#dailymotion #youtube #facebook #twitter #twitch #motiongraphics #deezer #tv #dlive #instagram #stream #motion #twitchstreamer #fightingmentalillness #twitchclips #twitchretweet #twitchaffiliate #twitchshare #ant #scribaland #tiktok #grecja #spotify #gelio #gry #vimeo #google #motionmate #youtuber #greekquotes
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:00:30I widzę Cię
00:00:32I wiesz, że Cię kocham
00:00:34Ja też
00:00:36A Ty przyjechałeś ze Stanów
00:00:38Ze Stanów
00:00:40Padeusz, chciałem Ci podziękować
00:00:42Za wszystko co zrobiłeś
00:00:44Za salto
00:00:46Bo kocham ten film
00:00:48Ja tylko słabo powietam
00:00:50Ale jest dobry
00:00:52Jest piękny
00:00:54Jest piękny, bo Ty jesteś piękny
00:00:56I za książki
00:00:58Cześć
00:01:00DZIĘKI
00:01:04Tadziu chyba będę umierał
00:01:10Ja to samo niedługo zrobię
00:01:12Także ja Ciebie z kolei nie rozumiem
00:01:16Już osiągnąłem taki wiek
00:01:20Że czuję się wiesz
00:01:22Właściwie
00:01:24Na granicy
00:01:26Ale ja się boję
00:01:28Boisz się?
00:01:32Wiesz, że nie mam czasu
00:01:34Bo ja cały czas się śpieszę
00:01:36Całe życie
00:01:38Teraz też się śpieszę
00:01:40I zaraz Cię porzucę
00:01:42DZIĘKI
00:01:44DZIĘKI
00:01:46DZIĘKI
00:01:48DZIĘKI
00:01:50DZIĘKI
00:02:02DZIĘKI
00:02:03DZIĘKI
00:02:04Zobaczcie się.
00:02:34DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:03:04DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:03:34DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:04:03DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:04:33DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:05:03DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:05:33DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:05:35DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:05:37DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:05:39DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:05:43DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:13DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:15DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:17DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:19DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:21DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:23DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:25DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:27DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:29DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:31DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:33DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:35DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:37DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:39DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:41DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:43DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:45DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:47DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:49DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06:51Że niby mam mózg wielkości mazowsza, więc po co wspomagać?
00:06:58A, tym było dużo racji.
00:07:01W takim razie ja osłabiam, ty wzmacniasz.
00:07:04Najdobszego.
00:07:11Nie krzyw się tak.
00:07:13Co tu jest do smakowania, ma działać i tyle.
00:07:15No, na drugą nogę.
00:07:16Już nie.
00:07:17Nie, krzywdź mnie, proszę.
00:07:19Przyjeżdżasz ze świata, od razu pomiartasz.
00:07:21Pijmy symboliczne pół litra.
00:07:25Pół litra nie, ale może jeszcze po jednym.
00:07:28To za czasy, kiedy ty obżerałeś się życiem, a ja płakałem.
00:07:35Było tak źle?
00:07:40Rozmawiasz z człowiekiem przegranym.
00:07:44Dwie książki o Gdańsku.
00:07:47Głupi Niemcy wolą Gintera Graza.
00:07:49A wie, kim się okazał?
00:07:50Albo...
00:07:52Zagłada.
00:07:54Piękna rzecz.
00:07:55O Żydach z Drohobycza płakałem.
00:07:58Przy pisaniu myśli, że jakiś Żyd z New York tam zapłakał ze mną.
00:08:01Wiem, co chcesz powiedzieć, znaj swoje miejsce.
00:08:03Tak, tak, tak.
00:08:04Prowincjonalny kraj.
00:08:05Prowincjonalny.
00:08:06Mądrala.
00:08:07Chwalą cię przecież.
00:08:09Zapytaj, kto mnie chwali.
00:08:11Pytam.
00:08:11Gorsi ode mnie.
00:08:14O lepszych trudno.
00:08:20To nie do wiary, że to by się tak udało.
00:08:22Nie pytam, czy jesteś obrzezany.
00:08:27Nie chcesz, nie mów.
00:08:29Może mam talent, po prostu.
00:08:34Talent?
00:08:36Talent?
00:08:37Co to znaczy?
00:08:39To tylko intuicja i spryt i może jeszcze bycie we właściwym miejscu.
00:08:46Nic więcej.
00:08:47Jeśli tak uważasz.
00:08:49Ale przyznaj, że...
00:08:51Dobrze się zapowiadałem.
00:08:54Wiesz, jak?
00:08:56A jak ja byłem?
00:08:58Słucham?
00:09:00Jakim mnie zapamiętałeś?
00:09:02Wybacz, ale...
00:09:02Ledwo pamiętam siebie.
00:09:05Ty się potrafiłeś tylko wyśmiewać.
00:09:09Kto powiedział, że...
00:09:10Nie można na mnie skupić wzroku?
00:09:13Chyba nie ja.
00:09:14A kto się pierwszy zaśmiał, kiedy na szkolnym zebraniu wykrzyczałem, że zmieni świat?
00:09:20Też ja?
00:09:21Ty, Jureczku, ty, ale...
00:09:24Pociesz się.
00:09:25Teraz po pienemu krzyczę coś zupełnie innego.
00:09:31Z równym przekonaniem.
00:09:35Sprawdźmy.
00:09:39Koledzy, do profesora na wiktorską litr budki, dwa kartony soku pomarańczowego i cztery paczki fajek.
00:09:45Tych, co zawsze.
00:09:45To jest wszystko przez to, że się w porę nie wyrwałem w świat.
00:10:02Teraz świat przyszedł do ciebie.
00:10:05Teraz to mam w dupie.
00:10:07Z wzajemnością zresztą.
00:10:08Już wiesz, że jestem narkomanem.
00:10:13C2H5OH.
00:10:16Prosty związek chemiczny, na szczęście legalny i rozprowadzany ku chwale ojczyzny.
00:10:23Kiedyś nawet piwa nie piłeś.
00:10:26Nie wiedziałem, że istnieje wódka.
00:10:28A poważnie?
00:10:29Byłem bezbranny.
00:10:34Nikt mi nie powiedział, że z cudownego dziecka może wyrosnąć cienki pisarz.
00:10:43I nudne profesorzysko.
00:10:46I to w jednej osobie.
00:10:48Nie lubisz uczyć?
00:10:49W życiu nie byłem tak zajętych.
00:10:52Ja nie jeżdżę, żeby się spotkać z dawcami Czesnego.
00:10:55A na chętnie wysadźłbym to wszystko w powietrze.
00:10:58Razem ze studentkami?
00:11:05No.
00:11:08Niech by zostały.
00:11:09Ty nie rozumiesz, cholerny motylku,
00:11:21że jestem tylko muchą, która obsrywa ściany.
00:11:26Zdrowie wszystkich much świata, które obsrywają ściany.
00:11:30Za to się w życiu nie napiję.
00:11:39Wracamy ze szkoły.
00:11:48Trzecia klasa podstawówki.
00:11:50I...
00:11:51I jest, i rach, i rach, i rach.
00:11:54I jest, i rach, i rach, i rach.
00:11:57Ty zawsze trzymałeś ręce w kieżerach.
00:12:02Idziemy.
00:12:02I, i rach, i rach, i rach, i rach, i rach.
00:12:06Tornistry.
00:12:07Co?
00:12:07Tornistry.
00:12:08Stary, stary!
00:12:10I!
00:12:11I!
00:12:12I!
