Skip to playerSkip to main content
  • 4 months ago

Category

😹
Fun
Transcript
00:01Rok 2050! Polska jest najpotężniejszym mocarstwem na świecie,
00:05lecz nawet wtedy nie może czuć się bezpieczna, ponieważ zagrożenie nadciąga z kosmosu.
00:10Jedyną osobą, która może powstrzymać kosmiczną invadnię jest...
00:14PORUCZNIK KABURA!
00:25Dobra, Marcin Morzyta.
00:26Seksi laseczka, biust trzy, waga pięćdziesiąt pięć, godzina dwie paki,
00:34ale da się wziąć piętnaście minut, wtedy za sto trzydzieści.
00:37Zajebista dzwoń!
00:38A nie za droga?
00:39Chuj, za droga, złożymy się!
00:41A nie dupa wyjazdy?
00:42Nie.
00:43Przyjmuję tylko u siebie, czyli to jakaś agencja jest.
00:46To może ta doświadczona kocica, biust szóstka,
00:51waga osiemdziesiąt, no wiek czterdzieści dziewięć,
00:57cena siedemdech godzina.
00:59No i to jest kurwa na naszą kieszeń!
01:02Wyjazdy?
01:03Tak, dzwonię?
01:04No chyba cię pojebało.
01:05Co?
01:06Ja mam dopiero dwadzieścia lat, moja matka jest młodsza od niej.
01:09No i co z tego?
01:10Jezu, jak będziesz taki wybredny to w życiu nie poruchasz, kurna.
01:13Spójrz w ostra dopiero potem wybrzydza, pierdole, patrz tu!
01:17I zobacz do czego to doszło kabura, żeby wysoki urzędnik państwowy współpracował z kosmitami.
01:29Żeby tylko współpracował, regularny burdel tam prowadzą.
01:32Pokoje na godziny, czyli wiadomo o co chodzi.
01:34No nie wiem, jak burdel to raczej na minuty by było.
01:37Kto kurwe bierze na całą godzinę?
01:39Inaczej będziesz gadał jak będziesz w moim wieku.
01:42Nie tak łatwo zmusić małego do współpracy po pięćdziesiątce.
01:46Czasami prośbą, czasami groźbą, a czasami sposobem.
01:51Zdarzało się też, że i błagać trzeba było.
01:54Spokojnie komandorze, zajmę się tym.
01:56Dzięki kabura, ale nie trzeba. Po pierwsze wolę babeczki.
01:59A po drugie lekarz mi przepisał pewne tableteczki.
02:03Bardziej mi chodziło o zajęcie się tym burdelikiem.
02:06A, no właśnie. To do roboty rychu?
02:09Nie, niedziela.
02:10O kurwa, Marcinkowski na serio przyleciała?
02:15O kurwa, co robimy?
02:19Udajemy, że nikogo nie ma.
02:21Ale jaja, Jura spa teraz.
02:26Miau!
02:28O kurwa, Marcinkowski na serio przyleciała.
02:31O kurwa, co robimy?
02:35Udajemy, że nikogo nie ma.
02:37Ale jaja, Jura spa teraz.
02:43Miau!
02:45Marcin, przesadź, bo się zesram, taka myka.
02:57Panowie, jak nie korzystacie, to i tak za przylot trzeba będzie zapłacić i nie razy się wykręcać, bo mój opiekun nie zna się na żartach.
03:04Mówiłem ci, Marcin, że ktoś puka, to nie wierzyłeś. Zapraszamy, zapraszamy. Czego się pani napije?
03:12Widać, że pierwszy raz to ostrzegam. Picie z kurwą wychodzi kilka razy drożej niż ruchanie.
03:17Aha, no to ruchanie.
03:18Który pierwszy?
03:19Nie, tylko jeden, bo aby sto złotych chcemy wydać.
03:21Za sto złotych będzie tylko piętnaście minut.
03:23Wystarczy, Marcin jest jak kobieca.
03:25Że łysy? Ja, ja w ogóle, to dlaczego ja, nie ty?
03:29Oj prezent urodzinowy będą jaja.
03:31Przecież urodziny mam za cztery miesiące.
03:33No właśnie, ja mam dopiero za trzy.
03:35Dobra, bo zaraz będzie wpierdolanie ruchanie.
03:37Stuwa plus cztery dychy za przyjazd, czyli razem sto pięćdziesiąt paty z góry.
03:41Piętnaście minut, czas start po piętnastu minutach.
03:44Wychodzę i gówno mnie interesuje, czy skończyłeś, czy nie.
03:46Będziesz chciał przedłużyć, to bulisz od nowa stawki, już znasz.
03:49No wszystko fajnie, ale mógł pan wybrać jakąś inną stację, nie?
03:53Na przykład wędkarstwo TV albo telebazarek.
03:56Tam ci przynajmniej prawdę powiedzą czasami.
03:59Marcinek, nie pierdol tyle, bo ja cię pierdolne.
04:02Włącz, rec i wchodzimy.
04:04Dzień dobry, moje nazwisko Rychu Kabura, jestem dziennikarzem telewizji TVL.
04:08Słuchom.
04:09Chciałem porozmawiać na temat zakupu tej kamienicy od pana Balasia.
04:12Przepada, wyjdzie pan tam tymi ziemi, dobra?
04:15Przepraszam, a mogę jeszcze o coś zapytać?
04:17Nie, idzie pan stąd.
04:19Czy to jest...
