- 2 days ago
Category
📺
TVTranscript
00:09Teresa, to co mówiłem w Puerna Baca, to prawda.
00:14Jesteś miłością mojego życia.
00:17Na razie nie mogę dać Ci pierścionka, na który zasługujesz.
00:20Przyjmij ten jako symbol mojej miłości i oddania.
00:23Chcę spędzić z Tobą resztę życia.
00:26Kocham Cię i zawsze będę Cię kochał.
00:28Mariano.
00:39Ja też Cię kocham i nie chcę Cię stracić za nic na świecie.
00:58Słucham, tato.
01:01Martwiłem się o Ciebie. Złapałaś Mariano?
01:04Nie.
01:06Wiem tylko, że nie rozmawiał z profesorem.
01:10Powiedział mi, że nie chce mieć ze mną nic wspólnego.
01:14Widzisz, do czego doprowadziła mama?
01:17Straciłam Mariano, a teraz muszę odzyskać zaufanie profesora.
01:22Od tego zależy moja przyszłość.
01:32Uspokój się.
01:33Są gorsze rzeczy.
01:35O czym Ty mówisz?
01:37Co się stało?
01:38Nastąpił nawrót choroby u Pablita.
01:43Dobrze, że jesteś.
01:44Co z Pablitem?
01:45Doktor Ledesma się nim zajął?
01:47Tak.
01:48Powiedział, że prawa nerka już przed operacją była zbyt obciążona.
01:52I teraz po usunięciu lewej jest jeszcze gorzej.
01:55To logiczne.
01:56Zabrali go na dializę.
01:58Pablito musi poczekać na kolejny zabieg.
02:02Doktor powiedział, że może go nie przeżyć.
02:10Spokojnie.
02:11Pablito jest silny.
02:13Wytrzyma.
02:14Ty też musisz być silna.
02:22Musimy się spotkać.
02:25Chwileczkę.
02:34Teraz nie mogę.
02:35Źle z moim bratem nastąpił nawrót choroby.
02:38Przykro mi, ale musimy porozmawiać.
02:40To pilne.
02:41Będę czekał w swoim mieszkaniu.
02:44Głuchy jesteś?
02:45Nie ruszę się stąd, dopóki mój brat nie odzyska sił.
03:00Co ci jest, Mariano?
03:05Nieważne.
03:11Nie powinnam do ciebie dzwonić.
03:13Pewnie byłeś zajęty.
03:15Nic się nie stało.
03:16I tak nie zamierzałem dziś pracować.
03:18Miałem tylko odstawić taksówkę Johnniemu.
03:21Zamiast być tutaj, mogłeś być z Teresą.
03:25Nic z tego.
03:27Już się nie spotykamy.
03:30Nie mów, że się pokłóciliście.
03:32Tworzycie piękną parę.
03:34Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyście byli razem.
03:36Dlaczego tak mówisz?
03:38Oboje jesteście wolni.
03:40Kochacie się do szaleństwa.
03:42Jestem pewna, że ta kłótnia jest bez znaczenia.
03:45Gdyby to było takie proste.
03:46Jestem pewna, że wszystko się ułoży.
03:49Teresa bardzo cię kocha.
03:51Teresa jest piękną kobietą.
03:53Każdy mężczyzna chciałby z nami być.
03:56Myślisz, że ktoś się koło niej kręci?
03:59Jestem pewny, że ten profesor, u którego pracuję, jest nią zainteresowany.
04:03Nie wierzę.
04:04To poważny człowiek.
04:05Teresa mówiła, że traktuje ją z dystansem.
04:12Luisa?
04:14Już wiem, dlaczego twój brat tak mnie traktuje.
04:18Dlaczego?
04:20Przez moją mamę.
04:22Była u niego rano.
04:24Nie wiem, co mu powiedziała, ale...
04:26Przykro mi.
04:29To straszne, ale ona mi nie ufa.
04:31Nigdy mnie nie kochała.
04:33Własna matka.
04:36Nie wierzę.
04:38Wiesz, co mi kiedyś powiedziała?
04:43Że wolałaby, żebym to ja umarła, a nie Rosita.
04:47Nie Rosita.
04:57Czasami podejmujemy decyzje, od których nie ma odwrotu i żałujemy do końca życia.
05:03To prawda.
05:04Człowiek chciałby coś zmienić, ale już za późno.
05:08Ja nie chcę niczego zmieniać.
05:11Jeśli Teresa woli innego, to, że ktoś się koło niej kręci, niczego nie oznacza.
05:17Teresa kocha tylko ciebie i dobrze o tym wiesz.
