Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago

Category

📺
TV
Transcript
00:28DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:33Muszę czekać aż skończę studia
00:35Wtedy z nią porozmawiam i poproszę, żeby za mnie wyszła
00:41Tak się cieszę
00:43Za was oboje
00:46Winszuję
00:48Od dawna coś do niej czuję, ale nie chciałem się z tym uczuciem pogodzić
00:52Dłużej nie mogę go ukrywać
00:54Ani mi się wasz
00:56Jestem taka szczęśliwa
00:58Wiem
01:00Marzyłaś, bym się znów zakochał
01:02Zwłaszcza w mojej najlepszej przyjaciółce
01:14A jak profesor?
01:17Cieszysz się, że z nim pracujesz?
01:19Bardzo
01:20Chociaż to człowiek z zasadami
01:22Nie życzy sobie, żebym miała narzeczonego
01:24Dlatego nie pisnąłam słowa o Mariano
01:26Nie rozumiem, najważniejsze, żebyś dobrze pracowała
01:29On jest dość dziwny
01:31Wolę żyć z nim w zgodzie, jeśli mam skończyć studia
01:33Prosił, żebym skupiła się na nauce
01:36I nie chcę go zawieść
01:38Słusznie
01:40Przy nim będę mogła się rozwijać
01:42Może z czasem zostanę wspólniczką w jego kancelarii
01:51Śmiało
01:51Mam wsiąść na motor w stroju pielęgniarki?
01:56W takim razie przebierz się i udamy się na przejażdżkę
02:00Świetny pomysł
02:02No chodź
02:03Nie bądź uparta
02:05Nie mogę
02:06Muszę podać Pablitowi lekarstwo
02:11Jak widzisz, starałem się
02:13Trudno
02:16Jakbyś zmieniła zdanie, jestem do twojej dyspozycji
02:25Co ci się w nim nie podoba?
02:27To porządny chłopak
02:30Przestań mnie wciąż swatać
02:33Żal mi ciebie, gdy chodzisz taka smutna
02:36Daj mu chociaż szansę, może coś z tego wyjdzie
02:42On mnie drażni, ale nie wiem dlaczego
02:47Uważam, że to porządny chłopak
02:48Podobasz mu się, sam mi powiedział
02:53To może zacznij się z nim spotykać
02:59Dlaczego nie powiesz jej prawdy?
03:01Jest moją studentką i opłacam jej naukę
03:04Nie chcę, by czuła się zobowiązana
03:06Bzdura
03:07Zależy jej tylko, żebyś był zadowolony z jej pracy i postępów w nauce
03:11Czuję, że pasujemy do siebie
03:14Dziwne, że nie ma narzeczonego
03:15Jest taka piękna
03:16Może ją zapytam?
03:21Nie rób tego
03:22Sam się wszystkim zajmę
03:24Obiecaj, że nie piśniesz słówka
03:31Niechętnie, ale zgoda
03:35Wolę uniknąć plotek
03:37Nie chcę wyrządzić krzywdy Teresie
03:42Ja najchętniej wykrzyczałabym to całemu światu
03:45Ale masz rację
03:47Zwłaszcza po tym, co zaszło na uniwersytecie
03:53Gdy pisałaś, że chcesz mi sprawić niespodziankę
03:56Myślałam, że wreszcie powiedziałaś ojcu prawdę o twoim powołaniu
04:01Jeszcze nie
04:01Wciąż nie mam odwagi powiedzieć, że wolę pedagogiki
04:05Źle robisz, ale decyzja należy do ciebie
04:08To miłe, że profesor pozwolił mi wyjść wcześniej
04:12Był równie zaskoczony jak ja, gdy cię zobaczył
04:18Żałuj, że nie widziałaś siebie
04:20Szkoda, że nie miałam kamery
04:23Cieszę się, że sprawiłam ci niespodziankę
04:25Dlatego prosiłam Mariano, żeby siedział cicho
04:32Widziałaś się z nim przed naszym spotkaniem?
04:38Spójrz, tutaj widać spódki upadku
04:47Pasz rację
04:47Pęknięcie czaszki mogło rozerwać oponę mózgową
04:53Dobrze, że jesteś
04:54Dlaczego?
04:56Mariano, chcę ci coś zaproponować
04:58Ja potrzebuję kasy, a ty więcej czasu
05:02Nadal chcesz, żebym cię zastępował na dyżurach?
05:05Jasne
05:05Pamiętaj, że nie będziesz praktycznie wychodził ze szpitala
05:09Jemu to nie przeszkadza
05:10Medycyna jest jego powołaniem
05:14Poza tym potrzebuję pieniędzy na ślub
05:20Żenisz się?
