00:21Cześć, mamo.
00:22Arturku.
00:24Robię śniadanie.
00:25Na co miałeś ochotę?
00:27Wiesz co?
00:30Nie jestem głodna.
00:32Może później zda i dojdzie i coś zjem.
00:36Mamo?
00:42Co się dzieje?
00:48Nie wiem, wiesz, ostatnio mam poczucie takiej przegranej.
00:54Tyle zła się.
00:55Naokoło mnie dzieje dramatów.
00:59A ja nic nie mogę zrobić.
01:00Nic nie mogę pomóc.
01:05Po prostu chyba już nikomu nie jestem potrzebny.
01:08Mój mamo, no przestań.
01:10Jesteś centrum tej rodziny.
01:13Tak było, jest i tak będzie.
01:16A wokół jest mnóstwo pięknych rzeczy, fantastycznych ludzi.
01:23No powiedz, że zgadzasz się ze swoim ukochanym dzięciem.
01:27No powiedz, że tak.
01:29Hmm?
01:32Tak.
01:33No.
01:46Nie mogę już.
01:47Dawa, jeszcze jeden.
01:49Jeszcze jeden.
01:50Nie mogę!
01:50Dasz jeden na spokojnie.
01:51Jeszcze jeden.
01:52Nie!
01:53I dajesz!
01:53Dajesz, dajesz, dajesz, dajesz, dajesz!
01:56Jeszcze.
01:57Nie.
01:58Nie, będziesz mnie wnosił stąd.
02:00To przyszedł ma na wodę.
02:07No super.
02:08Wiesz co, przyniosły ci zapasową z szatni, co?
02:11Dzięki.
02:13A co tu się stało?
02:15Oblałaś się.
02:15Oje, no oblałaś się.
02:17Nieźle się oblałam.
02:19Ale wiesz, że musisz się przebrać sam.
02:20No wiem, no.
02:21No.
02:22No tak jak wiesz, to chodź.
02:23No przecież ćwiczę teraz.
02:25Chodź, pomogę ci, będzie fajnie.
02:28My już lecimy.
02:31Nie ma na historię.
02:35Najlew такая.
02:41Looking into the future
03:01Hej, pomyślałam, że zjemy razem śniadanie, jak kiedyś.
03:10Jak miło. Kiedyś to było kiedyś, a teraz mam rehabilitację. Muszę zjechać na dół na ćwiczenie. Sorry.
03:31Tak ci powiedział? No. Ale mnie też strasznie peskuje.
03:37No ale przynajmniej przekonał się do ćwiczeń.
03:42Ale co ty mówisz? On ma rehabilitację dopiero w południe. A wczoraj ćwiczeń odmówił.
03:47No co ty?
03:48Nawet nie tyle odmówił, co po prostu się odwrócił i grał na telefonie.
03:52Wczoraj olał rehabilitanta i mnie dzisiaj ściemnia tobie.
03:56Nie wiem, z nim to chyba trzeba jakoś inaczej.
04:00Przepraszam.
04:06Halo?
04:07Kochanie, Marcin załatwił sprawę, ale już czas.
04:10Byśmy sami zaczęli działać.
04:14A no tak, faktycznie.
04:15Ojejku, zagadałam się.
04:16Dobra, już idę.
04:27No co jest?
04:31No wiesz co?
04:33Tak źle się czuję z tym, że
04:34pod mojego pierwszym wyjściu
04:37ze szpitala tak szybko odpuściłam.
04:40Próbowałam z nim rozmawiać.
04:41Dzwoniłam do niego, ale nie odbierał.
04:44A ja nie chciałam się narzucać,
04:46chociaż powinnam była.
04:48A ja uważam, że zrobiłaś bardzo dużo.
04:51Byłaś z nim cały czas w szpitalu.
04:53Potem zapłaciłaś za całą rehabilitację.
04:56Następnie cały czas próbowałaś podtrzymywać kontakt.
04:59Wiesz, w takich sytuacjach
05:03chęć musi wychodzić z obu stron.
05:06Tak?
