Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago

Category

📺
TV
Transcript
00:03Jak zamierzasz mnie stąd wydostać, skoro nic nie robisz w tej sprawie?
00:11Tylko to Cię interesuje?
00:13Pieniądze, które pozwolą Ci stąd uciec?
00:17Nie kochasz mnie.
00:19Jeśli inny dałby Ci to, czego chcesz, byłabyś z nim?
00:24Odpowiedz.
00:27Nie złość się. Źle się wyraziłam.
00:32Ja tylko chcę, żebyś stał się wybitnym, szanowanym lekarzem.
00:38A to oznacza lepsze życie dla nas obojga.
00:42Daleko stąd, tylko Ty i ja.
00:54Droga, którą obrałem, jest mozolna i długa.
01:00Obiecałaś, że uzbroisz się w cierpliwość.
01:03Staram się, ale czasami mi jej brak.
01:07Nie chciałbyś wracać do naszego domu, zasypiać w moich objęciach, zamiast kombinować, jak wyrwać się do Kuernavaka?
01:19Zastanów się.
01:25Oczywiście, że tego chcę i zrobię co w mojej mocy.
01:29Byle szybko.
01:31Profesor chce mi płacić za moją pracę.
01:35Odmówiłam, chociaż brakuje mi pieniędzy.
01:39Wolę trzymać się umowy, którą zawarliśmy.
01:44Mam swoje zasady.
01:50Słusznie.
01:52Jeśli potrzebujesz pieniędzy, stanę na głowie, by je zdobyć.
01:57Będę więcej pracować, żebyśmy mogli się pobrać.
02:01Zrobię wszystko, by niczego Ci nie brakowało.
02:04Obiecujesz?
02:05Przysięgam.
02:24Idę do łazienki.
02:26Zaraz wracam.
02:27Dobrze.
02:36Jakie ładne kolczyki.
02:38Gdzie je kupiłaś? Na bazarze?
02:49Musimy porozmawiać.
02:51O czym?
02:53O pracy z prawa procesowego.
02:55Może napiszemy ją razem.
02:57Wciąż jesteś taki słaby?
03:00Nie, ale mam tyle spraw na głowie.
03:04Proszę.
03:05Nie myśl, że komputer, który mi dałeś, jest tego wart.
03:09Już tyle prac Ci napisałam, że jesteś moim dłużnikiem.
03:15Gdzie zechciałbyś ją pisać?
03:18Moja mama wychodzi.
03:20Mogę dać wolne służbie.
03:21Nikt się nie dowie.
03:23A co za idą?
03:27Spokojnie.
03:28Ona idzie ze swoją matką do spa, a potem na zakupy.
03:32Wiesz, ile to potrwa?
03:35Tylko pozazdrościć.
03:39Zgoda.
03:40Przyjdę do Ciebie i napiszemy tę pracę.
03:43Na razie.
03:46Będę czekać.
03:52Wiesz co?
03:54Przydałby mi się dysk zewnętrzny.
04:00Kup mi go.
04:02Jasne.
04:14Witaj, co u Ciebie?
04:18Dobrze, dziękuję.
04:19Dzwonię przeprosić, że nie będę mogła dziś przyjść.
04:23Muszę iść do mecenasa Soto, w sprawie, którą mi Pan zlecił.
04:28Potem chcę napisać pracę z prawa procesowego.
04:32Jeśli potrzebna Ci moja pomoc...
04:35Dziękuję, ale nie chcę, by mój profesor myślał, że nadużywam jego uprzejmości.
04:40Gdy ją napiszę, poproszę Pana o opinię.
04:44Oczywiście.
04:51Zaczekaj.
04:52Chcę porozmawiać.
04:53O czym?
04:54Jak to o czym?
04:55Przecież jesteśmy parą.
04:57Byliśmy.
04:58Ostrzegałam Cię, a mimo to poszedłeś na mszę za rosy.
05:01Z każdą inną dałabym sobie radę.
05:04Wiesz, jak trudno jest konkurować z duchem?
05:07Zapomnij o mnie.
05:09Żegnaj.
05:16Pod pretekstem ślubu Serhia i Amandy powiedziałam Paulo, że chce za niego wyjść.
05:21Bardzo dobrze.
05:22Najwyższa pora.
05:23Tak, ale on udał, że nie słyszy.
05:26Myślę, że nigdy się nie ożeni.
05:29Ależ ożeni i to z Tobą.
05:32On wie, że chce być młodą babcią.
05:34Decyzja i tak należy do Paulo.
05:37Nie wiem, co robić.
05:39Bądź spokojna.
05:52Proszę.
05:58To perfumy, które Ci dałem?
06:02Owszem.
06:04Wiesz, że nigdy o Tobie nie zapomniałem.
