Skip to playerSkip to main content
  • 2 weeks ago
M jak miłość - odcinek 1921 - Poniedziałek 30 marca - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1915 Przyjaciółki 313 314 315 Na dobre i na złe 984 985 983 986 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki M jak miłość - odcinek 1920 - Wtorek 24 marca - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1915 Przyjaciółki 313 314 315 Na dobre i na złe 984 985 983 986 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki
Transcript
00:00Na na na na na na na na na na na na na na na na na na
00:05Starasz się jak ja, by noc była cicha
00:10Budzisz się i znika czar
00:16Co przyniesie dzień i na wiele pytań
00:21Odpowiedzi nie szukaj sam
00:24M jak miłość
00:29Krew i wino, nagły blask
00:33Gdy kochasz pierwszy raz
00:36M jak miłość
00:40Serca siła, którą masz
00:44Na zły i dobry czas
01:05W sercu Marii pojawiło się wyraźne, niepokojące ukłucie
01:11Mam czuć się zazdrosna?
01:13A co taka młoda, piękna, atrakcyjna dziewczyna mogłaby widzieć
01:16W takim starym pierniku jak ja
01:18A może zostaniesz na kolacji?
01:21Włoska kuchnia, powiadasz?
01:24Uwielbiam
01:28Stęskniłam się za tobą, wiesz?
01:32Czy Marii uda się wygrać z piękną rywalką
01:35I zatrzymać męża przy sobie?
01:57Wiem, że ciebie to będzie Karli, ale już
01:59Brzmi
02:08Zaspałam
02:09O, cześć
02:10Cześć, dziękuję ci, że się nim zajęłaś
02:16Zrobię sobie kawę
02:17A potem się z tobą pobawię
02:19Co?
02:25Ojej, jestem tak zmęczona
02:29Artur wrócił
02:30Późno obudził mnie, a potem
02:32Nie mogłam zasnąć
02:34A to jakieś wezwanie do pacjenta?
02:37Nie, nie
02:38U Janny w domu była awaria
02:41Jak to w niedzielę, nie mogła wezwać hydraulika
02:44Aha
02:45I wezwała internistę
02:56Marysiu
02:58Usiądź
03:00Obudź się
03:02A ja zrobię ci kawę
03:04Dobro?
03:17Obudź się
03:18O, cześć
03:19Obudź się
03:22Envelope
03:25Zrobię
03:27Zrobię
03:28Obudź się
03:39Podob
03:41Obudź się
03:41Po
03:41Po
03:41Zrobię
03:44Zrobię
03:45B解
04:14Zdjęcia i montaż
04:26Z okazji urodzin odbierz rabat 5% na wybrane suplementy
04:32Wszystkiego najlepszego
04:36Cześć
04:36Cześć kochanie
04:38Cześć
04:39O kto to jest taki głodny
04:41Widzisz u nas po staremu
04:42Mały szaleje po nocach
04:44A babcia teraz szaleje z przetworami z dyni
04:46Ale ty zmizerniałaś
04:49Jak ty się odżywiasz?
04:51Wszystko w porządku?
04:53Tak, tak
04:53No trochę tęsknię za domem
04:55I za domową kuchnią
04:57A dzisiaj będą gołąbki
04:59Przyjedź
05:00Jak tylko skończę ten przeklęty artykuł to biorę u teatry kilka dni wolnego i przyjadę do ciebie na weekend z
05:08przysmakami z domu
05:11Dobra deal
05:12Ja się zbieram do szkoły
05:15Także pa wszystkim
05:16Pa kochani
05:30A jak będziesz w garażu przynieś mi skrzynkę z pustymi słoikami, dobrze?
05:35A potem zerkniesz na mój artykuł, bo po prostu się kompletnie pogubiłam
05:39Straciłam jakiś taki dystans
05:40Oczywiście tak
05:41Super, pa
05:50No to po kolei
05:53Tak
05:59No i co? Podenerwujesz się?
06:04No to normalne pierwszego dnia w nowej szkole
06:07Ale na pewno jeszcze dziś poznasz kogoś fajnego
06:11No, jedną koleżankę już masz, Hanie
06:15No, super
06:17No to co, jak już nie jesz to ruszamy za pięć minut, ok?
06:23Dziękuję, nie trzeba było
06:25Nie mam siedmiu lat
06:38Nie za bardzo go nie ańczysz
06:46Wiesz, to już jest...
