi, nawet kiedy wydaje mu się to kompletnie niemożliwe.
13:55Oby było tak, jak pan mówi.
13:59Pewnie pisarze i filozofowie to jakoś ładniej nazywali.
14:03Ale nam pani Święto kochamy.
14:06Pozostaje się tylko nie poddawać.
14:10Mam do pana wielką prośbę.
14:20Proszę się w ogóle firmą nie martwić.
14:24Pani Sofia pracę organizuje.
14:26Wszystko hula jak w zegarku.
14:27Świetnie.
14:29Ale czy...
14:33Czy ja mogłabym zamieszkać na Cynowej?
14:36Ja wiem, że pan powiedział, że lokatorki z dziećmi nie mogą, ale...
14:42Tylko na chwilę, na jakiś czas.
14:45Lokatorki?
14:47Oczywiście, że nie mogą.
14:51Ale przyjaciele i rodzina jak najbardziej.
14:55Jak najbardziej.
14:57Pani Święto.
14:58Dziękuję.
15:01Tu jest podanie.
15:03Formularz.
15:04Wszystkie dokumenty.
15:05Dowód.
15:06Mój.
15:07Jej karta pobytu.
15:08Proszę.
15:09I co jeszcze mam przynieść?
15:10Dowody przyjaciół?
15:11Znajomych?
15:12Oceny ze studiów?
15:13Proszę się uspokoić.
15:14Co pan sobie myśli?
15:15Że to żarty?
15:16Nic sobie nie myślę!
15:17Po prostu chcę się zobaczyć z moją dziewczyną!
15:18A ja chcę, żeby mój mąż wyglądał jak George Clooney.
15:21Pana dziewczyna pewnie też.
15:22Ale to nie koncert życzeń.
15:25Proszę pani.
15:26To jest poważna sprawa.
15:27To są same poważne sprawy.
15:28Proszę stąd wyjść.
15:29Ja się stąd nigdzie nie ruszę.
15:30To na zewnątrz.
15:31Tu nie ma miejsca.
15:32Powiedziałem, że nigdzie się stąd nie ruszę.
15:33Zostawcie mnie!
15:34Faszyści!
15:35Faszyści!
15:36Faszyści!
15:37Faszyści!
15:38Faszyści!
15:39Faszyści!
15:40Faszyści!
15:41Faszyści!
15:42Faszyści!
15:43Faszyści!
15:44Faszyści!
15:45There's no place. There's no place.
15:47I said that I'm going to move from here.
15:51Leave me!
15:59Faszyists!
16:15Faszyists!
16:17Faszyists!
16:19Faszyists!
16:21Faszyists!
16:23Faszyists!
16:43Dzień dobry.
16:45Pomyślałem, że zajrzę.
16:47Zobaczę, jak postępy.
16:49Skąd pan wiedział gdzie?
16:51Czy my przypadkiem nie jesteśmy za starzy, żeby nas takie rzeczy dziwiły?
16:59Proszę.
17:01Dzień dobry.
17:03Dzień dobry.
17:07Dzień dobry.
17:09Dzień dobry.
17:11Dzień dobry.
17:19Dzień dobry.
17:21Dzień dobry.
17:23Dzień dobry.
17:25I don't know. We're waiting.
17:30This is a kind of a spin.
17:32What is a spin?
17:33Your freezer, think about it.
17:39We have a lot of time. We're waiting.
17:42Good luck.
17:47All data is reported that people of your profile start to speak.
17:51Prędzej czy później?
17:53Przepraszam, ale tu się nie pali.
17:55Nie by czemu.
17:56Spójrzmy prawdzie w oczy.
17:58Współpraca to jest pani ostatnia deska ratunku.
18:05W pani środowisku doszło do konfliktu.
18:07Została pani wykluczona.
18:09Bzdura.
18:12Pani poprzedni kochanek nie żyje.
18:14Obecnie uciekł, a jego żona jest postacią dużego formatu.
18:16Jestem ściwa.
18:17To na co pani liczy?
18:18Gdyby żył bez przerwy, oglądałbyś się za siebie.
18:21Ale nie żyje.
18:23Na tobie skończyły się możliwości.
18:25Ani tutaj, ani na wolności.
18:27Nie masz szans przetrwania.
