Skip to playerSkip to main content
#dailymotion #youtube #facebook #twitter #twitch #motiongraphics #deezer #tv #dlive #instagram #stream #motion #twitchstreamer #fightingmentalillness #twitchclips #twitchretweet #twitchaffiliate #twitchshare #ant #scribaland #tiktok #grecja #spotify #gelio #gry #vimeo #google #motionmate #youtuber #greekquotes
Transcript
00:00:00Nie, Byron, nie!
00:00:17Byron Becker? Co odpowiesz?
00:00:21Nigdy nie sprzedam ziemi Clarkom.
00:00:24Ty głupcze.
00:00:30Zabiliście go.
00:00:43Renegade Clarkom.
00:00:46Zabiliście go.
00:00:49Zabiliście go.
00:00:51Zabiliście go.
00:00:55Zabiliście go.
00:00:57Zabiliście go.
00:00:59Zabiliście go.
00:01:01Zabiliście go.
00:01:04Zabiliście go.
00:01:06Zabiliście go.
00:01:08Zabiliście go.
00:01:09Zabiliście go.
00:01:11Zabiliście go.
00:01:15Zabiliście go.
00:01:17Zabiliście go.
00:01:19Zabiliście go.
00:01:21Muzyka
00:01:51Muzyka
00:02:21Ręce do góry
00:02:32Kim jesteś?
00:02:39Muzyka
00:02:50Chcę nauczyć się zabijać
00:02:52Ja jestem Karanza
00:02:56Nauka u mnie kosztuje
00:03:00Niewiele
00:03:10Ale się nada
00:03:13Tysiąc dolarów to niedużo, ale wydajesz się w porządku
00:03:19Miałeś już w ręku rewolwer?
00:03:28Trochę
00:03:36Pokaż
00:03:40Gotowy?
00:03:41Gotowy?
00:03:42Butelka już stoi
00:03:49Strzelaj
00:04:00Potrzeba ci pomocy
00:04:11Dłonie musisz mieć delikatne jak u kobiety, bez odcisków
00:04:21Szef chce wiedzieć czy jest pan gotowy
00:04:35Lepiej
00:04:37Jeszcze trochę, a będziesz miał dłonie rewolwerowca
00:04:42Strzelanie to sztuka
00:04:49Wykorzystaj serce, oko i chłodną głowę
00:04:53Zapamiętam
00:04:54Zapamiętam
00:04:55Zapamiętasz jak cię nauczę
00:04:56No, no, no
00:04:58Pas niżej, na wysokości dłoni
00:04:59Nie, nie, nie
00:05:01Pas niżej, na wysokości dłoni
00:05:03Nie, nie, nie
00:05:05Pas niżej, na wysokości dłoni
00:05:07Jeszcze trochę, a będziesz miał dłonie rewolwerowca
00:05:09Strzelanie to sztuka
00:05:10Wykorzystaj serce, oko i chłodną głowę
00:05:13Zapamiętam
00:05:15Zapamiętasz jak cię nauczę
00:05:18No, no
00:05:22Pas niżej, na wysokości dłoni
00:05:25Gotowy?
00:05:30Za nisko
00:05:39Za wysoko
00:05:44Sztywne nadgarstki
00:05:49Musisz być szybszy
00:05:51Patrz
00:05:52Musisz być szybszy
00:05:54Musisz być szybszy
00:05:55Musisz być szybszy
00:05:57Patrz
00:05:58Pamiętaj
00:05:59Wolny rewolwerowiec to martwy rewolwerowiec
00:06:03Rewolwerowiec
00:06:05Rewolwerowiec
00:06:07Rewolwerowiec
00:06:08Rewolwerowiec
00:06:09Rewolwerowiec
00:06:11Rewolwerowiec
00:06:13Rewolwerowiec
00:06:15Rewolwerowiec
00:06:16Pamiętaj
00:06:17Wolny rewolwerowiec to martwy rewolwerowiec
00:06:19Rewolwerowiec
00:06:20Rewolwerowiec
00:06:23Rewolwerowiec
00:06:24Rewolwerowiec
00:06:25Rewolwerowiec
00:06:27Rewolwerowiec
00:06:28Rewolwerowiec
00:06:29Rewolwerowiec
00:06:30Rewolwerowiec
00:06:32Rewolwerowiec
00:06:33Rewolwerowiec
00:06:34Rewolwerowiec
00:06:36Cztery asy
00:06:37Razem osiem
00:06:39Bierzmy się do pracy
00:06:42Żadnego alkoholu
00:06:49Nigdy
00:06:50Bez pewnej ręki podziurają cię jak sito
00:06:55Ale chcę mi się pić
00:06:58Będziesz pił mleko
00:07:00Będziesz pił mleko
00:07:01Będziesz pił mleko
00:07:24Jest gotowy?
00:07:26Właśnie się ubiera
00:07:28Dziękuje za wszystko, Karantze
00:07:30Dziękuje za wszystko, Karantze
00:07:34Dziękuje za wszystko, Karantze
00:07:50Odchodzę
00:07:51Dziękuje za wszystko
00:07:53Odchodzę
00:07:55Żegnaj
00:07:58Czekaj
00:08:00Kogo chcesz zabić?