05:07No tak, wiem.
05:26Dzień dobry, Bartłomiej Gisiecki z tej strony.
05:29Mamy pani wizytówkę od Marcina Chodakowskiego.
05:35I co robimy z tym okienkiem?
05:37Idziemy gdzieś?
05:37No to jest tylko półtorej godziny.
05:39No to kawa.
05:40O!
05:40To ja się tym zajmę.
05:42Majcz, a ty na migdrowym, nie?
05:44A co, ty sześć kawy będziesz niąsł?
05:46Ja potrzebuję po treningu kalorii czekoladowych.
05:49Dobra, to ja poproszę
05:51dużą kawę czarną
05:52i muffinka owocowego.
05:54A dla mnie latte na owsianym.
05:55A jak nie będzie, to na zwykłym krowin.
05:57Dobra, to idę z wami,
05:58bo ktoś musi to wszystko spamiętać.
05:59Dobra, do zgo.
06:00Chodźmy.
06:01Majka?
06:04Chyba dobrze wam się układa, co?
06:06Różnie.
06:07Górki, dołki.
06:09I boczki.
06:13Sorry, wiem, to nie moja sprawa.
06:15Nie, no powiedz, o co ci chodzi.
06:17Nie, ale ja nie chcę się wtrącać.
06:18No powiedz.
06:21Serio?
06:26Widziałam wczoraj Tomasza
06:27i był z jakąś laską.
06:28Objęci.
06:29Nie, to jest Justyna.
06:31To jest jego była dziewczyna.
06:32Wiem, że spotykają.
06:34Ona teraz potrzebuje opieki.
06:36Majka, ale ja wiem, jak wygląda Justyna.
06:38I to na pewno nie była ona.
06:48Tak, oczywiście.
06:50Tak, pana córka to przecież wspaniała dziewczyna.
06:54Tak, i propozycja również jest bardzo poważna.
07:00Tak, Justyna dla mnie również jest bardzo ważna.
07:04Przemyślę, oczywiście, że przemyślę.
07:07Dobrze, pozdrawiam.
07:09Do zobaczenia.
07:09O, a książe jak zawsze na gotowe.
07:13Dzięki.
07:14Co jest?
07:16Nie wiem.
07:18A to jak mnie nazwałeś?
07:20Książę?
07:23Dobre nawet.
07:32Tak więc, no co, no widzimy się za miesiąc.
07:34Dziękuję, panie doktorze.
07:35Dziękuję bardzo.
07:36Do widzenia.
07:37Do widzenia.
07:40Przepraszam, masz chwilę.
07:41Tak, tak, tak, proszę.
07:43Tak, tak, proszę.
07:43Konsultowałam właśnie tego pacjenta, którego do mnie wysłałeś i ewidentnie przechodził zawał.
07:48Miałeś rację.
07:49W EKG właśnie wyszło, że ma odwrócone załamki te we wszystkich odprowadzeniach przedsercowych.
07:56Widzisz, bo w badaniach krwi wyszedł podwyższony poziom markerów martwicy mięśnia sercowego i powiem szczerze, że to mnie zaniepokoiło.
08:04Naprawdę? Brawo za czujność, doktorze.
08:09No już, bez przesady, dobra.
08:11Lata praktyki w wiejskiej przychodni. Mamy tutaj sporo zawałowców i chorób wieńcowych.
08:21A właśnie, dostałam zaproszenie na konferencję kardiologiczną.
08:26Opieka pozawałowa, Kraków, listopad. Może dołączysz?
08:34To ciekawe nawet. Raczej nie dam radę.
08:39Przepraszam.
08:40Tak.
08:41Tato ma mały problem. Pacjent przyszedł na szczepienie i zdarzył się mały wypadek.
08:47O, proszę księdza. Zapraszam księdza. Księdzu siądzie, proszę.
08:50Przemyśl to jeszcze.
08:53Tak.
08:55Tak.
08:56Dobra, to w patrobie wracam do pacjentów.
08:59Dobrze, co się wydarzyło?