05:23Obawiam się, że nie.
05:26To nie była zwykła sprzeczka.
05:29Zerwaliśmy jej ze sobą.
05:31Zerwaliście?
05:32Przykro mi.
05:35Wyobrażam sobie, jak ona się teraz czuje.
05:42Musiałaś źle zrozumieć.
05:44Żadna matka by tak nie powiedziała.
05:48Moja tak.
05:50Mam wrażenie, że nie chcę, bym się rozwijała, studiowała i pracowała tutaj.
05:58Dlatego przyszła do mojego brata?
06:01Tak.
06:02Znalazła idealny pretekst, bym tu nie przychodziła.
06:06Wczoraj, gdy żegnałam się z swoim bratem, był bardzo wzburzony palomą.
06:10Próbowałam go uspokoić, wzięłam go za rękę.
06:15Wiem, Artura mi mówił.
06:17Nie widzę w tym nic złego, to naturalny odruch.
06:21A matka uparła się, że profesor ma złe intencje wobec mnie.
06:27Żadujesz?
06:28Twierdzi, że profesor chce mnie uwieść.
06:34Podczas gdy ja uważam, że twój brat wciąż kocha palomę.
06:38Masz rację.
06:39Co? Tak ci powiedział?
06:43Niezupełnie, ale jego zachowanie o tym świadczy.
06:47Wiesz, gdzie teraz jest?
06:49Gdzie?
06:50Poszedł porozmawiać z palomą.
06:55Muzyka
07:07KONIEC
07:32Nie, to niemożliwe. Co się stało?
07:36Jeśli ona powie profesorowi, o czym rozmawiałyśmy...
07:42Nigdy mi nie powiedziałaś, o czym rozmawiałyście. Czy to może sprawić ból mojemu bratu?
07:54Proszę pani, przyszedł pan Julio.
07:58Cześć, Luisa. Witaj, Teresu.
08:01Cześć. Pójdę popracować, potem pogadamy, na razie.
08:15Arturo, dziękuję, że przyszedłeś. Proszę.
08:30Nie chcę mi się już grać. Chcę wiedzieć, co z moim bratem. Przestań się martwić. Wszystko będzie dobrze.
08:39Chodź, dam ci coś do jedzenia.
08:42Obiecała pani, że będę mógł się pomodlić do Madonny. Chodź.
08:48Pomodlimy się za twojego braciszka i żeby wszystkie nasze problemy się rozwiązały.
09:01Błagam cię, pani, by historia między Teresą, tym profesorem i Marianą się zakończyła.
09:10Prosimy cię też o pomoc dla Pablita, aby szybko wyzdrowiał.
09:18Jestem gotów cię wysłuchać.
09:21Nie patrz tak na mnie. Nie chcę zrobić ci ponownie krzywdy. Wręcz przeciwnie. Szukałam cię, by prosić o wybaczenie.
09:33Jak Pablito, mamo? Lekarze się nim zajęli, bo jego stan się pokorszył. Ale wyzdrowieje. Jak Bóg dał.
09:41Musimy w to wierzyć. Na pewno.
09:46Mariano, nie wiem, czy dziś pojeżdżę taksówką. Chyba zostanę z Pablitem, żeby Esperanza i mama mogły wypocząć.
09:56Spokojnie, zastąpię cię. Przecież miałeś wyjść z Teresą.
10:02Już nie.
10:04Stan Pablita jest stabilny. Za pół godziny go przywiozą. Będzie zdrowy?
10:10Na razie przezwyciężył kryzys, ale potrzebuje wypoczynku. Powinien spać jak najdłużej.
10:21Przeklęta Paloma. Oby Arturo ją odrzucił.
10:45Arturo poszedł spotkać się z tą kobietą. Boję się, że odezwą się stare rany i znów zacznie pić.
10:52Więcej wiary. Arturo jest rozsądnym człowiekiem.
10:56Nie wiem, po co Paloma wróciła.
10:59Zamiast myśleć negatywnie, pomyśl, że może postanowił zamknąć ten rozdział raz na zawsze.
11:04Obyś miał rację.
11:06Więcej wiary.
11:08Jeśli nie, razem będziemy wspierać twojego brata. Zgoda?
11:15Dziękuję, uspokoiłeś mnie.
11:17Dobrze, że do ciebie zadzwoniłam, chociaż zastanawiałam się, czy powinnam.
11:23Dlaczego?
11:24Nie wiem. Nie chciałam ci zawracać głowy. Wręcz przeciwnie.
11:28To znaczy, że masz do mnie zaufanie i szukasz we mnie wsparcia.
