00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:29DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:59DZIĘKI ZA OBSERWACIE
02:29DZIĘKI ZA OBSERWACIE
02:59DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:29DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:59ZA OBSERWACIE
04:29DZIĘKI ZA OBSERWACIE
04:59ZA OBSERWACIE
05:29ZA OBSERWACIE
05:59ZA OBSERWACIE
06:29ZA OBSERWACIE
06:59ZA OBSERWACIE
07:29ZA OBSERWACIE
07:59ZA OBSERWACIE
08:29ZA OBSERWACIE
08:59ZA OBSERWACIE
09:29OBSERWACIE
09:59Jesteś coraz lepszy
10:29ZA OBSERWACIE
10:59Porąbany
11:29ZA OBSERWACIE
11:59ZA OBSERWACIE
12:29ZA OBSERWACIE
12:59ZA OBSERWACIE
13:29No a może chociaż...
13:59ZA OBSERWACIE
14:59ZA OBSERWACIE
15:29ZA OBSERWACIE
15:59ZA OBSERWACIE
16:29Powodzenia
16:59ZA OBSERWACIE
17:59ZA OBSERWACIE
18:29ZA OBSERWACIE
19:29ZA OBSERWACIE
20:29ZA OBSERWACIE
21:29ZA OBSERWACIE
22:29ZA OBSERWACIE
22:31ZA OBSERWACIE
22:33ZA OBSERWACIE
22:35ZA OBSERWACIE
22:37ZA OBSERWACIE
22:39ZA OBSERWACIE
22:41ZA OBSERWACIE
22:43ZA OBSERWACIE
22:45ZA OBSERWACIE
22:47ZA OBSERWACIE
22:49ZA OBSERWACIE
22:51ZA OBSERWACIE
22:53ZA OBSERWACIE
22:55ZA OBSERWACIE
22:57ZA OBSERWACIE
22:59ZA OBSERWACIE
23:01ZA OBSERWACIE
23:03ZA OBSERWACIE
23:05ZA OBSERWACIE
23:07ZA OBSERWACIE
23:09ZA OBSERWACIE
23:11ZA OBSERWACIE
23:13Zapomniałem o czymś?
23:15Taka mała niespodzianka.
23:20Na rzeczy oni chyba robią sobie takie miłe rzeczy, prawda?
23:25Oczywiście.
23:29To może pójdziesz do łazienki, weźmiesz szybki prysznic i...
23:34Wina?
23:36Tak, może.
23:37Przepraszam, ale...
23:42Ja muszę ci o czymś powiedzieć.
23:45Chcesz odwołać zaręczyny?
23:46Nie, nie, nie.
23:49O ile wciąż będziesz mnie chciała.
23:54Obiecaliśmy sobie mówić prawdę.
24:08Skalski nie chce mi zapłacić.
24:11Dlaczego?
24:13Powołuje się na paragraf o lojalności.
24:15Twierdzi, że działa na jego szkodę.
24:18A przecież właśnie dla niego zrezygnowałeś ze wszystkich innych zleceń.
24:23Posądza mnie romant z żoną.
24:37A ma powód tak myśleć?
24:38Nie.
24:40Ale?
24:45Ewa dała mi to zlecenie.
24:48Pomyślała, że kiedy będziemy razem pracować, to może wrócimy do siebie.
24:52I wtedy pojechaliście razem wybierać granit.
24:57Inga, ty jesteś dla mnie najważniejsza.
25:00A jak myślisz?
25:01Dlaczego Skalski uważa, że ten romans może nadal trwać?
25:04Bo...
25:07Myślisz, że Ewa odciąż coś do mnie czuje?
25:10Bo tak jest.
25:16Więc to oświadczymy.
25:19Co to było?
25:23Ono odeszło od męża, a ty mi się tak nagle oświadczyłoś, bo...
25:26Bo...
25:36Bo się bałeś.
25:39Bałeś się.
25:42Że będziesz musiał wybierać pomiędzy mną a nią.
25:47Nie.
25:50Bo cię kocham.
25:57Dobra.
25:58To ja pójdę pod łżnicę.
25:59A potem...
26:02I wiem, co będzie potem.
26:03W
26:19Zabawiaszmy!
26:49Zabawiaszmy!
27:19O! Bardzo dobry pomysł. Zawsze warto wrócić do treningów.