00:08:02Morderców
00:08:04Morderców
00:08:05Moich rodziców
00:08:10Powodzenia
00:08:12Do widzenia
00:08:14Panie HUD
00:08:24To od szefa
00:08:27Dziękuje za wszystko
00:08:29Od szefa
00:08:31KONIEC
00:09:01KONIEC
00:09:31KONIEC
00:09:37Mówiłem ci.
00:09:39Ona jest moja.
00:09:41Zostaw go, tchórzu.
00:09:43A ja? Tchórzem?
00:09:49Lon zachowuje się jak bieprz.
00:09:53Możesz nosić jedwabne koszulę, ale nie jesteś lepszy od brata.
00:09:57To dla grajka.
00:10:01Niech wsiada w dyliżans i odjeżdża.
00:10:05Dobrze, Jason.
00:10:23Wracam z pustyni.
00:10:25Chyba przywiozłeś ją ze sobą.
00:10:37Jason Clark.
00:10:39Odebrałeś mi ziemię.
00:10:43Ale odegram się.
00:10:45Bo teraz ja w ciebie mierzę.
00:10:47Zdaj, panie.
00:10:51Zdaj mi z drogi.
00:10:53Jeśli nie chcesz zginąć, lepiej wracaj do domu.
00:10:57Nikt mnie nie powstrzymał.
00:10:59Oddaj broni.
00:11:01Daj mi.
00:11:03Najlepiej dla ciebie.
00:11:09Zjeżdżaj byle szybko.
00:11:11Starzec nie miałby szans.
00:11:15Ale dzięki nieznajomy.
00:11:17Drobiazg.
00:11:19Drobiazg.
00:11:21Nie.
00:11:23Podobasz mi się.
00:11:25Podobasz mi się.
00:11:27Nie.
00:11:29Podobasz mi się.
00:11:31Może szukasz pracy.
00:11:33Jestem dla was za drogi.
00:11:35Kosztujesz tyle, co sosnowa trumna.
00:11:37Ale dzięki nieznajomy.
00:11:39Drobiazg.
00:11:41Drobiazg.
00:11:43Drobiazg.
00:11:45Drobiazg.
00:11:47Nie.
00:11:49Podobasz mi się.
00:11:51Może szukasz pracy.
00:11:55Jestem dla was za drogi.
00:11:57Kosztujesz tyle, co sosnowa trumna.
00:12:03Barman.
00:12:05Szklankę mleka.
00:12:07Mleka?
00:12:09Mleka.
00:12:11Tak.
00:12:13Mleka.
00:12:19Linus.
00:12:21Daj dzieciakowi mleczka.
00:12:39Dobrze, strzelasz.
00:12:41Lepiej od ciebie.
00:12:43Sprawdźmy.
00:12:45Sprawdźmy.
00:12:57100 dolarów na Jacka.
00:13:03100 dolarów na Jacka.
00:13:05100 dolarów na nowego.
00:13:07Zobaczmy.
00:13:37He, he, he...
00:13:39Oh!
00:13:40Oh!
00:13:41Oh!
00:13:46Oh!
00:13:55Ja!
00:14:07Boże, to świetne mleko, Linus!
00:14:15Smaczne mleko, Linus!
00:14:37Hud.
00:14:39Hud.
00:14:46Wiedziałam, że wrócisz.
00:14:54To już rok.
00:14:56Spójrz, wiewiórka!
00:15:12Widzisz?
00:15:14Wszystko jak dawniej.
00:15:19Z wyjątkiem ciebie.
00:15:22Nie chodzi o to, że jesteś rewolwerowcem.
00:15:26To coś innego.
00:15:27Widzę to w twoich oczach.
00:15:32Długo czekałam na te chwile,
00:15:34ale boję się spytać, czemu wróciłeś.
00:15:40Wróciłem...
00:15:42po nich.
00:15:46Nie rób tego sam.
00:15:50Clarkowie to szaleńcy.
00:15:51Nawet nie wiedzą, jak wyglądam.
00:15:53Gdy się zorientują, będzie już po nich.
00:15:57I po tobie.
00:16:01Rozmawiałam ze Stevenem.
00:16:03Jest teraz szeryfem.
00:16:05Szuka dowodów przeciwko Clarkom.
00:16:08Stary Steve szeryfem?
00:16:13Nie stawaj pomiędzy nimi a sprawiedliwością.
00:16:18Stoneville nie ma sprawiedliwości.
00:16:21Teraz jest inaczej.
00:16:22Steve jest twoim przyjacielem.
00:16:26Zaufaj mu.
00:16:28To nic nie da.
00:16:31Proszę cię, Hal.
00:16:33Porozmawiaj z nim.
00:16:34Porozmawiaj z nim.
00:16:38Dobrze.
00:16:49Dobrze, że cię wtedy nie było.
00:16:52Nie powstrzymałbyś tych morderców.
00:17:05Skoro wróciłeś, pomogę ci.
00:17:09Dziękuję, Steve.
00:17:11Dam radę sam.
00:17:14Now listen, Hud.
00:17:16Clarkowie za to zapłacą, a ty odzyskasz ziemię.
00:17:19Nie wróci to rodziców do życia.
00:17:25Muszę ich pomścić.
00:17:31To szaleństwo oznacza kłopoty.
00:17:38Czy coś między nami to zmieni?
00:17:41To zależy.
00:17:49Nie słuchasz mnie.
