00:00Natalii upragnione szczęście?
00:25Szortujesz?
00:26Przecież Kania wie, że jesteśmy razem.
00:28Proszę Cię.
00:29Ale nie wierzę, że zostajesz na noc.
00:31A ja teraz nie chcę robić zamieszania.
00:33Komendant policji ma się wymykać przez okno od swojej kobiety?
00:36Wstawaj.
00:38Brzydzi się na to nie zgodzę.
00:40O, Hania wstała.
00:56To proszę, proszę, co się tutaj dzieje?
01:01Muszę panu powiedzieć, że tam się nie podoba.
01:03To policja tak postępuje?
01:05Dobra, dobra, dobra, tylko winny się tłumaczy.
01:10No cóż, niestety.
01:12Ale będę o tym musiał powiedzieć mojej żonie.
01:25Twoja poranna dziurka, babciu.
01:28Dziękuję Ci, dziękuję Ci, kochanie.
01:31Przeniosłaś mi moją maliskę.
01:35No, dzięki.
01:40Ale coś tak mizernie wyglądasz.
01:45I źle spałaś dzisiaj?
01:48No wiem, wiem, Aniołku.
01:53Ale czas leczy rany.
01:57I złamane serca też.
02:01U mnie jest chyba na odwrót.
02:05Od...
02:06Od rozstania z Michałem jest...
02:09Coraz gorzej.
02:12Najgorsze jest to, że wszystko mi o nim teraz przypomina.
02:16I na niczym nie mogę się skupić.
02:19Na oka też mi nie idzie.
02:25Mam nadzieję, że ten wyjazd jakoś mi pomoże.
02:29Odetnę się od...
02:32Tego.
02:33A Ty rodzicom już mówiłeś...
02:36Mówiłaś o swoich planach?
02:45Dzisiaj mam jeszcze spotkanie z wychowawczynią i z panią dyrektor.
02:52No, a później już będę musiała powiedzieć rodzicom, bo...
02:56Bo potrzebuję ich zgody.
03:01Babciu.
03:05Ale jak coś, to mi pomożesz, prawda?
03:09No wiesz...
03:10Nie bardzo mi się podoba ten pomysł, ale...
03:16Jak ci tak bardzo zależy, no to...
03:19Próbuję ci pomóc.
03:21Dziękuję.
03:23Zawsze mogę na ciebie liczyć.
03:25A, tutaj jesteś.
03:26Słuchaj, Basienko.
03:27Ja wyjeżdżam dzisiaj później.
03:29To Agnes cię odwiezie do szkoły, okej?
03:32Okej.
03:34Wszystko w porządku?
03:35Tak, tak.
03:35To ja pójdę po plecak.
03:38Mhm.
03:44Wszystko w porządku?
03:46Tak.
03:51Ach, ten twój tata.
03:56Dobra, nie narzekajmy.
03:57W końcu wysłał wczoraj smsa, że u niego wszystko w porządku.
04:01Żebyśmy się nie martwili.
04:03Dobra, trzeba zrobić następne zdjęcie.
04:06Czekaj, gdzie jest ten twój kocyk?
04:09Aaa...
04:12Zapomniałam, Gapiszo.
04:13Może taka wersja zimowa w kocyku, co?
04:16W kocyku? Nie.
04:18To był...
04:19To zły pomysł, bez kocyka.
04:21Popatrz.
04:22Zobacz, zobacz.
04:24Zobacz, kochanie.
04:26Kto to taki?
04:28Coś ci się nie podoba.
04:29Dobra.
04:30To idziemy tu.
04:32O, zobacz.
04:33A tam?
04:34Tam, zobacz obraz.
04:35Jaki piękny.
04:38Ale mi dzisiaj wyszły.
04:49Adam też na pewno lubił pankejki?
04:53Nie wiem, pewnie tak.
04:57A to dlaczego nie został z nami na śniadanie?
05:01Musiał być w pracy.
05:04To musiał chyba bardziej wcześnie wstać.
05:12Nie wiem, pewnie tak.
05:15Myślisz, że ja o niczym nie wiem?