09:05Proszę bardzo, Kamyścia i dla Ciebie.
09:08O, Dzieńkuje.
09:08Zuza, siadaj tu.
09:10A, tak.
09:11Chętnie.
09:14O, Michał dzisiaj przyjeżdża na uczelnię.
09:17Ma jakieś spotkanie z pułkownikiem.
09:20A wiecie, do której mamy dzisiaj zajęcia?
09:23Bo ja nie ogarnię się tego planu za bardzo.
09:25Maja?
09:28Mamo?
09:46Nie czekajcie na mnie, dobra?
09:51Zuza, o co chodzi? Wiesz coś?
09:53Nie.
09:56Przepraszam, skarbie, że Cię znowu obarczam swoimi problemami.
10:02No ale co się dzieje?
10:03Ola?
10:05Hmm, też.
10:06Ona to jak zwykle.
10:07Nie uczy się, peskuje.
10:10Ostatnio nie wróciła na noc.
10:12Działam.
10:13Dobra, nie przejmuj się, ja z nią porozmawiam.
10:15Przyjadę do domu na weekend.
10:17Ale to nie chodzi o Olę.
10:20Nie wiem, jak mam Ci to powiedzieć.
10:21Normalnie się wstydzę.
10:26Chodzi o pieniądze.
10:29Mam długi.
10:31A jak to? Przecież pilnujemy wydatków.
10:34No tak wiem. I gdyby nie Twoja pomoc i te pieniądze, które tu zarabiasz.
10:38Przecież ja wiem, że Ty oszczędzasz sama, żeby przesłodniamy jak najwięcej.
10:41No dobrze, powiedzmy konkretnie o co chodzi.
10:45No przed wakacjami Ola potrzebowała korepetycji, potem miała wycieczkę szkolną.
10:50Tak?
10:51I nogę złamała, pamiętasz, wiesz?
10:54No.
10:54To leczenie, rehabilitacja.
10:57Wszystko kosztuje.
11:00Poszłam do takiej firmy.
11:02Po szybką poszczkę.
11:08Wczoraj był u nas wintrykator.
11:19Ja myślę, że a korepik to nie trzeba zapraszać.
11:22Ale tak oficjalnie.
11:23Tak oficjalnie to zrobimy, ale dobra?
11:25Dobrze.
11:26Dobrze.
11:26No fajnie.
11:26Wszystko bardzo sześć.
11:27Dziękuję.
11:29O, cześć.
11:30Cześć.
11:33Szybam.
11:34Szybam.
11:37Ja Was, chłopaki, zostawię. Poplotkujcie sobie.
11:39Idę po kawę z mlekiem.
11:41Z mleczkiem, z mleczkiem.
11:42Dziękuję, kochanie.
11:47No co?
11:48Nawet twardemu wiarusowi mięknie sercem czasem.
11:52No ale teraz poważnie.
11:54Dziękuję.
11:55To, co dla mnie zrobiłeś.
11:57Dla mnie i dla Eweliny.
11:59Nie, no wiesz, no.
12:01Nie przyceniaj moich zasług.
12:02To była akcja zespołowa.
12:04Majka i Matylda mi wierciły dziurę w brzuchu,
12:06a no ja byłem sceptyczny.
12:09Ale no wiesz, jak pogadałem z panią Basią,
12:14to poszło.
12:16To może za to dobre słowo zawiózłbym pani Basi
12:19jakiś ładny bukiet, co?
12:20O, może.
12:23Zaprosiłeś dzieciaki?
12:24Nas nie trzeba zapraszać.
12:26My sami przyjedziemy w ten weekend.
12:28Tak, to też.
12:29Ale chcemy was zaprosić do tego
12:31waszego ulubionego bistro
12:33dzisiaj na kolację.
12:35Tego bistro, w którym Majka pomaga w wakacje.
12:39No chyba, że tak.
12:40No to ja już piszę do ekipy,
12:42że dzisiaj jemy wieczorem na mieście.
12:44Super.
12:54Wiesz tam, słucham.