00:17:55Może posłuchasz pisma.
00:18:02Bądź pewien swoich czynów.
00:18:05I pamiętaj, że tylko Bóg może osądzić człowieka.
00:18:09Tylko Bóg może osądzić człowieka.
00:18:19Rzekł Pan oko za oko, ząb za ząb.
00:18:33Kto mieczem wojuje, od miecza ginie.
00:18:37Zdjęcia.
00:19:02Zdjęcia.
00:19:03W końcu jest.
00:19:09Szeryf czytał ten list?
00:19:10Nie, dostałem go jak tylko przyszła poczta.
00:19:15Nareszcie.
00:19:16Union Pacific Railroad.
00:19:19Mówią, że kolej przyniesie zachodowi dobrobyt.
00:19:23Nam na pewno.
00:19:26Wyrwę się z tej dziury.
00:19:28Wróć sobie do Nowego Orleanu.
00:19:30Będę się kąpał w szampanie.
00:19:38To tutaj.
00:19:43Kto to?
00:19:45Lon?
00:19:53Kolej będzie musiała biec przez dolinę.
00:19:56Zapłacą nam w złocie.
00:20:00Coś ty za jeden.
00:20:10To ran coklarków?
00:20:12Tak.
00:20:13Spokojnie. Wszystko opłacone.
00:20:18Co?
00:20:19Pogrzeb.
00:20:29Pogrzeb Lona Clarka.
00:20:32Będzie pogrzeb, ale twój.
00:20:35W ciągu trzech dni zginiesz.
00:20:48Nie masz już dość wrogów, głupcze?
00:20:52Wszyscy ich mamy, Jason.
00:20:55To rodzinna słabość.
00:20:57Głupi żart.
00:20:58Nikt nie ma odwagi zmierzyć się z klarkami.
00:21:03Może masz rację.
00:21:05Szczególnie, gdy jesteście razem.
00:21:07Chciałbym w tym, że zostawiam.
00:21:09Nie mam przyjaciółmi przy przyjaciółach.
00:21:39Nie mam przyjaciółmi przyjaciółmi przyjaciółmi.
00:22:09Nie mam przyjaciółmi przyjaciółmi przyjaciółmi przyjaciółmi.
00:22:39Nie mam przyjaciółmi przyjaciółmi przyjaciółmi przyjaciółmi przyjaciółmi przyjaciółmi przyjaciółmi przyjaciółmi.
00:22:41Już są.
00:22:48To on.
00:22:51Jak ci na imię?
00:22:53Hud.
00:22:54Nazwisko?
00:22:55Nie mam.
00:22:58Za jasno tu. Zobaczą nas.
00:23:01A strażnicy są za blisko domu.
00:23:04Tak jest, generale.
00:23:11Twój pokój.
00:23:41Zobacz.
00:24:11Tylko tu wszedł i już nam rozkazuje.
00:24:38Zna się na tym.
00:24:42Czuję się przy nim bezpieczniej.
00:24:44Mamy ufać tamtym durdom?
00:24:51Nie jest wart tysiąca dolarów.
00:24:54Bo to moja skóra, nie twoja?
00:25:00Zamknijcie się, bo nas usłyszę.
00:25:08Denerwujesz się.
00:25:16Idź spać.
00:25:19W moim pokoju jest bezpieczniej.
00:25:23Pójdę z tobą, żeby nie stracić cię z oczu.
00:25:26Czuję się za chwilę.
00:25:56Dzięki tobie spałem jak suseł.
00:26:13Jesteś dla mnie wart tysiąc dolarów.
00:26:15Ile zarobiliście na Dolinie Słońca?
00:26:18Skąd o tym wiesz?
00:26:20Słyszałem w salunie.
00:26:22Przynajmniej trzysta tysięcy.
00:26:29Dostaniesz jedną trzecią?
00:26:31Nie inaczej.
00:26:34Chyba, że umrzesz.
00:26:36Wtedy twoi bracia podzielą się po połowie.
00:26:42Pański koń gotowy.
00:26:44Dziękuję.
00:26:58Hud, dokąd jedziesz?
00:27:02Odjeżdżam.
00:27:03Jason, chodź tu.
00:27:05Wayne!
00:27:08Jason!
00:27:09Chodź, wyjdzie!
00:27:11Hud, odjeżdżam.
00:27:13Zapłaciłem ci.
00:27:16Tak.
00:27:17Za dzień.
00:27:20Zatrzymaj go.
00:27:23Zapłać mu ze swoich pieniędzy.
00:27:27Hud, zostań.
00:27:30Smakuje ci?
00:27:46Gdyby nie tysiąc dolarów za dzień.
00:27:50Sheryf jedzie.
00:27:53Idę na górę.
00:27:54Zepsuł mi się apetyt.
00:27:55Lepiej, żeby cię tu nie widział.
00:27:58Kłopoty z prawem?
00:28:06Dzień dobry.
00:28:08Zje coś, szeryf?
00:28:10Nie.
00:28:11Skąd ta wizyta?
00:28:14Jack?
00:28:15Pakuj się, Jack.
00:28:16Jedziesz ze mną.
00:28:17Potrzebny jest zastępca?
00:28:23Zabawne.
00:28:24Jedzie ze mną.
00:28:26Może go odzyskacie.
00:28:27To mój dom.
