- 5 months ago
Zadziwiający kot Maurycy
Niesamowity kot Maurycy
Category
😹
FunTranscript
00:00:00KONIEC
00:00:30ZADZIWIAJĄCY KOT Maurycy
00:00:47ZADZIWIAJĄCY KOT Maurycy
00:01:17Nie fair! Proszę!
00:01:18Oto pierwsze zdania książki
00:01:20Przygody Pana Królisia
00:01:23Jednakże
00:01:24nie on jest bohaterem tego filmu
00:01:27To, co teraz oglądacie
00:01:28to tylko taka historię na marinesie
00:01:31Parę zdań, które
00:01:32podprowadzają główny wątek
00:01:34pokazując coś, co chwyta was za serce
00:01:37Lesz grzecznie
00:01:38Okej, czas przejść
00:01:41do dania głównego, a nie jest nim
00:01:43bynajmniej bajka o króiku
00:01:45w spodniach, nic z tych rzeczy
00:01:46Tak się składa, że bohaterami tej historii są głównie...
00:01:52ŚCIURI!
00:01:54Cała masa ŚCIURÓW!
00:01:57ŚCIURI!
00:02:00Wąskie nocy, bystre pyski
00:02:02Nabijają ślądzła wszystkich
00:02:04Zawsze gryzą, drapią, piszczą, skaczą, drapczą, widzą wszystko
00:02:11Chciwe na łakoci, tone, tłuste, pece i łakowe
00:02:15Przemierają w głąb tunere
00:02:17Chcesz je dorwać? To zabiemy!
00:02:19Chwila! To jest skadający kąt!
00:02:22ŚCIURI!
00:02:24Cała masa ŚCIURÓW!
00:02:27ŚCIURI!
00:02:29ŚCIURI!
00:02:30Wejdą tu, skoczą tam
00:02:32Rabetalerz, umyj sam
00:02:34Chcesz je schytać, otruć, strzelić, golić, złapać, miotu zdzielić
00:02:38Znane są z niezwykłej swojej zwinności
00:02:42I nikt, nic, nigdy nie posiądzie ich, tej, jak to się mówi, zaradności
00:02:49Szczury!
00:02:53Cała masa SzczurÓW!
00:02:56Dziękuje bardzo!
00:03:03Wcale ich tak dużo nie ma
00:03:05Wystarczy parę, żeby wywołać zaradzę, jeśli znają się nasze trzy
00:03:08Któryś wykąpie się w mleku, albo prześpi w makaronie
00:03:11Gryzonie to niezła zaraza
00:03:13Zaraza?
00:03:16Zaraza?!
00:03:17Ocho lipka!
00:03:18I zakładam, że je stąd przefędzisz za drobną opłacą
00:03:21Ja?
00:03:22Jeden samotny kot?
00:03:24Kontra ta horda?
00:03:27Jestem niezły, to fakt, ale nie, nie, nie, nie
00:03:29Jeden kot nie wystarczy
00:03:31To co robić? Mówka, że...
00:03:34Czas wezwać zaklinacza
00:03:37Wielkie Michalo
00:03:39Jakaś fujara spiszczałą
00:03:55Oto fachowiec, który was ocali
00:03:58Raz, dwa, kasa
00:03:59Znosi chod na drzewczy
00:04:08Do Boga
00:04:09Paczta jak idą, zarazy jedne
00:04:29Dzień
00:04:43Kadając kot, co?
00:04:47Ej! A gdzie kadający kot, co?
00:04:50Oooo
00:04:52Który geniusz wymyślił ten skok?
00:05:03Przez niego mam wodę, bo tam, gdzie nie trzeba.
00:05:07Wybacz!
00:05:08Sorki, moja wina!
00:05:12Jakoś mnie tak nagle ośniło i wyszło świetnie.
00:05:19Było świetnie.
00:05:21Mogę tak co dzień?
00:05:22Uuu, skok z pią, masz występ klamrą.
00:05:25Efektowną, choć wilgotną.
00:05:29Słuchajcie, łapa do góry, kto uważa, że pan reżyser też powinien się wykąpać?
00:05:34Kto jest za?
00:05:35Ja!
00:05:38No tak, to byłoby fair.
00:05:41Powiedział kot suchy jak ten suchar.
00:05:44Ale patrz na to, kata, kasiora.
00:05:47To chrząkanie nigdy nie wróży nic dobrego?
00:05:50Moryc?
00:05:53Brzoskwinia, Brzoskwinia, ile razy można powtarzać?
00:05:57Maurycy.
00:05:58Maurycy.
00:05:59No nic nieważne, o co chodzi?
00:06:01Widzisz, Mauryc.
00:06:03Groźna fasolka sądzi, że nie powinniśmy żyć z oszustw.
00:06:06O, tak w swojej mądrości myśli wilewny fasolka.
00:06:09Otóż w pewnych kręgach sądzi się, że nie ma co za dużo sądzić, bo to nie sąd.
00:06:13Sądzę, że to słuszny osąd.
00:06:15Wysłuchaj głosu Brzoskwinia.
00:06:16Z darem inteligencji wiąże się dar sumienia.
00:06:23Zapytuję was, czy to ładnie, tak ludzi kantować?
00:06:27Chila, przecież ludzie non-stop sami robią się w bambuko.
00:06:31A jak akurat nie mają czasu, zlecają to ważne zadanie politykom.
00:06:36Ale co na to twoje serce?
00:06:38W sumie pytanie brzmi, czy naprawdę musimy robić akurat to?
00:06:44Akurat to? Ależ nie, skąd?
00:06:47To znaczy, ja nie muszę w ogóle, jestem kotem, jasne?
00:06:51Mogę robić absolutnie wszystko, ponieważ ludzie kochają kocy.
00:06:55A mimo to postanowiłem pomóc bandzie niewdzięcznych gryzoni, których, jeśli się nie mylę, ludzie raczej nie kochają, prawda?
00:07:03Prawda.
00:07:04Ale, pozwólcie, że przypomnę, nie ja, lecz wy zamierzacie dotrzeć do Rajskiej Wyspy.
00:07:15Podajcie, proszę, Najświętszą Księgę.
00:07:19Ej, ej, Kajtek, dajże Świętą Księgę.
00:07:22A, tak, tak, eee, eee, eee, proszę bardzo.
00:07:29Przygody Pana Królisia.
00:07:31O, kudłata dolina na Rajskiej Wyspie.
00:07:35Kraina idealna, gdzie zwierzęta mówią i żyją na równych prałach z ludźmi.
00:07:40W harmonii.
00:07:41Spójrzcie, zwierzęta w ubraniach.
00:07:45Królik, co chodzi na tylnych łapach i nosi elegancki garniaczek.
00:07:50Jest też szczur Szczepan oraz gronostaj imieniem Gerard.
00:07:53Wąż Willy to, wiecie, taka tam trochę siemrana postać, ale bez obaw.
00:07:57Nikomu nigdy nie dzieje się tam nic złego, bo w końcu to kudłata dolina.
00:08:02W krainie Królika Królisia nie rozkłada się trutek.
00:08:07Nie rozstawia pułapek.
00:08:09A zwierzęta nie pożerają się nawzajem.
00:08:12Jest to prawdziwy raj.
00:08:15O, musimy odszukać to miejsce.
00:08:17A no właśnie.
00:08:19Ty tam byłeś, prawda, Maurycy?
00:08:21A?
00:08:22Zadziwiający Maurycy?
00:08:24No nie, nie osobiście.
00:08:26Nie, ale osobiście znam koty, które były.
00:08:29I tak jak już mówiłem, to jest wyspa.
00:08:32Przepiękna, odległa, tajemnicza.
00:08:34A na wyspę podróżuje się jak?
00:08:36Łodzią.
00:08:37Tak.
00:08:37A łodzie kupuje się za co?
00:08:39Za pieniądze.
00:08:40Tak.
00:08:41Więc musimy kołować forsę.
00:08:43Jasne jest to?
00:08:44Świetnie.
00:08:47Sprawa wyjaśniona.
00:08:49Kajtek.
00:08:50W drogę.
00:08:51A, kierunek.
00:08:51Następny cel.
00:08:52A, już idę.
00:09:01No dobra.
00:09:03To jeszcze tę jedną.
00:09:04Może was to zaskoczy, ale Maurycy łgał jak pies.
00:09:19To jest właśnie najlepsze z historią na marginesie.
00:09:22Można w niej znaleźć wiadomości, których nie ma w tej głównej.
00:09:25Na przykład mogę wam zdradzić, że Maurycy nie gadał z innymi kotami, ponieważ inne koty nie posiadały daru mowy.
00:09:33Tylko on i jego szczury znały język.
00:09:35Wiedział, jak ważne są pieniądze, więc kłamał, by zarobić ich jak najwięcej.
00:09:39W rzeczywistości budował sobie pokryjomu gniazdko, żeby móc emeryturę spędzić jak panisko albo i lepiej.
00:09:46Wiecie już też, że pan króliś odgrywa ważną rolę w historii Maurycego, bo szczury uważają, że króliś istnieje.
00:09:53Wierzą, że odnajdą krainę, gdzie zwierzęta mówią i będą żyły długo i szczęśliwie.
00:10:00Rolnik Dominik otworzył drzwi i stanął oko w oko ze wszystkimi mieszkańcami kudła tej doliny.
00:10:08Nasz drogi pan króliś gdzieś przepadł!
00:10:11Krzyknęły.
00:10:13Jeśli powiała lekko grozą, to taka technika narracji.
00:10:17Budowanie napięcia.
00:10:18To taka obietnica od autora dla czytelnika, że jeśli będzie czytał dalej, to już niedługo zrobi się.
00:10:27Nieszyjemnie.
00:10:27A może wręcz koszmarnie.
00:10:31Panowie, jesteście najlepszymi szczurołapami w okolicy.
00:10:35Spisaliście się znakomicie.
00:10:36Nie osiadczysz na mieście złamanego szczura.
00:10:39Dzięki, panie burmistrz.
00:10:42Ale to nic nie znaczy.
00:10:44Że jak?
00:10:46Chodzi o to, że podstawowe artykuły spożywcze nadal znikają.
00:10:52Po prostu się ulatniają.
00:10:55Puf!
00:10:55Miasto jest u progu klęski głodu!
00:11:06Ale w sensie, czyli, że co?
00:11:08Coś tu jest na rzeczy?
00:11:11Nasuwa się pewien wniosek, czy też hipoteza wiarygodna, że zachodzi chyba zależność skutkowa.
00:11:19Co? Smutkowe?
00:11:21No szczury, jedzenie.
00:11:23Dość dziwny zbieg okoliczności.
00:11:27A propos dziwności, ten nowoprzybyły facet, wasz chlebodawca, jak mu tam jak i tak...
