00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:32No tak, masz rację.
00:34Cześć, co mówię Ci?
00:36Zdecydowałeś?
00:38Co?
00:40Dostałam odpowiedź.
00:42Jaką odpowiedź?
00:44Rozmawialiśmy, że skoro Beger wszystkich zwalnia, to ja szukam pracy.
00:48Tak rozmawialiśmy, ale tak ogólnie.
00:50Krzysiek, mówiłam Ci gdzie aplikuję.
00:52Ja dostałam propozycję życia, ja nie mogę z niej nie skorzystać.
00:56To jest prywatna klinika w Gdańsku.
00:58Co?
01:02Jadę z Kubą.
01:04Z Kubą nie.
01:05Proszę Cię, podpisz mi tę zgodę na wyjazd Kubę i będziesz mógł się zająć swoją nową rodzinę.
01:09Ja nie pozwolę, żeby Kuba wyjechał.
01:13Gdańsk w sumie nie jest tak daleko, a...
01:18A Ty zawsze możesz jechać z nami.
01:22Ginekolog-położnik wszędzie dostanie pracę.
01:24Aśka.
01:25Krzysiek.
01:27Masz przecież wybór.
01:28Masz przecież wybór.
01:29Doktorze Molenda.
01:30Jak oceniasz stan pacjenta?
01:32Doktorze Molenda.
01:33Jak oceniasz stan pacjenta?
01:34Trzymamy go w śpiączce.
01:36Wciąż wymaga stymulacji, ma wysokie mleczanej kwasice.
01:37Doktorze Molenda.
01:38Doktorze Molenda.
01:39Jak oceniasz stan pacjenta?
01:40Doktorze Molenda.
01:41Doktorze Molenda.
01:42Jak oceniasz stan pacjenta?
01:43Trzymamy go w śpiączce, wciąż wymaga stymulacji, ma wysokie mleczanej kwasice.
01:44A wyników toksykologii wciąż nie ma?
01:45Nie, jeszcze nie ma.
01:46Powiedz mi, możemy go jakoś wybudzić?
01:47A dlaczego mamy go wybudzać?
01:48No...
01:49No...
01:50No...
01:51No...
01:52No...
01:53No...
01:54No...
01:55No...
01:56No...
01:57Doktorze Molenda.
01:58Jak oceniasz stan pacjenta?
02:00Trzymamy go w śpiączce, wciąż wymaga stymulacji, ma wysokie mleczanej kwasice.
02:06A wyników toksykologii wciąż nie ma?
02:09Nie, jeszcze nie ma.
02:10Powiedz mi, możemy go jakoś wybudzić?
02:13A dlaczego mamy go wybudzać?
02:15No...
02:16Pytam tylko.
02:17Z tak obniżonym rzutem serca, hipoperfuzją i zaburzeniami metabolicznymi to jest niebezpieczne dla zdrowia pacjenta.
02:25No tak, ale...
02:26Ma wszystkie objawy małego rzutu.
02:29Rozwalony metabolizm.
02:31A mleczane nie spadają poniżej ośmi pomimo filtracji.
02:35Ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego muszę ci to wszystko tłumaczyć.
02:37Zastanawiam się po prostu.
02:39Jego stan nagle się pogorszył.
02:42To jest pracownik naszego szpitala.
02:44Zasłabł w pracy.
02:45Zastanawiam się, czy na pewno robimy dla niego wszystko.
02:48Czy zleciłeś naprawdę szerokie badania toksykologiczne?
02:52Ty masz mnie za idiotę?
02:53Marcin, wiem, że masz do mnie żal, bo wyrzuciłem Dominikę.
02:57Ale...
02:59Kupiłem nowe noże do kuchni.
03:06Przed tą nawet stal.
03:08Rana wygląda na głęboką.
03:10Myślę, że trzeba będzie szyć.
03:12O!
03:13Borys!
03:15Co się dzieje?
03:16Zająłbyś się panem z raną?
03:18Oczywiście.
03:19Dzięki.
03:20U, paschudna sprawa, jak to się stało?
03:23Kupiłem nowe noże.
03:24Chyba za ostre.