00:12:25I!
00:12:38I!
00:12:46Przychodiler!
00:12:59Eli!
00:13:01Pozwól, że ci przedstawię mojego przyjaciela
00:13:05W łapsach kobiet i nagród
00:13:08A to jest moja żona, prawda, że piękna?
00:13:13Niezwykle
00:13:15Jest francuską
00:13:16Raczej była, bo zmieniłem jej los
00:13:19Przyjechała tu na starsz i na swoje szczęście poznała
00:13:22Polskiego pisarza
00:13:24Albo nieszczęście
00:13:26A to jest Marek, nasz synek
00:13:29Piłeś
00:13:30Cześć
00:13:31Cześć
00:13:32Cześć
00:13:33Było miło poznać, ale chyba będą musiały iść
00:13:36Ja nigdzie nie idziesz
00:13:37Dopiero zaczęliśmy
00:13:39Opijamy wielką chwilę
00:13:41Wyobraź sobie Amerykanie, co nakręcić mój scenariusz
00:13:44Ten według pamiętników
00:13:46Paska
00:13:48O!
00:13:49Teraz dopiero budeczka
00:13:51Jurek, siadaj i opowiadaj
00:13:53A ty, Mareczku, słuchaj o świecie, w którym się kiedyś znajdziesz
00:13:58Nie powinien pić
00:14:02Ja chyba też już nie
00:14:04Niech pan go nie zawiedzie z tym filmem
00:14:09Czuję się tak niedoceniony
00:14:11Proszę wrócić na fotel
00:14:13Zaraz robię coś do jedzenia
00:14:15Czuję się tak niedoceniony
00:14:17Proszę wrócić na fotel
00:14:18Zaraz robię coś do jedzenia
00:14:20Coś do jedzenia
00:14:43Twoje?
00:14:44Poniżam ją, wiem, wiem
00:14:49Może nawet
00:14:51Za bardzo, ale
00:14:53To jest moja zemsta na Francuzach
00:14:57A już ten drable
00:15:01Szczególnie mnie w drażni
00:15:04Dlaczego?
00:15:06Wiesz jak on dawno to wszystko napisał?
00:15:09Eli
00:15:15Pozwól tu do nas
00:15:23Najważniejsza opowieść świata?
00:15:26Jawnogrześnica
00:15:28Autorka?
00:15:29Irena Zarzycka
00:15:31Bardzo piękna
00:15:33A co jest z najgorszych?
00:15:35Może
00:15:39Madame Bovary
00:15:41Gustave Loebert?
00:15:42Dziękuję ci
00:15:46Możesz
00:15:48wracać do kuchni
00:15:58Wierzy w to?
00:15:59Nie
00:16:00No i pewnie nie chcę drażnić umierającego
00:16:06To się patrzysz, wyobrażasz, co ja mam wątrobę
00:16:11Nie pociągnę długo
00:16:14Ale chcę do ciebie, muszę obchodzić
00:16:17Najtrudniejsze jest zaakceptowanie faktu, że stanę się kawałkiem psującego się mięsa
00:16:27Te wszystkie miny, które być może trzeba będzie zrobić
00:16:34Straszne
00:16:35Pokazał ci jajka?
00:16:39I uciec
00:16:41I się bał, że potłuczysz
00:16:43Tak lubi jajka?
00:16:45Chcę dostarcz kamerę
00:16:47Postawiłem sprawę
00:16:48Jansu, no dzieci się nie potrafią ochłodzić
00:16:51Z delikatnymi przedmiotami
00:16:52Weź jajko i nie rozstawaj się z nim
00:16:54Nawet w nocy
00:16:55Nie potłuczysz, przez tydzień dostaniesz kamerą
00:16:58Ma jakąś szansę?
00:17:00Nerwusik z niego
00:17:02I kto tu jest nerwusikiem?
00:17:04No chyba nie ja
00:17:07Wiesz, że Jerzy
00:17:09Dla zabawy odebrał mi kobietę, która mogła mnie pokochać
00:17:12I co, wypominał mu to?
00:17:13Zmierza
00:17:16Zmierza
00:17:19Zmierza
00:17:24Zmierza
00:17:27Zmierza
00:17:28A teraz pokaż Jurekowi jak chodzisz w tej scenie, wiesz.
00:17:52Nie, bolą mnie nogi, narodziłam się dzisiaj z małym cały dzień.
00:17:55Tylko kawałeczek, jak idziesz pocałować profesora Unrata, nigdy nie zakłada do tego majtek.
00:18:02Chciałem się o coś spytać.
00:18:03Francuska śpiewa po niemiecku wojskową piosenkę.
00:18:07Czuję, że jak to tylko sobie rozgrywam. Pokaż Jurekowi, że nie masz majtek.
00:18:12Napisz się głupku, będziesz mądrzejszy.
00:18:17O, machnęła na raz.
00:18:20Dużo się uczył mi kwiatek. Co się pytałeś?
00:18:24Wiesz coś o Teresie?
00:18:26Ta, co była z tobą w ciąży?
00:18:31Jak tam jest?
00:18:33W tej Ameryce?
00:18:37Da się tam żyć?
00:18:41Wiedziałeś o tym?
00:18:42Wszyscy wiedzieli.
00:18:43Niedawno spotkałem Wandę, mówię, że się odwiecałem. Pamiętasz Wandę?
00:18:47Trudno ją zapomnieć. Mieszka tam, gdzie mieszkała.
00:18:50A gdzie ma mieszkać?
00:18:53My się tu tak nieszmędamy po prerwiach. Napijmy się.
00:18:58Żadnej grzeczności.
00:19:06Z twojej strony nawet się upić nie potrafię.
00:19:10Ty za to jesteś grzeczny.
00:19:12Co się nie podoba? Moje wychowanie?
00:19:16Sam się już nie podoba.
00:19:18Tak zabieraj się z nim do Pernambuco.
00:19:23Niech zostanę se tu sam jak palec, tak?
00:19:27Teraz mi się tu nie patrzy na ciebie.
00:19:30Żadnych czułości w moim domu?
00:19:32Czas, co ja cię rozszyfrowałem po pierwszym kieliszku.
00:19:37Przyjechaj zabrać mi to, co mam najcenniejszego.
00:19:45Uspokój się.
00:19:51Uspokoić?
00:19:54Wy hałasujecie.
00:19:57Proszę teraz o największą uwagę.
00:20:01To, co teraz powiem, będzie miało olbrzymie znaczenie.
00:20:06Zawiadamiam...
00:20:07Micieć!
00:20:08Słuchaj.
00:20:10Zawiadamiam...
00:20:11Wszem...
00:20:13I wobec, że jestem...
00:20:14Nikim.
00:20:16Słyszycie?
00:20:17Nikim.
00:20:20Ale nie krzycz.
00:20:21Nie krzyczę.
00:20:23Ja skomlę.
00:20:28Będzie teraz spał jak kamień.
00:20:30Obudzi się za półtorej godziny.
00:20:35Zawsze tak jest.
00:20:39Najczęściej.
00:20:40Jaki był kiedyś?
00:20:41Dziewczyny nosiły za nim Tornister.
00:20:56Odwiedzisz nas jeszcze?
00:20:57Przepraszam. Czy można?
00:20:58Zdjęcia.
00:20:59Zdjęcia.
00:21:00Zdjęcia.
00:21:01Zdjęcia.
00:21:02Zdjęcia.
00:21:03Zdjęcia.
00:21:04Zdjęcia.