11:33To prawda.
11:38Cieszę się, bo...
11:43Kocham cię, Luiso.
11:50Byłam młoda i nie potrafiłam sobie poradzić z presją moich rodziców.
11:55Wiesz, jacy byli.
11:57Postanowili zawieść mnie do Europy.
12:00Spędziliśmy tam wiele lat, ale zawsze marzyłam, żeby się z tobą skontaktować.
12:06Dlaczego tego nie zrobiłaś?
12:08Ze strachu, przed ojcem.
12:12Z czasem wyszłam za mąż, też pod presją ojca.
12:15Ale małżeństwo było nieudane, trwało tylko trzy miesiące.
12:20Nie byłam z nim szczęśliwa.
12:22Potem, przed śmiercią mamy...
12:24Twoja matka nie żyje?
12:26Zmarła kilka miesięcy temu.
12:30Przed śmiercią prosiła mnie o wybaczenie za uleganie ojcu.
12:36Żałowała, że nie potrafiłyśmy się mu postawić.
12:43Powiedziała, że rozłączenie nas było największym błędem mojego ojca.
12:50Kazała mi obiecać, że zacznę nowe życie i przestanę być smutna i zgorzkniałam.
13:01Przepraszam, wzruszyłam się.
13:04Nawet nie wiesz, jak bardzo mi zależy, byś mi wybaczył.
13:16Julio właśnie wyszedł. A ten uśmiech?
13:19No bo...
13:20On mnie pocałował.
13:25Przynajmniej tobie się układa.
13:28Dla mnie to najgorszy dzień w życiu.
13:31Jeśli masz na myśli twoją mamę, to jestem pewna, że się pogodzicie.
13:35Dlaczego nie ufam mnie i profesorowi?
13:43Chociaż...
13:44Może tobie uwierzy.
13:51Tak bardzo chciałam cię zobaczyć, porozmawiać.
13:56Jednocześnie bałam się, że mnie odrzucisz.
13:59Wykrzyczysz w twarz słowa, na które zasługuję.
14:03Myślałem, że gdy cię zobaczę, zrobię coś gorszego.
14:07Aż tak mnie nienawidzisz?
14:09Nienawidzę wspomnień, bólu, który mi zadałaś.
14:12Swojego zgorzknienia.
14:14To był dla mnie straszny okres.
14:20Wiem.
14:25Powinnam wtedy zostać z tobą, by cię wspierać.
14:29Zabrakło mi odwagi.
14:31Było, minęło.
14:32Nieważne.
14:33Czuję się podle, Arturo.
14:36Skrzywdziłam cię.
14:39Wciąż mnie to męczy.
14:43Ale stanąłeś na nogi.
14:46Cieszę się, że jesteś szczęśliwy z Teresą
14:49i wkrótce spodziewacie się dziecka.
15:05Nie chciałaś się ze mną spotkać, więc postanowiłem przyjechać.
15:09Błagam odejdź.
15:10Tu jest moja rodzina.
15:11Mogą nas zobaczyć.
15:11Poczekaj.
15:13Proszę, to dla ciebie.
15:15Niczego nie chcę.
15:16Tyle daję ci co miesiąc.
15:17Weź je.
15:20Nie mogę ich przyjąć, skoro mi nie ufasz.
15:22Dziękuję za pomoc, ale nie.
15:25To nie jest żadna pomoc.
15:27Ustaliliśmy taką kwotę, żebyś nie musiała pracować.
15:30Kiedy zrozumiesz, że jestem z tobą z miłości,
15:33nie dla twoich pieniędzy, udowodnię ci to.
15:35Nie wygłupiaj się.
15:36Niczego nie musisz mi udowadniać.
15:39Swoim postępowaniem dałeś mi odczuć, że tak.
15:43Proszę, weź je.
15:46Nie chcę.
15:47Idzie moja mama.
15:48Weź.
15:49Odejdź, to moja mama.
15:50Proszę.
15:53Kim był ten pan?
15:57Pytał, gdzie jest pracownia rentgenowska.
16:08Dobrze się czujesz?
16:09Tak.
16:11Może trochę nieswojo.
16:15Domyślam się.
16:18Dziękuję, że przyszedłeś mnie wysłuchać.
16:22Chciałabym naprawić krzywdy, które ci wyrządziłam.
16:25Chociaż wiem, że los zesłał ci kogoś lepszego ode mnie.
16:29Jeśli potrzebowałaś tego spotkania, by odzyskać spokój,
16:32to wiedz, że ja też.
16:37Dziękuję.
