Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Transcript
00:00Przytulał trendowatych, ubogich leczył za darmo, a swojej żonie każdego ranka przenosił kawę do łóżka.
00:06Alessandro Notegar. Był lekarzem, mężem i ojcem trzech córek.
00:10I właśnie w tej zwyczajnej codzienności próbował żyć Ewangelią naprawdę.
00:14Kiedy wracał z pracy, zamykał się na pół godziny w pokoju, modlił się i czytał Biblię.
00:19Pacjentów, których nie było stać na leczenie, przyjmował za darmo.
00:23Czasami sam kupował im lekarstwa.
00:25Mógł wybrać spokojne życie i dobrze płatną pracę lekarza we Włoszech.
00:29Ale razem z żoną, Luizą, podjęli inną decyzję.
00:33Wyjechali z dziećmi na misję do Brazylii.
00:35Alessandro trafił tam, gdzie lekarzy praktycznie nie było.
00:39Leczył najbiedniejszych, pracował również wśród chorych na trąd.
00:42I podobno nie miał problemu z tym, żeby przytulić trendowatego.
00:46Bo jak wspomnieli ludzie, którzy go znali, do pacjenta podchodził tak, jakby spotkał samego Chrystusa.
00:53Ale chyba najbardziej porusza mnie to, że jego wiara nie zaczynała się na misjach.
00:57Zaczynała się w domu.
00:58Żona wspominała, że każdego ranka przenosił jej kawę do łóżka.
01:01Nie pozwalał jej też myć podłóg, bo twierdził, że to męska robota i sam brał się za sprzątaniem.
01:07Swoim córkom zostawił natomiast niezwykły testament.
01:10Nie zostawiam wam spadku ani ziemi, ani nieruchomości, czy pełnych kąt w banku.
01:15Ale wybór Ewangelii w pełni i do końca.
01:18Alessandro zmarł nagle, miał zaledwie 42 lata i może właśnie jego historia najlepiej pokazuje, że świętość nie zawsze wygląda jak
01:27wielkie rzeczy.
01:28Czasem wygląda jak leczenie człowieka, który nie ma pieniędzy.
01:31Jak przytulenie chorego, którego inni boją się dotknąć.
01:35Albo jak kawa przyniesiona rano własnej żonie.
01:38KONIEC
Comments

Recommended