00:00Na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na
00:04Starasz się jak ja, by noc była cicha
00:10Budzisz się i znika czar
00:13Co przyniesie dzień i na wiele pytań
00:21Odpowiedzi nie szukaj sam
00:25M jak miłość
00:28M jak miłość
00:29Krew i wino, nagły blask
00:33Gdy kochasz pierwszy raz
00:36M jak miłość
00:40W serca siła, którą masz
00:44Na zły i dobry czas
00:58Życie Kasi powoli zamienia się w pasmo kłamstw i mrocznych sekretów
01:11Czy mogłabyś pożyczyć mi 30 tysięcy euro?
01:15Mam nóż na gardle
01:16To mnóstwo pieniędzy
01:17Przepraszam, że przeszkadzam
01:19Cześć kochanie
01:20I jak będzie?
01:22Pomożesz mi z tą sprawą?
01:25Z jaką sprawą?
01:26Mógłbyś mi w końcu zaufać
01:28Staram się
01:29Ale robisz wszystko, żebym nie mógł
01:31Kasia zrobi wszystko, aby jej tajemnica nie wyszła na jaw
01:36Tylko czy i tym razem uda jej się uśpić czujność Mariusza?
01:41Widzimy się w niedzielę
02:00Kocham cię i już tęsknię
02:11Kasia
02:22Kochanie
02:23Właśnie dobrze
02:27Pa
02:28Pa
02:29Pa
02:31Pa
02:33Pa
02:35Pa
02:36Pa
02:37Pa
02:38Pa
02:39Pa
02:40Pa
02:41Pa
02:53Tylko bądź grzeczny
02:54Kochanie, przecież ja jadę tylko i wyłącznie z Marcinem
02:57I co? I to ma mnie niby uspokoić?
03:00Ja już słyszałam co faceci robią na takich wyjazdach
03:03Na ryby
03:04A nie widziałaś moich żyłek spinningowych?
03:07Takich z powłoką lateksową
03:08Zostawiłem wczoraj na stole
03:09Wczoraj na stole.
03:13Ale od której jezioro wy w ogóle jedziecie?
03:15Nie wiem.
03:17Jak nie wiesz?
03:19No nie wiem.
03:23No co się tak patrzysz, no to Marcin wybierał miejscówkę.
03:25Świetna wymówka.
03:27I ty się potem dziwisz, że ja jestem zazdrosna.
03:29Aneta, czy ja ci robię takie akcje jak idziesz z koleżankami na spa?
03:34Naprawdę, człowiek nie może wyjechać z bratem rodzonym za miasto, na ryby, na chwilę.
03:39Dobrze, dobrze, już się tak nie napinaj.
03:42Jeszcze powiedz, że ja ci schowałam te twoje lateksowe spławiki.
03:46Żyłki z powłoką lateksową. I to by akurat było w twoim stylu.
04:00A ty chociaż umiesz to założyć, Gamoniu?
04:09No, nie śpij, no.
04:11Co jest z tobą?
04:12Dawaj, no.
04:17I co?
04:19Ej, nie śpij, no. Co jest z tobą?
04:24Dawaj, no.
04:31I co?
04:33No sorry, to nie jest moja wina, po prostu jesteś dzisiaj słaby.
04:37A może ci daję fary po prostu. Tak?
04:40No.
04:42To dawaj jeszcze jedną rundę. Co?
04:45Co wymiękasz?
04:47Ja?
04:49Nigdy.
04:51Jedziesz.
04:55Zazdrosna. Ona jest zazdrosna, rozumiesz? O wyjazd z bratem na ryby.
04:59Czy tyż jak wspomniałem o wyjeździe motocyklowym, to mało się nie przekręciła. Sama zaproponowała te ryby.
05:06No nikt nie potrafi mnie tak wyprowadzić z równowagi jak ona.
05:11Z każdej pierdoły zrobi dramę.
05:15Nawet nie wiesz jak się cieszę.
05:17Trzy dni ciszy, spokoju, z wędką.
05:21No i z człowiekiem, który rozumie, że milczenie potrafi być złotem.
05:27I żadnych żab, żadnych bab.
05:33A ty powiesz coś?
05:37Coś.
05:39Czyli co mamuś? Sama odbierzesz Boryska z przedszkola?
05:46No super. Bardzo się cieszę na nocowankę u babci.
05:49Aha. Tylko mu nie dawajcie żadnych lodów. Dobrze? Bo go ostatnio bolało gardło.
05:54No. Dzięki, mama. Pa, pa.