27:29To przynosi rezultaty. Tylko, a widzisz? Trochę tutaj ta linia ci się rozlała.
27:35Daj, pokaż ci.
27:37Nie, nie, nie, nie, szefie. Ja ćwiczę nową metodę. To jest hybryda magnetyczna.
27:43Magnetyczna?
27:45O! Widzisz, szef? Tutaj to przejście kolorów. Normalnym pędzelkiem nie dałoby się tego zrobić.
27:53Potrzebny jest do tego specjalny magnez do korekty.
27:59Patrzę, ja myślałem, że o tej branży wiem już wszystko.
28:03A jednak potrafisz zaskoczyć. Prawda?
28:06Dzień dobry.
28:08Jak widać, nie dla każdego.
28:10Muszę zadzwonić.
28:12Możemy porozmawiać?
28:14Rozmawiałam z prawniczką i powiedziała, że mogę przyjąć od pana te pieniądze jako część spłaty.
28:20Oddam wszystko co do grosza, tylko muszę spieniążyć rzeczy, których syn kupował.
28:26Oby jak najszybciej, bo ja potrzebuję tych pieniędzy.
28:28Muszę wynająć mieszkanie, bo na razie mieszkam kontem u kuzyna.
28:32Naprawdę mi przykro.
28:34Chcę zrekompensować pani wszystkie te kłopoty.
28:38Naprawdę nie wiem jak do tego doszło.
28:40Może jest w tym moja wina.
28:42Powinienem zauważyć, że Franek...
28:46No...
28:48Ale...
28:50Ciężko jest być jedynym rodzicem.
28:52Zwłaszcza nastolatka.
28:54Rozumiem.
28:56Może przydałby się ktoś do pomocy.
28:58Niełatwo kogoś znaleźć.
29:00Niełatwo.
29:02A co pan tam przyniósł?
29:12To jest... znaczy... mogę?
29:20Yyy... podobno lubi pani czekoladki.
29:24Głupio to zawsze mnie, ale syn doradził.
29:28Lepiej żeby syn to już panu w niczym nie doradzał.
29:31I moje wszystkie zdjęcia mają zniknąć, okej?
29:35Oczywiście, natura.
29:43Yyy... no to ten...
29:45Yyy...
29:47Może...
29:49Czy mógłbym...
29:53Panią zaprosić na kawę?
29:57W sensie, żebyśmy porozmawiali o...
30:01Yyy... dalszych...
30:03Częściach...
30:05Wpłaty.
30:07Długo.
30:09Chcesz kawę?
30:11Nie, dziękuję. Jestem wystarczająco pobudzony.
30:15Za długo to wszystko trwa.
30:19Tak?
30:25Jak daktyloskopia?
30:27A no to świetnie.
30:29Ale jak tego nie ma w domu?
30:31No to wysyłajcie zanim list gończy i...
30:33I posielicie ludzi na lotnisko.
30:35On nie może nam tak spokojnie odlecieć.
30:39No to postaraj się.
30:41Dobra.
30:43Ociski palców się zgadzają.
30:46Justyna ma nakaz zatrzymania.
30:48Ale Sochackiego nie ma w domu.
30:51I co teraz?
30:52Justyna walczy o nakaz śledzenia komórki.
30:55Bo nie wiadomo, czy uda im się zablokować lotnisko.
31:00Cholera jasna.
31:01On nie może nam się teraz wymknąć.
31:05Wiem, gdzie może być.
31:08Zabiorę tylko klucze i wrócę do Pani.
31:10Dobrze, ja jestem do zaparatu.
31:11Oczywiście.
31:12Oczywiście.
31:27Przepraszam na Pan za paniczkę?
31:28Nie, chyba.
31:31Przepraszam, Panie Ingo, proszę poczekać.
31:34Ja...
31:38Ja chciałam przeprosić.
31:39Miała Pani trochę racji, to...
31:42To się robi wszystko zbyt skomplikowane.
31:47To może niech się Pani teraz porozgląda za nową pracą.
31:50Tak zrobię.
31:51No...
31:52No...
31:53Prezes jest...
31:56Nieobiczalny.
31:59Powodzenia.
32:00Dziękuję.
32:02A, i niech Pani nie słucha plotek o Panu Borysie i żonie Prezesa, bo ja ich wielokrotnie widziałam w biurze i...
32:07Ona to by nawet chciała, ale on nigdy.
32:12Dziękuję.