00:21:05Zdjęcia.
00:21:06Przepraszam, czy można?
00:21:36Poznajesz mnie?
00:21:38Grałem u ciebie w twojej etiudzie szkolnej.
00:21:44Pamiętasz?
00:21:46Rozpędzałem tam po tańcówkę chyba, czy coś takiego.
00:21:50Pamiętam.
00:21:52Złamałeś szczękę komuś ważnemu.
00:21:54Teraz jestem w stroju do golfa, to mogło cię to zmylić.
00:22:00Dobrze wyglądasz.
00:22:02Dzięki.
00:22:04No ale co, grasz też?
00:22:08Wiesz, widziałem potem wszystkie twoje filmy.
00:22:12I nie nudziłeś się?
00:22:16Tego nie powiedziałem.
00:22:24Nadworne lekarzysko ciągle mi powtarza, mniej nerwów, więcej pogody ducha.
00:22:30To zacząłem się ćwiczyć w dowcipach.
00:22:32Słyszałeś to?
00:22:34Pomidor idzie z synkiem do kina.
00:22:36Mały jak to mały poślizgnął się i wpadł pod samochód.
00:22:40Stary pomidor odwraca się do niego i mówi
00:22:42Ketchup, pospiesz się, bądź zdążyłem na Pulp Fiction.
00:22:46Dobrze, co?
00:22:48No.
00:22:50Jakbyś chciał usłyszeć coś specjalnego, to poproś mnie, żebym ci coś opowiedział ze swojego życia.
00:22:54W tym świacie zaczęli się z wrażenia.
00:22:58No nie, to nie patrz tak na mnie.
00:23:02Nie jestem żaden Harka Polny.
00:23:04No może taki tam trochę zwykły Rockefeller.
00:23:08No parę złotych się zarobiło przez te lata.
00:23:14A słuchaj...
00:23:16A tak między nami to...
00:23:18Co by jeszcze ktoś kręcił? Po co przyjechałeś?
00:23:22Na razie sam się pokręcę.
00:23:26No tak.
00:23:30Czasami tak trzeba.
00:23:32Słuchaj, jakbyś szukał jakieś pieniędzy na film, to...
00:23:38To powiedz.
00:23:40Ja tutaj znam paru ludzi, których by to interesowało.
00:23:44Jest coś, o co chciałbym cię poprosić.
00:23:48Co zabrało czegoś do pomagania?
00:23:51Zacznij się mocno.
00:23:53Zobaczmy już jakąś lampkę.
00:23:57No tego bym się nie spodziewał.
00:24:03Mało tego macie w Ameryce.
00:24:05No, co znaczy inteligencja?
00:24:07Dotarł pan bezbłędnie.
00:24:09No, co znaczy inteligencja?
00:24:11Dotarł pan bezbłędnie.
00:24:13Jeżeli pan tak dobry...
00:24:15O, co znaczy inteligencja?
00:24:17Dotarł pan bezbłędnie.
00:24:19Jeżeli pan tak dobry...
00:24:21Nie, to trochę bardziej w lewą.
00:24:23Trochę bardziej w lewą.
00:24:27No, co znaczy inteligencja?
00:24:36Dotarł pan bezbłędnie.
00:24:39Jeżeli pan tak dobry...
00:24:47Nie, trochę bardziej w lewo.
00:24:50Krysiu, skorzystałem z uprzejmości kolegi naszego syna.
00:25:08Prawda, że miły pan?
00:25:12Przyjechał z Ameryki.
00:25:15I znalazł mnie zamiast diurka.
00:25:20Żona zawsze chciała, żeby Jurek pracował w lesie.
00:25:26A ja nie.
00:25:28Zostań wielkim Polakiem, mówiłem.
00:25:32Nie posłuchał.
00:25:35Wczoraj dostałem wiadomość, że jest nadleśniczym.
00:25:39W Puszczy Piskiej.
00:25:42Oczywiście, słyszysz, Krysiu, o czym mówię.
00:25:47Szkoda, że tego nie doczekałaś.
00:25:50Natomiast ja, wie pan, mam z tym pewien problem.
00:26:02Jestem człowiekiem kawiarni, rozumie pan.
00:26:06Brydżę z przyjaciółmi i te rzeczy.
00:26:08A jednak na starość chciałabym się trochę poflirtować z naturą.
00:26:17I wreszcie być bliżej syna.
00:26:19I, mam nadzieję, wnuków.
00:26:37Pił pan coś niedawno?
00:26:38I, z czym jak z czym, ale z alkoholem radzę uważać.
00:26:46Jurek jest ma na wieku.
00:26:48A jednak, proszę się nie obrazić, wygląda młodziej.
00:26:52No, co innego w lesie, tam i ja się napiję.
00:26:59A wtedy, wtedy drżyjcie młodzieńcy z powojennymi głowami.
00:27:04No.
00:27:06No, chodźmy już.
00:27:13Zostań z Bogiem, Krysiu.
00:27:14Teraz już naprawdę dotrzymam słowa.
00:27:19I dołączę do Ciebie.
00:27:44Zadufek.
00:28:00Słucham?
00:28:01No.
00:28:03W Ameryce pan może nie znać tego słowa.
00:28:06A to znaczy tylko, że mój syn był zbytnio zadufany w sobie.
00:28:10Zapamiętałem go jako nieśmiałego.
00:28:12Haha, nie ma nic, nic bardziej mylnego.
00:28:16Dureń.
00:28:17Przeświadczony o własnej wyjątkowości.
00:28:20Od co?
00:28:22Jednak,
00:28:23Pemala zna nadleśniczego.
00:28:26Może go nie zaceniałem.
00:28:36Chce pan pewnie wiedzieć,
00:28:38czy Jurek odpłacił dostateczną czułością za naszą miłość.
00:28:43A może boleje pan,
00:28:46że jego matka umarła, nie zobaczywszy go przed śmiercią?
00:28:50Do końca był dla niej wszystkim.
00:28:53No, więc przebaczenia może być pewien.
00:28:55Co do mnie, nie byłem zbyt czułym ojcem,
00:29:11więc i teraz nie mogę oczekiwać czułości.
00:29:12Kraj nasz średni,
00:29:19odległy
00:29:20i zawsze w czymś opóźniony.
00:29:24Więc dlatego serca,
00:29:26umysły i talenty muszą być wielkie.
00:29:28Taki mądry jesteś?
00:29:30To pokaż to.
00:29:32Uczyń coś, co postawi cię między
00:29:34ludźmi tworzącymi historię.
00:29:36A nie chodaj głowy po leśniczówkach.
00:29:37Mam nadzieję,
00:29:41że pan w tej Ameryce
00:29:44wstydu nam nie przynosi, co?
00:29:46No, czas, żeby nasze drogi się rozeszły.
00:30:00Starzy ludzie mają na cmentarzach swoje sprawy.
00:30:04Dziękuję.
00:30:06Poradzę sobie bez pana.
00:30:10No i myślę,
00:30:11myślę, że pan teraz już poradzi sobie
00:30:13beze mnie.
00:30:16KONIEC!
00:30:46Co to miałoby być?
00:30:49Wnioskuję, że to coś specjalnego.
00:30:52To może Beretta, kal. 7 mm?
00:30:56No bo Walter PPK?
00:30:59No wiesz, jak używał go?
00:31:01Nie wiesz?
00:31:03Ty reżyser, gdy umiał strzelać, nie miał pozwolenia na broń.
00:31:09Tylko Smith & Wesson, kal. 38.
