00:00Dopiero początek kłopotów.
00:02Jak bardzo Marcin zaryzykuje dla pracy?
00:22No, wszystko porzemku.
00:25Nie trzeba było się tak martwić.
00:45Tu jesteś.
00:47No.
00:47Dobrze się czujesz?
00:49Tak, tak. Wszystko się ładnie goi. Bardzo.
00:55No tak, bo to w końcu tylko draśnięcie.
00:58No.
01:01Mam chwilę przed pracą.
01:03Pójdę się pouczyć.
01:05Dobrze.
01:20Ustari.
01:21Masz przychlepane.
01:49Dzień dobry.
01:52Dzień dobry.
01:52Ja wiem. Jesteś kuchen.
01:56Muszę dbać się o moje dziewczyny.
01:59Wczoraj nie zadbałaś o kolacji, to najwyższa poradka zjeść.
02:04Chyba nie dam rady.
02:06To już? Nie, to nie może być już. To zawczesne.
02:25Dobra, to widzimy się za godzinę. Pa.
02:28A z kim rozmawiałeś?
02:31Ze znajomym. Skręcił, staw, skokowy. Zaraz będzie w klinice.
02:36Ale tak zaraz, zaraz? Czy mamy jeszcze trochę czasu?
02:40Muszę go wcisnąć jeszcze przed operacją, więc przepraszam cię kochani.
02:44Idę się ogarniać.
03:08Cześć, mamu.
03:10Cześć. Dzień dobry, nie przeszkadza.
03:12No nie, no skąd? Wchodź. Co ty tu robisz? Kiedy przyjechałaś?
03:15W nocy. Przepraszam, że was nachodzę tak wcześnie rano, ale chciałam koniecznie zdążyć, zanim wyjdziecie do przedszkola.
03:20Mamo? Cześć.
03:23Stęskniłam się za Boryskiem Nozawam i troszeczkę też.
03:27Jak życie na Śląsku? Erwin się już oświadczył, czy mam z nim pogadać jak facet z facetem?
03:33Co?
03:34Nic, nic, wszystko w porządku oczywiście. Nic nie mówię. Mogę?
03:40Tak, pewnie. Ja zrobię kawę.
03:43No co?
03:45Erwin, to się już chciało oświadczać, tylko twojej mamie się nie spieszy za mąż pójścia, więc ty nie bądź taki
03:49dowcipny.
03:50Dramy kolejne. Mnie to nie interesuje, dziękuję bardzo.
03:53Czy ty nie mał dramy?
04:14Spokojnie, pani Kasiu. Gdyby to był poród, nastąpiłyby kolejne skurcze. To nadal skurcze przepowiadające przybierają na sile, bo do terminu
04:22zostały pani tylko dwa tygodnie.
04:24Proszę się oszczędzać. Odpoczywać.
04:26Dobrze, dziękuję. Właśnie to chciałam usłyszeć. Do widzenia.
04:32I co powiedziała?
04:33Dokładnie to, co ja tobie wcześniej. Że to zupełnie normalne i nie ma się czym niepokoić.
04:40Naprawdę się przestraszyłem. Przecież malutka nie ma jeszcze nawet 8 miesięcy.
04:46Ale wszystko może się wydarzyć. Powinniśmy spakować już torbę do szpitala. Albo dwie. Jedną moglibyśmy trzymać w samochodzie.
04:53A ty się dokądś wybierasz?
04:55Tak. Do pracy.
04:58Ale... Zostaj w domu. Odpocznij. Po co ty się w ogóle tak przemęczasz? Przecież nie potrzebujemy tych pieniędzy.
05:05Ale tu nie chodzi o pieniądze. Po prostu lubię swoją pracę i nie widzę powodu, żeby bezczynnie siedzieć w domu.
05:13W takim razie ja cię zawiozę. Nie chcę, żebyś dzisiaj sama prowadziła.
05:19Dobrze.
05:21Na to akurat mogę się zgodzić.
05:32Iza ma już wyznaczony termin rozprawy rozwodowej. Na za miesiąc.
05:36Jak się trzyma?
05:38Tak. No, okej. Co prawda ma jakieś turbulencje w pracy.
05:42Pracuje zdalnie.
05:45Maja i Szymek teraz są u niej.
