- 11 months ago
Ach, czasy szkoły - dla jednych dawna historia, dla innych coś bliższego. W dzisiejszym materiale wspominamy beztroski okres powrotu po lekcjach i zasiadania przed telewizorem w celu obejrzenia... no właśnie, czego?
---
✔ Nasz główny kanał: https://www.youtube.com/user/TVGRYpl
---
✔ Nasz główny kanał: https://www.youtube.com/user/TVGRYpl
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00Na TVG swego czasu bardzo często przyjęliśmy formę takich materiałów redakcyjnych, w których każdy z nas wypowiada się na jakiś temat.
00:07Stwierdziłem, że no dlaczego by nie zrobić czegoś podobnego na TV Filmy.
00:11Tak więc dziś przyjrzymy się tematowi, który wielu z nas jest bliski, chociaż w zupełnie różnych czasach i pewnie zupełnie inne przykłady do tego tematu byśmy podpasowali.
00:22O to więc redakcja TV Filmy, mogę to z dumą powiedzieć, która opowiada o serialach, czy filmach lub bajkach, które oglądaliśmy po powrocie ze szkoły. Zapraszamy.
00:39W latach 90-tych zdecydowanie oglądało się znacznie więcej telewizji, bo ja na przykład dzisiaj w ogóle nie oglądam telewizji.
00:46Oglądamy oczywiście serwisy streamingowe i tego typu produkcje.
00:49Kiedy ja chodziłem do szkoły, to telewizja była jeszcze tym takim najpopularniejszym, najbardziej silnym medium i tym miejscem, gdzie oglądało się seriale.
00:58Jeżeli jakiś dobry serial poleciał w telewizji, to wszyscy go znali, wszyscy kojarzyli i wszyscy o nim rozmawiali.
01:04Tak było w przypadku chociażby serialu Twin Peaks, którego nikt nie rozumiał, ale wszyscy o nim mówili, bo było to jakieś po prostu zjawisko.
01:09I o ile wtedy byłem może trochę za młody, żeby zrozumieć Twin Peaks i te wszystkie warstwy przyswoić, tak bardzo ekscytowałem się serialem, który nazywał się X-Files.
01:19W Polsce przekładano to na z Archiwum X, to chyba była taka najbardziej popularna nazwa, ale też w niektórych telewizjach mówiło się o tym jako Akta X.
01:27Z Archiwum X było utrzymane w klimacie teorii spiskowych i opowiadało o takiej jednostce w ramach FBI, która zajmowała się sprawami, których nie dało się rozwiązać.
01:36Tą jednostką dowodził oczywiście Fox Mulder, człowiek, który uwierzyłby we wszystko, do którego z czasem dołącza Dana Scully.
01:42Tak w zasadzie zawiązuje się fabuła tego serialu.
01:44Siłą tego serialu było to, że chociaż była tam pewna nadrzędna fabuła dotycząca obecności obcych na Ziemi, mówiąc najogólniej,
01:51tak każdy kolejny odcinek był organizowany w formie tej popularnej konwencji Monster of the Week.
01:55Czyli po prostu za każdym razem dostawaliśmy jakąś nową, małą, zamkniętą historię z początkiem, rozwinięciem i końcem.
02:01To pozwalało twórcom na wycieczki w bardzo wielu kierunkach, bo z jednej strony dostawaliśmy opowieści w klimacie science fiction,
02:07w innym przypadku serial bardziej skręcał w stronę horroru, no a gdzieś pomiędzy tym były też takie wątki detektywistyczne,
02:13rozwiązywania jakichś trudnych spraw, bo nie wszystkie miały do czynienia z paranormalnymi zjawiskami, a przynajmniej nie na tym poziomie głębi.
02:18Tak więc historie były bardzo ciekawe, oczywiście z sezonu na sezon one były coraz bardziej absurdalne i zdarzały się tam miałkie, grząskie tereny.
02:26Natomiast wszystko to napędzała ta dynamika i chemia między głównymi bohaterami.
02:30Z jednej strony mieliśmy Foxa Muldera, który byłby w stanie uwierzyć praktycznie we wszystko,
02:34no a z drugiej strony mamy Scully, która jest taką metodyczną, logiczną osobą, sceptyczną, poddającą w wątpliwość każdą kolejną dziwaczną sprawę
02:42i szukającą logicznego wyjaśnienia, no ale z czasem okazuje się, że pewnych rzeczy wyjaśnić się nie da.
02:47Sezonów tego serialu było naprawdę sporo, nie jestem pewien czy widziałem wszystkie, wiem, że na przykład mój brat do dzisiaj ogląda X-Files
02:53i widział wszystko co się dało, grał w gry, ale zatem mam w pamięci kilka odcinków.
