00:15KURWA! Żygmunt zaczekaj! Nikt nas nie goni! Dlaczego spierdalamy?
00:24Bożydar, idioto! Jest za piętnaście dwudziesta trzecia! Zaraz zamykają manopolowy!
00:30O cholera gazu!
00:36Zdechnięta. Raczej zagryziona. Trzecia w tym tygodniu.
00:39Szefie, jak myślisz, co to było? Chyba krowa, ale głowy nie dam. Nie jestem ze wsi.
00:44Krowa, krowa. Ale nie. Co to było, co zagryzło tą krowę? Na moje oko. To nie wiem. Może...
00:53O kurwa, krowołak!
00:57Sorry, za bardzo się rusza.
00:59Niech pan mi odda pukawkę, bo zaraz zginiemy.
01:06Ech, Marcinek, Marcinek. Gdybyś ty jeszcze się tak samo do łopaty rwał, to byśmy już milionerami byli. Dorabiamy też na
01:14budowach.
01:15Człowieku, prawie odstrzeliłeś mi nogę.
01:17Do wesela się za goj. Zresztą lepsza dziurawa noga niż odgryziony łeb. Mamy do czynienia z wilkołakiem.
01:24Z rakiem, kurwa, jak to boli.
01:27Ej, napletnik! Musisz się tak wydzielać po nocy?
01:32A gówno cię obchodzi buła, co ja na swojej posesji robię.
01:36A rób co chcesz, tylko po cichu. A nie, mordę wydzielasz na całowieść i mi kury budzisz. A potem się
01:42nie chcą nieść. Ty wiesz od której taki ptak staje? O 4.30!
01:46Trzy godziny do pobudki zostały.
01:49To nie wina hałasu, tylko klatek. Pozamykał zwierzęta w więzieniu na dozywocie i się dziwi, że mu się nie niosą.
01:55Ty lepiej pilnuj swojego nosa złamasie, bo cię zaraz trzeci raz podpierdolę w mleczarni, że mleko z wodą rozrabiasz.
02:01Patrzcie teraz. Żebym ja nie podpierdolił twojej babie, kto mnie co wieczór wyciąga do garażu na chlanie?
02:10Pas.
02:12Jaki pan to nasz głupi. Ja blefowałem z tą żoną. Przecież to sobie bym w kolano strzelił, jakbym se do
02:17darmowego źródełka dostęp zlikwidował.
02:19Chłop bez wódy wytrzyma max kilka dni.
02:22Chłop bez wódy wytrzyma max kilka dni. A my nie pijemy od przedwczoraj, bo piwo się nie liczy.
02:29Zygmunt, dlaczego tak wolno biegłeś? Przez ciebie się spóźniliśmy.
02:33Gdybym se nie przypomniał, że zamykają o jedenastej, to w ogóle byśmy tam nie szli.
02:37Dobra, przynajmniej miecha podjemy. O kurwa ci tu co?
02:40Szefi, wróci!
02:42Co ty nie powiesz?
02:50Odwróć!
02:53Kurwa macz! Przebrała siemiarka! Donoś sobie ubeku, że chlej, ale kury mają mieć spokój! Kurwa macz ci to ma być,
03:01okurku!
03:05O ty! Co zrobiłeś Grzesiowi? Zabij je!
03:14Wam też nie przepuszczę!
03:18Otwierać po wywarze drzwi!
03:22No trudno, sami tego chcieliście.
03:27Jebs, byka!
03:29O Jezu!
03:31Bazydar, chodź, pomóż mi, bo samemu to mi zejdzie do rana z tymi kurami!
03:36Zło! Zabić! Zadreptać!
03:40Ale jaja! Czekaj, już lecę! A z wami policzę się za chwilę!
03:47Szefie, ciekawe jak to jest. Jak normalna krowa daje mleko, nie? To co daje krowołak?
03:53Gówno!
03:54No jak? Aha, że taka rzadziutka sraka leci z tych cycków. No ale wtedy to chyba nie by był krowołak,
04:01tylko krowokał.
04:02Marcinek, ty się lepiej skup i pomyśl jak wykończyć wilkołaki. Mamy je teraz jak gołębia na dachu.
04:08Za stadołą widziałem kombajn.
04:12Kombajn, kombajn.
04:14Ty to masz łyb!
04:19Auuu! Coś się stało? Nie, czemu? No że au. Nie, no tak chciałem zabić. A, to musisz tak bardziej jak
04:26pies, tak...
04:30Cie, cie, cie, cie, cie! Co? Słyszysz to?
04:34Słyszysz, słychał, słychał!
04:35Eksorcysta za niecałe trzysta, dokładnie za dwie stówy...
04:39Ziggi mają skuter do ataku!
04:43To jest kombajn idiotaa!
04:46Aaaa!
04:50Aaaa!
04:51Aaaa!
04:54Aaaa!
04:55Aaaa!
04:56Aaaa!
04:57Marcinek, zzuć go w pizdu, bo nie widzę gdzie jadę!
