Skip to playerSkip to main content
#dailymotion #youtube #facebook #twitter #twitch #motiongraphics #deezer #tv #dlive #instagram #stream #motion #twitchstreamer #fightingmentalillness #twitchclips #twitchretweet #twitchaffiliate #twitchshare #ant #scribaland #tiktok #grecja #spotify #gelio #gry #vimeo #google #motionmate #youtuber #greekquotes
Transcript
00:00Glinę, glinę, glinę, glinę, glinę, glinę
00:03Mijają godziny
00:18Świat jest szaliny
00:21Na pocuchiem niewinny
00:23Wieczonami, ulicami
00:24Chodzi, chodzi jednak strach
00:26A w tramwaju sztucz kłon
00:30A pod strebem pełno szkła
00:33A już wyciekłe samochody budzą nas
00:38Wystraszono żyć
00:42Mocę przemocy
00:44Ale oni baraj spadną tu
00:49Glinę, glinę, glinę
00:53Są ci z innej glinę
00:57Są z tej samej gliny
00:59Jak ty
01:01Glinę, glinę, glinę
01:07478
01:09Zgłasza się 478
01:11Udaj się pilnie na ***
01:14W *** w kierunku targówka
01:17Jedzie duży Fiat
01:18Koloru niebieskiego
01:19W środku trzech osobników
01:21Z broją palmą
01:22Sprawdź dokładnie
01:23Przyjąłem, lecę
01:25No i taki niebieski Fiat
01:32A przy nim
01:33Cztery, pięć osób
01:34Tylko on stoi
01:35Także na dwie załogi byśmy podjechali
01:37Z jadłem, z jadłem
01:4078 leci
01:4228
01:46489
01:48489
01:5050
01:5345
01:5445
01:5525
01:5629
01:5741
01:5842
01:5939
02:0059
02:0142
02:0239
02:0330
02:0440
02:0541
02:0742
02:0841
02:0941
02:1042
02:1142
02:1242
02:1342
02:1442
02:1543
02:1643
02:1743
02:1843
02:1943
02:20To jest otwarty.
02:22To jest pokój mój.
02:24To jest pokój mój.
02:26To jest pokój mój.
02:28To jest pokój mój.
02:30To jest pokój mój.
02:32Ale po prostu ta kamera.
02:34To mam terek.
02:36To jest pokój.
02:40Ja mam urodziny.
02:42To nie mam dowodów.
02:44Jest?
02:50Mam pytanie.
02:52To jest.
02:54Kupasz?
02:56Tak, zobacz.
02:58To jest.
03:00Niech on to kurwa wyłączy.
03:02Dlaczego ty ciągle?
03:04Dlaczego mój mój, że tylko trzyma te kumki?
03:06Nie?
03:08Kurwa wyłączy.
03:10Rączki. Rączki trzymaj.
03:12Dlaczego kurwa?
03:14Dlaczego kurwa złożyj jesteś?
03:16Wyłączy to kurwa.
03:18Szymaj,遵.
03:20Trzymaj.
03:34Teraz nie mam acreditencie.
03:36Ja już nie mam w ogóle te ręki.
03:38Wydlaku.
03:40Zapuszczy, ale to nie...
03:42Pusiarek mi na chwilę.
03:44To przyjechać mi...
03:46Załóż go.
04:16Przecież nie proszę usunąć.
04:18Przecież nie proszę usunąć.
04:20Przecież nie proszę usunąć.
04:22Skutu jest?
04:24No już.
04:26Możemy być kulturalnie troszeczkę,
04:28żeby zamówić.
04:30Przecież nie chętniajce.
04:32Przecież wam, że te okłady może były
04:34po to, żeby zabezpieczyć liceo i kony.
04:36Nie dzieje już koniec.
04:46Była związana z wcześniejszą informacją
04:50Fiata dużego,
04:52o kolorze granetowym, który żeśmy otrzymali
04:54z drogo radiowo od swojego przełożonego.
04:56Operatora, z którym współpracujemy w komendzie stołecznej.
04:58I ewentualnie mieliśmy
05:00informację, że kierowca
05:02i dwie osoby tam przebywające
05:04mieli posiadość ze sobą broń ostro.
05:06W toku penetracji został ten samochód ujawniony.
05:08Wcześniej jak znawieniłem
05:10na...
05:12Doszło do takiej szarpaniny, m.in.
05:14Tak żeśmy w tej chwili byliśmy w trak z świadkami.
05:16Posoby, które zostały zatrzymane.
05:18Były tam pięć osób.
05:20To zostały dowiezione do komendy.
05:22I ewentualnie szardacza procedura będzie związana w komendzie.
05:24Decyzje oficera chyba zostaną osadzeni.
05:44Mieszkania 8.
05:46Zgłasał...
05:48Został napięty przed chwilą w mieszkaniu.
05:50Sprawdź i prawdopodobnie przed chwilą
05:52dziś się oddali. Jak rozumiem?
05:54Rozumiałem? Udaję się?
05:56Zgłasał...
05:58Zgłasał...
06:00Zgłasał...
06:02Zgłasał...
06:04Zgłasał...
06:06Zgłasał...
06:22Polizja...
06:25Kto się stało?
06:27Kto się stało?
06:29Koleg jest syn, przyszedł przez tę chwilę?
06:31Nie powiem, w tę chwilę.
06:33Kto przyszedł? Koleg jest syn.
06:35Takie blondie, tak wychodzi przez chwilę.
06:37Jak on się nazywa?
06:41Pan był sam jeden, tak?
06:43Tak, to w tej chwili był.
06:45Blondie, wiek.
06:47Wiesz, dwadzieścia,
06:49osiąg lat.
06:51Dźwięk, dźwięk.
06:53Wiesz, dwadzieścia,
06:55w tej chwili, w tej chwili,
06:57w tej chwili, w tej chwili,
06:59w tej chwili.
07:01A ten pana koleg, gdzie mieszka?
07:03Na ten rama, tutaj mieszka.
07:05A co proszę?
07:07Zdałem, że w tej chwili,
07:09w tej chwili, żebyśmy mogli,
07:11co miałem, pieniądze,
07:13co się wchodzi,
07:15Halo?
07:17Na karetkę poproszę.
07:19Tak.
07:21Jest pobity,
07:23gdzieś w okolicy,
07:25chcę się kręcić,
07:27wzrostu gdzieś,
07:29metr siedemdziesiąt od Londyn.
07:31Spodnie dżinsowe, góry nie mam.
07:33Co się nazywa?
07:35W tej chwili?
07:37Tutaj jest ta maksy.
07:39Dobry Panowie.
07:41Zdobył Pan Marcin.
07:43A, trzymaj żyła.
07:45Marcin jest dla nas, no.
07:47Pan Panec, który jest trzymaj?
07:49Trzymaj.
07:51Paniec, ręczki.
07:53Zdobył Pan.