00:11:34Pan kierownik.
00:11:35Kierownik, tak, tak, tak. Ale to nie, strójka, pęż, tak dalej. Nie bardzo, nie bardzo go widzę, tego waszego szefa.
00:11:43A w sumie...
00:11:44Twierdzisz, że to dziwne?
00:11:47Nie, nie, żeby jakoś strasznie...
00:11:49A przyszło ci do głowy, że to, co się tu dzieje, sprawa znikającej żywności, to po prostu zagadka.
00:11:59Żagadka, no to tak, to wszystko wyjaśniać.
00:12:02I że skoro szczurów już nie ma, bo wszystkie złapano, to najwyraźniej wchodzi tu w grę inny czynnik.
00:12:12Czynny innik, oczywiście.
00:12:14Dzięki za ten...
00:12:21Biznes seksu oto, burmistrz rzucił.
00:12:28Mamo?
00:12:28Tak, słoneczko.
00:12:30Młodna jestem.
00:12:32To może nazbieramy liści i upieczemy z nich chleb i zjemy z dżemem, który sobie wyobrazimy.
00:12:44Teraz czujcie, cicho, jak myśli.
00:13:01Pamiętajcie, to nieznany teren.
00:13:03Nie znamy przeciwnika ani ustrojenia.
00:13:09Koleżanka pozwoli.
00:13:10Po co nam te ufrania?
00:13:14To przecież bez sensu.
00:13:17Co innego na scenie.
00:13:19Cik, ty pap, da, pa.
00:13:20Wiele bne mówi, że tak jest kulturalnie.
00:13:24Ja popieram koncepcję pasów.
00:13:26Bez moich narzędzi byłoby po nas.
00:13:29Naprzód.
00:13:34No dobra, tu się zatrzymamy.
00:13:37Baczność, pluton trzeci.
00:13:42W zalew, na tawarz, sardynki i smakowita.
00:13:45Dywersja uryną.
00:13:46Wykonać.
00:13:47Jeśli za pięć minut max nie usłyszę z góry, płaczu i zgrzytania zębów.
00:13:52To stracę do was resztki szacunku.
00:13:55Baczność, pluton drugi.
00:13:56Wielka obniżka, spożycz przed, superokazja i pączkojad.
00:14:00Patrol pułapkowy.
00:14:01Ostrożnie?
00:14:02Powoli?
00:14:03Skutecznie?
00:14:04Czy chcemy być jak ten pierwszy szczur?
00:14:07Nie!
00:14:07Właśnie!
00:14:08A chcemy być jak który szczur, co?
00:14:10Ja drugi szczur!
00:14:11Ponieważ?
00:14:12Bo drugi szczur zjadł ser!
00:14:15Przepraszam!
00:14:16Jakieś pytanie?
00:14:18A ten pierwszy szczur to co zrobił?
00:14:20A!
00:14:31A zszedł se był, a później zabrał go kościoszczur.
00:14:46K-kościoszczur?
00:14:52Okej! Do roboty!
00:14:54Kajtek i Maurymcy są już w gotowości!
00:14:58Wiesz co mnie niepokoi, wielebny?
00:15:00Nie, nie wiem co cię niepokoi, ciemny brąz.
00:15:04Że nie widać lokalnych szczurów, takich zwyczajnych, rozumiesz?
00:15:07Tunele są, da, ślady i bobki, a i owszem.
00:15:10Ale samych szczurów, ani widu, kanały powinny się od nich roić.
00:15:14I dziwnie tu pachnie.
00:15:16Fakt!
00:15:17To zapach.
00:15:19Pachnie tu jakby...
00:15:24Coś jakby zagadką.
00:15:30Wciąż jeszcze cicho.
00:15:39Zdaje się, że cyrk Dżuma nie zaczął jeszcze występów.
00:15:48Pięćdziesiąt groszy za martwego szczura.
00:15:50Ci to chyba nie żartują.
00:15:55Pięćdziesiąt groszy!
00:15:57Widać bogate miasto.
00:15:59I dobrze.
00:16:00Wręcz doskonale.
00:16:01Więcej forsy dla...
00:16:02Dla nas, dla wszystkich oczywiście.
00:16:05Tak, to miasto wielkich możliwości.
00:16:16Ale co uważasz, że nic do jedzenia?
00:16:20Tak, to dziwne.
00:16:21Jest rynek i sklepy, a...
00:16:23No, a ja jestem trochę głodny.
00:16:25Co u mnie oznacza, zjadłbym konia z dorożką.
00:16:29O, patrz!
00:16:30Tu jest otwarte.
00:16:32Uszanowanie panu.
00:16:34Chcielibyśmy coś zjeść?
00:16:36Tak, jasne.
00:16:38Bardzo proszę.
00:16:38Do wyboru, do koloru.
00:16:40O, a faktycznie.
00:16:42To ile to kosztuje?
00:16:43Za późno.
00:16:44Brak towaru.
00:16:45Ale jesteśmy bardzo...
00:16:46I już zamknięte, niestety.
00:16:49Zapraszam ponownie.
00:16:50Maurycy, co...
00:16:51Co ty na to?
00:16:52Maurycy?
00:16:55Maurycy!
00:16:59Maurycy!
00:17:04Maurycy!
00:17:06Jest tu absolutnie wszystko, co powinno być w kuchni, poza jedzeniem.
00:17:12Maurycy!
00:17:13Szybko!
00:17:13Chodź stąd!
00:17:15O, jeszcze ktoś z...
00:17:15O, nie!
00:17:15Miziami! Miziami pobie!
00:17:16Jakaś ślaska się to lampi.
00:17:22No co?
00:17:24Kto powiedział, że narratorka nie może być jedną z postaci w opowieści?
00:17:27Chwila, czy ten kot coś gadał?
00:17:30Ha?
00:17:31Koty głosu nie mają.
00:17:33Przecież każdy to wie.
00:17:34A, już rozumiem.
00:17:36Przywiozłeś kota, bo wiesz, że panuje głód i chcesz go sprzedać.
00:17:39Nie na darmo, w słowie kotlet jest kot.
00:17:42Jak to?
00:17:42Jadacie tu koty?
00:17:44Ha!
00:17:44Mam cię!
00:17:45Fakt.
00:17:46Spadłeś.
00:17:47No dobrze, powinno być trochę w miarę siarzego mleka i resztę jakiejś ryby.
00:17:52Mam tylko to.
00:17:53Tylko?
00:17:53No przeszucz te.
00:17:55Ale może nie powinniśmy skrot tak tu krucho z...
00:17:58Nie, nie, spoko.
00:18:00Mój ojciec, który tu robi zabor mistrza, każe wspierać turystykę.
00:18:03Okej, jak masz na imię?
00:18:05Eee, kajtek?
00:18:06Och, no tylko nie to!
00:18:08Za mało tajemniczości, o wiele za dużo kajtkowości.
00:18:12Na pewno się tak nazywasz?
00:18:14W sumie to nie, jestem sierotą.
00:18:15Aha! O tak, znacznie lepiej.
00:18:18Człowiek zagadka, wykradziony z kołyski, na pewno.
00:18:21Jesteś z pewnością prawowitym władcą zamorskiej krainy, którego po prostu zastąpiono sobie wtórem.
00:18:27Co by znaczyło, że masz magiczny miecz.
00:18:30Tylko, że wygląda zwyczajnie, aż wybije godzina, gdy poznasz swe przeznaczenie.
00:18:37Znaleźli cię na górskim szczycie?
00:18:38Eee, nie, za stodołą.
00:18:40Też pięknie.
00:18:41A w ogóle, gdy ktoś cię pyta, jak masz na imię, to...
00:18:45Wypada też go zapytać.
00:18:49No więc... Melissa jestem, skoro nie pytasz.
00:18:52A, yy, yy...
00:18:53Bardzo mi...
00:18:55Sardynki!
00:18:56Wracaj, wracaj tam!
00:18:57W ogóle...
00:18:59To znaczy mnie miło poznać, to znaczy...
00:19:01Szczur!
00:19:02Chciałbym powiedzieć ciebie.
00:19:03Ciebie miło poznać.
00:19:07Sardynki, stój!
00:19:08Nie kończ mi tu teraz!
00:19:09Spartocik, jak się stresuje, to wstępuje!
00:19:17Już kojarzę.
00:19:18Coś czuję, że historia jest taka.
00:19:23Ten tutaj jest oczywiście zaczarowany.
00:19:25I nie on jeden ma takie zdolności.
00:19:27Może wrodzone, a może jakoś nabyte.
00:19:29I teraz całe stado jest inteligentne.
00:19:32Dostępowanie, cóż, wybaczy się.
00:19:34Kocur to oczywiście twój kumpel,
00:19:36ale czemu szczury i kot się kolegują?
00:19:38To na pewno łączy je jakiś układ.
00:19:40Nie, nie mówcie.
00:19:42Żeby coś powiedzieć, trzeba dojść do słowa.
00:19:44To na pewno ma związek z plagami szczurów, tak?
00:19:47Słyszy się o tym w całej okolicy.
00:19:49A wy się tu spiknęliście, wędrujecie od miasta do miasta
00:19:52i udajecie plagę gryzoni,
00:19:55a kajtek podaje się za zaklinacza,
00:19:57wyprowadza was z domów
00:19:59i w ten sposób tłuczecie totalną gasiurę, tak?
00:20:01Jeden wielki przekręt!
00:20:05No, to nas rozpracowała, szefie.
00:20:08Ale nie doniesiesz, co nie?
00:20:10Ha!
00:20:11Gadające koty i tańczące magiczne szczury.
00:20:14Znów powiedzą, że zmyślam bajki
00:20:16i za karę zamknął przede mną mój pokój.
00:20:18Pokój?
00:20:19Za karę?
00:20:20Właściwie to biblioteka.
00:20:22Może nie widać, ale lubię czytać książki.
00:20:25Jak twierdzi ojciec...
00:20:26Za bardzo!
00:20:27Aha.
00:20:28Okej, małe pytanko.
00:20:30Skąd wy umiecie mówić?
00:20:32Dobry autor dałby w tym miejscu retrospekcję.
00:20:34Retro co?
00:20:35Jaką spekcję?
00:20:36Cofnąłby się do początku.
00:20:37No jazda!
00:20:38Mów jak to było.
00:20:42Coś czuję, że ciężko będzie odmówić.
00:20:46Jak to było?
00:20:48Cóż, nie wiadomo dokładnie, ale...
00:20:51Szczury jedzą śmieci.
00:20:53Taki już nasz los.
00:20:55Na początku byliśmy takimi zwykłymi szczurami, buszującymi i harcującymi po śmietnitach.
00:21:02Jedliśmy na przykład ogarki świec.
00:21:04Mmm, ogarki są prima sort.