00:31:13Bezkutkowy.
00:31:14Bezkutkowy.
00:31:16Opaży czterdzieści tego.
00:31:18A zatrzyma tramwaj.
00:31:21Coś najprostszego.
00:31:22Ale nie.
00:31:24To się tylko tak mówi.
00:31:26Nie weźmiesz zwykły i szlifie, jakie do szlifowania burty statku.
00:31:30Strzał z daleka czy z bliska.
00:31:35Nie wiem, co tam kombinujesz.
00:31:38I nie chcę wiedzieć.
00:31:39Obiecaj tylko, że nie strzelisz.
00:31:44Do dziecka.
00:31:50A nie do psa.
00:31:51Nie chcę.
00:31:53Nie chcę zadać.
00:31:55Nie chcę zadać.
00:31:56Nie chcę zadać.
00:31:57To jest to czysty romantyzm.
00:32:22Pamiętam jak pierwszy raz przyjechałeś tu z ojciec?
00:32:27Właśnie. Co z nim?
00:32:30Myślisz, że jestem leśniczym?
00:32:33O, smutny. Zwłaszcza, że to jeszcze młody człowiek.
00:32:37Ja to co innego wiem. Ja miałbym już prawo z idiotiem.
00:32:43Co u ciebie?
00:32:48Spodziewam się, że jesteś w Ameryce jakimś rodzaju faraona.
00:32:55Masz do dyspozycji setki słoni, tysiące statystów.
00:32:59Tylko słone.
00:33:00O, dobrze. I to?
00:33:05Tak, ale do rzeczy, słuchaj, nie mam pretensji, że wpadłeś tu bez zapowiedzenia.
00:33:13Wiesz, to chyba jedyna niespodzianka, jaka spotkała mnie od czasu wstrzymania moczu.
00:33:19Ale mów prędko, o co ci chodzi, bo zabieram się do umierania.
00:33:24Ja właśnie w tej sprawie.
00:33:26O, pochlebiam i to, tak.
00:33:29Ale nie sądzisz, że to bardzo, taka bardzo intymna sprawa?
00:33:34Dla zwykłego człowieka.
00:33:36Nie, dla każdego.
00:33:38Co, chcesz wiedzieć, czy się boję?
00:33:43Negowanie strachu byłoby czystą retoryką.
00:33:48Boją się nawet moi bardzo wierzący przyjaciele, których czeka w zaświatach świetlana przyszłość.
00:33:57A gdzie tam wlazłeś?
00:34:00Jeśli wyjmujesz książkę, to pamiętaj, wstaw ją na miejsce.
00:34:05Można się z nią oswoić?
00:34:09Że śmiercią?
00:34:11Już niby powinno się to robić od najmłodszych lat.
00:34:16Ale niektórym umysłom, co szkodzi.
00:34:20No tobie nie zaszkodziłoby, gdybyś trochę o niej pomyślał.
00:34:26Przynajmniej raz w tygodniu, co?
00:34:29Co powiesz o wtorku?
00:34:32Przyznaj, przygotowujesz film, w którym jest scena z umierającym staruchem?
00:34:39Bo inaczej po co byś wchodził nocą od ogrodu?
00:34:43Brama była otwarta?
00:34:45To zwrócę i Wiktorii uwagę, przecież mógłby wejść ktoś inny.
00:34:51A gdybym tak umarł przed Panem?
00:34:55Nie, nie, nie, nie.
00:34:57Nie zmieniaj mi tu kolejności.
00:35:00Twoja śmierć może poczekać.
00:35:02Dlaczego przeszedłeś z tym do mnie?
00:35:05Tylko nie mów, że szukasz prawdy.
00:35:08Od tego są chirurdzy, nie filozofowie.
00:35:11To może jakaś złota myśl?
00:35:13O, o, o, taki złośliwy.
00:35:17No dobrze, proszę bardzo.
00:35:18Wiesz coś ze sztambucha mojej gosposi.
00:35:22Za życia znaczymy tyle, ile pamiętamy po śmierci.
00:35:26Znaczymy tylko tyle, ile pamiętają nas inni.
00:35:30No co?
00:35:32Niezwykłe.
00:35:33Tak?
00:35:34Tak.
00:35:35Przesadzasz.
00:35:36Nie tak bardzo.
00:35:38Ale dziękuję, w imieniu gosposi.
00:35:43Chciałbym posprzątać po sobie.
00:35:45O, kto by nie chciał z tym zdążyć przed śmiercią.
00:35:50Ale warto próbować.
00:35:52Warto próbować, do końca.
00:35:59A coś takiego jak zemsta?
00:36:03Tak.
00:36:09Zupełnie nie przystoi człowiekowi twojego formatu.
00:36:13Pozostaw winnego na pastrę wyrzutu sumienia.
00:36:22Ale napisał pan, że istnieją ludzie pozbawieni sumienia?
00:36:26Tak, napisałem, że istnieją ludzie
00:36:29mający coś tak nieokreślonego jak sumienie,
00:36:33rozwinięte w sposób jeszcze bardziej nieokreślony.
00:36:39Kim jest człowiek, którego obdarzamy takim zainteresowaniem?
00:36:43Nikt szczególny.
00:36:47Hmm.
00:36:49Bycie człowiekiem pospolitym to wielki trud.
00:36:53Został więc już ukarany przez kogoś ważniejszego od ciebie.
00:36:59A więc Bóg?
00:37:01Czy znowu swoje?
00:37:07Proszę cię tylko, żebyś nie liczył w przyszłości na spotkanie ze mną.
00:37:11A gdzie się podziałeś?
00:37:25Wiktorio?
00:37:29Wiktorio!
00:37:31Proszę cię zamknij furtkę na klucz.
00:37:34Chyba chcesz na szczegół do oparału.
00:37:38Ale ja muszę często do łazienki.
00:37:41Weź nocnik.
00:37:42Nie puszczaj głośno telewizora.
00:37:44Już, już, już, już.
00:37:45Dam ci atacie słuchaczki.
00:37:47Widzisz, jaką masz córkę?
00:37:48Nie szukaj.
00:37:53Mamo, nie denerwuj się tak.
00:37:56Zapisała się na lekcję stepowania, kiedy dowiedziała się, że jest pan w mieście.
00:38:01Dlaczego?
00:38:02Nie wiem.
00:38:03Sandronio, no chodź, pokaż, że też potrafisz.
00:38:05No nie.
00:38:06Chodź, no.
00:38:16Już?
00:38:19Mogę iść?
00:38:21Wiesz, że tata nie pozwala ci wychodzić do tej porze?
00:38:24Tata nie ma w domu.
00:38:26Tylko na chwilę, do Bogny.
00:38:28I Jerzy jeszcze nie widział, jak tańczysz.
00:38:31Sama zatańcz.
00:38:33Nie bądź bezczelna.
00:38:37Potem mogę pójść?
00:38:38Tak.
00:38:57Nie bądź.
00:38:58Nie bądź.
00:38:59Nie bądź.
00:39:00Nie bądź.
00:39:01Nie bądź.
00:39:02Nie bądź.
00:39:03Nie bądź.
00:39:04Nie bądź.
00:39:05Nie bądź.
00:39:06Nie bądź.
00:39:08Nie bądź.
00:39:09Nie bądź.
00:39:10Nie bądź.
00:39:11Nie bądź.
00:39:12Nie bądź.
00:39:13Nie bądź.
00:39:14Nie bądź.
00:39:15Nie bądź.
00:39:16Nie bądź.