07:55Zdobył, że ona może podłogł.
07:57Znamy, gdzie się ma maskę połączył.
07:59Szerzej, nabij.
08:01Szerzej, tapij.
08:03Szerzej.
08:04Szerzej.
08:05No!
08:06Tak, bo już wychodziła!
08:08Nie wiem, co bieżę.
08:10O!
08:12Tu, tu, tu, tu.
08:14Tu do tej strony, może z tamtej strony.
08:16Pan przejdzie tam dalej, tak?
08:17O!
08:18Pan opuszczył się, spojrzył Pan Pan Pan.
08:20Dobro, dziękuję.
08:22Tak, tak.
08:23I teraz...
08:24Żeby ktoś nam powie coś.
08:26Dobrze.
08:29Była konfrontacja taka?
08:30Tak, konfrontacja była i poszkodowany rozpoznał, że ten człowiek był u niego w domu,
08:35uderzył, bo zabrał mu 160 tysięcy.
08:37I z całą pewnością potwierdził, że to jest ten pierwszy moment.
08:41Wiem.
08:48To jest aktyzycja.
08:50To jest aktyzycja.
08:51I wiąc pojechały.
08:52I wiąc pojechały.
08:53I wiąc pojechały.
08:54I wiąc pojechały.
08:55I wiąc pojechały.
08:56I wiąc pojechały.
08:57I wiąc pojechały.
08:58I wiąc pojechały.
08:59I wiąc pojechały.
09:00I wiąc pojechały.
09:01I wiąc pojechały.
09:02I wiąc pojechały.
09:03Przy tym sklepie tutaj całodowoem też...
09:05Takie były sytuacje, że handlowali gorzało przed wejściem, nie?
09:08No.
09:09No jak tu szedł wieczorem, nie?
09:12No, rozrabiany mówi...
09:14Flaszkę potrzeba?
09:15Flaszkę?
09:16Mówi nie, nie.
09:17No to mówi...
09:18Próbujesz kupić w sklepie.
09:20Tak?
09:21Dostałeś...
09:22I patrzyli.
09:24Tak, patrzyli czy kupi.
09:26Takie groźby były.
09:28130 za...
09:30330 zł.
09:31Zgłaszam się.
09:33Udaj się na Tumie za Statinę Koni.
09:36I za Statinę Koni tam jak Tumie przepływa przez łąki.
09:39Tam grupa...
09:40Nieletnich.
09:41Wącha i jakieś środki odurzające.
09:45Sprawdź, może udać się zatrzymać paru z nich i wylegitymować co to za gagawki.
09:51Przyjąłem, udaje się.
09:53Nie ciekawe.
10:11Trzeba się zatrzymać.
10:13Zaczynamy...
10:14Zaczynamy...
10:15Trzeba się od razu...
10:16Zaczynamy...
10:17Zaczynamy...
10:18Chodź, chodź...
10:20Ktoś, chodź...
10:21Biżby się nie wyrywał do rzeki...
10:23Chodź, chodź...
10:24Chodź.
10:25Nie, nie, nie, nie słodź!
10:26Chodź, chodź, chodź, chodź...
10:28Chodź, chodź, chodź, chodź...
10:30Chodź.
10:31Chodź, chodź.
10:32Widzę...
10:33Nie ma się rozpuszczalni.
10:38Pije rozpuszczalni.
10:39A dłużasz się?
10:41Od ilu lat wąchacie?
10:42Od ilu lat wąchacie, no.
10:44Półtora roku.
10:45Półtora roku. Ty też, czy dłużej?
10:47Nie.
10:48Bo starszy jesteś, tak?
10:50Najstarszy to jestem, w tym roku.
10:52No to co, no nic.
10:54Ile lat wąchasz?
10:55Nie wiem.
10:56Nie wiesz?
10:57Nie.
10:58Akohol pijecie też?
10:59Nie.
11:00Czyli papierosy palicie?
11:01Nie.
11:02Nie.
11:03A rodzice co na to?
11:05Rodzice są w domu?
11:07Czy?
11:08Rodzice w domu są?
11:09Są.
11:10I wiedzą o tym, że jak występujecie, wąchaczami jesteście?
11:13Nie, nie będę odpowiadać.
11:15Nie?
11:16Nie odpowiadaj, możesz mnie odpowiadać.
11:18Raporciki później przybierzesz do mnie, tutaj.
11:21No i rodziców ewentualnie trzeba powiadomić.
11:25I za podwitowaniem rodzicom przekazać.
11:28Zdajcie sobie sprawę ze skutków takiego działania.
11:33Możemy powiedzieć o skutkach zdrowotnych.
11:36Wiadomo jaki ma wpływ środki chemiczny na układ nerwowy, bezpośrednio na mózg, tak samo na płuca.
11:45Macie zamiar dalej tak po prostu czynić?
11:49Czy to wam daje jakąś po prostu ulgę sobie spacy?
11:54Filmy.
11:55Filmy, tak?
11:56Tak.
11:57Na terenie Nowej Huty, tutaj dzielnicy Krakowa spotykamy się tak jak dzisiaj nie z pierwszym przypadkiem.
12:04Są to miejsca zazwyczaj tak dzisiaj na uboczu odosobnionych, gdzie spotyka się kilku nieletni.
12:12No dzisiaj w tym przypadku jeden miał osiemnaście, dwóch po siedemnaście lat.
12:16No a rodzice doskonale o tym wiedzą i doskonale sobie z tego zdają sprawę.
12:20Jednak to w dzisiejszym, nie wiem, zagonieniu, pogoni za pieniądzem, unika to ich uwadze i wychowanie.
12:28Wychowanie.
12:33Glinę, glinę, glinę, glinę, glinę, glinę.
12:42Jeszcze?
12:43Wychowanie.
13:13Wystraszone oczy
13:16Mocy, przemocy
13:19Ale oni zaraz padną tu
13:25Gliny, gliny, gliny
13:28Są dziś z innej gliny
13:31Są z tej samej gliny jak ty
13:43243, 19 za 210 zł
13:5343, 19 zgłaszam się
13:57Zdajcie się na ulicę Karolewską przy Włókniarzy dokonano rozwoju na kobiecie
14:04Karolewska, Włókniarzy, udaje się rozwój
14:08Dzień dobry
14:13Gdzieś na ruchę cyklało?
14:18Dzień dobry
14:21Gdzieś w�ysły?
14:26Nie dalej tam
14:27Cię przy torak zostawiłeś?
14:29No, tam jak to budowa jest
14:31Tak jak budowa jest, tak jak to budowa jest
14:34Tak jak budowa jest, tak?
14:36Tak jak budowa jest, to trzeba kawał drogi. Weź tą panią i przejedziesz tamten kawałek.
14:42A drugi kusia wziąć i...
14:45Spóźniłam się na pociąg do sanatorium i powiedziała mi, jedna pani mówi, że tutaj są, jeżdżą na Wrocław autobusy Piry.