12:58Siadaj, proszę.
13:07zaprasz.
13:17Posłuchaj młody.
13:18Odmawiasz zabiegów?
13:21Odmawiasz rehabilitacji?
13:23to nie mamy innego wyjścia.
13:25Musimy poważnie rozważyć
13:26wypisanie cię z kliniki.
13:28Będziesz musiał wrócić do ośrodka wychowawczego.
13:32Nie wrócę tam nigdy.
13:35Dlaczego?
13:36Tam jest do dupy.
13:38Nie wrócę tam.
13:41Pani doktor,
13:42pilnie potrzebujemy panią w piątce.
13:44Jasne, już idę.
13:48Ty tu poczekaj,
13:49bo jeszcze nie skończyliśmy.
14:00KONIEC
14:24Prawdę mówiąc,
14:25w ogóle nie powinnam z państwem rozmawiać.
14:28Nie jesteście ani rodziną Franka,
14:30ani jego prawnymi opiekunami.
14:33Wszystko zostanie między nami, dobrze?
14:36Tak, oczywiście.
14:37Pełna dyskrecja.
14:38No i jesteśmy naprawdę pani bardzo wdzięczni
14:40za to spotkanie.
14:43Wiem, że państwo bardzo dużo dla Franka zrobili.
14:46Nasz ośrodek nie mógłby mu zapewnić takiej rehabilitacji,
14:49a powrót do zdrowia, do formy,
14:53to była dla niego bardzo ważna sprawa.
14:55Najważniejsza.
14:56No i tak, no bo przecież na początku
14:58bardzo pilnował tych ćwiczeń, prawda?
15:00Tak, bardzo.
15:03Ale kiedy doszło do komplikacji,
15:05to kompletnie się załamał.
15:07W dodatku grupa starszych chłopaków
15:10wybrała po sobie na ofiarę.
15:13I zanim to do nas doszło,
15:15bo on się w ogóle nie poskarżył.
15:18To jest naprawdę twarda sztuka.
15:20To inne dzieci nas zaalarmowały.
15:23No ale przepraszam,
15:25ale co będzie, jak Franek wróci z kliniki?
15:32Zrobimy wszystko, żeby było dobrze.
15:35Ale dla Franka byłoby najlepiej,
15:38gdyby trafił do rodziny zastępczej.
15:41Tylko, że takich rodzin jest bardzo mało,
15:43a kolejka oczekujących dzieciaków jest bardzo długa.
15:47Czyli grozi mu to,
15:48że Franek wróci z powrotem do ośrodka.
15:52W to samo środowisko.
16:06Franek.
16:27Zrobimy do oczekujące.
16:35Zrobimy do oczekujące.
16:36Zrobimy do oczekujące.
16:38Zrobimy do oczekujące.
16:39Zrobimy do oczekujące.
16:39Zrobimy do oczekujące.
16:39Zrobimy do oczekujące.
16:39Zrobimy do oczekujące.
16:40Zrobimy do oczekujące.
16:41Zrobimy do oczekujące.
16:42Zrobimy do oczekujące.
16:43Zrobimy do oczekujące.
16:44Zrobimy do oczekujące.
17:01Mówiłem, że ją tu znajdziemy.
17:03Dobra, kochani, zostawcie nas samych, co?
17:05No nie mam mogła.
17:16Dobra.
17:18To ile jest tego długo?
17:21Dziesięć tysięcy.
17:24No to spoko, to świąt spłaci.
17:27No.
17:28Ja mogę dać dwa tysiące.
17:30No ja też.
17:32Ja się dorzucę do puli.
17:34Pawek?
17:35Ja też.
17:36Dziękuję, ale to nie o to chodzi.
17:38Niegorsze są odsetki.
17:40Cały czas rosną.
17:42Moja mama jakoś przekonała teraz komornika, żeby się trochę wstrzymała, ale...
17:46Chwilowe.
17:47To trzeba by podjechać do tej firmy pożyczkowej i pogadać.
17:56Podjadę z tym.
17:57Po zajęciach, okej?
