Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Na dobre i na złe - odcinek 984 - 11 marca 2026 - tvp vod dailymotion - m jak milosc odcinek online online on-line przyjaciółki kuchenne rewolucje na dobre i na złe odcinki za darmo odcinki za free 1913 1914 1912 1915 Na dobre i na złe - od Na dobre i na złe - odcinek 983 - 04 marca 2026 - tvp vod dailymotion - m jak milosc odcinek online online on-line przyjaciółki kuchenne rewolucje na dobre i na złe odcinki za darmo odcinki za free 1913 1914 1912 1915 Na dobre i na złe - od
Transcript
00:00Tobie z nadchodzącym kryzysem?
00:47Dziękuję za informację o drugim terminie egzaminu.
00:54Niestety nie będę w stanie do niego przystąpić z przyczyn osobistych, ponieważ mój mąż znowu naraził się przestępcą, więc muszę
01:13się teraz ukrywać.
01:22Kurde, Beryl, za zimno. Szlak mnie trafi z tym piecem.
01:31Co tam, komiczku? Wszystko dobrze?
01:37Wszyscy chcą wiedzieć, kiedy wracam do Warszawy. I to jest bardzo dobre pytanie.
01:46Przepraszam, Wójku, masz swoje problemy i nas wszystkich nagłowię tutaj.
01:51Ale skąd? Nie lubię, jak w domu są ludzie. Na co człowiekowi taką ciszę?
01:57A jak tam twoje sprawy? Aleksandra się odzywała?
02:02O, hej, co tam na górze? Dziewczyny już też nie śmiał?
02:06Mam dwie sprawy. Po pierwsze, jestem strasznie głodna.
02:09No to temu można jakoś zaradzić. A druga?
02:12Ile czasu jeszcze będziemy się tu ukrywać? Czy ktoś mi wreszcie powie prawdę?
02:20Ja się będę zbierał na kopalnię. Cześć.
02:23Dzień dobry.
02:44Hej. Hej.
02:46Mam bajkę.
02:48Nie, ja dziękuję.
02:51Okej. A co powiesz na dobre wieści?
02:54Rozmawiałem właśnie z prokuratorem. Nie chciałem za dużo powiedzieć jak to on, ale pojawił się nowy świadek.
02:59Jego zeznania za moment mogą zamknąć sprawę i w końcu będziemy mogli o wszystkim zapomnieć.
03:06Ale za moment to znaczy za ile?
03:08Za tydzień albo dwa.
03:10Uff, wspaniale. Ojejku.
03:14Kama się ucieszy, no.
03:17Od Izzy dostanę złoty medal jako ojciec roku.
03:23Dzieciaki nie były dwa tygodnie w szkole już.
03:25A jeszcze dodatkowo wraca ten sąsiad, u którego oni mieszkają. Sąsiad Erwina i...
03:30Marcin.
03:32Spokojnie.
03:33Wychodzi na to, że zeznania kogoś innego mogą zdecydować o wyroku.
03:37Chyba powoli możecie myśleć o powrocie.
03:41Synek, prosiłam cię żebyś nie wychodził sam i nie szwętał się po klatce schodowej.
03:45Kamu ja cię przepraszam, ja pracowałam do późna, zaspałam i nie słyszałam jak on się wymknął z domu.
03:49Czym nie szkodzi, to tylko jedno piętro.
03:52To powiecie mi czy nie? Kiedy w końcu wrócimy do domu?
03:59Kochanie, mówiłam ci, że jak tylko napiszę artykuł...
04:02Takie bajki to możecie opowiadać Majce.
04:04Okej, synek. Tata dzisiaj wróci i pogadamy wieczorem, dobra?
04:08A teraz chodź, bo Maja śpi i została sama.
04:15Poczekaj, ja otworzę.
04:20Moja, obudziłam się i nikom nie było.
04:23Przepraszam cię kochanie.
04:25Wiem, wracamy już.
04:27To może zrobimy śniadanie tutaj?
04:29Nie, kamadzienki, ale naprawdę...
04:31Nie, nie...
04:32Kawy?
04:33Siadajcie.
04:46Borys...
04:46Borys, nie rób!
04:47Ale już skupianie.
04:51Kroba zniosło to szczepienie dużo lepiej niż ja.
04:53Ale nie mówiłem?
05:02Dzwonił.
05:04Pomyłka.
05:05Borys, zostaw! Nie rób!
05:07Nie!
05:08Świetnie.
05:09Co się teraz robi?
05:10Nie wiem, na recepcie dzwonił.
05:14Urys.
05:28Hej, kochanie.