14:56I ja stanęłam przy światłach, ale ja bukniarzy, tak. I stałam tam i nagle podszedł ten mężczyzna i wstał za mną.
15:07Ja mówię, proszę pana, niech pan odejdzie, bo ja mówię, ludzie się boją, są napady na samochody i nikt się nie będzie chciał zatrzymać.
15:15Miałam tą walizkę, miałam wszystko. Wcześniej ze szpitala wyszłam do sanatorium i proszę pana, i nagle w pewnym momencie, ja mówię, to ja już idę na dworzec.
15:25Z powrotem. I w tym momencie on podbiegł do mnie, chwycił za torbę, za ramię mnie wyrwał, urwał pasek.
15:36Torebka upadła, ja przykrywam, ten pan, ten pan mnie popchnął, przysła rękę, mnie chwycił tak, popchnął mnie i...
15:45W ogóle nie pamiętam, co uciekał przez te wszystkie błota. O Jezus.
15:51Proszę pana, zapamiętałam tego pana. Poznaje mnie pan? Tak. No.
16:00Zabrał pan pani torbę? Tak. Zabrał. Przyznaje się pan, tak? Ja nie wiem, co zrobi... Co się stało? Przyznaje się pan? Przyznaje się pan do zabrania torby?
16:08Proszę pana, taki pan młodszy. Przyznaje się pan, że napadł pan tą panią? I napadłem. A co zrobiłeś? Torbę zabrałeś tylko tam? Nie wiem, co nie stało ze mną, tak? Torbę zabrałeś, tak? Którą porzuciłeś później przy torach, tak? Zgodę. A pieniądze? Wziął pan stamtąd pieniądze?
16:27Nic nie wyjmowa, tam wszystko w tej torbie. Wszystko jest w torbie, tak? Zaraz zobaczymy. Pojedziemy na miejsce, torbę znajdziemy.
16:33Ja mówię temu panu, proszę pana, niech pan odejdzie, bo mówię. No bo widzieliśmy.
16:37Drogie do tej torby teraz. No tak, teraz właśnie pojedziemy, znajdziemy torbę tej pani. Z tymi dokumentami, z pieniążkami, ze wszystkim. I zobaczymy, co się da zrobić z tej sprawy.
16:49Proszę.
16:58Nieskie zapiszenie, no.
17:00Jóż.
17:02Weź to, wystarczaj.
17:04Czy stoi, by...
17:05Mogę wytknąć.
17:09Jest.
17:10Bo tam mógł...
17:11Bo w tej stronie.
17:12Wiedź dokładnie, gdzie...
17:13Zasubach.
17:14Zasubach.
17:15Zasubach.
17:18Z rhetoratorium...
17:19Badek, chodź dół!
17:20Tutaj, gdzie?
17:22Z 했습니다.
17:23Wod empraminii r
17:34Z otrzymajcie inteligence grupy...
17:37VERY domy.
17:38I co?
17:39Bo tutaj ja byśственный darian, mam nadzieję, że to jest piekoczone regale.
17:44Dzień dobry.
17:46A gdzie ty?
17:48To jest wolny.
17:50Tu tu kopi.
17:52Dzień dobry.
17:54Gdzie spać?
17:56To będzie trójka.
17:58To będzie trójka.
18:00To trójka jest?
18:02Tak.
18:04Jak ja lubię papiery, napiszę, tak już w dół.
18:06Zap się tutaj.
18:08To jest przyjaciela.
18:10Ty łyku, rupajmy się szybciej.
18:12Pani chce sprawdzić zawartość tej torby.
18:18Co jest Pani?
18:20No to ogrzewał w torbie, bo było rozrzutane na ziemię.
18:24No niech Pani sprawdzi zawartość.
18:26Niech Pani sobie poszuki.
18:28Czy tu jakoś puderka jest?
18:30Nie wiem.
18:32To były kosmetyki.
18:34Ale niech Pani znajdzie, czy ma Pani tu skierowanie, pieniądze, wszystko.
18:42Jakaś portmoneza tam.
18:48Spokojnie, Pani już się nie denerwuje, już wszystko je.
18:50Jak nie będzie, to ten człowiek nam znajdzie.
18:52Pieniądze nie będzie.
18:54Były pieniądze tam, tak?
18:56Były tam pieniądze, pieniądze nie ma, tak?
18:58Zrobne pieniądze.
19:00Dobrze.
19:02Pani korzak.
19:04Pani poszuka pieniądzków i tak dalej.
19:08Bo to go najbardziej interesowało.
19:10Były pieniądze i ich nie ma, tak?
19:14Nie, nie. Tu nie było.
19:16Tu nie było pieniędzy.
19:18Proszę sprawdzić, czy tych czaków Pani nie brakuje.
19:24No, za głupi, żeby czaki zabierał.
19:30Raczej nie, raczej wszyscy są tutaj dobrze.
19:34Ok, opulary są podłuczone.
19:38Gdzie portfel?
19:40Gdzie jest portfel?
19:42Portfel, czarny portfel.
19:44Polczyki złote były tam.
19:46W czarnym portfelu i pieniądze.
19:50Ponad dwa miliony złotych.
19:52O, gościu.
19:54Czarny portfel.
19:56Po zatrudnieniu.
19:58Po zatrudnieniu.
20:00Zdjęcia mojego syna, córki i wnuczka.
20:08Może to są te?
20:10Te pieniądze.
20:11Proszę Panią.
20:12Proszę te pieniądze.
20:14A kolczykowe, nie wiem.
20:16Zdjęcia tam jest.
20:18Pieniądze, pieniądze, doj te pieniądze.
20:20To są Pani pieniądze?
20:22Tak, też nie słyszysz?
20:24Pani przeliczy.
20:26Milion 200, tak?
20:28Wszystko?
20:30400, 600, 700, 800, 900.
20:34I tam dużo drobnych było jeszcze.
20:36Takich po 5 złotych, po 10 złotych.
20:40Ale nie, i pieniądze takie po 10 tysięcy, po 5, po 1000 złotych.
20:46Obca waluta?
20:48Też tak były, szilingi.
20:50Tak, no to tak szilingi.
20:52No i to są Pańskie.
20:54No to portfel, gdzie wyrzuciłeś portfel?
20:56Portfel w śmietniku.
20:58Tu jest?
20:59No to jak się Ciebie pytałem, co tam grzebałeś, to co?
21:01Trzymaj jeszcze trochę.
21:06Tu ma Pani pieniądze, tak?
21:08Tak.
21:14Bardzo dziękuję Pani.
21:16To jest moja praca, ja wykonuję obowiązki.
21:20Wie Pani, za to pieniądze biorę.
21:22Dziękuję bardzo.
21:23Wszystko co możemy, to robimy.
21:28Ktoś razem z 6-2, to strzelecką podjechać, tam będzie...