06:07Wiem.
06:09Nie mogę bez Ciebie żyć.
06:12Szaleję za Tobą.
06:24Co z Tobą?
06:25Nic.
06:27Ustawiam Cię do pionu.
06:29Jedna sprawa, że jestem miła i pomagam Ci pisać pracę.
06:33Druga, że wydaje Ci się, że masz do mnie jakieś prawa.
06:36Przypominam, że jesteś za idą, a Ty jestem taksówkarzem.
06:39Myślisz, że nie widziałem, jak przywozi Cię na uniweret?
06:43Spotykam się z nim, bo uparł się, że będzie mnie woził.
06:46Ponieważ nie mam samochodu, nie będę rezygnować z darmowej podwózki,
06:49a to, co było między nami, to już historia.
06:53Na pewno?
06:54Jasne.
06:55Teraz to tylko uprzejmy sąsiad, który mnie wozi.
07:01Gdybym mógł, dałbym Ci swój samochód.
07:03Kupiłbym sobie inny.
07:05Albo Tobie najnowszy model.
07:06Ale wiesz, że nie mogę pokłócić się z moją matką.
07:09Zostałbym bez grosza.
07:12Nie wstyd Ci tak zależeć od matki?
07:15Ona to robi, żeby Cię kontrolować i zatrzymać przy sobie.
07:21Nie masz ochoty rzucić wszystkiego i wyjść?
07:25Ja bym tak zrobiła.
07:31Pójdę już.
07:32Napiszę pracę i wyślę Ci internetem.
07:34Chyba zrozumiałeś, że ze mną jest wszystko, albo nic.
07:50Mam nadzieję, że ten krem pomoże mi ukryć zmarszczki.
07:54Czuję, że powoli mój wiek staje się widoczny.
07:58Wyglądasz pięknie, jak zwykle.
08:03Nic podobnego.
08:05Zaczynam już siwieć, mam kłopoty z nadwagą.
08:09Chyba przechodzę menopauzę.
08:15Ani słowa.
08:18Jesteśmy w kwiecie wieku.
08:21Kobietom jest trudniej pogodzić się z upływającym czasem.
08:25Mężczyźni to co innego.
08:27Patrzę na Rubena z jego siwizną i jest przystojniejszy.
08:31Taki interesujący.
08:39Myślałem, że będziemy razem na zawsze.
08:41Jak to możliwe, że dla Ciebie ważniejsze jest, co powiedzą Twoi rodzice albo inni ludzie?
08:46Moi rodzice martwią się o mnie, że nie mam narzeczonego, że nie zwracam uwagi na mężczyzn.
08:51Powinienem być za wzrostny skądże.
08:53Prawda jest taka, że jak któryś mnie zaprasza, odmawiam.
08:56Dlaczego? Bo wciąż Cię kocham.
08:58Nic nie rozumiem.
08:59Czemu chcesz ze mną zerwać, skoro się kochamy?
09:03Wiem, że mnie kochasz, ale okoliczności...
09:06Do diabła z tym. Czego jeszcze chcesz?
09:10Ulegam Ci we wszystkim.
09:11Pozwoliłem pracować, pójść na tę mszę.
09:14Prowadzisz własne życie.
09:16Nie, zupełnie.
09:20Zrozumie.
09:21Nie jestem już taka młoda.
09:23Chcę, byśmy byli razem. Marzę o dzieciach.
09:29Co?
09:30Dzieci?
09:31Tak.
09:33Wiesz, jak ciężko wychowuje się dzieci.
09:36Spójrz na swojego braciszka.
09:38Ciągle choruje, a Ty cierpisz z tego powodu.
09:41Im są starsze, tym większe problemy.
09:45Spójrz na Aida.
09:46Nie mogę jej wybić z głowy pracy w mojej kancelarii.
09:52Może dzieci stwarzają problemy, ale dają też mnóstwo radości.
09:56To naturalne, że chcemy je mieć.
10:00Nie wszyscy są do tego stworzeni.
10:03Nie, proszę.
10:05Uspokój się.
10:10Ciesz się tym, co mamy.
10:11Nie myśl o tym, czego nam brak.
10:14Zrozumie.
10:15Dopóki Majra jest chora, nie mogę jej zostawić.
10:19Przyznaj.
10:20Kochałabyś mnie, gdybym okazał się łajdakiem, który porzucił chorą matkę własnej córki.
10:31Gdy otrzymasz dyplom, chcę, żebyś zajął się handlem i ruchomościami, żebym mogła podróżować i zająć się innymi sprawami.
10:39Bardzo chętnie.
10:40Będę mógł zarabiać własne pieniądze i wreszcie się uniezależnić.
10:47Czas, żebyś się ożenił i usamodzielnił.