05:29Już po spotkaniu?
05:31Wyrwałem się na chwilę. Chciałem sprawdzić, jak się czujesz.
05:34Wszystko dobrze, tylko trochę boli mnie kręgosłup.
05:37Ostatnio troszeczkę przybrałam, muszę uważać na to, co jem.
05:40A ty przestaj mnie rozpieszczać.
05:42W takim razie nie zaglądaj do bagażnika.
05:45Przepraszam, już mnie wołają.
05:47Napisz, co powiedziała pani doktor, ok?
05:48Jasne. Buziaki, pa pa.
06:02Wariat.
06:22Dziękuję ci, mamuś, że się zgodziłaś go dzisiaj wziąć.
06:24Nie chciałam go wysyłać do przedszkola po tym szczepieniu, a u nas dzisiaj taki chaos.
06:29No i jeszcze inne atrakcje.
06:31Nie ma sprawy, kochanie. Później też Boryska tu podrzucę.
06:34Zabieram Jerzego prosto z pracy do włoskiej restauracji.
06:36Ostatnio ciągle siedzimy w domu.
06:39Ale zaraz, czekaj.
06:40Jakie atrakcje?
06:44Pamiętasz, jak ostatnio jedna pacjentka dała Olkowi swoje zdjęcie?
06:48Mhm.
06:48No.
06:49Niby sytuacja się wyjaśniła, wszystko w porządku.
06:52Kama też potwierdziła, że wszystko w porządku.
06:55Ale mamo, co jeżeli on ma więcej takich pacjentek?
07:00A jedną z nich jest nasza była starzystka, Klaudia.
07:04Dzisiaj widziałam, jak nie odebrał od niej telefonu.
07:06Jaki się jakoś dziwnie zachowuje.
07:08A wiesz, facet jak to facet.
07:12Mało, który się oprze, jak mu się ktoś pcha do...
07:18Do piaskownicy.
07:20No, dzięki.
07:21Nie panikuj, ale bądź czujna.
07:24Po prostu.
07:26Przepraszam bardzo, pani doktor.
07:27Zapraszam na konsultację, cześć.
07:30Tak.
07:31Już idę, już idę, dobrze.
07:33Borysku, lecę, nie wykończ babci, dobrze?
07:36A, to nie takie łatwe.
07:37A, Jerzy, posłuchaj, a czy ty widziałeś ostatnio gdzieś naszą starzystkę, Klaudię?
07:42No, odkąd skończyła u nas starz, to nie.
07:45Ale muszę powiedzieć, że naprawdę jest piekielnie zdolna dziewczyna.
07:48Wiesz, nawet mówiłem o tym Olkowi, że przypomina mi trochę ciebie, kiedy zaczynałaś u nas pracę.
07:53Hmm.
07:57Dawało się.
08:01Co ja powiedziałam, coś nie tak?
08:03Ach.
08:06Pamiętasz, że ja jadę dzisiaj do Rudy? Ogarniesz agencję?
08:09Bo trzeba zadzwonić do tego gościa z korba.
08:11Tak, spoko.
08:11Ale jutro, okej?
08:13Bo teraz lecę na obserwacje, a potem jeszcze rehabilitacja.
08:16Ostatnio już, niestety.
08:18Co ty tak latasz do tej fizjoterapeutki?
08:23To doskonała specjalistka.
08:25Zwinne dłonie.
08:30Nie przeszkadzał?
08:31O, cześć mamu sił.
08:32Dzień dobry.
08:33O, przepraszam.
08:34Nie, nie, ja spokojnie, aż wychodzę.
08:36Ojej, no to...
08:37Do zobaczenia.
08:38Pa, cześć mi.
08:39No synku, się spiszyłam, żeby zdążyć złapać cię jeszcze przed wyjazdem.
08:43Też kawę?
08:44Nie.
08:45Tylko chciałam się zapoznać, co tam słychać.
08:49No...
08:51Dobrze, dobrze, dobrze.
08:52To dzieciaki się trochę nudzą.
08:56A u Erwina?
09:00Tu chyba jednak zrobię ci kawę.
09:17Franek!
09:18A co ty tu robisz?
09:19Przegapiłaś konsultację z profesorem.
09:21Chcieliśmy ci wszystko dokładnie wytłumaczyć.
09:24Ej, co się dzieje?
09:27Dobra, chodź po drugie śniadanie, weź przegapisz.
09:30Sam trafię.
09:42Cześć, Dorota.
09:44Słuchaj, czy ty masz jeszcze jakiś kontakt z Frankiem?
09:49Chciałam, żeby nam się udało.