05:19Ale co?
05:22Jesteście strasznie naiwni jak na policjantów.
05:28Ja zjedz, bo się rozpóźnimy do szkoły.
05:31Hop, hop.
05:32Hop, hop, hop.
05:33O, mój ranny ptaszek.
05:36Tak.
05:37Dzień dobry, musiuńku.
05:39Dzień dobry.
05:40Dzień dobry.
05:41Dzień dobry.
05:43Wiesz, Maryniu, że Basia zabrała się z Agnes do szkoły?
05:48Tak, tak, tak.
05:51Mamo, ja czuję, że ty masz z Basią jakieś potajemne konszach.
05:54Ty możesz powiedzieć o co chodzi?
05:58Sami się dowiecie, może nawet dzisiaj.
06:01Mam się bać?
06:03Marysz, nie mogę ci tego powiedzieć.
06:06Powiedz o wam.
06:07No dobrze.
06:08Dzień dobry.
06:09Dzień dobry.
06:10A u was jak zawsze otwarte.
06:12Dzień dobry, a co wy tu robicie?
06:15Mieliście być już w sanatorium.
06:19Nastąpiła zwiana planów.
06:22Nie jedziemy do sanatorium.
06:27Czyli to już pewne są wymianą?
06:29Tak, tak, no.
06:31A oddałeś wszystkie dokumenty?
06:33No i nawet dostałam potwierdzenie, że zostałam zakwalifikowana
06:36i rozmawiałam z tą rodziną na wideoczacie, w której miałabym mieszkać.
06:40Okej.
06:41No tylko teraz muszę podpisać umowę, a do tego potrzebuję zgody rodziców.
06:47No to w twoim miejscu nie czekałabym na ostatnią chwilę.
06:51Na co, jeżeli się nie zgodzą?
06:56Agnes, słuchaj.
06:58A jak byśmy razem z nimi porozmawiały?
07:01Wiesz, ty by się mi tam powiedziała, że to super pomysł, że podszkole język niemiecki,
07:05il deutsch wie besser i tak dalej?
07:10Nie wiem, Basia. Nie wiem.
07:12Proszę. No babcia mi na pewno pomoże, ale każde wsparcie mi się przyda, bo...
07:17Nawet nie wiesz, jaka afera się rozpęta.
07:25Decyzja zapadła. Bez ciebie nie jedziemy.
07:28Ale jak to, no? A korzyści zdrowotne, klimatyczne, towarzyskie i układ choreograficzny?
07:35Tak, tak, tak. No cóż, no.
07:38W sanatorium nie zająć nie ucieknie.
07:41Najważniejsi są przyjaciele i nie zostawimy tu Basi samej.
07:47A skoro zostajemy, to zrobimy wszystko, Basiu, żeby cię wesprzeć, ciebie, no i Marysie oczywiście.
07:53Dlatego zorganizujemy wam tu turnus stacjonarny. Dziś oficjalne rozpoczęcie.
08:03Jak to? Tu? U nas?
08:05Tak, ale to niespodzianka. Musimy poczynić jeszcze pewne przygotowanie.
08:09Tak, tak. Do widzenia. Do zobaczenia. Do zobaczenia po południu. Do zobaczenia. Do popołudnia.
08:15Pa, pa.
08:18Już się boję.
08:25Czyli mogłem się wyspać i zostać na śniadaniu.
08:28Hania to bystra dziewczyna. Potrafi dodać dwa do dwóch.
08:31Ale z ułamkami już ma problem. Wpadniesz dzisiaj jej pomoc?
08:34Jeśli nie będę musiał wychodzić przez okno.
08:37Zrobię grilla.
08:39A, rozumiem. Czyli przez żołądek do serca.
08:48Tak, ile mam czekać na ten raport z przesłuchania Grzelaka?
08:52Chcę go dostać przed odprawą w grudku.
08:55Jasne. Znaczy tak, szef jej już się tym zajmuje.
08:58No.
09:10Ło. Widzę, że szef się na ciebie nieźle uziął. Nie odpuszczę ci.
