00:00Ich kolega był ciężko chory.
00:02Lekarze zdiagnozowali u niego nógór,
00:04a wtedy dzieci z jego klasy zrobiły coś,
00:06czego nie spodziewał się nawet ich katecheta.
00:09Pewnego dnia jeden z uczniów podszedł do pana Emila i powiedział
00:12może byśmy wspólnie modlili się za naszego chorego kumpla.
00:16Katecheta oczywiście się zgodził
00:18i chciał zacząć modlitwę od razu, podczas lekcji.
00:21Ale dzieci odpowiedziały nie tutaj.
00:23Chcemy po szkole chodzić razem z panem do kościoła.
00:26I naprawdę zaczęły chodzić.
00:28Nie raz, nie dwa, codziennie po lekcjach.
00:31Kiedy była msza, uczestniczyli w niej.
00:33Kiedy jej nie było, po prostu siadali w kościele
00:35i wspólnie modlili się za kolegę.
00:38Minął pierwszy tydzień, potem drugi.
00:40Zaczął się trzeci, aż przyszła wiadomość, na którą wszyscy czekali.
00:44Chłopiec stanął na nogi.
00:46A według relacji autora tej historii po chorobie nie było już śladu.
00:50Czy był to cud?
00:51W artykule właśnie tak opisano to wydarzenie.
00:54Ale mnie w tej historii uderzała jeszcze coś.
00:57Te dzieci mogły po szkole wrócić do domu.
01:00Grać na komputerze, iść na boisko, spotkać się ze znajomymi.
01:04A one przez kolejne dni wybierały kościół.
01:06Bo ich kolega cierpiał i uznały, że najlepsze, co mogą dla niego zrobić,
01:10to razem się za niego pomodlić.
01:12I może właśnie dlatego ta historia jest tak mocna?
01:16Bo czasem dzieci potrafią zaufać Bogu znacznie prościej niż my, dorośli.
01:21Muzyka
01:23Dziękuje za oglądanie.
Comments