- 3 weeks ago
Na dobre i na złe - odcinek 979 - 04 Lutego 2026 - tvp vod dailymotion - m jak milosc odcinek online online on-line przyjaciółki kuchenne rewolucje na dobre i na złe odcinki za darmo odcinki za free 1901 1902 1903 1904 1900
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00Pracujesz teraz nad takim ciekawym projektem?
00:03Tak, planujemy budowę spalarni śmieci.
00:05A to nie jest... niezdrowe dla mieszkańców?
00:07Zawsze ktoś będzie narzekał.
00:09Miałeś działać z zewnątrz. W ten sposób możesz nas zdradzić.
00:12Jestem człowiekiem do wynajęcia, ale nie jestem niczym własnością.
00:15Nie spieprz tego.
00:16Zawili mnie. Powiem to chodzi o szpital.
00:19Mam dowody. Wziąłem pieniądze.
00:22Pieniądze, paszporty.
00:23Tak zachowuje się ktoś, kto przed czymś ucieka.
00:26Cały czas mówił, że ktoś go otruł.
00:28Co jeżeli nie bredził?
00:30Nie mam żadnych dowodów, ale ktoś musi go pilnować.
00:33Hej, hej, zaczekaj!
00:35Oddzwonię.
00:41Nie wiedziałam go od sześciu lat.
00:44Czy Janek się obudzi?
00:45Nie zapomniał.
01:02KONIEC
01:32KONIEC
02:02KONIEC
02:32KONIEC
03:02KONIEC
03:32KONIEC
04:02KONIEC
04:04KONIEC
04:10KONIEC
04:20KONIEC
04:26KONIEC
04:28KONIEC
04:30No i co to za pomysł, żeby go...
04:48Mieliście go tylko nastraszyć, tak?
04:51Zrobiliśmy co kazałeś.
04:57Co tam, Buczek?
04:58Panie burmistrzu, jedzie pan na metę?
05:00No jadę, jadę, no jestem w drodze.
05:30Pani Basia?
05:45O, raty.
05:47Ale mnie pan przestraszył.
05:49Jak się pan czuje?
05:53Dobrze.
05:55Zawołam lekarza.
05:57Proszę zaczekać.
05:58Jak długo leży w szpitalu?
06:00Jak długo leży w szpitalu?
06:02Kilka dni był pan nieprzytomny.
06:04Z powodu zatrucia.
06:06Zatrucia?
06:08Przepraszam, ale naprawdę muszę zawiadomić doktora Begera.
06:12Dzień dobry panie prezesie.
06:24Przepraszam, że zawracam głowę,
06:27mam dosyć istotną informację.
06:41Kto mówi?
06:42Franciszek Kempiński, burmistrz Leśnej Góry.
06:47To pan, słucham.
06:50Więc chodzi o to, że nasz specjalista, informatyk lepiej się poczuł, no...
06:55Może się okazać, że ma długi język.
06:57Ale...
06:59O kim i o czym pan mówi?
07:01Chciałem tylko pana uprzedzić, że może okazać się niebezpieczny, tak?
07:03Ja nie wiem, czy ma jakieś dowody, no...
07:05Wie pan, z tymi hakerami to nigdy nic nie wiadomo, nie?
07:07Niebezpieczne?
07:09No jaki haker?
07:11Tym pana szpitalny interes od początku mi się nie podobał.
07:14A mówił pan, że będzie wszystko czyste i przygotowane.
07:18Panie prezesie, ja tylko chciałem...
07:27Tak, idioto!
07:40Buczek działamy.
07:41Zagraliśmy drogę.
07:42Eee, eee...
07:43Choć wygrałbym to!
07:44Panowie, panowie!
07:45Dziewczyny, no co tak stoicie, no...
07:46Działamy, nie stojcie tak, pomagajcie, pomóżcie im, no...
07:49Hej, hej, hej, hej, hej!
07:50Spokój, spokój, spokój!
07:52Wystarczy, wystarczy, dosyć tego!
07:53Dosyć!
07:54Co jest, co ci? Wszystko w porządku?
07:56Wszystko w porządku?
07:57Czekaj na pomoc.
08:00A ty?
08:01Jak się czujesz?
08:03Noga cię boli.
08:05Słuchaj, nie wstawaj, dobra?
08:06Leż, czekaj na pomoc.
08:09A ty?
08:11Nie pozwól mu wstać, okej?
08:13Ej, co ty robisz?
08:14Halo, halo, halo, halo, co ty robisz?
08:16Czekaj, czekaj na pomoc.
08:19Zaraz przyjedzie pomoc, no.
08:20Jezu, Maciek.
08:23Co jest?
08:24Nic mi się nie stało.
08:25A ręka?
08:26Przecież widzę, coś z ręką jest nie tak.
08:27No, wszystko jest okej.
08:28Gdzie jest mój rower?
08:30Zostaw rower, pewnie bark masz wybity.
08:32To co, wstajemy, jedziemy dalej?
08:34Gdzie jedziemy, Buczek?
08:35Zwariowałeś po pogotowie dzwon.
08:38Koniec, koniec rajdu, przerywamy rajd.
08:42Ciśnienie 128 na 80, tętno 80,
08:47temperatura 36,5.