21:37Strzelecka, podaj numerki.
21:53Jak i lojską w Trostką?
21:55Słuchaj, na ten temat nie to spokojnie, bo my Ciebie w ogóle nie zrozumieliśmy.
22:00Kto z Państwa widział to zajście?
22:09To znaczy, ja malowałam się w domu, tutaj przy drzwiach i ponieważ usłyszałam huk szywy, to wyskoczyłam szybciutko, sąsiedzi też wyszli.
22:18I my z sąsiadką pojechałyśmy windą na ósme piętro, bo tam się tamta winda zatrzymała.
22:23Natomiast moja mama starała tu, żeby pilnować zejścia.
22:27I oczywiście mama moja pobiegła zanim go dopadła, a potem my go przyprowadziliśmy tu.
22:33Ja chciałem, ja bym chciał powiedzieć nawet, że jak wybiłam, żeby to nikt nie widział, tylko że to dopiero widzieli, jak ręko rozpawiał.
22:42Zajmili już wtedy chciałem.
22:44Ktoś jednej ręki do krwi?
22:50Tak.
22:51A druga też jest w tej stronie.
22:53A to druga, to druga, jak trzymałam.
22:55To jest odkrzypie tylko.
22:57A dlaczego to robiłeś?
22:59Bo się bardzo zdenerwowałam.
23:01Czemu?
23:02Bo bym przypomniałam.
23:04Bo bym przypomniałam.
23:05Ok.
23:06Bożesz na kolinię.
23:08No i tak na przepuszkę muszę.
23:14No i tak na przepuszkę muszę.
23:16No, nie.
23:17Nie jestem w sprawczaju, tylko jestem w młodzieżowym środku wychowawczym.
23:21Na przepuszce teraz wyżę ma.
23:24O, moj Boże.
23:26Niepotrzebnie to się robiłeś, tak?
23:27Dobrze.
23:28A wypiłeś coś wcześniej?
23:30Dwa piwa tylko.
23:32Zeszłała głowę, aż nie wolę ci pić.
23:35Zaszkodzi ci to teraz w poprawczaku?
23:40Słucham?
23:41Zaszkodzi ci to teraz w poprawczaku?
23:43Ale to nie jest poprawczak, to jest takie młodzieżowość wśród wychowawczych.
23:47Czy to tam, jak to powiedzieli, to tam prawie jakby nawet gorzej był w tym poprawczaku.
23:54Dlaczego tam trafiłeś?
23:56No bo się nie uczyłem.
23:58Ale co teraz o tym sądzisz, co? Napragnieś to przeprosisz lokatorów?
24:01Tak.
24:05I kiedy następnym razem chcemy zrobić?
24:07Nie, nie zrobię już tego.
24:08Skąd to jest w ogóle pieniądze?
24:10Przecież się nie widuje stara.
24:16Ale tata, co mówiłem panu, co jedzę, mi przynosi?
24:21To mogę przecież na tata poczekać.
24:28Naprawdę, żal go, żal.
24:30Z wielka ręka.
24:31Na pewno i z moich kolegów to jest raz, towarzystwo, bo za dwóch.
24:35Brak tej matki.
24:36Brak matki robi swoje, dobra.
24:38Mamo, nie pójść panu.
24:40Czy ona nie żyje?
24:41Ale tata, mama, no nie wiadomo, czy się o to raczej miało.
24:44Nikt nie był świadkiem.
24:46Po prostu nie żyje ileś tam już lat, ja już nawet nie pamiętam ile.
24:49Ciebie zapraszamy z nami.
24:51Państwu dziękuję, do widzenia.
24:53Do widzenia.
25:05Ja nadaję sprawie drogę urzędową, dżentelmena przewożę do izby dziecka, skąd odbiera go rodzic, pokrywa straty.
25:11No albo jeżeli pani uważa, że można zaufać temu młodemu człowiekowi i on będzie w stanie pokryć te szkody, które spowodował na klatce schodowej.
25:19W tym wypadku sprawa zostaje załatwiona polubownie pomiędzy panią jako dozorczynią tego bloku, a tym młodym człowiekiem, który zobowiązał się, że posprząta.
25:29Nie wiem, ja nie potrafię podjąć decyzji, bo jeśli ty mi się nie wywiążesz z tego, ja będę musiała zasuwać.
25:34To jest już...
25:35Wezmę zaraz ścierkę.
25:36To jest już nie pierwszy raz.
25:37Ja nie będę za was zasuchać, za was wynoi, gdzie powinniście być w szkole, ani rozrabiać po klatce.
25:42Weźmę ścierkę z domu, wiaderk.
25:44I za godzinę przecież zrobisz to samo?
25:46Nie, nie przyjdę za godzinę. Naprawdę.
25:50Ja nie wiem, co mam w robić. Może niech pan obieś decyduje.
25:53Nie przyjdę, naprawdę.
25:55Wezmę, poproszę kolegów.
25:58Po co to robiłeś?
26:00Nie zastanawiałeś się wcześniej?
26:02No do kiedy masz przepustkę?
26:04Zamiata szkło.
26:05Pozamiata szkło.
26:07Bo winda musi być leczna.
26:09Pani zabezpieczy windę, żeby się nie zdarzył wypadek.
26:12Po przybyciu na miejsce stwierdziliśmy wraz z kolegą, że był to typowy wybryk chuligański, polegający na wybiciu szyby w drzwiach od windy.
26:19Ponieważ dozorczyni bloku, która zajmuje się sprzątaniem tego budynku, zgodziła się na takie rozwiązanie, że młody człowiek, który spowodował też...
26:27...szkody pokryje z własnej kieszeni straty, jak również posprząta klatkę, zostali pouczeni i na tym sytuacja została zakończona.
26:37Rozwiązane zostało polubownie.
26:39Zejście.
26:41Kolejne wydarzenia z pracy policjantów zobaczą Państwo w następnym programie z cyklu Linie.
26:59Kolejny.
27:01Niech.
27:03Kolejny na żywo.
27:05Glinę, glinę, glinę, glinę, glinę.
27:09Pani, glinę, glinę, glinę.
27:13Dlaczego?
27:15Jeszcze?
27:17Gwiny, gliny, gliny, gliny, gliny...
27:26Jeszcze!
27:34Mijają godziny, świat nie strza inny, na pozór niewinny,
27:40wieczorami, ulicami, chodzi, chodzi jednak strach.
27:44A w tramwaju sztuczny tło, w ciągu dnia, pod sklepem pełno szkła,
27:51a już wyciekłe samochody budzą nas.
27:56Wystraszone oczy, nocy, przemocy, ale oni zaraz padną tu.
28:08Gwiny, gliny, gliny...
28:11Są ci z innej gliny...
28:14Są z tej samej gliny, jak ty...
28:20...
28:22...
28:24...
28:26...
28:28...
28:30...
28:32...
28:34...
28:35...