02:57Pamiętam taki odcinek o rodzinie mieszkającej w domu gdzieś tam na obrzeżach, która była jakąś taką kazirodczą rodziną i wszyscy byli zdeformowani.
03:04Pamiętam odcinek o karaluchach wychodzących spod tapety, albo jeden z moich ulubionych odcinków o człowieku,
03:10który potrafił zmieścić się do szybu wentylacyjnego, bo wydłużał swoje ciało i jeśli dobrze pamiętam,
03:15robił sobie kokon z papieru? Przeżuwając papier?
03:19Nie mam najmniejszych wątpliwości, że ten serial był kultowy nie tylko dla mnie,
03:23bo całkiem niedawno powstał nowy sezon z udziałem głównych bohaterów, więc nadal sporo ludzi to pamięta.
03:29Na pewno był to jeden z tych serialów, który odcisnął piętno na mojej psychice
03:33i pokazał mi, jak powinien wyglądać dobry serial paranormalny.
03:38Nie mówiąc już o tym, że Archiwumix zaszczepiło we mnie te hasła, nie ufaj nikomu, chcę uwierzyć,
03:43a więc z jednej strony idealistyczne podejście do życia, a z drugiej ogromna nieufność wobec społeczeństwa.
03:48A dziękuję Ci bardzo, Archiwumix.
03:58W polskim internecie powstały wszystkie memy związane z Chuckiem Norrisem zatrzaskującym drzwi obrotowe
04:04i wszelkie tym podobne rzeczy, to jednak w moich szkolnych czasach Chuck Norris
04:09skojarzony był przede wszystkim z jedną rolą. Był to strażnik Teksasu.
04:13Serial leciał na Polsacie i czy to przed szkołą, czy to po szkole, bo wiadomo powtórki też się oglądało,
04:21z wielką przyjemnością zasiadałem do oglądania tego dość egzotycznego dla nas spojrzenia na Amerykę.
04:32Cordell Walker, bo tak nazywała się postać grana przez Chucka Norrisa, jeździł dodżem, miał charakterystyczny kapelusz,
04:40miał oczywiście swojego partnera Triweta, chociaż z postaci pobocznych najbardziej pamiętam C.D. Parkera, który miał bar.
04:46I zazwyczaj odcinki kończyły się gdzieś w barze jakimś podsumowaniem, jakimś familijnym spotkaniem i śmianiem się z wszystkich niebezpieczeństw, które spotkali.
04:55Tak, to była dobra rzecz, to się dobrze oglądało, chociaż mam wrażenie, że gdybym dzisiaj do tego wrócił, a robiłem taki test kiedyś z Herkulesem, z Kevinem Sorbo,
05:06to nie byłbym już chyba tym tak zachwycany.
05:14Jeśli miałbym sobie przypomnieć bajki dzieciństwa, tak wieloma z nich byłem mocno rozczarowany już jako dziecko.
05:20Wychowywałem się w PRL-u i bajki pokroju Bolek i Lolek czy Reksio kompletnie mnie nie kręciły.
05:26I dopiero w momencie, kiedy w PRL-u puszczono pierwsze odcinki K3 Opowieści, zauważyłem, że można opowiadać w ramach odcinków jakieś bardziej skomplikowane historie,
05:35które bazują jeszcze do tego na archeologii i poznawaniu jakichś pradawnych krain i pradawnych cywilizacji.
05:41Ale faza na bajki Disneya też przyszła mi dość szybko i dopiero mocno wkręciły mnie pierwsze seriale, które poznałem,
05:47które nie skupiały się tylko na pojedynczych historiach, które kończyły się w ramach jednego odcinka, tylko które miały początek w pierwszym odcinku
05:55i kończyły się fabularnie w odcinku ostatnim.
05:58I dużą zasługę tutaj ma krakowski kanał Krater.
06:02Lata 90. to był dziwny okres jeśli chodzi o kwestie dostępu do telewizji, dlatego że poza telewizją polską za bardzo nie mieliśmy w czym wybierać.
06:10I tylko nielicznych stać było wtedy na kablówkę, a więc na poznanie animacji Cartoon Network chociażby.
06:16My za to musieliśmy oglądać przed szkołą i po szkole w bardzo marnej jakości japońskie animacje na Krater i Polonii 1.