00:21:05A zdezylowany miotny.
00:21:07Och, po prostu symfonia smaków.
00:21:10I jeszcze różne dziwne leki i mikstury.
00:21:12Wylizwaliśmy dna pokątnych kotlów i zagryzaliśmy podejrzanymi księgami zaklęć.
00:21:18To nie było zwykłe wysypisko, co?
00:21:20Tak, w końcu też się połapaliśmy.
00:21:23Był to wielce szacowny śmietnik nader czcigodnego Uniwersytetu Niewidzialnego Angmorpork.
00:21:28Słynnego przybytku nauk czarodziejskich.
00:21:31Kupa magicznych odpadków wyrzuconych przez panów czarodziejów.
00:21:35No, rewelacja!
00:21:36Zmądrzeliśmy, nauczyliśmy się czytać i przybraliśmy imiona znalezione wśród śmieci.
00:21:41Sardanki.
00:21:44Brzoskwinia.
00:21:46Zaledwie!
00:21:46Ale skąd kot? Kot byle śmiecia do ust nie weźmie.
00:21:50Absolutnie wykluczone.
00:21:52Fakt, on tam nic nie jadł, ale też zmądrzał mniej więcej wtedy.
00:21:55Jako myśląca istota mam swój honor, więc ślubowałem samemu sobie nie jeść niczego, co umiem mówić.
00:22:01Postanowione! Już wiem, co musimy zrobić. Oczywiście wyjaśnij zagadkę.
00:22:05A? Jaką zagadkę?
00:22:06Zniknięcia żarcia oraz szczurów.
00:22:09Po to pojawiacie się w tej historii, aby dotrzeć do prawdy.
00:22:12Musimy wślizgnąć się do cechu szczurołapów i wyniuchać, co też tamknują.
00:22:17Hmm. Czuję przemożną potrzebę, by jej usłuchać.
00:22:21Mam taki dar. Skoczy tylko się przebrać.
00:22:23Chyba się zakochałem.
00:22:36Chyba się zakochałem.
00:22:46Szefie.
00:22:48Bo szef tak jakby nas wzywał chyba poniekąd.
00:22:53W mieście są nowe szczury.
00:22:58Tak, szef sądzisz?
00:23:01Ostatnio się nic nie złapało, gdzie...
00:23:03Ja to czuję.
00:23:10Złapcie je i przyprowadźcie do mnie.
00:23:13A tak też...
00:23:14Jak wiecie, mam słabość do szczurów.
00:23:20Ogłoszam ogłoszenie.
00:23:33Nie żremy zdechłych szczurów, które zeżarły coś, co zeżarło coś, co samo zdechło.
00:23:38Groźna fasolka twierdzi, że szczurów to w ogóle się nie je.
00:23:42Racja. Święte słowa.
00:23:45Chyba, że zgłodnie jesz.
00:23:46Ale szczury są zawsze głodne.
00:23:48No i to, to właśnie to.
00:23:51Dziwne.
00:23:53Trochę mi to przypomina prototyp modelu firmy Łysy i Skórka.
00:23:58Ale ta okrągła tarcza to nowość.
00:24:00Zostawki wałeczkowej też nie czuję tu.
00:24:09Do akcji wkroczy.
00:24:11Pan cykacz.
00:24:21Powodzenia, mistrzu.
00:24:22Pokaż im cykacz.
00:24:24Do boju nasza, Ty myszo.
00:24:26Bierzemy w ciebie.
00:24:27Ruchy, ruchy, żołnierzu.
00:24:30Bez ociągania.
00:24:34Obowiązek Cię wzywa.
00:24:37Hej!
00:24:38Chwila, nie tak szybko.
00:24:40Chodź tu, mały.
00:24:42Nie pękaj mi tu.
00:24:43Przecież jesteś...
00:24:45... twardy.
00:24:49Ciemny brąz.
00:24:50Ej, co to jest?
00:25:03Genialna rzecz.
00:25:04Tego jeszcze nie było.
00:25:05To jest klatka.
00:25:07Klatka.
00:25:09Aha, klatka.
00:25:11Co to jest klatka?
00:25:14Urządzenie do łapania szczurów.
00:25:16Ale komu i po co żywy szczur?
00:25:19A ponieważ wąż Willy
00:25:34odwrócił drogowskaz,
00:25:36Pan Królisz nie wiedział,
00:25:40że pomylił drogę.
00:25:42Nie szedł już na podwieczorek
00:25:45do gronostaja Gerarda.
00:25:47Lecz kicał teraz w stronę
00:25:49mrocznego lasu.
00:25:52Ona chyba uważa,
00:26:07że skadać się niezauważonym
00:26:09warto tylko,
00:26:10jeśli całe miasto zauważa,
00:26:11jak świetnie ci to wychodzi.
00:26:14Martwi mnie co innego.
00:26:16Jej się wydaje,
00:26:17że życie to bajka.
00:26:19To chyba nic złego.
00:26:21Prawda?
00:26:23To ja wiem.
00:26:24W przeciwieństwie do książki,
00:26:25życia nie można.
00:26:28Zacząć od nowa.
00:26:38Na szczęście mam patent
00:26:40na każdą sytuację.
00:26:42Kotwiczka i drabinka
00:26:43zajmują masę miejsca.
00:26:45A jeszcze apteczka,
00:26:46czajnik, czajnik zapasowy,
00:26:48zestaw krawiecki,
00:26:49lustryka sygnałowe,
00:26:50no i wreszcie
00:26:52one.
00:26:53Co?
00:26:54Spinki?
00:26:54Jasne.
00:26:55Wsadzasz taką w dziurkę
00:26:56od klucza i gmerz.
00:26:58Melissa,
00:26:58to się udaje
00:26:59tylko w książkę.
00:27:00Idealna.
00:27:01A co ja się będę?
00:27:02Słuchaj,
00:27:03czyli jesteśmy w twojej historii,
00:27:05tak?
00:27:05To jaką ja w niej
00:27:06odgrywam rolę?
00:27:07Hmm, bo ja wiem.
00:27:09Jesteś raczej średnio ładny
00:27:11na Amanta
00:27:11i za mało.
00:27:12Śmieszny na postać komiczną.
00:27:14Możliwe, że jesteś takim
00:27:15poczciwym kumplem bohaterki,
00:27:17który pomaga jej formułować myśli,
00:27:19zadając głupie pytania.
00:27:21A skąd ty się znasz
00:27:23na wytrychach, co?
00:27:24Mówiłam już.
00:27:25Czasami zamykają mi bibliotekę.
00:27:27Widziałem złodziei w akcji.
00:27:29Istnych mistrzów w swoim fachu.
00:27:32Specjalistów cwanych
00:27:33jak koty prawie.
00:27:34Dysponują fachową aparaturą,
00:27:36a także wielką wiedzą
00:27:37i doświadczeniem
00:27:38i nie dłubią w dziur.
00:27:41Załatwione.
00:27:43Fart, Hitler.
00:27:48O nie.
00:27:50Nie spodziewałam się tego.
00:27:52No co?
00:27:52Zwykła kancia pa pełna gratów.
00:27:54A ty myślałaś, że są.
00:27:56Nie wiem, coś potwórnego.
00:27:58A czy ciekawego?
00:27:59Garść maka pyrycznych detali,
00:28:00które rozbudują wątek.
00:28:03W życiu nie ma wątków.
00:28:04Rzeczy się po prostu dzieją.
00:28:06Jedno po drugim.
00:28:07Wątek zawsze się znajdzie,
00:28:09tylko trzeba umieć szukać.
00:28:11Ha!
00:28:11Tak jest.
00:28:12Sekretne przejście.
00:28:14No oczywiście.
00:28:15Panowie, szukajcie
00:28:16jakiegoś ukrytego wejścia.
00:28:17Ale jak wygląda
00:28:18takie ukryte wejście?
00:28:20Z reguły, jak coś
00:28:21całkiem innego ma się rozumieć.
00:28:22No to w takim razie
00:28:23bardzo pardon.
00:28:25Ale widzę tu dosłownie
00:28:26setki ukrytych wejści.
00:28:28Nie bardzo wiem,
00:28:29jak znaleźć coś,
00:28:30co nie wygląda jak to,
00:28:31czego mam szukać.
00:28:33Może to ryzykowna koncepcja,
00:28:35ale śmiem twierdzić,
00:28:36że tu nie ma
00:28:37sekretnego przejścia.
00:28:38No pewno jest.
00:28:39Ciężko je znaleźć,
00:28:40więc w końcu się poddajesz.
00:28:42A jak już się poddasz
00:28:43i oprzesz zniechęcony
00:28:45o tę belkę,
00:28:47to niechcący uruchamiasz
00:28:48ukrytą dźwignię.
00:28:49To ja chwycę bezwiednie
00:28:57za ten niewinnie wyglądający
00:28:58hak na ścianie.
00:29:00Ach, spójrz!
00:29:01I oto na naszych oczach,
00:29:02na tej ścianie!
00:29:04Nic się nie pojawia.
00:29:05Widać, wciąż są kryminaliści,
00:29:06co pojęcia nie mają,
00:29:07jak się urządza siedzibę
00:29:08przestępczej szajki.
00:29:11Kajtku, spójrz!
00:29:12Dziwne.
00:29:15Szczurza dziura
00:29:15w kwaterze cechu szczurołabów.
00:29:17Gdybym był szczurem,
00:29:18na pewno bym się tu nie pakował.
00:29:20Tak!
00:29:20To często stosowany zabieg.
00:29:22Najgłupszy z bohaterów
00:29:23wpada na właściwy trup
00:29:24przypadkowo.
00:29:28Tu jest jakaś taka dźwigienka.
00:29:30Czekajcie.
00:29:31A jak by ją tak
00:29:32lekko pknąć?
00:29:34Klap!
00:29:35Klapa w podłodze!
00:29:37Nieźle schowana.
00:29:38Dlatego mnie umknęła.
00:29:39Kajtek?
00:29:41Nic się nie jest?
00:29:41Nie, nie.
00:29:43Chyba...
00:29:44Co, jakaś taka piwnica?
00:29:46Miałem mnóstwo szczęścia,
00:29:48upadłem na głowę.
00:29:50Przecież jest drabina.
00:29:52Nie mogłeś po nią zająć?
00:29:53Niestety.
00:29:55Byłem akurat trochę zajęty waleniem.
00:29:58Twarzą wklepiską.
00:30:00Gdzie mój cylindr?
00:30:01Tu!
00:30:02Ha!
00:30:03O matko sałatko!
00:30:22Moja ci ona jest!
00:30:37Wspaniałe!
00:30:37Chodź tutaj!
00:30:40Tu jest gał z wypiekami.
00:30:43Aha.
