Skip to playerSkip to main content
  • 11 months ago
Dobre rozpoczęcie filmu potrafi idealnie nastroić do całego filmu. Niektóre czasami są zbyt dobre, bo obiecują znacznie więcej niż całość ostatecznie dowozi. My tym razem skupimy się wyłącznie na pierwszych, początkowych scenach, które naszym zdaniem wypadają fantastycznie.
---
✔ Instagram tvfilmy: https://www.instagram.com/tvfilmy.yt/
✔ Nasz serwis filmowy: https://filmomaniak.pl/
✔ Nasz główny kanał: https://www.youtube.com/user/TVGRYpl
Transcript
00:00Najlepsze sceny otwierające.
00:03Czy to jest najlepsza scena otwierająca ten materiał?
00:06Prawdopodobnie nie. Mógłbym się postarać znacznie bardziej,
00:09ale mi się nie chciało. 30% mnie jednak zobowiązuje.
00:12Dzisiaj porozmawiamy na poważnie mimo wszystko o scenach,
00:15które otwierały filmy i wzbudziły w nas niesamowite wrażenia,
00:18emocje, które zapadły nam w pamięć po dziś dzień.
00:21I jakby zaproszę do tego swoich przyjaciół.
00:24To jest moja rodzina. Ja nie mam przyjaciół.
00:27To jest moja rodzina z TV filmy, z TV gry.
00:29To są wspaniali ludzie, którzy dzisiaj trochę opowiedzą o najlepszych scenach otwierających.
00:41Otwierająca scena nie musi być widowiskowa,
00:44aby była intrygującym rozpoczęciem filmu.
00:46Ba, nawet nie musi być szczególnie oryginalna.
00:49Wystarczy prosta scenografia, nietypowy humor i popis jednego aktora.
00:53Ale za to jakiego?
00:55Jim Carrey jako Andy Kaufman w filmie Man on the Moon jest wybitny.
00:59A wstęp tego filmu o jednym z najbardziej kontrowersyjnych komików Stanów Zjednoczonych
01:03nakreśla pewien absurd z jakim będziemy musieli mierzyć się podczas najbliższych niecałych dwóch godzin seansu.
01:08Mówimy tu w końcu o niemal czterominutowym wstępie, podczas którego dowiadujemy się, że w filmie o Andy
01:14zostały wycięte niemal wszystkie ważne rzeczy z jego życia.
01:17Andy mówi też, że film jest beznadziejny i postanowił usunąć z niego wszystkie kłamstwa.
01:21Jednocześnie skracając go i to dość drastycznie, bo właśnie wjeżdżają napisy końcowe.
01:25Po chwili jednak widz zawiaduje się, że ten wstęp doskonale burzący czwartą ścianę miał za zadanie pozbycie się sprzed ekranu wszystkich tych, którzy nie rozumieją komika.
01:35Teraz Andy zachęca nas do seansu mówiąc, że film jest świetny.
01:38Wjeżdża R.E.M. z utworem Men on the Moon i rozpoczyna się ta wspaniała podróż.
01:43Te cztery minuty, jeden człowiek przed kamerą i wszechobecny sceniczny mrok generują tyle dziwnych, sprzecznych ze sobą emocji, że nie sposób wyzbyć się tej sceny z głowy.
01:53Szczególnie gdy z postacią Kaufmana nie miało się wcześniej do czynienia.
01:56Zadanie Carreya nie było tu łatwe. Musiał w końcu wcielić się w postać swojego idola, którego gra nie kończyła się w momencie wyłączenia kamery.
02:03A jednak dał wybitny popis. Według mnie jeden z najlepszych jeśli chodzi o całą historię filmów biograficznych.
02:09Ten prolog tylko tu potwierdzamy.
02:20Kiedy Robert Pattinson został ogłoszony jako nowy Batman, to oczywiście w sieci zawrzało.
02:24Wszyscy powiedzieli, jak to ten koleś ze zmierzchu, który sobie tam świecił w słońcu, znaczy błyszczał, migotał, cokolwiek,
02:30ma być Batmanem, tym mrocznym rycerzem w zasadzie.
02:34No i ja tam stwierdziłem, kurde, ale przecież ten typ potrafił zagrać w masie dobrych, poważnych rzeczy po tym czasie,
02:41więc powinno być spoko.
02:43No ale wielkich, może, no tak, wielkich, po prostu jakieś nadzieje wiązają z tym Batmanem, ale wielkie niekoniecznie.