05:21Jak tylko zdobędę pieniądze
05:22Gratuluję odwagi
05:24Ja nie dam się tak łatwo usiedlić
05:27Żartujesz?
05:28Jesteś zakochany po uszu
05:29Raczej zdezorientowany
05:31Przez ciebie
05:33Gdybyś zwracała na mnie uwagę
05:35Nie szukałbym pociechy u innych
05:44Spotkałaś Mariano przypadkiem?
05:46Tak
05:47Prosiłam, żeby nic ci nie mówił
05:49Bo nie byłoby niespodzianki
05:51Udało ci się
05:52Jak długo zostaniesz?
05:56Pewnie cię zaskoczę
05:57Wróciłam na stałe
06:05Gdy zadzwoniłam, byłeś zły
06:06Pokłóciłeś się z Majrą?
06:08Nie
06:09Wiesz, że rzadko nam się to zdarza
06:11Bo udaje ci się ukrywać twoje romanse
06:15W przeciwieństwie do mnie Majra wciąż ci ufa
06:18I nie jest tak bystra jak ja
06:21Co podać?
06:23Na co masz ochotę?
06:24Kawa
06:24Dwie kawy
06:27Wśród moich znajomych jesteście jednym z niewielskim
06:30Nie chciałabym, byście się rozwiedli
06:32Zwłaszcza teraz, gdy mamy zostać rodziną
06:34Nasze dzieci w końcu postanowiły się pobrać
06:36Paulo nie powiedział tego otwarcie, ale to oczywiste
06:39Doskonale, ale moja córka musi najpierw skończyć studia
06:43Niewiele im zostało
06:44Akurat tyle, by przygotować ich ślub
06:49Niech Paulo da jej pierścionek
06:50Zaręczynowy, to pogadamy
06:53Jak twoje interesy?
06:55Świetnie
06:56Właśnie udało mi się sprzedać apartament
06:59Gratuluję
07:00Większość ludzi narzeka na zastój w interesach
07:04Wyobraź sobie, że kupił go twój znajomy
07:06Zdaje się, że to apartament dla jego przyjaciółki
07:11O kim mówisz?
07:12To profesor de la Barrera
07:15Co ty na to?
07:17Poważnie?
07:18Jego ulubiona studentka w końcu postawiła na swoim
07:21Teresa
07:21Wiedziałeś?
07:23Podejrzewałem
07:24To teraz wiesz
07:27Przyszli razem obejrzeć apartament
07:29Spodobał jej się
07:30A on nawet nie zapytał o ceny
07:32Faktycznie
07:33To niespodzianka
07:40Kupiłam je na polach elizejskich
07:42Od razu pomyślałam o tobie
07:45Dziękuję
07:47Kolczyki są piękne
07:49Zwłaszcza, że zgubiłam swoje ulubione
07:53Wszystko jest śliczne
07:57Ale powiedz, co u ciebie?
07:59Poznałaś kogoś?
08:02Nic z tego
08:02Poznałam fajnych ludzi w Paryżu, ale nic więcej
08:05Nie wierzę
08:07Żaden Francuz nie przypadł ci do gustu?
08:10Spotykałam się z kilkoma
08:12Dobrze się bawiłam, ale żaden nie złamał mi serca
08:15Mówisz, jakbyś już komuś je oddała
08:17Nie
08:17Po prostu nie spotkałam jeszcze miłości mojego życia
08:20Oby to było wkrótce, bo to niesamowite uczucie
08:24Ja wciąż jestem zakochana w Mariano jak pierwszego dnia, gdy go poznałam
08:30Wiesz co?
08:31Co?
08:32Mariano poprosił mnie o rękę
08:41Wiesz, że nie znoszę sprzeciwów?
08:44Co ja zrobiłem?
08:46Ostrzegałam, że jeśli znów spotkasz się z Teresą
08:48Zabiorę ci pieniądze i karty kredytowe, żebyś był równie biedny jak ona
08:52Przesadziłaś, mamo
08:53Nie ja, ty
08:54Trzeba było myśleć
08:55Nigdy nie rzucam słów na wiatr
08:57O czym ty mówisz?
08:59Nie bądź tchórzem
09:00Naucz się brać odpowiedzialność za swoje czyny
09:03Widziałeś się z Teresą, na dodatek sprowadziłeś ją do domu
09:06Mojego domu
09:07Tak, ale nie dla zabawy, musiałem
09:09Daruj sobie błazańskie wymówki
09:11Złamałeś dane słowo
09:14Pozwól sobie wytłumaczyć
09:15Posłuchaj mnie uważnie
09:18Jeśli jeszcze raz mi się sprzeciwisz
09:20Nie ujrzysz ani jednego peso
09:22Zrozumiałeś?