10:55Jestem jeszcze młody.
10:57Może za kilka lat.
10:58Nie idź z tego.
10:59Jesteś za idą wystarczająco długo.
11:02Tylko mi nie mów, że ona tego nie chce.
11:05Masz się z nią ożenić.
11:07Mamo, na Boga.
11:12Ładna była msza w intencji Rosity.
11:17Mam wrażenie, że odeszła wczoraj.
11:21Obserwowałam Mariano.
11:23Był jakiś zamyślony.
11:24Ma kłopoty?
11:27Wiesz, że go uwielbiam.
11:29Jestem prawie pewna, że nikogo nie pokocham tak jak Mariano.
11:33Aż tak myślę.
11:35Co z tego, że go kocham, jeśli nie próbuje nas stąd natychmiast wydostać?
11:42Nie wiem, co z nami będzie.
11:44Czy długo wytrzymamy w związku?
11:49Wiesz, że studia medyczne wymagają czasu.
11:52Mam wrażenie, że jesteś już tym zmęczona.
11:54Przydałyby ci się wakacje.
11:57Za co?
11:58Nie mamy pieniędzy.
12:02Jak skończy się semestr, możemy pojechać w moje stronie.
12:05Gdy wrócisz na wszystko, będziesz patrzeć inaczej.
12:09Może masz rację.
12:12Przedałbym się wypoczynek.
12:15Chciałabym pojechać do Francji.
12:18Aurora wciąż mnie do tego namawia.
12:21Marzę o wyjeździe do Paryża z Mariano.
12:26Byłbym zachwycony.
12:29Zostawię was samych.
12:35Też chciałbym z tobą pojechać do Paryża.
12:38Przyjdzie dzień, że cię tam zabiorę.
12:40Aurora zapraszała mnie wiele razy.
12:42Dlaczego nie przyjęłaś propozycji?
12:44Kilka dni temu przysłała mi maila.
12:46Napisała, że szykuje mi niespodziankę.
12:50Może to będzie bilet na samolot.
12:52Znając ją, nie byłabym zdziwiona.
12:55A jeśli poproszę o dwa, dla ciebie i dla mnie?
13:01To zrozumiałe, że zaprasza ciebie.
13:04Ja nie mogę przyjąć takiego zaproszenia.
13:06Nie stać mnie na taki wyjazd.
13:08Żartowałam.
13:09Pamiętam, że bardzo jej się podobałeś.
13:13Daj spokój.
13:16To twoja przyjaciółka.
13:18Wiesz, że kocham ciebie.
13:21Nie interesują mnie inne kobiety, ani drogie wyjazdy za granicę.
13:25Tutaj jestem szczęśliwy.
13:28Studiuję i mam ciebie u swojego boku.
14:00Aurora?
14:06Cześć, Mariano.
14:09Nie mogę uwierzyć.
14:11Pięknie wyglądasz.
14:12Dziękuję.
14:14Myślałem, że jesteś w Paryżu.
14:16Przyleciałam.
14:18Ledwo przyleciałaś i już jesteś na uczelni?
14:21Masz tu coś do załatwienia?
14:23Tata ma spotkanie w rektoracie.
14:26Skorzystałam z okazji, by załatwić kilka książek.
14:29Co u ciebie?
14:30W porządku.
14:33Mogę cię zaprosić na lody, jak kiedyś, pamiętasz?
14:37Jasne.
14:37We Francji często wspominałam nasze dawne wypady na lody.
14:42Tak?
14:44Dlaczego?
14:51Nie sądziłam, że Julio przyjdzie.
14:54Rozstali się w zgodzie.
14:56Jeśli moja siostra nie była gotowa na małżeństwo, to najlepsze rozwiązanie.
15:01Zgadzam się.
15:02Nie powinno się rezygnować z własnych planów.
15:05Z drugiej strony, szkoda, że im się nie ułożyło.
15:08To takie cudowne, gdy dwoje ludzi łączy swoje życiowe ścieżki z myślą, że już zawsze będą razem.
15:15Nie wiedziałem, że jesteś taka romantyczna.
15:18Ja też marzę o wielkiej miłości i o ślubie.
15:24Tereso, masz narzeczonego?
15:34Teresa i ja kontaktujemy się przez internet, ale nie napisałam jej, że przyjeżdżam.
15:39Dlaczego?
15:41Pisała, że za mną tęskni.
15:43Postanowiłam zrobić jej niespodziankę.
15:46Chcę ją zaskoczyć.
15:47Nie mów, że mnie spotkałeś, obiecaj.
15:50Załatwiony.
15:53Co u Pablita?
15:56Wiesz, że po stracie nerki życie się zmienia.
15:59Na szczęście żyję i czuję się dobrze.