00:30:44Czyli kradną żarstwo.
00:30:47Głównie po nocach.
00:30:49Z jakichś niezrozumiałych powodów.
00:30:53Jak ja kocham takie zagadki.
00:30:56Im bardziej je rozwiązujesz,
00:30:57tym bardziej są zagmatwane.
00:30:59Choszu!
00:31:06Gadaj wszystko, co wiesz!
00:31:08Możesz też śpiewać, albo nawet...
00:31:10Żo, żo, żoskwinia!
00:31:12Żoskwinia to ty?
00:31:13Ustaw mnie!
00:31:14A skąd...
00:31:15Łapę przy sobie!
00:31:16Przepraszam.
00:31:17Kajtek!
00:31:18Sardynki!
00:31:18Mamy...
00:31:19Nie stresuj się.
00:31:21Wiem już wszystko.
00:31:24Mamy kłopoty!
00:31:26Nie zgadniesz, co znaleźliśmy.
00:31:27Słuchaj.
00:31:28Nie wiedziałem, że to ty na serio...
00:31:30Jasne, wiem, ale...
00:31:31Ale chciałem po prostu...
00:31:32W ogóle jestem bardzo czujny, prawda?
00:31:33Tak, tak, tak, tak.
00:31:34Jak najbardziej wierzę na słowo.
00:31:35Ale mamy kłopoty!
00:31:37A co się stało?
00:31:44Pan cykacz?
00:31:45Skąd on się tu wziął?
00:31:47Niech no ja coś bez tego nakręcanego zdrajcę!
00:31:50Ciemny brąz!
00:31:50Co się stało?
00:31:55Duma ucierpiała.
00:31:58Ja to zaraz załatwię.
00:32:00Gdzie on jest?
00:32:01Rozniosę blaszaka na strzępy!
00:32:05Stój!
00:32:07Chcę tylko porozmawiać!
00:32:09Ja nie grzyzę!
00:32:10No chyba, że chcę.
00:32:12Pokolnie, stary!
00:32:13Bo ci te szelgi popuszczą!
00:32:15Ładnie to tak wyżywać się na mniejszych?
00:32:17Miał jedno zadanie!
00:32:19Ze mną już nic ci nie grozi.
00:32:21A, więc to ich nowa broń.
00:32:28Tak, coś nowego.
00:32:30Popatrz tylko.
00:32:31Ta pułapka.
00:32:32Bardzo sprytny patent.
00:32:34Najwyraźniej, skoro wpadłeś.
00:32:36Chodzi o to, żeby nas wziąć na żywca!
00:32:39Na żywca?
00:32:40Ale po co?
00:32:40Gdy pseczachy nie zawracaj, bo ci zaszkodzi.
00:32:46Wiedziałam, że coś kręcicie!
00:32:48Ha!
00:32:48No i co z tym zrobisz?
00:32:50Może napisz sobie książkę?
00:32:52Kradniecie żywność!
00:32:54Nie wiem jak, ani po co.
00:32:55Może, żeby karmić szczury, które złapaliście i gdzieś przechowujecie.
00:32:59A szczury...
00:33:00Każdy, nawet średnio wnikliwy widz domyśla się już chyba, czym skończy się ta scena.
00:33:04Ucieczką.
00:33:05Na liś!
00:33:06Otoż właśnie.
00:33:12No co?
00:33:13Myślicie, że Elgo Melisa może robić uwagi na marginesie?
00:33:20Myśli, że jest tu główną bohaterką, ale wcale nie.
00:33:25Sprawdźcie proszę tytuł.
00:33:26Wciąż macie wątpliwości.
00:33:29No, ten chlark trafił w żywce koty.
00:33:32Kacz na to!
00:33:33Ha!
00:33:34I pytaj się.
00:33:34Aaaa! Błagam! Umojnij moją nogę!
00:33:38Aaaa! Próbuję!
00:33:39Genownik będzie zadowolony!
00:33:40A, moli!
00:33:41Nie mogę! Zacieł się!
00:33:42A na deser, pachory!
00:33:44Niech!
00:33:44Niech, puszczaj, paskudu!
00:33:47I patrz ten szczur.
00:33:48Co ma na głowie?
00:33:52Eee, Bill! Wy zobacz!
00:33:54Stresowany!
00:33:55Oj, nie patrzcie tak na mnie.
00:33:58Tak, jasne, porzuciłem swoich przyjaciół.
00:34:01Kot to kot!
00:34:02Troszczy się o łapy, na które ma spaść.
00:34:05Eee, Bill!
00:34:06A może go dać na wybieg?
00:34:10Dobra, damy go na wybieg!
00:34:12Tu się wybiega!
00:34:13Po co nas tu trzymają?
00:34:32Normalnie, szczurze się łapie i zaraz...
00:34:35Co cię tak śmieszy, można wiedzieć?
00:34:37Maurycy, wiedziałem, że nas nie opuścisz, stary druhu.
00:34:43Zawsze mówię, na nim to można polegać.
00:34:46Jak na zawiszy.
00:34:48Hmm, jasne. Tylko że ćmychnąłeś przez dziurę w suficie, jak tylko się zaczęło.
00:34:54Uuu, hej!
00:34:56Kot, zabawaj dla...
00:34:58Jeden, wydostać się stąd.
00:35:00Doskonale.
00:35:01Dwa, opuścić Bramborg i nigdy nie wracać.
00:35:03Tak, i uwolnić sardynki.
00:35:05Trochę zapomniałeś o nim.
00:35:07Fakt.
00:35:08Każdemu się zdarza.
00:35:09To zacznę jeszcze raz.
00:35:10Jeden, wydostać się stąd, czy dwa...
00:35:12Ehm, wiesz, czekajte, jak i ta dziewczyna.
00:35:15Siedzą związani w celi obok.
00:35:17Nie możemy ich tak zostawić.
00:35:19Oj, daj spokój, ludzie!
00:35:21Dogadają się ze sobą.
00:35:23Ręka umy rękę.
00:35:24Musimy wyczaić, gdzie jest sardynki.
00:35:27Może słyszałeś, jak mówili o wybiegu?
00:35:32Widziałem raz takie miejsce.
00:35:34To był jakiś magazyn.
00:35:36Przyszło paru facetów.
00:35:38Zbudowali okrągłą zagrodę na samym środku.
00:35:41To właśnie jest wybieg.
00:35:44Mieli pudło pełne szczurów.
00:35:46I wrzucili je do zagrody.
00:35:48A na końcu wpuścili tam kilka psów z tych złych.
00:35:52Szczury walczyły z tymi psami.
00:35:54Walczyły? Nie.
00:35:56Biegały w kółko i w kółko.
00:35:58Taka forma polowania.
00:35:59A czemu żaden szczur o tym nie wspomniał, co?
00:36:03Bo martwi nie opowiadają o swoich wspomnieniach.
00:36:06Do skwinia, groźna pasolka i maurydzy.
00:36:18Wy uwolnicie kajtka i melisę.
00:36:20Pożywna superokazja smakowita w zalew.
00:36:22Ratujemy sardynki.
00:36:24Ten trąb będzie łatwo znaleźć.
00:36:28Jego uryna wskaże nam drogę.
00:36:30To może podsumujmy jeszcze raz dla pewności.
00:36:44Na pewno nie masz przy sobie nic ostrego?
00:36:47Nic a nic.
00:36:48Ani palnika, którym można by przepalić te więzy?
00:36:52Nie. Żałuję.
00:36:53A sprawdziłeś chociaż?
00:36:54Nie wiem jak!
00:37:00Wiesz co, muszę powiedzieć, że rozwój naszego wątku pozostawia sporo do życzenia.
00:37:30Znaczyna mi się już nudzić, więc zacznę trochę kombinować.
00:37:47To jest idealny moment, żebyś odkrył sobie ukryte magiczne moce!
00:37:52O, świetna myśl!
00:37:55No jasne, przecież!
00:37:57Tak?
00:37:57Coś czuję?
00:37:58Nie, nic z tego.
00:38:05Na pewno.
00:38:07A myślałam na początku, ten to musi mieć supermoc, która objawi się jak wpadniemy w tarapaty.
00:38:12Niemożliwe, żeby był tak do niczego.
00:38:14To tylko kamuflaż.
00:38:16Nie, słuchaj!
00:38:18Ja się przecież na bohatera nie nadaję.
00:38:21Kantuję ludzi.
00:38:22Mam stuchę z kotem.
00:38:23Moja specjalność to muzyka.
00:38:25I jestem w tym niezły, tak mówią, ale żadnym bohaterem nie jestem.
00:38:32Muszę cię rozczarować.
00:38:33A może jesteś takim typem od zera do bohatera?
00:38:45Znajdź sobie kogoś innego.
00:38:48Au!
00:38:49Coś po mnie łazi?
00:38:50Przegryzamy więzy.
00:38:51Co?
00:38:52Au!
00:38:53Nie wierdź się!
00:38:54Krośna fasolka!
00:38:55Brzospinia!
00:38:56Cóż za zwrot akcji!
00:38:58Gadające gryzonie w służbie człowieka!
00:39:01To się w pale nie mieści!
00:39:03Poszło właściwie aż za łatwo.
00:39:05Trochę w stylu...
00:39:06Pana królisza!
00:39:07Pana królisza?
00:39:08Co wiesz o panu królisiu?
00:39:10Oj, wiesz, to takie bajeczki dla małych dzieci.
00:39:13Szczurek, króliczek i inne zwierzaczki przeżywają różne straszne przygody.
00:39:19Chodzą w obrankach, mówią jak ludzie i wszystko jest słodkie jak wada cukrowa.
00:39:24Bzdury i tyle.
00:39:26Ojciec mnie czytał na dobranoc.
00:39:28Starczy tych, tych, tych recenzji.
00:39:31Moritz?
00:39:31Jak podrosłam, zrozumiałam, jakie są prymitywne.
00:39:35Jednowymiarowe i banalne.
00:39:37Kaczka Grażyna zgubiła jajko, bo błagam, gdzie to zastępstwo.
00:39:41Dość!
00:39:41No co?
00:39:42Wiedziałeś.
00:39:44Ty wiedziałeś.
00:39:46Nie ma żadnej grańskiej wyspy.
00:39:48I nigdy nie było.
00:39:49To wszystko kłamstwa.
00:39:52Nie, czekaj.
00:39:53Oj.
00:39:55Ja nie chciałem wam odbierać słudzeń.
00:39:58Brzoskwinia.
00:39:59Wszystko dobrze.
00:40:00Nie!
00:40:00Brzoskwinia?
00:40:01Brzoskwinia!
00:40:02Nie!
00:40:04Brzoskwinia!
00:40:05Czekajcie!
00:40:06Hej, fasolka!
00:40:07Stój!