09:24Nic
09:28Wkrótce wyjdziesz za mąż
09:30Niezupełnie
09:30Najpierw chcę skończyć studia i nadal pracować u profesora
09:38Zauważyłam, że wygląda jakoś inaczej
09:40Nie taki poważny jak wtedy, gdy uczuł nas w liceum
09:43Jakby odmłodniał, wyprzystojniał
09:47Tak, ale wciąż trzyma się swoich zasad
09:52Dlatego nie mogę mu powiedzieć o Marianu
09:54Jakieś to dziwne
09:55Jeśli dowie się, że jesteście razem
09:57Ale ty nie będziesz zaniedbywać swoich obowiązków
10:00To w czym problem?
10:01Zrobisz jak uważasz
10:03Nie życzę ci kłopotów z profesorem
10:05Powiem mu, gdy zrobię dyplom
10:07Dopiero wtedy, Mariano, i ja weźmiemy ślub
10:09Ty oczywiście będziesz moją drukhą
10:19Dlaczego uważasz, że spotykam się z Teresą?
10:21Bo wiem, że wciąż za nią szalejesz
10:23Nie dotarło do ciebie co z niej za ziółko?
10:26Dlaczego tak jej nie lubisz?
10:27Bo to oszustka
10:29Lepiej, żeby trzymała się od nas z daleka
10:32Wiesz, że ją dziś spotkałam?
10:34Gdzie?
10:35Sprzedawałam apartament
10:36Okazało się, że jest przeznaczony dla Teresy
10:39Co?
10:40To co słyszysz
10:41Jeden z twoich profesorów kupił jej ten apartament
10:49Paolo i Aida nic się nie zmienili
10:52A właściwie są jeszcze gorsi
10:56Jak to?
10:59Odkąd zaczęliśmy studia
11:01Wciąż insynuują, że coś mnie łączy z profesorem
11:03Wiem, pisałaś mail
11:06Chociaż wszystko się wyjaśniło
11:08Ona nadal mnie poniża
11:10Ze względu na Paolo
11:13Ciągle za tobą szaleję?
11:14Jasne
11:16Wciąż trzymając się z pudniczki mamusi
11:21Nigdy im nie wybaczę tego co mi zrobili
11:23Kiedyś się zemszczę
11:26Minęło tyle czasu, zapomnij o nich
11:30Nie potrafię
11:31Wciąż mnie przesiadują
11:35Zrozumiałabyś, gdybyś przeżyła to co ja
11:38Domyślam się, ale są inne sprawy
11:41Wkrótce kończysz studia
11:43Masz Mariano, jesteś szczęśliwa
11:44Reszta się nie liczy
11:48Nic z tego
11:50Zresztą obiecałam im, że kiedyś zapłacą mi za wszystko
11:56Daj spokój
11:57Co możesz im zrobić?
12:00A idę szlak trafi, jeśli zobaczy mnie razem z Paolo
12:03Czy ze swoim ojcem
12:05I jej ojcem?
12:06Dasz wiarę?
12:07Jest zazdrosna nawet o niego, bo widuję się z nim w sprawach służbowych
12:13Idiotka
12:14Tylko bądź ostrożna
12:15Lepiej unikaj kłopotów z Mariano
12:17Co będzie, jeśli zobaczy cię z Paolo?
12:20Nie martw się
12:22Dam sobie radę
12:23Mariano wie, że go kocham i ufa mi bezgranicznie
12:26To dobrze
12:27Mimo wszystko bądź ostrożna
12:37Ojciec cię szuka
12:41Właśnie cię szukałem
12:43Dlaczego nie powiedziałeś, że Aurora wróciła z Francji?
12:46Nie złość się, to miała być niespodzianka
12:48Dlatego mówiłem, że w tych dniach będziesz bardzo zajęty
12:52Dlatego ją tu sprowadziłeś? Może jesteś nią zainteresowany?
12:59Uspokój się
13:01Skąd pomysł, że ja i Aurora?
13:04A co mam myśleć?
13:06Nie powiedziałeś, że jest w Meksyku i jeszcze sprowadzasz ją do domu?
13:10Uspokój się, nawet nie weszła do domu
13:13Spotkałem ją na uczelni
13:15Zapytała o Pablita i...
13:17I co?