09:15Wiesz co? Jak chcesz, to ja przesłucham tego Grzelaka.
09:19Tak.
09:20Mhm.
09:21Dziękuję.
09:30O!
09:32Marysiu!
09:33Cześć!
09:34Odebrałam tę paczkę, o którą prosiłaś.
09:37Dziękuję, że pamiętałaś.
09:39Zamówiłam gryzaczki.
09:40Bo komuś rośnie nowy ząb.
09:45A mogę ci jeszcze jakoś pomóc?
09:48Może miałabyś ochotę wyrwać się z Arturem któregoś dnia z domu.
09:52Po prostu.
09:52Ja mam wszystkie wieczory wolne. Oprócz sobót.
09:55Oprócz sobót.
09:56Mogę zająć się szklebem?
09:57Nie, Antek zajmuje całą moją przestrzeń. Dziękuję ci bardzo.
10:02No dobra.
10:04Wpadam po południu na ploty.
10:06Dobra.
10:06Bardzo proszę zabierz ze sobą tatę.
10:09Mama przepada za twoim tatą.
10:10A ja chciałabym się dowiedzieć jakiś ploteczek, no o tych sobotach na przykład.
10:15A, słuchaj, nie powiedziałam ci.
10:17Dzisiaj przed sklepem zaczepiła mnie pani.
10:21Bardzo chciała mi powróżyć z ręki.
10:23Tak.
10:24I?
10:25I nic, bo spieszyłam się i uciekłam.
10:29Ale w sumie teraz żałuję.
10:32Kilka pytań mam.
10:34Na które chciałabym znać odpowiedź.
10:38Nic.
10:39Lecę. Widzimy się po południu.
10:41Tak.
10:43Może lepiej nie wiedzieć.
10:46Może.
11:13Dzień dobry.
11:15Mogę jakoś pani pomóc?
11:16Jeśli potrafi pan zmienić koła.
11:20Złapałam gumę i do tego chyba zepsuł mi się lewarek.
11:23Co się pani stało?
11:24To nic takiego.
11:26Mogę zobaczyć?
11:28Jestem lekarzem.
11:28Mogę zobaczyć?
11:29W tym miejscu dłoni jest mocno ukrwiona.
11:32Stąd takie silne krwawienie.
11:33Obędzie się bez szwów.
11:34Okej. Nalegam. Okej.
11:41O przepraszam. Ubrudziłam pana.
11:43Nic się nie stało.
11:45Proszę.
11:45No niech pani odlinie.
11:54Okej.
12:03Idę po apteczkę i po lewarek i po kolei tutaj wszystko ogarniemy.
12:17Mam ten protokół z przesłuchania Grzelaka, o który szef prosił.
12:21Dobrze. Będziemy monitorować sytuację.
12:24Mhm.
12:37Zauważyłaś jaki nasz szef jest ostatni niewyspany?
12:42Ktoś mu zdecydowanie daje spać w nocy.
12:52Myślisz, że jest to jakaś tutejsza?
12:56Musi mieć niezły temperament.
12:59Na pewno jest stąd, skoro spotykałem się tak często.
13:04Brunetka.
13:06Z biustem.
13:09Apetyczna.
13:10Na pewno parę lat starsza.
13:12I coś potrafi.
13:14Bo widać, że nasz szef lubi doświadczone kobiety.
13:18Ale się go uczepił tam.
13:20Zazdrościsz mu czy co?
13:21No trochę tak, wiesz.
13:23My single nie mamy łatwo.
13:39Do widzenia.
13:40Do widzenia.
13:40Dzień dobry.
13:41Dzień dobry.
13:42Dzwoniła doktor Dobrzańska, że się spróźniał.
13:44No to nie szkodzi.
13:45Mi też coś po drodze zatrzymało.
13:47Dzień dobry.
13:47Dzień dobry.
13:51Dzień dobry.
14:10Dzień dobry.
14:12I co?
14:12No widzimy się w pracy.
14:14W poniedziałek.
14:16Żadnie tylko, że będziemy Panią mieli tylko trzy dni w tygodniu.
14:20No zawsze możemy to renegocjować.