06:52To jest duży chłopak
06:53Wiesz, co ja robiłem w ósmej klasie?
07:01Musiałem już dbać sam o siebie
07:04A ty mu robisz ciastajeczka do szkoły
07:10No ale to jest chłopiec
07:12Który nigdy nie dostał takiej opieki, na jaką zasługuje dziecko
07:21A ja dostanę to ciasteczko
07:27Proszę
07:30Dzień dobry, zapraszam do środka
07:32Mama już wstała, dzień dobry
07:33Ale my do ciebie
07:34Chcieliśmy ci bardzo, bardzo serdecznie podziękować
07:37Za uratowanie mi życia
07:38Rozumiem, antybiotyki zadziałały, tak?
07:40Jak marzenie
07:41I w związku z tym chcielibyśmy Ciebie i Marysię dzisiaj zaprosić do nas na kolację
07:46Świetny pomysł, ale może innym razem, dobrze?
07:49To się tak zawsze mówi, a potem nie ma czasu
07:51A ja byłam dzisiaj na targu rano
07:55Zrobię czerninę, zawsze mi wychodzi taka pyszna
07:57Nie wątpię, nie wątpię
08:00A urodziny dzisiaj ma
08:01A my sami rozumiecie, że...
08:03Dajmy w szorcie
08:04No tak, to oczywiście
08:06Dziękuję, ślicie
08:07Bardzo dziękuję, ale przepraszam was bardzo
08:08Ja muszę już...
08:09No do pracy muszę lecieć, tak?
08:11Dzięki!
08:15Boże, jaki wstyd
08:16A my tak z pustymi rękami
08:18Zosienkaże, skąd mogliśmy wiedzieć, no?
08:21To co, wstąpimy do Wasienki na kartkę?
08:22Umowy nie ma jeszcze
08:24Nie wszystko stracone, ale mamy bardzo mało czasu
08:27Niech wszyscy widzą, że Żakowie mają szeroki gest
08:31No już!
08:32Lecimy!
08:43Odprowadzić cię?
08:47Spokojnie!
08:48Żartowałam!
08:50Leć!
08:51Powodzenia!
08:55Pa!
08:56Pa!
08:57Pa!
08:58Pa!
09:05Po!
09:15Po!
09:17Po!
09:17Po!
09:20Po!
09:21Po!
09:22Po!
09:29Po!
09:30Po!
09:30Po!
09:31Po!
09:32Po!
09:38Po!
09:40Po!
09:41Po!
09:43Po!
09:44Po!
09:45Po!
09:46Po!
09:46Po!
09:46Po!
09:50Po!
09:50Po!
09:52Po!
09:55Po!
09:56Co ty wiedziałaś, że mam dzisiaj urodziny?
10:00Nie wiedziałam. Chciałam ci podziękować za tę pomoc, za warią.
10:05Sama bym tego nie ogarnęła.
10:08W takim razie wszystkiego najlepszego.
10:16Dzięki.
10:24Słuchaj, no akurat mam okienko.
10:27To może napijesz się ze mną w rodzinowej kawy?
10:31Tak, pewnie.
10:36No i okazało się, że piec też jest do wymiany.
10:40Kuzynka poprosiła mnie, żebym się tym zajęła, więc dzisiaj pojedę do Gródka
10:43i może w sklepie pomogą mi wybrać.
10:46Może pojadę z tobą.
10:48Trochę się na tym znam.
10:50Nie no, przecież masz urodziny.
10:52Pewnie wieczorem imprezę.
10:55To pojedziemy jutro.
10:58A co do imprezy, to...
11:01Jesteś pierwszą osobą, która mi złożyła.
11:04Życzenia.
11:09O, przepraszam cię.
11:11O, córka, słuchaj, jest nadzieja, jest nadzieja.
11:14No, cześć kochanie.
11:17Hej tato, ja tylko na chwilę, bo pewnie jesteś w pracy.
11:20Słuchaj, no dla ciebie zawsze mam czas.
11:24Słuchaj tato, a mógłbyś przelać mi trochę kasy?
11:27Niedługo jedziemy na wycieczkę i mam trochę wydatków, no sam rozumiesz.
11:32Basia, zadzwonię do ciebie za chwilę dobrze i wtedy porozmawiamy o tym twoim budżecie.
11:38No, teraz nie mogę.