05:48Jedz słoneczku, jedz.
05:50Moja żona wydobędzie każdą informację, każdego newsa. Po prostu jest lepsza niż serwis informacyjny.
05:55No, żebyś wiedział.
05:56Pa słoneca.
05:56Cześć młody, pa.
05:59Wiesz co mamo, bo dzisiaj po południu co czas z Boryskiem sobie zarezerwowała moja mama.
06:03Ale może byś go odprowadziła do przedszkola, a ja coś szybko załatwię.
06:09A potem się spotkamy u mamy i przegadamy resztę newsów.
06:12Brzmi super.
06:14Prawda Borysku?
06:15Tak.
06:18Aby otrzymać 300 ml 4% roztworu H2O2 z 12% roztworu H2O2, należy zmieszać 100 ml H2O2 i 200
06:32ml H2O.
06:34Tak czy na odwrót?
06:38Nie, no tak.
06:43Co robisz?
06:45Sprawdzam czy będzie padać.
06:48Pamiętasz, że po południu mamy pójść do banku?
06:52Mhm.
06:53Chociaż jak nie znam egzaminu to po co jest kredyt?
06:57Ufff.
06:59A ty...
07:00Tak denerwujesz się egzaminem czy...
07:03czy rozprawą?
07:05Egzaminem.
07:07I rozprawą.
07:11Kochanie.
07:13Większość tych facetów jest już pod kluczem.
07:17Nad resztą czuwa prokuratura.
07:19Wszystko będzie dobrze, zobaczysz.
07:20No, nic na mnie grozi.
07:21Nie, nie.
07:27Nie, nie.
07:51Nie, nie.
08:11Nie, nie.
08:22Nie, nie.
08:58Halo? Tak, tak, zaraz będę uczestnik pod przychodnią.
09:04No wariatka.
09:07Dobra.
09:14Nie ma żadnych śladów włamania. To pewnie jakiś nasz podstawiony klient.
09:18Chyba już nawet wiem, który.
09:20Po rozprawie przekażę podsłuchu wylici.
09:24Cześć panowie.
09:25Cześć.
09:25Dobrze, że was złapałem.
09:27Cześć.
09:28Rozmawiałem wczoraj z prokuratorem Wareckim.
09:31Tak się akurat składa, że to mój bardzo, bardzo dobry kolega ze studiów.
09:36I prosił, żebym z wami pogadał.
09:40W jakiej sprawie?
09:47Weszliście w drogę niebezpiecznym ludziom.
09:53Mówią ich, że was ostrzegą.
09:55Traktujcie to poważnie, bo wie co mówi i na pewno nie przesadza.
09:59Powiedzmy, że mamy pewne niepokojące sygnowie.
10:05Chciałem wymienić tuż w drugarce.
10:09Co to jest podsłuch?
10:16Znacie realia.
10:19Na tym etapie możecie być objęci nadzorem prewencyjnym, czyli częstsze patrole w okolicy waszych domów.
10:26Można włączyć do sprawy dzielnicowego.
10:29Dziękuję ci bardzo, mnie już uspokoiłeś.
10:33Co ty byś zrobił?
10:37Ja bym na jakiś czas zmienił miejsce pobytu.
10:43Uważajcie na siebie.
10:47Proszę bardzo.
10:51Ale chwilkę, to ja nie mam przychodzić na kontrolę tej kostki?
10:54Nie, nie będzie takiej potrzeby.
10:56Au, ale boli.
11:02Cześć.
11:03Pa.
11:04Aha, i pozdrow Adama koniecznie.
11:10Pacjentka z dziewiątej.
11:11Zaznacz w grafiku, żeby więcej jej do mnie nie zapisywać, okej?
11:15Stalkerka?
11:16Gorzej.
11:17Żona kolegi.
11:20Tylko żeby Aneta się nie dowiedziała, okej?
11:23Da się zrobić.
11:25Dzięki.
11:32Cześć.
11:32Cześć, koma.
11:33Hej.
11:33Słuchaj, Olech ma teraz pacjenta?
11:35Już nie?
11:37Już nie.
11:37Aha.
11:38A co się dzieje?
11:39Nie, nie jestem, za późno.
11:53Mam wrażenie, że on coś przedem to ukrywa. Jakoś się dziwnie zachowuję ostatnio.