00:28:30Należą mi się wyjaśnienia.
00:28:33Ukradliście bydło Simpsonowi.
00:28:36Jacka rozpoznali w San Antonio, gdzie je sprzedawał.
00:28:39Chwila.
00:28:42To jakieś podłe kłamstwo.
00:28:46Powiesz to sędzie mu w Houston.
00:28:49No.
00:28:50Jack tu wróci.
00:28:52Wątpię.
00:28:53Kawaleria zabierze go do Houston.
00:28:56Żołnierze?
00:28:58Stołnwil?
00:29:00Comanche dają się bez naki.
00:29:03Idziemy, Jack.
00:29:06Wyciągnę cię z tego.
00:29:07Zaufaj mi.
00:29:08Nie chcę mieć kłopotów z prawem szeryfie.
00:29:24W końcu i ty zapłacisz za swoje występki.
00:29:38Do Houston są dwa dni drogi.
00:29:42Zajmiemy się pana więźniem.
00:29:45Miałem szczęście, że tędy przejeżdżaliście.
00:29:47Zajmiemy się.
00:30:17Podstawiciele kolei.
00:30:19Wiem.
00:30:20Wiesz, szeryf, co się stanie, jeśli Clarkowie sprzedadzą im Dolinę Słońca.
00:30:25Musisz nam pomóc.
00:30:27Co mam zrobić?
00:30:28Muszą stanąć przed sądem.
00:30:31Zamordowali Beckerów i Graysonów.
00:30:33Ci, którzy zostali, sprzedają Clarkom ziemię za bezcen.
00:30:37Póki co nie pomogliście mi ich przygwoździć.
00:30:41Jeśli będziecie siedzieć z założonymi rękoma, Clarkowie będą dalej mordować.
00:30:46Spokojnie, Steve.
00:31:00Nikt się nie obwinia.
00:31:02Trzeba więcej niż jednego człowieka, by miasto było porządne.
00:31:07O sprawiedliwość trzeba walczyć razem.
00:31:10Co zrobisz z Jackiem?
00:31:21Wyślemy parę dolarów Salomonowi.
00:31:24Załatwi to.
00:31:25Jesteś kłębkiem nerwów.
00:31:40Dziś u mnie.
00:31:41Będzie bezpieczniej.
00:31:55Dłużej tego nie zniosę.
00:32:00Codziennie obawiasz się o życie.
00:32:05Wypatrujesz wroga bez twarzy.
00:32:08Od tego można oszaleć.
00:32:14Nawet broń nie pomoże, jeśli nie wiesz, do kogo strzelać.
00:32:20A gdyby wróg stał przed tobą, jak ja teraz.
00:32:25Spojrzałbyś mu prosto w twarz.
00:32:28Załadował broń.
00:32:29Czułbyś, jak wzbiera w tobie nienawiść i...
00:32:35Strzeliłbyś.
00:32:46Nabitą bronią Lon.
00:32:55Bierz i nie wychodź z domu.
00:33:09Gdy tylko coś usłyszysz, strzelaj.
00:33:13Chwila zawahania może kosztować cię życie.
00:33:16Dokąd idziesz?
00:33:25Przynieść ci kawę.
00:33:27Przyda się.
00:33:28Co z Lonem?
00:33:51Odpoczywa.
00:33:51To wszystko jakiś absurd.
00:33:56Jeszcze kilka dni i stąd wyjedziemy, Wayne.
00:34:03A ty będziesz bez pracy.
00:34:06Zdjęciał się.
00:34:36Ktoś jest na zewnątrz.
00:34:55Zobaczcie.
00:34:57Tylko cicho.
00:35:03Dajcie znać innym.
00:35:06Sprawdzę tył.
00:35:36Lon Clark, to twój koniec.
00:35:45Zabiliście moich rodziców.
00:35:48Teraz zginiesz ty.
00:35:50To ja cię dręczyłem.
00:35:54Ja.
00:35:56Hudbaker.
00:35:58Za późno.
00:36:04Za późno.
00:36:17Lon Clark zginął od kuli 20 kwietnia roku 1869.
00:36:29Którzy czcili imię Pana na ziemi, zasiądą na wieczność u jego boku.
00:36:38W drogę.
00:36:46Union Pacific na nas czeka.
00:36:49Nie mogę się doczekać tych 300 tysięcy.
00:36:52Jason.
00:36:53Nie przyjmuję zapłaty za niewykonane zadanie.
00:37:03Lon by się ucieszył.
00:37:08Lubił dobrze się ucieszył.
00:37:10Lubił dobrze wydawać.
00:37:12Co teraz?
00:37:28Aresztujesz go?
00:37:29Tylko my wiemy, że to on.
00:37:34Żywcem wziąć się nie da.
00:37:36Hud nigdy nie zapomni Clarkom, że zabili jego rodziców.
00:37:43Ostrzegałem, żeby nie brał prawa we własne ręce.
00:37:53Łatwo mówić ci o sprawiedliwości, bo nie znasz mnie na liści, którą on nosi w sercu.
00:37:59Kocham go.
00:38:01Więc go nie wydawaj.
00:38:04Pomóż mu.
00:38:06Jak?
00:38:08Bo jeśli aresztuję Huda, będą chcieli zabić go w więzieniu.
00:38:14Pozwól mu ich zabić.
00:38:17Nie tego chcesz?