18:34Kurwa.
18:35Nadmierna samokrytyka.
18:37Po prostu no.
18:38Dziewczyna na zakręcie.
18:44Oli w tej chwili nie umiem pomóc.
18:47Spróbujemy jeszcze innych środków.
18:52Legalnych oczywiście.
18:59Polina natomiast była zgłoszona jako kontakt operacyjny.
19:05Bez jej wiedzy.
19:06Czyli mają ją w szachu.
19:07No.
19:08No chyba, że ktoś się przyzna, że ją zgłosił bez jej wiedzy.
19:13Pan?
19:14No właśnie.
19:15Chciałem ją chronić.
19:16Zrobi to pan?
19:17To cała kariera.
19:18Wiem.
19:19Ale i tak pozostaje jeszcze kłopot z ukrywaniem przez nią komandosa.
19:20Nikt nie uwierzy, że nic nie wiedziała.
19:21Wiem.
19:22Ale i tak pozostaje jeszcze kłopot z ukrywaniem przez nią komandosa.
19:23Nikt nie uwierzy, że nic nie wiedziała.
19:24Wie pan.
19:25Na pana miejscu przejrzałbym dokładnie.
19:26Na pana miejscu przejrzałbym dokładnie.
19:27Ale i tak pozostaje jeszcze kłopot z ukrywaniem przez nią komandosa.
19:29Nikt nie uwierzy, że nic nie wiedziała.
19:30Wie pan.
19:31Na pana miejscu przejrzałbym dokładnie plany i akty własności.
19:33Z mojego doświadczenia w tej materii.
19:34Wiem.
19:35Wiem.
19:36Zrobi to pan.
19:37To cała kariera.
19:38Wiem.
19:39Ale i tak pozostaje jeszcze kłopot z ukrywaniem przez nią komandosa.
19:44Nikt nie uwierzy, że nic nie wiedziała.
19:47Wie pan.
19:49Na pana miejscu przejrzałbym dokładnie plany i akty własności.
19:56Z mojego doświadczenia w tej materii.
19:59Czysto teoretycznego ma się rozumieć.
20:03Takie niejawne przestrzenie nie są zaznaczone na planach.
20:09Ergo nie ma ich też w aktach własności.
20:12Poza tym knajpa była tylko na parterze.
20:17Więc może się okazać, że ta szuja ukrywała się poza restauracją.
20:23I wtedy Polina byłaby niewinną ofiarą napaści i łamań.
20:28Jasne.
20:30Sprawdzę w dokumentach w urzędzie.
20:34A, gdzie szkodzi.
20:38Panie Henryku.
20:40Tak.
20:41A wie pan, że aby to wszystko się skończyło, aby dziewczyny wyszły, będę musiał złapać Konstantego.
20:52Mógłby pan pomóc.
20:55Choć to też cała kariera.
20:58Do czego pani nie powiedziała, że współpracujesz z policją?
21:02Co?
21:03Że podłożyła pani podsłuch Konstantemu Myszorowi.
21:05Ja nie jestem kapuciem, nie zrobi się ze mnie donosocera.
21:09Wyjdź.
21:11I zobaczy cię nie mam przy samochodzie i tak trzy razy, okej?
21:13Ale...
21:14Kto ci pozwolił, durmiu, zdradzać oskarżonej tajemnicy śledztwa?
21:17Tak jest.
21:18Samochod.
21:19Trzy razy.
21:20A więc to o to chodzi.
21:21On to zrobił z miłości.
21:22A jak to uczyć?
21:23Ktoś nie mówił, że pani podłożyła pani podsłuch Konstantemu Myszorowi.
21:24Nie jestem kapuciem, nie zrobi się ze mnie donosocera.
21:27Wyjdź.
21:28I zobaczy cię nie mam przy samochodzie i tak trzy razy, okej?
21:30Kto ci pozwolił, durmiu, zdradzać oskarżonej tajemnicy śledztwa?
21:37Tak jest.
21:38Samochod.
21:39Trzy razy.
21:47A więc to o to chodzi.
21:48What's that?
21:49He made it with love, to protect you.
21:51He?
21:52He made it with me, but I didn't put any attention to anything.
21:55I know, Arek did it and wrote in the report, that it was you.