02:49I potem nadchodzi sam Batman. Batman, który ma, jak dla mnie, jedną z najciekawszych scen otwierających w filmach w ostatnich latach, powiedzmy.
02:58I nie chodzi tutaj o ten sam nagły opening, gdzie widzimy sytuację, w której to Riddler obserwuje gościa w mieszkaniu.
03:07To jest mniej ważne.
03:09Ważniejsze jest to, co dzieje się zaraz potem.
03:11Czyli mamy tą taką historię opowiadaną na temat Batmana, o tym jakim to on jest symbolem, jak się go boją, jak wszyscy przestępcy drżą przed tym, że czai się gdzieś w mroku.
03:22Ja nie pamiętam, jakie tam dokładnie słowa padają, ale mniej więcej o to chodzi.
03:26I to jest świetne złożenie, kiedy mamy trzy różne sytuacje, które się dzieją i spodziewamy się w sumie trochę jako widz, że w każdej z nich znajdziemy to rozwiązanie, kiedy Batman sobie jakoś radzi z tymi typami.
03:38A tutaj ograne jest to trochę inaczej, ponieważ reżyser uznał, że właśnie ta symbolika Batmana, jego obecność w tym mieście jako kolesia, który kopie dupy tym złoczyńcom jest na tyle dużym zagrożeniem,
03:54jest na tyle symbolem tego, że może jednak dajmy spokój i nie róbmy tych strasznych rzeczy, że nie zawsze on musi być, wystarczy, że jest jego symbol tam się gdzieś świecący na niebie.
04:03Stąd to jest super rozwiązanie, gdzie dwie z tych sytuacji zostają po prostu ucięte, bo ci przestępcy sobie odpuszczają i zwiewają, a jedna dostaje swoje rozwiązanie i dostajemy tam wtedy bardzo ładną, brutalną scenę nakopania typom, którzy wyszli tam z pociągu, z metra czy innej kolejki.
04:23Bardzo mrocznie, bardzo dobitnie, bardzo symbolicznie jednocześnie i przyznam, że wracam chętnie do tej sceny, nawet sobie na YouTubie ją odpalam, jak jest okazja i jak mi się przypomni, bo jest to bardzo ładne, bardzo mocne.
04:37I'm vengeance.
04:41Nie zdziwi was pewnie fakt, że powiem o Nolanie, a dokładnie o Dunkierce, bo to chyba jest najlepsze otwarcie filmu w ogóle w historii tego reżysera i jednak zrobiło na mnie całkiem spore wrażenie.
05:00Głównie dlatego, że widziałem ten film w kinie, w przeciwieństwie do większości filmów, które widziałem raczej na ekranach telewizorów czy komputerów.
05:07Jeżeli sobie przypomnicie ten moment absolutnej ciszy spadających kartek na tej ulicy w Dunkierce, to ma to mega klimat, jest taki spokój, ta cisza i jeżeli ten spokój, ta harmonia, ta cisza, która jest powodowana przez ten szum kartek,
05:25przez ten powolny marsz ulicami Dunkierki, zostaje nagle przerwana przez bardzo, ale to bardzo głośne strzały.
05:41No, wzbudza to niesamowite uczucie. Zresztą ja uważam, że to jest jeden z lepszych filmów wojnych, jaki w życiu widziałem.
05:47Bardzo ciekawe pod wieloma względami, ale o tym jakby pewnie mówiłem już niejednokrotnie.
05:51W każdym razie to otwarcie, to jaką dostaje się po prostu dosłowny strzał w przenośni, ale i w rzeczywistości, kiedy widzimy po prostu ten ogromny atak wroga, którego nie widać.
06:04Ten kontrast jest po prostu fascynujący i bardzo, bardzo silnie pozostał w mojej pamięci, jako właśnie chyba jedną z najlepszych otwarć filmów w historii.
06:13A przynajmniej w mojej opinii, przynajmniej tak jak pomyślałem na szybko, bo jeszcze pewnie bym tutaj pomyślał o Odysei Kosmicznej,
06:19ale no wiecie no, Nolan to Nolan.
06:22Ameryka zrobiła moją szczęście.
06:26I wyraził Madora w sposób Ameryka.
06:30Pierwsze kilka minut Ojca Chrzestnego to jest jedna z tych scen, które po prostu musiały znaleźć się w takim zestawieniu.
06:36Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że to najbardziej rozpoznawalna scena rozpoczynająca film w historii kina.