13:19Opadł się
13:23Wiesz, że Aurora opiekowała się Pablitem, a on ją bardzo polubił
13:27Ona powiedziała to samo, ale nie musiałeś jej tu przywozić
13:31Aurora chciała go zobaczyć
13:33Jechałem tu i zaproponowałem, że może zabrać się ze mną
13:36Nie powinnaś mieć do mnie żalu
13:38Ale mam
13:39Wiesz, że podobasz się Aurora
13:45Nie miałem pojęcia
13:49Lubię ją, bo jest twoją przyjaciółką, to wszystko
13:54Zresztą znasz ją od lat, mnie też
13:58Już nie wiem, czy znam ją tak dobrze, jak myślałem
14:04Błagam, nie bądź zazdrosna, wiesz, że kocham tylko ciebie
14:12Spokojnie, jestem pewna, że Matka Boska nam pomoże
14:16Oby nie zamknęli warsztatu, inaczej będzie po nas
14:20W moim wieku trudno znaleźć pracę
14:24Przestań się zamartwiać więcej wiary
14:29Tylko ani słowa Teresie
14:31Nie chcę, żeby się martwiła
14:33Tym bardziej, że prosiła o pomoc profesora
14:43Dobrze, że jesteś
14:45Nie uwierzysz, kto nas odwiedził
14:47Wiem, Aurora
14:49Była tak miła, że przyszła się przywitać
14:52Ten wyjazd dobrze jej zrobił
14:55Wypiękniała w Paryżu
15:00Gdybym to ja wyjechała do Paryża, wyglądałabym jeszcze lepiej
15:05Widziałaś się z nią?
15:06Tak
15:08Powiedziała mi, jaka jesteś zmęczona od nawału pracy
15:10A o tobie, że wkrótce będziesz bezrobotny
15:14Po co mówicie jej takie rzeczy?
15:17Chcecie, żeby litowała się nade mną?
15:21Lepiej pójdę, bo zaraz mnie coś trafi
15:31Dzień dobry, wpadłam do Paulo
15:35Świetny pomysł
15:36Przyda mu się pocieszenie po tej historii z kartami kredytowymi
15:41Ale panicza nie ma
15:42Dokąd poszedł? Nie wiem
15:44Wyjechał wściekły samochodem
15:47Mam nadzieję, że nie pojechał szukać Teresy
15:55Przestraszyłaś mnie, mam tego podziurki w nosie
15:58Co się stało?
16:00Aurora wróciła do Meksyku
16:03Mówiłaś, że to twoja najlepsza przyjaciółka
16:07Zaczynam w to wątpić
16:09Dziwnym przypadkiem spotkała się z Mariano
16:12Podobno rozmawiali o Pablice i zaproponował, że ją tu przywiezie
16:16Nie widzę w tym nic złego
16:18Auroze podoba się Mariano
16:21Jeśli we Francji z nikim się nie związała, to dlatego, że wciąż go kocha
16:29Myślisz?
16:30Jestem pewna
16:31Dlatego jestem wściekła na Mariano
16:34Słowem nie pisnął o powrocie Auroze
16:39Nie powiedział ci?
16:40Nic
16:41Stwierdzi, że to miała być niespodzianka
16:45Pewnie zgłupiałaś na jej widok
16:47Tak, byłam zaskoczona
16:49Byłyśmy u niej w domu na plotkach
16:51Przywiozła mi prezenty, ale sama nie wiem
16:57Zaczynam mieć wątpliwości
16:59Mariano, nic nie robi by nas stąd wydostać
17:04Powiedz szczerze
17:09Kochasz go?
17:10Uwielbiam
17:11Nie potrafię bez niego żyć
17:12Bez jego pocałunku w dotyku
17:14Dlatego jestem na niego wściekła
17:18Uspokój się
17:20Myślę, że to zwykłe nieporozumienie
17:23Zamknij to
17:25Jestem pewna, że Mariano bardzo cię kocha
17:27To widać nawet po tym, jak na ciebie patrzy
17:30Tak, ale jeśli nie będzie o mnie dbał
17:33Straci mnie
17:40Byłabyś w stanie zamienić Mariano na innego?
17:44Czasami mam na to ochotę
17:48Mówisz tak, bo jesteś zła
17:50Bez niego byś umarła
17:54Zaraz wrócę
17:56Zaniosę kolację Mariano i jego ojcu
17:58Zostępu
18:19Cześć
18:21Myślałam o tobie, dlatego dzwonię
18:25Tak
18:26Wiem, że jest późno, ale chciałam usłyszeć twój głos
18:29Czego chcesz?
18:31Co z tobą?
18:34Nie udawaj, wiem co kombinujesz
18:37Jeśli wciąż myślisz, że spotykam się z taksówkarzem, możesz przyjechać i sprawić, że tak nie jest
18:42Co mam sprawdzić?
18:43Że jesteś kochanką Arturo de la Barrery?
18:48Co to?
18:51Palmtop
18:54Myślisz, że przyda się Teresie?
18:56Jasne
18:57Jest tu telefon, dostęp do internetu, można odbierać pocztę elektroniczną
19:03W tych sprawach zdaje się na ciebie
19:07Zapakuję go
19:08Nie mogę jej tego podarować
19:10To zwykłe narzędzie, ułatwi jej pracę
19:13Jak komórka czy komputer
19:15Wierz mi, będzie zachwycona
19:19Kto ci nagadał tych głupstw? Twoja narzeczona?