16:48Dobrze, że jesteś. Tęskniłam za tobą.
16:50Ja mi się zainteresowałam, że to nie jest w Polsce.
16:52Jak w Pariście.
16:56To nie jest raro.
16:58Dziwnie wyglądasz.
16:59Coś się stało?
17:03Jestem zmęczony.
17:05Miałem ciężki dzień.
17:10Pomogę ci się zrelaksować.
17:13Zaraz poczujesz się lepiej.
17:22Aida poprosiła mnie o zgodę na wyjście.
17:26Chyba się nie zgodziłaś.
17:28Oczywiście, że nie.
17:29Powiedziałam, że omówię to z tobą.
17:33Nie teraz.
17:34Aida będzie musiała poczekać z tym do jutra.
17:40Masz rację, kochanie.
17:42Zawołam ją, żeby zjadła z nami kolację.
17:57Co się stało?
17:59Widziałeś się z profesorem?
18:02Spokojnie.
18:03Nic mu nie zrobiłem, jeśli o to chodzi.
18:06Chwała Bogu.
18:09Chociaż mnie korciło.
18:11Nie mów tak.
18:12Ten człowiek jest bardzo wpływowy.
18:14Nie chcę, żeby coś ci się stało.
18:18Spokojnie.
18:21Więcej go nie zobaczę.
18:23Teresa i ja zerwaliśmy.
18:24Co?
18:26Jak to? Dlaczego?
18:29Czyżbym miała rację, że moja córka i on...
18:31Nie.
18:32Proszę się uspokoić.
18:36Zrozumie, to moja córka.
18:38Pani refugio.
18:39Teresa i ja zerwaliśmy, zanim tam pojechałem.
18:43Nie rozmawiałem z tym panem.
18:46Aida nie chce otworzyć.
18:48Pokałam do jej pokoju, ale nie otwieram.
18:59Jak mam się uspokoić?
19:01To moja córka.
19:02Nie chcę, by zeszła na złą drogę.
19:06Wiem, że nikt nie będzie jej kochał jak ty.
19:10Teresa też cię kocha.
19:12Uwielbiam ją.
19:13Ale nie będę się sprzeciwiał jej decyzjom.
19:22Proszę się nie martwić.
19:24Teresa sobie poradzi.
19:27Wątpię, Mariano.
19:29Bardzo wątpię.
19:35Otwórz albo pożałujesz.
19:39Mam klucz.
19:41Pośpiesz się.
19:47Nie ma jej.
19:55Uciekła.
20:00Idź się wykąpać.
20:01Mój mąż zaraz przyjdzie na kolację.
20:14Wiem, że jesteś na mnie zła.
20:16Myślisz, że profesora i mnie coś łączy, dlatego zaprosiłam Luisę.
20:20Dobry wieczór.
20:21Jestem Luisa, siostra mecenasa de la Barrera.
20:24Zapewniam panią, że Teresa mówi prawdę.
20:28Proszę wybaczyć, ale nie było pani, gdy widziałam pani brata i moją córkę razem.
20:33Owszem, ale wiem, co się stało.
20:35Mój brat pokłócił się ze swoją byłą narzeczoną.
20:39Miłością swojego życia, z którą miał wziąć ślub.
20:42Właśnie, Teresa próbowała go tylko uspokoić.
20:45Możesz o to zapytać profesora.
20:47Chociaż teraz jest ze swoją byłą.
20:50Kobietą, której nigdy nie przestał kochać.
20:52Taka jest prawda.
20:54Mój brat nie jest zainteresowany pani córką.
20:57Nic ich nie łączy.
21:03Jak widzisz, nie robiliśmy nic złego.
21:07Może pani zadzwonić do brata.
21:10Mogą państwo z nim porozmawiać.
21:12Nie trzeba.
21:13Ja już rozmawiałam z profesorem.
21:16On też powiedział, że jestem w błędzie, ale ja mu nie uwierzyłam.
21:20Już dobrze, mamo. Wszystko w porządku.
21:27Córeczko, wybacz mi.
21:29Poppełniłam błąd.
21:32Cieszę się, że nadal jesteś porządną dziewczyną.
21:37Proszę usiąść.
21:39Nie trzeba.
21:41Musi pani wiedzieć, że Teresa jest bardzo dobrą dziewczyną.
21:47Wybacz mi, córeczko.
21:49Najgorsze jest to, że ty i Mariano...
21:51Spokojnie.
21:53Wszystko się ułoży.
21:56Już nie będę pracować ani studiować.
21:58Nie mów, że profesor cię zwolnił.