06:08No. Ciekawe jak się z tego wytłumaczysz.
06:12No i co? Uczennica przerosła mistrza.
06:19Miałeś szczęście.
06:20Tak.
06:21Zawsze po zarwanej nocy mam gorszy refleks.
06:24A co ty robiłeś w nocy? Że tak nie spałeś, co?
06:28Myślałem.
06:30Nie rób sobie tego.
06:36Czego?
06:38Przecież widzę.
06:42Hej. Trzeba iść dalej. A nie babra cię w przyszłości. Tak?
06:50Kurczę, muszę lecieć. Mam konferencję.
06:54Widzimy się potem?
06:56To dam znać, okej? Będziemy w kontakcie.
06:59Jasne.
07:09Robi ze mnie zazdrosną wariatkę i jeszcze prowokuje.
07:12Dobrze wie, że jak się rozkręcę to mnie trudno zatrzymać.
07:14Ale nie, on jeszcze musi wszystko skomentować, podsumować.
07:18Srala mądrala.
07:20Normalnie aż mnie korci, żeby im tam zrobić nalot i sprawdzić jak się dziady prowadzą.
07:25Co, będziesz siedzieć w krzakach i ich podglądać?
07:27Hmm.
07:28No czemu nie?
07:30To nie jest tak, że ja nie ufam Olkowi.
07:32Ale wkurza mnie jak sobie wyjeżdża, zamierza się dobrze bawić, po czym zostawia w domu obrączkę.
07:36Co to jest za koleś?
07:44Cały czas ją kontroluje. Ja naprawdę nie wiem jak Kaśka może tak żyć. Straszno to jest.
07:49Cześć dziewczyny.
07:50Mariusz przyniósł mi ładowarkę, bo zostawiłam w samochodzie.
07:55Naprawdę? Myślałam, że chce iść z nami na obchód.
07:58Dzień dobry.
07:59Dzień dobry.
08:00Dzień dobry.
08:01Dzień dobry.
08:02Dzień dobry.
08:03Dzień dobry.
08:04Dzień dobry. Słucham?
08:05Młodszy aspirant Tomasz Kowalczyk. Chcemy porozmawiać z panią Katarzyną Karską.
08:09Stawską. To moja była żona. Jesteśmy po rozwodzie. Już tu nie mieszka. Czym mogę pomóc?
08:15Dzień dobry. Dzień dobry. Słucham. Młodszy aspirant Tomasz Kowalczyk. Chcemy porozmawiać z panią Katarzyną Karską. Stawską. To moja była żona. Jesteśmy po rozwodzie. Już tu nie mieszka. Czym mogę pomóc?
08:30Z naszych informacji wynika, że jest zameldowana pod tym adresem. To nie aktualne informacje. Z tego co wiem wymeldowała się w zeszłym miesiącu. Coś się stało?
08:39Chcieliśmy porozmawiać o jej siostrze. Justynie Stawskiej. Jest poszukiwana do odbycia kary. Także chcieliśmy przesłać ją jako świadkę. Świadka w sprawie?
08:47Niestety nie możemy rozmawiać o szczegółach śledztwa. Ale może pan wie co się z nią teraz dzieje?
08:52Nic mi na ten temat nie wiadomo. Nie utrzymujemy żadnego kontaktu. Dziękujemy za informację. Do widzenia.
08:59Do widzenia. Do widzenia.
09:09Tu Katarzyna Stawska. Proszę zostaw wiadomość.
09:29Ale nie przekonasz mnie, że obsesyjna kontrola to jest wyraz troski. Już sam fakt, że za każdym razem szukasz dla niego wymówek to jest taki red flag, Kaśka. Proszę.
09:38Proszę.
09:40Cześć. Recepcjonistka powiedziała mi, że cię tu znajdę.
09:43Anka? Co ty tutaj robisz?
09:45A, przepraszam, że nachodzę cię w pracy, ale przyjeżdżałam obok i pomyślałam, że wpadnę, pogadamy.
09:51Jasne. To wyjdźmy na korytarz.
09:55O co chodzi?
10:04Nie odbierasz, nie odpisujesz, a mam do ciebie ważną sprawę.
10:08Jaką znowu sprawę?
10:10O której kończysz pracę?
10:12Przyjadę po ciebie i wtedy porozmawiamy.
10:14Nie będziemy o niczym rozmawiać, bo nie łączą nas żadne wspólne sprawy, okej?
10:19Mhm.