19:22Nie? Dobrze wiesz o czym mówię
19:25Jesteś zwykłym idiotą
19:39Czyli to prawda, że Teresa spotyka się z de la Barrery
19:44Z nim i kto wie, z ilo ma jeszcze?
19:47Pewnie kombinuję, od kogo więcej wyciągnąć
19:49Ależ byłem głupi
19:54Nie możesz o niej zapomnieć
19:56Mimo, że masz taką laskę jak Aida
19:59To nie takie proste
20:00Nawet świadomość, że Teresa jest hipokrytką
20:03Że zależy jej tylko na pieniądzach
20:05Nie zmienia faktu, że kiedy na nią patrzę, tracę głowę
20:08Doprowadza mnie do szału
20:12Skoro nie możesz zapomnieć o Teresie
20:14Daj sobie spokój za idą
20:15Postaw się matce i porozmawiaj z Teresą
20:18Jeśli sprzeciwię się matce, zostanę bez grosza
20:21Myślisz, że Teresa zgodzi się ze mną być jak będę goły?
20:24Daj spokój
20:28Jesteś taki sam jak Teresa
20:29Oboje kochacie wygodne życie
20:31Problem w tym, że czasami trzeba dokonać wyboru
20:35Nie mogę uwierzyć
20:37Dela Barrera jest od niej starszy o 15-20 lat
20:40Na dodatek to pajac
20:45Jeśli Paulo jest z tobą, nie mów, że to ja
20:49Spokojnie
20:50Jest z tobą?
20:52Tak
20:52Co ci powiedział?
20:53Nic
20:53Chciałam się tylko upewnić
20:56Zrozum, ja...
20:59Nie musisz się tłumaczyć
21:02Dziękuję
21:03Wiesz, że jestem twoim przyjacielem i możesz mi ufać
21:06Dzięki
21:07Paulo jest z Raulem
21:10Całe szczęście
21:12Mówiłam, że ta małpa nie będzie się z nim spotykać
21:15Jeśli on zostanie bez pieniędzy
21:17A szację
21:18Pewnie Teresa odwdzięcza się teraz profesorowi za apartament
21:22Dlaczego ona nie zniknie z mojego życia raz na zawsze?
21:27Spokojnie
21:28To kwestia czasu
21:32Świetnie sobie radzę na taksówce
21:34A w kancelarii dają mi coraz więcej zleceń
21:38To dobrze
21:39Tak się cieszę
21:41Jestem zdrowy, mam pracę
21:44Martwię się o Mariano
21:48Jesteś jakiś wyciszony
21:50To zły znak
21:53Na razie
21:58Chyba nie smakowało ci moje jedzenie
22:01Prawie nic nie zjadłeś
22:03Pewnie przez kłótnie z Teresą
22:06Powiedziała ci?
22:07Tak
22:07Jest na ciebie wściekła
22:09Nie wiem dlaczego
22:12Ja tylko chciałem być miły dla jej przyjaciółki
22:15W tym problem, że to jej przyjaciółka
22:19Teresa nie ma prawa wątpić w moją miłość
22:22Myślę, że jednoczesne studia i praca są dla was zbyt męczące
22:25Zwłaszcza Teresa
22:26Potrzebuję więcej ciepła, dowodów miłości
22:29Powinieneś poświęcać jej więcej czasu
22:33Jak? Nie chcę ze mną rozmawiać
22:37Na prawdziwą miłość zawsze znajdzie się sposób
22:39Pomogę ci
22:40Poczekaj tu i zjedz coś
22:46Mama już szpi, była zmęczona
22:51Tobie pewnie też zmyła głowę
22:54Wciąż jesteś na nią zła?
22:56Dziwisz się?
22:57Kto wie, co ona gadała Aurora, która omal się nie popłakała, gdy mi opowiadała o spotkaniu z mamą
23:03Jak zwykle wszystko moja wina
23:05Moja matka ciężko pracuje, żebym mogła wygodnie żyć
23:10Gdy Aurora została twoją matkę przy pracowaniu
23:14Co z tego?
23:15Wszyscy ciężko pracujemy
23:17Nie robimy z tego wielkiego halo
23:20Mama, zamiast wciąż narzekać, powinna cię wspierać
23:24Grozi ci utrata pracy
23:29Niech Bóg broni
23:33Co zrobisz, gdy zamkną warsztat?
23:35Mam nadzieję, że nie masz długów
23:37Nie wiem, co bym zrobiła bez pieniędzy, które mi dajesz
23:44Kogo tam niesie?