22:00Jeszcze nie, ale zmienił całkowicie swój stosunek do mnie, prawda?
22:05Tak, ale wątpię, czy zerwie umowę, którą z tobą zawarł.
22:09Jesteś bardzo dobra w swojej pracy.
22:12Lubię dopełniać swoich obowiązków.
22:16Twój brat jest bardzo wymagający i narzucił swoje zasady.
22:20Niestety, zachowanie mojej rodziny pozostawia wiele do życzenia.
22:24Miejmy nadzieję, że do niczego nie dojdzie.
22:26Porozmawiam z nim.
22:28Dziękuję, Luiso.
22:30Jestem pani wdzięczna, ale nie trzeba.
22:32Jeśli Teresa nie może studiować na tym drogim uniwersytecie,
22:36wyślemy ją na państwowe.
22:39Uważam, że trzeba Teresę wspierać.
22:42Powinna być pani dumna ze swojej córki.
22:48Jestem pewny, że jest z Paulo.
22:50Też tak myślę.
22:51Zadzwonię do Genofefy.
22:53Może są w jej domu albo wie, gdzie mogą być.
22:56Nigdzie nie dzwoń.
22:57Jadę tam.
22:59Już ja sobie z nimi porozmawiam.
23:01Zwłaszcza z Paulo.
23:03To jego sprawka.
23:08Aida też ponosi wina.
23:10Nie bądź naiwny.
23:25Przestań.
23:25I ciusz.
23:27Nie chcę, żeby twój ojciec nas przyłapał.
23:29Spokojnie.
23:30Powiedział, że ma mnóstwo pracy i późno wróci.
23:33Czy to nie było emocjonujące?
23:36Fakt.
23:37Sprawiłaś mi niespodziankę, zjawiając się w moim pokoju,
23:40ale ty też mógłbyś wpaść do mnie.
23:42Zabronili mi wychodzić, ale nie było mowy o przyjmowaniu gości.
23:47Przemyśl to.
23:50Jutro będę na ciebie czekać.
23:54Pokażę ci swój pokój.
24:14Cześć, tato.
24:18Gdzie byłasz?
24:21Wybacz, tato.
24:22Prosiłam mamę, żeby mi pozwoliła wyjść.
24:24Chciałam kupić podręczniki na uniwerek.
24:26Przestań zmyślać.
24:28Poszłaś spotkać się z Paulo.
24:30Nie pozwalaj sobie na gierki ze mną.
24:34Nie, przysięgam.
24:35Nie widziałam się z Paulo.
24:37Nie kłam.
24:39Aida była ze mną.
24:47Dobrze, że chociaż tyle odzyskaliśmy.
24:49Tak.
24:50Szkoda telewizora, zdążyli go sprzedać.
24:53Kupię ci nowy, spokojnie.
24:54Jasne.
24:56Rozmawiałem dziś z refugio.
24:58Ucieszyła się, gdy powiedziałem, że ty i Teresa zastanawiacie się nad ślubem.
25:02Trochę się pospieszyłeś.
25:04Nie, bo dodałem, że najpierw chcecie skończyć studia.
25:07Teresa i ja zerwaliśmy.
25:09Co takiego?
25:10Wolę o tym nie mówić.
25:11W południe byłeś pełen entuzjazmu.
25:14Kupiłeś jej pierścionek.
25:16Nawet nie zdążyłem jej go dać.
25:24Nie mam go.
25:35Jakie to wymowne.
25:38Tracę pierścionek razem z nią.
25:44Porozmawiajmy.
25:45Nie, tato.
25:45Szkoda czasu.
25:46Problem w tym, że Teresa i ja wybraliśmy różne drogi.
25:50Mamy inne ambicje.
25:52Dlatego zerwaliśmy.
25:57Ty też dostałeś kosza?
26:00Juanita posłała mnie do diabła.
26:02Teresa też cię pogoniła?
26:06Proszę wybaczyć, że wyciągnąłem AIDę z domu.
26:09Wpadłem po listę podręczników na uniwersytet i prosiłem, żeby poszła je kupić ze mną.
26:15Tak?
26:16A gdzie są podręczniki, które kupiliście?
26:20W samochodzie.
26:21Zapomniała się wziąć.
26:22Zaraz przyniosę.
26:24Widzisz?
26:25Mówiłam, że wyszłam kupić podręczniki.
26:29Przestań się czepiać, Paulo.
26:31Wiesz, jak mi na nim zależy.
26:33Jest miłością mojego życia.
26:41Tu są twoje książki i pisma, które kupiłaś, żeby zapełnić czas podczas kary.