11:40No, pa.
11:43Niestety.
11:47A może po prostu już jestem za stary i oni uznali, że tak to w niej będzie przemiększyć ten dzień.
11:51Daj spokój.
11:53No co, na czasu nie oszukasz.
11:54No, akurat w twoim przypadku to upływ czasu nie ma najmniejszego znaczenia.
11:58Daj spokojnie.
12:03Hej tato.
12:05O, cześć.
12:08Tak.
12:11Przyjmujesz ci się, bo zainstalowałam się u ciebie w kabinecie.
12:15Mnie drukarka wysiadła.
12:17Jasne, nie ma problemu.
12:19Ja i tak wpadłam tylko na chwilę, więc...
12:22Tak, już się zbieram.
12:27Do zobaczenia.
12:28No, cześć, cześć.
12:29Cześć.
12:39Ej nowy, podaj.
12:41No weź.
12:43Mógłbyś się ruszyć, brakuje nam jednego do drużyny.
12:47Mam zwolnienie, nie mogę.
12:48A co ci jest?
12:50Nie interesuj się.
13:04Nie mniej siada.
13:07Miłego dnia.
13:16Cześć, synek.
13:18Siadaj, siadaj.
13:23No, co tam?
13:27Nowa rodzinka, mamusia piękna, a tu zastanę ojcem, to?
13:34Potrzebuję kasy.
13:37I ty mi ją załatwisz.
13:42Ale piękny lunchbox.
13:43Zostaw.
13:44Ale piękny.
13:45Zostaw to.
13:55No i po co ci tak było rzucać, no?
14:00Weź ty mi zrozum, no.
14:03Ja mam trochę takiego długo.
14:06Nóż na gardle.
14:08A ci twoi to na pewno tam w chacie mają jakąś kasę, biżuteria, sprzęt.
14:15Coś tam widziałaś u nich?
14:18Mam ich okraść?
14:19Tam okraść zaraz, okraść.
14:22Podzielić się z rodziną.
14:27Wieczorem będę czekał.
14:29Tam, przy tej rzece.
14:31Przy domu.
14:33Ja ich nie okradnę.
14:34I tobie też nie dam.
14:36Możesz mi nawet zatłucć.
14:38Ciebie?
14:42Po co?
14:49Ostra cholera.
14:51Wiesz?
14:53Wystarczy lekko nacisnąć, wchodzi jak masło.
14:58Jak mi nie załatwisz tej kasy,
15:02to powycinam buźkę tej twojej nowej mamusi tak,
15:05że żaden chirurg,
15:08za żaden szma już nic z tym nie zrobi.
15:12No?
15:14To co?
15:16Widzimy się dzisiaj wieczorem.
15:38Bo zrobiłem tutaj parę uwag na marginesie,
15:40ale tak poza tym to naprawdę świetna robota jest.
15:42Naprawdę?
15:43Mhm.
15:44Czyli nie zbywasz mnie?
15:46Nie, no daj spokój skąd.
15:48Gratuluję.
15:49Okej, dobra.
15:50Teraz mam akurat dłuższą przerwę,
15:52to będę mogła przejrzeć i uwagi dodać.
15:56Dziękuję.
15:57Proszę bardzo.
16:01Dobra.
16:02Wychodzę, nie pomyślałam.
16:04Zapomniałam.
16:06Mój samochód jakoś tak dziwnie działa,
16:09sprzęgło.
16:09Tak, Łodzi mógłbyś ciś wieczorem,
16:12może się przejrać z nim.
16:15Ja wiesz, że masz jakieś inne plany.
16:18No najwyraźniej nie mam.
16:20Dzień dobry.
16:21Okej, zajmuj się tym.
16:22Dzień dobry.
16:23Można?
16:23Tak, proszę.
16:24Tak, proszę.
16:33Hej.
16:35Boże, Franek, co ci się stało?
16:37Pokaż się.
16:38Nic, to stałem piłką na WF-ie.
16:40No ale jak na WF-ie?
16:41Przecież ty nawet nie ćwiczysz.
16:43Dlaczego nikt do mnie nie zadzwonił?
16:45Byłeś u pielęgniarki?
16:46Nie, proszę, spokojnie.
16:49Nic mi się nie stało.
16:51Zresztą to moja wina.
16:53Mogły mnie siedzieć w tak blisko boiska,
16:56ale chciałam chociaż popatrzeć,
16:57jak inni grają.