08:55Jak się czujesz?
08:59Głowa mnie boli, ale poza tym nie jest źle.
09:05Po kilku dializach twój organizm na szczęście zdolał całkowicie oczyścić się z toksy.
09:11Miałem dializy?
09:13Zapewniam cię, że nie był to nieświeży jogurt.
09:15Naprawdę ktoś mnie próbował odruć?
09:25Tak, podejrzewam.
09:27Dlatego to zgłosiłem i stąd ta policja pocalał.
09:37Dzień dobry. Nie wiem, czy dobrze trafiłem.
09:39Dobrze, dzień dobry.
09:43Pani Kinga uprzedziła mnie, że Adelkę przeprowadzi dzisiaj tato.
09:47Przepraszam za spóźnienie, ale sporo rzeczy musieliśmy sobie wyjaśnić.
09:50Asza, no tak.
09:52Ale dzisiaj przez szkole jest nieczynny, także rządzimy w domu.
09:55Prawdę mówiąc, z panią też chciałbym chwilę porozmawiać. Mogę?
09:58Oczywiście, proszę bardzo.
09:59Dziękuję.
10:01Proszę.
10:03No, wsiadamy, wsiadamy.
10:04Wsiadamy, wsiadamy.
10:05Wsiadamy.
10:09A jak to się stało w ogóle?
10:13Nie zdążyłem wyhamować.
10:15Kiedy jadłeś ostatni raz?
10:16Mniej więcej przed ósmą. Coś takiego.
10:19Strasznie boli.
10:19Zaraz ci pomożemy. Wszystko będzie dobrze.
10:21Co z nim?
10:22Zabieramy go na oddział ortopedyczny do naszego szpitala.
10:25Maciusz, ja to wszystko ogarnę.
10:27Idę ciebie, przejadę, syneczku.
10:28Trzymaj się.
10:34Panie Jadziu, nie ma pani pojęcia, jak wiele jest rodzajów bakterii.
10:38I tylko nieliczny ich procent współpracuje z naszym organizmem.
10:42Jak firmikutes, bakteroidotes, które żyją w naszych jelitach i pomagają w trawieniu.
10:46No to jest niezwykłe, ale no niestety muszę...
10:48Dlatego będę wdzięczny, jeśli dopilnuję pani, żeby Adelka porządnie myła ręce.
10:52Tak, tak.
10:53Dzieci zapominają, a to jest bardzo ważne.
10:55Tak, oczywiście, oczywiście.
11:02No i dezynfekowanie jest konieczne.
11:05Dziękuję bardzo.
11:05Wirusy nie śpią, tylko mutują.
11:10Wciąż mutują.
11:15Dziękuję.
11:17Dziękuję bardzo.
11:18Dawaj, dawaj, dawaj.
11:39Chodźcie, chodźcie, chodźcie.
11:41Dobra, w stójki.
11:46O, panie burmistrzu.
11:48Słyszałem, że dawniej jak był taki karambol, to się wstawało i jechało dalej.
11:52Wuczek.
11:52No, a nie było tak?
11:54Było tak.
11:54No a teraz?
11:56Po plasterek na kolano, trzeba od razu do szpitala.
11:58Wuczek, daj spokój, dobra?
11:59Trzeba sprawdzić, czy nikomu nic poważnego się nie stało.
12:01Chyba, że 20 zaraz afera, no.
12:03No, już, już, już, już, już.
12:04Dobra, ale rajd już, szkoda.
12:08Szkoda, szkoda.
12:08Ludzi są najważniejsi.
12:11Jedziemy, jedziemy do środka, chodźcie.
12:13Auto jeszcze.
12:14Dobra, trójka wolna.
12:19A państwo?
12:21Yyy, poczekajcie sobie chwilę. Zapraszam tutaj na krzesełka.
12:26Dzień dobry, co panom dolega?
12:29Boli mnie łokieć.
12:30Trochę nogę.
12:32Dobra, najpierw zbadam panu ten łokieć.
12:37Pani Aniu, kolejny kolaż. Dzień dobry.
12:40Dzień dobry.
12:40Jak masz na imię?
12:42Maciek.
12:42A ja mam na imię Rafał. Co się stało?
12:45Wyłożyliśmy się w pelotonie.
12:47Emil wpadł w dziurę.
12:48Nie, przepraszam, nie Emil. Kordian.
12:50Aha, okej.
12:52Jakiś uraz głowy był?
12:53Nie sądzę, wywróciłem się na bok.
12:55Justynka, pana zabierzemy na RTG łokcia.
13:00A z panem pojedziemy do tamtej sali.
13:02Borys, przejmiesz od ratowników pacjenta.
13:05Panowie tam.
13:08A jak ja mam na imię?
13:09Rafał.
13:10Świetnie.
13:11Sprawdzę teraz twój bark.
13:13Spokojnie dotknęć trzy razy.
13:15Raz.
13:16Au, strasznie boli.
13:17Możesz ruszyć palcami?
13:20Nie.
13:21A mnie tylko boli noga tak naprawdę.
13:24Która noga?
13:25Brawa.
13:26No, ale jeśli kask był rozwalony, to mimo wszystko musimy pana zbadać.