11:57A ty nie zauważyłaś w jego zachowaniu niczego podejrzanego?
12:01Jeżeli zauważę coś niepokojącego, to na pewno dam znać.
12:04Okej. Dzięki.
12:06Ale umowa?
12:11Umowa.
12:14Dzięki.
12:21Cześć, kochanie.
12:22Cześć.
12:23Jak tam?
12:24Dobrze. A co ty tu robisz? Myślałem, że masz wolne dzisiaj.
12:28Mam, mam. Ale pomyślałam, że wpadnę do Franka.
12:31Zobaczę, jak się ma. Ale okazało się, że on ma jakąś infekcję i w ogóle się nie zgłosił na oddział.
12:36Mhm.
12:36A jak twoja konsultacja?
12:40Yyy, specyficzna.
12:44Gdzie ja mu głowę? Przepraszam, ja muszę lecieć na blok, bo zaraz się spóźnię.
12:48Idziesz też? Zostajesz?
12:50Nie, idę, idę, idę.
12:52Ale, bo tam...
13:02Jestem w trakcie remontu domu i naprawdę bardzo pilnie potrzebuję zwrotu tej pożyczki.
13:07Ale...
13:07Już dwa razy umawialiśmy się na drugi termin.
13:10Naprawdę, żona niedługo urwie mi głowę.
13:13A to bardzo współczuję.
13:15Ale to nie jest powód, żeby denerwować kobietę w ciąży.
13:20Spóźnię się na zabieg.
13:27Kasiu, co się dzieje?
13:29Przecież ty niedługo rodzisz, a cały czas bierzesz dodatkowe dyżury,
13:32zapożyczyłaś się u połowy znajomych.
13:34Na co ci ta kasa?
13:39Nie martw się.
13:41Oddam ci wszystko, co do złotówki.
13:44Ale przecież to w ogóle nie o to chodzi i ty dobrze o tym wiesz.
13:48Przepraszam, mam pacjenta.
13:51Daj sobie pomóc.
14:09Jak poszło?
14:10O, chyba okej.
14:12Bez większych zaskoczeń.
14:13Słuchaj, podejdziesz teraz ze mną na komisariat?
14:16Z prokuratorem, pogadam później.
14:18Tak, tak, jest.
14:19Mera, miałem zadzwonić.
14:22Cieść, kochanie.
14:24No, właśnie miałem do ciebie dzwonić, bo skończyliśmy.
14:27Złożyliśmy zeznania i wszystko okej.
14:29Okej, ale widzimy się w banku.
14:32Nie, ja po ciebie przyjadę.
14:35Pojedziemy tam razem, dobrze?
14:37Okej.
14:38Dla mnie spoko.
14:39To jesteśmy umówieni.
14:40Pa!
14:42Olek!
14:44Mogę cię prosić o przysługę?
14:47Pewnie.
14:48Co jest?
14:52No bo ja wariuję.
14:54Mam koszmary, jakieś lęki i obawy.
15:00Po prostu uważam, że Marcin niepotrzebnie się naraża.
15:04Czy mógłbyś spróbować z nim pogadać jeszcze raz?
15:06On mnie nie słucha, uważa, że przesadza.
15:09No dobra.
15:11To może wpadnijcie do nas dzisiaj wieczorem?
15:14Wezmę go na bok i spróbuję z nim pogadać.
15:16Super.
15:19Chociaż czy ja coś wskuram?
15:20Wiesz, jaki on jest.
15:22Przed całym światem musi pokazać, jaki jest kozak.
15:26Ale pogadam z nim, obiecuję.
15:29Tylko kamaa.
15:31Przysługa za przysługę, tak?
15:34No, tak.
15:42O, to widzisz?
15:44Jest.
15:45No cudownie.
15:46Pokażę.
15:48Niesamowite, naprawdę.
15:50Wyglądacie jak parę zakochanych.
15:52No nawet nie masz pojęcia, jak świetnie się rozumiemy.
15:56Mamy podobne poczucie humoru, zainteresowania.
16:01A seks?
16:04No cóż, mam spore doświadczenie życiowe.
16:09Ale żaden z moich poprzednich facetów nie dorasta Jerzemu do pięty.
16:13Dobrze, mamuś, może już...
16:15O, no co?