18:07No dobra, mają siedzibę na Zielonej, autobusem do metra, potem metrem parę przystanków.
18:12Dojedziemy w pół godziny.
18:14Kapral Podchorąży Kubicki.
18:15Do mnie.
18:24Cześć Tomeczku.
18:25Ja wiem, że mnie nie znasz, ale ja znam ciebie.
18:28Jestem ojcem Justyny.
18:29No, ty też będziesz ojcem.
18:34Wiesz, jak należy się zachować jako ojciec dziecka?
18:37Jako ojciec dziecka.
18:54Dałem się namówić na ten spacer, ale chyba już powoli mam dość.
18:58Ty nic nie mówisz.
19:00Robi się chłodno, zaraz mi się przeziębisz i tyle z tego będzie.
19:03Wracajmy.
19:03Ja naprawdę na wszystko się zgadzam.
19:14Zgadzam się.
19:16Bartek, ale o czym ty mówisz?
19:20O Franku.
19:22Ja też chcę pomóc temu chłopcu.
19:29Tak, dobrze. Dziękuję, pani mecenas.
19:33Dziękuję, do widzenia.
19:36Działają.
19:39Ale ja jestem szczęściarą,
19:41że mam przy sobie kogoś takiego jak ty.
19:44To prawda.
19:45Mogę na tobie polegać zawsze i w każdej sytuacji.
19:50Dziękuję.
19:55Jesteś moim najlepszym przyjacielem.
19:58W życiu takiego nie miałam.
20:04Ja też.
20:06Fajne jest to, że na tym nie poprzestajemy, nie?
20:20Tak, ukradłem te pieniądze.
20:22I co mi zrobicie?
20:27Zdajesz sobie sprawę z tego,
20:28że konsekwencje dla ciebie mogą być bardzo poważne?
20:31Za 570 zł?
20:32W Polsce kradzież do 800 zł jest traktowana jako wykroczenie.
20:37Jako przestępstwo dopiero powyżej 800 zł.
20:40Kodeks wykroczeń i kodeks karny się kłaniają.
20:43Słuchaj smarkaszu.
20:44Będemien...
20:44Będemien...
20:45Zostaw nas zanek, proszę.
20:48Na pewno?
20:48Mhm.
20:57No i co?
20:59Myślisz, że jesteś taki cwany?
21:01Myślisz, że ja nie wiem, o co tu chodzi?
21:04Co tam się dzieje w tym ośrodku?
21:06Dlaczego nie chcesz tam wrócić?
21:08Niech pani nie udaje, że się mną przejmuje,
21:10bo ma mnie pani gdzieś.
21:12Pani Dorota też tylko udaje.
21:14A tak naprawdę...
21:15Pani Dorota opłaciła twoją rehabilitację.
21:18Najpierw jedną, potem drugą.
21:20Wydzwaniała do mnie codziennie,
21:22pytała o twoje samopoczucie,
21:23robiła konsultacje z lekarzami,
21:26z rehabilitantami,
21:27ale oczywiście ty.
21:28I twoje gigantyczne ego
21:30tego w ogóle nie zauważają.
21:32Teraz szoruj po moje pieniądze
21:34i na rehabilitację,
21:36bo inaczej porozmawiamy.
21:55A co tu się dzieje?
21:56O, bardzo dobrze, że jesteś.
21:58Porozmawiaj z tym Ancymonkiem,
21:59bo ja już nie daję rady.
22:04Franek?
22:08No?
22:14W ile można do ciebie dzwonić?
22:18Nie, to nie.
22:21Znowu go odpadniesz, Majce, stary.
22:24Nieładnie.
22:25A skąd ja mogłem wiedzieć,
22:26że tatuś Justyny zna pułkownika?
22:28Miałem jak się wywinąć.
22:30I co?
22:31Tatoś szuka zemsty?
22:33Gorzej.
22:36Szuka zięcia.
22:39Propozycja nawet intratna.
22:41Koleś jest królem kurczaków.
22:43Ma pod Warszawą
22:45największe w Polsce kurze fermy.