10:20Czyli mam poczekać przed twoim gabinetem, tak?
10:23No i to lubię. Cisza, spokój, wreszcie można odpocząć.
10:48Żadnych bab, tak? Żadnych bab.
10:54Oto to. Żadnych... No i wykrakałeś.
10:59Co?
11:00Hej, kniewasz się jeszcze?
11:02Gorące buziaki od twojej zazdrośnicy.
11:04Paryatka.
11:05Ulubionej zazdrośnicy.
11:06Chodź, czekaj. Myślemy zdjęcie Anetce.
11:09Czekaj.
11:11I...
11:13Jeszcze tak.
11:15Jeszcze tak.
11:33Coś się stało?
11:34Co ty ty kapelada jesteś?
11:36Nic. Wszystko w porządku. Muszę się tylko napić wodę.
11:42A ta kobieta, co to była, to jakaś twoja koleżanka?
11:45Mhm.
11:47Dawna znajoma, poprosiła o pomoc w kwestii rehabilitacji dla swojego...
11:52To są się...
11:53Jakiś facet w recepcji strasznie się awanturuje, chce się widzieć z doktorem Chodakowskim, nie przyjmuje do wiadomości, że doktor ma wolne.
12:02Przepraszam, dokąd ta pani poszła? Nikt mnie pani nie rozśmiesza.
12:06Przepraszam.
12:07O.
12:08Doktor Chodakowska.
12:09Całe szczęście mój Tymek.
12:11Przewrócił się na placu zabaw i coś mu się w rękę stało.
12:14Ja potrzebuję pilnej konsultacji z doktorem Chodakowskim.
12:16Ale mojego męża nie ma dzisiaj w klinice. Tak jak koleżanka powiedziała, jest na urlopie.
12:22No to może pani... Ja przepraszam, ale ja nie ruszę się stąd, dopóki pani nie obejrzy mojego dziecka.
12:27Dobrze, dobrze. Chodźmy.
12:29Tak, tak. Tak, myślę, że mam gdzieś tę fakturę. Jak tylko ją znajdę, to prześlij pani skan.
12:44Oczywiście. Nie ma problemu. Do widzenia.
12:48Do widzenia.
12:49Sadjańska
13:05Sadjańska
13:07Powiedziałaś, że na razie nie chcesz mieć dzieci, co to znaczy na razie.
13:14Obiecuję, że jak nasze życie się uspokoi i unormuje, to wrócimy do tej rozmowy, dobrze?
13:20A na co mamy czekać?
13:37Cześć.
13:47Hej, oddzwaniam.
13:49Tak, słuchaj. Dzisiaj rano byli u mnie policjanci. Chcieli rozmawiać z tobą na temat Justyny.
13:57Wiem, że nie powinnaś teraz się stresować, ale wolałem cię uprzedzić.
14:03Kasiu?
14:05Tak, tak. Dobrze zrobiłaś. Jakub, będziesz dzisiaj po południu w agencji?
14:15Chciałabym się spotkać i to nie jest rozmowa na telefon. Chodzi o moją siostrę. Oczywiście, jeżeli możesz.
14:24Jasne. Będę na ciebie czekał.
14:27Dzięki.
14:33Boli? Nie. Dobra. Teraz tak. Proszę łapańkę. O, w ten sposób. Super. I co? Boli mocno? Nie. Dziękuję bardzo.
14:59Zlecę RTG, ale nie ma powodu do obaw. To niegroźny uraz.
15:03A jakieś dodatkowe badanie?
15:06Ale rentgen w zupełności wystarczy.
15:08A jeśli sobie uszkodził, nie wiem, nerw?
15:11Nic na to nie wskazuje.
15:13Pani doktor, pani wie, że jakiekolwiek dodatkowe badanie, jeżeli trzeba płatne, to ja zapłacę. Cena nie gra roli. Nadgodziny też.
15:23Proszę pana, wydaje mi się, że już to sobie kiedyś wyjaśniliśmy. To ja jestem lekarzem i ja podejmuję decyzję w kwestii leczenia. Zgodnie ze stanem swojej wiedzy i bez żadnych dodatkowych opłat. Rozumiemy się? A teraz bardzo proszę. Zapraszam na korytarz, bo tylko niepotrzebnie stresuje pan synka. Ja sama zaprowadzę Tymka na prześwietlenie. Chodź, Kawalerze. Zobaczymy, czy mają tam jakieś lizaki albo naklejki. A już samochody.
15:50O, o, o, o, o, ma...