16:16No daj się nacieszyć.
16:18Pierwszy kryzys w związku pojawia się już po dwóch latach.
16:21Następny dopiero po siedmiu.
16:22Ale to bardzo szybko zleci.
16:25Ale czekaj, bo ja gadam, gadam.
16:26A co u ciebie, Olu?
16:27Ja, Erwin.
16:30Dziękuję.
16:31Dobrze.
16:32Dobrze.
16:33W łóżku też?
16:34Mamo!
16:35Słuchaj, woda.
16:37Naprawdę, no nie wszystkie ludzkie problemy kręcą się wokół łóżku.
16:41Właśnie.
16:42Może nie.
16:43Ale wszystkie się na łóżku odbijają.
16:46No.
16:47Jeżeli w łóżku się nie klei,
16:50zwłaszcza jeśli to facet nie ma na nic ochoty,
16:53to to jest właśnie początek końca.
16:56No, tak jest?
16:58Czy mamy jeszcze trochę czasu?
17:00Nie, no muszę go wcisnąć jeszcze przed operacją,
17:02więc przepraszam cię kochani.
17:04Idę się ogarniać.
17:06Przepraszam was, ja muszę już iść.
17:08Ale co tak nagle?
17:09Co się stało?
17:09A nie, nie.
17:11Muszę coś posklejać.
17:12Dom.
17:14A to zobaczysz, zobaczysz to tu.
17:28Czekaj sekundę, przepraszam cię.
17:29Mhm.
17:31Uj, to Olek, przepraszam.
17:34Tak, synulku?
17:36Cześć, mamo.
17:37Słuchaj, pomyślałem, może
17:39wpadniecie dzisiaj do nas na kolację, co?
17:41Będzie Marcin, będzie kama.
17:43Posiedzimy, pogadamy.
17:44Będzie miło.
17:46Zamówię coś do jedzenia.
17:47Tak?
17:48No, brzmi super, ale...
17:51Nie wiem, ale twoja żona jakoś nic nie mówiła.
17:55No nie, Aneta o niczym nie wie, bo to jest niespodzianka.
17:58Pomyślałem.
17:59Ona ciągle narzeka, że ja za dużo pracuję, więc pomyślałem, że zrobię jej niespodziankę.
18:03Jak najbardziej.
18:04Bardzo się cieszę, ale to trzeba będzie poprosić Iwonkę, żeby nam zostawiła Boryska w domu.
18:10Nie ma sprawy.
18:12Znajdę sobie inne zajęcia z mężem.
18:15Ciekawe jakie.
18:17No oczywiście, bardzo chętnie cieszę się.
18:21No, to super, pa.
18:27No, super.
18:32Dzień dobry.
18:46Nie sądziłam, że wszystko się uda.
18:49Jeśli tak dobrze pójdzie, to jeszcze pojutrze podpiszemy umowę i w tym tygodniu dostanę pieniądze.
18:54Może kupię jakieś nowe wyposażenie.
18:57Tylko najpierw ten egzamin.
18:59O Jezus, puf.
19:02Zabroncie nie widziałem w takim dobrym nastroju.
19:04Chyba musimy to wykorzystać w domu, co?
19:07Co?
19:10A, zapomniałam ci powiedzieć, że dzisiaj idziemy do Anety i Olka.
19:21A nie powinnaś się pouczyć do egzaminu?
19:25Nie no, na temat obie to już i tak niczego nie przyswoję.
19:29Dlatego ten czas trzeba jakoś inaczej spożytkować.
19:34Produktywnie.
19:36Tak.
19:40Wiesz, miałeś rację.
19:45Wszystko jeszcze w końcu się chorzy.
19:50Na pewno, na pewno.
20:31Cześć.
20:40Rehabilitacja, tak? Jak idzie?
20:43Dzięki za polecenie tej fizjoterapeutki.
20:45Jest bezlitosna, ale skuteczna.
20:50O, byśmy tym razem nie zaliczyli awarii.
20:53To mogłoby być dramatyczne w skutkach.
20:57Chyba masz teren zaraz, prawda?
20:58No, jeszcze kilka tygodni, spokojnie.
21:01Ciąże ci służy, wyglądasz.
21:03Jak dynia?
21:05O, tak jak sobie to kiedyś wyobrażałem.