03:25Następnym razem proszę trzymać z drugiej strony.
03:27Co z tym chłopcem z molącym brzuchem?
03:30Pojechał już na pediatrię, super.
03:31Dzięki.
03:32Proszę bardzo.
03:34Dziękuję, doktorze.
03:35Nie ma problemu.
03:36Pacjent Zygmunt Borek, lat 66.
03:39Narzeka na ból w klatce piersiowej.
03:41Ciśnienie 180 na 110, cent na 120.
03:44W karetce dostał 300 mg twasu acetylo-salicylowego.
03:48Dzień dobry panie Zygmuncie, doktor Zabada, kardiochirurg.
03:51Jest pan w szpitalu w Leśnej Górze.
03:52Panie doktorze, niech mnie pan ratuje.
03:54Mam chyba zawał.
03:56Zaraz sprawdzimy pana serce.
03:57Proszę mi tylko powiedzieć, czy przyjmuje pan jakieś leki?
03:59Choruje pan na coś?
04:00Nie, na nic się nie leczę.
04:02Normalnie jestem zdrowy, ale...
04:04Ale dzisiaj...
04:05Coś tam moja pikawa jest...
04:07Nie tego.
04:08Spokojnie, spokojnie.
04:09Zaraz się panem zajmiemy i sprawdzimy pana serce.
04:11Patrycjo, zrobimy pacjentowi kakiej panel badań sercowych.
04:16Oczywiście.
04:17Dzień dobry.
04:25Dzień dobry.
04:26Dzień dobry.
04:27Gdzie my tu jesteśmy?
04:28Dzień dobry.
04:30No, chodź do jadzi.
04:32Dzień dobry.
04:33Dzień dobry.
04:34No ciężka już.
04:38A no tak, standardowo tutaj są zabaweczki Niny,
04:43różne witaminki i tak dalej.
04:46Zrobiłam też zupę i przecier z jabłek i marchewek.
04:49Ale kochanie, ja mam marchewki, jabłka.
04:51To zrobię świeży posiłek.
04:53Jestem tak niesamowicie wdzięczna,
04:55że Nina może z panią zostawać.
04:56Oj, kochana, to jest podwójna radość,
04:58bo ja się lubię czuć potrzebna, prawda?
05:00Nie wyobrażam sobie, że miałaby zostawać z kimś innym.
05:04Ja ci coś powiem, ty musisz żyć swoim życiem i swoim zawodem,
05:07co za dużo zainwestowałaś w naukę, żeby teraz odpuścić.
05:11Popatrz, no przecież ty nie musisz wybierać.
05:13Nina jest w dobrych rękach, prawda? Jest bezpieczna.
05:17No, no.
05:18Ej, kochani, mama wróci niedługo.
05:20No już dobrze, już.
05:22Dziękuję.
05:23No dobrze, moja kochana, zaczniemy od tego,
05:26że chyba się rozbierzemy.
05:28Jaka jesteś dzisiaj, elegancka, no proszę pani.
05:33Ho, ho, ho.
05:42Oj.
05:44No.
05:45Pomóż mi wysiąść.
05:47Zaraz ci pomogę.
05:48Jak sam się uwolnię od kierownicy.
05:53Kierownica mnie trzyma.
05:54Uczknąłem.
05:55Na tunku samochód nie uwięził.
05:57Irek, błagam cię.
06:10O, dzięki.
06:11Damy radę.
06:13Dobra.
06:15Okej.
06:16Czekaj.
06:18Okej.
06:19Basia?
06:26Tak, Basia.
06:28Wydajesz się najbardziej zorientowana.
06:30Słucham, doktorze?
06:30Powiedz mi, gdzie ja znajdę wagę na sorze?
06:33Prawdę mówiąc, to nie wiem.
06:36Po tym remoncie nie wszystko jest na swoim miejscu.
06:38Chodzi o to, że ludzie z nadwagą nie bardzo lubią o tym mówić.
06:41A jak wiadomo, każdy nadprogramowy kilogram masy ciała
06:44odciąża pracę serca.
06:46Poszukam tej wagi.
06:47O, dobrze będę zobowiązany.
06:52Nie denerwuj się.