16:02Kocham tego chłopca.
16:03Jest taki słodki.
16:04On też cię kocha.
16:06Wciąż wspomina, jak pomagałaś mi o niego dbać.
16:10W szpitalu wciąż czytałem bajki, które mu podarowałaś.
16:14Zawsze o ciebie pyta.
16:21Nie, nie mam narzeczonego.
16:23To dziwne.
16:25Taka piękna dziewczyna nikogo nie ma?
16:27Mam swoje powody.
16:29Zresztą radził mi Pan, żebym poświęciła się studiom i pracy.
16:33Myślę, że gdybyś chciała się z kimś spotykać, znalazłabyś na to czas.
16:38Nie chodzi o czas.
16:40Zna Pan, Mariano.
16:42Tam, gdzie mieszkam, tylko takie typki zwracają na mnie uwagę.
16:46Na uniwersytacie wszyscy wiedzą, że jestem biedna i nie traktują mnie poważnie.
16:51Durnie.
16:53Mnie się nie spieszy.
16:56Szukam właściwego mężczyzny.
16:58Dobrego.
16:59Takiego, który zapewni mi bezpieczne życie, wsparcie, zrozumienie.
17:06Mężczyzny w pełnym znaczeniu tego słowa.
17:17To Ty?
17:19Wróciłaś.
17:22Jak widzisz.
17:24Zawsze przesyłam Ci pozdrowienia przez Teresę, bo Esperanza mówiła, że macie kontakt przez komputer.
17:30A ja zawsze pytam o Ciebie.
17:32Jak się czujesz?
17:35Teraz dobrze.
17:36Chociaż powiedzieli, że niewiele urosnę i nie mogę wszystkiego jeść.
17:42Powiem mami, że już jesteśmy.
17:44Zajmiecie się pablitem?
17:45Jasne.
17:48Uważam, że nic się nie zmieniłeś.
17:49To znaczy, że dbali o Ciebie.
17:52Tak, ale lekarstwa były obrzydliwe.
17:55Przez nie byłem łysy.
18:00Jestem pewna, że ślicznie wyglądałeś.
18:03A Twoje oczy wyglądały na większe.
18:06Mniej więcej.
18:07A lekarze byli dla Ciebie dobrzy?
18:10Bardzo.
18:11Byłem pierwszym pacjentem Mariano.
18:14Na mnie wypróbował swoje lekarskie aparaty.
18:17Pokaż jej, jak pracujesz jako doktor.
18:20Spójrz.
18:22Ja byłem pierwszym pacjentem.
18:26Dostałem jej w prezencie.
18:28Wiele dla mnie znaczą.
18:29Dla Pablita też.
18:32Mariano nauczył mnie tego używać.
18:35Tym mogę wysłuchać serca.
18:38Posłuchaj mojego.
18:39Jak to się robi?
18:40Spójrz.
18:41Wkładasz tu?
18:43Głośno bije, ale mocno.
18:47A teraz posłuchaj serca Mariano.
19:00Też mocno bije.
19:06Paulo mówił, dokąd idzie?
19:09Nie, chce Pani poczekać?
19:11Tak.
19:12Podać coś do picia?
19:13Nie.
19:26Czyj to kolczyk?
19:29Nie wiem.
19:30Już go gdzieś widziałem.
19:33Jakie ładne kolczyki.
19:36Już wiem czyje.
19:38Norma, była tu Teresa?
19:40Nie wiem.
19:44Jak ci się studiuje we Francji?
19:47Program jest inny.
19:49Nie było mi lekko.
19:50Chociażby ze względu na język.
19:53Nie wiem czy Teresa ci mówiła, że nie chciałam iść na medycynę.
19:57Poważnie?
19:57Marzyłam o pedagogice.
19:59Gdyby to ode mnie zależało, zmieniłabym kierunek.
20:04Dlaczego tego nie zrobisz?
20:06Ojciec chciał, żebym poszła na medycynę.
20:08Nie miałam odwagi się sprzeciwić.
20:11Wybacz, że to mówię, ale każdy ma prawo robić to, co chce.
20:15Lubię medycynę i jakoś sobie radzę.
20:19A ty?
20:20Wciąż jeździsz taksówką?
20:22Tak.
20:23Z tą różnicą, że teraz jest moja.
20:25Udało mi się spłacić wóz.
20:27Mniejszę.
20:28Czyli wszystko dobrze.
20:33Zajrzę do pani refugio.
20:39A ja?
20:42Dostanę buziaczka?
20:43Jasne.
20:47Będziesz mnie odwiedzać?
20:57Jesteś najlepszą przyjaciółką mojej siostry.
21:00Myślę, że znasz jej gust.
21:02A ona mój.