13:34Mhm.
13:40Tu pana boli?
13:41Nie, tylko noga.
13:43Okej.
13:43Gdyby coś poza nogą zabolało, to proszę dawać znać.
13:48Dobrze, wygląda na to, że bark jest wybity, ale zrobimy RTG, żeby wykluczyć złamany.
13:54Pani Ania, wypisze ci getoprofen, zabierze cię na rentgen, no i widzimy się potem już po zdjęciu.
14:00Nie będzie bolało.
14:02Piątka.
14:02Sugerował najpierw, że powinienem wyjechać, ale po prostu nie, nie wiedziałem, że będzie próbował się mnie pozbyć tak, tak ostatecznie.
14:22Kto tu chodzi o naprawdę dużą kasę?
14:24Wiem, ale o czym tu do cholery?
14:28Dzień dobry.
14:29Komisarz Adam Walny, zajmuję się sprawą.
14:36Chce pan złożyć zeznania?
14:39Tak.
14:42To są dowody na to, że zlecono mi zhakowanie szpitala w Leśnej Górze, aby doprowadzić go do całkowitej dezorganizacji i upadku.
14:51Co?
14:52Kto pana do tego wynajął?
14:55Franciszek Kępiński, burmistrz Leśnej Góry.
14:59Ja będę zeznawać, ja chcę współpracować.
15:03Powiem wszystko, co wiem.
15:07Przepraszam.
15:07Wiktor.
15:27Co się stało?
15:32Nic.
15:33Dlaczego miałoby się od razu coś stać?
15:35No szpital to jest ostatnie miejsce, które spodziewałabym się ciebie spotkać.
15:39No tak.
15:40Rozgryzbaś mnie.
15:41Faktycznie mam sprawę.
15:42Panie doktorze, jakie jest to moich kularzy?
15:54Robimy co możemy, sam pan widzi, tak?
15:55Na szczęście powodrapane tylko barki, ręce, łokcie, no ale nie wszyscy jeszcze są przebadani.
16:00Proszę mnie o wszystkim informować, tak?
16:02My jesteśmy organizatorami.
16:03Ja wiem, kim jest pan Kępiński, panie burmistrz.
16:06Aha.
16:07Tour de France 2013.
16:09Cała Polska była z pana duna.
16:11Panie doktorze, a ten chłopak z barkiem, Maciek, mój sienc znaczy...
16:13Pojechał na rentgen, przepraszam.
16:23Panie burmistrzu, co podajemy do prasy?
16:25Nie będzie materiałów promocyjnych.
16:27Ja wiem, co powinno iść do prasy.
16:29Skandaliczne warunki na trasie rajdu rowerowego.
16:32Kto odpowiada za dziury w drogach?
16:33Za nieoznakowane roboty drogowe.
16:43Profesorze, nie przeszkadzam?
16:57Pani nigdy nie przeszkadza.
16:59Pamiętnie go, zapraszam.
17:00Chciałam kogoś panu przedstawić.
17:02O.
17:04Wiktor Michałowski, prof. Andrzej Falkowicz.
17:06Dzień dobry.
17:07Czy mogę pomóc?
17:08Jestem naukowcem.
17:09Badam gąbkę antarktyczną z kolimastra Giubini.
17:12To stworzenie żyje w niezmienionej formie od epoki lodowcowej.
17:16Z kolimastra Giubini, tak?
17:17Słyszałem, słyszałem.
17:18To jest fascynująca gąbka.
17:19Zapraszam.
17:20Dzięki.
17:22Badania nad nią mają otworzyć ludzkość na długowieczność.
17:25Dobrze, powiedz o co chodzi.
17:27O woreczek żółciowy.
17:28Przepraszam.
17:30Pęcherzyk.
17:31Woreczek, pęcherzyk?
17:32Czy to nie to samo?
17:34Rozmawiamy o vesica biliaris.
17:36Tak.
17:36Coś panu dolega teraz w tym momencie?
17:38Nie.
17:39Aha.
17:40Czyli tu nie jest jakaś pilna sprawa, tak?
17:41Miałem szczęście, bo wyrostek grobeczkowy usunięto mi jeszcze w podstawówce.
17:46Dostałem półroczne stypendium na Antarktydzie.
17:48Z dala od cywilizacji.
17:50No i żeby tam pojechać, muszę mieć pewność, czy jestem zdrowy.
17:52A, rozumiem, pan Hingo.
17:55Przychodzi pani z samotnym żeglarzem, który wyrusza w podróż dookoła świata.
17:58I chcę wyiminować wszystkie punkty zapalne.
18:00No właśnie.
18:01Nie chciałbym polec na krańcach świata z powodu zapalenia woreczka żółciowego.
18:04Pęcherzyka.
18:05Łatwo zapamiętać.
18:07Vesica biliaris.
18:08To już zapamiętam.
18:09Pęcherzyk.
18:09Cześć.
18:18Gloria, cześć jej.
18:21Słyszałam o kraksie.
18:24Przykro mi.
18:25Jezu, przepraszam.
18:29Maciek.
18:30No jak, seniu, boli?
18:33Dam radę.
18:34No pewnie, że dasz, no.
18:38Słyszałem, tato, że ty też kiedyś jechałeś z wybitym barkiem.