16:59Proszę nie robić z tego afery.
17:01Nie chcę mieć pod górkę w nowej szkoły.
17:03No dobrze.
17:07Na pocieszenie w domu czeka na ciebie paczka
17:10od kolegów z klubu.
17:12Co?
17:12Dzisiaj przyszła.
17:14Od jakich kolegów?
17:15Nikt mi nie sobie powiedział.
17:17No może chcieli ci zrobić niespodziankę?
17:20Zapnij pas.
17:24I to proszę bardzo.
17:27Super.
17:27Chodź, kochanie.
17:29Do widzenia.
17:30Cześć, Tosia.
17:31Do widzenia.
17:33No chodź.
17:35Do widzenia.
18:06O, cześć.
18:09Weź.
18:14Coś się stało?
18:17Zostawiłaś to w swoim gabinecie.
18:20Myślałam, że chciałaś może przeczytać.
18:24Jeszcze to.
18:31Dziękuję. Niepotrzebnie się fatygowałaś.
18:39Możesz mu pogadać?
18:42Tak, proszę.
18:50Ciągle was razem widzę. Ciebie i tatę.
18:55Rozmawiacie, pijecie kawę.
18:57Wyważ go, prosisz go o pomoc w domu.
19:01Nie wiem.
19:02Może mi odbija.
19:05Może ty interesujesz się moim ojcem.
19:10Nie.
19:12Nie wiem, może z boku to jakoś słabo wygląda, ale nic mnie z Arturem nie łączy.
19:18Poza zwykłą koleżeńską relacją.
19:26Bardzo go polubiłam, także jako człowieka.
19:29Od początku wyciągnął do mnie rękę.
19:33Wiesz, docenia mnie w pracy.
19:35Zawsze staram się pomóc.
19:39Po prostu...
19:41Nie wiem, może...
19:43Nie jestem do tego przyzwyczajona.
19:46Po tym wszystkim.
19:49Zresztą nieważne.
19:51Ale spokojnie.
19:53Nie musisz się martwić o mnie i o swojego ojca.
20:04Mam nadzieję, że jesteś z tobą szczera.
20:13Ja nie chcę, żeby coś rozwaliło tą rodzinę.
20:18Wiesz, i...
20:19Może ty jesteś w porządku, ale...
20:22Facetom w tym wieku czasem naprawdę odbija, więc...
20:24Zachowaj czujność.
20:47Jesteś głodny?
20:49Zaraz odgrzeję obiad.
20:52A zjadłeś te kanapki?
20:54To daj pojemnik.
20:55Od razu umyję.
20:57Ja...
20:57Przepraszam.
21:00Ja go zgubiłem.
21:01Zostawiłem go na parapecie, a potem już go nie było.
21:06A...
21:07No trudno.
21:08Nic się nie stało.
21:10A...
21:10Paczka.
21:38Nie rozumiem.
21:39Dzwoniłam do centrum.
21:40Powiedzieli, że przeniósł to ktoś z klubu.
21:45Zaraz zadzwonię do twojego trenera.
21:47Nie.
21:47Nie, nie, nie warto.
21:49To tylko taki głupi żart.
21:52Proszę tam nie dzwonić.
21:57No dobrze.
21:59Zjedzmy obiad.
22:01Nie jestem głodny.
22:03Mogę się przejść?
22:08No dobrze, ale wróć zaraz, dobra?
22:20Cześć.
22:21O, cześć.
22:23Jakie piękne kwiaty.
22:25No.
22:28Dziękuję.
22:34To ja je stawię na waszą, no.
22:37Nie, daj.
22:37To ja sama.
22:45A, to ty.
22:46Myślałam, że to Franek.
22:48Tylko ja.
22:49Twój stęskniony mąż,
22:51który na dodatek
22:53wziął pierwszy raz od tygodni trochę wolnego,
22:56żeby spędzić z tobą trochę czasu.
22:58Jesteśmy sami?
23:01Tak.
23:02Naprawdę?
23:02Tak.
23:04Hmm.
23:07Nie no, przestań.
23:08Bartek, zobacz.
23:11Franek dostał
23:12prezent z kolegów.
23:14No to chyba dobrze.
23:16Tak.
23:33Nie no, nie no, protec.
23:36Nie na on.
24:00O hej, co ty zrobisz?