09:52Naprawdę starałam się.
09:56Erwin jest cały dzień w kopalni.
10:03Z drugiej strony czuję, że...
10:06...że skrzywdziłam jednego z najfajniejszych facetów, jakiego w życiu poznałam.
10:11Małemu...
10:12Małemu, ale co ja mogę...
10:15Co ja mogę ci powiedzieć, no?
10:18Może zastanów się jeszcze, daj sobie sama szansę.
10:22Jestem szczęśliwa tylko z wami tutaj.
10:25W Warszawie.
10:27A on tam, na Śląsku.
10:28Nic z tego nie będzie.
10:34Poczekaj jeszcze, ma.
10:36Proszę ci, żebyś mu to przekazał.
10:38Cały dzień szukał tego.
10:40Znalazłem u siebie w szufladzie.
10:41Jasne.
10:43Ach i...
10:44Z makarenki.
10:45Dla młodzieży.
10:47Niech zgadną na życzenia twojego wnuczku.
10:51Dziękuję za pożyczkę i...
10:54...przepraszam, że tyle mi to zajęło.
10:55Najważniejsze, że się udało.
10:57Ufamy sobie.
10:58Dzięki.
11:01Cześć.
11:02Co ty tutaj robisz?
11:03Wielko mi nie mów, że wzięłaś ty szury w poradni.
11:05Nie, nie, spokojnie.
11:07Przyjechałam tylko po to, żeby oddać Wilczyńskiemu pieniądze.
11:11I dziękuję, że ty zgodziłaś się poczekać.
11:14Ja nie mam sprawy.
11:15No, pochodzę na prostą.
11:18Zaraz po porodzie wrócę do pracy.
11:19No oczywiście Mariusza jest innego zdania, no ale...
11:22Cześć, cześć, cześć, cześć.
11:25Cześć.
11:26Czy to jest to, co myślę?
11:29Czemu ty mi o niczym nie mówisz?
11:32To kiedy ślub?
11:41Nie chodzi o to, jak się czuję.
11:45Chodzi o egzamin, do którego nie podejdę.
11:47O kredyt, którego nie wezmę.
12:05Mariusz najchętniej wziąłbyś ślub nawet dzisiaj.
12:07No ja wiadomo, że chciałabym to wszystko zaplanować.
12:10Na spokojnie założyć ładną sukienkę.
12:13No ale najważniejsze, że jesteście razem.
12:16Planujecie rodzinę. Dokładnie.
12:18Mariusz tak bardzo o nas dba.
12:20Myśli o wszystkim.
12:21Nawet o tym, żebym miała torbę do szpitala w samochodzie.
12:25Gdybyś mi rok temu powiedziała, że tak będzie wyglądać moje życie, to...
12:31Najwyraźniej tak miało być.
12:32Pa. Pa.
12:33A nie, poczekaj, słuchaj.
12:35Parę dni temu była tu u ciebie jakaś koleżanka, pytała o ciebie.
12:38Jakaś, poczekaj, Sokol... Sokolnicka?
12:41Sokołowska.
12:41O, Sokołowska, właśnie.
12:43A co to jest?
12:45Nieważne.
12:46Od niej też pożyczałaś pieniądze?
12:47Aneta, nie przejmuj się tym.
12:50Lecę, bo jestem strasznie zmęczona.
12:52Pa. Pa.
12:57Zabiję go.
12:59O, hej Anetko.
13:00Masz chwilę? Możemy porozmawiać zanim zajrzę do planka?
13:04Yyy...
13:05Tak, tak, możemy. Cześć.
13:07Jasne, chodź.
13:08Dzięki.
13:09Dziękuję.
13:11Kasia?
13:14Cześć.
13:16Cześć.
13:17Cześć.
13:19Myślałem, że ty już może...
13:21Nie, jeszcze chwilę.
13:25A co to za okazja?
13:28A, to dla mojej fizjoterapeutki.
13:31Dziś kończymy zabiegi.
13:33Naprawdę świetnie mnie poprowadziła i chciałem jej podziękować.
13:38Miło.
13:41A u ciebie?
13:43Wszystko dobrze?
13:46Dobrze.
13:53To wszystkiego dobrego.
13:56Tobie też.
13:58Pa.
14:00Cześć.
14:14Kasia, poczekaj.
14:18Miałam nadzieję, że w końcu cię spotkam.
14:20Nie odbierałaś do mnie telefonów, a nie chciałam nachodzić cię w domu.
14:23Tylko proszę, nie denerwuj się, nie chodzi o kasę.
14:25A o co?
14:27Wiem, że zaraz będziesz rodzić i chciałabym...