21:19Niespodzianka.
21:21Cześć.
21:30O czym tak rozmawiałaś z Jakubem?
21:33Tak ogólnie, co słychać.
21:35A wiesz, że chodzi do nas na rehabilitację?
21:40Przecież widzę, że jesteś jakoś niespokojna.
21:42Powiedział ci coś?
21:44Nie.
21:45Daj już spokój.
21:48Jakub to mój były mąż.
21:50Facet, którego kiedyś kochałam i...
21:53którego bardzo skrzywdziłam.
21:54To wszystko.
21:57Otwórz, proszę.
21:58Chcę wsiąść.
22:03Nie denerwuj się.
22:04Nie, przepraszam.
22:06Gadam głupoty.
22:07Nie zaradzę na to uwagi.
22:09Nie different.
22:14KONIEC
22:58Cześć kochani
23:00Kochani
23:03Załóż coś na siebie
23:04Co?
23:05Proszę cię szybko
23:06Dlaczego?
23:08Olek
23:09A, jesteście
23:10Ojej
23:11Niech ci zrobić niespodziankę
23:15Tak, idź wymyj wężowi zęby
23:19Aha
23:27Aha
23:30Co to jest?
23:32No przecież to Aneta
23:33Dla mojego ulubionego doktorka?
23:35Ale Aneta, przecież to nie jest...
23:37Nie chcę z tobą gadać
23:39Czyli to zdjęcie dała ci żona twojego kolegi, która napastuje cię w klinice wbrew twojej woli
23:45I ja mam w to uwierzyć, tak?
23:46No tak, właśnie dokładnie tak, no
23:49O, dzień dobry mamo
23:50Przepraszamy za spóźnienie, ale utknęliśmy w korku
23:53Cudownie was widzieć
23:54Państwo chodakowcy, tak?
23:56No chyba wyjaśniają jakieś drobne nieporozumienie
24:00Aneta, błagaj
24:01Dobrze, rano cię okłamałem
24:03Rzeczywiście rozmawiałem z nią przez telefon, ale pomyślałem, że może naprawdę potrzebuje pomocy
24:07Słuchaj, pomocy to ona może dopiero potrzebować, wiesz?
24:10Aneta, ale dlaczego taka jesteś? Przecież tłumaczę ci, dlaczego nie możesz mi po prostu zaufać?
24:14Przepraszam, chciałabym zeznawać na korzyść oskarżonego
24:33Może tylko o tym, żeby zdjąć buty i się położyć
24:38W takim razie przejdę od razu do rzeczy
24:40O, strasznie spuchły mi stopy
25:00Ja tu raz jest
25:02O, strasznie sp говорят
25:08Ur Universe
25:09Tak to
25:10Cię
25:12W muszę
25:14Wat się
25:14Na
25:14V defic proposition
25:19Idzież so mnie?
25:26Tak.
25:31Jest też tak.
25:53To pyszne, to sami robiliście, czy zamawialiście?
25:59Olek zamawiał.
26:12Marcin, nie zszedłbyś ze mną do auta, bo coś mi tam stuka w silniku.
26:16Nie wiem, ty się na tym znasz, rzuciłbyś okiem, co?
26:20Nie, no pewnie chodź.
26:23Przepraszam, dzięki.
26:27Dobra.
26:30A co tam u wujka?
26:34Dobrze. Wszystko dobrze.
26:38Erwin całe dnie spędza w kopalni.
26:42To się pewnie coś bez przerwy psuje.
26:45Ja siedzę sama w domu.
26:49No tak, znam to.
26:51Górnicy mówią tylko o kopalni.
26:55Szczególnie na emeryturze.
26:57Mój tato też tak miał.
26:58Dobra.
27:01Poczytamy?
27:04Zostałaś naznaczona.
27:15No dobrze, mami.
27:20To co się dzieje?
27:27No dobra, odpalaj. Zobaczymy.
27:32Pogadać chciałem.
27:36Brat, jeżeli masz romans, mnie to nie interesuje.
27:39Nie chcę wiedzieć z kim.
27:40Dobra, to jest wasze małżeństwo.
27:42Wasze.
27:43Dzięki, Marcin, ale nie.
27:44Tym razem akurat chodzi o twoje małżeństwo.