00:40:07Brzoskwinia!
00:40:08Zabrałeś tym szczurom wszystko.
00:40:12Niedobry kotek!
00:40:14Bardzo niedobry!
00:40:15Co za straszne uczucie.
00:40:18Że zrobiłeś coś złego?
00:40:19Ja skąd?
00:40:20Straszne, bo muszę zrobić coś dobrego, bo będzie na mnie.
00:40:22Czyli...
00:40:23Jakoś was uwolnić z łap tych szczurołapów.
00:40:29Brzoskwinia!
00:40:33Brzoskwinia!
00:40:35Tędy poszła.
00:40:39Brzoskwinia wróć!
00:40:41Wszystko się ułoży!
00:40:43Święta księga kłanie!
00:40:45Ty też mnie okłamałeś!
00:40:47Ale sama księga jest nieważna.
00:40:49Ważne jak ją rozumiemy!
00:40:52Idź sobie!
00:40:52Coś czuję, że nie jesteśmy sami?
00:41:04Stój przez chwilę w miejscu!
00:41:05Nie mogę cię dogonić!
00:41:07Dostaw mnie!
00:41:15Groźna?
00:41:18Fasolka?
00:41:19Zdaje się, że tu jest ktoś jeszcze!
00:41:22Biedź, coś święta!
00:41:26Biedź, to święta!
00:41:28Biedź, to święta!
00:41:30Biedź!
00:41:32Znów ten kość.
00:41:54Smakuje ostatnia wieczerza?
00:41:57Kula!
00:41:58Ty, patrz!
00:41:59A to co?
00:42:00Wykitol?
00:42:03Strasznie groźna nazwa.
00:42:04Co jest? Jakby się...
00:42:06Ej!
00:42:06Chceciałem ukraść trucizmę?
00:42:08Ukraść? Nie, nie, nie, nie.
00:42:10My nie kradniemy, tylko przesypujemy.
00:42:13Weź to, odstaw!
00:42:14Ten słowak z wychańczą!
00:42:16Gdzieś tak go przesypali!
00:42:17Dobrze, skoro nalegasz, jeśli dobrze pamiętam,
00:42:20to ten oto kot dodał sporo do cukru.
00:42:23No, to była dziwna ta herbatka!
00:42:26Nie radzę robić nam krzywdy,
00:42:31bo zapomnimy, gdzie jest antidotum.
00:42:35Na tę trutkę nie ma odtrutki!
00:42:37Coś ty, jasne, że jest.
00:42:39Tak się składa, że znam kilku ekspertów na tym polu.
00:42:43Dobra, gadajcie!
00:42:44Łapiecie sztury żywcem i pakujecie do klatek!
00:42:47Po co?
00:42:47Czuję, że już ze mną kiepszko.
00:42:51Polgię!
00:42:52Na truciznach się chyba znacie.
00:42:54Wasze flaki zaczną się rozpuszczać gdzieś za jakieś pół godziny?
00:42:59Fantastyczny materiał.
00:43:01Przecież to nieludzkie!
00:43:03A właśnie, że niezmiernie ludzkie!
00:43:05Tacy ludzie jak wy ciągle robią takie rzeczy!
00:43:08No już!
00:43:08Mówcie!
00:43:09Po co wam szczury w klatkach?
00:43:12Najpierw złapaliśmy kilka na wybieg.
00:43:16Dalej?
00:43:16Niechcący zrobiliśmy króla szczurów!
00:43:20Króla szczurów?
00:43:23Czy on jeszcze żyje?
00:43:24Pierwszy raz widzę, żeby się bał.
00:43:27Czy on jeszcze żyje?
00:43:28A co to jest ten król szczurów?
00:43:31Król szczurów to wcielenie zła.
00:43:34Jeśli wziąć kilka szczurów i związać ich ogony węzeł wówczas...
00:43:38Nie chcieliśmy!
00:43:39Wsadziliśmy parę szczurów do wiadra, a potem...
00:43:41Zajrzeźmy do niego zańrzeźni!
00:43:44Już tam był!
00:43:48Umysły szczurów stopniowo się łączą i powstaje nowa istota.
00:43:54Jakieś inne życie, potężne.
00:43:56Supermózg, który dominuje i wykorzystuje inne.
00:44:01To jest gotowy bestseller.
00:44:04Jeszcze król szczurów nie.
00:44:06Tego już za wiele.
00:44:07Zaczekaj!
00:44:08A ty dokąd?
00:44:12Ja? Ja idę zaalarmować ludność cywilną.
00:44:18Od drutka! Od drutka! Proszę!
00:44:21Czuję się, jak bym miał w żołodku!
00:44:23Wielkie szczurze, wy strale!
00:44:25Nie zasługujecie, ale...
00:44:26Antidotum zostało w tym uroczym loszku po lewej.
00:44:29Macie jakieś sześć sekund.
00:44:31Co ten Maurycy im w ogóle dał?
00:44:42Środek na przeczyszczenie.
00:44:44Dużo.
00:44:45Ale nic im nie będzie.
00:44:47No chyba, że przesadząc Antidotum.
00:44:49A w ramach Antidotum co dostali?
00:44:51To samo oczywiście.
00:44:52Środek na przeczyszczenie?
00:45:01Świetne!
00:45:02Ale środek na przeczyszczenie dwa razy?
00:45:04To jest wręcz...
00:45:05Demoniczne?
00:45:06Stymulujące intelektualnie?
00:45:08Genialne!
00:45:10Genialne jest to, że wiem dokąd iść teraz.
00:45:14Kierunek drzewa!
00:45:15Do mrocznego lasu?
00:45:17O, las jak las!
00:45:19Kuby i tak dalej.
00:45:21Ale po co?
00:45:21Serio nie wiesz?
00:45:23Książek nie czytasz?
00:45:25Tylko jedna rzecz.
00:45:26Daje władzę nad królem szczurów.
00:45:28Jedna.
00:45:28W całej historii literatury.
00:45:30Trzeba ją znaleźć, bo inaczej zrobi się nieciekawie.
00:45:33Jaka rzecz?
00:45:35Jak to jaka?
00:45:36Fujarka szczurzego grajka.
00:45:39Wiesz, prawdziwego zaklinacza.
00:45:41O.
00:45:43Gdy słyszysz słowa król szczurów, to się zmywasz.
00:45:56Raz, a dobrze.
00:45:57Koniec, kropka.
00:45:58Ta, upiekło mi się.
00:46:00Świetne zakończenie historii.
00:46:02Zadziwiający maurycy cudem unika czwartego z dziewięciu zgonów.
00:46:07Ha!
00:46:07I kosi porządną sumkę.
00:46:09Ha ha!
00:46:10Nie ma co.
00:46:12Taki kot to sobie pożyje.
00:46:15Tylko szkoda, że moi znajomi nie są kotami jak ja.
00:46:19Chwila.
00:46:22To ja sobie nimi w ogóle głowę zawracam.
00:46:24Nie mam w ogóle przecież wyrzutów sumienia.
00:46:26Jestem kotem.
00:46:28Wolnym i całkowicie niemoralnym.
00:46:30Mogę robić co chcę.
00:46:31Bo chcę na przykład pojechać na wczas.
00:46:33Może na taki rejs wycieczków.
00:46:35Ciekawe.
00:46:35Nie mam wyżywienie.
00:46:36O, jocz, te sprawy.
00:46:40Co za zwrot akcji!
00:46:42Wątek się ładnie rozkręca.
00:46:44Maliczko, siedzisz tu od trzech dni.
00:46:47Może chcesz coś zjeść?
00:46:49Za chwileczkę zejdę, tato.
00:46:51Naprawdę.
00:46:52Dole, sztywuj się i to jest to dziecko.
00:46:54Na czym to ja?
00:46:55A, tak.
00:46:56Pan Królis.
00:46:57Szczurek Szczepan był najdzielniejszym zgryzoni.
00:47:01Wszyscy w kudłatej dolinie tak uważali.
00:47:03I właśnie jego wysłali, by odnalazł pana Królisia.
00:47:08Nie miał pojęcia, co go czeka w głębi mrocznego lasu.
00:47:19To musi być trud.
00:47:32Dziesięć, co rok trzydzieści dwie sekundy!
00:47:35Dobra, popużcie!
00:47:36Czartynki jest niedaleko.
00:47:40Zemiera na sakratora!
00:47:45Skryb, własny persyna.
00:47:50Brawo!
00:47:51Czartynki jest niedaleko.
00:47:52Oto wina następną rundę?
00:48:05Wielkie brawa dla...
00:48:08Czekusza!
00:48:11Kora na wysik, czczorą!
00:48:15Zjedź je, kumplu!
00:48:17Na ile starczy ta porcja?
00:48:22Tylko nie to!
00:48:24To jeszcze straszniejsze niż mówił kot.
00:48:28Żaden z nich nie ma szans.
00:48:29Współpracujcie!
00:48:30Musicie złączyć siły!
00:48:32Wtedy załatwicie kutla na żarów!
00:48:34Dawaj!
00:48:37Czybko poszło!
00:48:39Za 126 sekund!
00:48:42Dobry piesek!
00:48:44Dobra ludziska!
00:48:46Niesamowita atrakcja!
00:48:48Prawdziwy głąźdź programu!
00:48:50Takiego z córę to jeszcze nie widzieli!
00:48:52Przedstawiam Fikusa!
00:48:54Czczura, który fika!
00:48:59To zartynki!
00:49:02Wielbiciele już czekają!
00:49:06Zacelane!
00:49:08Dziękuję.
00:49:09Chcę państwem legendarnym i zcalenym!
00:49:12By coś grącoś!
00:49:15Takie!
00:49:15On nie ma żadnych szans!
00:49:26Tylko spokój, koncentracja!
00:49:28Robimy akcję z gumką!
00:49:30Każdy zna rolę!
00:49:31Baczność i na stanowiska!
00:49:33Ale akcję z gumką?
00:49:34Czyli, że...
00:49:35Ty!
00:49:36Do mnie!
00:49:37Zaczep gumkę!
00:49:38Ja?
00:49:38Nie wiem jak to się...
00:49:39Wiedza!
00:49:40Wykonać!
00:49:41Okej!
00:49:42Rzuć na luf!
00:49:45Zstawiam, niechle, żeby kitrujeć pięć sekund!
00:49:47Zdreszczać się!
00:50:06Wiesz jak to mówią!
00:50:07Spiesz się powoli!
00:50:12Co robi ten farfocel?
00:50:14Chyba zaiwania Charles Stona!
00:50:16No ruchy!
00:50:17Chwila!
00:50:21Teraz albo nigdzie!
00:50:22Już w prawie!
00:50:23Szybciek!
00:50:24Gotowe!
00:50:24Sardynki, nadciągę!