15:57Nie no, tym to mi się nie najemy.
16:00Nie no.
16:02Wiesz, wypuść ją, no taka słodka, malutka, wypust.
16:07No wypuszczę, wypuszczę.
16:09Ty, a Kama, ona jest o ciebie zazdrosna?
16:15Nie no.
16:17No trochę jest, no czasem ja też jestem o nią.
16:21Ale to tak jak, wiesz, w związku, no najważniejsze, żeby nie dawać powodów sobie.
16:25No ja właśnie nie daję, ale wiesz, jaka jest zanetka.
16:29Troszkę stuknięta.
16:31Dlatego się w niej zakochałeś.
16:33To sami już byliśmy, zaraz nam wszystkie ryby przepłoszą.
16:39Kurde, a wydawało mi się, że wybrałem takie miejsce na uboczu.
16:43Z drugiej strony jezioro jest dla wszystkich, nie?
16:55Żebyś tylko nie wpadł do tej wody przypadkowo.
17:03A nie widziałaś dokumentacji pani Barskiej?
17:05Chciałam do niej zajrzeć przed jutrzejszym zabiegiem.
17:08No co ty? Przecież ci mówiłam, że zabieg został przełożony.
17:12Oj, zapomniałam.
17:14Co się z tobą dzieje? Od rana jakoś tak się dziwnie zachowujesz?
17:18Nie wiem, chyba mam gorszy dzień.
17:20Może kilka dni.
17:22Nie pamiętasz jaką miałaś huśtawkę nastrojów, jak sama byłaś w ciąży?
17:26Ja? Co ty? W życiu?
17:30Nie no jasne, że pamiętam. Olek miał ze mną przerąbane.
17:33Kasiu, ale tak zupełnie serio, to wiesz, że jeżeli byś potrzebowała czegokolwiek albo chciała się chociażby wygadać, to wiesz, że możesz na mnie liczyć. Prawda?
17:51Przepraszam, ale chciałam jeszcze zajrzeć do pacjenta przed wyjściem.
17:59Czekamy jeszcze na opis, ale widziałam zdjęcie, to tylko stłuczenie skończy się na lewkim obrzęku.
18:23Na pewno.
18:25Pani doktor, przepraszam panią, ja naprawdę pani ufam, tylko...
18:29Tak się po tej operacji porobiło, że Tymek już wyszedł z tego, a ja ciągle nie mogę.
18:36Odchodzę od zmysłów.
18:39Tą opiekunkę, to co z nim była, to z miejsca zwolniłem.
18:42Panie Wójcik, to się nazywa nadopiekuńczość i to nie służy ani panu, ani tym bardziej Tymkowi.
18:48Pani doktor, opis zdjęcia RTG, o które pani prosiła.
18:52O, świetnie, dziękuję bardzo.
18:54No, i tak jak mówiłam, to tylko lekkie stłuczenie, za tydzień nie będzie panem ślad.
19:00Mnie nawet nie boli.
19:02No widzisz, jak super.
19:04Jeśli mogę się jakoś odwdzięczyć...
19:07Trzymaj się, chłopaku.
19:09Co to za ważna sprawa?
19:21Dzięki, że przyszłaś. Usiądziesz?
19:25Moja sytuacja się zmieniła i jednak nie wyjeżdżam do Niemiec.
19:35Potrzebuję kolejnej pożyczki.
19:37Nie rozumiem.
19:39Zrobiłam przelew tyle, ile prosiłaś.
19:41Mówiłaś, że to wystarczy.
19:43Liczyłam na pomoc rodziny, ale...
19:46Ale się przeliczyłam i jesteś moją jedyną opcją.
19:49Anka, czy ty siebie słyszysz?
19:52To brzmi jak szantaż.
19:55Kiedy ty prosiłaś mnie o pomoc i mówiłaś, że jestem ci to winna, wtedy to nie był szantaż.
20:01Ja naprawdę mam nóż na gardle, tak samo jak ty.
20:04Oddałam ci wszystkie moje oszczędności, ostatnio wzięłam kredyt.
20:08Ja naprawdę nie mam od kogo pożyczać.
20:10A twój partner, Mariusz?
20:12Nie wezmę od niego pieniędzy.
20:14Dobrze wiesz dlaczego.
20:16Ale ja naprawdę potrzebuję tych pieniędzy.
20:27Ile?
20:35Sama pojechałabym na to jezioro.
20:37Chociażby na te ryby.