22:48W pakiecie dostajesz dom,
22:51samochód,
22:52no i oczywiście
22:53tytuł księcia drobił.
22:56I co zamierzasz z tym zrobić?
23:00No kusi mnie to trochę, no.
23:02Kusi mnie to, bo mnie to nieźle ustawiło.
23:07Ale z drugiej strony...
23:09Nie wiem,
23:11zaobroniczkowanie złota klatka.
23:12Bo ja źle postawiłem pytanie.
23:14I chodzi o to,
23:15że przecież Majka to twoja dziewczyna.
23:22No tak.
23:29Dobra, żeby nie było,
23:30ja Majkę bardzo lubię.
23:32I jestem do niej przywiązany.
23:34I akurat tutaj
23:35ma przewagę nad Justyną,
23:37bo do Justyny
23:38kompletnie nic nie czuję
23:39i nigdy nie czułem.
23:43Zaraz to mnie tylko wkurza.
23:47Ja nie chcę rezygnować
23:49ze studiów.
23:52Nie z bycia żołnierzem.
24:00Póki co.
24:07Hej.
24:09Przepraszam, że czekaliście.
24:10Miałem na radę.
24:11Cześć, Maja.
24:12Cześć.
24:13Dobra, to powiedzcie,
24:14w czym mogę pomóc.
24:16Zanim pojedziemy do tej firmy,
24:17o której się wspominałem,
24:18to chcielibyśmy się dowiedzieć,
24:19czy są jeszcze jakieś inne opcje.
24:22Dobra, zobaczmy onowe.
24:26O Jezu, jakie duże odsetki.
24:29I potem wezwanie do zapłaty,
24:33kolejne monity
24:35i pismo.
24:41Dobra, zróbmy tak.
24:43Zawnioskuję o odroczenie płatności
24:45i spłatę w ratach.
24:47To proste pismo zaraz je złożę.
24:50Pytanie tylko,
24:50ile czasu zajmie rozpatrzenie wniosku,
24:52a to kluczowe w tej sprawie.
24:57A, wiecie co?
25:00Chyba znam prawnika z tej firmy.
25:03Kiedyś współpracowaliśmy przy dużej sprawie.
25:07Może nie zmienił numeru telefonu?
25:13Frenek.
25:16Ja już wiem,
25:17dlaczego ty nie chcesz wracać do środka.
25:21Rozumiem cię.
25:23Na twoim miejscu też bym nie chciała.
25:28Rozmawialiśmy dzisiaj długo
25:30z panią Jolą,
25:31twoją wychowawczynią
25:32i znamy sprawa.
25:36I co teraz?
25:38Sypnie pani groszy?
25:40Zapłaci im,
25:41żeby mnie nie długli?
25:50To coś pani powiem.
25:52Nie wszystko można kupić.
25:56Dziękuję, że zapłaciła pani
25:58za moją rehabilitację.
26:00Tylko, że ja
26:01niczego od pani nie chcę.
26:03I jak tylko zacznę zarabiać,
26:06oddam pani te pieniądze.
26:08Wrzucę je pani prosto w twarz.
26:10A teraz wypad!
26:20Mowy nie ma.
26:22Już raz pozwoliłam ci się odepchnąć
26:26i drugi raz tak nie będzie.
26:28I co?
26:29Będzie tu pani tak się działo?
26:33Masz rację.
26:35W takim razie wypadam
26:37na korytarz.
26:40Tam będę siedziała.
26:49Muzyka
27:01KONIEC
27:36Dziękuję.
27:40I co?
27:43Nic.
27:48Ja poczekam na dole w samochodzie.
27:50Ile trzeba będzie?
27:53Ale wiesz, że to może długo potrwać.
27:56Ten chłopak jak się zawsze, to nie ma zmiłuj.
28:03To tak jak ty.
28:06Nie daj się.
28:08Nie dam.
28:09Wiadomo.
28:23Majka!
28:24Jezu, przepraszam, nie udało mi się wcześniej wyrwać.