32:13To jest hybryda magnetyczna.
32:14Tutaj to przejdzie koloru.
32:15O...
32:16Inga!
32:17Widziałeś taki kluczyk z bryloczkiem noweckim?
32:19Z globusem?
32:20Wiesz co?
32:21Nie wiem, sprać w tych białych koszykach.
32:22Koszykach?
32:23O!
32:24Mam!
32:25No...
32:26Co bym właściwie zrobił?
32:27Andrzej!
32:28No!
32:29Dlaczego nam właściwie nie wyszło?
32:31Dlaczego mnie zdradziłeś?
32:32Byłem idiotą, no...
32:33Niedoceniałem swojego szczęścia.
32:34A, radny?
32:35Dlaczego?
32:36Dlaczego?
32:37Dlaczego?
32:38Dlaczego?
32:39Dlaczego?
32:40Dlaczego?
32:41Dlaczego?
32:42Dlaczego?
32:43Dlaczego?
32:44Dlaczego?
32:45Dlaczego?
32:46Dlaczego?
32:47Dlaczego?
32:48Dlaczego?
32:49Dlaczego?
32:50Dlaczego?
32:51Dlaczego?
32:52Ok.
32:53Dlaczego?
32:54Na szczęście..
32:55A można bez tych banałów?
32:56Ty wiesz, że ostatnio nad tym się zastanawiałem?
33:00I nie wiem...
33:02Może po prostu do siebie nie pasowaliśmy?
33:06Może ci się znudziłam?
33:09Może nie jestem kobietą na długi dystans?
33:11No nigdzie, Inga.
33:12Ty jesteś kobietą na całe życie.
33:17Boję się.
33:19Boję się, że Bóryzył ja Binu.
33:21Ale on cię kocha.
33:24Mówię ci to jako facet.
33:26Możesz być go pewna.
33:28Okej?
33:29Dzięki.
33:30Muszę lecieć.
33:32Okej?
33:35Dzięki.
33:51Hej.
34:07Cześć.
34:11Nie ma go.
34:14Wiemy.
34:17Może...
34:19Twoja żona źle usłyszała.
34:22A on czeka teraz w kolejce do odprawy.
34:25Patrycja była pewna.
34:26Ja wiem, ale...
34:28Może mówił o innym dniu.
34:31Niepotrzebnie ściągdąłem ludzi z lotniska.
34:33Wiem.
34:38Na Okejciu zostało tylko dwóch ludzi.
34:41Przy setkach lotu, w bramkach.
34:44Słabo.
34:44Będziemy tu czekać, a on ze dwie godziny wepiję drinka na pokładzie.
34:56Poczekaj.
34:56To ona.
35:08Proszę zostawić co po drodze u mecenasa Głowackiego.
35:23Jasne.
35:25Kasper, jeszcze tu jesteś?
35:27Na prawdę, nie musisz się tak poświęcać.
35:32Zrobiłeś duże postępy.
35:33Oboje z mężem bardzo cenimy twoją pracę.
35:36Dziękuję.
35:36Praca sprawia mi przyjemność.
35:43Julka?
35:44Jasne, jasne.
35:45Chodź na górę.
35:46Napijesz się wody przed łezkiem.
35:49Przecież tak musimy tam jechać razem, bo nie ma gdzie zaparkować.
35:52No chodź.
35:53Może jednak skończę wcześniej.
35:56Masz żal do Jorki?
35:58Nie.
35:59Ona miała odwagę powiedzieć to, o czym wszyscy szeptali.
36:02Kasper.
36:05Jest mi bardzo przykro, chciałabym ci pomóc.
36:08Nie ma potrzeby.
36:09Mecenas Strzelecki też oferował mi pomoc, ale ja wolę rozdzielać pracę od reszty.
36:16Kasper!
36:18A ty tu po co?
36:20Musimy porozmawiać.
36:21Nie mamy o czym rozmawiać.
36:22No proszę cię, nie możesz mnie cały czas ignorować.
36:24Wyjdź stąd i nie rób mi wstydu.
36:26Płagam cię.
36:26Wyjdź stąd, proszę cię, wyjdź.
36:27Nigdzie nie wyjdę.
36:28Wyjdź stąd.
36:28Nie, musimy porozmawiać, nigdzie nie pójdę.
36:30Jeżeli nie wyjdzie, będę dobrowolnie, będę musiał wydać ochronę.