20:39A ty ty nie wiesz, że te wszystkie ryby, wędki i spławiki to jest zasłona dymna dla facetów, którzy się chcą wyrwać z domu?
20:45Gdzie oni w ogóle pojechali?
20:48A co, Olek ci nie mówi?
20:51No nie, bo twierdzi, że Marcin wybrał mi iśćcówkę.
20:54A ja już nie chciałam naciskać, bo i tak się zrobiła afera.
20:56W dodatku przestał mi udostępniać swoją lokalizację.
20:59Wyobrażasz sobie?
21:00Przypadek?
21:01No nie sądzę.
21:03Kama, a ty masz ten swój kurs fryzjerski?
21:07Weekend?
21:10Ten weekend nie.
21:12A co?
21:13Nie, no po prostu pomyślałam, że skoro oni pojechali to może my sobie wymyślimy jakieś własne rozrywki.
21:19Niech sobie nie myślą, że będziemy tu siedzieć i za nimi płakać.
21:23No to co robimy? Shopping, a potem jakiś film może?
21:36No okej, super.
21:38Słuchaj, może byśmy zabrały Anię.
21:42Miała ostatnio kilka nieudanych randek.
21:44Może takie babskie wyjście jej dobrze zrobić.
21:46Jasne, spoko.
21:53Przepraszam.
21:55O, zobacz.
21:56To od Marcina.
21:59Widzisz, jacy są grzeczni?
22:00Pokaż.
22:03Raz, dwa, tylko trzy ryby złowili?
22:08Co to?
22:12Czy ty to widzisz?
22:13Pokaż.
22:14Zobacz.
22:15Z tyłu, za nimi.
22:19One są toples.
22:22Normalnie gołe baby.
22:25Razem z nimi.
22:26Nie, no po prostu zabić takiego to mało.
22:28Dobra, Kuba będzie wiedział, gdzie oni w końcu są.
22:31Nie no, ale Aneta, no to poczekaj.
22:34Przecież one nawet nie leżą obok nich.
22:38Są nad jeziorem, to jest normalne.
22:40To jest normalne?
22:41To jest za siebie normalne?
22:42Nasi mężowie z dwiema nagimi laskami?
22:44Nad jeziorem?
22:46Come on.
22:47Come on.
22:48I chyba!
22:49No, ja znowu, coś znowu.
22:50I chyba jest.
22:51No, my albo mi się wydaje, czy one normalnie?
22:52I chyba jest.
22:53Widzisz co?
22:54Dzień dobry.
22:56Dzień dobry.
23:02Mi się wydaje czy one normalnie...
23:05Widzisz to?
23:12Wydaje ci się nie, gap się.
23:18Ale żeby tak w Polsce w biały dzień nad jeziorkiem...
23:21Mnie Anetka teraz widziała.
23:24To by ci Anetka łeb urwała, oj urwała.
23:33Bierze, bierze, bierze, bierze, bierze, bierze, bierze.
23:35O, mam, mam, mam, mam, mam, mam, mam, mam.
23:39Siop, a, aj.
23:42To jest sztuka dobra.
23:44I co, masz coś?
23:51A, no dobra, okej.
23:54Nie, spoko.
23:55Nic nie szkodzi, dzięki.
23:59Jakub też nic nie wie.
24:01Tak, nic nie wie.
24:02Po prostu nie chce nic powiedzieć, dziad jeden.
24:04To się właśnie nazywa ta ich męska solidarność.
24:08Dobra, zrobimy inaczej.
24:09Ja po prostu sama zadzwonię do Olka.
24:11No przecież chyba mogę zapytać, jak się mają, jak się czują, jak się bawią.
24:16No zobacz, o Wilku mowa, Anetka się stęskniła.
24:28No to odbierz.
24:30No cześć.
24:32Jak tam, jak tam się bawicie?
24:33O, pogodową wizytę opisuje.
24:36A namiot już rozbiliście?
24:39No trochę się wypogodziło.
24:40Ale nie, jeszcze namiotu nie rozstawialiśmy.
24:43A powiedz mi, kochany, a nad którym wy jeziorem w końcu wylądowaliście?
24:46Hej!
24:48Co mówiłaś?
24:50Nad którym jeziorem wylądowaliście?
24:52Możemy do was dołączyć?
24:54Cicho dziewczyny, bo nam ryby nam spuszycie.
24:57A macie towarzystwo?
24:59Kto tam jest z wami?
25:01Nie, ktoś przechodził.
25:02Znaczy te, ryby przechodzi...
25:05Mam branie, wiesz?