06:54Bo jak ty się denerwujesz, to ja też zacznę się denerwować.
06:57I wtedy nasze zdenerwowania pomnożą się przez siebie
07:00i będziemy jak dwie stuwatowe żarówki.
07:03Tak jest zdecydowanie lepiej.
07:08Dobrze, że dali ci dzisiaj dzień wolny.
07:14Mam tam z tobą wejść?
07:16No jasne.
07:17Nie wiem, dlaczego do tej pory unikałeś podglądania naszego synka na USG.
07:22Zaprzyjaźni mi się, jak powie tata, nie wcześniej.
07:24Dobra, dobra.
07:26Wchodzimy razem.
07:27Muszę mieć cię na oku, bo mi zaraz wyskoczysz na jakiegoś hot-doga z frytkami.
07:31Pani Marta Wilga, tak?
07:35Z mężem.
07:36Przepraszam, że musieli państwo czekać.
07:38Zapraszam do środka.
08:01Maluszek cały i zdrowy.
08:22Jak widać?
08:24Są państwo znać płeć?
08:31Wiemy już, że to chłopiec.
08:33Mamy już nawet imię.
08:38Widzisz go?
08:45Franiu.
08:46Dobrze, panie Marto, zrobimy jeszcze kilka badań.
08:57Chciałbym, żeby poczekali państwo na wyniki w szpitalu.
09:00Dziękuję bardzo.
09:01O, panie doktorze, panie dyrektorze.
09:10Możemy porozmawiać?
09:11Pani doktor, dzień dobry i do widzenia.
09:13Zapraszam jutro do gabinetu.
09:14Właśnie dochodzę śpieszyć.
09:15Ale ja zajmę tylko chwilę.
09:18Zaraz, a co pani w ogóle tu robi?
09:20Pani jest na urlopie macierzyńskim.
09:21No właśnie, chciałam porozmawiać o moim powrocie do pracy.
09:25Na ginekologię i położnictwo.
09:27Pani doktor, przykro mi, nie mogę pani teraz przyjąć.
09:30Ale ja mam prawo wrócić po urlopie macierzyńskim do pracy.
09:32Tak, prawo pani ma, ale...
09:35Nie wiem, jak to ująć.
09:37Sytuacja w szpitalu jest nadzwyczajna.
09:40Proszę przyjść w przyszłym miesiącu.
09:42Może coś się wyjaśni.
09:44A ja zastanowię się, co z panią zrobić.
09:49Co ze mną zrobić?
10:00Poczekaj, pomogę ci.
10:05Daj, nie dźwigaj.
10:06Dzięki.
10:06Gdzie to przedstawić?
10:07Tutaj.
10:10O, chciałem się popisać, że jestem taki silny,
10:13ale te kartony są strasznie lekkie.
10:15Tu jest ta waga, która była na SOR-ze.
10:17O, mamy wagę.
10:20Proszę.
10:21I to jest analizatorem składu ciała i przelicznikiem BMI.
10:24I świetnie.
10:25Będę miała ułatwione zadanie.
10:28Ciekawe, czy ona w ogóle działa.
10:30Zaraz zobaczymy.
10:33A, waga jest sprawna.
10:36Idealna.
10:38No, mamy to, w sensie.
10:42Dobrze, dzięki.
10:54Hej, masz chwilę?
10:57Tak, oczywiście.
10:58Chodź.
11:00Miałam bardzo dziwną rozmowę z Begerem.
11:03To znaczy?
11:05To znaczy, że powiedział mi, że nie wie, co ma ze mną zrobić.
11:10Nie chciałem cię denerwować, ale Beger ostatnio zwolnił kilkanaście osób.
11:17Dlaczego?
11:17Nie wiem, albo szpital rzeczywiście jest w tarapatach, albo to są kilka plotki.
11:25Ale ja mam prawo wrócić z urlopu macierzyńskiego.
11:27Przecież on ma obowiązek mnie przyjąć.
11:29Masz prawo.
11:30Masz.
11:30Posłuchaj, jest jeszcze jedna sprawa.
11:51Doktorze, jest pan pilnie proszony na sor.
11:53Zaraz przyjdę.