06:41No bo chyba każdy, nawet jeśli nie widział filmu, kojarzy ten kadr z głaszczącym kota Marylonem Brando w roli Don Vito Corleone.
06:48Scena ta doczekała się wielu nawiązań, podobnie zresztą jak kilka innych fragmentów tego filmu.
06:53Wydaje mi się, że jej fenomen polega przede wszystkim na tym, jak sprawnie ustanawia klimat całego filmu.
06:59Oglądając to wiemy, że będziemy mieli do czynienia ze skrytym w cieniu mafijnym półświatkiem.
07:04Jednak jej najmocniejszym elementem jest zaprezentowanie nam postaci głównego bohatera.
07:08Mimo, że przez dobre 3,5 minuty, czyli prawie połowę trwania tej sceny, nie widzimy nawet jego twarzy.
07:14Don Corleone od samego początku ujawi się jako ktoś, kto jest ponad prawem, kto może sobie pozwolić na więcej niż inni.
07:20Widać ogromną pewność siebie i charyzmę tego bohatera, ale roztacza on też aurę tajemniczości.
07:25Jest to przede wszystkim zasługa wybitnej kreacji Maralona Brando.
07:29Nie można jednak pominąć też subtelnej pracy kamery i nowatorskiego podejścia do oświetlenia,
07:33które, jak się później okazało, całkowicie zmieniło sposób, w jaki robi się filmy.
07:37Ta scena w sposób perfekcyjny obrazuje nam, jak będzie wyglądał cały ten film.
07:41Trwa prawie 7 minut, ale cały ten czas umiejętnie potrafi utrzymać uwagę widza i wzbudza ciekawość co do późniejszych wydarzeń.
07:48Tak właśnie powinno się zaczynać filmy.
07:50Doświadczony filmoznawca powie pewnie, że Sean Son jest słabym reżyserem, że te tematy są banalne, że symbolika jest płytka, że zawsze jest ta seksualność i jak się widziało jeden jego film, to jakby się widziało wszystkie.
08:12Zgodzę się, ale i tak Antiporno z 2016 to jest z moich ulubionych filmów i po prostu uwielbiam scenę, która go otwiera.
08:19Bo nie dość, że jest przepięknie nakręcona, kocham te kolory, ten pewien minimalizm, ale też to takie wyolbrzymienie tego wszystkiego,
08:26to jeszcze zdaje się to świetnie zapowiadać szaleństwo, które nas spotka w kolejnej godzinie z hakiem, ile tam film trwa.
08:32Z jednej strony mamy tęczącą w sukni, piękną Amitomitę z muzyką klasyczną w tle, a potem jakiś zjazd na kacu, gdzie bohaterka Topless siedzi na toalecie i gada ze swoim odbiciem w wypękniętym kawałku lustra.
08:48Czy jest to banalna symbolika, że jesteśmy jakąś wykrzywioną wersją siebie, kim jesteśmy? Może, ale z drugiej strony takie właśnie drobne symbole,
08:59to, że mamy właśnie tą seksualność i to piękne kobiece ciało, z drugiej strony groteskę, czyli tą toaletę z tyłu wiatra, który wygląda jak krzyż,
09:06chrześcijańskie patrzenie na kobietę i na seksualność. Wiem, to może być banalne, ale ja po prostu kocham te wszystkie nawiązania,
09:13a im dalej w las, czy raczej w to przeseksualizowane szaleństwo, tym lepiej. Jeśli nie widzieliście nigdy żadnego filmu tego reżysera, to polecam.
09:22Tylko nie oglądajcie tego z rodzicami, ani na pierwszej randce. Na drugiej już lepiej.
09:28Być może zrobimy najlepsze sceny finałowe, bo to już jest koniec tego materiału i tutaj będzie finał tego filmu.
09:36I być może nie, jeżeli Wam się spodoba, zawsze to fajnie się podzielić z Wami trochę naszymi takimi autorskimi, prywatnymi opiniami.
09:44Jeżeli macie jakieś swoje ulubione syny otwierające, tak zwane opening scene, to zapraszam.
09:51Podzielcie się z nami w komentarzach, a ja jak zwykle żegnam się z Wami.
09:55Do zobaczenia następnym razem i za uwagę, jak zwykle gratuluję.
09:59Coraz dłuższą te zakończenia.
10:01Do zobaczenia.
Be the first to comment
Add your comment

Recommended