25:07Muszę kończyć. Pa, zadzwonię.
25:09Pa...
25:10A...
25:13Ryba mu bierze.
25:14Ja mu dam rybę.
25:20Proszę, siadaj.
25:24Napijesz się czegoś? Kawy, herbaty, wody?
25:26Nie, dziękuję.
25:27Nie, dziękuję.
25:39Jak się czujesz?
25:41Chyba muszę kiepsko wyglądać, bo wszyscy mnie o to pytają.
25:45No...
25:48Kasiu...
25:49Przeciwnie, wyglądasz...
25:51Świetnie.
25:58Chciałaś pogadać o Justynie?
26:01Tak, ale...
26:03Chciałabym, żeby to zostało między nami.
26:07Jasne.
26:09Jakieś dwa, trzy miesiące temu dostałam wiadomość od Justyny, że wszystko u niej w porządku i żebym się nie martwiła.
26:17Masz jeszcze tę wiadomość?
26:19Nie, skasowałam ją.
26:21Bałam się...
26:23No wiesz...
26:25Rozumiem.
26:27A ci policjanci?
26:29Powiedzieli, o co konkretnie chodzi?
26:32O co dokładnie cię pytali?
26:34Z tego, co mówili, chodzi o śledztwo w innej sprawie i chyba bardzo im zależy na zeznaniach Justyny.
26:41Boże, w co ona się znowu wpakowała?
26:51Przepraszam.
26:55Po prostu za dużo tego wszystkiego i ja już nie daję rady.
27:11A ty co, po zakupach pójdziemy coś zjeść?
27:17Jakiś sushi?
27:18No, chętnie.
27:20Ła.
27:26Pani Aneta Chodokowska?
27:30Tak, słucham.
27:31Słucham.
27:44Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
27:46Jezioro Pokłoskie, piwak od strony północnej.
27:49Kierowca i samochód są do pani dyspozycji.
27:53Z ukłonami wujcik.
27:54Wujcik?
27:56Wujcik?
27:58Wujcik ten od chłopca ze stłuczoną ręką?
28:02Tak, tak, on tak ma.
28:03On wyraża wdzięczność w taki niekonwencjonalny sposób.
28:08To co?
28:10Zmiana planów?
28:13Nie no, chyba żartujesz.
28:15Nie, ja jestem śmiertelnie poważna.
28:18No jedziesz ze mną czy nie?
28:19Nie no, jesteś, że jadę.
28:23Nie mogłabym odkusić sobie takiej okazji.
28:27Mogę?
28:28Proszę.
28:43Nigdy nie jechałam taką limuzyną.
28:46I tu z własnym kierowcem. Dzień dobry.
28:49Skąd?
28:52Ten wujcik to zawsze tak rozwój skokuje?
28:55No czasem mu się zdarza.
28:57Jezu, po co my tu w ogóle wsiadłyśmy?
29:00Gdzieśmy zawrócić jednak.
29:03Nie chcesz sprawdzić męża?
29:06No bo to jest wszystko jego wina.
29:08Najpierw zostawił obrączkę, potem to zdjęcie.
29:11Ja niby wiem, że oni niczego tam nie wywidą.
29:14Ale czy na pewno wiem?
29:15Ale co im szkodzi?
29:17Bo wiem, że przyjeżdżałyśmy obak i że ustawiłyśmy.
29:20To jest trauma.
29:24Myślisz, że to dla nas?
29:26Marcin wypił całą herbatę, więc zrobiłem ci rumianek.
29:28A...
29:29Marcin wypił całą herbatę, więc zrobiłem ci rumianek.
29:30I...
29:34A...
29:36I...
29:38A...
29:40Marcin wypił całą herbatę, więc zrobiłem ci rumianek.
29:41Andrzej, to dla nas.
29:44Proszę, o, ostrożnie gorące jeszcze.
30:11Dziękuję.
30:14Nawet nie zauważyłam, że zrobiło się tak późno.
30:17Powinnam się zbierać.
30:19O!
30:21Coś nie tak?
30:22Nie, nie.
30:24Wszystko w porządku, tylko
30:25ostatnio dużo kopię.
30:30Otworzysz? Wjeżdża jedzenie!
30:35Powiedzisz, nie mogę bez Ciebie żyć.
30:37I nie mogę Ci pozwolić, żebyś umarł z głodu, więc
30:39masz dwie opcje.
30:40Hej, hej.
30:46Właśnie wychodziłam.
30:48Nie będę Wam przeszkadzać.
30:51Torebka.