14:24Bardzo się cieszę na naszą współpracę.
14:27I jeszcze raz.
14:28Dziękuję za pomoc.
14:34Mam straszne wyrzuty sumienia odnośnie Pana Marynerki.
14:38Ale...
14:38Zabiorę ją do pracy.
14:39Nie, nie, nie. Naprawdę nie pod...
14:41Nie ma potrzeby.
14:46Skoro mamy razem pracować, to proponuję, żebyśmy przeszli na ty.
14:52Joanna.
14:52O.
14:53O.
14:56Artur.
14:59To ja cię odprowadzę do wyjścia.
15:07Chwileczkę, dobrze?
15:10Oj, chyba zrobimy sobie małą przerwę, bo kamień wpadł mi do buta.
15:15Dzień dobry.
15:17Dzień dobry.
15:18Czekaj, kochany.
15:21Zobaczymy.
15:22Uroczy chłopiec.
15:25O, też tak uważam.
15:28I ma bardzo dobrą babcię.
15:35Różnie to bywa.
15:37Ale wszystko robi Pani dobrze.
15:40Proszę się nie martwić.
15:43Nie chcę się narzucać, ale...
15:47Mogłabym Pani powróżyć, bo w Pani jest dużo niepokoju.
15:51Muszę rozwiać jakieś wątpliwości.
16:03kochany ludzko.
16:06Jednak nie pojechałam do sanatorium.
16:08Moje miejsce jest teraz przy Marysi Antosiu.
16:13Wiesz jaka z niej Zosia Samosia, ale ja widzę, kiedy potrzebne jest jej wsparcie.
16:21Ale najważniejsze, że Paweł w końcu się odezwał.
16:26Kamień z serca.
16:32Dzień dobry.
16:34Nie przeszkadzam?
16:36Nie. Proszę, proszę bardzo.
16:39Ale Basia jeszcze nie wróciła ze szkoły.
16:41Tak, wiem.
16:43Dlatego przyszedłem.
16:45Chciałbym porozmawiać z Panią.
16:51Sama Pani widzi.
16:54Basia miała rację od początku.
16:57Wolałem pójść w imprezy, kolegów.
17:02Uderzyła mi soduwa do głowy.
17:07Naprawdę nie wiem, jakim cudem Basia tyle czasu ze mną wytrzymała z tym zachowaniem moim.
17:18Ja doceniam Twoją szczerość, ale...
17:22Dlaczego mnie to mówisz?
18:01Dlaczego?
18:02Dlaczego?
18:04Dlaczego?
18:04Dlaczego?
18:04Chociaż nigdy nie wiadomo, kto nas może zaskoczyć.
18:08Chyba nikt mnie bardziej nie zaskoczy niż Pan Robert, czatujący pod swoim oknem.
18:13No przykro, mi miałeś pecha.
18:15Tak się to bawi? Wziął mnie za podrywacza, który bałamuci jego ulubioną sąsiadkę.
18:20I ty się tym przejmujesz.
18:22Ale państwo Żakowie zawsze mieli skłonność do przesady, dlatego właśnie nie śpieszę się z wtajemniczaniem ich w naszą relację.
18:30Każda wymówka jest dobra.
18:32Notabene Rafał też nie daje za wygraną.
18:34Jest tak bardzo ciekawy z kim się spotykasz, że zaraz chyba zacznie Cię śledzić.
18:40No i co my z tym zrobimy?
18:54Możemy go pomęczyć.
18:56Ale chyba zacznę od Cię.
19:03A co tak długo Was nie było?
19:05A wiesz co, poszliśmy z Antosiem na spacerek.
19:11Mama powiedz mi czy ty wierzysz we wróżby, to znaczy czytanie z ręki.
19:16Kiedyś się z tego śmiałam.
19:18Ale kiedyś mojej przyjaciółce wróżka powiedziała coś, co sprawdziło się w stu procentach.
19:24Nie wiem, może to był przypadek, może...
19:28Ale od tego czasu przestałam się śmiać.
19:32A dlaczego pytasz?
19:34Tak z ciekawości.