00:50:28A, a, do ciebie!
00:50:30Myślałam, że...
00:50:32To do mnie!
00:50:39Sardynki, wyciągnę cię z to...
00:50:41Chwila, czy ten szczur gada?
00:50:43Spokojnie, stój za mną!
00:50:46Nie pękaj, jestem tu!
00:50:53Dawaj, pikkuś, załapij mu!
00:51:05No na co czekasz?
00:51:07Musi się na chwilę zatrzymać!
00:51:08No wiem, kapuję.
00:51:20Zrobiłeś kariery w showbiznesie,
00:51:22goniąc szczury, co uciekały.
00:51:24Ale szczur, co się stawia...
00:51:27Tego jeszcze nie było.
00:51:29Pięć z tych na szczurę z kosą!
00:51:36No dawaj, pikkuś, co ty takie kurcze dzięki?
00:51:42A co?
00:51:43Bierz go!
00:51:44Nie, ty to nie ma.
00:51:45Proszę!
00:51:46A co?
00:51:53Pięć cię, trój?
00:51:59A...
00:52:00Słataj!
00:52:01A co?
00:52:01Zmadaj se!
00:52:07Tak jest! Rozruba!
00:52:09Cztery dychy na...
00:52:16Fwo, ci ludzie.
00:52:21Hej, spokojnie.
00:52:23Albo tobie chodź.
00:52:31Zmadaj se!
00:52:37Jak tam jesteś?
00:52:39Okej.
00:52:41Dzięki, Ciemnym Roms. I wam też dziękuję.
00:52:49Ha! Witaj w ekipie specjalnej.
00:52:51Zadanie wykonane. Za mną.
00:52:53Pełna czujność!
00:53:01Zadanie wykonane.
00:53:03Zadanie wykonane.
00:53:05Zadanie wykonane.
00:53:10O tamtych tązkę zmę lat do zobaczenia.
00:53:12Na rok tędy!
00:53:15Zadanie wykonane.
00:53:17Co to jest?
00:53:32Ta melodia.
00:53:34Oj, sorki, jak się stresuję.
00:53:36Co mi pomaga wziąć się odprężyć?
00:53:42Bardzo ładne.
00:53:47Słuchaj, masz jakąś królewnę albo kogoś tam, kogo bardzo kochasz i kto może poleci na twoje wyczyny?
00:53:56Nie, o dziwo nie.
00:53:58Oj, to fatalnie, bo w sumie jesteś dla mnie stworzony.
00:54:03Chwila, ale czemu, żeby być z tobą, muszę kochać kogoś innego?
00:54:07Żeby zagmatwać akcję, inaczej jest nudno.
00:54:10Wiesz, gdybyś robił to dla innej laski, ja byłabym tą drugą, która tak naprawdę jest dla ciebie o wiele lepsza.
00:54:20Z czego ty zdajesz sobie sprawę dopiero na końcu.
00:54:25Ale jesteśmy całkiem sami.
00:54:27To właśnie nas dzieli.
00:54:32Melissa, życie to nie jakaś bajka.
00:54:34Wszyscy ci to próbujemy wyjaśnić.
00:54:42Słuchaj, sieroto pewnie podrzucona przez jakąś wróżkę, co by wyjaśniało ten twój cały talent muzyczny?
00:54:47To ja wyjaśnię coś tobie!
00:54:49Ja też wiem, co to jest życie i wiem, że wszyscy mają mnie za wariatkę.
00:54:54Ale wiesz co?
00:54:54Aaaa!
00:54:57Jeżeli nie zmienisz swojego życia w bajkę, to inni ludzie zmienią ci je w horror.
00:55:04Ale co jeśli twoja historia donikąd nie prowadzi?
00:55:13Prowadzi, prowadzi. Na pewno ma cel.
00:55:16I ten cel jest już blisko.
00:55:24Yes!
00:55:24Jest zaklinać.
00:55:42Jest zaklinać.
00:55:54Zuzan, etyka pracy.
00:55:58Wchodzi w stroju szczurego grajka nawet w czasie wolnym.
00:56:01Zuzan, etyka pracy.
00:56:04Co mnie jest? Odrobinkę nie tego?
00:56:07No jasne, że jest.
00:56:08Wkurzył się raz na mieszkańców miasta, więc swoją grząt wabił wszystkie tamtejsze dzieci do lasu.
00:56:14Słuch o nich na zawsze zaginą.
00:56:16A czemu?
00:56:17Ja się o tym dowiaduję dopiero teraz!
00:56:20Oryginały bajek są nieźle pokręcone.
00:56:25Jedna wielka mosokro
00:56:28Tutaj jest
00:56:38Wciągnął piszczały
00:56:55Tak, słynna fujarka
00:57:04Założę się, że zaczarował całą tę puszczę
00:57:08Brzoskwinia!
00:57:11Brzoskwinia!
00:57:14Brzoskwinia!
00:57:18Brzoskwinia!
00:57:21Witaj, groźna fasolko
00:57:25Co?
00:57:27Gdzie jesteś?
00:57:28Pokaż się!
00:57:29Daj się powąchać!
00:57:31Jestem w twojej głowie
00:57:33Jak to?
00:57:34Widzisz ten tunel po prawych ręce
00:57:38Wejdź w niego
00:57:42Jestem cuca i wielebny fasolko
00:57:45Chodź do mnie
00:57:47Po co?
00:57:49Bo ktoś, kogo chyba znasz
00:57:51Czeka tu na ciebie
00:57:57Gdy zapadła noc
00:58:00Pan Króliś przypomniał sobie
00:58:03Że w sercu mrocznego lasu
00:58:05Czai się coś strasznego
00:58:12Złowieszczaj
00:58:19Witaj, groźna fasolko
00:58:25Skąd wiesz jak się nazywam?
00:58:29Poznam cię lepiej niż przypuszczasz
00:58:33Umiejętność czytania w myślach bardzo tu pomaga
00:58:37Gdzie brzoskwinia?
00:58:39Tu
00:58:41Gdzie dokładnie?
00:58:43Dokładnie tu
00:58:45Trzymam ją pod ręką
00:58:47To nie masz się czego bać
00:58:49Raczej wręcz przeci mnie
00:58:51Czy chcesz przyłączyć się do mnie?
00:58:53Przyłączyć?
00:58:55Przyłączyć?
00:58:57Jesteś istnym skarbem groźna fasolko
00:59:01Dysponujesz umysłem
00:59:03Dysponujesz umysłem nie gorszym niż mój
00:59:05Umysłem skłonnym do namysłu
00:59:07Mądrym
00:59:09Zdolnym do myślenia za innych
00:59:11Nie tylko za siebie
00:59:13Tak
00:59:15Wysyłam je co noc by kradły jedzenie
00:59:17Szczury są coraz silniejsze
00:59:19Podczas gdy ludzie słabną
00:59:21Oto
00:59:23Rozwiązanie waszej zagadki
00:59:25Hmm
00:59:27Jeden mój
00:59:29Wysyłam je co noc by kradły jedzenie
00:59:31Szczury są coraz silniejsze
00:59:33Podczas gdy ludzie słabną
00:59:35Oto
00:59:37Rozwiązanie waszej zagadki
00:59:39Hmm
00:59:41Jeden mózg ma siłę jednego mózgu
00:59:45Dwa osobne mózgi
00:59:47Mają siłę dwóch mózgów
00:59:49Ale gdy połączysz
00:59:51Trzy mózgi
00:59:53Cztery mózgi
00:59:55Sto mózgów
00:59:57Tysiąc mózgów
00:59:59To wszystkie one staną się
01:00:01Jednym
01:00:05Gdzie
01:00:07Jest brzoskwinia
01:00:09Brzoskwinia
01:00:11Brzoskwinia
01:00:13Brzoskwinia
01:00:15Brzoskwinia
01:00:16Tu jesteś
01:00:17Spokojnie
01:00:18Spokojnie kochana
01:00:19Jestem tu
01:00:20Tak
01:00:21Jesteś tutaj
01:00:22Widzisz
01:00:23Chcemy tego samego
01:00:25Ty i ja
01:00:27Mamy plany
01:00:29Chcemy by szczur
01:00:31Zatriumfował nad lodźmi
01:00:33Moje marzenia są nieco inne
01:00:35Mianowicie by szczury
01:00:37I ludzie
01:00:39Żyli koło siebie
01:00:40W pokoju
01:00:41Szacunku
01:00:42Oraz harmonii
01:00:43Jak w bajeczce dla dzieci
01:00:49Właśnie
01:00:50Dokładnie tak jak w jednej bajce
01:00:52By żyli długo i szczęśliwie
01:00:54Miau
01:01:08Chcecie kołpić swoją wolność
01:01:10Hmm...
01:01:11Załóżmy że...
01:01:12Załóżmy że...
01:01:23Maurycy!
01:01:24Maurycy!
01:01:25Ach!
01:01:26Ty durny kocorze!
01:01:28Ej! Chodź!
01:01:29Czybko!
01:01:30Za górę!
01:01:31I głupie szczury!
01:01:35Zamuszę was byście się przyłączyli!
01:01:38Przyłączyli!
01:01:40Kotak za mała do dziula!
01:01:42Jestem kotem!
01:01:43Jeśli głowa przejdzie reszta też się zmieści!
01:01:45Ha! Ha! Ha! Ha!
01:01:46Nigdy nie uciekniecie!
01:01:47Jestem w waszych głowach!
01:01:49Wszystko gra!
01:01:50Chłoty zawsze spadają na cztery łapy!
01:01:51Aaaa!
01:01:52Aaaa!
01:01:53Aaaa!
01:01:54Aaaa!
01:01:55Aaaa!
01:01:56Aaaa!
01:01:57Aaaa!
01:01:58Aaaa!
01:01:59Aaaa!
01:02:00Aaaa!
01:02:01Aaaa!
01:02:02Aaaa!
01:02:03Aaaa!
01:02:04Aaaa!
01:02:05Aaaa!
01:02:06Aaaa!
01:02:07Aaaa!
01:02:08Aaaa!
01:02:09Aaaa!
01:02:10Aaaa!
01:02:11Aaaa!
01:02:12Aaaa!
01:02:13Aaaa!
01:02:14Maurycy!
01:02:15Zdziadzijający, maurycy!
01:02:16Aaaa!
01:02:17Musimy się ewakuować!
01:02:18Iii!
01:02:19Zdikamy stąd!
01:02:20Ale już!
01:02:21Aaaa!
01:02:22Aaaa!
01:02:23Chwila, Kaito i Melisa!
01:02:25Mamy na karku króla szczurów!
01:02:27Aaaa!
01:02:28Aaaa!
01:02:29Wszystko jasne, dogonią nas.
01:02:43Odwrócę jego uwagę. Ty weź mójarkę.