11:57Dobra, później porozmawiamy o tym w domu.
12:00Chodź.
12:04To mamy już wyniki pańskich badań.
12:06Co mi jest?
12:07Potrzebna jest panu dalsza diagnostyka u lekarza rodzinnego.
12:10Niestety jest wiele przyczyn bólu w klatce piersiowej.
12:15Mam dobrą i złą wiadomość.
12:17Zła jest taka.
12:18Ma pan nadciśnienie tętniczej wysoki poziom LDL, czyli tak zwanego złego cholesterolu.
12:23A ta dobra wiadomość?
12:24Ta dobra wiadomość jest taka, że ból, który odczuwał pan w nocy w klatce piersiowej, to nie był zawał.
12:30Ma pan wciąż szansę zmienić swoje zwyczaje i ochronić swoje serce i zdrowie.
12:37Zapraszam na wagę.
12:40No ale po co?
12:43Zapraszam.
12:44Bez obuwie.
12:45Nic się nie dzieje.
13:10Nie martw się.
13:11To tylko kroplówka nawadniająca i z witaminami.
13:15A ty?
13:16Dobrze się czujesz?
13:18Wypiłem kawę i cierpię wiesz z gaga.
13:21Usiądziesz obok nas?
13:23Koło mnie i Frania?
13:24Jest taki malutki.
13:41Doktor powiedział, że jest dokładnie taki jak ma być.
13:46Wiesz co?
13:48Skoczę po wodę, muszę się naprzeć, zaraz wracam.
13:50Do wiesz co?
14:02No!
14:03DZIĘKI ZA OBSERWACIE
14:33DZIĘKI ZA OBSERWACIE
15:03DZIĘKI ZA OBSERWACIE
15:33DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:03DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:05DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:07DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:09DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:11DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:13DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:15DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:17DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:19DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:21DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:23DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:25DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:27DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:29DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:31DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:33DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:35DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:37Wraca do żywych.
16:39A.
16:41No...
16:42Muszę udowodnić, że...
16:45Omyłkowo albo z powodów bezpieczeństwa zostałem uznany za zmarłego.
16:49Dostanę z powrotem PESEL dowód.
17:00Czy ja nadal będę twoją żoną?
17:07Rantka będzie tak, jak będziesz chciała, żeby było.
17:12Sama za decydujesz.
17:16W każdym razie, w tej całej sytuacji ja mam jedną prośbę.
17:21Chciałbym, żebyś pozwoliła mi się wydawać z nieną.
17:37Proszę monitorować jego stan. Wciąż nie wiemy, z czego wynika ta niewydolność wielonarządowa.
17:46A wiemy coś o jego rodzinie?
17:49Janek jest samotny.
17:52Skąd pani wie?
17:53No tak podejrzewam. Rozmawiałam z nim raz czy dwa i takie robił wrażenie.
17:59To jest typ samotnika, który po prostu czasem...
18:03jest na tyle zdesperatowany, że...
18:06jest na tyle zdesperatowany.
18:08że wychodzi ze swojej skorupy.
18:11I wtedy... można się go bać.
18:15Ciekawe.
18:17Niestety to nie pozwoli nam go obudzić.
18:20To nie pozwoli nam go obudzić.
18:22Jest na tyle zdesperowany, że wychodzi ze swojej skorupy.
18:26I wtedy... można się go bać.
18:33Ciekawe.
18:35Niestety to nie pozwoli nam go obudzić.
18:52Ciekawe.
18:55Mam nadzieję, że nie ma tu alarmu.
19:00Halo?
19:04Jest tu ktoś?
19:22Cześć kotku.
19:36Hej.
19:45Sam tu jesteś?
19:52Ciekawe.
20:06Ciekawe.
20:12Chyszuki...
20:17Chyszuki...
20:19Dzień dobry, mówi doktor Marcin Molenda ze szpitala w Leśniogórze.
20:47Jestem zmuszony prosić Was o pomoc.
20:52Mamy pacjenta i potrzebujemy pilnie dotrzeć do jego rodziny.
20:57Niestety jest w śpiączce.
21:02Tak, tak, tak, mam dowódki.