28:36...
28:38...
28:42...
28:46...
28:47...
28:48...
28:50Zobójka w mieszkaniu i brat brata nożem w szyję uderzył.
28:56Także jeźdź i to sprawdź, bo nie wiem, czy to jest prawda.
29:00Zrozumiałe jest...
29:01Również udaj się ulica...
29:07Jedzie 302. Zadziałacie razem, o ile to jest prawda, no to udzieliśmy z pomocy.
29:14Słyszał?
29:16Korespondencję słyszałeś?
29:19Tak.
29:20Słyszałeś?
29:21Słyszałeś?
29:22Słyszałeś?
29:23Słyszałeś?
29:27Słyszałeś?
29:28Tutaj, w ten...
29:31To tutaj?
29:31Do mieszkania 61, tak.
29:36Położęliśmy.
29:37Mówisz?
29:38No już po to zabójka.
29:40Dzień dobry.
30:10Na górze.
30:11To wsiadaj do windy, jedziemy.
30:17Które piętro?
30:19Które piętro?
30:21Ale które piętro?
30:24Dziesiąte piętro.
30:31To R-kę czy...
30:33Dzień dobry.
30:35O Jezus.
30:37Dzień dobry.
30:39Dzień dobry.
30:41Dzień dobry.
30:43Dzień dobry.
30:45Dzień dobry.
30:47Dzień dobry.
30:49Dzień dobry.
30:51Dzień dobry.
30:53Dodajemy.
30:55Dzień dobry.
30:57Dzień dobry.
30:58No, tętnicy, ale tak szeroko i tak głęboko, także...
31:11Już koniec?
31:13No, nie wiem, gdzie źle.
31:15A o co im poszło, o co im poszło?
31:18O nic, bo to tamto jest agresywnie, no.
31:21A kto zbił tą przywę? Który?
31:25Ja nic nie wiem, panie. Ja od pół do skatki wychodzę do roboty i przychodzę o piąty.
31:32A dzisiaj piszełam o 8, bo była tam, że miałam imprezę.
31:36Robię na nich, jak mały, jak ja mały samochodzik, na bieżą i popatrz, patrz.
31:41O Jezus. O Jezus.
31:45Jeszcze zostały skatki.
31:47Idę do auta. Może jakieś ślady.
31:49Jest na naszym?
31:50Tak, wezmę jakieś...
31:53O fatrunki czy co?
31:55243 zł dla 302.
31:57A to 3, a to 2.
31:59Pospiesz tą R, bo on mi się kończy już.
32:01A to 2, a to 2, a to 2, a to 3.
32:04A to 3, a to 3, a to 3.
32:08O co poszło?
32:09O co poszło?
32:10O nic nie poszło.
32:11No jak o nic nie poszło, no.
32:13O coś musiało?
32:14Nie, mam świadkę, mam świadkę.
32:16Krótka mam.
32:17I on ma...
32:19Zapomniałem.
32:20Marej brady się wiedział.
32:22To, że...
32:24No inaczej wygląda.
32:25Nie wycieraj tego tymi łapami.
32:30Będę mógł się umyć?
32:31Będziesz mógł się umyć.
32:32O Jezus.
32:34O Jezus.
32:38Trasa zatrzymany w każdym moim razie.
32:40O Jezus.
32:41O Jezus.
32:42O Jezus.
32:43O Jezus.
32:44O Jezus.
32:45O Jezus.
32:46O Jezus.
32:47Leci.
32:48Bardzo ładnie.
32:50Ty brokorkorkryzuj.
32:52Kłodz.
32:53Daj kajki.
32:54O Jezus.
32:55O Jezus.
32:56O Jezus.
32:57O Jezus.
32:58O Jezus.
32:59O Jezus.
33:00O Jezus.
33:01O Jezus.
33:02O Jezus.
33:03O Jezus.
33:04O Jezus.
33:05Co kilka się masz?
33:06O Jezus.
33:07300.
33:08300.
33:09Podaj mi 300 i naciągaj gdzieś się do następnego.
33:16Z solą?
33:18Nie bez soli.
33:19Ale co?
33:20Druchokryzuj?
33:22Dobre.
33:23300.
33:24Nie.
33:25Ok.
33:26Przechodz.
33:27Przechodz.
33:28Przechodz.
33:29Przechodz.
33:30Przechodz.
33:31Przechodz.
33:32Przechodz.
33:33Przechodz.
33:38No cała awantura wywiązała się tylko między dwoma braćmi.
33:43Poszło im praktycznie, no gorzałe można powiedzieć, owudę.
33:47Popili razem.
33:49No brakło im.
33:51No i jeden drugiego wyganiał w sumie po tamtej wódki.
33:53No i starszy młodszego
33:57Najpierw uderzył
33:59Szkłem do spokoju
34:01Nie wiem skąd to szkło
34:02Jeszcze nie ustaliliśmy
34:03No w rewanżu
34:06Ten młodszy wziął szkło
34:09No i uderzył go w szyję
34:11Powodując tam
34:12Duże, dość duże nacięcie
34:14Nie uszkodził tętnicy
34:16Także lekarze twierdzą
34:19Że będzie żył
34:20Wszystkiemu winna wódka
34:23Nasch
34:27Stele
34:29St понимаю
34:31Zamushę
34:32Zb��
34:32Do
34:33Te
34:34Zbę
34:35Staw
34:36Mies
34:37Szy
34:40Czw.
34:41Zbę
34:43Trzeba
34:43Trzeba
34:44Do
34:45Zbę
34:47Kram
34:51��
34:52Tutaj z Chwaliszewo, Wielka Wojca, wiesz to jest ten rejon.
35:01I tak pokrótce, co się stało?
35:03No ale Bilić, coś takiego...
35:07To nie słuchalić wór i powiedziało, że to odbyt za samochód.
35:10Odbyt za samochód, za samochód.
35:12No to słuchaj, on też będzie podłączony do tej sprawy, której tutaj mamy te dwie czy tam trzy panie, wiesz.
35:20On będzie do tej samej sprawy.
35:22A panie podpokój 24, i teraz pracownik przyjmie, on was wyczeruje, tak?
35:31No nie, ja wszystko teraz spiszę sobie.
35:34Akurat wracaliśmy z McDonalda.
35:37No.
35:38I nas napadło, jakby jakiś odwet był, bo oni przyczeli, że za ojca samochód...
35:42Ale żyli was i tak dalej, czy przedniekowo pchnęli was?
35:46No nie, mnie obrali winem, kolczyki z uszczelczą mieli i wszystkie moje kieszeni przytosnęli.
35:50To wziął te kolczyki.
35:52To wziął te kolczyki.
35:53Nie wie pani tego.
35:54Nie wiem.
35:55Ja tylko znam ***.
35:56A ten wysoki jest chudy ***, tak?
35:58Taki chudy, ale nie obszczyżony na glas.