18:42Stare dziwie.
18:43Mój syn Maciek.
18:44Gloria.
18:45Na szczęście nie ma złamania.
18:47Bark jest wybity, będziemy nastawiać.
18:49No, test prawdziwego kolaża.
18:51Leki przeciwbólowe dostałeś, rach, ciach i będzie po wszystkim.
18:55Za chwilę, za chwilę powoli ruszę twoją ręką.
18:58Jeśli będzie bardzo bolało, przestanę.
19:01Jedyne, co musisz zrobić, to rozluźnić mięśnie, okej?
19:05Rozlu... rozlu... rozluźnij.
19:07Rozluźnij, rozluźnij, rozluźnij, spokojnie.
19:27I już.
19:29Dziękuję, już po sprawie.
19:31No widzisz, kolejny pacjent.
19:32Tyle.
19:32Tyle.
19:32Tyle.
19:37Gloria, przepraszam, mogę cię na chwilę prosić?
19:43Słuchaj, możesz...
19:44Możesz jej poprosić, żeby zaczekali na zewnątrz.
19:50Nie rozumiem.
19:51Powiedz policji, żeby nie robili tego przy moim synu.
19:54Ja wyjdę na korytarz.
19:56Proszę cię.
20:04Tato.
20:05No.
20:05Myślisz, że będę mógł jeszcze jeździć?
20:08No, synu, no pewnie, że tak, no.
20:10Mam nadzieję.
20:13Słuchaj, cokolwiek by się nie działo,
20:16dasz radę, nie?
20:18Trzymaj się.
20:18Nu my pleasure.
20:29IsnLife
20:30Napier CTги
20:30Napieronne
20:31Napieronne
20:33Napiercie
20:33Napier nonprofits
20:34Napier Parceca
20:34Napier Joo
20:35Napierown
20:36NapierMAN
20:36Napieram
20:37Napier Dlatego
20:37Napieram
20:38Napieram
20:39Napieram
20:39Napier sam
20:44Napieram
20:44Napieram
20:45Napieram
20:45Napieram
20:48KONIEC
21:18Słucham?
21:20Proszę, widzi pan te cienie?
21:23No coś widzę
21:24Ale właśnie
21:25I to są właśnie kamienie w pańskim pęcherzyku
21:27Cholera, kamienie?
21:29Tak, na szczęście niewielkie, proszę się wytrzeć
21:31Dziękuję
21:32Proszę pana, ciachnę do panu laparoskopowo, co pan na to?
21:36Czy to konieczne? Nic mnie teraz nie boli
21:38Jest takim obrazem USG
21:39Żaden szanujący lekarz nie wyda panu zaświadczenia, że pan jest zdrowy
21:42To jest po pierwsze, po drugie
21:43I to jest może ważniejsze
21:45Takie złogi w pęcherzyku to jest potencjalny stan zapalu
21:48Więc musi się pan go pozbyć
21:50Zanim pan się odda prasy badawczej
21:52Dalej niż sięga ludzka cywilizacja
21:53Nie wierzę
22:04Najpierw obsyłeś system szpitalu
22:08A potem łaskawie naprawiłeś, tak?
22:13Naraziłeś zdrowie i życie
22:14Wielu ludzi, wiesz?
22:17Wiem
22:17W trakcie napadu hakerskiego, który ty spowodowałeś
22:21Trwała dwunastogodzinna operacja
22:23Przeszczepienia płuc młodej dziewczyny
22:25Dla której ta operacja była jedyną szansą na życie
22:27Nie wiedziałem o tym
22:29Dzieci się rodziły
22:30Mieliśmy zaintubowanych kilkunastu pacjentów
22:33Po prostu wtedy o tym nie myślałem
22:35Ludzie opuszczali szpital
22:36To szpital przestał być dla nich bezpiecznym miejscem
22:39Zaufałem ci
22:46Wiem
22:47Ja ci dziękowałem
22:49Przepraszam cię
22:50Max
22:53Przepraszam cię
22:54Naprawdę nie chciałem, żeby to tak wszystko wyszło
22:59Jestem koderem
23:01Potrafię napisać każdy kod
23:03To są odpowiednie ciągi liczb
23:06Odpowiednie sekwencje poleceń
23:08Który należy wydać maszynie, żeby uzyskać pożądany efekt
23:11I dopiero praca tutaj z wami
23:15Dopiero tutaj zrozumiałem kim się stałem
23:20Jakąś maszyną
23:24Ten milioner, który nas kupił
23:34Wiesz coś o nim?
23:37Działał z nimi?
23:37Nie?
23:41Nie, o nim nic nie wiem
23:42Panie Wiktorze, odebrałem pana wyniki badań
23:55I poza niewielkimi złogami
23:57Podkreślam w pęcherzyku żółciowym
23:59Poza niewielkimi złogami jest pan okazem zdrowia
24:02To dobrze
24:03Niestety operacja jest konieczna
24:04Pozwoli pan, że wybiorę jakiś najbliższy
24:06Możliwy termin
24:07Myślałem, że jestem zdrowy i że to tylko zaświadczenie
24:12Ja też tak myślałem
24:13Mam już bilet do Punta Arenas w Chile
24:15A kiedy pan leci?