00:38:19Jaka to różnica między stryczkiem a kulą?
00:38:24Co jest różnica?
00:38:25Pozwól.
00:38:40Co ty robisz, Hud?
00:38:42Odjeżdżasz?
00:38:43Cegaro ci zgasło.
00:38:48Przydajesz się. Zostań. Talerz fasoli zawsze się znajdzie.
00:39:02Zasolii zawsze się znajdzie.
00:39:03Zasolii zawsze się znajdzie.
00:39:04Zasolii zgaszmy.
00:39:05Cieszę się.
00:39:35Lon nie potrzebuje płaczek.
00:39:38Lon?
00:39:40Przysłano nas opłapiwać śmierć Wayne'a Clarka.
00:39:51Kto was przysłał?
00:39:53Mów, bo cię zabiję.
00:39:57Nic nie wiem.
00:40:02Zostaw go.
00:40:04On nic nie wie.
00:40:05A co ci do tego?
00:40:09Wasz wróg jest sprytny.
00:40:11Nie zdradziłby tak swych tajemnic.
00:40:15Jeśli zabijesz starca, przysporzysz sobie tylko kłopotów z szeryfem.
00:40:21Meksykanów nie wybijesz jak pcheł.
00:40:25Gable zostawił rancho.
00:40:28Zabrał też konie.
00:40:31Zdrajca.
00:40:32Dokąd idziesz?
00:40:40Nie ryzykuję życia za talerz fasoli.
00:40:43Dobrze.
00:40:46Ok.
00:40:47Tysiąc za dzień.
00:40:52Konie osiodłane.
00:40:54Możemy ruszać.
00:41:00Droga do Stoneville nie jest bezpieczna.
00:41:04W niektórych miejscach z łatwością by cię zastrzelili.
00:41:08Zostaniesz sam?
00:41:19Ludzie jadą za mną.
00:41:21Zostanę z HUD-em.
00:41:37Zapomniałbym.
00:41:39Chcę ci coś pokazać.
00:41:39Zdjęcia.
00:41:40Zdjęcia.
00:41:41Zdjęcia.
00:41:42Zdjęcia.
00:41:43Zdjęcia.
00:41:44Zdjęcia.
00:42:12Zdjęcia.
00:42:12KONIEC
00:42:42Union Pacific nie kupi całej doliny.
00:43:10Kolej będzie jechała przez całą dolinę, tak?
00:43:14Taki jest plan.
00:43:16Chyba, że chcecie przeprawiać się przez górę.
00:43:20Chomancze będą mieli zabawę z pociągami.
00:43:24To jest szantaż.
00:43:27W pana stronach nazywają to interesami.
00:43:31Możemy zapomnieć o całej sprawie.
00:43:34Jak pan woli.
00:43:38Będziemy rozmawiać.
00:43:40Jeśli cena będzie rozsądna.
00:43:43Zawsze jestem rozsądny.
00:43:46Dobrze.
00:43:47Choć słyszałem od szeryfa Bensona, że nie jest pan do końca uczciwy.
00:43:54Wszystko jest legalne.
00:43:57Pojedziemy na ranczo. Pokażę panu akty własności.
00:44:00Nie wytrzymam tu kolejnego tygodnia.
00:44:04To moja przepustka.
00:44:06Akty własności z Doliny Słońca.
00:44:15Nowy Orlean.
00:44:18Tam czeka cię dopiero życie.
00:44:20Góry kawiora, rzeki szampana i stada kobiet.
00:44:28Nie mogę się doczekać.
00:44:29Jason pojedzie skrótem, czy przez diabelski kanion?
00:44:51Przez kanion.
00:44:53Przez kanion.
00:44:54Jak na przybysza dobrze znasz okolice.
00:45:12Według Jasona tylko ty mogłeś zabić Lona.
00:45:23Wysłaliśmy człowieka do Juarez.
00:45:26Pod drzwiami starca znalazł kopertę z tysiącem dolarów.
00:45:29Mój wróg dużo wydaje.
00:45:34Musi łatwo zarabiać.
00:45:37Jak ja.
00:45:39Jak się nazywasz?
00:45:41HAD BAKER
00:45:43Bakerowie z Doliny Słońca.
00:45:50Jestem ich synem.
00:45:52BAKER
00:46:15BAKER
00:46:17Zwrócę ci twoją ziemię, Hadr.
00:46:44Co zyskasz zabijając mnie?
00:46:47Pomówię z Jasonem.
00:46:48Chcę twojej głowy.
00:46:52Nie strzelaj.
00:46:54Nie jestem uzbrojony.
00:46:56Nie zabiłem twoich rodziców.
00:46:58To Jason i Lon.
00:47:00Przysięgam.
00:47:07To Jasona musisz zabić.
00:47:10Panie Clark.
00:47:33Chwileczkę.
00:47:34Chwileczkę.
00:47:46Nie chcę mieć z tym nic wspólnego.
00:47:50Wracam do mesta.
00:47:51Nie zwali tego na mnie.
00:47:59Odchodzę.
00:47:59Jason Clark.
00:48:13Twoja kolej.
00:48:13Parciwi zdrajcy.
00:48:24Wracajcie.
00:48:25Przeciwi zdrajcy, wracajcie!