36:00No, no, no, no, też w tapeczce takiej, on tam był.
36:02I to równo, więc głośno.
36:04Tu bym dużo mogła być to ekipa, a my się tak krzyczyło.
36:09Pan wyciągnie rękę, nie obawiam.
36:11Imię, nazwisko.
36:13Masz jakiś problem przyjaciółym?
36:15Zadań.
36:16Pociąg się.
36:17Jak?
36:18Tak, słyszałeś.
36:19Kto jest?
36:20Sprawca pobicia.
36:21Ten?
36:22Zadań.
36:23Pociąg się.
36:24Tak, słyszałeś.
36:25Kto jest?
36:26Sprawca pobicia.
36:27Ten?
36:28Zadań.
36:29Pociąg się.
36:30Jak?
36:31Tak, słyszałeś.
36:38Kto jest?
36:39Sprawca pobicia.
36:40Ten?
36:41Zadań.
36:44Ta wlaka jest moja.
36:45Zamykali?
36:46Może są?
36:47Nie.
36:48Nie, mam tu już jednej piosenie.
36:50Gdzie?
36:51Tutaj właśnie.
36:52Tutaj.
36:53Prawie.
36:54To jest sprawca pobicia.
36:56Jest zgłaszający, który rozpoznaje sprawcę.
36:59Także jedziemy do komendy.
37:01Słuchaj, tylko jeden jest?
37:02Tak.
37:03Tylko jeden jest. Tam ci nie brak udziału w ogóle.
37:04Dobrze.
37:05To jedziemy do komendy.
37:06Do komendy, no.
37:09Trafilię w pękaj!
37:11Rupre z pękaj!
37:14Małczy!
37:15Sztuktery!
37:18Sil English
37:21Kuro Wry
37:27138 15
37:29Zgłosi takenless
37:30Was do komendy
37:31Sięś przeciwko kano
37:32Cien summit
37:33Nie miав
37:33Rupre z grupu
37:34D relanowu
37:35Jak symbol czy kosynierów
37:35Nie mam
37:36Rupre.
37:37Czy kosynierów
37:38przymeloli
37:39Przy przykładnemu
37:41Wrocz MAC
37:41Z tracing losses
37:43Wrocława
37:44To nie mam
37:44To jest komendy
37:45Na جów Colonel
37:46Nie mam
37:46Jak stał
37:47Strasz
37:48i czy tam pogodowie potrzebne.
37:56Swoją drogą, nie wiem czy nie jadą do zdarzenia,
37:58no i jedź na razie.
38:04308-15-210-00
38:10Tak, zgadza się. Polonez jest skasowany,
38:12rozumie, że kogoś do pomocy, bo tu trzeba będzie ruchem pokierować,
38:14bo jak tego, to jest jezdnia zablokowana.
38:18A dawno temu?
38:22No, Piotrkowska rejestracja.
38:38Słuchaj, rozmawiam tu z pasażerką tego Poloneza,
38:40mieszkają w Piotrkowie Trybunalskim i to oświadczyła.
38:42To ona też jej hasł polonezę?
38:44I co to jej chłopak?
38:46Nie do wybrać.
38:48Nie do wybrać.
38:50W szoku pewnie.
38:52Nie do wybrać.
38:54Nie do wybrać.
38:56W szoku pewnie przez kierunek.
38:58Nie ma po prostu.
39:00Panie pożyczy.
39:02No już tak.
39:04No i się Pani nie martwi,
39:06wszystko będzie załatwione tak jak potrzeba.
39:08I na czego płacasz, no?
39:10Oni sobie usiadali tutaj.
39:12Spisz te numery rejestracyjne, rozumiesz?
39:14Spisz te numery rejestracyjne, rozumiesz?
39:18Te z takiego wypadku to zazwyczaj wychodzą, ale nogami do przodu.
39:24No i doszedłem i zapytałem się już, jest to w samochodzie,
39:30ona była taka skulona chyba w szoku.
39:34W tym momencie, że to zazwyczaj wychodzą, ale nogami do przodu.
39:38No i doszedłem i zapytałem się już, jest to w samochodzie.
39:44Ona była taka skulona chyba w szoku.
39:46W tym momencie, że to w szoku.
39:48No nie, to w szoku.
39:50No nie, to w szoku.
39:52Podobno kierował po cyku.
39:56No przecież ja się zapytałem, bo od niej...
40:02Ja się pytałem, czy był kierowca po cyku i potem, no i po cyku.
40:06Ona powiedziała, że nie.
40:08Dawałem się, że to nie jest.
40:10Cześć.
40:12Ja bym się nie zainteresował, kto przejeżdżało.
40:14No nie no.
40:16Żeśmy podjechali, to ona tylko w samochodzie siedziała i tyle.
40:20Ja to rozmawiałem, to po prostu zostawił ją i uciekł.
40:22No mówi, że był wypity.
40:24No mówiła, że trzaskoł z jami i poszedł.
40:26No nie spytałem się jeszcze.
40:28Tam do rogu dobiegłem, musiałby w pełną stronę,
40:30ale nie.
40:32Polonez wyjechał z łuku.
40:34Jechał z dużą prędkością.
40:36I jest mokro.
40:38Rzuciło go na pobocze.
40:40Ściął jedno drzewo.
40:42Następnie ściął drugie drzewo.
40:46No i zatrzymał się w poprzeg jezdni.
40:48I co najgorsze,
40:50sprawca wypadku ucieka z miejsca wypadku,
40:54zostawiając żonę w samochodzie.
40:56Leciało paliwo.
40:58Mogło nastąpić zapłon i po prostu skutki mogły być opłakane.
41:04Glinę, glinę, glinę, glinę, glinę, glinę.
41:20Tu ja już...
41:24Drzewo jeszcze?
41:32Do przej eyeshadow i乾lu.
41:34Świat jest szaliny na pocuch, niewinny, wieczorami, ulicami, chodzi, chodzi jednak strach.
41:44A wkrowają sztuczty kło, w ciągu dnia pod strebem pełno szkła, a o sztuczcie kło samochody budzą nas.
41:54Wyspraszczone oczy, mocy, przemocy, ale oni zada spadną tu.
42:08Gliny, gliny, gliny, są dziś z innej gliny, są z tej samej gliny jak ty.
42:24Chyba wyłączę to radio, co? Żeby nie było tych?
42:31Niekoniecznie.
42:32Wyłączyć czy nie?
42:35Na razie może być.
42:39Rysiu, ty tam stację masz, nie?
42:41W siebie.
42:42Bardzo dobrze.
42:45Rysiu, na jednej lepsze, poza budynkiem, nie grozi, że się puści.
42:50Rysiu, rozumiałem.
42:53Rysiu, tak?
42:55Tak.
43:06Tak, bo to jest ulewowe.
43:08Czyli w Dmowskiego i przy sobą w lewo, tak?
43:11Tak.
43:11Tak.