24:17W przyszłym tygodniu
24:18No to w takim razie musimy to zrobić natychmiast
24:20Jak to?
24:21Jeżeli nic się nie skomplikuje, wypuszczę pana jutro do domu
24:23A jak się skomplikuje?
24:25No, proszę pana, jeżeli nie będę w stanie dokończyć tej operacji laparoskopowo
24:29No to będę musiał potworzyć pana klasycznie, ale no...
24:32Wtedy gojenie będzie dłuższe
24:34Tak, no, ale panie Wiktorze, no...
24:36No, w końcu ja robię te operacje, no, co złapa, no...
24:39Będę musiał porozmawiać z Kingą
24:41Mieliśmy pewne ustalenia
24:43Panie prezesie
24:53Co znowu?
24:58Powinien pan coś zobaczyć
25:00Ktoś wrzucił to do sieci
25:05Kto to wymyślił?
25:11Pan, panie prezesie
25:12Apartamenty w Leśnej Otulinie Warszawy
25:16Ale...
25:16Kępińskiego kto wymyślił?
25:19No kto?
25:20A, chyba...
25:21Nie wiem, jakoś sam się pojawił
25:23Ale przecież to burmistrz
25:25Były burmistrz
25:26No, jeszcze ktoś pomyśli, że byłem z nim w zmowie
25:30Niestety, panie prezesie, ale widziano pana z nim w kilku miejscach
25:35Nie, no, z kim ja pracuję?
25:37Ja mam doradców, no...
25:39Sam mi durnie
25:41Won, won!
25:42Panie prezesie, ja...
26:03Ja mówiłem, że pan nie może
26:05Pan myśli, że się panu uda?
26:11Dziękuję, że pani zadzwonił
26:12Proszę
26:13Ja do syna
26:15Oczywiście, ale najpierw muszę sprawdzić pani torbę
26:18Przyniosłam stary album rodzinny
26:21Nie wiem, czy wszystko pamięta
26:23Do dobrych czasów warto wracać
26:25Tak
26:25Mamo?
26:45Janek?
26:46Janek?
26:48Janek?
26:49Co tu robisz?
26:54Powiedziano mi, że tu leżysz
26:59Najpierw ucieszyłam się, że żyjesz.
27:07Od tak dawna nie miałam wieści o tobie.
27:13A potem martwiłam się, czy się w ogóle obudzisz.
27:21Może pan usiądzie, porozmawiajmy jak ludzie.
27:25Pan nie ma pojęcia, co pan zrobił.
27:27Ale to pan wtargnął do mojego gabinetu.
27:32Podejrzewam, że czegoś pan ode mnie chce.
27:35Chciałem spojrzeć panu w oczy i upewnić się.
27:38Tak, faktycznie nie ma pan sumienia.
27:41Ale ja nie wiem, o czym pan mówi.
27:44Ja jestem tylko człowiekiem biznesu.
27:47Wie pan, na szpitalu ratujemy życie. Pan nie niszczy.
27:51Tak, ja niczego nie niszczę, przynajmniej nic na ten temat nie wiem.
27:55Zapłaci pan za to.
27:58Za wszystko pan zapłaci.
28:00Ale za co?
28:02Nie mam nic wspólnego z tym koleżem burmistrzem, ani z atakami na szpital.
28:07W więzieniach podobno siedzą sami niewinni.
28:10Przyszedłem tu tylko, żeby powiedzieć panu, że nie udało się panu zniszczyć mojego szpitala.
28:14I nigdy się panu nie uda.
28:16Pięknie.
28:17Pięknie.
28:18Przygotowałem kawusie, ale nasz gość jakoś szybko wyszedł.
28:19Pięknie.
28:20Pięknie.
28:21Pięknie.
28:22Pięknie.
28:25Przygotowałem kawusie, ale nasz gość jakoś szybko wyszedł.
28:32Pięknie.
28:52Pięknie.
28:54Jej.
28:55Serio.
29:02Stop, stop, stop, stop.
29:05Proszę zaczekać, doktorze.
29:07Proszę zaczekać.
29:09Co pan mi sprawie?
29:10Pan prezes zasłabł.
29:11Proszę go ratować.
29:24Jak nie usuniesz tego pęcherzyka żuciowego, to nigdzie nie pojedziesz i stracisz grant.
29:30No tak, no tak.
29:32Ale ten ostatni tydzień miałem spędzić z Adelką. Obiecałem jej.
29:36No i pewnie spędzisz.
29:40A co jeśli będę musiał mieć operację, no wiesz, nie laparoskopową?
29:45Profesor Falkowicz to jest najlepszy chirurg, z jakim kiedykolwiek pracowałam.
29:50Naprawdę nie wiem nad czym ty się jeszcze zastanawiasz.
29:54Przeniosłam ci album rodzinny.
30:06Po co?
30:08Teraz zdjęcia w telefonie trzymają.
30:11Pamiętasz jak całą rodziną z tatą jeszcze pojechaliśmy do Zakopanego?
30:19A to w Krynicy Górskiej, na nartach.
30:24Dobra mamo, to...
30:28Pani miejsce i czas na rodzinne wspominki.