24:04Kogo tam niesie can be
24:09Gle Similares
24:21Kogo tam niesie can zamiast
24:24Bóg prawa
24:26Wszyscy, nie masz dług Niech bułem, co chcesz
24:31No nie ma z filtram
24:33Niech to zamiast
24:59Zabrać go.
25:00Myślisz? Jasne.
25:05Przy okazji podziękuj Kutbertowi i swojej chrzestnej.
25:18Kochani, wejdź.
25:32Dobry wieczór.
25:35Czuj się jak u siebie. Dziękuję.
25:41Kochanie, wiedziałem, że mnie przyjmiesz.
25:46Spuściłam cię, żebyście się zamknęli.
25:49Co to za pomysł z tą serenadą?
25:51Myślisz, że zapomnę, co zrobiłeś?
25:53Kiedy ja...
25:55To, co zrobiłeś, było błędem.
25:57Nigdy ci tego nie wybaczę.
26:12Dziękuję, Kutberto.
26:17Wam też.
26:20Masz, kup sobie parę piw.
26:22Nie wygłupiaj się.
26:24Od czego ma się przyjaciół?
26:27Bierz.
26:28Nie ma mowy.
26:32Chłopaki, dziękuję wam.
26:34Na dziś koniec.
26:36Dobranoc.
26:36Potem się spotkamy.
26:41Co się stało, Mariano?
26:46Szkoda gadać.
26:49Ale dziękuję.
26:50Przynajmniej próbowałem.
26:58Widać, to nie twój wieczór.
27:03Dobranoc.
27:07Śpij dobrze.
27:12Mam nadzieję, że mój będzie udany.
27:16Przestań się wygłupiać.
27:17Prosiłam cię tylko o serenadę dla mojej chrześniaczki.
27:23Ani słowa.
27:25Robisz się coraz gorszy.
27:28Więcej pijesz, sprowadzasz kobiety, urządzasz awantury.
27:32Mogłabyś mi pomóc wrócić na dobrą drogę.
27:37Nie zwalaj winy na mnie.
27:40Moja chrześniaczka ma rację.
27:42Powinieneś się poprawić dla własnego dobra, zamiast staczać się na dno.
27:49A gdybym stał się lepszy, byłabyś dla mnie miła?
27:56Owszem, odzywałabym się do ciebie i traktowała jak pozostałych sąsiadów.
28:01Dobranoc, Don Cudberto.
28:06Dobranoc, Donia Juana.
28:10Widziałam się z Teresą.
28:12Jest jeszcze piękniejsza.
28:13Studiuje, pracuje.
28:16A jej życie osobiste?
28:20Chyba dobrze.
28:21Ucieszyła się na mój widok.
28:25Ma narzeczonego?
28:26Tak.
28:28Wciąż jest z Mariano.
28:29Jego też widziałaś?
28:30Tak.
28:31Spotkałam go na uniwersytecie.
28:34Co poczułaś na jego widok?
28:40Nic się nie zmieniło.
28:42Nadal go kochasz.
28:49Jaka śliczna serenada.
28:52Piękny gest, Mariano.
28:56Ale jeszcze ci nie przebaczę.
28:59Nie mogę.
29:15Dziękuję, że nie powiedziałeś, Paulo, że do ciebie dzwoniłam i dopytywałam o niego.
29:21Aida, wiesz, że zawsze możesz na mnie liczyć.
29:25Co mówił wczoraj Paulo?
29:27Że pokłócił się z matką.
29:30O co?
29:31Nie chcę mu dawać kasy.
29:34Jeśli chcesz znać prawdę, to pokłócili się z powodu Teresy.
29:38Tylko nikomu ani słowa.
29:47Gdybyś wiedziała, że milczę dla twojego dobra.
29:53Kochanie.
29:56O, Rany, ale od ciebie jedzie.
29:58Padam z nóg.
30:00Jestem tu, bo matka mnie zmusiła.
30:02Ma, żeby się wyspać.
30:05Możemy pójść do mnie.
30:08Twoja mama nie musi o niczym wiedzieć.
30:10Daruj sobie, przecież wszystko sobie mówicie.
30:14Niczego nie zauważyłeś?
30:16Milczałam, bo wiem, jak bardzo kochasz swoją mamę.
30:21Jesteśmy trochę skłócone.
30:24Poważnie?
30:25Tak.
30:26Jest na mnie zła, bo powiedziałam, że nie powinna cię wciąż kontrolować.
30:37Podwoić dawkę kroplówki.
30:39Za 20 minut proszę do niego zajrzeć.
30:43Jak ci wczoraj poszło?
30:46Powiedziałeś narzeczonej, że wziąłeś nadgodziny?
30:48Nie rozmawialiśmy o tym.
30:50Dlaczego?
30:51Miałeś jej powiedzieć, że zbierasz pieniądze na wasz ślub.