43:11Tam, tam, skoczymy z powrotem, na balkon.
43:26Skoczymy na balkon z powrotem.
43:27Widzę ludzie, każdy się patrzy, ale nic nie działa, bo tak nie można, w sobie w końcu jesteśmy ludźmi.
43:33Przewodnicząc.
43:42Leży?
43:42Leży?
43:44Spokojnie, uważaj.
43:46Dobra, zostaw, zostaw.
43:48Wstanie pan, panie spokojnie, panie spokojnie.
43:50Niech pan uważa.
43:51Wstanie pan, zostaw.
43:52Nie skacz.
43:53Mam skakać?
43:55Nie skacz, słyszysz?
43:57Nie skacz, nie skacz.
43:59Mam skakać?
44:01Chodź pogadamy, słyszysz?
44:03Chodź pogadamy.
44:07Chodź pogadamy, chodź.
44:09No chodź pogadamy.
44:11No chodź pogadamy.
44:13Może pan ze mną tylko porozmawiać?
44:15Mam to zrobić?
44:17Mam to zrobić?
44:19Ale naprawdę mam to zrobić?
44:21Proszę, żeby pan tak mnie nie robił.
44:23Ja chcę tylko z panem porozmawiać. Może pan ze mną porozmawiać spokojnie?
44:25Mogę.
44:27Tu niech pan wejdzie na balkon, do mnie.
44:29Ja nie będę przychodził. Proszę, żeby pan tylko przed tutaj jest.
44:33Ja stoję tu, pan stoi tu.
44:35Dobrze, ja tu będę wstał.
44:37Niech pan, ja tam nie będę wchodził w ogóle.
44:39Nie, ja tu będę wstał.
44:41Niech pan mi tylko powie, co się stało.
44:43Nie, mówię tylko jedno, bo nie szlak nie trafi.
44:45Ale o co?
44:47O co?
44:49Dawaj mi tutaj straż.
44:51Oni tu muszą rozczalnąć jakąś klandekę albo coś, bo ono sobie faktycznie wyskoczy.
44:53Które to nie trafi?
44:55Trzecie.
44:57Trzecie?
44:58Tak?
44:59Nikt panu nie chce naprawdę krzywdy zrobić.
45:01Czy pan to rozumie?
45:03ZEJ!
45:04ZEJ!
45:05ZEJ!
45:06ZEJ!
45:07Proszę Cię, no!
45:08Nie pan mi już...
45:09Ty rozumie się to zrobiło!
45:11Ty rozumie się to zrobiło!
45:12Weź ten, niech strażacy przyjadą...
45:13Nie ma tej dobra!
45:14Nie ma!
45:15Nie ma!
45:16Nie!
45:17Nic tego!
45:18Czy ma pan jakiś kolegu?
45:20Ma pan jakiś kolegu?
45:22Nie ma nic tego!
45:24Ale nie ma pan kolegu w danych?
45:25Nic nie powie mi do widzenia!
45:27Czemu pan nie chce ze mną porozmawiać?
45:29Ja powiedziałem co mnie bądź...
45:31Ale dlaczego pan nie chce ze mną porozmawiać?
45:33Nie będę rozmawiać!
45:34Ja chcę z panem spokojnie rozmawiać, no!
45:36No nie, jak ja zadałem z kim...
45:37Mam iść siedzieć się na...
45:38Panie!
45:39To nie jest powód, żeby pan miał iść siedzieć!
45:41Nie! Nie!
45:42To z domu mnie stara wyrzuciła...
45:44Bo mnie wyrzuciła, choć jest, że on zameldowany jest...
45:47A moja...
45:48To pewnie już no...
45:54Spokojnie!
45:55Panie!
45:56Żona...
45:57Żona to nie jest wszystko!
45:58Nie ma tak dobrze!
45:59Żona tak dobrze!
46:00Nie ma tak dobrze!
46:01Nie ma tak dobrze!
46:03I nie ma tak dobrze!
46:04Mam lecieć na dół?
46:05Kocha pana!
46:06Nie!
46:07Mam?
46:08Nie, kocha pana!
46:09Mam naprawdę lecieć?
46:10Po co?
46:11Po co?
46:12Ale co to da?
46:13Moje...
46:14Naprawdę zaraz na dół!
46:15Nie ma tak dobrze!
46:16Ale panu...
46:17Nikt panu krzywdy nie chce zrobić, panie!
46:18Nie ma tak dobrze!
46:19Każdy mi krzywdę robi!
46:20Ale kto?
46:21Pokaż pan kto!
46:22Nie!
46:23To kto panu krzywdę robi?
46:24Jak pan nie chce nawet pokazać kto pan ma?
46:25Moja własna matka mi krzywdę zrobiła!
46:29Panie!
46:30Mam!
46:31Nie!
46:32Mam!
46:33Proszę pana!
46:34Gdyby pan rozmawiał spokojnie, to byśmy inaczej rozmawiali no!
46:35Tak!
46:36Spokojnie!
46:37Tak!
46:38Ja tyle krzywdę miałem zrobione, że szok!
46:39Że k***** nie mam nic do tego!
46:41Może ktoś panu k***** robił?
46:42Tak!
46:43Nic nie ma!
46:44Bo nic nie ma!
46:45Sobie pan k***** robił?
46:46Na pewno k***** sobie zrobię!
46:48Tak!
46:49Przyjechała straż pożarna w tej chwili!
46:50Zaraz zobaczemy to oni!
46:55Tak!
46:56Jeszcze stoi!
46:57Na dole jest cywilne radio posadła!
46:58I on tam będzie kierował stożarkę!
47:03Co chcesz? Powiedz!
47:04Powiedz!
47:05Ja chcę teraz k***** radzić w innym lecie!
47:07Marcin!
47:08Słuchaj!
47:09Jak teraz skoczę to można odmężyć dwoja!
47:10Słuchaj!
47:11Słuchaj!
47:12Wszystko idzie załatwić!
47:13Chcesz być kolegą czy nie chcesz być kolegą?
47:15Chcę być!
47:16No to dlaczego tak robisz?
47:17Nie!
47:18Bo mnie tylko jedno panu!
47:19Ale słuchaj!
47:20Czy musisz się denerwować?
47:21Ale nie wkurzaj się!
47:22Powiedziałem!
47:23Marcin!
47:24Marcin!
47:25Spokojnie!
47:26Marcin!
47:27Spokojnie!
47:28Słyszysz?
47:29Spokojnie!
47:30No to słyszę!
47:31No to słyszę!
47:32Nie mam na głowcy!
47:33Nie mam na głowcy!
47:34Nie mam na głowcy!
47:35Marcin!
47:36Marcin!
47:37Marcin nie!
47:38Mam na głowcy!
47:39Nie!
47:40Nie!
47:41Marcin nie!
47:42Marcin nie!
47:43Marcin nie!
47:44Marcin nie!