01:02:45Uwagę? Przecież Kościuś mi widzisz?
01:02:48Czyli ja swoje zrobiłam.
01:02:59To nie ja, mamusiu, słowo.
01:03:11A jednak...
01:03:29Uważaj!
01:03:35Niestety, panie piszczała, jestem zmuszona prosić o oddanie instrumentu.
01:03:40Co ty nie powiesz, naprawdę?
01:03:43Tak, naprawdę. Bo jak nie, to mam jeszcze dog.
01:03:48I nie zawaham się tego użyć.
01:03:50W sensie widelca.
01:03:53Tak, ostrze nóż luzem w torbie to zły pomysł.
01:03:56Zamiast niego noszę inne sztućce.
01:03:58O, przepraszam.
01:04:00Na serio wykradłeś kiedyś wszystkie dzieci z miasta?
01:04:04Połowa z historii, a mnie ta ploty.
01:04:08Aha, to w sumie ulga.
01:04:10Chwila, nie powiedział, która połowa.
01:04:12Jakie mądre dziecko.
01:04:14I soczyste tak na oko.
01:04:16O-o, chyba już wiemy, która połowa.
01:04:18No, milusie instyt, czas do pieca.
01:04:25Oj, ma nasu garcik.
01:04:27O-o!
01:04:29O-o!
01:04:30O-o!
01:04:31O-o!
01:04:32Co?
01:04:33Do pieca?
01:04:34To jakiś remake Jaszej Małgoszy.
01:04:36O-o!
01:04:37O-o!
01:04:38To jest wymarzony moment, żeby jakaś zapomniana postać wkroszczyła niespodziewanie, by spłacić dług i uratować nas.
01:04:47O-o!
01:04:49O-o!
01:04:50O-o!
01:04:51Zdaje się, że nasz wątek jednak nie ma happy endu.
01:04:55O-o!
01:04:56O-o!
01:04:57O-o!
01:04:58O-o!
01:04:59O-o!
01:05:00O-o!
01:05:01O-o!
01:05:02O-o!
01:05:03Co tak naprawdę do mnie czujesz?
01:05:05Co tak naprawdę do ciebie czuję?
01:05:07O-O!
01:05:09O-o!
01:05:13Tu przede wszystkim chyba wkurzenie.
01:05:16O-o!
01:05:18O-o!
01:05:19O!
01:05:20O!
01:05:21O-o!
01:05:22O!
01:05:23Oh!
01:05:25Tceğaj!
01:05:26O!
01:05:29O-o!
01:05:30O-o-o-o!
01:06:00O, panie cykaczu, wiedziałam, że mogę na pana liczyć!
01:06:07Ha-ha-ha! Udało się! W drogę!
01:06:09I tak oto bohaterowie zdobyli czarodziejską broń, dzięki której pokonają Króla Szczurów!
01:06:16Nie zostawać tyle!
01:06:18Ale po co te nerwy? Król Szczurów? To wcale nie brzmi tak źle!
01:06:22Ale jest! Wiem, co mówię! Musimy się wyrwać za mną!
01:06:25Panie i panowie, tylko spokój, proszę!
01:06:32Cisza! Chcę się zastanowić!
01:06:36Hej, uważaj!
01:06:40Sama uważaj!
01:06:42Jeden Szczur to myśli, prawda? Ale banda Szczurów jest jak zwierzę, które ma za dużo nóg i za mało mózgu.
01:06:50Byle przeciwność losu i wychodzą z nas zwykłe Szczury.
01:06:57Pocieszę cię. Ja jestem zwykłym kotem.
01:07:00O, właśnie nie. Ty jesteś inny, Maurycy.
01:07:03Wiesz, zawsze się dziwicie, czemu zmądrzałem tak jak wy, mimo że nie jadłem tych wszystkich magicznych śmieci ze śmietnika czarodzień.
01:07:09Tak?
01:07:11No, zagadkowe.
01:07:13No, więc za dużo już ściemiam. Kojarzycie takiego Szczura? Dość spory, urwane ucho. Mówił tak R, R. Nie wymawiał R, no.
01:07:21Oczywiście! Nazywał się bez konserwantów, nie?
01:07:24O, nie.
01:07:26A jednak, to ja, to ja, ja go zjadłem!
01:07:33Ale, ale, ale nie umiałem jeszcze myśleć. Byłem głodny, więc zjadłem i świat stanął na głowie. No zrozumcie, nie moja wina. Taka jest kocia natura.
01:07:43A czy żałujesz?
01:07:45Żałuję? Ale koty nie żałują w ogóle, nie wiedzą, co to żal. Więc nie wiem, dlaczego ja go czuję.
01:07:52Skoro tak, to w porządku. Tak z grubsza.
01:07:56Eee, Haurycy! Chodź po wód!
01:08:04Jazda! Wynosimy się stąd! Raz zasznie!
01:08:13Zasznie!
01:08:15Jazda! Co jest?
01:08:16Pocz!
01:08:17Uszanowanie!
01:08:19Odwrót! Wycofujemy się!
01:08:22Oj proszę, nie uciekajcie! Dopiero wpadliście!
01:08:26Dość już tej maskarady! Pokaż swoją twarz!
01:08:29Chcecie mnie zobaczyć? Proszę! Oto cały ja!
01:08:43Wybieraj!
01:08:53Ach!
01:08:54Ciałyś miałyszczu, że to widzisz tymi kaprawymi oczkami.
01:09:15Całej okazałości.
01:09:24A teraz chodźcie do mnie, bąbelki wymoję.
01:09:32Proszę, nie rozumiem.
01:09:40Jak życie?
01:09:44Ej, nie, proszę was, nie dajcie mu się.
01:09:48Jest za silny.
01:09:51Mauricy, zjeżdżaj póki czas.
01:09:53Co? Nie, o, ja zostaję tutaj, wokół moich przyjaciół.
01:09:58Ale my właśnie chcemy, żebyś nas zostawił.
01:10:00Że jak?
01:10:01I sprowadził pomoc.
01:10:02Choć oczywiście doceniamy twoją szlachetną postawę.
01:10:05Ale przecież...
01:10:09No i więcej już tej rudekity nie zobaczymy.
01:10:12Oj nie.
01:10:13Pa, pa.
01:10:14No i z głowy.
01:10:15Przepraszam, będziemy kończyć.
01:10:18Świetnie.
01:10:19Chodźcie do mnie!
01:10:20O, małysy!
01:10:21Robnęliśmy panu piszczalę jego piszczałę i lecimy z gieł do miasta.
01:10:25Dobra, a ja muszę znaleźć Kajtka i Melisę i jakoś pomóc im pokonać króla szczurów.
01:10:30Świetnie!
01:10:31To już gazu!
01:10:32Tak, tak, wędzę, lecę!
01:10:33Ok, pa!
01:10:34No nic.
01:10:35Czasem się człowiek zagalapuje.
01:10:36Tak, nikomu nie mówmy.
01:10:37Właśnie.
01:10:38Między sobą też.
01:10:39Nigdy ani słowa.
01:10:40Zgoda.
01:10:41To co?
01:10:42Robimy dubel?
01:10:43To co?
01:10:44To co?
01:10:45Robimy dubel?
01:10:46To co?
01:10:47To co?
01:10:48To co?
01:10:49To co?
01:10:50To co?
01:10:51To co?
01:10:52To co?
01:10:53To co?
01:10:54To co?
01:10:55To co?
01:10:56To co?
01:10:57To co?
01:10:58To co?
01:10:59To co?
01:11:00To co?
01:11:01To co?
01:11:02To co?
01:11:03To co?
01:11:04Robimy dubel?
01:11:06Maurycy!
01:11:07Miszczała jest nasza!
01:11:08W ostatniej chwili.
01:11:09Wróg atakuje!
01:11:10Za mną!
01:11:11Bardzo!
01:11:15Może jeszcze.
01:11:16Nie w tej stronie.
01:11:19Po mnie!
01:11:20Powódźcie!
01:11:27Razem jesteśmy silniejsi!
01:11:31O nie!
01:11:33Mam cię!
01:11:35Twoja propozycja jest interesująca, ale...
01:11:38Co stanie się ze słabymi?
01:11:45Smakowita!
01:11:46Tu oskoczę!
01:11:48Faktycznie smaczna.
01:11:50Słabi to pożywienie.
01:11:52Tak było jest i będzie.
01:11:54Aha, wreszcie docieramy do sedna.
01:11:57Brać!
01:11:58Ha!
01:11:59Do boju!
01:12:00Za wolność!
01:12:01To naszą i waszą!
01:12:03Tak!
01:12:04Dołączajcie!
01:12:05Mam wobec was wspaniałe plany!
01:12:08Właśnie wyłącznie plany!
01:12:10A ja...
01:12:11Mam marzenia!
01:12:12Śmiesz się nie przeciwiać!
01:12:15Przepraszam!
01:12:16Co to gada?
01:12:18Halo, tutaj!
01:12:20To ty, córka burmistrza, tak?
01:12:22To dziwne dziecko, które...
01:12:24Możesz cię przymknąć na chwilę?
01:12:26No?
01:12:27Wciąż gadasz i to strasznie głośno, więc stól dziób!
01:12:31Kompletnie zagłuszasz muzykę!
01:12:33Muzykę?
01:12:34Otóż to!
01:12:35Muzykę!
01:12:36Sztukę układania dźwięków o różnej wysokości i długości w miłe, a dla niektórych wręcz zniewalające struktury.
01:12:43Muzykę!
01:12:53Muzykę!
01:12:56Muzykę!
01:12:58O!
01:13:00Muzykę!
01:13:03Muzykę!
01:13:05A, ale ja nie...
01:13:06Oto prawdziwe szkodniki tego świata.
01:13:36Kajtek!
01:13:38Ludzie od stuleci nas torturowali i zabijali,
01:13:42a dziś cały nasz strach i ból zyskał formę.
01:13:45We mnie.
01:13:47Nauczymy się, jak żyć u boku rasy ludzkiej.
01:13:51Łapią nas i męczą dla przyjemności.
01:13:54Nauczymy ich starzyć szacunkiem naszą rasę.
01:13:59Chodź tak, nauczymy.
01:14:01Poprzez...
01:14:03Kajtek, wstawaj!
01:14:05Ej, Kajtek! Halo!
01:14:07Kajtek!
01:14:08Czemu...
01:14:09Czemu się nie udało?
01:14:11Story!
01:14:12Czas na ewolucję postaci!
01:14:14Dowiedziałeś się czegoś?
01:14:15Wykorzystaj to!
01:14:17Ale niczego się nie dowiedziałem.
01:14:19Pokaż mu!
01:14:21No dobra!
01:14:23O nie, nie, nie, nie, nie, nie!
01:14:25Pozywna!