30:32A kiedy będzie czas dla rodziny?
30:38Synku, boję się o ciebie.
30:41Nie wiem w co się wpakowałeś.
30:43Ktoś chciał cię otruć?
30:45Policja cię pilnuje?
30:48Co tu się dzieje?
30:49Dlaczego od tak dawna nie odzywasz się do mnie?
30:55Powiedz, może mogę ci jakoś pomóc?
31:01Robisz jeszcze powidła?
31:02Tak, robię.
31:03Wiem, że je lubisz.
31:04Czekają na ciebie w spiżarni.
31:05Niekiedy myślałam, że może wpadniesz na obiad do domu albo na pączki.
31:10A przyniosłabyś mi jeden słoiczek?
31:11Teraz?
31:12Tęsknię za tym zapachem.
31:13To jest zapach domu.
31:14Serce.
31:15Serce.
31:16Czekają na ciebie w spiżarni.
31:17Czekają na ciebie w spiżarni.
31:20Niekiedy myślałam, że może wpadniesz na obiad do domu albo na pączki.
31:28A przyniosłabyś mi jeden słoiczek?
31:32Teraz?
31:33Tęsknię za tym zapachem?
31:36To jest zapach domu.
31:38Serce.
31:44Tak, jednak ma pan serce.
31:53Laksbeger mówi.
31:55Prześlijcie karetkę natychmiast.
31:57Adres?
31:58Osiekowa 10.
31:59Osiekowa 10.
32:08Właśnie się dowiedziałem, że przygotowujesz się do operacji.
32:13No i nie zgadnę.
32:14Przybiegłeś sprawdzić, czy to jest prawda.
32:15Przecież przekazałem ci nowe wytyczne na temat oszczędności na chirurgii.
32:18Tak, rozmawialiśmy rano.
32:20Przyznam, trochę nie uważałem.
32:21Ja sprawdziłem kartę pacjenta.
32:23To nie jest zaplanowany zabieg, tym bardziej pilny.
32:25Tak, bo to jest mój hołd.
32:27Hołd wobec polskiej nauki.
32:28Co?
32:29Gdyby skłodowska chirii, Maria skłodowska chirii, miała kamienie w pęcherzyku i gdyby w najmniej odpowiednim momencie badań nad radem i radiologią dostała zapalenia, no to co by się stało, no?
32:41No.
32:42Ludzkość musiałaby długo czekać, na co?
32:46Na następną skłodowską chirii.
32:48Andrzej, o czym ty do cholery mówisz?
32:50No, jeżeli ty nie wiesz o czym ja mówię, to niech tak zostanie.
32:52Wiem, to słuchaj.
32:54Wiem.
32:55Po prostu powiesz, że o niczym nie wiedziałeś.
32:59Ja chyba śnię.
33:01O, nie.
33:02Nie śnię.
33:08Czy pani, pani Oliwia widziała w ogóle cholecystektomię laparoskopową?
33:12Jeszcze nie.
33:13A, no właśnie, to jest pani szczęśliwy dzień. Proszę patrzeć, proszę patrzeć.
33:17O.
33:18Najpierw chwytamy tutaj, tutaj zaszczyt pęcherzyka i unosimy go do góry, prawda?
33:24I o, ukazuje nam się tutaj, proszę bardzo, wnęka wątroby, tu ją mamy, tu pęczek naczyniowy, tutaj mamy.
33:34A tutaj w końcu łącznej co? Co się znajduje?
33:36Tętnica pęcherzykowa, tak, wiedziałem, że pani wie doskonale, przewód pęcherzykowy tutaj mamy oraz tętnica wątrobowa i kolejna szansa, proszę bardzo, pani Oliwia, proszę to nazwać, co to jest?
33:48Przewód żółciowy wspólny.
33:49Wiedziałem, że pani wie. Proszę bardzo, tu o tę strukturę, o, trzeba rozpreparować. I to jest najbardziej właśnie niebezpieczne i bardziej kluczowe, mam antycholecystektomię, tak. O.
34:01O.
34:09Co pan robi? Proszę leżeć spokojnie.
34:11Umieram?
34:13Tak łatwo się pan nie wywinie. Za chwilę będziemy szpitalu.
34:18Przygotujcie salę operacyjną na angioplastykę. Tak.
34:22Tak.
34:43Mogę?
34:45Pewnie siadaj.
34:46Widziałeś.
34:51Nie da się tego nie widzieć. Wszyscy wrzucają do sieci, że mój tata jest przestępcą.
34:57Przykro mi. Może to się jakoś wyjaśni.
35:02Odkąd pamiętam, byłem z niego dumny. Wszyscy koledzy mi zazdrościli. Tylko ja miałem tatę, który był sławny.
35:11Zdobywał nagrody.
35:17Dlatego zacząłem jeździć na rowerze.
35:20Chciałem, żeby chociaż przez chwilę był ze mnie dumny.
35:22Jest z ciebie dumny.
35:24Boję się, że mój tata nie jest niewinny.
35:26Mój tata nie jest niewinny.
35:27Mój tata nie jest niewinny.
35:28Mój tata nie jest niewinny.
35:30Mój tata nie jest niewinny.
35:31Mój tata nie jest niewinny.