28:27Jutro tam pojedziemy, okej?
28:28No dzięki, ale nie ma takiej potrzeby.
28:30Mateusz mi pomógł już.
28:39No tak.
28:42Święty Mostowiak.
28:47No, ruchy, ruchy. Bo już jesteśmy spocznieni.
29:04Ej, brat.
29:07Co jest?
29:08Wiesz co, w życiu się tak nie bałem, tak jak teraz.
29:12Chociażby na pierwszej linii pod ostrzałem, ale to nie to samo.
29:17Ale wiesz co, jak się powiedziało A,
29:21to i trzeba powiedzieć B.
29:25Mordę.
29:28To to grubo.
29:42Powodzenia.
29:44Dzięki.
30:03Michał?
30:05Co świętujemy?
30:08Dobra, powiem po kolei.
30:09Zacznę od podziękowań dla was wszystkich.
30:13Gdyby nie wy, nie siedziałbym dzisiaj tutaj obok mojej, jakże pięknej dziewczyny.
30:19Wy przygotowaliście przedpole, zabezpieczyliście moje tyły, więc pomyślałem, że dzisiaj też się uda.
30:27Nie jestem dobry w gadaniu, więc przejdę od razu do konkretów.
30:32Zapraszam.
30:36Dobrze.
30:52Ewelinko, czy zostaniesz moją żoną?
31:00Tak.
31:02Tak.
31:28KONIEC
31:56KONIEC
32:02KONIEC
32:03SMELY
32:03KONIEC
32:17No i właściwie czego pani na mnie chce?
32:21No tylko jednego. Porozmawiać.
32:24No to już, pani wchodzi.
32:36No to już.
32:40Mimo, że ty pewnie tak nie uważasz, to ja sądzę, że w swoim czasie jednak trochę się zaprzyjaźniliśmy.
32:51A przyjaciele dbają o siebie i sobie pomagają.
32:57Dlatego po wyjściu ze szpitala nie wrócisz już do ośrodka opiekuńczego, tylko pojedziesz prosto do rodziny zastępczej.
33:08Moi adwokaci już się tym zajmują.
33:12Wiesz, kaska się czasem przydaje.
33:16No i pewnie znowu trafi na jakichś zwy roli.
33:21No może nie będzie tak źle, bo jeśli tylko się zgodzisz, to trafisz do nas.
33:47Ale dlaczego?
33:50Bo mi na tobie zależy.
33:53Bo nam, mi i Bartkowi na tobie zależy.
34:00Franek, przemyśl to.
34:05Masz mój numer telefonu.
34:08Jak będziesz chciał pogadać, to zadzwoń, dobrze?
34:28To jeszcze sięganałem.
34:30Kochani, my się musimy już zbierać.
34:34Oczywiście rachunek jest już uregulowany, a Janek dostał małą dotację na dalszą zabawę.
34:40Nie, no ale zostańcie jeszcze.
34:41Musimy iść.
34:42Mamy jeszcze jedną sprawę do załatwienia, ale w weekend widzimy się u nas, tak?
34:46Tak.
34:48Do zobaczenia.
34:49Pa, pa.
34:50Trzymajcie się.
34:52Gratulacje.
35:03SNS od Piotrka.
35:04Co tam?
35:05Nie wiem.
35:08Odroczenie, spłata w latach, windykacja wstrzymana.
35:13No wniosek rozpatrzony pozytywnie.
35:15No, jesuć, dziękuję.
35:19Dziękuję.
35:21Udało się.
35:23Udało się, sen.
35:25A ty już udało się.
35:28Udało się.
35:28Bardzo wielki udało się.
35:30O, jesuć, dziękuję.
35:39Dwa święta.
35:57Nie wiem.
35:59Nie mam pojęcia, co dalej.
36:00Chłopak został tak skrzywdzony, że chyba już nie potrafi nikomu zaufać.
36:14Jeszcze nie potrafi.
36:19Myślę, że przy, przy tobie, przy nas
36:24nauczy się tego.
36:27Tylko dajmy mu czas, dajmy mu czas.