00:39:17Nie bądź.
00:39:18Nie bądź.
00:39:19Nie bądź.
00:39:20Nie bądź.
00:39:21Nie bądź.
00:39:22Nie bądź.
00:39:23Nie bądź.
00:39:24Nie bądź.
00:39:25Nie bądź.
00:39:26Nie bądź.
00:39:27Nie bądź.
00:39:28Nie bądź.
00:39:29Nie bądź.
00:39:30Nie bądź.
00:39:31Nie bądź.
00:39:32Nie bądź.
00:39:33Nie bądź.
00:39:34Nie bądź.
00:39:35KONIEC
00:40:05KONIEC
00:40:09KONIEC
00:40:11KONIEC
00:40:13KONIEC
00:40:15KONIEC
00:40:17KONIEC
00:40:19KONIEC
00:40:21KONIEC
00:40:23KONIEC
00:40:25KONIEC
00:40:27To mogę już iść?
00:40:28Tak, tylko wróć przed dziesiątą.
00:40:30Życzę ci powodzenia.
00:40:32Tobie też.
00:40:34Skąd ci przyszło do głowy, że może być twoją córką?
00:40:41Czy kiedykolwiek dałam ci to do zrozumienia?
00:40:47Co z tego, że urodziła się długo po twoim wyjeździe, liczą się też inne zobowiązania?
00:40:54Pociesz się.
00:41:01Nie jest twoją córką.
00:41:03I bardzo się z tego cieszę.
00:41:05Byłbyś dobrym ojcem tylko dla samego siebie.
00:41:09Żal mi cię, wiesz?
00:41:16Sandra dużo siedzi w internecie i wiem, że widzowie już dawno odwrócili się od twoich filmów.
00:41:22Chcesz wiedzieć dlaczego?
00:41:24Sztuka powinna ukazywać siłę prawdziwej miłości.
00:41:31Ma dawać nadzieję.
00:41:33Ma uczyć jak żyć.
00:41:35Ja mogę pożyczyć ci kilka książek, które o tym mówią.
00:41:38Doskonale nadają się na film.
00:41:40Popatrz.
00:41:41Ci ludzie.
00:41:42Ci ludzie dawno utonęli.
00:41:43Dzięki zwycięskiej miłości i prawdziwej sztuce świat po nich zapłakał.
00:41:56A ty co?
00:41:57Przyznaj, nigdy nikogo nie kochałeś.
00:42:05I co teraz, na gwałt chcesz, żebym przyjęła twoją miłość?
00:42:11Mój drogi, nie, nie.
00:42:12Na ty już nie możesz liczyć.
00:42:14Bezczelne.
00:42:17Dowiedz się, że nie mam najmniejszej ochoty ci pomagać.
00:42:25Trzeba było samemu zadbać o dziecko, a nie na starość jakieś wyrzuty sumienia.
00:42:31Co?
00:42:35Co ja mówię?
00:42:37Przecież nie jesteśmy jeszcze z starzy.
00:42:47Dobra.
00:42:50Dam ci adres Teresy.
00:42:52To jest układ partnerski.
00:42:55Pomogę ci, jeśli weźmiesz Sandrę do swojego filmu.
00:43:03To może być mała rola.
00:43:05Nie będę już robił filmów.
00:43:07To co będziesz robił?
00:43:12Przecież znasz tam jakichś ludzi, nie wiem, pogadałeś z Altmanem.
00:43:16Już kiedyś grała u niego Polka.
00:43:17Altman już nie żyje.
00:43:18No to może być ktoś młodszy.
00:43:21Tylko żeby się dobrze zapowiadał.
00:43:23Tak jak ty kiedyś.
00:43:25Na co umowa stoi?
00:43:31Ale nie idź jeszcze. Przedstawię cię mężowi.
00:43:38Zygmuś?
00:43:39Przyjdziesz do nas?
00:43:40Nic.
00:43:41Niskra jestem z Zygmunt.
00:43:43Co to Wandeczko?
00:43:44Nic nie ma na stole, gdzie obróś ich.
00:43:46Nie obróś ich.
00:44:09Nie znamy się.
00:44:11Patrz przed siebie jak w filmach.
00:44:13Udłuszczone serce, Rozet ma płuca.
00:44:16Ale stół jeszcze zębami podniósę.
00:44:19Jak myślisz?
00:44:20Schwarzenegger roze mnie silniejszy?
00:44:24Nie.
00:44:26Tak myślałem.
00:44:27Od dwudziestu lat nie musiałem nikogo uderzyć.
00:44:31Pamiętasz?
00:44:33Jak wyjeżdżałem z drużyną na zachód.
00:44:35Byłem wtedy panisko, co?
00:44:38Fajnie się wtedy handlowało.
00:44:40A ty byłeś piec na ciuchy.
00:44:42Fajną masz kurtkę.
00:44:45O Jonie Kasawetesie.
00:44:48To bejewolista?
00:44:50Reżyser.
00:44:51Już nie żyje.
00:44:53Kupiłeś na aukcji?
00:44:55Dostałem od jego żony.
00:44:56Ich syn marzył o niej od dziecka.
00:45:01Może dała po starszyństwie.
00:45:04Teraz ty zapiszesz moją w spadku.
00:45:06Myślisz, że jednak nie?
00:45:09Wszyscy kiedyś umrzemy.
00:45:11Kiedy to sobie uświadomiłem, wciągnęło mi głębsze myślenie.
00:45:16Nawet mówią o mnie kumaty.
00:45:17A ty?
00:45:19Podobno ledwo oddychasz w tej Ameryce.
00:45:22Film dla dzieci nagrałeś.
00:45:24Prawda?
00:45:26Robisz dzieci?
00:45:28To mam nie lubić.
00:45:29Nawet masz wiesionie.
00:45:31Tak łatwym wetknąć każde świństwo, które podkręca na godzinę.
00:45:35Nie na godzinę.
00:45:40Nie patrz się w moją stronę.
00:45:42Nie myśl, że jestem na posunki.
00:45:45Ja wiedziałem się, że chodzi o ciebie.
00:45:47Dlatego przyszedłem.
00:45:52Mam nadzieję, że to tylko potrzebne do filmu.
00:45:58Nie zaglądaj teraz.
00:46:00Domu się pobawisz.
00:46:02Ile dni możesz jeszcze dobarć mi w tym życiu?
00:46:07Bez podmiesz się.
00:46:09I bez podawań go.
00:46:31Plan encourage.
00:46:34Nie zapoznawaj.
00:46:36Nie.
00:46:38Nie.
00:46:40W���� razy.
00:46:42Wielu.
00:46:44Nie.
00:46:46Nie.
00:46:48Nie.
00:46:50Nie.
00:46:52Nie.
00:46:54Nie.
00:46:56Nie.
00:46:57Nie.
00:46:58Dzień dobry.
00:47:28Dzień dobry.
00:47:58Dzień dobry.
00:48:28Dzień dobry.
00:48:30Dzień dobry.
00:49:00Dzień dobry.
00:49:02Dzień dobry.
00:49:04Dzień dobry.
00:49:06Dzień dobry.
00:49:08Dzień dobry.
00:49:38Dzień dobry.
00:49:40Dzień dobry.
00:49:42Dzień dobry.
00:49:44Dzień dobry.
00:49:46Dzień dobry.
00:49:48Dzień dobry.
00:49:50Dzień dobry.
00:49:52Dzień dobry.
00:49:54Dzień dobry.
00:49:56Dzień dobry.