30:56Pokłóciliście się?
30:58Szybko.
30:58Poważny wypadek.
30:59Jest mnóstwo rana.
31:02Twoja mama zapytała, kiedy się pobierzecie?
31:06Ja jej odpowiedziałam, że jeszcze nie jesteś gotowy.
31:08Twoja mama nalegała, a ja powiedziałam, żeby na ciebie nie naciskała.
31:12Nie chcę, żeby Paulo mnie poszlubił, bo taka jest pani wola.
31:18Nie? Nie.
31:20Chcę, żebyś sam o tym zdecydował.
31:22Twoja mama była zła i powiedziała, że lepiej wie, co jest dla ciebie najlepsze.
31:26Jak zwykle.
31:28Wiem, ale to twoje życie i twoja decyzja.
31:31Ostrzegła, że nie możesz nic zrobić bez jej wiedzy, bo jesteś zależny od niej i mi to udowodni.
31:37Tak ci powiedziała?
31:39Tak.
31:39Pewnie dlatego zablokowała twoje karty kredytowe.
31:45Była wściekła, ale nie martw się.
31:47Wiesz, że zawsze możesz liczyć na moje karty, pieniądze, na cokolwiek, czego byś potrzebował.
32:00To jak? Idziemy do mnie?
32:09Witaj, Meksyku.
32:10Dobrze, że wróciłeś kierować naszym szpitalu.
32:14Mam mnóstwo nowych projektów.
32:16Muszę ci opowiedzieć o moich badaniach we Francji.
32:19Masz czas, żeby zjeść ze mną obiad?
32:21Miałem.
32:22Właśnie dowiedziałem się, że zdarzył się tragiczny wypadek.
32:25Czołowe zderzenie dwóch autobusów.
32:27Możesz sobie wyobrazić, urazówka pęka w szwach.
32:31Podam im pomocną dłoń.
32:32Plus moje dwie.
32:34Świetnie.
32:35Szybko chcesz się zaprzyjaźnić z naszym personelem.
32:39Sporo się tu zmieniło, domyślam się.
32:55Dobrze, że pan jest, doktorze.
32:57Potrzebuję pańskiej pomocy.
32:59Złamanie kości udowej, piszczeli i kości strzałkowej.
33:02Rytm serca niestabilny.
33:06Proszę się odsunąć.
33:08Jeśli nie jest pan ranny, proszę wyjść.
33:20Moja Rosita.
33:23Mój aniołek.
33:28Maria ze mną zerwała, bo poszedłem na mszę w twojej intencji.
33:33Nie mogło mnie zabraknąć.
33:35Zawsze będę o tobie pamiętał.
33:38Nigdy nie zrozumiem kobiet.
33:41Tak jak przyszedłem prosić cię o pozwolenie, bym mógł się z nią spotykać,
33:46wpadłem ci powiedzieć, że to koniec.
33:48Już nigdy nie umówię się z kobietą.
33:50Nie rozumiem ich.
34:03Teraz wybacz.
34:04Muszę wracać do pracy.
34:09Nie wiem, czy jest sens.
34:12Jak to?
34:13Co się stało?
34:16Właściciel sprzedał warsztat.
34:18A my?
34:19A lata, które pan tam przepracował?
34:22Nie liczą się.
34:25Co teraz będzie?
34:27Ja muszę zarabiać na Pabita.
34:31A pan?
34:34Pański dom długi?
34:37To koniec.
34:40Jak sobie teraz poradzę?
34:48Proszę zrozumieć, potrzebujemy więcej miejsca.
34:51Jeśli pan kogoś szuka, proszę zaczekać na zewnątrz.
34:54Nikogo nie szukam.
34:55Jestem lekarzem.
34:56Więc proszę mi pomóc.
34:58Ten ma złamania w prawym boku.
34:59Może to spowodować odmę opłucą.
35:02Niezbędne jest wprowadzenie rurki intubacyjnej do śródpiersia.
35:07Jestem tylko studentem medycyny.
35:08Pan pewnie wie, co robić.
35:09Proszę się nim zająć.
35:11Ja spróbuję pomóc innym.
35:19Jak to się mogło stać?
35:21Nie rozumiem.
35:22Właściciel musi się wyprowadzić na prowincję, więc go sprzedał.
35:25I zostawi nas na ruchu?
35:28Nie wiem.
35:29Powiedział, że porozmawia z nowym właścicielem, żeby nas zostawił,
35:33ale niczego nie gwarantuje.
35:37To niesprawiedliwe.
35:39Też tak uważam.
35:41Ty przynajmniej jesteś młody.
35:44W moim wieku trudno jest znaleźć pracę.
35:47Mnie też nie będzie łatwo.
35:48Mam małe doświadczenie.