27:46Kama mnie prosiła, żebym z tobą pogadał.
27:47Co?
27:50Przepraszam.
27:53No, głównie.
27:54Hej, rozmawiałem z prokuratorem.
27:56Kojarzysz tego głównego księgowego, który też dzisiaj zeznawał?
28:02Ktoś właśnie podpalił mu mieszkanie.
28:04Z rodziną w środku.
28:08Co?
28:12Ja czuję, że on mnie kocha.
28:17Im bardziej mi to okazuje, tym bardziej brakuje mi was.
28:21Dzieciaków.
28:21Mojego starego życia.
28:26Ja tam nigdy już nie będę miała, nie wiem, kolegów z klasy, ani przyjaciół ze studiów.
28:32To się ma w życiu raz.
28:34Ja z tego nie zrezygnuję.
28:36Nie potrafię.
28:40Nie wiem, pewnie go nie kocham, tak?
28:43Mamo, jeżeli go nie kochasz, to niestety nie poradzisz.
28:52Jak zrozumiałam, że on chce się żenić.
28:55Dotarło do mnie, że ja tak życia nie spędzę.
28:59Ja nie chcę, nie mogę.
29:02Nie wiem, że jestem potworem.
29:04Oj, mamo.
29:05Przestań, nie jesteś żadnym potworem.
29:07Po prostu musisz mu o tym wszystkim powiedzieć.
29:11Też tak myślę.
29:14I nie, mamo, nie jesteś potworem.
29:16Hm?
29:20No to nie wiem co.
29:22No to co, wsiadam rano w samochód, jadę do Rudy i powiem mu prawdę.
29:26Nie musisz czekać do rana.
29:28Wojek jest w drodze do Warszawy.
29:30Dzwonił do mnie stres.
29:31O.
29:35Jezus Maria.
29:45Dobra, słuchaj, zrobimy tak jak rozmawialiśmy rano, dobra?
29:48No, w kontakcie na razie.
29:50Hej.
29:51Ja myślałem, że Kama przesadza, ale widzę, że naprawdę w coś się wpakowałeś, jeszcze wciągasz w to rodzinę.
29:57To była sprawa o przestępstwach gospodarczych. Skąd ja mogłem wiedzieć, że tak to się rozwinie?
30:03Na szczęście w tym pożarze nikomu nic się nie stało.
30:07Nie, no to rewelacja.
30:08Super.
30:11Muszę gdzieś wywieźć dzieciaki.
30:14Kama i pewnie też Iza może coś znaleźć.
30:17Nie mogę czekać na pozwolenie sądu.
30:21I ochronę policji.
30:22Nie, nie mogę.
30:23Muszę to załatwić.
30:24Pewnie wyjedzie, wypocznie.
30:26Ty przestań!
30:40To jest Erwin?
30:42No.
30:46No to też nie wygląda dobrze.
30:49Żal mi wujka.
30:51Myślałam, że w końcu sobie ułożę życie.
30:54No i mama też.
31:01Mnie też jest ich żal.
31:03I to jest z pewnością najfajniejszy facet, jakiego mama poznała od wielu, wielu lat.
31:09No ale co zrobisz? Nie można być z kimś na siłę.
31:12Jeżeli w jednej osobie się kotłują jakieś frustracje.
31:16No może to mi chodzi.
31:18Wiem, co masz na myśli.
31:23O, jesteście.
31:25Dobra, to my będziemy się zbierać, bo jutro egzamin o ósmej.
31:32Co się stało?
31:35Już od dawna czułem, że się ode mnie oddalasz.
31:42Nie za bardzo mnie kochała, żeby ja miałem nadzieję, że tej mojej miłości wystarczy za nas dwoje.
31:49Myliłem się.
31:53Rano miałam jechać do Rudy, wytłumaczyć Ci wszystko, przeprosić.
31:59Naprawdę głupio to wyszło.
32:05Rewin, ja też marzyłam o tym, żeby nam się udało.
32:09Chciałam.
32:11Starałam się nawet.
32:16Ale nie myśl, że to dla mnie łatwe.
32:19Że to łatwa decyzja.
32:21Rozumiem, ty po prostu chcesz zostać w Warszawie.
32:23Masz rację.
32:24To wszystko odbyło się za szybko, ta przeprowadzka.