00:49:58Dzień dobry.
00:50:00Dzień dobry.
00:50:30Dzień dobry.
00:50:32Dzień dobry.
00:50:34Dzień dobry.
00:50:36Dzień dobry.
00:50:38Dzień dobry.
00:50:40Dzień dobry.
00:50:42Dzień dobry.
00:50:44Dzień dobry.
00:50:46Dzień dobry.
00:50:48Dzień dobry.
00:50:50Dzień dobry.
00:50:52Dzień dobry.
00:50:58Dzień dobry.
00:51:00Dzień dobry.
00:51:02Dzień dobry.
00:51:04Wejdź.
00:51:13Przyszedłeś opowiedzieć, jaki jesteś wspaniały.
00:51:17Siadaj, opowiadaj.
00:51:18Zawsze lubiłam tego słuchać.
00:51:26Mam mało czasu.
00:51:28To nie siadaj.
00:51:29Przepraszam, że to tak zabrzmiało, ale nie chodzi mi o czas dla ciebie.
00:51:35Nie?
00:51:38To siadaj.
00:51:47Stara baba, co?
00:51:50Ale jakoś żyje, jak widzisz.
00:51:55Niezłe.
00:51:56Nic nie mów.
00:52:00Przecież się dość nakłamałeś.
00:52:03Naprawdę jest dobry.
00:52:07Gdybym...
00:52:08nawet sobie serce wyrwała, to...
00:52:14nie zbliżę się do wielkiej sztuki.
00:52:22Nienawidzę własnej średniości.
00:52:26nic mi się nie udaje.
00:52:30Nawet kiczy.
00:52:32A co...
00:52:33pomiędzy...
00:52:37wyniszczą.
00:52:43Wyniszczą jak rak.
00:52:45To on?
00:52:56Wiesz chociaż, jak ma na imię?
00:52:58Jurek?
00:53:02Chciałbyś.
00:53:04A się nieźmy.
00:53:06Patryk.
00:53:08Tak się o ten palant.
00:53:11Za którego wyszłam.
00:53:12wyobrażałam sobie...
00:53:21wy, kiedy po latach przyjedziesz...
00:53:27przyjmie cię w pałacu.
00:53:29przyjmie cię w pałacu.
00:53:32A...
00:53:36A jak wyszło...
00:53:38widzisz?
00:53:44Mogę za chwilę umrzeć.
00:53:51Troszkę dbaczy.
00:53:51Ma jakieś marzenia?
00:53:59Chce być kimś ważnym...
00:54:00ale nie ma żadnego talentu.
00:54:02Wszystko zaczyna, niczego nie kończy.
00:54:05Od października chce na politologię.
00:54:07Gdzie go znajdę?
00:54:08Gdzie go znajdę?
00:54:10Nie wiem, mieszka ze mną.
00:54:13Ale...
00:54:14robi co chce.
00:54:16Tak jak ty.
00:54:20Tylko, że głupio jak ja.
00:54:24Ćma.
00:54:27Dasz mi to zdjęcie.
00:54:29Weź.
00:54:33Pokaż je w dekadencji.
00:54:35Ostatnio tylko tam go widują.
00:54:37Ostatnio.
00:54:39Jak go spotkasz...
00:54:41Powiedz, wywracał do domu.
00:54:43Wszystko jedno, w jakim jest stanie.
00:54:48Muszę już iść.
00:54:49Może widzieliśmy się po raz ostatni.
00:54:53Nie chcę, żeby tak było.
00:54:56Ja też nie.
00:55:00Mizernie wyglądasz.
00:55:01Nie goń tak.
00:55:02Bo się wykończysz.
00:55:07Nie ma
00:55:16to szybko.
00:55:17Ponadity.
00:55:18Nie.
00:55:19Nie.
00:55:21Nie.
00:55:23Nie.
00:55:25Nie.
00:55:26Nie.
00:55:28Nie.
00:55:28Zapukałem do drzwi
00:55:55I on mi odtworzył drzwi
00:56:00I ja od razu z tym rewolwerem tak
00:56:02Czart, co tyś zmarł?
00:56:06Ja mówię, o co ci chodzi?
00:56:10Powiedziałam, ty wiesz bardzo dobrze o co chodzi
00:56:12I on się cofnął, ja za nim
00:56:15I mówię, teraz ja cię wyczytam
00:56:17Wyrok za coś ty
00:56:20Został skazany na śmierć
00:56:23Bo tak zawsze było
00:56:24Myśmy czytali wyrok
00:56:25I tak czytałem w imię
00:56:28Tajnej organizacji Armii Krajowej
00:56:31Jesteś skazany na śmierć
00:56:34Za denuncjację
00:56:36Bo i Polaków i Żydów
00:56:38I zaczęliśmy się szamotać
00:56:42I on mnie zaczął
00:56:43Ale ja na szczęście miałem więcej siły
00:56:46I dogodniejszą sytuację
00:56:49Żeby udusić faceta
00:56:54Zdjęcia
00:56:55Zdjęcia
00:56:56Zdjęcia
00:56:57Zdjęcia
00:56:58Zdjęcia
00:56:59Zdjęcia
00:56:59Zdjęcia
00:57:00Zdjęcia
00:57:00Zdjęcia
00:57:01Zdjęcia
00:57:02Zdjęcia
00:57:03Zdjęcia
00:57:04Zdjęcia
00:57:05Zdjęcia
00:57:06Zdjęcia
00:57:07Zdjęcia
00:57:08Zdjęcia
00:57:09Zdjęcia
00:57:10Zdjęcia
00:57:11Zdjęcia
00:57:12Zdjęcia
00:57:13Zdjęcia
00:57:14Zdjęcia
00:57:15Zdjęcia
00:57:16Zdjęcia
00:57:17Zdjęcia
00:57:18Zdjęcia
00:57:19Zdjęcia
00:57:21Zdjęcia
00:57:22Zdjęcia
00:57:36Panie doktorze, zgłosił się chory
00:57:37Mówi, że jest pana kolegą
00:57:40Niech go pani poprosi
00:57:41Dzień dobry.
00:57:51Ja?
00:57:53Ja pana znam?
00:57:55Chodziliśmy razem do podstawówki.
00:57:59Nie przypominam sobie.
00:58:03Dziewczyny zwracały na ciebie uwagi.
00:58:05Powiedziałeś wtedy, że zostaniesz ginekologiem.
00:58:07Jestem ginekologiem.
00:58:09Jestem ginekologiem, ale nie przypominam sobie tego, co pan mówi.
00:58:15Coś panu dolega?
00:58:17Boję się.
00:58:21Czegoś konkretnego?
00:58:23Śmierci.
00:58:25Jakieś podstawy do obaw?
00:58:33Żadnych.
00:58:35Poza nieodpartym uczuciem, że umieram.
00:58:41Pani Kalinko,
00:58:43uspokoimy zastrzykiem czyjegoś kolega szkolnego.
00:58:47Boję się też zastrzyków.
00:58:49Ja też, ale albo śmierć, albo ukłucie.
00:58:53To chyba logiczne.
00:58:57Proszę podwinąć rękę.
00:58:59Zapytał mi się, czy widziałem dym Wajna Wanga.
00:59:15No ty co?
00:59:17Jedno, że widziałem.
00:59:23Co na to?
00:59:25Ściemniał, że tam syn szukał ojca i że tam wszystko dobrze skończyło.
00:59:31No a teraz ojciec odnalazł syna.
00:59:33No to czemu miałby się źle skończyć?