00:48:55Dwie godziny, masz dwie godziny, by wyjechać z miasta. Dlaczego? Wiesz dlaczego?
00:49:14Tylko twoje pieniądze.
00:49:25Musi mnie szeryf ratować. Trzeba go zatrzymać, zanim zamorduje mnie, jak Lona i Wayne'a.
00:49:34Hud ich zabił, a płaciłem mu za ochronę.
00:49:39Jeśli w uczciwej walce nie aresztuję go, strzelił im w plecy. To mordercę. Sam się o tym przekonam. On tylko na mnie czyha.
00:49:52Zabiję mnie, nim szeryf zbierze do wody.
00:49:55By aresztować mordercę, potrzebuję dowodów. Sam wiesz o tym najlepiej.
00:50:03Dlatego nie mogłem cię aresztować.
00:50:07Linus Whisky
00:50:19Linus Whisky
00:50:33Gorąco dziś.
00:50:37Górąco dziś.
00:50:53Przerażasz mnie.
00:50:55Zabiłeś ich, żeby odzyskać dokumenty.
00:50:57Spodkała ich moja sprawiedliwość.
00:50:59Spodkała ich moja sprawiedliwość.
00:51:01Han!
00:51:05Proszę czekaj.
00:51:07Istnieje coś poza zemstą i śmiercią.
00:51:09Życie.
00:51:11Moje i twoje.
00:51:13Nie proszę, żebyś wybaczył, ale postaraj się zapomnieć.
00:51:19Han!
00:51:21Zabierz mnie daleko stąd.
00:51:23Zacznijmy wszystko od nowa.
00:51:31Nie zaznam spokoju, póki jeden z klarków żyje.
00:51:35I przez resztę życia będziesz uciekał.
00:51:43Nie.
00:51:49Nie jesteś już tym, kogo kochałam.
00:51:51Jesteś zimny.
00:51:53Nieczuły.
00:51:57Bez serca.
00:51:59Nie różnisz się od klarków.
00:52:01Nie różnisz się od klarków.
00:52:21Szeryfie.
00:52:23W więzieniu będę bezpieczny.
00:52:27Proszę mnie aresztować.
00:52:29Niby dlaczego?
00:52:31Wydło Simpsonów.
00:52:33Ja kazałem mnie upraść.
00:52:35Jack za to płaci.
00:52:37Przeryf ma obowiązek ratować ludzkie życie.
00:52:39Przyznaj, że przemocą wymusiłeś ziemię w dolinie, a będę cię ochranił.
00:52:43A będę cię ochranił.
00:52:45Szeryf ma obowiązek ratować ludzkie życie.
00:52:49Przyznaj, że przemocą wymusiłeś ziemię w dolinie, a będę cię ochranił.
00:52:55A będę cię ochranił.
00:52:57A będę cię ochranił.
00:53:11To on.
00:53:13Podpiszę, co szeryf zechce.
00:53:15Oddaj rewolwer.
00:53:17Pozdaj.
00:53:18Pozdaj.
00:53:19Nazyluł się.
00:53:20Pozdaj.
00:53:21Zجbrejmy, cię i łowę.
00:53:22Nieszczęść.
00:53:23Pozdajmy, drzwiły.
00:53:24Zaję i łowę.
00:53:25Pozdajmy.
00:53:26Pozdajmy.
00:53:27Pozdajmy, przyznaj lubią.
00:53:28Pozdajmy, przyznajem i łowę.
00:53:29Pozdajmy.
00:53:30Pozdajmy.
00:53:31Pozdajmy.
00:53:32Pozdajmy.
00:53:33Pozdajmy, przyznajifiable, byli.
00:53:34Stać.
00:54:01Albo strzelam.
00:54:02Póki jestem szeryfem, będzie tu porządek i sprawiedliwość.
00:54:09Zjeżdżać.
00:54:14Wracać do domów.
00:54:16Robicie za dużo hałasu.
00:54:19Co się w to mieszasz, nieznajomy?
00:54:22Życie Jasona Clarka należy do mnie.
00:54:25Nazywam się Hudbaker.
00:54:32Hudbaker?
00:54:53Hudbaker?
00:54:54Hudbaker?
00:54:55Sheriff, wiedziałeś, że to syn Buckerów?
00:55:03Przestań skamleć Jasona.
00:55:07Steve, otwórz.
00:55:12Nie widziałam jak wracasz.
00:55:20Mam coś dla ciebie.
00:55:27Tego potrzebowałem.
00:55:29Teraz mogą cię osadzić.
00:55:32Co się dzieje?
00:55:35Zabieram Jasona do Houston.
00:55:38Zwariował szeryf?
00:55:39To dwa dni drogę.
00:55:41Hud mnie dopadnie.
00:55:44Najpierw będzie musiał zabić mnie.
00:55:47Nie jedź.
00:55:50Hud posunie się do wszystkiego.
00:55:52Wiem.
00:55:54Nie martw się, Betty.
00:55:56Ludzie chcieli zlinczować Jasona.
00:55:59Sędzia przyjedzie dopiero za tydzień.
00:56:01Hud będzie pilnował więzienia.
00:56:05Więc jak zamierzasz wyjść?
00:56:09Z tyłu czekają konie.
00:56:12Nim Hud się zorientuje, będziemy kilka godzin przed nim.
00:56:15Idź do domu, czekaj na mnie i nie martw się.