24:03Ja przyszłam do mamy do pracy.
24:06Jak skończy, to jedziemy po prezent dla wujka.
24:09Jak to do mamy?
24:14Moja mama tutaj pracuje. Jest policjantką. Nie wiedziałeś?
24:18Nie. Muszę iść.
24:21Ej, a będziesz u babci?
24:29Cześć.
24:30Hejka.
24:31Kto to był?
24:33Franek.
24:34A ten Franek od Bartka?
24:36Tak.
24:37Udzie mnie się jakoś zachowuje.
24:39No wiesz, miał trudne życie. Nie dziw się.
24:42Chodźmy.
24:48Dzwoniłam do ośrodka. Paszkę przyniósł im ktoś z klubu.
24:52O co tu w ogóle chodzi? Czy to jakiś okrutny żart?
24:56No nie wiem. Dzieci są okrutne, no.
25:00Pewnie śmieją się z niego, że jest biedny i że chodzi w tych starych butach.
25:05Gdybyś widział jego minę, on nawet nie był zły, tylko jakiś taki przestraszony.
25:13Boże, a gdzie on się w ogóle podziewa?
25:15No pewnie gdzieś łazi po okolicy. Daj mu trochę luzu, naprawdę. Daj mu luzu.
25:20O, Franuś, no gdzie ty byłeś?
25:23Nad rzeką chciałem się przejść. Czy muszę iść wieczorem na tę urodzinę? Mam duże nauki.
25:30Jakie urodziny?
25:30No od tego pana Artura, który tu był w piątek. Hania mówiła, że jest jakaś impreza.
25:37Dzisiaj jest 27?
25:40No.
25:41Zapomniałem.
25:42Ja też.
25:43Dobra, zjadę później. Jadę do sklepu.
25:45No ale już ci nałożyłam.
25:47Załatwię też przy okazji tę drugą sprawę.
25:50Franek, a ty zjesz?
25:52A gdzie on się podział?
26:11Słuchaj, ten głupi żart z butami, to nie przejmuj się tym.
26:19Ja też miałem młodość, nazwijmy to, z zawirowaniami.
26:28Miałem strasznie głupich kolegów, wiesz?
26:30Prawie sobie życie przez nich zepsułem.
26:35Ja wiem, że w twoim wieku opinia kolegów ma znaczenie, ale tak naprawdę trzeba robić swoje, wiesz?
26:42Mhm. Jasne.
26:46To jak skończysz, może zjedz obiad, który zrobiła Dorota, dobra?
26:50Znaczy twoja ciocia.
26:52Mógłbyś w sumie tak zacząć do niej mówić.
26:54Będzie jej miło. Bardzo jej na tym zależy.
27:00A ty sobie działaj.
27:11A Anto się zjadł i zasnął.
27:14Zaraz, po co ja przyszłam?
27:19Artur, wszystko w porządku?
27:23Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam.
27:28Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam.
27:32Jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz, niech żyje, żyje nam.
27:38Niech żyje nam.
27:41O mój Boże, wszyscy zapomnieliśmy.
27:44Co?
27:44Niech mu talent w medycynie nigdy nie przeminie, nigdy nie przeminie, bo nasz Artur to najlepszy lekarz w całej gminie.
28:00Bo nasz Artur to najlepszy lekarz w całej gminie.
28:18Na pewno nie chcesz z nami iść na imprezę?
28:25Nie mogę. Mam dużo zaległości.
28:29Hej, cześć, co robicie?
28:32Kupiłem Arturowi bon w sklepie sportowym, to sam sobie wybierze, no nie?
28:35On ostatnio bardzo dużo czasu spędza na siłowni.
28:38No.
28:38Myślisz, że ja też powinienem?
28:40No co?
28:41Nie, nie, w samym jeść.
28:44Wziąłem też pieniądze dla podwykonawcy, to jutro nie będę musiał biec do bankomatu.
28:50Włożę pieniądze do sejfu, przebiorę się i od razu jedziemy, okej?
28:53Okej.
28:55A to co? Też dla Artura?
28:58Nie, no naprawdę, przepraszam cię bardzo, nie wiem jak mi to mogło wypaść z głowy, no po prostu, nie wiem
29:04w jakim świecie ja żyłam, no zapomniałam, by leciało mi z głowy, no.
29:08Spójrz, Panie, naprawdę zdarza się, ja to wszystko rozumiem.