06:25Jeśli chodzi o te pierwsze japońskie animacje, które widziałem na tych niszowych telewizjach, to chciałbym tutaj wymienić
06:33serial Gigi Latrotola, który wydawało nam się wtedy, że jest serialem włoskim, dlatego że był sprowadzony z Japonii, zdubbingowany po włosku,
06:41a telewizja kupiła go i dodała do tego polskiego lektora, czyli oczywiście był to niezły miszmasz.
06:48Serial naprawdę nie nazywał się Latrotola, miał swój oryginalny jakiś japoński tytuł i tam zapamiętałem po raz pierwszy konwencję serialu,
06:57który z jednej strony jest jakąś całością, który zmierza od jakiegoś początku do końca, jest jakaś fabuła,
07:02ale obok tego, obok normalnej, powiedzmy dość dziecinnej fabuły były żarty, które nie przeszłyby w zachodnich animacjach.
07:13Równy bohater miał fioła na punkcie kobiecych majteczek.
07:18Zawsze mu się krewlała z nosa, jak widział majteczki kobiece założone na zgrabnym tyłku.
07:25Ale tak jest, tak jest w życiu. Ja dopiero później sobie zdałem sprawę, że to jest prawda.
07:29A więc Gigi to była jedna rzecz, ale właśnie przez to, że te seriale były trochę niegrzeczne w porównaniu do tego,
07:36co proponowały nam właśnie chociażby seriale Walta Disneya.
07:39Ale druga rzecz to jest Zorro, również w formie japońskiej.
07:44I po raz pierwszy tam spotkałem się z konwencją, jeśli chodzi o serial animowany,
07:49opowiadania historii często z perspektywy na przykład przeciwników Zorro, co było dla mnie pewnym objawieniem.
07:57Pamiętam jeden odcinek, w którym poznawaliśmy całą historię z perspektywy żołnierzy ścigających z Zorro.
08:03Co oczywiście później okazało się, że już jest jakąś konwencją, czy to w komiksach, czy to w filmach, gdzie Batmana poznajemy właśnie z perspektywy tego złoczyńcy, który ucieka.
08:12Ale dla mnie wtedy to było coś niesamowitego i trzeba przyznać, że japońska animacja w latach 90. pokazywała kompletnie inny poziom,
08:19zarówno jeśli chodzi o kwestie technologiczne, a także kwestie podejścia do tematu.
08:23My w sobie jeszcze nie wiedzieliśmy, co to jest anime, nie nazwaliśmy tego anime.
08:26No dobra, jeśli chodzi jeszcze o zachodnie animacje, tak, założyliśmy kanał TV Filmy tylko po to, żebym mógł w końcu powiedzieć o Doktanianie,
08:31czyli moim ukochanym serialu dzieciństwa, który miał kapitalny motyw główny. Posłuchajmy go.
08:36Jak wspominam chwilę temu o Gambri, w latach 90. nie wiedzieliśmy, że anime to anime, przez co oglądaliśmy po prostu to, co nam się podobało.
09:01No i nie było takiego szkalowania mangowców, ale też mangowcy jakoś się nie chłopili i nie robili jakby swojej tożsamości wokół tego, że oglądają kreskówki.
09:10Dlatego też pewnie, tak jak większość z was, kochałem się wczoraj dzieka jak z Księżyca i tronowałem, żeby być tak silny jak Goku i Vegeta,
09:17ale jeśli mam być szczery, to taką kreskówką, której naprawdę wyczekiwałem każdego dnia po powrocie ze szkoły, to były Digimony.
09:24Pozornie Digimony mają bardzo podobny koncept co Pokemony.
09:28Mamy grupę nastolatków, którzy mają jakieś tam magiczne, dziwne bestie i te bestie walczą i wszyscy mają przygody.
09:35Ale nie do końca, bo w Digimonach mieliśmy większą obsadę pierwszoplanową, bardziej różnicowaną, bo było tam więcej dziewcząt.
09:43No i też każdy mógł mieć tylko jednego Digimona. Digimony mogły gadać, nie tak jak Pokemony, a przynajmniej nie wszystkie.
09:50No i oprócz tego, co najciekawsze dla mnie, Digimony digimorfowały, chyba jakoś tak to było w polskim tłumaczeniu, ale po transformacji mogły wrócić do swojej pierwotnej formy.
10:00Ba, mogły nawet czasem wrócić do jeszcze bardziej pierwotnej formy, przez co były o wiele słabsze.
10:06I tutaj otwierała się furtka na fajne zabawy z konwencją, jakimiś tam schematami w anime, bo bohaterowie czasami mogli być słabsi, czasami mogli mieć problem z transformacją.