21:05Chcę jej podarować mieszkanie.
21:07Nagroda, którą dostała, jest bardzo ważna.
21:10Zasłużyła na prezent.
21:14Chce pan, żeby się od pana wyprowadziła?
21:17Nic podobnego.
21:19Dom jest wystarczająco duży dla nas obojga, ale chcę jej dać coś wyjątkowego.
21:24Fakt.
21:26Nieruchomości zawsze są w cenie.
21:28Mieszkanie może wynająć albo używać go do pracy.
21:32Chcę, żeby miała coś swojego.
21:37Jestem pewna, że będzie go używać i urządzi z dużym smakiem.
21:41Mam nadzieję.
21:44Wiem, że to nie należy do twoich obowiązków, ale chcę, byś mi pomogła wybrać to mieszkanie.
21:52Chętnie.
21:54Zaraz się tym zajmę.
21:58Doskonale.
22:00A potem możemy razem obejrzeć te, które wybrałam.
22:20Jest tu kto?
22:23Dobrze się pani czuje?
22:25Tak, to tylko zmęczenie.
22:27O mój Boże, sama wypracowała pani to wszystko?
22:33Tak, ostrożnie.
22:34To moja praca.
22:37Proszę usiąść.
22:45Miło panią widzieć.
22:47Już pani wróciła?
22:49Tak.
22:51Później porozmawiamy.
22:52Poproszę Mariano o ociśnieniomierz.
22:54Muszę panią zbadać.
22:56Nic mi nie jest.
22:57To tylko zmęczenie.
22:58Proszę mu nic nie mówić.
23:04Proszę nie wstawać.
23:06Przyniosę w obie.
23:12Dobrze, że tu zajrzałam.
23:14Dopionuję, żeby pani wypoczęła choć przez chwilę.
23:17Kiedy pani wróciła?
23:19Dzięki.
23:22Wczoraj chciałam się przywitać z Teresą.
23:27Ciągle gdzieś lata.
23:29Studia, praca.
23:31Cieszę się, że pani o niej nie zapomniała.
23:36Jest moją najlepszą przyjaciółką.
23:39Dobrze, że jesteś.
23:41Spójrz, kto przyszedł.
23:46Miło panią widzieć.
23:47Pamięta mnie pan?
23:49Ledwo panią poznałem.
23:50Wygląda pani inaczej.
23:52Poza tym jestem trochę roztargniony.
23:54Coś się stało?
23:55Żona właściciela warsztatu ma problemy z płucami.
23:58Lekarz powiedział, że powinna wyjechać z miasta.
24:02Biedna kobieta.
24:04Pomodlę się za nią.
24:05I za nas.
24:07Jeśli się wyprowadzą na prowincję, kto wie, co się stanie z warsztatem.
24:19Co się stało?
24:20Dlaczego chciałaś się ze mną spotkać?
24:23Proszę sobie wyobrazić, że Teresa była w pani domu.
24:26Jesteś pewna?
24:27Proszę.
24:29Miała ten kolczyk, gdy ją spotkałam na uniwersytecie.
24:32Odwiedziłam gdzieś Paulo i znalazłam go w salonie.
24:35Była wczoraj u niego.
24:37Dał służbie wolne z tej okazji.
24:41Ostrzegałam się.
24:42Takie kobiety jak ona nigdy nie odpuszczają.
24:44Panie sobie życzą dwie kawy.
24:48Nie martw się.
24:49Wiem, co trzeba zrobić, żeby Paulo się z tobą ożenił.
24:52Co?
24:53Przede wszystkim musisz udawać, że nie wiesz o jego spotkaniu z tą ochórką.
25:00To nie takie proste.
25:02Mam ochotę mu to wypomnieć.
25:03Ale skoro pani prosi...
25:05Wiem, co mówię.
25:07Poproś go, żeby zabrał cię do jakiejś drogiej knajpy.
25:11Nie rozumiem.
25:13Gdy będziecie w restauracji...
25:21Cześć, Paulo.
25:23Cześć, Paulo.
25:25Dzwonię, bo nie mogę o tobie zapomnieć i o tym, co powiedziałaś.
25:30Wiedz, że znajdę sposób, by dać ci to, czego chcesz.
25:33Świetnie.
25:35Uniezależnienie od matki to najlepsze, co zrobisz w życiu, nie tylko dla mnie.
25:41Po której się spotkamy?
25:43Dziś nie mogę.
25:45Mam mnóstwo pracy.
25:47Może jutro w południe.
26:02Witaj.
26:04Stęskniłem się.
26:06Właśnie rozmawiałem o tobie z Magną.
26:08Pamiętasz ją?
26:09A, si, si, si.
26:10Oczywiście.
26:11O czym jej mówiłeś?