22:07Love without faith is a dangerous game.
22:09What's that?
22:10Listen.
22:11I met with Ark from the first day of the Kursus Oficial.
22:14I warned him that he didn't do it, but he didn't listen to him.
22:17But he didn't lie.
22:18And you?
22:19I'm listening.
22:20You told him that Matylda Myszor wrote all your interests?
22:24That you wanted to make a francise?
22:26No, we had a hearing, so I know.
22:29And Arek also knows how to get him.
22:32But he's arrested?
22:35Sfałszowane registrations of the operation,
22:38raporty of cooperation,
22:40criminal installation of the hearing,
22:42but he's arrested.
22:44Yes.
22:45He's a random policeman on the road.
22:47He's going to be like a civil.
22:48He's going to be like a civil.
22:53I organized a meeting.
22:54But one thing.
22:56And this time I can tell you the truth.
22:59Good, that you are coming to yourself.
23:04You are very sad.
23:06I don't do it.
23:07I don't do it.
23:08You hold it.
23:09You hold it.
23:10And it's already a lot.
23:12And Oleg?
23:14He's rational.
23:18He's focused on Natal's.
23:20He's trying.
23:22He's saying,
23:24He's refusing to talk about it.
23:25And then he won't be offended.
23:27It's a weak one.
23:28And she talks about it.
23:29I?
23:31I have been doing it.
23:33I can't do it.
23:34I can't do it.
23:35I'm not going to do it.
23:37I can't do it.
23:38I'll do it now.
23:39I will do it harder.
23:40If I don't do it,
23:42I will do it.
23:43Oh God, she must think that it's all my fault.
23:49Swieta, you can't think so.
23:52Kasiu, can you help me?
23:55You can take it away from me?
23:56I already talked to Henry.
23:58But you have to rest, child.
24:01I have to go from the grave.
24:07I will not live.
24:12Of course.
24:13I will probably help you.
24:25Mama, now you.
24:27Again?
24:28Maybe.
24:30How much do you have to eat?
24:32How much do you need?
24:34How did you trust her?
24:48Who said it?
24:52Of course.
24:53I'm a good guy.
24:54I'm a great guy.
24:55I'm a great guy.
24:56I'm a great guy.
24:57We're going to finish this theater.
24:58We'll now have important things to do.
25:00I've got to go.
25:01I don't know.
25:02I don't know.
25:03I can tell her.
25:04What do you know?
25:08I don't know. Tell me.
25:14If you're here, they'll be here.
25:16Why do you have to take the second time?
25:18She's nothing to say.
25:20She's agreed to see her in her Ukraine.
25:24She will be able to find her in her life.
25:26You'll see.
25:34I can't be surprised, Mr. Henry.
25:46I'm looking forward to my face.
25:50I'm looking forward to my face.
25:54I'm not the first time I hear it.
25:56I can see you in the United States.
25:58And you've been working in the Supreme Court?
26:02No.
26:04Tak po prawdzie to mało czego jestem tak pewien, jak tego.
26:08No, przepraszam.
26:10Świętej pamięci małżanek.
26:12Miał pamięć fotograficzną.
26:14Zawsze bym tego zazdrościłem.
26:16A poza tym wielki umysł.
26:20Wielki człowiek, no.
26:22I zaufany przyjaciel.
26:24Ogromnie Cię cenił.
26:26Zawsze mówił, Edward nie ma sobie równy.
26:30No, naprawdę.
26:31Oczywiście.
26:32I że zawsze można na Ciebie liczyć.
26:35A co?
26:36Nie miał racji?
26:37O, ty.
26:39Oj, to dobrze.
26:41Bo teraz koniecznie trzeba komuś pomóc.
26:46No, tak, tak. Słucham, słucham.
26:48No.
26:49To ja teraz może zajmę się deserem, żeby dżentelmeni mogli sobie swobodnie porozmawiać o interesach.
26:55To zdrowie.
27:03Tomek!
27:05Mamo?
27:06Co ty tu robisz?
27:07No, co to za zapytanie?
27:09Uż, naprawdę.
27:11Myślałam, że masz lepsze mniemanie o mnie.
27:13Wiadomo coś?
27:15Nic.
27:17Nie pozwalają mi się z nią zobaczyć i nic nie mówię.