10:17I to wszystko dobrze pasowało do tych wszystkich relacji między postaciami, bo to też szczególnie wyróżniało Digimony od Pokemonów, że jednak tam więcej było problemów bohaterów, tak że oni się zmieniają, muszą się uczyć o sobie, jak być lepszymi ludźmi, jak się lepiej dogadywać.
10:33Więc tak, Digimony niby kolejne anime z potworkami, ale jednak zajebiście bawiło się oczekiwaniami widzów i miały po prostu fajne postacie.
10:42A jako, że Michał mówił, że wybrać dwa seriale, to muszę tutaj wspomnieć o X-Men Ewolucja.
10:47I nie wiem czemu zacznę teraz machać różdżką, ale to chyba było dla mnie bardzo magiczne wspomnienie.
10:51Otóż X-Men Ewolucja było rozwinięciem idei z pierwszych X-Menów i nie będę tutaj robił żartu o tym, że była to ewolucja, haha.
10:59Ale była zasadnicza różnica w ewolucji taka, że ci bohaterowie byli młodsi, a głównym miejscem akcji był amerykańskie liceum.
11:08I przez to, ok, były tam jakieś walki, ratowanie świata i źli mutanci pokroju magnetoczy apokalipsa.
11:14Ale najważniejsze konflikty, które miały miejsce w serialu, to były te między bohaterami, dotyczące jakichś tam ich rywalizacji, romansów i dramatów szkolnych.
11:23Nie wiem czemu, ale jakoś o wiele bardziej pasuje mi idea mutantów i bycia takim jakby wyrzutkiem społecznym.
11:31Z właśnie dojrzewaniem, dorastaniem, próbą odnalezienia się w społeczeństwie i określenia tego, jakim człowiekiem będziemy.
11:38I teraz jak patrzę, to dziwne, że wybrałem akurat Digimony i X-Menów, chwaląc je właśnie za relacje, a nie za akcje.
11:45Gdyby ten materiał był o serialach albo kreskówkach, które oglądałem w weekend, to na pewno bym powiedział o Batman The Animated Series.
12:05Ale że mowa tutaj o tym, co miałem oglądać po szkole, no to tego było sporo, ponieważ praktycznie każdego dnia było coś innego.
12:16Wspomnę tutaj chociażby o Battlestar Galactica z 1978 roku, który to serial oglądałem po niemiecku na RTL-u.
12:26Od tego właśnie wzięła się moja miłość do języka niemieckiego, którego do dzisiaj nie umiem.
12:32I ja tu wcale nie mówię to prześmiewczo czy ironicznie, tak uważam, że język niemiecki jest językiem przepięknym, bardzo precyzyjnym.
12:40Ale wracając do tematu, jeżeli miałbym wybrać jeden serial i jedną kreskówkę, które oglądałem z największym zapałem, no to byłyby to Motomyszy z Marsa oraz serial Renegad.
12:55Motomyszy z Marsa, pamiętam do dzisiaj, byłem strasznie zaangażowany w te przygody trzech przerośniętych, humanoidalnych, antropomorficznych, przypakowanych myszy, które jeździły na motorach i walczyły z wielkimi zielonymi rybami z jakiejś innej planety i musiały uciekać z Marsa, bo te ryby je wygoniły.
13:23To było oczywiście potwornie absurdalne, typowe dla lat dziewięćdziesiątych, taki przerost formy nad treścią, bo tej treści nie było tam zbyt wiele.
13:35Mimo wszystko oglądało się to świetnie, tak bardzo mi się ta kreskówka podobała, że męczyłem rodziców o przeróżne figurki z Motomyszy z Marsa.
13:45No i miałem ostatecznie trzy, miałem właśnie Winiego, miałem takiego małego Frankensteina i jak się przesuwało taki suwak na tyle tej figurki, no to mu czubek głowy odskakiwał i pokazywał się mózg.
14:05Figurka dla dzieci! I miałem jeszcze tego takiego szalonego doktorka.
14:10Okej, dobrze, to tyle Motomyszy z Marsa.
14:12Potem był oczywiście Renegad i do dzisiaj jestem wielkim orędownikiem utworzenia specjalnego dnia, międzynarodowego dnia Lorenzo Lamasa,
14:23ponieważ Lorenzo Lamas był swego czasu dla mnie idolem kina akcji.
14:29Jeśli Chuck Norris mógł się pójść chować, to właśnie Lorenzo Lamas w roli Vince'a Blacka, on miał jeszcze inne imię, ale to był jego taki alias chyba, albo ta drugie imię było aliasem, nieważne.