29:10Nie, no ja, ja też przepraszam i uważam, że artykuł, ale to nie jest dobre wytłumaczenie, bo naprawdę nie ma
29:16dobrego wytłumaczenia na tą sytuację.
29:18No, przykro mi.
29:19Ale wiesz co? Ale jedno jest pewne, że byłeś, będziesz, znaczy zawsze jesteś tu pierwszy.
29:28To jest, wiesz...
29:29Cześć!
29:30Cześć, cześć!
29:31Cześć!
29:31Dzień dobry.
29:32Cześć, cześć.
29:33O, do wszystkiego najlepszego.
29:35No nie, no dziękuję.
29:38Jeszcze prezencik.
29:39Dziękuję.
29:40Najlepszego.
29:41Za pamięć.
29:42Ale co się stało?
29:43A, nic, nic, słuchajcie, zaraz wam opowiem o kompromitacji naszej rodziny.
29:47A co?
29:47Chodźcie, chodźcie, rozbierajcie się.
29:49Zapraszam.
29:51Zapraszam.
29:58Zapraszam.
30:02Zapraszam.
30:20Znky
30:34KONIEC
30:51KONIEC
30:53Co tak późno?
30:55Czy miałem sobie iść?
30:57Co ty masz? Pokaż.
30:58Dawaj.
31:10Noo...
31:11Jestem z ciebie domy, synko.
31:16Ale...
31:17Słuchaj, jakbyś wydało,
31:18wszystko zginęło
31:21i zaparte.
31:23Nic nie wiesz,
31:24nic nie widziałeś.
31:25Zostawisz nas teraz w spokoju?
31:31Zobaczymy się wkrótce.
31:35Kochany syneczku.
31:45A ty co? Odchudzasz się w swojej urodziny?
31:48Lepiej późno niż wcale.
31:50Ja gadam się, czy ja?
31:52Lepiej, lepiej.
31:53Już się wyrywa do pracy, wariat.
31:55O, to jak całkiem wyzdrowieje,
31:57musicie wpaść, poznać Franka.
31:59A wiesz, że widziałam go dzisiaj?
32:01Yyy...
32:02Hania mi pokazywała.
32:03No co ty, kiedy?
32:04Po szkole?
32:06Dzięki za ofertę pomocy,
32:07ale z wyborem pieca poradzę sobie sama.
32:10Nie chcę ci zabierać czasu.
32:11Do zobaczenia w pracy.
32:15Artur.
32:18Coś się stało?
32:20Nie, nie, nie.
32:21Proszę do pacjenta.
32:25Jechać, ale za chwilkę noc.
32:27Niech.
32:43Czajamęę arami.
32:54Dzień dobry.
33:20Może lepiej.
33:27Artur? A co ty tutaj robisz?
33:31Przepraszam, brałam prysznic.
33:46Zajrzałam do Antozia. Śpij sobie smacznie.
33:55Wszystko w porządku?
34:03W takich chwilach, kiedy rodzina jest razem, to...
34:12To jeszcze bardziej brakuje mi Pawła.
34:20A ja nie wiem, gdzie jest moje dziecko.
34:28Jestem...
34:31Taka zła.
34:38Taka wyścigła.
34:47Jednocześnie tak bardzo się o niego boję.
34:56Będzie dobrze.
35:01Nie poddawaj się.
35:12Dziękuję ci.
35:15Nie wiem, co bym bez ciebie zrobiła.
35:18Nie wiem, co bym zrobiła bez ciebie.
35:22Bez Artura.
35:33Musiałam wysłać ci...
35:36Jakieś błędne sygnały.
35:43Nie wiem.
35:44Jestem...
35:46Jesteś pierwszą osobą, która...
35:49Jest dla mnie taka...
35:52Upiekuńcza i drzaskliwa.
36:01Przepraszam.
36:16Niemal za co przepraszać.
36:21Nieporozumienie.
36:27Ja jestem szczęśliwy żonaty.
36:31Rodzina jest dla mnie wszystkim.
36:35To się nie zmieni.
36:43Ale cieszę się, że...
36:47To wszystko sobie powiedzieliśmy.
36:57Musisz wracić.
37:06I'm out.
37:50No i jak ci minął wieczór?
37:52W porządku.
37:54To dla ciebie.
37:55Od nas obojga.
37:57Ale to bardak wybierał.