05:02Mma?
05:03Proszę bardzo, jestem niezły w te klocki!
05:09O ty lamerze, czy tu jest?
05:11W takim razie ja też!
05:13Aaaa!
05:14O cholera!
05:25No to ten, załatwiony!
05:27Nie przyzwyczaję się, nie twoje!
05:29Przynajmniej wiem jak jej używać!
05:31Takich obsiur jesteś?
05:32To jutro też będziesz miał okazję się wykazać!
05:40Ach, tak będzie szybciej!
05:44Ty, Cinek!
05:45Jak ci tak dobrze kopanie idzie, to kopsnij się po browar, bo ten mi się skończył!
05:54Jak to jest?
05:55Ja walę browary, a ty się nawaliłeś!
05:59Co robisz?
06:00I ten?
06:02To ja skończę po to piwo!
06:06Ja mu wtedy mówię!
06:08Ze mną się ile pijesz?
06:10A ten z lustra wstaje łapie za butelkę i...
06:24Co to jest?
06:26Co się ze mną dzieje?
06:29I nie.
06:30I nie.
06:30I nie.
06:30I nie.
06:39I nie.
06:57I nie.
07:03A powiedzcie mi Marcinki, gdzie jest moje butelka z bimbrem?
07:10A ty kutwona szefa? Rękę podnosisz? Teraz ci pokażę!
07:15Zara, dlaczego ty masz takie wielkie usy?
07:18Od słuchania tego twojego ciągłego bluzgania na mnie!
07:21A od czego masz takie wielkie łapy?
07:24Od łopaty wyzyskiwaczu jeden!
07:26A zęby? Takie dziwne?
07:28Gówno cię obchodzi, mój krzywy zgrist!
07:30Płać normalnie, to będzie mnie stać na aparat!
07:33A bo wiesz co? Pieprzyć to! Wolę cię zezleć!
07:45Czyli Marcinek dał się upierdolić!
07:49Dobra, piwerko, góra dwa, żeby postawić się na nogi i do roboty!
07:55Zostało niewiele czasu!
08:00Przecież ja cię nawet nie lubię!
08:02Niby czemu mam ci pomagać?
08:04Nie mi, tylko chłopakowi!
08:06O matko! Niech uchaj tak na mnie, bo od samego oddechu się uchleję!
08:10Decyduj się, czas ucieka!
08:12Abo zrobisz te swoje kościelne mambo-dżambo, albo ja będę musiał go sprzątnąć, zanim on kogoś zabije!
08:18W takim stanie to możesz co najwyżej zabić nudę!
08:22Dobra, po kolei!
08:23Chłopak miał szczęście!
08:26Jeżeli wilkołak cię zezre, jesteś zeżarty!
08:29Ale jeżeli zostaniesz tylko dziabnięty, żyjesz, ale w czasie pełni sam zmienisz się w bestię!
08:37Muszę odczynić obrzęd w ciągu pierwszej nocy od przemiany, czyli mamy czas tylko do rana!
08:42Aha, a następnym razem zamiast wspinać się po parapetach i wywalać okno, użyj windy i drzwi, będzie szybciej!
08:48Sorry, ale nie miej pretensji do mnie, tylko do czarodziejki gorzałki!
08:58Ty, Nathan! Może i faktycznie jestem troszeczkę zrobiony, ale co nieco kontaktuję! Jedziemy w przeciwną stronę!
09:06A po co mamy jechać na budowę? Stamtąd uciek, czyli jest gdzieś indziej!
09:11No niby tak, tylko gdzie go będziemy szukać?
09:14Nie będziemy szukać!
09:16Jak to?
09:17Większość początkujących, czyli niedoświadczonych wilkołaków, pierwszy nocny wypad kończył chycla w klatce!
09:25To gdzie jedziemy?
09:31Panie, ja tu jestem dozorcą, tylko nic nie mogę wydać!
09:34Przejdź pan po weekendzie!
09:36Po weekendzie?
09:37Kamilek ma urodziny jutro!
09:38A co mnie to interesuje?
09:39Panie, obiecałem psa i słowa zamierzam dotrzymać!
09:42To jak?
09:43Dogadamy się jakoś?
09:44Nie no!
09:45Nikt nie mówił, że się nie dogadamy!
09:47No mam tu takiego jednego pieska, co przed chwilą przyjechał, jeszcze go do komputera nie wpisali, bo w nocy tylko
09:51ja tu jestem!
09:53Chodź pan ze mną!
09:54A nie ma nic mniejszego?
09:56Miał być strzeniaczek!
09:57Panie, decyduj się, pan bierzesz albo nie bierzesz, mnie wszystko jedno, ale kasy już nie oddam!
10:02I szybko, bo jeszcze muszę przechlać te dwie dychi przed końcem dyżuru!
10:06No dobra, pies jest pies!
10:08Chodź duwawik!
10:10NIE!
10:11Nie otwieraj klatki!
10:12Co, też chcę cię pieska?
10:14Nie ma, byłem pierwszy!
Comments