26:13Jak bardzo cię kocham.
26:16Tęsknię za tobą.
26:19Ja też.
26:22Zwłaszcza, że jutro będę zajęta i nie możemy się spotkać.
26:28Nie martw się, rozumiem to.
26:31Przygotuj się, że w tych dniach będziesz bardzo zajęta.
26:34Dlaczego?
26:36Niespodzianka.
26:38O co chodzi?
26:40Nie pytaj.
26:41Nie mogę powiedzieć.
26:45Proszę.
26:48Nie.
26:49Ja pozmywam.
26:50Pani musi odpocząć.
26:53Czuję się lepiej, naprawdę.
26:58Dzięki, że towarzyszyła mi pani przy obiedzie.
27:01Widziała, pani mąż ma tyle pracy, że ledwo co zjadł i wyszedł.
27:05Teresa nie przychodzi na obiad?
27:07Nie.
27:08Jada z siostrą profesora, u którego pracuję, w ich domu.
27:16Gdyby moja mama żyła, zawsze jadałabym z nią obiady i zwierzała się ze swoich spraw.
27:25Sprawdzi, mieszkamy na przedmieściu, ale zawsze chętnie panią wysłucham.
27:32Dziękuję.
27:45Jutro będę zajęty. Nie możemy się spotkać. Nie przejmuj się.
27:49Nie pytasz dlaczego?
27:52Wiesz, jak bardzo Cię kocham i mam do Ciebie zaufanie.
27:57Skąd ta nagła zmiana i to zaufanie?
28:01Zrozumiałam, że nie lubisz, jak jestem zazdrosna.
28:03Nie ma sensu, żebym wciąż miała Cię na oku.
28:06Mówisz poważnie?
28:08Bałam się, że mnie porzucisz dla Teresy, ale wiem, że przestałeś o niej myśleć.
28:14Skoro o niej mowa.
28:17Pomyślałem, że zapłacę jej, żeby mi pomogła w napisaniu pracy z prawa procesowego.
28:22Niezły pomysł. Muszę zaliczyć ten przedmiot.
28:26Ja też.
28:28Jak będziesz z nią rozmawiać, zaproponuj jej podwójną stawkę.
28:31Niech napisze pracę dla Ciebie i dla mnie.
28:33Poważnie?
28:34Nie możemy zawalić.
28:35Jej przyda się parę groszy, a my będziemy mieć czas dla siebie.
28:51Zgoda. Na zdrowie.
29:02Portier powiedział, że dzwoniła osoba zajmująca się sprzedażą.
29:05Spóźni się, ale on nam otworzy.
29:07Chodźmy.
29:18Schody są niesamowite. Podoba mi się.
29:23A co podoba Ci się najbardziej?
29:27Jest przestrzenny, dużo światła i bardzo nowoczesny.
29:33Chciałabym taki mieć.
29:35Teraz jest cudownie.
29:38Coraz trudniej o coś takiego w naszym mieście.
29:40Widok jest przepiękny.
29:43Proszę wybaczyć spóźnienie straszne korki.
29:46Mam dla Pani dobrą wiadomość.
29:47Kupujemy to mieszkanie.
29:49W tej okolicy nic lepszego Państwo nie znajdą.
29:52Mam nadzieję, że dostali Państwo pełną informacji internetem.
29:54Tak, przepraszam.
30:01Teresa?
30:03Co tu robisz?
30:10Niemożliwe.
30:11Przykro mi, ta karta też nie przeszła.
30:15To jakaś pomyłka.
30:17Nie denerwuj się, ja zapłacę.
30:19Potem sprawdzisz, co się stało.
30:26Myślała Pani, że już nigdy się nie spotkamy?
30:34Pani Alba, przedstawiam Pani mecenasa de la Barrera.
30:39Miło mi, dużo o Panu słyszałem.
30:41Uczy Pan mojego syna i przyszłą synową.
30:44Aida Cáceres, córka mecenasa Rubena Cáceresa.
30:48Miło mi.
30:49Chcę kupić ten apartament.
30:52Nie podałam ceny ani formy płatności.
30:55Cena nie gra roli. Kupuję.
30:59Musimy iść.
31:01Teresa zajmie się wszystkim.
31:04Bardzo chętnie.
31:06Niech architekt i inżynier wszystko sprawdzą,
31:09a potem omów warunki z Panią.
31:11Dobrze, zadzwonię do Pani.
31:14Proszę wybaczyć.
31:16Teresa, idziemy?
31:31Wyczułem napięcie między tą kobietą a Tobą.
31:34Ona mnie nie znosi z powodu, Paulo.
31:38Był Twoim narzeczonym?
31:39Tak.
31:40Rzucił mnie, jak dowiedział się, że jestem biedna.