14:30Naprostować sprawy między nami.
14:31Moja sytuacja się unormowała.
14:33Może nie na tyle, żeby oddać ci tę kasę, ale...
14:35Nie musisz się już martwić.
14:37No chyba jednak trochę muszę.
14:39Cześć.
14:40Wiem, że uważasz mnie za potwore, ale tonący brzydwy się chwyca.
14:42I ciągnie ze sobą innych na dno, tak?
14:44Uważasz się za ofiary? Serio?
14:47Zdradziłaś męża z innym facetem.
14:49Zmusiłaś mnie do podobianych wyników badań na ojcostwo, a teraz będziesz okłamiwać ich obu.
14:53I jeszcze zaraz własne dziecko.
14:55Było mi cię szkoda, ale to...
14:57To jest szczyt obłudy.
15:32Wszystko rozumiem, czyli... to jest definitywny koniec, tak?
15:35Wszystko rozumiem, czyli... to jest definitywny koniec, tak?
15:35Hej.
15:36Hej.
15:38Właśnie...
15:39Szłam do ciebie.
15:41Ty każdy co tu robisz?
15:43To może pan ordynator ci to wszystko wyjaśni.
15:46Przepraszam cię.
15:47Mam spotkanie na dole. Rozmowa o pracach w poradni.
15:50W poradni?
15:51Jaka dogodna lokalizacja?
15:54Tylko do czasu, kiedy nie zapiszę się gdzieś na specjalizację.
15:57Myślałam, że po stażu tutaj może... może zostanę, ale... no nic.
16:04Do widzenia.
16:05Cześć.
16:06Do widzenia.
16:11Masz mi coś do powiedzenia?
16:13Na temat tej lali?
16:15Lali?
16:17Nie.
16:18Nie składałem jej nigdy żadnych obietnic.
16:22Dopóki tu była, okej, ale staż dobiegł końca i czas się rozejść każdy w swoją stronę.
16:26Co?
16:27Znaczy, Jerzy namawiał mnie do tego...
16:29Jerzy!
16:30Jerzy namawiał cię, żebyś miał z nią romans?
16:32Jaki romans?
16:34Jaki romans? Aneta, czyś ty zwariowała?
16:36Jerzy namawiał mnie, żebym przyjął ją do nas na oddział.
16:39Mówi, że to świetna dziewczyna i żeby nam się przydała, no ale...
16:43Aneta, dlaczego ty wszędzie widzisz moje romanse?
16:45Z kim mam jeszcze romans?
16:56Dzień.
16:58Hej, ja już wracam.
17:00Kasia, posłuchaj.
17:03Proszę cię tylko nie denerwuj się.
17:05Już się zdenerwowałam, co się stało?
17:08Miałem wypadek.
17:09Niegroźne, ale wiozą mnie karetką na SOR.
17:12Nic poważnego, tylko muszę mi kilka badań zrobić.
17:14O Boże.
17:15Pojeżdżamy, musimy kończyć.
17:18Kasia, muszę kończyć.
17:20Przepraszam cię, nie denerwuj się.
17:21Mariusz, poczekaj, ale który szpital?
17:23Mariusz!
17:28Mariusz!
17:29Mariusz!
17:29M wyścig.
17:30Mariusz!
17:31Mariusz!
17:33Mariusz!
17:34Mariusz!
17:35Mariusz!
17:38Mariusz!
17:40Jakiś...
17:46M wyścig.
17:48Mariusz!
17:49M wyścig.
17:50Nie uwierzysz, ale moja...
17:51była już fizjoterapeutka.
17:53zaprosiła mnie na kawę.
17:54Co?
17:55Ale że co, tak od razu?
17:57Bez żadnych sygnał w swojej strony?
18:01No, może jakieś tam sygnały były.
18:03A, widzisz.
18:04No i co z tym zrobisz?
18:06Nie wiem.
18:08Powiedziałem, że się zastanowię.
18:10Nie było mnie na randce od bardzo dawna.
18:13A wiesz, przestań.
18:15Przyjedź do mnie, to sobie pogadamy.
18:17Umówimy wszystkie za i przeciw.
18:19Rozrysuję ci diagramy.
18:21No i podejmiemy decyzję.
18:24Poddzwonię do ciebie. Na razie.
18:32Dobrze, czekam.
18:36Kasiu, co się dzieje?
18:38Poród się zaczął.
18:41Okej.
18:42Spokojnie. Zabierzę się do szpitala, okej?
18:44Ja mam karetkę, już jedziełam.
18:45Muszę zadzwonić do położnej.