32:28Ty zostajesz w Warszawie i ja jadę do Rudy.
32:30Ty sobie wszystko przemyślisz, a ja na ciebie spokojnie poczekam.
32:33Czekałem całe życie, poczekam jeszcze chwilę.
32:36O, tu jesteście.
32:39Przepraszam was, ale wujku, możemy się zatrzymać u ciebie na jakiś czas.
32:43No...
32:43Co pilne, musimy dzisiaj wyjechać z Warszawy, my, Iza i dzieciaki.
32:47Tak, jeden głos wystarczy.
32:49Wyślę cię adres.
32:51Dzięki wielkie.
32:52Hej, Iza.
32:53Słuchaj, będziemy po ciebie za pół godziny.
32:55Dobra?
33:02Bardzo mi pomogłeś.
33:03Na razie.
33:04Słuchajcie, Jędrek, kojarzysz, spod trójki?
33:07Jest w Niemczech na robocie, mam klucze od jego mieszkania, podawam mu kwiatki.
33:11Wy zostaniecie u mnie, dzieciaki z panią Izą, u niego.
33:14Tak będzie wygodniej.
33:15Dzięki, wujku.
33:16No.
33:17Jedziemy.
33:17Mamo, za zwanie. Cześć, wujek. Dzięki.
33:24Lepiej, żebym wyjechał wcześniej. Będę przed nimi. Wszystko przygotuję.
33:32Dziękuję ci bardzo.
33:34Za co?
33:36Jesteś wspaniały, jak zawsze.
33:38Spokój, za to, że pomagam rodzinie.
33:40Ej.
33:47Olu, bez względu na to, co będzie między nami dalej, to...
33:51Nie zapominaj, że my jesteśmy rodziną.
33:59Przepraszam.
34:06Co za dzień.
34:07Afera goni aferę.
34:09No.
34:09Co by pomyślał, że to my jesteśmy najnormalniejszą rodziną na świecie?
34:13Hyhy.
34:23Olu.
34:42120ūrów.
34:45Dobry wieczór, doktorku.
34:48Tu żona doktorka.
34:50Chciałam tylko pani powiedzieć, że następnym razem to ja na konsultację zapraszam jednak do mnie.
34:55No bo chyba nie chcemy, żeby pani mąż dowiedział się o pani...
34:58...fatalnej przypadłości.
35:00Nie rozumiem.
35:01A, i jeszcze jedno.
35:03Ten pieprzyk na lewej piersi to należałoby skonsultować.
35:07Proszę się z tym wybrać do dermatologa.
35:11Dziękuję bardzo.
35:16Najnormalniejsza rodzina na świecie.
35:18To tak.
35:21No, dobra.
35:23Okej, już sprawdzę, sprawdzę.
35:25No, poczekaj.
35:31Majeczko, nie ma nigdzie tej bluzy. Może zabrałaś ją do sobą, nie?
35:36Dobrze, wezmę mu konsolę, ale pod warunkiem, że on zapakuje wszystkie zeszyty i książki, dobra?
35:40No, pa, pa.
35:44Jak długo to potrwa?
35:45Nie wiem, nie mam.
35:47Dwa tygodnie może, może dłużej.
35:50Dowiozę wam rzeczy, jak będzie trzeba.
35:53Jak to, to ty, ty nie jedziesz z nami?
35:56Kochanie, tak będzie bezpieczniej.
36:00Ej.
36:02Jak się czujesz, co?
36:05Jak się czuję?
36:06Nie chodzi o to, jak się czuję.
36:09Chodzi o, o egzamin, do którego jutro nie podejdę, o umowę, której nie podpiszę.
36:15Zresztą, to nie jest rozmowa na teraz.
36:18Co-ínemski?
36:41Zresztą, co!
37:00Muzyka
37:11Amelka ma jutro urodziny, naprawdę musimy wyjeżdżać.
37:15Wiem, kochani, ale tłumaczyłam wam już, że muszę zrobić tę dokumentację o kopalni, a wujek Kamys zgodził mi się pomóc.
37:23A tata nie może się wami zająć.
37:25Jasne. Najważniejsze, że nie trzeba iść do szkoły.
37:29Jasne. To rzeczywiście jest najważniejsze.
37:31Tata!