00:59:37Tylko miał rację, co?
00:59:39Tak, miał rację.
00:59:41Jaką rację?
00:59:43Mówię do niego.
00:59:45Co ty mi teraz za kity wciskasz?
00:59:47Po co, po cholerę ci teraz jestem potrzebny?
00:59:51Co ty, radę chcesz mi dać?
00:59:53No i szal ich?
00:59:55I uważaj z dragami?
00:59:57A może chcesz teraz się w ojca pobawić? Co? Zbrakły kasy się teraz za kinę od familiny bierzesz?
01:00:11Zdenerwował się?
01:00:13Powiedział, że bym sobie strzelił igłę. To może mi ze czysta komórek wróci na chwilę.
01:00:17No i ty się wyszczekłaś.
01:00:21Nie, wyhamowałem.
01:00:25Zapytałem się...
01:00:29Czy mu przebaczę?
01:00:33Bo nie powiedziałeś, że nie.
01:00:37Ale co ja mam mu do przebaczenia? Co?
01:00:39Za co, co ja mam mu przebaczyć? Przecież ja go nie znam. Przecież ty jest dla mnie obcy facet.
01:00:45To mu się nawet go żal zrobiło, wiesz?
01:00:47To powiedziałem, że się zastanowię.
01:00:49Jak go zobaczę na łożu śmierci, to się zastanowię.
01:00:53Panowie.
01:00:55No i co?
01:00:57Zadowolony z ciebie, hm?
01:01:01Tak, bardzo.
01:01:05A on też jest zadowolony.
01:01:07Powiedział, że mu zdjęłem kamień z serca.
01:01:09Powiedział, że mu zdjęłem kamień z serca.
01:01:11Przecież tak się zabijają.
01:01:13Tak, bardzo.
01:01:27KONIEC
01:01:57KONIEC
01:02:27KONIEC
01:02:29Jerzy?
01:02:30Co ty tu robisz?
01:02:34Musiałeś chyba zjeść mojego pieska.
01:02:36Zresztą dobrze, bo tak.
01:02:38Nigdy nie miałem do niego zaufania.
01:02:46Jure, co ty?
01:02:48Kręcisz film?
01:02:50W moim domu?
01:02:51Nie chcę się tylko z tobą całować.
01:02:53Trzymał od razu armaty?
01:02:55Pozwól, że nie będę cię pytał, co robisz na ulubionej kanapie mojej żony,
01:03:00ale starodawnym zwyczajem spytam cię, nie jesteś głodny?
01:03:10Może chociaż aspirynę, gorącą herbatę.
01:03:13Przedawkowałeś, co?
01:03:15Jerzy, ja nie żartuję.
01:03:19Moja żona jest lekarzem, znamy to wszystkich.
01:03:21Położysz się na tydzień do szpitala i w Stanach jesteś już dobry.
01:03:25I nikt się nie dowie.
01:03:27Może ja dobrze wiem, co to jest stres przemęczenie.
01:03:30Wiesz, ile ja się muszę na użerać z ludźmi.
01:03:33Zarobić każdy, a do roboty nikogo.
01:03:35Że prowadzę poważny biznes.
01:03:38Z kinem skończyłem.
01:03:40Nie ma warunków.
01:03:43Jak za komunę
01:03:44kręciłem hołd pruski,
01:03:47to pamiętam,
01:03:48kazałem podpalić stado kus.
01:03:49Że niby rozścieczony prusak tak właśnie reaguje na upokorzenie.
01:03:55Dawały więcej dymu niż ognia.
01:03:57To kazałem sprowadzić stado gęsi.
01:03:59W zachodzącym słońcu paliły się jak pochodnie,
01:04:03a strzelające do góry pióra spadały potem jak śnieg.
01:04:07Wyobrażasz to sobie?
01:04:09Taka mądra, pouczająca, piękna scena.
01:04:12I to biedne państwo potrafiło znaleźć na to pieniądze.
01:04:16A dzisiaj?
01:04:17Kto da?
01:04:19Forse artyście bez trwoni.
01:04:20Już nie mówię jak
01:04:22rozwrzeszczałyby się te wszystkie organizacje,
01:04:25że niby męczy się zwierzątka.
01:04:26Mógłbyś się streszczać.
01:04:29Słuchaj, pistolet pistoletem,
01:04:31ale nie dyktuj mi w jakim tempie
01:04:33mam opowiadać moim gościom o swoim losie.
01:04:35Więcej uprzejmości.
01:04:36Bardzo proszę, w moim domu.
01:04:39Przepraszam.
01:04:41No.
01:04:43Co ty myślisz?
01:04:45Że te krasnoludy dla Niemców
01:04:46to dla Forsy?
01:04:48Braci.
01:04:49Walę w nich tonami złego gustu
01:04:51i czekam,
01:04:52aż świat dostrzeże prawdziwe oblicze
01:04:54potomków Getego.
01:04:58To jest moja prywatna bitwa pod Grunwaldę.
01:05:05W imieniu
01:05:06Podzielnej Organizacji Armii Krajowej
01:05:09jesteś skazany
01:05:11za denuncjację
01:05:13Polaków i Żydów.
01:05:15Przepraszam, Panie, to
01:05:19w imieniu własnego sądu i krzywdy
01:05:24wskazuje cię na karę śmierci.
01:05:28Dobrze wiesz, na co ten wyrok,
01:05:29więc tylko dla porządku przypomnę.
01:05:31To właśnie ty sprawiłeś,
01:05:32że nie mogłem wrócić do Polski.
01:05:34To przez ciebie
01:05:34nie było mnie
01:05:36przy matce,
01:05:38kiedy zaczęła chorować.
01:05:39okolicznością obciążającą
01:05:43niech będzie fakt,
01:05:45że byłem
01:05:45jednakiem bardzo
01:05:48kochanym przez matkę.
01:05:51Jurek,
01:05:54ty naprawdę
01:05:55swariowałeś?
01:05:57Człowieku, że ja zawsze
01:05:59bardzo cię lubiłem.
01:06:01Imponowałeś mi nawet.
01:06:03W szkole filmowej
01:06:04wszyscy mnie lekceważyli,
01:06:05a ty jeden się ze mnie
01:06:06nie śmiałeś.
01:06:08Jesteś wierzący?
01:06:10Odczep się,
01:06:10co cię to obchodzi?
01:06:12Schowaj tę spluwę,
01:06:13proszę cię.
01:06:16Wiesz, czym jest moje hańba?
01:06:17Wiesz,
01:06:19tylko twoją
01:06:20o mnie opinią.
01:06:23Co ty myślisz?
01:06:24Że to jest ważne?
01:06:30Reżyser miał poważny wypadek
01:06:32na autostradzie w Pasadenie.
01:06:33Został natychmiast
01:06:34przewieziony do szpitala
01:06:35w Santa Barbara,
01:06:36gdzie lekarze walczą
01:06:37o jego życie.
01:06:38Będziemy państwa
01:06:39informować na bieżąco.
01:06:42W Sieradzu odbył się
01:06:43doroczny zlot
01:06:43miłów konia wierzchowego.
01:06:45Jurek,
01:06:45że ty powinieneś
01:06:46ich zaskarżyć?
01:06:47Znam adwokata,
01:06:49który wygrał
01:06:50z największym koncernem
01:06:51w Europie.
01:06:51Trafisz niezłą kasę.
01:06:54Rozumiem.
01:06:55Rozumiem, rozumiem, rozumiem.