18:48Ty zadzwoń.
18:49I torba wyjmij, jest w bagażniku.
18:55A Mariusz?
18:56Mariusz jest w szpitalu, miał wypadek.
18:57Nie wiem w którym, burzę!
18:59Ej, ej, ej, spokojnie.
19:01Nie zostawię cię sobie.
19:03Znajdziemy Mariusza, tylko wszystko po kolei, dobrze?
19:07No wyzwaniała mi tu, więc jej unikałem.
19:09No to przyszła porozmawiać.
19:12Oczywiście ona ma świetnie zdany egzamin.
19:14Wpisała naszą klinikę jako preferowaną we wniosku o rezydenturę,
19:16więc ma nadzieję, że ją zatrudnię.
19:18Ale ja nie uważam, żeby to był dobry pomysł, żeby ona pracowała tutaj.
19:22Na jej miejsce przyjdzie jeszcze dużo zdolnych kandydatek.
19:25Znaczy kandydatów oczywiście też.
19:27Na jej miejsce.
19:30No wierzysz mi?
19:32No dobrze, wierzę, wierzę.
19:35Okej, może faktycznie trochę się zagalopowałam,
19:38ale dlaczego ty mi wcześniej o tym nie powiedziałeś?
19:41No bo widziałem, że ci się spodobała
19:43i będziesz naciskać, żebym ją zatrudnił.
19:44Ale oczywiście, że powinieneś ją zatrudnić.
19:46Bo to jest naprawdę świetna, młoda, zdolna...
19:49Lala.
19:51Lekarka.
19:51Zdolna, młoda lekarka.
19:53I wyraźnie jej zależy.
19:55A ty już nie pamiętasz, jak ciężko jest młodemu rezydentowi?
19:59No i z tego, że się drinkiem oblała.
20:00Zresztą zupełnie zasłużenie.
20:02Tutaj kruche męskie ego tego nie zdzierży?
20:04Jakaś dziecinada.
20:05Nie, po prostu nie uważam, żeby to był dobry pomysł,
20:07żeby ona miała tu pracować.
20:09Koniec.
20:09Dobrze, dobrze.
20:10Zrobisz, co będziesz uważał za stosowne.
20:12Ja teraz nie mam czasu, muszę się zająć innymi.
20:15Dziećmi.
20:20Dziećmi.
20:20Mijce na swój oddział się z opiekły dziećmi.
20:24Franek, no...
20:25No odezwij się do mnie.
20:28Co się z tym dzieje?
20:31O, matko.
20:42Jak?
20:43Daj spokój.
20:45W ogóle nie chce ze mną rozmawiać.
20:47Ja nie wiem, to jest zupełnie inny chłopak.
20:50Może ten szpital tak na niego działa?
20:52Wiesz, wszystko mu się przypomina.
20:54Wiesz co, myślę, że to jest jakaś głębsza sprawa.
20:57Mówiłam ci, od miesiąca kontakt nam się urwał.
21:00Franek nie odbierał moich telefonów.
21:02Ale myślałam, że to dlatego, że...
21:04Dobrze mu w tym nowym miejscu.
21:05Ma inne zajęcia, szkołę.
21:09Ale nie.
21:10Z tym chłopakiem dzieje się coś złego.
21:13No sama zobacz.
21:17Ja tak tego nie zostawię.
21:23Mariusz Sanocki miał dzisiaj wypadek.
21:26Super, jeśli udałoby ci się dowiedzieć, dokąd go zabrali.
21:29Okej, dzięki, stary.
21:30O, chyba jest ci tata.
21:32No to lecimy na oddział.
21:33Ale to nie jest...
21:36Eee...
21:36A jakaś pani karta?
21:38Zaraz wrócę.
21:40Jak się czułaś?
21:41Zawiedziałeś się czegoś?
21:42Jeszcze nie, czekam na info od kumpla.
21:44Ja tylko czegoś się dowiem, dam ci znać, okej?
21:47Powodzenia.
21:49Będzie dobrze.
21:49Ale nie zostawia mnie, Kuba, proszę.
21:51Ja muszę wiedzieć, co z Mariuszem.
21:52Zostań ze mną, dopóki się tegoś nie dowiesz.
21:55Chcecie robić na izbie przyjedź?
21:58Szybka decyzja.
21:59Tata, jedzie z nami, nie jedzie?
22:18Dobry.
22:21Powód przyjść pod który numer?
22:23No właśnie nie wiem.
22:24Kolega od zamówień coś namotał.
22:26Może pan kojarzy.
22:27Klientka złożyła zamówienie dla siebie, jej dwójki dzieci.