37:59Wiesz, w grudku nie ma za dużego wyboru, ale myślę, że ci się spodobają.
38:19Ale ja przecież nie...
38:21No jeszcze nie. Jeszcze nie.
38:23Słuchaj, rozmawiałam dzisiaj znowu z dr Chodakowską.
38:27Zrobimy wszystko, żebyś mógł wrócić na boisko.
38:30Nie obiecuję, że to się wydarzy, no ale nie możesz stracić nadziei.
38:39Naprawdę bardzo państwu dziękuję.
38:42I jeszcze jedno.
38:43I tym razem ci tego nie odpuszczę.
38:46Od teraz ja jestem ciocia Dorota, a to jest wujek Bartek.
38:51Zrozumiano?
38:56No chodź.
39:08Jestem!
39:14O!
39:17Goście już wyszli?
39:19Coś się stało?
39:20Tak, tak, wyszli. Ja przepraszam ciebie.
39:21Nie sądziłem, że to tyle potrzę.
39:22Daj, daj, daj, daj.
39:23Ja to za ciebie zrobię.
39:24Ja to posprzątam.
39:28Posprzątam tutaj, ogarnę, ale wiesz co sobie najpierw?
39:31Najpierw zrobię ci gorącą kąpiel taką spioną.
39:35Co?
39:41Świetnie.
39:52Jesteś przepiękna.
39:57I wspaniała.
39:59Dziękuję.
40:00I masz moje pełne wsparcie.
40:04Ale myślę, że trochę za bardzo przeżywasz problemy Franka.
40:08Jego trudności.
40:12Boję się, że się spalisz.
40:15Może wystarczy 80%, a nie 120, co?
40:18No.
40:20I kto tam mówił?
40:22A kto dzisiaj gnał do grudka po te korki?
40:26No ale to wiesz, to sport, to piłka, to nie ma żartów, to...
40:33Wiesz, przepraszam, to z pracy.
40:38Halo, tacik, co tam?
40:42Słucham?
40:43No pod wykonawcą mówiłem na środę, a co, nie wyrubimy się?
40:50No ja mogę go przesunąć, jak chcesz, no jak...
40:54No jak trzeba, to trzeba, no.
40:57No dobra.
41:00Trzymaj się.
41:01Cześć.
41:10W porządku?
41:14Rozwolała mnie głowa.
41:18Kochanie, odpuść trochę, dobra?
41:22Przyniosę ci tabletkę.
41:45KONIEC
42:02KONIEC
42:05KONIEC
42:42KONIEC
43:05Cześć, Paweł.
43:07Przepraszam, że tak późno dzwonię, ale wiedziałam, że i tak nie odbierzesz.
43:13Może nie powinnam się wtrącać, ale jesteśmy teraz rodziną, przeżywaną, ale to rodzina chyba i zależy mi na Was.
43:29Twoja mama stara się zastąpić Antosiowi oboje rodziców i jedzie już na oparach.
43:36Na pełny etat zajmuje się wnukiem, a na drugi pełny etat martwi się o syna.
43:42I nie ma już czasu, ani siły na własne życie.
43:50Antosi rozwija się dobrze, ale ta sytuacja odbija się nawet na takim maluszku.
43:56Paweł, spotkała się straszna tragedia, ale i tak jesteś szczęściarzem, bo nadal masz kochającą rodzinę, o jakiej inni mogą tylko
44:04pomarzyć.
44:06Proszę, nie zniesz tego.
44:08Bo ja się po raz pierwszy o tą rodzinę martwię.
44:26Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłość.tvp.pl w kolejnym odcinku serialu.
44:34Igor mnie wyśledził.
44:36Wie gdzie mieszkam.
44:37Mimo wszystko ja go nadal kocham.
44:38Ogień bym za nim skoczyła.
44:39Jestem gotów spełnić każde jej życzenie, ale odejść jej nie pozwolę.
44:43Będziecie mieli dziecko, a więc i ślub.
44:45Odzwoni, weź bździałkwa.
44:46Nie wiem, co jest bardziej pociągające.
44:48Kobieta niemoralna czy rozmemolana?
44:50Ojciec kazał mi powiedzieć Tomko, że go kocham.
44:53A kochasz go?
44:54Długo uciekałam przed inną miłością, która mnie przeczołgała.
44:58Złamała mi serce.
44:59Złamała mi serca.
Comments

Recommended