Skip to playerSkip to main content
  • 3 days ago
Transcript
00:05KONIEC
00:44KONIEC
01:13KONIEC
01:30KONIEC
01:31KONIEC
01:36KONIEC
01:57KONIEC
02:00Witam, ksiądz pan Kracy
02:02Słucham? Jaki pan?
02:04Kracy, takie imię pan Kracy tam
02:06Pozwoli pan, że przejdę od razu do rzeczy, bo się ciepło zrobiło
02:09I zaraz się znowu zacznie
02:11Zdrowię
02:13No ale co? Co się zacznie?
02:15Po kolei
02:16Cmentarzyk w Grójcu zawsze był spokojny
02:19Nieboszczyki leżały grzecznie
02:21I tylko raz na jakiś czas, któryś wyszedł rozprostować kości
02:24I ja to nastraszył grabarza
02:26A to chryzantemy zjeżdża z grobów
02:28Nic szczególnego
02:29Na każdym cmentarzu to norma
02:31Wszystko zmieniło się
02:33Gdy pochowaliśmy kilka lat temu na cmentarzu starego kolki
02:37Kolka chlał całe życie
02:39Ale nie było to zwykłe chlanie
02:42Zdrowię
02:44Było to chlanie, można powiedzieć, przemysłowe
02:48Tankował dzień w dzień
02:50Od świtu do świtu
02:53W końcu organizm nie wytrzymał
02:55I kolka kopnął w kalendarz
02:58Ale nawet śmierć nie zmniejszyła jego apetytu na wódę
03:02Teraz święto zmarłych kolka wyłazi z grobu pod postacią zombie
03:06I świętuje
03:08Z roku na rok impreza jest coraz dłuższa
03:11Na początku była to jedna noc
03:12Rok później trzy
03:14A ostatnio było już tydzień chlania
03:17Przebiewa też imprezowiczów
03:18Szacuje, że w tym roku będzie ich kilkudziesięciu
03:21Już pali licho
03:22Gdyby pili tylko na cmentarzu
03:23To bym go zamknął na tydzień i cześć
03:25Ale to diabetstwo rozłazi się po miasteczku w poszukiwaniu procentów
03:29I demoluje wszystko gorzej niż pianik i bale po przegranym meczu
03:35Nie ma czasu do stracenia
03:37Zaczęło się
03:38No dobra, ale chyba tak tego nie zostawimy
03:41Oczywiście, że nie
03:42Niedokończony flakon przynosi pecha
03:45A ten nam dzisiaj nie jest potrzebny
03:50Ambroży
03:53Ambroś
03:54Nie no, kurwa, wchodzę
03:56Czego mieliśmy stać na czatach, no?
03:57No, ale ile można jedną flaskę wynosić
04:00Pewnie sam wychlał w środku
04:02A my stoimy jak te poranne sztyce
04:04A nie, czekaj
04:04Idzie
04:05No i co?
04:06Nie przyniosę?
04:08Załatwiłem
04:08To piję pierwszy
04:10No to
04:11Na flasunek dobry trunek
04:14A kurwa
04:14Takie toasty to sto lat temu były modne
04:17Co wy tam wiecie, sztyle?
04:20Ach
04:20No jak, jak?
04:22Wszystko przeleciało, zmarnowałeś tylko
04:24Nic nie zmarnowałem
04:25Rzecz się dzieje w rozumie
04:28O
04:28Już mi trochę zasumiało w głowie
04:30To przeciąg w tym pustym łubie, sumie, a nie wódka
04:34Czekajcie, mam pomysł
04:36Eee, heee
04:37Co?
04:38Kurwa, teraz pij
04:45Kurwa, kretynie, przecież to tak jakby ci ambrożyna szczał do gęby
04:49Co ty gadasz, przecież to się przelało przez niego, a nie szczał
04:52Ambroży szczałeś?
04:53No trochę
04:54Co? Jak cię zaraz piznę w tą pustą czachę, to ci się odechcę, głupich żartów
04:59Jeżeli chcesz go piznąć, to radzę się pospieszyć
05:02Wesołego święta zmarłych
05:06O kurde, co zrobiłeś ambrożemu, diable?
05:09Był mi winny 15 zeta
05:12Co to jest? 15 zeta, mi wisiał dwie paczki wicko
05:15W palenie schodzi, ale kulka z dwururki schodzi bardziej
05:23No
05:25Teraz to już przesadziłeś?
05:28O cholera, wiedziałem, że z niego taki specjalista jak ze mnie Jarosz
05:31Taki jesteś kozak? Spróbuj się z kimś, kto zna bok
05:37W boksie nie ma dusenia
05:39No to trzech z głowy
05:41Jeszcze tylko kilkudziesięciu
05:43Niedobrze, powoli kończy mi się amunicja
05:46Co? Przecież mówiłem, że będzie tego sporo
05:48Ile masz jeszcze nabojów?
05:53Jeden
05:54Jeeha! Służbawy bus! Służbawę paliwo dajesz malinę!
06:03Ale jebnęliśmy
06:04O matko krzychu, co tu tak zawiedza?
06:07Zesrałeś się
06:08Tak, a co?
06:09A to!
06:11Kurwa mać!
06:12No nie żartuj z takiej odległości
06:14Zdarza się nawet najlepszym
06:16A że jestem najlepszy, to zdarza mi się ciągle koniec amunicji
06:20Uff, opiekło się nam
06:21Skoro już mowa o piekle, to...
06:26Zapraszam!