37:34Kuba? Jak bardzo powinnam się martwić?
37:37Spokojnie, to tylko dmuchanie na zimne.
37:42Kuba, pomogę wam?
37:43Hej.
37:46Hej. Mam pytanie.
37:49To jest na pewno najlepsza pomysł, żebym ona z wami niechala.
37:52Przecież to będzie krępujące dla Kamys.
37:54Iza, Iza, jesteś matką moich dzieci.
37:57Jesteś moją rodziną.
37:59Nie pozwolę, żeby ci groził jakieś niebezpieczeństwo.
38:01Rozumiesz?
38:03Wsiadaj do samochodu, a ja cię bardzo przepraszam, że znowu wywróciłem twoje życie do góry nogami.
38:08Nie no, spokojnie, jakoś to ogarniamy.
38:10Wsiadaj.
38:31Wsiadaj.
38:31A ty jak?
38:34Poradzę sobie.
38:35Ja już nie mam rodziny, o którą muszę się troszczyć.
38:45Daj znać, jak tu idziesz.
38:47Uważaj na siebie.
38:48Ty też.
38:49W kontakcie.
39:11Najważniejsze, że zostaniesz moją żoną.
39:14Jak dla mnie mogliśmy wziąć ślub.
39:16Choćby jutro.
39:18Wszystko mi jedno, gdzie i kiedy.
39:19Ale mnie nie.
39:21Teraz w sukni ślubnej wyglądałabym jak Yeti.
39:26Poczekajmy, aż urodzi się dziecko.
39:29Ogarniemy się trochę po porodzie.
39:33Dobrze, ale pod jednym warunkiem.
39:36Że obiecasz mi, że do porodu skupisz się na dziecku i nie wrócisz już do pracy.
39:43Przemęczasz się.
39:45Martwię się o ciebie i o naszą córeczkę.
39:49I na to będę nalegał.
39:57Dobrze.
40:00Będę się tobą opiekował.
40:02Tobą i naszą córeczką.
40:05Nigdy niczego wam nie zabraknie.
40:07Będę nosił was na rękach.
40:10No.
40:10Niez
40:13co?
40:24KONIEC
40:55OLEK
40:57Olek
40:57Mhm
40:59Czy my mamy kryzys?
41:03Aneta, błagam cię, już przestań z tym zdjęciem
41:06Nie, ale nie mówię o zdjęciu
41:10Chodzi mi o kryzys siódmego roku
41:15No my jesteśmy razem osiem lat
41:20Osiem?
41:23Kocham cię już osiem lat
41:28No dobra, ale ty się nigdy z niczym nie spieszyłeś, to może kryzys też nam się opóźnia
41:33Ja się nie spieszyłem?
41:35Ja się nie spieszyłem
41:36To ja ci się zaraz pośpięć
41:38Zaraz będzie po wszystkim
41:40Nie
41:45Kama
41:46Nie martw się tak
41:48Pewno wszystko się ułoży
41:50To się zdarzało już wcześniej
41:57Musieliście uciekać i ukrywać się?
42:02Też byłam zła
42:04I bardzo się bałam
42:05O dzieci
42:07I nadal się boję, ale wiem, że Marcin podejmuje takie decyzje po to, żeby je chronić
42:14Może prościej byłoby się nie narażać?
42:19Pewnie tak
42:20Ale Marcin nie rzuci tej roboty
42:24W sumie to jest pierwsza taka praca, do której ma tyle pasji i zapału
42:33Kochani, kupiłem ci kanapkę i cappuccino
42:35No wiem, że nie jestem głodna
42:39Dobra
42:39A mama, uderzłeś mi łapki
42:41Iza, proszę o to pozlecie
42:43Dziekuję bardzo, dziękuję
42:59Dziekuję
43:00Dziekuję
43:02Dziekuję
43:11Dziekuję
43:12Kochani
43:13Śpisz?
43:21Strasznie i przykro, że tak wyszło
43:35Muzyka
43:40Już teraz obejrzyj nowy odcinek na m jak miłość tvp.pl
43:45W kolejnym odcinku serialu
43:47Doktor...
43:53Dziekuję
43:53...
43:53Pracuję
43:53Pask micelle
43:53Dziekuję
43:53Pań
43:53Dziekuję
Comments