27:22To może wrócisz na chwilę do domu? Zjesz coś?
27:25Co to za pytanie? Myślałem, że...
27:26Dobrze, dobrze, dobrze, dobrze.
27:28Dobrze.
27:41Mamy dużo czasu.
27:45Ja chyba więcej, nie?
27:50Im szybciej zaczniesz mówić, tym lepiej.
27:52Z badań wynika, że osoby o pani profilu zawsze zaczynają mówić. Prędzej czy później.
28:02Nie.
28:04Jak to, nie, dziewczyno? Przecież to nie jest twój świat, masz przerąbane. Mamy taśmy. Tylko ty możesz sobie pomóc.
28:12Nie mogę.
28:14Dlaczego, nie?
28:17Ja nikomu nie mogę pomóc.
28:19Co tylko dotknę, w proch się zamienia.
28:26Zawsze dobrze chcę, przysięgam.
28:29Ale wszystkich na końcu rozczaruję.
28:31Do nieszczęścia doprowadzę i...
28:34Skrzywdzę tych, co ich kocham najbardziej na świecie.
28:40Wszystko takie cienie, długie, czarne dopadną.
28:44To jak klątwa jakaś.
28:46Kasia...
28:49A co powiem...
28:50To tylko na gorsze wyjdzie.
28:53I jak źle by nie było...
28:56Zobaczycie.
28:58Będzie jeszcze gorzej.
29:01O wiele gorzej.
29:02Basio...
29:04Basio...
29:05Basio, bo ja zwariuję.
29:10Proszę.
29:20Nie wierzę, że pojechałeś jeszcze po tej grupie umowy.
29:22No skonsultujemy przy okazji.
29:24A jak coś stało się?
29:26Tyle czasu w korkach stracić.
29:31Po co te nerwy?
29:32Cześć.
29:33Cześć.
29:37Także...
29:38Rozumiem pana.
29:40Grzech dziewczynie w takiej operacji nie pomóc.
29:42Ale widzi pan panie Henryku, no ja już jedną nogą na emeryturze.
29:47To mamy szczęście, że nie dwiema.
29:49Nie pana poza tym takie sprawy to nie dla mnie.
29:52Takie rozumiem mniej intratne niż dajmy na to.
29:56Słucham?
29:58Z szanownym małżonkiem chyba dobrze się pracowało, co?
30:03Bardzo korzystna współpraca.
30:05Intratna nawet.
30:07Jak pan może takie insynuacje ozmarły?
30:10Nie.
30:11Ja teraz o panu.
30:13W tych czasach, kiedy pracowaliście razem w prokuraturze,
30:17takich interesów było znacznie więcej.
30:19Chociaż...
30:21Sama ikona Matki Boskiej Kazańskiej
30:24to już porządna suma.
30:27Te insynuacje oszczerstwa.
30:30A poza tym już dawno wszystko przedawnione.
30:33Przedawnione?
30:35A co na to małżonka?
30:37I prawda, dziennikarze
30:40teraz to byle czego się chwytają i drążą, drążą.
30:43A materiał, wie pan, solidny.
30:46A reputację trudno potem odbudować.
30:49Oj, trudno.
30:51Zwłaszcza na stare lata.
30:53To ordynarny szantaż.
30:55Nie.
30:57To taka zachęta samarytańska.
31:00Żeby się pan jak człowiek zachował
31:02i dziewczynie niewinnej pomógł.
31:07Ciasta i kawa zaraz będzie?
31:10Wybacz Zofiu, ale podziękuję.
31:12Ale kawa świeżutko parzona.
31:14Nie, straciłem apetyt.
31:18Nie odprowadzaj mnie, sam trafię.
31:19Do widzenia.
31:20Do widzenia.
31:21Do widzenia panu.
31:23No.
31:24No.
31:28I na pewno wszystko dobrze?
31:30Nie czuje się pan gorzej albo źle?
31:32Na pewno.
31:34Przyzięgam.
31:36Po prostu chciałem z tobą porozmawiać.
31:38Przepraszam, że cię fatygowałem, ale myślę, że staremu człowiekowi będzie to darowane.
31:44Żaden kłopot.
31:46Ja teraz mam bardzo dużo czasu.