01:06:57Ty tam umierasz
01:06:59na obczyźnie,
01:07:00a ja, nadwrażliwiec,
01:07:02śnię o tym tutaj.
01:07:03Na jawie.
01:07:04Mam rację?
01:07:05Tak?
01:07:07Nie, muszę się obudzić.
01:07:09Muszę się obudzić.
01:07:11Jurek,
01:07:12musisz mi psuć humor
01:07:13na cały dzień.
01:07:15Wiesz co?
01:07:16Ci powiem?
01:07:17Umieraj sobie.
01:07:18Umieraj sobie,
01:07:19cholera,
01:07:19na własny rachunek.
01:07:20Dlaczego ciągniesz
01:07:21mnie za sobą?
01:07:22Co?
01:07:22Dla towarzystwa?
01:07:23Widzisz,
01:07:24sam się śmiejesz.
01:07:27Dobra,
01:07:29ujaśnij mi sobie
01:07:29parę spraw.
01:07:31Wiesz,
01:07:31z kim zawsze byłeś?
01:07:31egoistycznym gnojem.
01:07:34Wartym,
01:07:35żeby kopnąć w tyłek.
01:07:37Ciągle tylko Hollywood.
01:07:39Inne duperele.
01:07:41A gdzie rolnik
01:07:42z jego szlachetnymi dążeniami?
01:07:44Gdzie narodowa godność?
01:07:46O co?
01:07:47Owszem,
01:07:48coś tam o tobie
01:07:48naopowiadałem.
01:07:50Ale to z miłości
01:07:50do ludzi,
01:07:51którymi pogardzałeś.
01:07:53A plakat twojego filmu
01:07:54mam do dzisiaj w garażu.
01:07:55Chcesz zobaczyć?
01:07:56To chodź.
01:07:57No chodź.
01:07:59Jeśli tak to już cię walnęło,
01:08:02to ci powiem,
01:08:02że dzięki mnie
01:08:03stałeś się lepszym człowiekiem.
01:08:06Tylko człowiek,
01:08:07który cierpi,
01:08:07jest coś wart.
01:08:09Mama.
01:08:10Pewnie.
01:08:11Ważne.
01:08:13Ale pocierpiałeś,
01:08:14jaki film potem zrobiłeś.
01:08:16Płakać się chciało
01:08:17z zazdrości.
01:08:19Już czas.
01:08:22Już czas.
01:08:26Chcesz się jednak
01:08:27przycić, tak?
01:08:29Tak?
01:08:30Dostrzelaj.
01:08:31Dostrzelaj, gnoju.
01:08:41Błagam cię.
01:08:43Popatrz,
01:08:44co się ze mną stało.
01:08:46Wydałem dupy
01:08:48na was wszystkich.
01:08:49A teraz co?
01:08:51Ja jestem ten carzem.
01:08:53Gdyby nie sztywna ręka,
01:08:55to mógłbym filmować
01:08:56najwyżej wesela ludziom.
01:08:59No popatrz,
01:09:00no popatrz,
01:09:01jak ja mieszkam.
01:09:03Szygać się chcę
01:09:04za brzycenia.
01:09:07Żona,
01:09:08czy wszystkiego ma
01:09:09cztery zęby,
01:09:10a syn idiota
01:09:11zaręcza.
01:09:13To ja jestem ofiarą.
01:09:15Strzelaj.
01:09:16Strzelaj.
01:09:17Zabijesz ofiarę.
01:09:19Zabijesz człowieka,
01:09:21któremu tacy jakby
01:09:22powinni wypłacać
01:09:24dożywotnią ręce.
01:09:26Zabijesz człowieka.
01:09:28Zabijesz człowieka.
01:09:31Zabijesz człowieka,
01:09:33...
01:09:34do конц leven.
01:09:35W alleine
01:09:37i te
01:09:44poruszacz Aku sired mi,
01:09:45jak mówion así.
01:09:45Bo.
01:09:46rooms
01:09:50mandatory nakit
01:09:51mu
01:09:51a
01:09:52kwietnią.
01:09:53KONIEC
01:10:23I co? Jest pan ciekawy co będzie dalej?
01:10:28Po pewnym czasie, nie wiem, wyciąga walizkę z ukrycia
01:10:32I tak jak powiedziałem, facet swoje wie
01:10:34I tam może w pewnym momencie myślał, że w środku jest jakaś pensja prezydenta
01:10:38Ale jak zobaczył te leśniące przyciski, to wszystkiego się domyślił
01:10:42No i co? I co pan też już wyczuwa?
01:10:44Tak? No? Co jest w walizce? Wyczuwa pan?
01:10:47No, no, no
01:10:47Tak jest, czerwony przycisk
01:10:50Tak jest, jak go nacisnąć, to świat już niedługo się nacieszy nowym wiekiem
01:10:53I teraz muszę to podkreślić, że faceta bardzo świeżbił palec
01:10:58Było tak, że faceta za bardzo życie nie rozpieszczało
01:11:01Tak jest, nie zeznał w życiu nic dobrego
01:11:04W ogóle o elementarnych rzeczach nie wspominając
01:11:07Rzuca więc wędkę w cholerę
01:11:09Na czym korzysta sum
01:11:11I rusza w miasto
01:11:13Widzowie wiedzą już
01:11:16Że z taką walizką jestem panem
01:11:20Życia i śmierci
01:11:22Panem życia i śmierci
01:11:25Tak jest, że z taką walizką jestem panem
01:11:30Życia i śmierci
01:11:31Panem życia i śmierci
01:11:34Nie opowiem co było dalej
01:11:43Ale trafi pan na tę kasę
01:11:45Mam nawet tytuł
01:11:47Apokalipsa, ten łucitka
01:11:50Wolałbym go nie zmieniać
01:11:53Bo ja właśnie dzidek jestem
01:11:55Wolałbym go nie zmieniać
01:11:57Bo ja właśnie dzidek jestem
01:12:01Jestem panem
01:12:03Życia i śmierci
01:12:05Panem życia i śmierci
01:12:07Panem życia i śmierci
01:12:09Ja chcę tylko pomóc matce
01:12:11Wiennie oła swojego życia
01:12:13No i co jest niezła jazdka
01:12:16No i co, czy będzie coś z tego
01:12:18Apokalipsa, ten łucitka
01:12:20Apokalipsa, ten łucitka
01:12:22To jest dobry tytuł
01:12:24Apokalipsa, ten łucitka
01:12:26To jest bardzo dobry tytuł
01:12:28Bo ja właśnie dzidek jestem
01:12:31Jestem panem
01:12:34Życia i śmierci
01:12:37Apokalipsa, ten łucitka
01:12:40Apokalipsa, ten łucitka
01:12:42Jestem panem
01:12:44Jestem panem
01:12:46Życia i śmierci
01:12:48Panem życia i śmierci
01:12:50Panem życia i śmierci
01:12:51Panem życia i śmierci
01:12:53Panem życia i śmierci
01:12:55Panem życia i śmierci
01:12:57I co?
01:12:58I co będzie coś z tego?
01:13:00Pasuje panu?
01:13:02Stoja?
01:13:03Aha nie
01:13:04Okej
01:13:05Tak to kurwa
01:13:06Zdrowia
01:13:08Zdrowia
01:13:10Zdrowia
01:13:12Zdrowia
01:13:14Zdrowia
01:13:16Zdrowia
01:13:18Zdrowia
01:13:19Aż
01:13:43Dzień dobry.
01:14:13Dzień dobry.
01:14:43Dzień dobry.
Comments