21:05Jan Kowalski, lat 30, zamieszkały w Warszawie.
21:09Matka Konstancja, ojciec Stanisław.
21:17Dzień dobry.
21:27Dzień dobry.
21:37Gratuluję.
21:47Słucham?
21:49Dzień dobry.
21:59Gratuluję.
22:00Słucham?
22:01Dzięki Twojej pomocy udało mi się nakłonić Pana Borka na wyprawę po zdrowie.
22:06Cieszę się, ale to wcale nie moja zasługa.
22:09Jak to nie?
22:10Zauważyłem, że masz wyjątkowe podejście do pacjentów.
22:13Wyjątkowe?
22:14Naprawdę?
22:15Halo?
22:16Przepraszam bardzo.
22:17Nic mi nie jest.
22:18Zgaga.
22:19Albo...
22:21stres.
22:22Przyprowadzę wózek.
22:23Alu?
22:24Mogę chwilkę?
22:25Tylko stres.
22:26Tak.
22:27Tak.
22:28Tak.
22:29Tak.
22:30Tak.
22:31Tak.
22:32Tak.
22:33Tak.
22:34Tak.
22:35Tak.
22:36Tak.
22:37Tak.
22:38Tak.
22:39Tak.
22:40Tak, tak.
22:41Tak.
22:42Tak.
22:43Tak.
22:44KONIEC
23:14Kiedy ostatnio miał pan robione badania?
23:21Sprawdzę w karcie pacjenta.
23:25Kontroluje pan ciśnienie?
23:28Sprawdzał pan ostatnio morfowodę, glukozę, cholesterol?
23:32Przy pana nadwazę ma pan ekstremalnie zwiększone ryzyko chorób serca.
23:37Umieram?
23:39Teraz zrobimy wszystkie te badania. Zgada się pan?
23:41Wiem, co robię źle.
23:45To znaczy?
23:47Pan tego nie zrozumie.
23:55Proszę dać mi szansę.
23:58Ma pan ważniejszych pacjentów na głowie.
24:03Ja mam tylko stres.
24:05Zaraz mi przejdzie.
24:11Kobiety rodzą dzieci, tak?
24:15A mężczyźni
24:16idą polować i przynoszą do domu chleb, tak?
24:21Bo tak robią faceci.
24:23To ich zadanie.
24:26To kim ja jestem?
24:29Nie wiem.
24:30Moja żona jest w ciąży, a ja od trzech miesięcy nie mam pracy.
24:39Nie powiedziałem jej, bo
24:40nie chcę jej denerwować.
24:42Ona musi mieć spokój.
24:44Chcę uchronić.
24:45Kiedy Marta kładzie się spać,
24:57ja mówię, że muszę jeszcze popracować.
25:02Ale nie pracuję.
25:07Tylko siedzę do rana i się zamartwiam.
25:09Mamy kredyty do spłacenia,
25:14a ja nie mogę znaleźć pracy.
25:19Dowcikuję tylko, bo
25:21czuję się podle, oszukując ją.
25:35A stres nie zżerera, więc go zajadam i tak w kółko.
25:39Nie umiem z tego wyjść.
25:52Nienawidzę siebie za to.
25:57Powiedział pan to jeszcze komuś?
26:02Pan jest lekarzem, to jakoś tak łatwiej.
26:05Właśnie pan zrobił pierwszy krok
26:08w kierunku swojego zdrowia.
26:10Słucham.
26:12Powiedział pan szczerze, jak się pan czuje.
26:15A teraz, w pierwszej kolejności,
26:17zajmiemy się tym bólem w klatce piersiowej.
26:23Dzień dobry, mówi dr Marcin Molenda
26:25ze szpitala w Leśniegórze.
26:26Czy rozmawiam z panią Konstancją?
26:28Czy jest pani matką Jana Kowalskiego lat trzydzieści?
26:38Pani syn leży u nas w szpitalu.
26:42Jest w śpiączce.
26:44Jego stan pogarsza się.
26:47Czy mogłaby pani podjechać do szpitala?
26:49Przepraszam, nie chciałam pani obudzić.
27:14Ale króplówka się skończyła.