31:48No właśnie.
31:50I co z trasą?
31:52Nie wiem.
31:54Teraz nie chcę o tym myśleć.
31:56Dlaczego?
31:59Bo jak tak?
32:01Kiedy coś takiego.
32:03Widzisz moje dziecko, kiedy coś takiego, to właśnie praca jest najlepszym wyjściem dla artysty.
32:10Zwłaszcza jeśli nie mamy na nic wpływu.
32:13No nie wiem.
32:15Ale ja wiem.
32:17No ale to nie wypada przecież.
32:20Dookoła tyle nieszczęścia.
32:23Nie mam grać?
32:25Mój Boże.
32:27Gdyby nie nieszczęście większość artystów byłaby niepotrzebna.
32:32Tylko tak może mi się przydać.
32:35Mamy grać.
32:37Słyszałam, że nieźle wam idzie.
32:43No jakoś idzie, nie zapraszając.
32:46A właśnie mamy propozycję kontraktu.
32:48Pokaż.
32:50Myślałem, że maestro rzuci okiem, coś do radzi.
32:54Co? Umowę konsultować z artystą.
32:57Świetny pomysł.
32:58No wiesz, z jego doświadczeniem.
33:00Tak, to jak zamiast lekarza radzić się tego, kto często choruje.
33:03Też ma doświadczenie.
33:04Też ma doświadczenie.
33:08Już.
33:09Przepraszam, że to tyle trwało.
33:16Przepraszam.
33:18Proszę.
33:20Ale pan profesor za punkt honoru widził sobie, żeby mnie do żywych przywrócić.
33:24I co, udało się?
33:26Chyba tak.
33:27Jeżeli będą jakieś problemy, proszę ją natychmiast tu przywozić.
33:31Będziemy gadać do skutku choćby codziennie.
33:33I może będziemy mogli pomóc świecie.
33:35Jak nie będziemy tacy spukani.
33:37Prawnicy, czynsz, opiekunka do dzieci, nie daj Boże jacyś lekarze.
33:42Właśnie.
33:44Bo my jeszcze chcieliśmy z maestro umowę skonsultować.
33:47Ależ oczywiście, proszę.
33:52Co?
33:53Ja mogę powiedzieć wszystko, co mnie dotyczy, ale nie mogę powiedzieć dlaczego kto co robił i gdzie się ukrywał.
34:02Niech pani nie utrudnia, dobrze?
34:03Musi być jakiś protokół przesłuchania.
34:05Ja pani zadaję pytania, a pani odpowiada, tak?
34:07O resztę proszę się wygłócać z moim szefem.
34:09Dlaczego nas pani nie poinformowała o miejscu kryjówki zbiegłego?
34:12Bo nie wiedziałam.
34:14Boże, gdybym tylko wiedziała.
34:15To co?
34:16Powiadomiłaby nas pani?
34:20A wy mnie weźmiecie kartę Polaka, prawda?
34:22To jest akurat pani najmniejsze zmartwienie.
34:27Proszę przestać dręczyć moją klientkę.
34:30Przepraszam.
34:31Co się dzieje?
34:32Proszę o czas sam na sam.
34:34Mam wszystkie pełnomocnictwa.
34:35Jakim cudem?
34:36Stary, ma więcej papierów niż archiwum.
34:38Zróbcie sobie przerwę i znajdzie jakiś pokój.
34:46Halo.
34:50No cóż.
34:52Chyba w porządku.
34:54Kwoty są przyzwoite, czego buzykom więcej trzeba.
34:58Ale to nie są kwoty gwarantowane.
35:00No może ta umowa nie jest doskonała, ale...
35:03Ale ta umowa wygląda jak umowa świadczenia usług.
35:06A oni mają oryginalny materiał i przenoszą wszystkie prawa.
35:09No ale ktoś chyba będzie nad tym czuwał.
35:11Sorry wujek.
35:12Ale z animi nie stoi cała akademia
35:14i oni nie żyją ze stypendium tylko z tego.
35:16A ta umowa jest beznadziejna.
35:18Ale jak to?
35:20Potrzebujecie konsultacji z prawnikiem i twardych negocjacji.
35:23Inaczej was uskubią.
35:24O kurczę.