04:20Ale słyszy pan co ja mówię, idzie pan stąd, ja nie przychodzę do pana do domu.
04:23Czy to jest normalne, że prowadzicie tutaj działalność bez paragonów?
04:26Pan jest denerwujący, ile razy panu mówić, żeby pan wyszedł?
04:30Mogę wezwać ochronę i pana wyrzucić?
04:32No to, ale, a to może weźmie ochronę.
04:34Mam obowiązek zadać pytania, tak?
04:36Kurde, a może niech pan poczeka, a ja zadzwoni do Balasia?
04:40Ooo!
04:41Niech pan zadzwoni do Balasia.
04:42Dobrze? Ja się spytam, co mam, co mam powiedzieć?
04:45Dobra, dobra, dobra.
04:46No cześć, jakiś facet przyszedł upierdliwy z TVN.
04:50Nie życzysz sobie z nim rozmawiać?
04:52Spisaliśmy, spij wszystko.
04:54Dzwoni i zawraca gitarę.
04:55O cholera, on naprawdę zadzwonił.
04:57Dobra, Kasperek, spierdalamy!
05:13To co, może się jednak zdecydujesz?
05:15Nie?
05:16No nic!
05:17Miłego walenia!
05:23Marcin, wszystko gra?
05:24O cholera, człowieku, jaka to jest jazda!
05:28Musisz kiedyś spróbować, ja pierdole, ale miała podciśnienie!
05:32Myślałem, że mi flaka urwie!
05:35A przynajmniej gumę miałeś?
05:37No pewnie, że miałem do tej pory, mam lepiej dmuchać na zimne.
05:40O kurwa, nie mam.
05:42Weź sałokondona do środka.
05:44A jak zajdzie w ciążę?
05:47Ja pierdole, Juras za młody jestem, żeby chodzić na wywiadówki!
05:51Nie chcę cię martwić, Marcin, ale w tej sytuacji masz tylko jedno wyjście.
05:58Ślop!
05:59Nie no, Juras, nie żartuj!
06:04Musi być jakieś mniej drastyczne rozwiązanie!
06:06No możemy ją jeszcze zabić!
06:08O widzisz, odpalaj rakietę!
06:10Gonimy taryfy!
06:12I ostatni, ale najważniejszy element kamuflażu, ćwiarteczka wódki.
06:19Na leciotkim feelingu będę wyglądał naturalniej.
06:22Przecież już pan pił jako dziennikarz.
06:24To był inny kostium.
06:29Jak wyglądam?
06:30Ale super przebranie!
06:31Gdyby nie te wąsy, to bym pana nie poznał!
06:33Nie udało się pogadać oficjalnie udając reportera, więc spróbuję się dowiedzieć czegoś inkognito udając przeciętnego żonatego mężczyznę.
06:43Trzymaj kciuki, Kasperek!
06:45Na spuście w razie jakiegoś przypału!
06:51Dobry, 15 minut bym prosił.
06:53No i git.
06:54Drugie piętro, pokój 27.
06:56Dziewczyna już czeka.
07:00Wielu brudnią!
07:22Wielu brudnią.
07:24Ugh!
07:24Ooooooooooooooo!
07:25Gotowe!
07:26Dziękuje! Zapraszamy ponownie!
07:27Dziękuję, zapraszamy ponownie
07:29Nie tak szybko!
07:31Co?
07:32Zaboliłem za piętnaście minut, a minęły dopiero trzy
07:35Druga runda, księżniczko
07:38Nie tak szybko!
07:40Już nikamu więcej życia nie zniszczysz
07:44Kochałem cię
07:49O ty parówo, nie mogłeś tego zrobić jedenaście minut później?
07:53Zamawiaj dla mnie dziewczynkę
07:55Albo dla siebie trumnę
08:00O, pardon
08:02I ty mnie zastrzelisz, fujaro?
08:05Widzisz te pięści?
08:06Nawet konia nimi nie walę, bo się boję
08:09Spróbuj szczęścia
08:11culo
08:13Błani
08:15A
08:18A
08:21B
08:22Br
08:22Czekaj w bąb!
08:28Twoja kolej!
08:32Debilu!
08:33Jeśli myślisz, że ze mną pójdzie ci tak łatwo, to się mylisz.
08:38Pójdzie czut łatwiej, Maciek był lepszy na pięści.
08:40Stawaj do walki!
08:43To już?
08:44Pomyślałem, że najpierw zrobimy rozgrzewkę.
08:48No dobra, stawaj do walki!
08:50Co to za burdy w moim hoteliku?
08:56Balaś!
08:58Plugawa Sandra nie żyje!
09:00Kto mi za nią zapłaci, bracich?!
09:08Kacpery ma mać!
09:10Kacpery, odpalaj siliki spierdalamy!
09:20Uff, w ostatniej chwili zamontowałeś ładunki?
09:24Tak, jak pan kazał.
09:26Cudowne miejsce to było, aż zal wysadzać.
09:29Mam nadzieję, że nie pójdziemy za to do piekła.
09:32Przysył!
09:35Kacpery!
09:37Kacpery!
09:39Kacpery!
09:40Kacpery!
09:41Kacpery!
09:42Kacpery!
09:43Kacpery!
09:43Kacpery!
09:44Widzi pan? Jeden przeżył! Jak to możliwe?
09:46Możliwe, możliwe!
09:48To był pancerny Marian!
09:49To był pancerny Marian
09:52Porucznik Kabura
09:59Zostaw subskrypcję i oglądaj produkcję CDA Premium