14:43Tak czy inaczej, Lorenzo Lamas był super, jeździł na swoim motorze i przeżywał motocyklowe przygody z kopaniem, strzelaniem, był łopcą nagród,
14:54był renegatem, czyli kimś wyjętym spod prawa, bo wcześniej był policjantem, ale go wrobili w zabójstwo żony i on się musi kryć, on musi uciekać
15:03i cały czas pomaga mu jego kolega indianin Bobby Sixkiller, grany przez, jak on się nazywał, Bascom Bridgmont, tak się nazywał ten aktor.
15:15On miał takie właśnie dziwne imię, no i była też obowiązkowa w tamtych latach pannica, taki love interest głównego bohatera, grana przez Kathleen Kimnond.
15:26Ona miała jakieś takie dziwne nazwisko.
15:29Okej, dobra, tak czy inaczej, Renegad był cudownym kinem akcji, kwintesencją lat 90., a czołówka daje radę do dzisiaj.
15:38Tak szczerze mówiąc, to mam wspomnienia bardziej związane z tym, co oglądałem przed pójściem do szkoły.
15:54Miałem taki bardzo prosty system. Zanim wyszedłem do szkoły, wyprowadzałem swojego psa, a jak tylko wróciłem, miałem około godzinkę, aby obejrzeć pasmo kreskówek.
16:04I akurat wtedy leciał Tygrysia Maska. Świetne intro, zwłaszcza muzyka. Ja wiem, że ona jest mega cringe'owa i kompletnie nie pasuje do brutalnej fabuły o bohaterze sierocińca, który jest zapaśnikiem i nosi Tygrysią Maskę, ale była świetna.
16:22Fabuła, do tego brutalna i taka agresywna kreska.
16:27Generalnie, jeżeli kojarzycie Kinga z Tekena, to troszeczkę ta historia, tylko w wersji anime. To zdecydowanie była rzecz, którą musiałem obejrzeć z samego rana.
16:38Ale jak już wracałem, to wiadomo, w podstawówce był to Dragon Ball, czasem był to świat według Bandich. Generalnie całkiem sporo tych takich klasycznych, a la sitcomowych rzeczy.
16:52A jak nie, to po prostu masowo kreskówki z Cartoon Network. Masowo. I to tak serio.
16:57Mogłem obejrzeć 30 razy ten sam odcinek Laboratorium Dextera, a z pamięci opowiedzieć niektóre gagi z Krowy i Kurczaka, a Achtenendi, Edediedi, no i Kleszcz, i Ludwiczek.
17:12No generalnie oglądałem strasznie dużo telewizji i chyba wyszło mi to na boki i teraz już nie oglądam w ogóle. Ale Kleszcza to bym pooglądał.
17:27Za młodu oglądało się oczywiście wiele rzeczy. Były to przede wszystkim bajki, takie jak chociażby Garfield lecący na TVN-ie, ale także czasem byłem zmuszony, żeby być świadkiem tego, co oglądała moja babcia.
17:41I nie była to tylko moda na sukces, ale też rzeczy pokroju zbuntowanego anioła. Ja jednak bardzo często wolałem przeskoczyć ponownie na Polsat i obejrzeć nieustraszonego z Davidem Hasselhoffem.
17:54David Hasselhoffa oczywiście kojarzycie przede wszystkim z Słonecznego Patrolu, ale Nieustraszony to też kultowa seria.
18:01Tam Michael Knight, jeśli dobrze pamiętam, nazywała się jego postać. Michael Knight jeździł Pontiaciem, który był przerobiony, no cóż, był gadającym samochodem o nazwie Kit, jeśli dobrze pamiętam.
18:15I ciekawą rzeczą jest fakt, że kiedyś w ogóle nie patrzyło się na pewien kontekst fabularny, a przynajmniej będąc w tym wieku, po prostu oglądało się odcinki.
18:24I dzisiaj, przypominając sobie pewne rzeczy związane z tym serialem, znalazłem nagle informację, o której nie miałem zupełnie pojęcia, że postać Michaela Knighta to w ogóle policjant, który w trakcie akcji został postrzelony w twarz,
18:39a następnie była konieczność zrekonstruowania mu twarzy i nadania mu nowego aliasu, by dbał o porządek w inny sposób.
18:49Ale tak, ta czołówka też do dzisiaj pozostaje w mojej pamięci.
18:54To są nasze przykłady, to są nasze wspomnienia i bardzo chętnie dowiemy się, co Wy oglądaliście przed szkołą, albo po szkole, albo kiedy stwierdziliście, że sobie powagarujecie i w trakcie szkoły.
19:06Zapraszam do komentarzy i do zobaczenia następnym razem.
Comments