35:32Mój tata nie jest niewinny.
35:37Wszyscy nie będziecie wytienić.
35:38Mój tata nie jest niewinny.
35:41Czasem wywalania się od tego pozału.
35:43KONIEC
36:13KONIEC
36:17KONIEC
36:19KONIEC
36:21KONIEC
36:23KONIEC
36:25KONIEC
36:27KONIEC
36:29KONIEC
36:31KONIEC
36:33I jak, panie profesorze, udało się?
36:36Panie Kingo, oczywiście, że się udało. Doskonale poszło. Laparoskopowa.
36:39Yuppie. Czyli grant na badania nad gąbką arktyczną uratowanym.
36:43Tak, z czystej ciekawości pytam. Oczywiście, bo to jest pani jakiś bliski znajomy, tak?
36:49Tak, kiedyś był bliskim znajomym, a dzisiaj kontaktuję...
36:52Andrzej, mogę cię prosić na słówko?
36:54Przepraszam, pan Kinko.
36:58Czy Oliwia asystowała ci w zabiegu?
37:00Tak, świetna dziewczyna.
37:01A wiesz, ona robi specjalizację z kardiochirurgii?
37:04Jaka szkoda, że ty mnie nie asystowałeś.
37:06Proszę ci i zaczynaj.
37:08Oliwia, nie widziałaś tego zabiegu cholecystektonu.
37:10Szczególnie metodą laparoskopową, ona bryła cennego doświadczenia.
37:13Rozumiem, że ty masz jakiś z tym problem, tak?
37:15A nie widzisz problemu w tym, jak wam teraz liczyć?
37:32Czy sala do angioplastyki jest gotowa?
37:34Tak, oczywiście. Dobrze, że pan wcześniej zadzwonił, wszystko jest gotowe.
37:37Kto będzie mnie asystował?
37:37Zawiadomiłam doktora, za badę i doktor Kersucką, ale nie odpowiedzieli.
37:42A doktor Oliwia Borkowska ma dzisiaj dyżur?
37:44Tak, ale ona asystuje profesorowi Falkowiczowi przy cholecystektonu laparoskopowej.
37:48Powinna być na kardiochirurgii.
37:49Tak, ale profesor...
37:50Proszę ją natychmiast sprowadzić i przygotować pacjenta do zabiegu.
37:53Ja idę się myć.
37:54Oczywiście.
37:54Oczywiście.
38:00O.
38:01Przepraszam, nie wiedział pan mojego syna?
38:10No, całe szczęście przypomniała sobie pani, na jakim oddziale robi pani specjalizację.
38:30Jestem gotowa?
38:31Mhm.
38:34Widzi pani to przewężenie w prawej tętnicy wieńcowej?
38:38Widzę.
38:38Tak, to zdecydowanie kwalifikuję się do stentowania.
38:50Pracuję z idiotami.
38:53Mówi się im jedno, a oni robią drugie.
38:57Czy coś pana boli?
39:00No, mnie nigdy nic nie boli.
39:04Mam od tego ludzi.
39:06Biorą to na siebie.
39:08Proszę się nie martwić, niektórzy tak reagują na płytkie znieczulenie.
39:12Jedni śpią, inni muszą sobie pogadać.
39:16Ale ja czuję się fantastycznie.
39:19Dawno tak dobrze się nie czułem.
39:22Tak?
39:23To może opowie pan, kto wymyślił, żeby zniszczyć szpital, w którym lekarze właśnie ratują panu życie.
39:29Ale ja wcale nie niszczę szpitala.
39:33Był tutaj. Przed chwilą sprawdzałem, spał.
39:45W toalecie go nie ma.
39:47Zniknął.
39:48Nie wiem, jak to się stało.
39:50Dopiero co go odzyskałam,
39:52miałam nadzieję, że
39:53powidła róża na jego ulubione.
39:56Daleko nie odszedł.
40:01Poszukam go.
40:01A oni mi na to, że szpital jest do rozbiorki
40:18i że szukają kogoś z kasą.
40:22I że ziemia pod szpitalem jest grzechu warta.
40:28Więc przeliczyłem sobie, że się opłaca, skoro i tak szpital mają zburzyć.
40:36Wy najęliście hakera, który miał zablokować systemy w szpitalu?
40:41Ja nie zajmuję się takimi szczegółami.
40:46Ludzie przygotowują interes.
40:50I jak mi się podoba, to wchodzę.
40:52A jak nie, to wiecie co?
40:57Nie wchodzę.
41:02Ja jestem biznesmenem.
41:06Ze mną jest krótka piłka.
41:11No i jak się czujemy?
41:17Dobrze.
41:17A, mówiłem panu, zapowiadałem.
41:19Dzień dobry, pani Janeto.
41:21Zrobiłem wszystko laporoskopowo.
41:22Wyganiam pana jutro do domu.
41:24Dziękuję, że mnie pan namówił, profesorze.
41:27Be my guest.
41:30Halo?
41:33Panie Kingo, ja mam kłopot i...
41:36nie wiem, co robić.
41:38Tak?
41:38Chodzi o to, że dzieci nie chcą niczego pić.
41:42Nawet wody.
41:43To niech im da pani, nie wiem, sok albo herbatę.