27:17Już panią uwalnię.
27:19Przepraszam.
27:24Nie widziała pani mojego męża?
27:26Niestety.
27:28Pewnie poszedł do bufetu.
27:43Nie marudź.
27:46Powinieneś mi podziękować,
27:47że cię tam nie zostawiłem.
27:49A może powinnaś?
27:55Słucham.
27:56Gloria, wiem, że masz wolny dzień i swoje sprawy,
27:59ale mam do ciebie wielką prośbę.
28:01Chciałbym, żebyś podjechała do mojego mieszkania.
28:03Jest ktoś, kim trzeba się zaopiekować.
28:05Dzień dobry, doktorze.
28:16Dzień dobry.
28:16Jak się czuje twoja siostra i jej syn?
28:22Dobrze.
28:24Dobrze.
28:24Dobrze, wszystko jest w porządku.
28:28Mało śpij, dużo płacze.
28:29Coś o tym wiem.
28:35Właśnie.
28:37Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc przy porodzie.
28:40To jest moja praca.
28:47Odbierałem tylko wyniki badań Weroniki.
28:48Ale może dobrze, żebyś wiedział, że jak tylko odzyskam tożsamość,
28:54będę się starać o współopiekę nad Niną.
29:00W końcu jestem jej ojcem.
29:03Rozmawiałeś z Blanką?
29:04Tak.
29:11Zgodziła się.
29:16Może w końcu wszystko będzie tak, jak powinno być.
29:24Bardzo je koła.
29:31Wszystkiego dobrego.
29:34Kiedy będą te wyniki badać?
29:41Zaraz podejdzie do pana doktor za bada i wszystko mówi.
29:57Mirek, co się dzieje?
29:58Na czwód tu leżysz?
30:01Martłonie, nic, nie nic.
30:04Mirek.
30:05To tylko badania.
30:08Martłoniu.
30:10Wszystko ci powiem.
30:11Tylko się nie da, mój bój.
30:13Ale co się stało?
30:17Przepraszam.
30:19Podobno leży tu w szpitalu mój syn.
30:21Jak ma syna nazwisko?
30:23Jan Kowalski.
30:24Dzwonił do mnie doktor Molenda.
30:26Doktor Molenda nas uprzedził.
30:27Pani syn leży na oddziale intensywnej terapii.
30:30Uprzedzę lekarza, że pani już jest.
30:31Proszę chwilę zaczekać.
30:32Dobrze?
30:32Jak mogłeś mi nie powiedzieć, że straciłeś pracę?
30:47Nie chciałem cię martwić.
30:49Martwić?
30:51I tak się martwiłam.
30:52Czułam, że coś jest nie tak.
30:54Cały czas żartujesz, wygłupiasz się.
30:57A kiedy myślisz, że nie patrzę, to jesteś najsmutniejszym człowiekiem na świecie.
31:01Myślałam, że nie chcesz Frania.
31:06Co?
31:07Do tej pory nie byłeś ze mną na USG.
31:09Nie chciałeś go widzieć.
31:12Marta.
31:14Ja dla was zrobiłbym wszystko.
31:15Mamy już wyniki.
31:22Pani jest z żoną, tak?
31:23Tak.
31:24Doktor zawada kardiochirurg.
31:27Coś jest nie tak?
31:29Zmiany w EKGS są bardzo subtelne, ale troponina we krwi nie budzi wątpliwości.
31:34To znaczy?
31:35Test laboratoryjny oceniający poziom białek we krwi, które uwalniane są do krwiobiegów w przypadku uszkodzenia mięśnia sercowego, to precyzyjna diagnostyka zawału serca.
31:45Mam zawał.
31:47Proszę przygotować salę.
31:48Zostawiłem ci klucze pod wycieraczką.
32:02Wiem, właśnie weszłam i mam ciekawe towarzystwo.
32:06Proszę cię posiedź z nim, dopóki nie wrócę do domu.
32:10No wiesz, jest przystojny w nieoczywisty sposób, ale...
32:14Zdecydowanie coś w sobie ma.
32:16A skąd wierzysz, że to on?
32:21Uczyliśmy sobie pogawędkę przy miejscu?