36:32Mój syn mnie nienawidzi, bo nastawiliście go przeciwko mnie.
36:34Nikt mnie nie nastawiał, rozumiesz?
36:36Wyjdź stąd.
36:36Jesteś moim synem.
36:37Masz drugiego, wyjdź stąd.
36:38Płagam cię, nie zachowuj.
36:39Nie dotykaj mnie.
36:40Przestań mnie szalpań.
36:44Jorka.
36:44Nie, nie, nie.
37:14Dawno nie wiedzieliśmy się, Maksy.
37:19Znamy się?
37:24Cmentarz jest otoczony.
37:26Maksymilianie Sochacki.
37:29Jest pan zatrzymany w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa.
37:34Z artykułu 177 paragraf drugi kodeksu karnego
37:37spowodowania katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym.
37:41Artykułu 178
37:43ucieczki z miejsca wypadku
37:45oraz artykułu 235
37:48ukrywania się przed organami ścigania.
37:51Ma pan prawo do adwokata
37:53i prawo do milczenia.
37:57Przyszedłem do matki.
37:59Dacie mi chwilę?
38:01To już czekaliśmy 20 lat.
38:02Do chwili nas tej zbawi.
38:09Przepraszam, mam.
38:16Spokojnie.
38:17Spokojnie.
38:19Spokojnie.
38:19Spokojnie.
38:19Spokojnie.
38:20Spokojnie.
38:21Spokojnie.
38:22Spokojnie.
38:23Spokojnie.
38:24Spokojnie.
38:25Spokojnie.
38:26Spokojnie.
38:27Spokojnie.
38:28Spokojnie.
38:29Spokojnie.
38:30Spokojnie.
38:31Spokojnie.
38:32Spokojnie.
38:33Spokojnie.
38:34Spokojnie.
38:35Spokojnie.
38:36Spokojnie.
38:37Spokojnie.
38:38Spokojnie.
38:39Spokojnie.
38:40Spokojnie.
38:41Spokojnie.
38:42Ja ci chciałam bardzo podziękować za to mieszkanie pokazowe, to było bardzo miłe.
38:48Bo ja bardzo miły jestem.
38:50Ja zwalniam, ja coś już sobie wynajęłam.
38:54Ciekasz przede mną?
38:55Nie, po prostu nie chcę ci robić problemu.
38:57Taka kobieta jak ty nigdy nie robi problemu.
39:00Artur, przeprowadzam się.
39:12Nie podoba ci się to mieszkanie.
39:20Tam ci inne.
39:22Wystarczy, że będziesz mnie trochę lubić.
39:32Zostaw mnie!
39:34Chodź!
39:42Chodź!
39:44Chodź!
39:45Chodź!
39:46Chodź!
39:47Chodź!
40:09Hej!
40:11Nie wiedziałem czy przyjdziesz.
40:16Jestem.
40:40Nie wiem kiedy wybuduję dla nas ten dom.
40:46Oraz mi nigdy na tym nie zależało.
40:56Mój dom zawsze będzie tam gdzie ty.
40:57Zostaniesz moją żoną?
40:58Mój dom zawsze będzie tam gdzie ty.
41:10Zostaniesz moją żoną?
41:11Zostaniesz moją żoną?
41:16Baka.
41:21Baka.
41:28Baka.
41:29Baka.
41:30Baka.
41:31Baka.
41:32Baka.
41:33Baka.
41:34Baka.
41:35Baka.
41:36Baka.
41:37Baka.
41:38Baka.
41:39Baka.
41:40Baka.
41:41Baka.
41:42Baka.
41:43Baka.
41:44Baka.
41:45Baka.
41:46Baka.
41:47Baka.
41:48Baka.
41:49Baka.
41:50Baka.
41:51Baka.
41:52Baka.
41:53Baka.
41:54Baka.
41:55Baka.
41:56Baka.
41:57Baka.
41:58Baka.
41:59Baka.
42:00Baka.
42:01Baka.
42:02Baka.
42:03Baka.
42:04Baka.
42:05Baka.
42:06Baka.
42:07Baka.
42:08Baka.
42:09Baka.
42:10Baka.
42:11Baka.
42:12Baka.
42:13Baka.
42:14Baka.
42:15Baka.
42:16Baka.
42:17Baka.
42:18Baka.
42:19Baka.
42:20KONIEC
42:50KONIEC
Comments