22:31Kobieta zwykła dzieci.
22:32No tak.
22:33Ale tu żaden z dzieckami nie mieszkał.
22:36Tu nie ma żadnych dzieci.
22:38No to przepraszam.
22:58To może jak skończysz, to w coś pogramy?
23:00O, wujku, masz może jakieś nasze stare planszówki?
23:03Co planszówki? No, no może gdzieś są.
23:05A co tu tak jak nie pachnie?
23:07Iza zrobiła spaghetti.
23:09Spaghetti?
23:10Mhm.
23:11To znaczy, że co?
23:12Że niczego nie zamawialiście?
23:14Nie.
23:16Pomożesz mi z tymi siatami?
23:25Kręci się tu jakiś facet.
23:27Nie bierze dostawca pisy, ale nie zna numeru.
23:30Co to wie, że dla kobiety z dwójką dzieci?
23:33Co ty mówisz?
23:37Może faktycznie to dostawca?
23:39Czyli nie zna adresu?
23:41Nie wiem.
23:42Zadzwonię do Marcina.
23:44No co on po może?
23:51Halo, halo?
23:52Jestem w drodze.
23:53Będę za parę minut.
23:54Słuchaj, kręci się tutaj jakiś dziwny typ.
23:58Dobra, kama, wszyscy są w domu.
23:59Dzieciaki Iza, wszyscy jesteście w domu.
24:01Okna są pozasłaniane.
24:02Czy widzisz, że ktoś podchodzi?
24:03To brzmi?
24:05Marcin zaraz tutaj będzie.
24:09Wujku!
24:17Dzień dobry.
25:03No i jak tam?
25:06Zrodzła się ta klientka?
25:07Tak, sama w końcu zadzwoniła.
25:09To było w budynku obok.
25:11Ach, no to, mówiłem, że to nie tu.
25:13No, wszystkiego dobrego.
25:14Dzięki.
25:31Czego tu szukasz, co?
25:32Co tu się dzieje?
25:33Przestań się ruszać, bo ci łapy połam, rozumiem?
25:34Marcin, zysza go!
25:35To jest mój kolega z pracy.
25:37Przyszedł mnie pies naprawić.
25:38Erwin, Erwin, co tu się odpiewa?
25:40Spokojnie.
25:40Tamto jest to był fałszywy alarm.
25:42Bardzo pana, przepraszam, ale to...
25:43To po prostu pomyłka.
25:45Przepraszam bardzo.
25:46To można szykamy.
25:48Zazdrość.
25:49Chora.
25:50Bo młody.
25:51Dziąka, otwieraj.
25:52Wszystko w porządku.
25:54No.
25:55Zyga.
25:55Właś, właś, właś.
26:06Zauwaś, właś, właś.
26:30To jest od mojej mamy.
26:39Znowu nie kupiłeś nowej gry.
26:41Symy, Symyk, przecież masz mnóstwo rzeczy.
26:43Przepraszam, się zapomniała.
26:45Ja mam dość na to, ja wracam z tobą do domu.
26:47Majeczko, ej, chodź.
26:49Pokroimy słodkości od babci Oli.
26:50Może będą na deser do kolacji.
26:52No.
26:54Kiedy wreszcie wrócimy do domu?
26:57Nie wiem.
26:59Ale myślę, że niedługo już.
27:17Masz coś?
27:19Okej.
27:20Dzięki wielkie.
27:21Odwdziękczę się.
27:22Na razie.
27:24Już po wszystkim.
27:25Ma pan piękną, zdrową córeczkę,
27:26która ma bardzo zdrowe płuca
27:28i głos jak dzwon.
27:30Jest pan proszony.
27:32Proszę się ubrać.
27:33Zapraszam.
27:41I.
28:00Dziękuję.
28:26Dzień dobry.
28:31Dzięki.
28:43Nie będę wam przeszkadzał. Odpoczywajcie.
28:54Jakub, zaczekaj.
29:07Dzięki za wszystko.
29:30Dzień dobry.
29:33Przepraszam, córaczko.
29:39Tak będzie lepiej.
29:50Borys, cześć!
29:52Cześć, mamo.
29:53Zwracam syna, cześć.
29:55Istny żywioł. Przebija nawet Anetkę.
29:58To chyba niemożliwe akurat.
30:00Przybierzesz nawet...
30:01Tak, tak, cześć.
30:02O, Iwonko.
30:03Chodź, kochanie, bo...
30:05A, cześć, Borysku, cześć, cześć.
30:06Chodź, bo nam rezerwacja przepadnie.
30:08O nie, kochane.