32:24Nazywa się...
32:26Bitcoin.
32:28O!
32:29To może zdradzić ci też hasła do komputera Janka.
32:34Zobaczę, co da się z niego wyciągnąć.
32:38Dzięki, że się zgodziłaś.
32:41Jasne.
32:46Pani syna, od niedawna pracuję w szpitalu jako główny informatyk.
32:50Pracuję tutaj?
32:51Tak.
32:52I dlatego też nie rozumiemy, co się stało.
32:55Bo przyszedł rano do pracy, czuł się dobrze, a potem z godziny na godzinę jego stan się pogorszył.
33:00Czyli nie wiecie, co mu jest?
33:02Mieliśmy nadzieję, że pani nas na coś naprowadzi.
33:05Czy Janek wcześniej chorował?
33:06Doktorze, ja już od bardzo dawna nic nie wiem o życiu mojego syna.
33:11Jonek.
33:32Mój Jonek.
33:32Jonek.
33:41Czy ja mogę tam wejść?
33:43Chciałabym być przy nim przez chwilę.
33:45Oczywiście.
34:02Teraz trzeba pana jak najszybciej przygotować do zabiegu.
34:23Jakiego zabiegu?
34:24W pierwszym etapie robi się tak zwaną koronarografię.
34:27Wprowadza się cewnik i podaje kontrast do tętnic naczyniających serce.
34:31W drugim etapie zamkniętą tętnicę się udrażnia.
34:33Zabieg ten nazywamy angioplastyką tętnicy wieńcowej.
34:36Doktorze, niech pan robi co należy.
34:39Ja muszę żyć.
34:40Pan dla kogo żyć.
34:43Przygotujesz pacjenta do zabiegu?
34:44Oczywiście.
34:45Teraz liczy się każda minuta.
34:54Na mieście poszła fama, że mamy nowy sor i przysłali nam więcej pacjentów.
35:09Ale widzę, że świetnie sobie poradziliście.
35:11Doktor Zawada bardzo mi pomógł.
35:13Właśnie do niego idę.
35:14O, przepraszam.
35:17A ta waga to jest dzisiaj prawdziwy hit.
35:20Wszyscy pacjenci, i zresztą nie tylko pacjenci,
35:23chcą się na niej ważyć i sprawdzać,
35:25co analizator powie o ich wieku biologicznym.
35:28Skoro to taki hit, to może potem też się zważy.
35:31Proszę bardzo.
35:33Dyrektorze.
35:33Co z moim mężem?
35:58Proszę się nie denerwować.
36:00Na sali jest dwóch najlepszych kardiochirurgów.
36:02Wszystko będzie dobrze.
36:10Czyli potrzebuje pan mojej pomocy, doktorze Zawada?
36:14Doktorze Beger, cieszę się, że znalazł pan czas.
36:16Tak, będę wdzięczny za pomoc.
36:23Co tu mamy?
36:25Krytyczne zwężenie tętnicy okalającej.
36:27I chyba gałąź przednia zstępująca też jest podejrzana.
36:30To co, na pierwszy etap plastyka gałęzi okalającej, tak?
36:34Taka też była moja pierwsza myśl.
36:37Były zaburzenia rytmu?
36:38Nie, tylko tachykardia.
36:41Okej, pojedynczy desk gałęzi okalającej wystarczy.
36:45To będzie jeden stent, proszę.
36:47Ale najpierw plastyka.
36:50Ja mam to zrobić?
36:51Nie, nie, nie, ja to zrobię, doktorze.
36:55Ale proszę zostać.
36:58Hej, jak tam moje dziewczyny?
37:02Dobrze, dobrze.
37:03Odebrałam ninkę od pani Jadzi.
37:05O, to jedziesz już do domu, super.
37:08Ja też jestem w drodze, będę za 20 minut.
37:11Wiesz co, ja będę troszkę później.
37:15Tak?
37:21Obiecałam Weronice, że do niej zajrzę.
37:25Mario chce zobaczyć Ninę, no.
37:28Nie potrafiłam mu odmówić.
37:32Rozumiem.
37:33Wiesz, nie chciałam go zapraszać do nas.