26:47Dziękuję, Raul.
26:48I przepraszam za mojego tatę.
26:50To wszystko moja wina, tato, wybacz.
26:53Ugo.
26:55Jest ostrożnie, cały się zabrudziłeś.
26:59Zostaw.
27:00Widać, bardzo mu smakuje.
27:03Teresa była zmartwiona tym nieporozumieniem z moim bratem i tym, co pani myślała.
27:09Z drugiej strony to miłe, że twoi rodzice tak się o ciebie martwią.
27:14Sądzę, że pani i rodzice robią to samo.
27:18Wszyscy rodzice mają obowiązek dbać o swoje dzieci.
27:21Czasami musimy na nie nakrzyczeć, ale zawsze je kochamy.
27:25Chciałabym mieć rodziców przy sobie, niestety.
27:28Straciłam ich, gdy miałam 11 lat.
27:30Przykro mi.
27:32Brakuje mi ich.
27:35Czasami czuję się taka samotna.
27:37Brak mi rodziny.
27:38Pewnie dlatego pokochałam Teresę, jak własną siostrę.
27:43Jestem pani za to wdzięczna.
27:45Dziękuję też za prezenty, które jej pani dała, ale proszę przestać dawać jej tyle rzeczy.
27:54Robię to z prawdziwą przyjemnością.
27:56Wiem, że przez swoją pracę spotyka ludzi takich jak wy.
28:00Nie stać jej na drogie ubrania, ale to nie jest istotne.
28:03Ważne, żeby była dobrym i ubrzciwym człowiekiem.
28:08Mamo, nie zaczynaj.
28:12Proszę pani, mój brat i ja zawsze braliśmy przykład z naszych rodziców.
28:17Wiem, że słabo pani zna Arturo, ale jest dobrym człowiekiem
28:20i zawsze chętnym do bezinteresownej pomocy innym.
28:31Dzięki, że pomogłaś mi spotkać się z Arturo.
28:34Nawet nie wiesz, co czułam, gdy go zobaczyłam.
28:36Omal mi serce nie wyskoczyło.
28:38Był moment, że omal go nie przytuliłam.
28:41Ledwo się powstrzymałam.
28:49Widzę, że jesteś spokojniejsza.
28:52Tak, potrzebowałam tej rozmowy.
28:54To skąd ten smutek?
28:58Wybaczył mi i teraz wiem, że też o mnie myślał.
29:02Zastanawiał się, co się ze mną dzieje.
29:04Gdy się żegnaliśmy, czułam, że nigdy więcej go nie zobaczę.
29:10Posłuchaj.
29:11Musisz myśleć o sobie, stanąć na nogi.
29:14Wybaczył ci, zależało ci na tym.
29:17Teraz wiesz, że u niego wszystko w porządku.
29:21Tak, już nigdy go nie zobaczę, bo ma u swego boku kobietę,
29:25która dała mu szczęście, a już niedługo syna.
29:30Profesorze, co pan tu robi?
29:34Przyszedłem coś wyjaśnić z Teresą.
29:37Chyba wiem, co.
29:39Lepiej, żeby najpierw porozmawiał pan ze mną.
29:44Z tego, co mówisz, twoja sytuacja z Juaną jest inna niż moja z Teresą.
29:48Wcale mnie nie dziwi, że cię pogoniła.
29:50Po co łazisz na jej oczach z Amerykankami?
29:53Mam posłuchać rady twojego ojca i naciskać na Juanitę?
29:56Ja bym tak zrobił.
29:58Tu zrób to samo z Teresą.
30:00Widać, obaj nie mamy innego wyjścia.
30:13Dowiedziałem się, że moja żona złożyła panu wizytę.
30:16Nie powinna.
30:17Chcę pana przeprosić w swoim i jej imieniu.
30:20Moja żona żałuje, że to zrobiła.
30:27Nad czym się zastanawiasz?
30:29Powinieneś porozmawiać z szefem Teresy.
30:32Po co?
30:34Teresa i ja już nie jesteśmy razem.
30:36Jeśli ten typ chce ją zdobyć, nic nie poradzę.
30:40Chociaż wciąż będę się o nią martwił.
30:45To po co zerwaliście?
30:49Już wytłumaczyłem pańskiej żonie, że doszło do nieporozumienia.
30:54Cieszę się, że przyszedł pan wszystko wyjaśnić.
30:57Moja córka będzie mogła spokojnie dla pana pracować.
31:00Proszę profesorze.
31:06Chodźmy do knajpy.
31:08Utopimy smutki w gorzałce.