30:54Poradzisz sobie?
30:55Odwiozę Cię tyfony.
30:56Nie, nie trzeba.
30:58Cześć.
30:59Cześć.
31:00Sorry, skomplikowana sytuacja.
31:09O, wiem, wiem.
31:10Pizza czy pattej?
31:11O, proszę.
31:25A Wy tak tutaj przejechałyście sobie po prostu, czy...
31:28Tak, pierwszy i ostatni raz, bo znajomy nam polecił, mówił, że taki super kemping, a nic tutaj się nie dzieje.
31:34No tak, ale ten kemping to jest już prawdopodobnie nieczynne od trzech sezonów, no. Zobacz.
31:39Super, no to ciekawe, co my będziemy robić cały weekend.
31:42Ej, a dobrze to robię?
31:44Poczekaj, poczekaj, poczekaj.
31:45Długo w ogóle trzeba tak czekać i...
31:48Cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość, a każda się złapie.
31:53Rybka.
31:55To chyba trochę tak jak z podrywaniem, nie?
31:57Ej, słuchajcie, a skoro my jesteśmy tutaj sami, to może zrobimy wieczorem jakieś ognisko, co?
32:05O!
32:06Tak, tylko my jeszcze nie wiemy do końca, gdzie się rozbijemy.
32:11Jak to? No tutaj, koło pomostu.
32:14No to super, my też mamy namiot, możemy się rozłożyć obok was.
32:17No, ej, weź, weź, weź mi, weź mi posmarę, co?
32:21Lecę?
32:22No, a masz?
32:23I tak czuję.
32:24Marcin, a ty mógłbyś mi?
32:26Co?
32:27Chodź na chwilkę.
32:29No.
32:30Przepraszam.
32:30No.
32:33Co?
32:34Chyba zwariowaliśmy, przecież nie możemy się z nimi rozbić.
32:36Co ty histeryzujesz, przecież się na nas nie rzucą.
32:39Chyba.
32:43Ja mimo wszystko wolałbym nie ryzykować.
32:48No, miałem odzwonić do Anetki, a ta już do mnie dzwoni.
32:51Ej, bo ci się zaciska, smycz już.
32:52Dobrze, już.
32:54Przestań.
32:56Cześć, kochanie.
32:57Cześć, cześć, cześć.
32:58Cześć, cześć.
33:10Przyszła porozmawiać o swojej siostrze.
33:14Policja szukała jej dzisiaj u mnie w domu.
33:17Okej.
33:17Ale nie musisz się przede mną tłumaczyć.
33:25Ty nie masz powodów, żeby kontaktować się z Marcinem.
33:29Nie byliście małżeństwem.
33:30Nie łączą was wspólne sprawy, rodzina.
33:33I nie chcę cię oceniać, ale dla mnie to jest masowizm.
33:35I nie chcę cię oceniać, ale dla mnie to jest masowizm.
33:37I nie chcę cię oceniać, ale dla mnie to jest masowizm.
33:41Nie chciałem, żeby to tak zabrzmiało.
33:44Powiedzieli ci coś?
33:46Dla mnie to wasze wspólne sprawy to jest jakaś ściema.
33:49Bo tak naprawdę nie masz ochoty i gotowości, żeby się odciąć od swojej byłej żony.
33:55Nawet nie chcesz, co?
33:59I nie chcę cię oceniać, ale dla mnie to jest masowizm.
34:02To co?
34:10Rewansz?
34:13Wieczorem w klubie?
34:15Proszę bardzo.
34:17Jeśli jeszcze nie masz dość.
34:22Jestem masochista.
34:32Na bank coś kombinują.
34:38Specjalnie wybrali taką dzicze.
34:39Może po prostu nie chcieli, żeby ktoś ich znalazł.
34:42Na przykład ich wścibskie, przewrażliwione żony.
34:45Ufu.
34:46Chcę jeszcze, bo już więcej nie mamy.
34:48Skumary, jakieś kleszcze pewnie fujne.
34:50Zobacz, zobacz.
34:51Widzisz, widzisz tam?
34:53To oni.
34:54No.
34:56Ale co?
34:57Tam?
34:58Po drugiej stronie jeziora?
34:59No tak.
35:00Przysięgam, że ja już nigdy w życiu nie będę w życiu.
35:02Zazdrosna.
35:04Co to za latki?
35:10Nie przejmujcie się dziewczyny.
35:11O tej porze już słabo biorą.
35:13Ale na kolację wystarczy.
35:16A.