37:38Do Ciebie.
37:41Rozumiem.
37:46Jest jej ojcem.
37:49Czyli co, teraz jedziesz do Weroniki, tak?
37:53Tak, tak, ale postaram się to bardzo szybko załatwić.
37:56Okej, to ja zrobię zakupy.
37:59Cześć.
38:08Świetnie nam poszło.
38:22Na cztery ręce.
38:25Dziękuję doktorze, że pan dołączył.
38:28Najważniejsze, że pacjent na tym skorzystał.
38:30W porę zdiagnozowany i uratowany.
38:33Dzięki.
38:42Będziesz tutaj spać?
38:46Nie wiedziałam, że już jest taka godzina.
38:49Ja rozumiem, że potrzebujesz takiego wyzwania jak Thor.
38:52Dlatego będę Cię w tym wspierał, tak jak Ty mnie wspierałaś, profesurze.
38:56Nie.
38:56Ale, doktor Julio Bart, będę Panią obserwował, czy nie nadwręcza Pani swoich nerwów i zdrowia.
39:05Okej.
39:07Całować będziemy się w domu.
39:09Przygotuję obiad, może nawet szarlotkę.
39:15Kochamy.
39:17Pomocy! Potrzebujemy pomocy.
39:19Dobrze, proszę siadać, proszę siadać.
39:21Co się stało?
39:23Luzowałam kaczkę. Zapomniałam, że mąż kupił nowe noże.
39:25A Pan tutaj był dzisiaj rano?
39:32Tak. Noże.
39:34Takie, co stal przedną.
39:37Mhm.
39:38Biegnę po chirurgę.
39:41Będzie dobrze.
39:42Dzień dobry.
40:10Chciałbym porozmawiać z Panią o Janku.
40:14Możemy?
40:29Dzwonił do mnie doktor Molenda i powiedział, że Janek jest w szpitalu.
40:32Od razu przyjechałam.
40:33Dobrze, że udało mu się Panią odszukać.
40:40Czy Janek się obudzi?
40:44Oczywiście.
40:47Na razie robimy wszystko, żeby oczyścić organizm Pani syna z toksyn.
40:51Ja wiedziałam go od sześć lat.
40:57Dlaczego?
40:58Kiedy wyprowadził się z domu, to z początku wpadał na obiad albo po czyste koszule.
41:06Ale potem zniknął zupełnie.
41:08Przysłał tylko kartkę.
41:14Mamo.
41:16Lepiej będzie, jeżeli nic o mnie nie będziesz wiedziała.
41:21PNS.
41:23Kocham Cię.
41:23Wie Pani, dla nas Pani syn też jest zagadką.
41:32Nie tylko medyczną.
41:32Nie tylko medyczną.
41:53KONIEC
42:20KONIEC
42:22Chodź, chodź, chodź. Chodź gdzie?
42:26Wyraz na górze. Chyba śpij.
42:29No to nie budź jej.
42:34Gdzie my jesteśmy?
42:39Mogę?
42:41Pani Jadzia powiedziała, że trochę mało spała, więc może być marudna.
42:45Damy radę. Chodź.
42:52Cześć.
43:03Ale oczy to ty masz po tacie.
43:05Martuś. Zostałaś.
43:22Tatuś się obudził.
43:28Nie pojechałaś do domu?
43:31Nie mogłam spuścić cię z oczu, zaraz byś poszedł na podwójne frytki.
43:36Kocham cię.
43:40Co mówiłeś?
43:43Kocham was.
43:50Bałam się.
43:52Naprawdę bardzo się bałam.
43:56Od dziś wszystko się zmieni. Przyrzekam.
44:00Doktorze, nie wiem w którym kierunku doktor jedzie, ale pomyślałam sobie...
44:17Wolisz białe czy czerwone?
44:20Basia.
44:21Barbara.
44:23Basia.
44:24Mówiłem ci już, że to bardzo ładne inne?
44:52DZIĘKI ZA OBSERWACIE
45:22DZIĘKI ZA OBSERWACIE
45:52DZIĘKI ZA OBSERWACIE
46:21DZIĘKI ZA OBSERWACIE
Comments