35:26Tylko problem w tym, że my nie mamy kasy na prawnika.
35:29No, gdybyście znali kogoś, kto studiuje prawo i zna się na muzyce...
35:33Znasz się na tym i pomożesz nam?
35:36Ale ja negocjuję i ja gadam z menadżerem.
35:40I zabieram to.
35:41Aha, i chcę was widzieć jutro na próbie. O której?
35:45O jedenastej?
35:46No. To do zobaczenia.
35:53Czy to jest nasza nowa szefowa?
35:54Jest pani moją klientką. Zrobię wszystko, żeby jak najszybciej panią stąd wyciągnąć.
36:03Ale ja niczego nie podpisywałam.
36:06Na szczęście nasz wspólny przyjaciel zgodził się...
36:09...to prowadzić do podpisania dokumentów bez fatygowania pani osobiście.
36:15Pan Henryk?
36:17O Boże, rzeczywiście pani jest po mojej stronie.
36:19Tak, ale musi mi pani wszystko dokładnie od początku do końca opowiedzieć.
36:23Rozumiem, że mają na panią jakiegoś haka, ale dopóki nie będę wiedziała jakiego, nie będę w stanie pomóc.
36:28Proszę się nie obawiać, jako że jest pani moją klientką, każdy sekret jest u mnie święty.
36:34Jak wyglądasz do dupy.
36:48Dzięki.
36:49Ty też.
36:50Niełatwo po tobie posprzątać.
36:52Właśnie dlatego ci pomagam?
36:53Ty mnie.
36:54Masz to wszystko, co udało mi się skleić.
36:57Jeszcze jedno.
36:59Według dokumentów w budynku to pomieszczenie, gdzie ukrywał się komandos nie należało do Poliny.
37:03Restauracja jest tylko na dole, a piętro należy do zupełnie kogoś innego.
37:07Nie wiem, jakiejś słupką z tego Myszora, ale Polina jest czysta.
37:11Stary, czy ty słyszysz sam się, co ty pieprzysz?
37:14Prześpij się, to ci może razem wróci.
37:15Ona była kontaktem operacyjnym, sam ją w to wkopałeś.
37:19To tylko kwestia czasu.
37:21I co ty chcesz zrobić, co?
37:23Arek!
37:24Arek!
37:27Zakochany policjant, gorzej niż bandyta.
37:33I stąd ten Pajzel. Nie ma dobrego wyjścia.
37:37I na pewno na żadnym etapie nie współpracowała pani z policją.
37:40To byłaby okoliczność łagodząca.
37:42Nie, ja o niczym nie wiedziałam.
37:48Masz szczęście.
37:49I tak ma pozostać, jasne?
37:53Słucham.
37:58Pozdrowienia od pani Matyldy.
38:00To czy ja mam prawo do jakiegoś telefonu?
38:14No i co?
38:15No i nic.
38:18Ale...
38:20Pan Tomasz Placzewski?
38:22Tak.
38:23Chodźmy, jesteśmy w tej samej sprawie.
38:26Mówi panu coś nazwisko Zofia Nowakowa?
38:29Oj, dużo.
38:30No właśnie.
38:31Chodźmy.
38:46Przepraszam.
38:47Już.
38:54Będzie dobrze.
38:57No zobaczymy.
39:17To miejsce.
39:20Jesteśmy rozmowy ze sobą.
39:21Niech a tym.
39:22Jejieś.
39:23Jesteś lubię na ktrinu.
39:25Yem.
39:26Niech.
39:28Daję na ktrinu.
39:30Zobrzej.
39:32.
39:34A bezpłowia to tastesb fingers.
39:35I na niej.
39:37Wiesz.
39:39Zobaczek sześć i łagodząca.
39:42I na niej.
39:44Niech.
39:45Hello?
39:59Ah, Polinka.
40:01All right?
40:07What did they do?
40:09Did you use my job to charge you?
40:13Is this attorney working for the prisoners?
40:24I hope that you have a reason to do this.
40:28Yes, my testimony.
40:30What is your testimony?
40:32In the death of Piotr Wittner and in the case of Poliny Kłyczko.
40:36How serious.
40:39To be with the army.
41:00Hello.
41:02Now let's go.
41:04That's our colleague.
Be the first to comment