36:37muzyka
36:51KONIEC
37:09KONIEC
37:10KONIEC
37:13KONIEC
37:28KONIEC
37:30Halo?
37:33To ja.
37:36Cześć, Franek. Cieszę się, że dzwonisz.
37:40Jak kiedyś będzie pani chciała pogadać, to niech pani wpadnie.
37:48Będę jutro z samego rana. Mogę?
37:51Tak.
38:19Tak, Mateuszku, dzwonili z drogi. Niedługo tu będą.
38:24No, dobrze, wszystko ci opowiem rano. Całuję cię. Pa, kochanie. No pa, pa.
38:35Oj, chyba przyjechali.
38:38O, to babcia ich w ogóle nie zna?
38:40No, nie znam. To znaczy, trochę znam.
38:44No tak, od godziny. Przez telefon.
38:47No, masz rację, masz rację. Ale Mateusz mi o nich opowiadał i Janek.
38:54Tak, o właśnie.
38:55Mamo, proszę, proszę. Twoje goście.
38:58Dobry wieczór.
39:00Dobry wieczór.
39:00Dobry wieczór.
39:02Chcieliśmy pani serdecznie podziękować.
39:06Dziękuję, ale naprawdę nie trzeba było.
39:11Ja tylko porozmawiałam z Jankiem, a decyzja już należała do niego.
39:16Tak jak i do pana.
39:17No tak, ale to pani słowa ruszyły całą tą lawinę i...
39:20I finał jest taki, że dziś się zaręczyliśmy.
39:25Cudownie. Gratulacje.
39:29Bardzo się cieszę bardzo.
39:31Siadajcie, proszę.
39:32Zapraszamy, zapraszamy.
39:34Proszę bardzo.
39:35Zabieram, zabieram.
39:37Ja może spłaszek.
39:38Dobrze.
39:39Na razie. Cześć, cześć.
39:42Musiałaś się tak na niego rzucić, co?
39:44Mogłabyś chłopakowi nie robić więcej nadziei.
39:47Mateusz mi pomógł i to nieproszony.
39:49Tak, bo ma prawników w rodzinie i znajomości. Też mi wyczyn.
39:53Na pewno nie taki, żeby się przy wszystkich tak na niego rzucać.
39:56Serio?
39:56A z kim ty się oprzyciskiwałeś wcześniej?
39:58Tak, no co znowu zrobiłem? Słucham.
39:59Zuza was widziała.
40:02Tak znowu cię nakręca, bo nie odpowiada jej to, że jesteśmy dalej razem.
40:06Jest zastrosna i tyle.
40:07Trochę dziwne jest to nasze razem ostatnio.
40:10Coraz dziwniejsze.
40:12Moja wyrozumiałość też ma swoją granicę.
40:14I chyba właśnie do niej dotarła.
40:17Maika.
40:21Maika.
40:25Maika.
40:50Wiesz, że teraz wszystko się zmieni?
40:55No, wiem.
40:57I że czasem może być cholernie trudno?
41:03Wiem.
41:09Ale damy radę, nie?
41:13No, to jak nie my.
41:25Proszę.
41:26Proszę.
41:28Dziękuję, Arturku.
41:29Dziękuję bardzo.
41:31No i co, mamo?
41:32Nadal twierdzisz, że jesteś nikomu niepotrzebna?
41:35Jedno twoje słowo wystarczyło, żeby zmienić życie dwojga ludzi.
41:47Skoro tak mówisz, to bardzo.
41:53Nie, co?
41:54Nie, co?
41:56Nie, co?
41:59Nie, co?
42:01Nie, co?
42:03Nie, co?
42:05Nie, co?
42:06Nie, co?
42:07Nie, co?
42:07Nie, co?
42:07Już teraz obejrzyj nowy odcinek na M jak miłość TVP.pl
42:13w kolejnym odcinku serialu.
42:15Kotku.
42:16Ona naprawdę wierzyła, że pomożemy Pawłowi.
42:19Mama przyjęła...
Comments