31:15Spójrz, kto przyszedł. Proszę.
31:20Witaj, dobry wieczór.
31:25Proszę usiąść.
31:27Jak poszło, profesorze, wrócił pan do narzeczonej?
31:34Dobrze, że przyszedłeś, Arturo.
31:36Tłumaczyłam mamie Teresy, że myli się co do ciebie.
31:39Już to sobie wyjaśniliśmy.
31:41Idziemy?
31:44Proszę o wybaczenie, profesorze.
31:46Źle pana osądziłam.
31:49Spokojnie, nic się nie stało.
31:51Zostaną państwo na podwieczorku?
31:52Nie, dziękujemy.
31:55Widzimy się jutro, Teresa.
31:58Do zobaczenia. Było mi miło.
32:00Mnie również.
32:02Dobranoc państwu.
32:04Do widzenia.
32:09Przepraszam, córeczko, tak mi przykro.
32:12Słyszałaś, mamu?
32:13Profesor chce mnie jutro widzieć.
32:15Był bardzo poważny.
32:17Teraz wiesz, że między nami nic nie ma.
32:19Pytanie, czy nadal zechce mi pomagać.
32:22Równie dobrze, może mnie jutro zwolnić.
32:24Dokąd idziesz?
32:28Myślisz, że mam ochotę tu przebywać, skoro własna matka mi nie ufa?
32:34Pytanie, czy na mnie?
32:46Cześć.
32:48Miałaś jeszcze kłopoty z ojcem?
32:49Jestem twoim dłużnikiem.
32:51Uratowałeś mi tyłek.
32:53Starałem się jak mogłem.
32:54Oje, i skąd się tu wziąłeś?
32:56Paulo powiedział, że masz szlaban.
32:58Pomyślałem, że parę pism ci się przyda.
33:02Paolo ci powiedział?
33:05Fajnie.
33:13Mogę nocować u ciebie?
33:17Wiesz, że nie musisz pytać.
33:20Kiedyś często zostawałaś u mnie na noc.
33:24Gdy byłaś mała, spałaś ze mną.
33:27A ty mnie rozpieszczałaś i opowiadałaś, jak twój mąż wprowadził cię w Wielki Świat.
33:33Tak.
33:36Zarekomendował mnie, bym uszyła kilka sukni żonie sekretarza stanu.
33:40To mi otworzyło drzwi do innego świata.
33:46Różniącego się od naszego, bez porównania.
33:49A propos, rozmówiłaś się z Kudbertą?
33:55Różniącego się z Kudbertą.
34:26Dziękuję.
34:30Mariano, napij się ze mną, zapomniesz o troskach.
34:35Nie mogę, będę siedział za kółkiem.
34:41Wiesz co?
34:42Nie gniewaj się, ale przez twoją piosenkę czuję się jeszcze chorzy.
34:50Chyba daruję sobie jazdę taryfą.
34:59Teraz Mariano przestanie mieć wątpliwości co do mnie i profesora.
35:22Czureczko, jeśli szukasz mojej chrzestnej, to właśnie wyszła po pieczywo.
35:26Przyszedłem do ciebie.
35:28Czego chcesz?
35:29Mama zrobiła pyszne śniadanie.
35:31Chcielibyśmy zjeść je razem z tobą.
35:33Tak dawno nie siedzieliśmy przy jednym z tobą.
35:42Jeszcze długo nie zasiądziemy.
35:44Nie zamierzam jeść śniadania z mamą ani dziś, ani kiedykolwiek.
35:48Zamieszkam u mojej matki chrzestnej.
35:52Paryż.
35:56Ładnie urządziłaś swój pokój.
35:59Masz już wszystko czy chcesz byśmy poszli coś kupić?
36:02Nie.
36:03Odkąd tu jesteśmy wciąż robimy zakupy, jemy pyszne rzeczy, spacerujemy, chodzimy po muzeach.
36:12Wciąż będziemy to robić.
36:15Chodźmy na spacer.
36:16Stawiam kolację, chcesz?
36:18Za chwilę.
36:18Skoro mamy już internet, wyślę maila do Teresy.
36:22Nie chcę, bym myślała, że o niej zapomniałam.
36:27Co raczej niemożliwe.
36:30Fakt.
36:32Mogę się podłączyć?
36:33Jasne.
36:34Głupie pytanie.
36:35Czuj się jak u siebie w domu.
36:36Możesz robić co chcesz.
36:39Dzięki.
36:41Chcę sprawdzić swoją pocztę.
36:44Cieszę się, że załatwiłaś internet.