31:43Jego matka uznała, że jestem oszustką.
31:46Synowi zagroziła, że przestanie go wspierać, jeśli do mnie wróci.
31:50Nie wiedziałem, że są jeszcze tacy ludzie.
31:53Całe mnóstwo, profesorze.
32:00Dziwi mnie, że ten chłopak nie przeciwstawił się swojej matce.
32:04Ja dla kogoś takiego, jak Ty, życzyłbym wszystko.
32:06Pan jest innym mężczyzną.
32:08Ma Pan klasę, w przeciwieństwie do Paulo.
32:11Na moje szczęście wiem, że kiedyś spotkam tego właściwego.
32:22Idę do łazienki i zaraz wrócę.
32:24Dobrze, kochanie.
32:37Tak jak Pani mówiła, próbował zapłacić, ale jego karty nie przeszły.
32:42Zdaje się, że już nie musimy trzymać Paulo z dala od Teresy.
32:45Wyobraź sobie, że profesor Della Barrera przyszedł z nią kupić apartament.
32:52Co?
32:53Domyślam się, że dla niej.
32:56Wiedziałam.
32:57Zawsze podejrzewałam, że coś ich łączy, ale żeby apartament?
33:00Tego już za wiele.
33:26Cześć, Johnny.
33:30Fajny motor.
33:33Podoba Ci się?
33:36Jasne jest, super.
33:39Jak chcesz, dam Ci się przejechać, nawet zaraz.
33:44Nie mogę.
33:46Nie ma rzeczy niemożliwych.
33:49Udowodnię Ci.
33:51Don Armando, co u Pana?
33:54Chciałbym, żeby Pan go przejrzał.
33:56Coś w nim nawala.
33:58Myślę, że to rura wydechowa.
34:01Mogę wziąć Johnny'ego na przejażdżkę?
34:03Niech posłucha, może to naprawi.
34:06Cóż, motory to nie nasza specjalność.
34:08Boję się, że nie dojadę do warsztatu, który go serwisuje.
34:12Dobrze, ale pod jednym warunkiem.
34:13Johnny ma założyć kask.
34:17Taki może być?
34:20Odwrotnie.
34:25Nie mówiłem?
34:35Wybacz, spóźnienie.
34:36Wiesz, że nie znoszę czekania.
34:38Prosiłam, żebyś dał mi spokój.
34:40Dlaczego wydzwaniasz i prosisz o spotkanie?
34:42Zależy mi na Tobie.
34:43Chcę, by było jak dawniej.
34:45To niemożliwe.
34:46Twoja żona jest chora i nie możesz jej opuścić.
34:49Nie możemy się już spotykać.
34:52Dlaczego?
34:53Kochamy się dobrze nam razem.
34:56Ile jest małżeństw, które nieustannie się kłócą,
34:59podczas gdy Ty i ja, Ty i ja zerwaliśmy.
35:03Przyszłam powiedzieć, że to koniec i żebyś dał mi spokój.
35:08Zaczekaj.
35:10Muszę wracać do pracy.
35:12Pracujesz, bo chcesz.
35:14Jeśli do mnie wrócisz, Twoje problemy finansowe się skończą.
35:18Tak, ale pozostałe zostaną.
35:21Ty nadal będziesz żonaty, będziesz kłócił się z córką i zajmował chorą żoną.
35:26Co to ma do rzeczy?
35:28Możemy spotykać się jak dawniej.
35:30Wiele kobiet chciałoby być na Twoim miejscu.
35:36Tak, tak.
35:37To idź do nich.
35:39Nie zamierzam być Twoją utrzymanką.
35:42W czym problem?
35:44Nie jesteś jedyną, która związała się z żonatym mężczyzną.
35:49Nic nie rozumiesz.
35:57Dobrze, zaraz będę.
36:00Widzisz?
36:01Między rodziną a pracą nie masz czasu dla mnie.
36:07Zaczekaj.
36:13Tylko ani słowa, Paulo.
36:15Myślę, że powinnam...
36:18Pamiętaj, że masz być dla niego wsparciem, tą dobrą.
36:21A ja tą, która przypomina mu jakie ziółko z tej Teresy.
36:26Wiem, chociaż najchętniej wykrzyczałabym mu w twarz, co myślę o Teresie.
36:31Chciałabym widzieć jego minę, gdy dowie się, że miałam rację,
36:34twierdząc, że profesora i Teresę coś łączy.
36:40Dokąd to?
36:41Przestraszyłeś mnie.
36:42Co taka zamyślona?
36:45Jestem zmęczony.
36:46Nie wyglądasz.
36:48Jasne, idę do domu.
36:50Widzisz?
36:51Zawsze to samo.