19:36Aha.
19:37A co to jest?
19:39A to jest list, Michał zostawił dla Basi.
19:46Bo Basia nie chce z nim rozmawiać, nie przyjmuje telefonów, więc ja...
19:52Chciał ją przeprosić.
19:53A co?
19:55No...
19:56Może.
19:57Jutro wyjeżdża na zgrupowanie do Mediolanu.
20:01I chyba dłużej tam zostanie.
20:05Chyba podpisał kontrakt na rok.
20:08A...
20:09To list pożegnalny.
20:13No proszę.
20:19O!
20:21Cześć.
20:25A...
20:25A...
20:26Mi wydaje się, że Basia, no...
20:29Że źle zniesie jego wyjazd.
20:32No i tak ledwo poradziła sobie z tym rozstaniem.
20:34Pewnie miała nadzieję, że wrócą do siebie.
20:38Czy ja wiem...
20:42Ostatnio bardzo się zmienił.
20:46Te sukcesy...
20:47Zresztą sam się przysnął do tego, dzisiaj rozmawiał ze mną.
20:54Ja myślę, że to będzie jak zrywanie plastra z rany.
20:57Szybko, a...
20:58Dobrze.
20:59No ale ja właśnie tego nie jestem pewna.
21:05Ach...
21:05A...
21:06W każdym razie martwij się.
21:09Umówiłam się z Basią, że odbieram ją z szkoły, więc może zawiązaj jej ten list.
21:16Byłabym cały czas przy niej.
21:17Mówiłam się.
21:28Dziękuję.
21:38Zdję.
21:40Zdję.
21:56Wzudnoś się zrealizujące od razu.
21:58Wzudnoś się z Tobą.
21:59Zdję.
22:10Muzyka
22:29Ja nie rozumiem, jak można być takim, nie wiem, takim fajgę, wiesz.
22:37Co?
22:39No taki, który się boi, który nie ma odwagi.
22:42A tchórz.
22:44Tak, tchórz.
22:48Tchórz.
22:50Tchórz.
22:51Lepiej.
22:53Włoske jest piękne, ale trudne.
22:59Niemiecki też nie jest najłatwiejszy.
23:02W sumie to nie wiem, czy sobie z nim poradzę, a w ogóle to nie wiem, czy pojadę na tą
23:06wymianę.
23:08Poradzi w sobie.
23:11I szczerze to...
23:14Nie byłam przekonana, ale myślę, że to jest ważny i dobry pomysł.
23:22Serio?
23:23Tak.
23:26I...
23:29Dasz sobie radę.
23:32A jeżeli chodzi o rodziców, to...
23:34Ty hasz moje kompletne otoczycone.
23:37Co?
23:40Masz moje kompletne wsparcie.
23:45Jesteś kochana.
23:49Dzień.
23:58I skracamy.
24:00Bardzo ładnie.
24:02A jakbyśmy chcieli podzielić te ułamki, to co zrobimy?
24:07Ten pierwszy pomnożymy przez odwrotność tego drugiego.
24:12Haniu, ty wszystko rozumiesz.
24:16Naprawdę myślałeś, że chodzi o matematykę?
24:20No właśnie trochę się zdziwiłem.
24:23Zawsze radziłaś sobie z liczeniem.
24:26Musiałam coś wymyślić, bo chciałam z tobą poważnie porozmawiać.
24:33Hmm.
24:35Zapowiada się ciekawie.
24:38Czas najwyższy, nie sądzisz?
24:47Ja myślałam, że ćwiczycie ułamki.
24:50Hania bardzo szybko wszystko załapała.
24:53Adam po prostu dobrze tłumaczy.
24:55A gdybyś z nami zamieszkał, to mógłbym je codziennie tłumaczyć.
24:58A ty byś miała towarzysze do oglądania serialu.
25:00A już się tak nie rozpędzaj, co?
25:02Mamo, gdybyś pytała, to masz moją zgodę.
25:07Dziękuję ci bardzo, ale pozostaw tę decyzję mam, tak?
25:10Leć po chlepki, po serwetki.