30:09Mnie się dzisiaj marzy spokojny, cichy wieczór w domu.
30:12Nie mam nawet siły już mówić.
30:14Pa.
30:15Pa, bawcie się dobrze.
30:16Cześć, cześć, cześć.
30:18Borys, usiądź jeszcze proszę na chwilę na krześle.
30:20Ja zaraz do ciebie przyjdę.
30:22Pani Alicjo, proszę to jak najszybciej zeskanować
30:25i wysłać pod ten adres, dobra?
30:26Oczywiście, już się tym zajmuję.
30:27Aha.
30:28I jeszcze raz dziękuję za tę dyspozycyjność w przyszłym tygodniu.
30:31Już mam nadzieję, że niedługo pani Kama do nas wróci
30:33i panią odciąży.
30:34Dzięki.
30:35Borys, chodź idziemy.
30:37Borys.
30:40Borys.
30:43Borys?
30:47Borys.
30:56Rapałeś mi mój ulubiony smak.
30:58Ona pamiętała.
31:02Mama kazała ci to przekazać.
31:10Super, super.
31:12Myślałem, że już przepadł.
31:13Wiesz, to pamiątka.
31:15Dzień, dziękuję.
31:16Jak tam się olamiewa?
31:18Dużo pracuje w Makarence, prawie w ogóle nie wychodzi stamtąd.
31:21Iwona zapisała ją teraz na jakieś nowe zajęcia, więc razem uczęszczają.
31:27Twoja mama.
31:28Wulkan energii.
31:30Mówiła coś o mnie?
31:39Wujku, może...
31:41porozmawiać jeszcze raz.
31:43Szczerze.
31:45Przejdziemy się?
31:46Teraz?
31:49Tak, teraz.
31:52Przepraszam.
31:59kochani.
31:59Kochani, ja rozumiem, że ci to dużo kosztuje.
32:01Nie rozumiesz i właśnie w tym tkwi nasz problem.
32:03Zostawiłam robotę z dnia na dzień, swój kurs fryzjerski, pewno przypadnie kredyt w banku i nie otworzę salonu, a Iza
32:10z tego powodu ma jakieś problemy w pracy.
32:11Dzieci tęsknią za domem, szkołą i normalnym życiem.
32:14Wytrzymajcie jeszcze trochę, wszystko się udało.
32:15Do następnego razu?
32:16Kiedy znowu ledwo wywiniesz się jakiemuś bandziorowi?
32:19Tyle razy o tym rozmawialiśmy.
32:21Myślałam, że chociaż rozmowa z Olkiem jakoś...
32:25Posłuchaj mnie.
32:28To chodzi też o ciebie.
32:33Kocham cię.
32:35Jesteś całym moim życiem, ale ja dłużej nie mogę tak żyć.
32:38W strachu i obawie, czy wrócisz cały do domu.
32:44Jeżeli miałoby cię z tobą zabraknąć...
32:48Ja drugi raz tego nie przetrwam.
32:50Nie przeżyję tego i posłuchaj mnie.
32:54Masz wybór.
32:56Albo rzucisz tę pracę.
32:59Albo z nami koniec.
33:01Nie posłuchaj.
33:03Odejdę.
33:05Zastanów się.
33:13I co? Powiadomiła pani o ochronę?
33:15Tak, tak jak pan prosił.
33:18Tak, panie Staszku?
33:20Znalazł się?
33:22Dzięki Bogu.
33:23Dobra, już po niego schodzę, tylko niech pan nie mówi nic mojej żonie, dobra?
33:26Dzięki.
33:28Olek, a gdzie Borys?
33:29Borys?
33:30No.
33:30Pana Staszka z ochrony.
33:31Siedzi tam, nie wiem, wiesz...
33:33Chłopaki mundur, kajdanki, takie rzeczy.
33:36Już po niego idę.
33:37O, pani Klaudio, dzień dobry.
33:39Nie, ja już wychodzę, tylko zgubiłam telefon.
33:41I nie go szukam.
33:42Nie, ja nie w tej sprawie.
33:44Chciałem powiedzieć, że jeżeli by pani jednak była chętna dołączyć do zespołu,
33:47to koleżanka ma dla pani draft umowy.
33:49Ale to chwileczkę, zwonił pan zdanie?
33:53Ja wiem, że mamy za sobą burzliwą przeszłość,
33:55ale jednak jeśli byłaby pani chętna dołączyć do naszego zespołu,
33:58to witamy na pokładzie.
33:59Przepraszam, lecę do syna.
34:02O, to witamy w zespole.
34:14Kolecja?
34:16Hola, hola.