36:53Robisz to, bo wiesz, że mi się podobasz i bawisz się ze mną.
37:00Cześć, Fito.
37:01Cześć, Fito.
37:05Znowu złamała mi serce.
37:07Twoja siostra mnie nie chce.
37:11Jestem zmęczony i mam mnóstwo spraw do załatwienia.
37:15Widzisz?
37:16Chciałem ją przewieźć na motorze, ale odmówiła.
37:21W pobliżu otworzyli nową knajpkę. Chodźmy.
37:24Nie mogę. Muszę przygotować kolację.
37:29Chodźcie. Ja stawiam.
37:33Zariowałeś. Wiesz, ile je, John?
37:36No, się nie przejmij. Idźcie sami.
37:38Ciągle pracujesz. Powinnaś się zabawić.
37:41Pomogę mamie przy kolacji.
37:47Wiem, co mówię.
37:49Śmiało.
37:50Zobaczysz, jak fajnie jest na motorze.
37:52Spodoba ci się.
37:59W trakcie rozmowy z panią Genowefą mam próbować obniżyć cenę apartamentu?
38:04Zawsze pan mówił, że należy negocjować.
38:06W tym przypadku to nie jest konieczne. Nie przejmuj się.
38:09Na wszelki wypadek przygotuję kontrakt kupna-sprzedaży.
38:13Być może oferta pani Genowefy nie będzie dla nas korzystna.
38:17Zgoda.
38:18Chcę, by umowa została podpisana w kancelarii Rubena Caceresa.
38:22Dobrze.
38:27Cześć. Jak leci?
38:29Dobrze.
38:31Masz gościa, Tereso.
38:43Co o tym sądzisz?
38:45Gratuluję.
38:47Wystarczyły trzy lata, a twoje księgarnie kubu książki działają w całym mieście.
38:52Tak. Myślę o kolejnym projekcie.
38:57Powiesz mi, o co chodzi?
38:59Pamiętasz, że zawsze marzyłam o Fundacji Pomocy dla Dzieci z Ubogich Rodzin?
39:03Jasne.
39:04Projekt jest gotowy. Zamieszam działać na terenie całego kraju.
39:08Co?
39:09Będziesz ciągle w rozjazdach.
39:12Obie będziemy.
39:14Liczę na ciebie.
39:16Mam mnóstwo planów co do tych dzieci.
39:20Wiem.
39:23Ale co z tobą?
39:27Kiedy będziesz miała własne?
39:30Marzę o tym.
39:32Ale do tego trzeba dwojga.
39:35W czym problem?
39:36Na co czekasz?
39:39Cieszę się, że martwisz się o innych,
39:42ale zacznij myśleć o sobie.
39:49Wiesz, że próbowałam.
39:52Spotykałam się z wieloma mężczyznami,
39:54ale nie potrafię zapomnieć o Arturo.
40:00Ktokolwiek to jest, niech wejdzie.
40:05Nie mam pojęcia, kto to może być.
40:07Prosiłam, żeby nie zawracano mi głowy w pracy.
40:10Ale wie pan, ludzie z mojej dzielnicy, zwłaszcza ten taksówkarz...
40:14Witaj, Teresę.
40:15Witaj, Teresę.
40:16Aurora!
40:18Co tu robisz?
40:21Kiedy przyjechałaś?
40:22Dlaczego mnie nie uprzedziłaś?
40:24Wtedy nie byłoby niespodzianki.
40:27Hobyt w Europie dobrze ci zrobił.
40:30Pięknie wyglądasz.
40:33Przepraszam, profesorze, ale musiałam zobaczyć Teresę.
40:36O której kończysz pracę?
40:37Choćby zaraz, żaden problem.
40:39Jeszcze nie pora.
40:40Nie mamy nic pilnego, a twoja przyjaciółka przyjechała aż z Paryża.
40:45Dziękuję.
40:54Chyba trochę przesadziłeś.
40:56Co się z tobą dzieje?
41:00Nic.
41:02Przecież widziałam.
41:04Byłeś zły, gdy powiedziałam, że ktoś przyszedł do Teresy.
41:08Raczej zaskoczony, że ktoś po nią przyszedł.
41:13Byłeś zazdrosny?
41:16Jasne.
41:20Przyznaj, że kochasz Teresę.
41:23Nie próbuj zaprzeczać, bo dobrze cię znam.
41:28Tak.
41:30Kocham ją.
41:33Ale muszę wczekać, aż skończy studia.
41:38Wtedy z nią porozmawiam i pokroszę, żeby za mnie wyszła.
41:45Wersja polska TVN.
41:47Tekst Michał Marrodan.
41:49Czytał Paweł.
41:50Muszę, że już znać.
41:50Nie ma o tym, że na tym, że jest w cieniu.