25:12No, ruchy, ruchy.
25:14Trochę się wszystko komplikują.
25:17Dzień dobry.
25:19Dzień dobry.
25:20Dzień dobry.
25:22Chyba serio nie podpadłeś.
25:24Mam pewien pomysł.
25:27Dzień dobry.
25:29Dzień dobry.
25:31Zapraszamy do nas na chwilkę.
25:33Dziękujemy.
25:34No i nie chcemy robić kłopotu.
25:36Ale to żaden kłopot.
25:37To zaszczyt gościć takich sąsiadów Natalii.
25:40Takich serdecznych, zaangażowanych, życzliwych.
25:44Najlepszych na świecie.
25:45Pan dał spokój.
25:46Ostatnio trochę częściej na siebie padamy.
25:48Będzie okazja porozmawiać na spokojnie.
25:51Trochę lepiej się poznać.
25:53Nie chcę się chwalić, ale podobno robię
25:54całkiem niezłą karkówkę z grilla.
25:57To prawda?
25:58To prawda.
25:59Adam, lepiej gotuję niż mama.
26:01Ej, bez przesady.
26:10Dziękujemy.
26:42Mamo, o której tata dzisiaj wraca z pracy?
26:45Bo chciałabym z wami porozmawiać o ważnej sprawie.
26:49Jakiej sprawie?
26:59No, sprawę.
27:07Sprawę.
27:10No, bo Basia nosi się zamiarem wyjazdu na wymianę uczniowską.
27:17Do Niemiec, do Hamburg.
27:19Chodzi tylko o trzy miesiące.
27:21Nic szalonego.
27:27Zawsze mi powtarzaliście, że podróże kształcą, prawda?
27:34A takie wymiany moja szkoła organizuje już od wielu lat
27:37i poza tym nie byłabym tam sama, bo oprócz rodziny, u której bym mieszkała,
27:45miałabym takiego swojego opiekuna, nauczyciela.
27:51Coś takiego.
27:53Ale ja myślę, że to nie jest najlepszy moment na takie wyjazdy.
27:58Teraz.
28:02Bardzo dziękujemy za gościnę.
28:04Karkówka rzeczywiście, pierwsza klasa, ale musimy już iść.
28:07Zosiu, idziemy.
28:08Chwilę, no.
28:09Zosiu.
28:10Przepraszam.
28:11Tak?
28:13Wracając do naszej porannej rozmowy i pana obaw.
28:18Ja po prostu zakochałem się w Natalii.
28:22I mam wobec niej uczciwe zamiary.
28:25A więc to miłość? No to po co te sekrety noczne schadzki?
28:30Miłość nie lubi rozgłosu. Zwłaszcza na początku.
28:33Nic tak nie rozpala namiętności jak tajemnica.
28:39Skoro tak, to ma pan u nas zielone światło.
28:42Ale czuwać nie przestaniemy, wie pan?
28:44Natalka i Hania to nasza rodzina.
28:47Przez zasiedzenia.
28:48Będę miał to na uwadze.
28:50Mamy przed sobą ważną misję. Chodź.
28:53Tak, tak.
28:53Do widzenia.
28:54Do widzenia.
29:00A wy o czym tam rozmawialiście?
29:03No takie tam sąsiedzkie pogaduchy.
29:13Ja przepraszam, że się teraz wtrącam.
29:16Ja rozumiem, że jesteście zmartwieni.
29:18Naprawdę.
29:19Ale Basia sobie poradzi.
29:22Ja w jej wieku też byłam na takiej wymianie uczniowskiej w Stanach i to był turbo szybki kurs odpowiedzialności i
29:30samodzielności.
29:32A zresztą to jest Hamburg.
29:34To jest moje miasto.
29:34Mam tam wszystkich swoich przyjaciół, znajomych.
29:38Basia nie będzie sama.
29:41Obstawimy ją drużyną uważaczy.
29:47No właśnie, a poza tym to jest w ogóle inny świat i może wtedy zrozumiem czego chcę i czego potrzebuję,
29:59a czego nie.