00:56:23Oczywiście.
00:56:25Bo czym mam się martwić?
00:56:30Poczekam aż przyjdą powiedzieć mi kogo mam opłakiwać.
00:56:36Ciebie czy Hada?
00:56:39Co jest nie tak z tym miastem?
00:56:46Dlaczego walczycie między sobą o kogoś takiego jak Clark?
00:56:52Dlaczego?
00:56:53Dlaczego?
00:56:55Dlaczego?
00:57:23Dlaczego?
00:57:25Dlaczego?
00:57:26Dlaczego?
00:57:27Dlaczego?
00:57:28Dlaczego?
00:57:30Dlaczego?
00:57:31Dlaczego?
00:57:33Dlaczego?
00:57:35Dlaczego?
00:57:36Dlaczego?
00:57:38Dlaczego?
00:57:39Przepraszam za to, co powiedziałam.
00:57:43Ale w takich chwilach...
00:57:44Nieważne, Betty.
00:57:50Ważne.
00:57:51Ważne.
00:57:55Myślałam, że cię straciłam.
00:58:00Dlaczego już się nie rozumiemy?
00:58:06Chłopak, którego znałaś, już nie istnieje.
00:58:11To nie może być prawda.
00:58:14Nie rozumiesz?
00:58:18Kocham cię całym sercem.
00:58:21Weź mnie w ramiona i już nigdy nie puszczaj.
00:58:30Przytul mnie mocno.
00:58:35Tak, żebym czuła, że mnie potrzebujesz i kochasz.
00:58:39Muszę czuć żyć w rękach tak.
00:58:42Człopak, bydę go na piłce.
00:58:47Muszę się odbierdę.
00:58:48Człopak, bydę go na piłce.
00:58:51DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:59:21ZA OBSERWACIE
00:59:51ZA OBSERWACIE
01:00:07ZA OBSERWACIE
01:00:11ZA OBSERWACIE
01:00:15KONIEC
01:00:45Dobrze, że kiepsko celujesz.
01:00:54Huttbecker nie strzela do bezbronnych ludzi.
01:01:15Tylko oświetla nas szeryf Beckerowi.
01:01:23Prześpij się.
01:01:26Jutro dojedziemy do szlaku.
01:01:34I nie próbuj uciekać.
01:01:37Hutt tylko na to czeka.
01:01:45Boję się szeryfie.
01:02:08Daleko jeszcze?
01:02:09Do szlaku jeszcze mila.
01:02:11Tam będzie bezpieczniej.
01:02:15Jason Clark, nie ruszaj się.
01:02:41Zejdź z drogi, Hutt.
01:02:49Sędzia oddali sprawę.
01:02:51Moja sprawiedliwość jest pewniejsza.
01:02:55Uwolnij mu ręce.
01:02:59Stój!
01:03:00Nie zmuszaj mnie, żebym zabił go bez pojedynku.
01:03:06Zdjęcia.
01:03:08Zdjęcia.
01:03:09Zdjęcia.
01:03:10Zdjęcia.
01:03:11Zdjęcia.
01:03:12KONIEC
01:03:42KONIEC
01:04:12KONIEC
01:04:16KONIEC
01:04:18KONIEC
01:04:21KONIEC
01:04:25Ślach, amunicja jest mną narzucję.
01:04:29KONIEC
01:04:59Dostałem rozkaz z Fort Travis, by pana eskortować. Są ranni? Nie.
01:05:27Zaraz będziemy gotowi do jazdy.
01:05:29Komancze nas zaskoczyli.
01:05:34Ten człowiek to mój więziem. Jedziemy do sędziego Gołana.
01:05:39Zabierzemy się z wami do Houston.
01:05:48Oto zeznanie.
01:05:51Więzień podpisał je przy mnie.
01:05:55To akty własności, które wymusił od osadników.
01:06:00Wysoki Sądzie, mogę je zobaczyć?
01:06:03Oczywiście.
01:06:05Proszę kontynuować.
01:06:07Szczęśliwcy dostali za ziemię kilka dolarów.
01:06:11Resztę wygnano.
01:06:12Ich plony zniszczono, aby dło zarżnięto.
01:06:15Inni oddali za majątek życie.
01:06:19O czym szeryf mówi?
01:06:22O morderstwie małżeństwa Bakkerów.
01:06:25Choć do tej pory nie znaleźliśmy dowodów.
01:06:29Więc szeryf zgaduje?
01:06:32Za pół godziny będzie po wszystkim.
01:06:36Możemy ufać Holendrowi?
01:06:39O nic się nie martw.
01:06:41Zajmę się Huden.
01:06:43Czeka na mój sygnał i pięć tysięcy dolarów.
01:06:49Okej.
01:07:19Zajmę się!
01:07:49Przyznaje szeryf, że mój klient podpisał to pod groźbą śmierci?
01:07:59Tak, ale szeryf przyznał, że uzyskał zeznania pod groźbą śmierci, a więc są nieważne.
01:08:05Na to wygląda.
01:08:08A akta własności są podpisane przez Wayne'a Clarka.
01:08:14Nie są to więc dowody przeciwko Jasonowi Clarkowi.
01:08:18Każdy w Stoneville wie, że za wszystkim stoi Jason Clark.
01:08:28Dokumenty podpisał Wayne Clark.