47:45Spokojnie!
47:46Słuchaj!
47:47Nikt ci krzywdy nie chce zrobić!
47:48Znam to wszystko!
47:49Słuchaj!
47:50Słuchaj!
47:51Gdyby ci wszyscy chcieli krzywdę zrobić to na pewno to nas by nie było!
47:54Bo byś sobie dawno krzywdę sam zrobił!
47:55Zgadza się?
47:56W każdej chwili mogę słyszą!
47:57No więc oto...
47:58To więc dlaczego ten problem?
47:59W każdej chwili mogę słyszą!
48:00No dlaczego ten problem?
48:01Słyszysz po co?
48:02Przecież może nie porozmawiać!
48:03Towarzys...
48:04Słuchaj!
48:05Mogę ci coś powiedzieć?
48:06Tak!
48:07Towarzystwo całe się rozchodzi i idziemy jak koledzy!
48:08I wszystko na ten temat!
48:09Co ty na to?
48:10A po cholery!
48:11Oni stoją tam...
48:13Ja im powiem żebyśmy wszyscy ro...
48:14Słuchaj!
48:15Rozejdą się i idziemy jak koledzy!
48:16Rozumiesz?
48:17No to oni się rozejdą w tej chwili!
48:18Pójdziesz ze mną jak kolega?
48:19Pójdzie wtedy!
48:20A nie oni się rozejdą!
48:21Panowie!
48:22Rozejdźcie się wszyscy!
48:23Dobrze?
48:24Marcin!
48:25Umowa?
48:26Bo ja się patrzy...
48:27Marcin!
48:28Umowa?
48:29Słyszysz?
48:30Umowa?
48:31Dobrze!
48:32Umiesz dotrzymać umowy?
48:33Umie dotrzymać!
48:34Umie dotrzymać!
48:35Jak wejdziesz tylko za barierkę do swojego mieszkania natychmiast wszyscy odjeżdżają!
48:40Wiesz oni po prostu boją się o twoje zdrowie, zabezpieczają twoje życie!
48:44Stąd oni tu wszyscy są!
48:45Nie dlatego żeby ci szkodzić tylko żeby ci pomóc!
48:48Dobra teraz powiedz że ja schodzę z balkonu wtedy, dopiero wtedy jeżeli mnie nikt nie ruszy!
48:55Na żob...
48:56...ślałkę ani na Sołobrzysku ani...
48:58...do...
48:59Powiedziałem ci ile mam ci obiecywać!
49:01Podam ci!
49:02No i to...
49:05Chodź!
49:06Chodź!
49:07Chodź!
49:08Zaraz!
49:09Tak słucham cię!
49:10Tak!
49:11U nas chodzę!
49:12U nas chodzę!
49:13U nas chodzę!
49:14U nas chodzę!
49:15U nas chodzę!
49:17Umawiamy się!
49:18Jesteś w tej chwili wolny!
49:19No i...
49:20Ale we wtorek zgłaszasz się tak jak żeśmy mówili!
49:22Masz telefon do mnie i rozmawiamy!
49:23Słucham!
49:24Kartkę mam z telefonem, nazwiskiem mam z wszystkim!
49:26Tylko!
49:27Żadnych takich więcej dowcipów!
49:29Ok?
49:30Dobrze!
49:31Teraz słuchaj jedno!
49:32Zgłaszam się tylko do ciebie!
49:34Do mnie masz telefon po to do mnie!
49:35Tylko...
49:36Podasz mi rękę!
49:37Zgłaszam się tylko do ciebie!
49:38No!
49:39Tylko do ciebie!
49:40Tylko do mnie!
49:41Ja chcę tu zostać!
49:42A ty!
49:43Jaką mam...
49:44A dałeś mi słowo że teraz już...
49:45Jak znowu popijesz...
49:46Nie będę znowu po balkonach latał?
49:48Podaję ci rękę specjalnie jako policjantowi...
49:50Zobaczcie!
49:51Nagrywasz o!
49:52Żebyś wiedział że...
49:53Specjalnie policjantowi daję rękę i swoje słowo...
49:56Że tego już...
49:58Więcej nie zrobię!
49:59Dobra!
50:00Nie pij!
50:18Ej!
50:19To się...
50:2096 mówiłam!
50:21Ile?
50:2296!
50:23No 96!
50:24Jak oni jechali w tą stronę 96 jest tam!
50:26No i tu masz 80 co?
50:27No!
50:28Podjeść na kosztoraz kolejowy!
50:30Tam jest dosiekawego!
50:33Przejałem i udaje się!
50:52O jest karetka!
50:58Odwozimy kolegę na...
51:00Na...
51:01Borenę!
51:02Odwozimy go...
51:03Schodzimy do plneru...
51:04I nagle mi się...
51:05Czuje że mi się robi gorąco...
51:06Na twarzy...
51:07No i...
51:08Zobawiam się...
51:09No i patrzę!
51:10No i...
51:11Zobawiam się...
51:12No i patrzę!
51:13A wie pan...
51:14No i...
51:15No i...
51:16No i...
51:17Zobawiam się...
51:18No i patrzę!
51:19No i...
51:20No i...
51:21Zobawiam się...
51:22No i patrzę!
51:23No i patrzę!
51:24A wie pan...
51:25Które...
51:26No ten pan...
51:27No widziałem kto zrobił!
51:28Nie widziałem czego zrobił!
51:29Tylko widziałem że machną ręką!
51:31A nie wiedziałem czym to zrobił!
51:33Ale...
51:34No...
51:35On był...
51:36Tylko zahaczył!
51:37Zahaczył!
51:38Ja tylko...
51:39Lekko!
51:40I to jednego i drugiego to samo miejsce?
51:41Tak!
51:42On...
51:43On tylko...
51:44Machnął ręką!
51:45Machnął ręką!
51:46No...
51:47Wie pan...
51:48No ja...
51:49To jest...
51:50Najmniej przeszkodowany mnie!
51:55Niech będzie!
51:56Człowiek normalny schodzi...
51:57Schodzi...
51:58Ze schodów...
51:59Ze schodów...
52:00A taki...
52:01Piany pan...
52:02Nie...
52:03Nie wiadomo o czym...
52:04Pożytkowo...
52:05To jest...
52:06Gardę!
52:08Wchodziło całe towarzystwo z tramwaju...
52:10I...
52:11Przechodząc obok...
52:13Tutaj...
52:14Tego stoiska z piatami...
52:15To po prostu...
52:16Większy...
52:17Krzyk się zrobił!
52:18No i...
52:19Podsiadłem do dwóch młodych ludzi...
52:20Którzy mieli...
52:21Jeden miał bardziej podcięte gardło...
52:22Drugi miał troszeczkę mniej...
52:23I twierdzili, że po prostu...
52:25Taki starszy pan im podciął gardło!
52:27Dziękuję.
Be the first to comment
Add your comment

Recommended