30:02A ja myślę, że takie doświadczenie bardzo się Basi przyda.
30:08A poza tym to są tylko trzy miesiące.
30:11No tak, tylko trzy miesiące oczywiście.
30:12No.
30:13My jesteśmy po prostu z mamą troszeczkę zaskoczeni.
30:18Potrzebujemy czasu, żeby to sobie przedyskutować.
30:22I pozwól, że wrócimy do tematu później, jutro.
30:25Ok?
30:33Z malinami i miodem.
30:37Uważaj, bo się przyzwyczaję.
30:39Nie miałbym nic przeciwko.
30:43Mówię serio.
30:44Skoro Hania jest na tak, a sąsiedzi się już do mnie przekonali, to może rzeczywiście mógłbym z wami pomieszkać tak
30:52trochę na stałe.
30:55Ale wiesz, że to jest bardzo poważny krok?
31:02Wiem.
31:05A o czym rozmawiałeś dzisiaj z panią Zosią i panem Robertem?
31:11Powiedziałem im, że się w tobie zakochałem.
31:20Bardzo poważnie się zakochałem.
31:27Możesz powtórzyć?
31:31Mogę.
31:51Widzę turturze powęzł Basi.
31:54Nie bardzo ci się podobało.
31:56Mamo, bo to akurat jest najgorszy moment na wyjazd.
32:00Zresztą nie mam sił już o tym rozmawiać.
32:03Idę do Amtosia, pewnie się obudziła.
32:06Jak tam, moje panie, gotowe na rozrywkowe popołudnie?
32:10Tornostacjonarny czas zacząć.
32:12Voila!
32:15Ale Robert, ja nie znam zasady gry.
32:17Ale spokojnie, instrukcję mam w małym palcu.
32:21Wyczytałem w internecie, że gra stymuluje pracę mózgu i działa antydepresyjnie oraz poprawia humor.
32:28A co najważniejsze, opóźnia procesy starzenia.
32:35Dziękuję, że się taką niedroszczycie.
32:37My z Zosienką działamy na korzyść całej rodziny.
32:42Dzisiaj rano, wyobraź sobie.
32:45Zaczynamy?
32:46Tak.
32:48Proszę.
32:49Wyprawa po złotą.
32:56Antoś przed chwilą zjadł.
33:00Wyszliśmy, jak widzisz, do ogrodu.
33:03U nas jest wszystko w porządku.
33:05Jestem!
33:07O!
33:08Sprzedałam tatę żakom.
33:12Słuchaj, ledwo się wyrwałam z tej jaskinki.
33:15No tak, no bo pan Robert podchodzi do tego bardzo, bardzo poważnie.
33:20Bardzo.
33:21Bardzo.
33:21Dobra, a teraz ploty.
33:25Zapraszam.
33:27Kto pierwszy? Ty czy ja?
33:35Daj!
33:41Ktoś, cześć, cześć.
33:54Ktoś zapłaty.
33:56Ktoś, ktoś napisałam się?
34:01Ktoś, ktoś napisałam się?
34:15Zaliczyłam dopiero pierwsze spotkanie, ale jest dobrze, nie chcę zapeszać.
34:20Świetnie się dogadujemy.
34:24Halo?
34:26Ziemia do Marysi.
34:28W ogóle mnie nie słuchasz.
34:30Przynudzam.
34:32Wiesz, ja spotkałam dzisiaj tę kobietę, te odwróżenia.
34:37Serio? I co, skusiłaś się?
34:40Znaczy na początku nie, ale potem pomyślałam, że spytam o Pawła.
34:47No i to niesamowite, bo ona wiedziała, że dzieje się coś złego i powiedziała mi, że za jakiś czas on
34:56wróci do domu.
34:58Tak?
35:01Ale wiesz, potem powiedziała mi coś niesamowitego, że spotkam kobietę w czerwieni.
35:10I że ona na zawsze zmieni moje życie.
35:18A co, jesteś pewna, że ta wróżba dotyczyła ciebie, a nie mnie?
35:22To prawda.
35:25I znowu pierwszy.
35:29Przykro mi, kochani.