35:50Dlaczego nie założy pan własnego warsztatu?
35:54Mam trochę narzędzi, ale za mało.
35:57Potrzeba ich więcej oraz lokum na warsztat.
36:04Prosita nam pomoże.
36:06Staw się za nami.
36:08Nie jesteś malą, por favor.
36:14Jak to jest?
36:22Jak to jest?
36:24Mogę wejść?
36:25Oczywiście, witaj.
36:29Dziękuję.
36:31Wiem, że jest pan bardzo zajęty, ale wolę przychodzić, gdy nie ma tu pańskiej córki.
36:37Dla ciebie zawsze mam czas.
36:40Dziękuję, mecenasie.
36:42Znów jesteśmy na pan?
36:44Przecież mówiłem, że możemy zostać przyjaciółmi.
36:52Wolę uniknąć nieporozumień.
36:55Był czas, że mówiliśmy sobie na ty.
37:00Co nie był dobry pomysł, mecenasie.
37:02Lepiej skupmy się na sprawach profesora de la Barrera.
37:07On nie musi o niczym wiedzieć.
37:10Ze mną będziesz bawiła się lepiej niż ze sztywnym Arturo.
37:17Co pan insynuuje?
37:20Przede mną nie musisz udawać.
37:23Mogę ci dać o wiele więcej niż apartament, który kupuje ci Arturo.
37:34Mieliśmy sporo roboty.
37:36Już dawno nie było tak gorąco.
37:37Na szczęście stan wszystkich pacjentów jest stabilny.
37:41Co sądzisz o personelu szpitala i samym szpitalem?
37:46Widziałem dobre strony i rzeczy, które zamierzam zmienić.
37:52Chodźmy coś zjeść.
37:54Przy okazji opowiesz mi o swoich planach odnośnie szpitala.
37:56Jasne.
37:57Jak tam chłopiec, którym opiekowała się Aurora, ten z guzem na nerce?
38:04Usunęliśmy nerkę.
38:05Jest pod stałą kontrolą.
38:07Dializujemy go.
38:08Mamy nadzieję, że druga nerka podejmie pracę za dwie.
38:12Jeśli w domu będzie miał właściwą opiekę.
38:15Sądzę, że tak.
38:16Mariano się tym zajął.
38:18Traktują go jak lekarza rodzinnego.
38:20Jego sąsiedzi też.
38:20Teraz, gdy wróciłem do Meksyku, chcę go w końcu poznać.
38:28Co ty na to?
38:33Jak może pan tak mówić?
38:37Skąd ten absurdalny pomysł?
38:41Przestań udawać.
38:43Wiem, że interesują cię tylko pieniądze, a ja mam ich całe mnóstwo.
38:47Ten apartament nie jest dla mnie.
38:50Nie?
38:51Dla Luisy, siostry profesora.
38:58Co słychać, pani refugio?
39:04Jak widzisz, stara biedra.
39:09Cześć.
39:19Wie pani może, czym zajmuje się Fito?
39:22Nie mam pojęcia.
39:23Ciągle gdzieś znika, ale widać, że powodzi mu się lepiej niż nam wszystkim.
39:28Jeśli ktoś wie, to Johnny, twój brat.
39:32Fito ciągle go gdzieś zaprasza.
39:37Tak.
39:38Wozi go tym, drogim motorem.
39:42Kiedy wróci Teresa?
39:45Nie wiem.
39:46Nigdy mi nic nie mówi.
39:48Ciągle zmieniają się jej godziny pracy.
39:52Przekażę jej pani, że jej szukam?
39:54Jasne.
39:58Możemy iść do domu?
40:00Chcę z tobą porozmawiać.
40:02Zostało mi jeszcze trochę prania.
40:03Możesz z tym poczekać?
40:06Chodzi o to, że Ramirez sprzedał warsztat i zostałem bez roboty.
40:11Co?
40:13Nie masz pracy?
40:15A Johnny, on też?
40:18Tak.
40:20Nie wierzę.
40:30Przestań udawać.
40:31Mam uwierzyć, że apartament jest dla Luisy?
40:38Daruj sobie te gierki.
40:41Podobasz mi się.
40:43Zawsze mi się podobałaś.
40:46Czas, żebyśmy postawili sprawę jasno.
40:50Zgoda?
40:51Będę szczera.
40:53Kto by nie chciał pieniędzy, lepszej pozycji społecznej?
40:58Jaka kobieta zrezygnuje z mężczyzny, który zapewni jej bezpieczeństwo i status?
41:06Oczywiście, że marzę o tym.
41:15Wersja Polska, TVN, tekst Michał Marrodan.
41:18Czytał Paweł Straszewski.
41:21Wersja Polska, TVN, tekst Michał Marrodan.