34:17Najpierw mi powiedz, co się stało.
34:19Miałeś zadzwonić i co?
34:20Co się takiego wydarzyło wielkiego, że mnie tak holałaś?
34:23He?
34:23Byłem z Kasią na porodówce.
34:32Myć.
34:46Poznaj swoją siostrzenicę.
34:58Mariusz, a co ty tutaj robisz?
35:04Musiałem was zobaczyć.
35:06Nasza córyczka.
35:11Kochanie.
35:12Jesteś po operacji, powinienem się leżeć.
35:14Kochanie, ty byłaś taka cierna.
35:17Dałaś sobie radę ze wszystkim samą.
35:22A jak ona?
35:23Urodziła się dużo za wcześnie przecież.
35:25Wszystko dobrze.
35:28Kochanie, to jest dobrze.
35:31Już.
35:32Nie jestem przy tobie.
35:35Biedaku, jak ty to przeżyłeś w ogóle?
35:38Przecież to jest jakiś koszmar.
35:45Chyba właśnie tego potrzebowałem.
35:48Bo chyba dopiero dzisiaj dotarła do mnie, że to naprawdę koniec.
36:00Zobaczyłem pierścionek do niebancu.
36:05A potem dziecko.
36:12Kiedyś marzyłem o rodzinie z Kasią.
36:16Namówiłem ją, że jeśli urodzi nam się córeczka, to nazwijmy ją po mojej mamie.
36:22A teraz Kasia ma córeczkę.
36:24Spełnia to marzenie z kimś innym.
36:28A ja muszę już iść dalej.
36:30Sam.
36:35Nie jesteś tak całkiem sam.
36:38Masz mnie.
36:42I nie wiesz jeszcze, co ci tam zapisane w gwiazdach.
36:46Może jeszcze będziesz miał rodzinę.
36:49Jak twoja mama miała na imię?
36:54Zofia.
36:58Będziesz miał swoją malutką Zosię.
37:05Tylko po kolei musisz najpierw się umówić z fizjoterapeutką.
37:12I najlepiej spytaj się od razu, czy chcę mieć dzieci.
37:14To jest kluczowe.
37:18Nie śmiej się.
37:19To jest najważniejsze.
37:25Ale muszę przyznać,
37:28zaimponowałeś mi dzisiaj.
37:29Tak?
37:29Tak, no tak się zachowałeś jak taki facet
37:31z klasą.
37:33O proszę.
37:34Z dystansem.
37:35Z klasą nawet.
37:36Mam pewne predyspozycje.
37:38Do bycia facetem z klasą?
37:40No między innymi.
37:41Może pewne.
37:44Czekaj.
37:46Przepraszam.
37:49Ty zobacz, Kasia urodziła.
37:53Jaka śliczna.
37:55No, to Jakub musi być w niebo wzięty.
37:58Ale...
37:58Dobra, słuchaj.
38:00Coś mówiłaś o jakimś facecie z klasą.
38:02Że mężczyzna twojego życia, że twój ideał, tak?
38:05Już nie pamiętam.
38:06Że kochasz nasz zabój.
38:08Już...
38:08Mężczyzna.
38:21Mężczyzna.
38:27Mężczyzna.
38:29Mężczyzna.
38:39Mężczyzna.
38:44Mężczyzna.
38:54KONIEC
39:16KONIEC
39:18KONIEC
39:18KONIEC
39:18KONIEC
39:18KONIEC
39:19KONIEC
39:20KONIEC
39:26KONIEC
39:36KONIEC
39:39Magdalena jest klabnikiem, a głównie klaby rozwodowe
39:44Są, czyli bliskie
39:46Są mi bardzo bliskie
39:47Głównie zajmuję się sprawami rodzinnymi
39:50Podobno więcej kobiet, co się rozwodzić
39:52niż mężczyzn
39:53Tak wynika z ostatnich statystyk
39:55że pozwy rozwodowe składa około 60% kobiet
39:59A po ilu latach marzyństwa?
40:01To zależy
40:02Bo jeżeli to są bardzo...
40:04Tak średnio, najwięcej
40:05Tak średnio, po dziesięciu około
40:07Jednak, czy tych po roku, dwóch to jest mniej
40:10Jest mały odsetek
40:12Starzają się tacy, którzy się rozwodzą po dwóch tygodniach
40:15Od razu
40:15Tak, mam też takie sprawy
40:17No dobrze, no to jesteśmy dalej w takim razie
40:20Państwo z kolorem żółtym na fladze
40:22Tak, mam też
40:22Tak, mam też
40:22Tak, mam też
Comments

Recommended