01:14:27Aaaa!
01:14:29Aaaa!
01:14:30Aaaa!
01:14:31Aaaa!
01:14:32Aaaa!
01:14:33Sardynki!
01:14:34Sardynki!
01:14:35Czekaj!
01:14:36Oj, chyba czas na ostatnie ukłony!
01:14:39I we dwóch!
01:14:41Rządzilibyśmy tym szczurzym światem!
01:14:43Zgadza się?
01:14:44Myślałem o współpracy!
01:14:46Stary nume!
01:14:47Ty współpracujesz, a on rzuci!
01:14:49Ten koc ma łeb!
01:14:51Ten...
01:14:52Ten patrzę z tujarką doprowadzi mnie zaraz do szału!
01:14:55Kieczkę!
01:14:56Oj, to nie był dobrym pomysł!
01:14:58Aaaa!
01:14:59Gościu!
01:15:00Ty chyba nie ogarniesz scenariuszowych zasad finalnej konfrontacji!
01:15:04Zło!
01:15:05Zło!
01:15:06Zło!
01:15:07Zło!
01:15:08Zło!
01:15:09Zło!
01:15:10Zło!
01:15:11Zło!
01:15:12Zło!
01:15:13Zło!
01:15:14Zło!
01:15:15Zło!
01:15:16Zło!
01:15:17Zło!
01:15:18Zło!
01:15:19Zawsze!
01:15:20Ponosz ich ręce!
01:15:21Melisa!
01:15:22Sama zamknij dziób!
01:15:25Co co ja chciałem...
01:15:27Ata!
01:15:28Chodź do mnie!
01:15:31Melisa!
01:15:38Kojtek...
01:15:40Przykro mi...
01:15:41Piszczałka...
01:15:42Ona nie działa!
01:15:44Instrument nie jest ważny, głuptasie.
01:15:48Co?
01:15:49Tylko...
01:15:50Muzyka...
01:15:51Co?
01:15:52Tylko...
01:15:53Muzyka...
01:15:58Poszucie!
01:15:59Będziesz mi pochłuszny!
01:16:02Zabić!
01:16:03Zabić!
01:16:05No...
01:16:06No...
01:16:07No...
01:16:08Więc poznasz mój ból!
01:16:10No...
01:16:11No...
01:16:12No...
01:16:13No...
01:16:14No...
01:16:15No...
01:16:16No...
01:16:17Uuu...
01:16:18No...
01:16:19No...
01:16:20No...
01:16:21No...
01:16:22No...
01:16:23Co...
01:16:24Co tak gra?
01:16:25Co wy robicie? Co jest do końca?
01:16:35Nie, nie, nie, nie! Dość z tego, no już dosyć!
01:16:41To za piękne!
01:16:47Słodka muzyka!
01:16:53Urocze, sumne dźwięki!
01:17:01O, jesteście! Coście!
01:17:04Dobra, dawajcie! Raz ma wjazda!
01:17:08Widzę, że ktoś tu jednak odkrył w sobie mocno.
01:17:23To jest coś obrzydliwego!
01:17:33Pięknie grasz, chłopcze! Naprawdę! Ale twoja muzyka nie zdoła mnie!
01:17:41Pięknie grasz, chłopcze!
01:17:51Chodź do mnie groźna fasolko, godzina wymiła!
01:17:59O nie! W tobie nie ma nic poza ciemnością!
01:18:04A w tobie nic poza szczurzą naturą!
01:18:08Jest we mnie coś jeszcze! A jeśli nie ma we mnie nic więcej!
01:18:12Niech nie będzie mnie w ogóle!
01:18:16A więc niech cię nie będzie!
01:18:22Maurycy, mój przyjaciel...
01:18:32Może już pora byś stał się...
01:18:36Zwykłym kotem...
01:18:39Tak się składa, że zadziwiający Maurycy, czyli ja...
01:18:47Marzył by być zwykłym kotem już od dawna!
01:18:51Mam w sobie tyle niewykorzystanej kociej wściekłości
01:18:55I nagromadzonej przedawnionej agresji,
01:18:58Że aż mnie świerzbią pazury!
01:19:05Traciła moc króla sztur!
01:19:07Wystarczyłaby pewnie wypowalić Tygrysa!
01:19:10Ale teraz!
01:19:13Przez tych kilka chwil!
01:19:15Nidzej podpisany kot!
01:19:17Przemędziłby każdego Tygrysa!
01:19:19I to!
01:19:21Na cztery!
01:19:23Wiatry!
01:19:25Aaaa!
01:19:37Zobacz!
01:19:39No!
01:19:41Nie!
01:19:43Zobacz!
01:19:45Zobacz!
01:19:47Nie!
01:19:49Nie, nie!
01:19:51Nie!
01:19:53Nie!
01:19:55Tu?
01:19:56Fasolka!
01:19:57Nie!
01:19:58Uratowałeś go!
01:20:00W każdym razie próbowałem!
01:20:05Weź tu!
01:20:08Kochani!
01:20:09Fasolka?
01:20:10Proszę, nie!
01:20:21Kościoszczur, znany też jako mroczny żniwiarzyk.
01:20:38Przyszedłeś po groźną fasolkę, ma się rozumieć.
01:20:41O nie! Za wiele mu zawdzięczamy!
01:20:44Ja na to nie pozwolę!
01:20:51Okej, maleńki.
01:20:53Gadaj, co i jak.
01:20:55Twoja ostatnia szansa.
01:21:00Nie dokuczaj mojemu wspólnikowi, Moryc.
01:21:05Nie Morycy?!
01:21:07Tak, tak, proszę pana. Tak, oczywiście, naturalnie.
01:21:14Miło znów cię widzieć, Moryc.
01:21:17Mnie również. Też cię bardzo cieszę, bardzo.
01:21:20Ile żywotów ci zostało, kotku?
01:21:24Niech policzę.
01:21:25Sześć.
01:21:26Tak, sześć, bez wątpliwości.
01:21:27Jeszcze sześć żyć.
01:21:29Ale w zeszłym miesiącu przejechał cię wóz z węglem, prawda?
01:21:34Wóz? Węgiel?
01:21:35Nie, skąd?
01:21:36Nie, potrącił, tylko lekko naprawdę upiekło mi się.
01:21:39Nie upiekło.
01:21:41A...
01:21:42Aha, jasne.
01:21:43Czyli zostało ci już tylko pięć, Moryc?
01:21:50Słuchaj, proszę.
01:21:52Weź od razu dwa żywoty.
01:21:54Oddam ci jedno ekstra, żebyś nie zabierał jeszcze duszy tego małego, dzielnego szczura.
01:21:59To bardzo niekocie posunięcie, mój drogi, robi wrażenie.
01:22:04Wiesz, sam jestem w szoku, serio.
01:22:07Ale tak się składa, że on jest wyjątkowy.
01:22:11Mądry i uduchowiony.
01:22:14Przystaję na twoją propozycję.
01:22:18Przyszliśmy po dwa żywoty i dwa zabierzemy.
01:22:22Równowaga zachowana.
01:22:26Dzięki, stary!
01:22:28Słuchaj!
01:22:29Możesz zrobić tak, żebym tego nie pamiętał, dobra?
01:22:31Okej?
01:22:32Bo wiesz, chyba bym umarł ze wstydem jakoś.
01:22:34Ma się rozumieć, Moryc.
01:22:36Moryc.
01:22:42Wróć!
01:22:45Proszę.
01:22:47Proszę, nie równam tego.
01:22:51Fasolka!
01:22:53Nie opuszczaj nas.
01:22:56Proszę.
01:23:02Myślałam, że nie żyjesz.
01:23:04Też miałem takie wrażenie.
01:23:11Co jest?
01:23:19Hej!
01:23:23Czekaj, czy nie w każdej bajce ona i on całują cię, jeśli wokół twoją wybuchy radości?
01:23:29Przecież to życie, a nie bajka.
01:23:32Albo jedno i drugie.
01:23:34Życie jak z bajki.
01:23:38No to w takiej sytuacji.
01:23:41Ale...
01:23:42Maurycy?
01:23:43Czy ty mruczysz?
01:23:44Maurycy?
01:23:45Czy ty mruczysz?
01:23:47Maurycy?
01:23:48Maurycy?
01:23:49Czy ty mruczysz?
01:23:50Maurycy?
01:23:51Maurycy?
01:23:52Maurycy?
01:23:53Maurycy?
01:23:54Czy ty mruczysz?
01:23:55Maurycy?
01:23:56Maurycy?
01:23:57Maurycy?
01:23:58Maurycy?
01:23:59Maurycy?
01:24:00Maurycy?
01:24:01Maurycy?
01:24:03Maurycy?
01:24:04Maurycy?
01:24:05Maurycy?
01:24:06Szczur Szczepan uratował sytuację oraz skórkę Pana Królisia.
01:24:12Wielkie brawa o szczurze Szczepanie!
01:24:15Zawołali mieszkańcy kudła tej doliny.
01:24:19I to już jest koniec bajeczki na dzisiaj.
01:24:26Ale jak kończy się nasza historia zapytacie zapewne.
01:24:30Wiecie, ta historia ma tylko jeden, jedyny temat.
01:24:35Szczury! Cała masa szczurów!
01:24:44Nasz Bramborg stał się atrakcją turystyczną!
01:24:48Tada!
01:24:51Tłumy walą z całego królestwa i zagranicy.
01:24:58Kupują pamiątkowe kubki, rozdóbki, no i pluszaki i inne rzeczy,
01:25:04które służą tylko do tego, żeby je kupić, zepsuć i wyrzucić.
01:25:07Tak, jasne, bardzo prosto.
01:25:09A głód mamy już za sobą.
01:25:11Znowu jest dość jedzenia dla wszystkich mieszkańców.
01:25:17A raz dziennie miejski Zetlina, czy znany nam skądinąd Kajtek,
01:25:20który zresztą całkiem nieźle się całuje, daje koncept gry na piszczałce,
01:25:24a miejscowe szczury tańczą tańce towarzyskie.
01:25:27Siemasz, cykacz, mordeczko, jak siebie warodzinka?
01:25:34Szczury mają własne osiedle i mogą korzystać z biblioteki.
01:25:40A ich dzieci chodzą nawet do szkoły.
01:25:44Jednym słowem, szczury i ludzie żyją szczęśliwie obok siebie,
01:25:48w pełnej zgodzie i harmonii, tak jak to sobie kiedyś wymarzyły.
01:25:53Oczywiście ogromne zasługi ma tu Maurycy.
01:25:57Zadziwiający kot Maurycy i jego inteligentne gryzonie.
01:26:03Ale głównie...
01:26:07MŁA MŁA MŁA MŁA MŁA MŁA MŁA
01:26:11OŁ...