41:45Jesteś dla mnie?
41:46Nie chcą niczego pić i nie chcą niczego jeść.
41:52Myślę, że chodzi o to, że Adelka powiedziała o niewiedzialnych robakach,
41:56o których opowiadał jej tatuś.
41:59Mało tego, jej tatuś jest naukowcem i ten robak jej pokazał pod mikroskopem.
42:03Przepraszam, pani Jadziu.
42:06Tato Adelki...
42:08Dobrze, ja się tym zajmę.
42:11Konkretnie jadane wyspę króla Jerzego.
42:13Przecież, że zdaje się tam jest taka polska stacja badawcza, tak?
42:17Stacja imienia Henryka Arctowskiego.
42:19Arctowskiego.
42:20Pojechać tam to prawdziwy zaszczyt.
42:21No, ja...
42:22Jeżeli jeszcze raz pokażesz Adelce cokolwiek pod mikroskopem,
42:25osobiście zrobicie operację, ale bez znieczulenia.
42:28Przepraszam, to pacjent jest.
42:30Dzieci nie chcą pić wody, bo podobno są tam robaki.
42:33Tatuś Adelki pokazał jej wodę pod mikroskopem.
42:35Jaki tatuś?
42:36Pokazuje jej świat.
42:37To są naukowe doświadczenia.
42:39Przepraszam, pan jest tatusiem Adelki?
42:40Tak.
42:41Ale ona ma sześć lat.
42:42Sześć i pół, nie będę jej okłamywać.
42:44Myślałem, że to jest po prostu pani dawny znajomy.
42:46No bo to jest mój dawny znajomy.
42:47No ale nie wiedziałem, że aż tak dobry, dawny znajomy.
42:50No dobrze już, dobrze.
42:52Teraz będę jej przez pół roku pokazywał tylko pingwiny i kormorany.
42:55A wieloryby?
42:56No, też.
42:58I bardzo dobrze.
43:01Sześć i pół to prawie siedem, pani Kingo.
43:07No, pani Olivio, daliśmy radę.
43:10Pan dał radę.
43:11Całe szczęście byłem blisko.
43:13I całe szczęście szpital jest blisko.
43:16Czy to jest ten człowiek, który ma kupić nasz szpital?
43:20Tak, ten sam.
43:21Z tego co mówił, to...
43:22Został głupiego Jasia, gadał trzy po trzy.
43:24Wierzy mu pan.
43:31Już po wszystkim.
43:33Teraz może pan odpocząć.
43:35Jak na rudere do rozbiórki, to ten szpital nieźle się trzyma.
43:39Przepraszam, mogę jakoś pomóc?
43:54Nie, nie.
43:54Nic mi nie jest.
43:55Tak się ucieszyłam, że rozmawiałam dziś z Jankiem.
44:10Że jest przytomny, że jest zdrowy.
44:13Ale on...
44:17Widziałam, wcale się nie ucieszył, że mnie widzi.
44:20Widziałam to.
44:21Czasem tak to wygląda, ale pan Janek...
44:24Odkąd pamiętam, siedział z nosem w komputerze.
44:30Dlatego kiedy powiedział, że tęskni za moimi powidłami z róży,
44:35pomyślałam, że tęskni za domem.
44:37Za swoim dzieciństwem.
44:39Był takim radosnym dzieckiem.
44:44Ale on...
44:47Chyba chciał się mnie pozbyć, żeby uciec.
44:54Znowu uciec.
44:58To tak boli.
45:01Wszystko będzie dobrze.
45:06Dziękuję.
45:07Dziękuję.
45:07Dziękuję.
45:37Mamo, to ja.
45:55Nie gniewaj się, ale musiałem zniknąć.
45:58Znowu.
45:59Trochę się pogubiłem.
46:04Przestałem odróżnić coś z dobra, co złe.
46:06Zarabiałem jakąś chorą kasę, z którą nie wiedziałem, co mam robić.
46:09Nie chcę tak żyć.
46:10Naprawdę tęsknię za domem i...
46:13i za twoimi powidłami różanymi.
46:17A...
46:17powiedziałem policji, że schowałem coś w ogródku, więc pewnie przekopią ci całą działkę i znowu będziesz mogła posadzić róże.
46:27Tyle mogłem zrobić na razie.
46:28kocham cię, mamu.
46:40I proszę cię, nie martw się o mnie.
46:44Postaram się to wszystko poukładać i wrócę.
46:48Obiecuję.
46:49Jak oświadczyła policja, doszło dziś do aresztowania zorganizowanej grupy przestępczej związanej z samorządem podwarszawskiej Leśnej Góry.
47:08Jednym z zatrzymanych jest Franciszek K., były znany reprezentant Polski w kolarstwie.
47:19Zatrzymano też dwóch mężczyzn związanych z przestępczym poświatkiem.
47:44Pamiętasz, powiedziałaś mi kiedyś, że mogę uratować ten szpital?
47:49Kto je, jak nie, te?
48:14Kto je, jak nie, te?
48:18Już teraz obejrzyj kolejny odcinek na nadobre.tvp.pl
48:46muzyka
48:53muzyka
49:04Dziękuje za oglądanie!
Comments