06:27Ścierwo!
06:28Spróbuj się z kimś, kto zna boks
06:32Co oni kurwa z tym boksem?
06:35Kolka
06:36Dobrze z niego to zamieszanie
06:38Janusz!
06:40Podtrzymaj mi piwo
06:43Gardę trzyma się wyżej
06:57Buuu!
07:00Buuu!
07:02Wuhuuu!
07:03Jeehaaa!
07:04Imprezka jeszcze trwale
07:06Skoro prowodyr został wyeliminowany
07:08To inni niedługo skończą
07:10Wrócą do grobów i więcej nie wyjdą
07:12Kamień z serca
07:13Nie wiem jak się odwdzięczę
07:15Sytuacja opanowana
07:17No to tradycyjnie
07:18Należy się dwie...
07:20Ahohohoho!
07:22Myślałeś, że zrobisz mi krzywdę takim czymś?
07:25Większe kamienie mam w nerkach!
07:27I potrafię je wyszczeć!
07:29A propos!
07:29Dla ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta!
07:35Dobra!
07:36Chuj wam w dupy!
07:37Idę się napić!
07:39Niedobrze
07:39Od tej ilości alkoholu z zombiaka
07:42Zmienił się w wudołaka
07:45Praktycznie nie da się go pokonać
07:47To może przynajmniej załatwić innych
07:49To nie ma sensu
07:50Załatwimy jednego
07:51A na jego miejscu pojawia się trzech następnych
07:53Dzisiaj trzeba im odpuścić
07:55Niech sobie balują
07:56Ale jutro żeby nie wyleźli
07:58Trzeba usadzić prowodyra
08:00Kolkę?
08:01No mówię właśnie
08:01Musimy jego grób wypełnić wódą
08:03Potem zwabić go żeby wrócił na miejsce
08:06I zamknąć w pizdu
08:08Nie będzie miał po co wyłażyć jak wódę będzie miał na miejscu nie?
08:11Ale skąd my weźmiemy tyle gorzały?
08:13To już twój problem
08:14Cześć czere
08:15Mam
08:19Możesz mi powiedzieć wreszcie dokąd idziemy?
08:22Mogę
08:23To może łaskawie powiesz
08:26No dobra
08:26Ale o tym czego się zaraz dowiesz
08:29Nikomu ani słowa
08:30To tajemnica
08:32W lesie jest ukryta tajna bimbrownia
08:35Nikt nie wie o jej istnieniu
08:37Nikt oprócz starego Sychy i mnie
08:40Sycha przyszedł kiedyś do spowiedzi kompletnie nawalony
08:44I wszystko mi wyśpiewał jak na spowiedzi
08:46To tutaj
08:51Trafić z takiej odległości?
08:53Nieźle
08:54Celowałem w łeb
08:55I to twój
08:56Wypadź stąd
08:57Bo następnym razem nie chybie
08:59O
09:00Sycha teraz to przeholowałeś
09:02Na bimbrownie przymknąłem oko
09:04I trzymałem gębę na kłódkę
09:06Ale żeby tak strzelać do ludzi
09:08To już jest gruba przesada
09:10Ksiądz pan kraczy?
09:11O cholera ksiądz wybaczy nie poznałem po ciemku
09:14Kurcze mladę ręka krwawi na pogotowie
09:17To szyć trzeba
09:18Tylko niech miesiąc nie wyda że to ja strzelałem po pijaku
09:21Bo jak jeszcze tą bimbrownię doliczą
09:23To spierdla nie wujdę przed osiemdziesiątką
09:25Jest tylko jedna rzecz która mnie powstrzyma przed pójściem na policję
09:29Jaka?
09:30Zrobię wszystko
09:31Dokładnie
09:32To pięćset rzeczy
09:34Czyli pięćset butelek twojego samogonu
09:37No pewnie już
09:38Ty co?
09:39Jak pięćset przecież to majątek
09:42Wolisz pierdel?
09:47Gotowe
09:48Lepszego samogonu w Polsce nie znajdziesz
09:50A my pięćset litrów ładujemy do piachu
09:53Pójdziemy za to do piekła jak nic
09:55Ty sobie piekło już dawno załatwiłeś sycha
09:57Co teraz?
09:58Teraz musimy zwad...
10:00A co tu się w moim grobie od Janie Pawla?
10:04Tratatatatatatatatatatatatatatatatatatat!
10:08Eee...
10:09Fila!
10:10A co to za buteleczki?
10:13Hyhyhy...
10:14Czy to jest to co myślę?
10:17Aaaa...
10:18Nie wiedze...
10:19Bimbelek...
10:20A więc tak wygląda niebo
10:22Noo...
10:23Wiedziałem że kiedyś tu trafię
10:25I hopla no trumienki
10:27Koledzy, czy ktoś mi może zamknąć grób?
10:35Książę, pan klacy!
10:37Gotowy, to był ostatni.
10:38No to fajnie, panie Rysiu.
10:40Zadzwoni, jak ktoś kopnie w kalendarz.
10:42Do widzenia.
10:43To ile będzie za tą robotę?
10:44Tak jak mówiłem, dwie stowy.
10:46Ile?
10:47No, z fakturą by było jeszcze drożej.
10:52O cholera, o co mu chodzi?
10:54Dlaczego wyszedł?
10:55Ty, Kolka, co jest kurwa?
10:58Zapas wody na dwa lata dostałeś jeszcze ci mało?
11:02A slugi?
Comments

Recommended