01:08:36Zbadawszy ważność aktów, decyduje się przywrócić ziemię prawowitym właścicielom.
01:08:43Sprawę przeciwko Jasonowi Clarkowi zamykam.
01:08:46Oskarżony jest wolny.
01:08:48Zbada się bardzo, że ktoś będzie obcyny w trakcie.
01:08:54Sprawę przeciwko, że ktoś będzie żył?
01:08:55Boże, co?
01:08:58Będ to bardzo powiem.
01:09:00Będę się do stopni, Rame.
01:09:01Zbada się do stopni,
01:09:02a chyba, że zbada się do gościmi.
01:09:03I to, że teraz wystarczy?
01:09:06A to wszystko.
01:09:09I to, że bez twiej łotkiów.
01:09:11Dostało mnie w rodzaju Aholiu.
01:09:12Dostało mnie w tym miejscu.
01:09:13Dzień dobry.
01:09:43Dzień dobry.
01:10:13Dzień dobry.
01:10:43Dzień dobry.
01:11:13Dzień dobry.
01:11:43Dzień dobry.
01:11:45Dzień dobry.
01:11:47Dla ciebie też się znajdzie, Salomon.
01:11:50Dzień dobry.
01:12:00Dzień dobry.
01:12:01Dzień dobry.
01:12:02Holender zaczaił się na obcego.
01:12:32Dzień dobry.
01:12:34Dzień dobry.
01:12:35Dzień dobry.
01:12:36Dzień dobry.
01:12:37Dzień dobry.
01:12:38Dzień dobry.
01:12:39Dzień dobry.
01:12:40Dzień dobry.
01:12:41Dzień dobry.
01:12:42Dzień dobry.
01:12:43Dzień dobry.
01:12:45Dzień dobry.
01:12:46Dzień dobry.
01:12:47Dzień dobry.
01:12:48Dzień dobry.
01:12:49Dzień dobry.
01:12:50Dzień dobry.
01:12:51Dzień dobry.
01:12:52Dzień dobry.
01:12:53Dzień dobry.
01:12:54Dzień dobry.
01:12:55Dzień dobry.
01:12:56Dzień dobry.
01:12:57Dzień dobry.
01:12:58Dzień dobry.
01:12:59Dzień dobry.
01:13:00Dzień dobry.
01:13:01Dzień dobry.
01:13:02Dzień dobry.
01:13:03Dzień dobry.
01:13:04Dzień dobry.
01:13:05Dzień dobry.
01:13:06Dzień dobry.
01:13:07Dzień dobry.
01:13:08Dzień dobry.
01:13:09Dzień dobry.
01:13:10Dzień dobry.
01:13:11Dzień dobry.
01:13:12Dzień dobry.
01:13:13Dzień dobry.
01:13:14Dzień dobry.
01:13:15Dzień dobry.
01:13:16Dzień dobry.
01:13:17Dzień dobry.
01:13:18Dzień dobry.
01:13:19Dzień dobry.
01:13:20Dzień dobry.
01:13:21Dzień dobry.
01:13:22Dzień dobry.
01:13:23Dzień dobry.
01:13:24Dzień dobry.
01:13:25Dzień dobry.
01:13:26Dzień dobry.
01:13:27KONIEC
01:13:57KONIEC
01:13:59KONIEC
01:14:01KONIEC
01:14:05ZAŁUŻY
01:14:07ZAŁUŻY
01:14:09TAKŁUŻY
01:14:11ZAŁUŻY
01:14:13ZAŁUŻY
01:14:15ZAŁUŻY
01:14:17KONIEC
01:14:47Ostatnią zostawiłem dla Ciebie.
01:15:17Diliżę zjedzie.
01:15:36Odsędzi go z Houston.
01:15:41Spokojnie.
01:15:43Union Pacific uczciwie Wam zapłaci.
01:15:47Dziękuję Steve.
01:15:50Wszystko Ci zawdzięczamy.
01:15:51Nie Clayton.
01:15:53Dziękuję Ci komuś innemu.
01:16:00Zabierz mnie ze sobą.
01:16:08Nie Betty.
01:16:10Jakie życie Ci zaoferuję?
01:16:13Ścigają mnie.
01:16:14Zawsze ktoś będzie chciał udowodnić, że jest szybszy ode mnie.
01:16:23Wrócisz?
01:16:25Żegnaj.
01:16:26Zabierz.
01:16:27Zabierz.
01:16:28Zabierz.
01:16:29Zabierz.
01:16:30Zabierz.
01:16:31Zabierz.
01:16:33Zabierz.
01:16:34Zabierz.
01:16:35Zabierz.
01:16:36Zabierz.
01:16:38Zabierz.
01:16:39Zabierz.
01:16:40Zabierz.
01:16:41Zabierz.
01:16:43Zabierz.
01:16:44Zabierz.
01:16:45Zabierz.
01:16:46Zabierz.
01:16:48Zabierz.
01:16:49Zabierz.
01:16:50Zabierz.
01:16:52Zabierz.
01:16:53Zabierz.
01:16:54Zabierz.
01:16:55Zabierz.
01:16:56Zabierz.
01:16:57Zabierz.
01:16:59Zabierz.
01:17:00Zdjęcia i montaż
01:17:30Zdjęcia i montaż
01:18:00Zdjęcia i montaż

Recommended