35:17Ej, no to skoro już nie wędkujecie,
35:19to może się trochę pokąpiemy, co?
35:22Tylko, że my nie wzięliśmy kąpielówek.
35:25Tak.
35:26No ale przecież jesteśmy tutaj sami.
35:27Możemy pływać nago.
35:29Właśnie.
35:30Nago.
35:32Aha.
35:34W sumie, dobry pomysł, nie?
35:38Co myślisz, kotek?
35:39Może się wykąpiemy nago z dziewczynami?
35:44Tak.
35:49Tak, misiu.
35:50Pewnie.
35:51Jeżeli tylko ty masz ochotę, to ja również.
35:56No, fajnie, fajnie.
35:58To co?
35:59Na nas już chyba czas.
36:00Chyba tak, chyba tak.
36:01Tak.
36:02Pa.
36:03No to ten.
36:03Już musicie lecieć?
36:05Tak.
36:05Tak.
36:06Wiecie, zimno jest i w ogóle.
36:08Ale wy bawcie się dobrze.
36:11Pa.
36:12No, to pa, na razie, cześć.
36:15To może ze mną się wykąpiesz, kotek.
36:23A co wy tu robicie?
36:24Pomyślałyśmy, że przyjedziemy.
36:26I przyjechałyśmy.
36:27Cześć, kochanie.
36:40Dobrze, że jesteś.
36:43Policjanci do ciebie.
36:53Dzień dobry.
36:54Sierżant Michał Grabowski.
36:55Dzień dobry, chcemy zadać kilka pytań na temat pani siostry.
37:01Ale nie martwcie się.
37:04My tutaj wam nie będziemy zawracać głowy.
37:07Zmiemy tylko te rybki, co złowiliście i wrócimy do domku.
37:12Nie ma mowy.
37:13Nie ma mowy.
37:14No ale co, będziesz nas głodził?
37:16Zajmijmy to.
37:17Ale to co, zostajecie z nami do niedzieli?
37:20Ale my nic ze sobą nie zabrałyśmy.
37:23My nie mamy żadnych ubranów.
37:24Ani szczoteczki, ani majdek.
37:28Kochanie, wszystko ci pożyczę.
37:30Ale musicie z nami zostać, bo my z Marcinem boimy się tu spać sami.
37:34Naprawdę?
37:35Mhm.
37:40A co to było za dziewczyny?
37:41No właśnie.
37:41Gdzie byłaś?
38:01Dzwoniłem do ciebie chyba.
38:04Z dziesięć razy.
38:05Wiesz, jak ja się o ciebie martwiłem?
38:08Przepraszam.
38:09Wyciszyłam telefon w pracy i zupełnie o tym zapomniałam.
38:13Hm.
38:14Z tego co wiem, to skończyłaś pracę o...
38:17Czternastej.
38:19A co robiłaś przez resztę popołudnia?
38:21Strasznie się martwiłem w skarbie o ciebie.
38:24Poszłam na spacer, a później...
38:28Jakub zadzwonił, że policja szukała mnie w naszym domu.
38:32To znaczy w jego domu.
38:33Widziałaś się z nim?
38:45Tak.
38:47Rozmawialiśmy o Justynie.
38:51Ale oprócz tego coś między wami jest, prawda?
38:53Co?
38:54Co jest między wami?
38:56Ale niby co miałoby to być?
39:01Wiesz co?
39:03Ja nie potrafię tego nazwać.
39:06Czego?
39:09Ale czuję, że cały czas coś przede mną ukrywasz.
39:11I to jest coś, co jest właśnie związane z Jakubem.
39:14Ty nie potrafisz cały czas zakończyć tej relacji.
39:16Odciąć się.
39:17Cały czas się do niego ciągnij.
39:18Ja nie wiem, co to jest.
39:19Jakiś sekret?
39:21Sekret?
39:21Jaki sekret?
39:23Nie ma żadnego sekretu!
39:33Nie ma żadnego sekretu!
39:35Jaki.
39:36Jaki.
39:37Zdjęcia i montaż
40:07Zdjęcia i montaż
40:37Zdjęcia i montaż
41:07Zdjęcia i montaż
41:37Zdjęcia i montaż
42:07Zdjęcia i montaż
42:37Zdjęcia i montaż
43:07Zdjęcia i montaż
43:37Zdjęcia i montaż
44:07Zdjęcia i montaż
44:37Zdjęcia i montaż
45:07Zdjęcia i montaż
45:37Zdjęcia i montaż
Comments