35:31Nie mówiłam mistrz.
35:33Mój mistrz.
35:34No na to wygląda już.
35:36Trzeci raz pod rząd wygrywa.
35:38Brawo, brawo.
35:39Brawo, brawo.
35:40Dziękuję.
35:40No cóż mogę powiedzieć?
35:41No praktyka, strategia.
35:43Podrobina szczęścia.
35:44I parę nieczystych zagrywek.
35:47Proszę.
35:49Ja chwileczkę sugeruję pan, że oszukuję.
35:53Proszę pana, to, że mój mąż zawsze wygrywa, to jest kwestia intelektu.
36:00No nie, no.
36:02Intelektu to ja bym w to nie mieszał.
36:04Czy pan mnie obraża?
36:05Nie.
36:06Ale może zechce pan pokazać, co pan tam ukryło, tam, tam.
36:13Tam zaraz ukryło.
36:14No to zawieruszyła się tutaj jakaś...
36:17Głód i sekret zwycięskiej strategii.
36:21No.
36:24Boże.
36:25A ja cię miałam za geniusza.
36:27Zasienko, pan po prostu nie potrafi przegrywać.
36:30Tak jest, kiedy chore ambicia zżera człowieka od środka.
36:33Mógłbyś taki miły wieczu, no.
36:36Naprawdę musiał pan wszystko zepsuć?
36:39O, przepraszam.
36:41Ja?
36:42A kto?
36:43Spokojnie, spokojnie, panowie.
36:46Nikt nikomu nic nie zepsuł, a Robert w jednym ma rację.
36:50Klanszówki poprawiają humor.
36:57Tak, to gramy.
37:14KONIEC!
37:30KONIEC!
37:32KONIEC!
37:36KONIEC!
37:47KONIEC!
37:53KONIEC!
38:03KONIEC!
38:05Uczniowska wymiana to jest jedna z bezpieczniejszych opcji wyjazdu.
38:09No, ale Basia po rozstaniu z Michałem nie jest w najlepszej formie.
38:12I to nie jest czas, żeby gdzieś wyjeżdżała.
38:14Po prostu chce mieć ją na oko.
38:16A poza tym wewnętrznie czuję, że to jest czas, kiedy powinniśmy być razem.
38:22Tym bardziej, że Paweł wyjechał.
38:26Rozumiem, co mówisz, ale nie wydaje ci się to trochę egoistyczne, że z naszych osobistych, rodzinnych powodów chcemy zabronić Basi
38:36wyjazdu?
38:39Ale one są bardzo ważne.
38:41Są ważne są, tylko postaw się i spojrzaj na to ze strony Basi.
38:46No właśnie teraz, po rozstaniu z Michałem, tych kilka miesięcy w zupełnie innym środowisku, w innym otoczeniu, w innym miejscu,
38:53to jest coś, co się jej przyda.
38:57No, nie wiem.
38:59W każdym razie słyszę, że ty już podjąłeś decyzję.
39:04O...
39:19O...
39:54Jeszcze Antoś przysyła co nieco?
39:56Coś się stało? To jest krew?
39:58Tak, ale nie moja. Tak, przedziwna historia, mówię ci. Wyobraź sobie, że...
40:02Nie możecie mnie tak trzymać w niepewności. No i nie wytrzymam do jutra.
40:08Jadę czy nie?
40:12No ja nie wiem, co o tym wszystkim myśleć.
40:19Jedziesz.
40:24No jedź.
40:28Ale o szczegółach oczywiście jeszcze porozmawiamy, tak? I z panią twoją nauczycielką też to trzeba omówić, bo...
40:36Serio?
40:40Mamo, dziękuję.
40:45Jesteście najlepsi, serio. Ja wiedziałam, że mnie... że mnie zrozumiecie. Dziękuję.
40:52Dziękuję.
41:19KONIEC
41:30KONIEC
42:01KONIEC
42:24KONIEC
42:25KONIEC
42:26KONIEC
42:26KONIEC
42:26KONIEC
42:27KONIEC
42:28KONIEC
42:41Dziękuje za oglądanie.
Comments