36:47Już nie musisz wydawać pieniędzy w kafejkach internetowych.
36:51Przy okazji oszczędzisz czas.
36:55Zrobiłaś mi super prezent.
36:59Wiesz, że dla Ciebie zrobię wszystko.
37:01Mam tylko Ciebie.
37:07Ja też bardzo Cię kocham.
37:09Dzięki, że mnie wspierasz w trudnych chwilach.
37:12Kto wie, czy będę mogła studiować.
37:16Dlaczego tak mówisz?
37:17Nie wiem, czy po tym, co zrobiła mama,
37:19profesor zechce opłacić moje studia.
37:22Wszystko zostało wyjaśnione.
37:25Wyjaśniło się, że mama zrobiła błąd, oceniając mnie i profesora.
37:28Pytanie, czy on mi to wybaczy.
37:31Ubierz się elegancko, wymaluj i idź do pracy, jakby nigdy nic.
37:36Myślisz?
37:38Jasne.
37:39Staniesz przed profesorem pewną siebie.
37:41Przekonana, że wciąż dla niego pracujesz,
37:44a on nadal będzie płacił za Twoje studia.
37:47Jeśli odmówi, znajdziesz sposób, żeby go przekonać.
37:53Jeśli mi się uda.
37:55Profesor jest na mnie zły.
38:02Aurora do mnie napisała.
38:04Pokaż.
38:05Odpowie mi.
38:07Fajnie, że piszesz.
38:12Jak Paryż.
38:14Wspaniały.
38:18Zazdroszczę Ci.
38:21Co z Pablitem?
38:23Jest po operacji, wszystko dobrze.
38:31Ucałuj go ode mnie.
38:37Poznałaś jakichś chłopaków?
38:42Tylko syna kumpla mojego ojca.
38:47Nic na dwa razy.
38:49A Ty?
38:53Wciąż jesteś szczęśliwa z Mariano?
38:56Mariano.
39:00Oczywiście.
39:10Oboje wiemy, że to miłość na całe życie.
39:20Oboje.
39:35Musi być.
39:39Skąd ten pośpiech z pracowaniem mundurka?
39:42Chcę, żeby był gotowy.
39:44Miałeś zacząć dopiero jutro. Coś się zmieniło?
39:47Nie. Zaczynam pracę jutro, ale chcę mieć wszystko gotowe.
39:53Więc się pospiesz.
39:55Masz iść do szpitala, żeby Johnny mógł wrócić do warsztatu.
39:59Dobrze, mamo.
40:08Witaj, kochanie. Co u twojego braciszka?
40:13Dobrze, kryzys chyba minął.
40:16Cieszę się, bo musimy się spotkać.
40:18Wczoraj nie omówiliśmy wszystkiego.
40:21Po co chcesz mnie widzieć, skoro mi nie ufasz?
40:24To nie tak. Po prostu jestem zazdrosny.
40:30Musimy porozmawiać osobiście.
40:32Spotkajmy się w naszym gniazdku.
40:36Chodźmy na chwilę.
40:40Jasne.
40:43Tak?
40:45Ewy nie było. Mogę wejść?
40:48Oczywiście.
40:51Co u ciebie?
40:56Średnio.
40:57Usiądź proszę.
41:01Byłam w pobliżu i postanowiłam wpaść,
41:04bo mam do ciebie sprawy.
41:07Doskonale.
41:09Porozmawiajmy o naszych dzieciach.
41:12Aida ma zakaz wychodzenia z domu, a wczoraj uciekła.
41:16Nie bądź taki surowy.
41:17Popełniłeś błąd postępując tak.
41:22Biedactwo zrobiła to z miłości.
41:26Wszyscy popełniamy wtedy szaleństwa.
41:29Pamiętasz, co my wyprawialiśmy?
41:31Nie mówimy o nas, lecz o naszych dzieciach.
41:34Przecież minęło tyle lat.
41:39Nic się nie zmieniłeś, koteczku.
41:42Dlaczego tak uważasz?
41:45Mam ci opowiedzieć o niejakiej esperansie?
41:51Dobrze, że jesteś.
41:52Coś się stało?
41:56Muszę ci coś powiedzieć.
41:59Zrobiłam błąd, źle oceniając profesora i moją córkę.
42:02Jak to?
42:03Pomyliłam się.
42:04Ma narzeczoną, z którą planuje ślub.
42:07On i Teresa nie zrobili nic złego.
42:17Wersja polska TVN.
42:19Tekst Michał Marlodan.
42:20Czytał Paweł Straszywski.
42:28Wersja polska TVN.