- 11 hours ago
Na dobre i na złe - odcinek 981 - 18 Lutego 2026 - tvp vod dailymotion - m jak milosc odcinek online online on-line przyjaciółki kuchenne rewolucje na dobre i na złe odcinki za darmo odcinki za free 1916 1917 1918 1919 1920 Na dobre i na złe - od
Category
🎥
Short filmTranscript
00:11KONIEC
00:37Tętniak jest w odcinku nadklinowym, ale będziemy wiedzieć więcej po zrobieniu rezonansu.
00:44Kiedy planujesz operację?
00:46Poczekałbym kilka dni. Muszę się przygotować do operacji, po prostu nie powinnaś się zregenerować.
00:51Czyli co? Dieta i program treningowy?
00:54To nie jest mój pierwszy tętniak, więc jakoś dam radę.
01:04Cały czas nie mogę uwierzyć, że mi to zrobiła. Mogłam je zabić.
01:12Nie myśl teraz o tym. Nie możesz się denerwować.
01:16Aleś osoba, którą miałam za przyjaciółkę, podała mi mefedron.
01:25Popełniłam poważny błąd lekarski. Tylko cudem ten tętniak nie pękał.
01:32Ale teraz przynajmniej wiemy o jego istnieniu i możemy działać.
01:38Powinnam zadzwonić na policję. Nie mogę tak tego zostawić w tym razie.
01:44I ja, proszę cię, nie działaj pod wpływem emocji. A co będzie, jeśli policja ci nie uwierzy?
01:53Nie jestem narkomanką. To wyjdzie w badaniach.
01:58A co z błędem medycznym?
02:01Mówiłeś, że nic się nikomu nie stało.
02:06Bo się nie stało.
02:08Ja powinienem wezwać policję.
02:11Oczywiście.
02:11Mhm.
02:12Ale teraz priorytetem jest dla nas pańskie zdrowie.
02:16Zdrowie?
02:17To pan mi powie, dlaczego dostałem lek przeciw krzepnięciu tuż przed operacją?
02:21Właśnie dlatego musimy pana obserwować i prosić neurochirurga o konsultację.
02:25Nie, nie. Ja nie mam zamiaru zostać w tej placówce ani minuty dłużej.
02:28Pójdę sobie do prywatnego szpitala, gdzie takie sytuacje kompletnie nie mają miejsca.
02:31Proszę pana, ale to jest ważne, żebyśmy mogli wykluczyć ewentualne powikłania.
02:35Na przykład wytworzenie się krwiaka w obrębie rdzenia kręgowego.
02:37Ja nie wierzę panu!
02:38Jak to się w ogóle stało? Jak to jest możliwe?
02:41Tego jeszcze nie wiem.
02:42Ale mogę panu obiecać, że zbadam tę sprawę.
02:45Mhm.
02:45Musi pan wiedzieć, że potencjalny krwiak może zacząć uciskać na rdzenia,
02:49a to może prowadzić do zaburzeń czucia, a nawet do porażeń kończyń dolnych.
02:52To jakiś absurd.
02:55Niedługo obejrzy pana neurochirurg.
02:57Jeśli wszystko będzie w porządku, to naturalnie dostanie pan wypis.
03:02Jeżeli pan myśli, że ja zmieniłem zdanie
03:04i nie pociągnę pańskiej placówki do odpowiedzialności i do odszkodowania,
03:08to pan się grubo myli.
03:09Na nic takiego nie liczę.
03:11No.
03:11No.
03:14Dziękuję.
03:34Dziękuje.
03:36Cieszę, poczekałaś.
03:37Nie ma problemu.
03:38To tylko 15 minut.
03:39Ale opowiadaj.
03:41Jak tam randka z panem doktorem?
03:44Z doktorantem raczej.
03:47No, opowiadaj.
03:49Nie ma o czym, serio.
03:51Co się stało?
03:52Nie no, serio nie ma o czym mówić.
03:58Pan, pożal się Boże, doktorant stwierdził,
04:02że on potrzebuje kobiety z większymi ambicjami zawodowymi niż podcieranie ludziom tyłków.
04:08Co za palant?
04:11Przykro mi.
04:12No, a mi nie jest przykro.
04:13A ty jak to?
04:14Pacjenci tak cię przetyrali?
04:16Aha, bo ty jeszcze nie wiesz.
04:18Doktorka Czorowska się zatrzymała.
04:21Co?
04:22Ktoś prawdopodobnie podał jej narkotyki i dostała NZK.
04:26Leży teraz na oicie.
04:28Chryste.
04:29No, cały szpital tym żyje, ale podobno jest stabilna już, więc...
04:35A ja się jakimś palantem przejmowałam.
04:38Czyli jednak się przejmowałaś.
04:41Załza.
04:43Dobra. I tak ktoś musi zmieniać te pieluchy.
04:46To tylko kwestia czasu, zanim ta sprawa się rozniesie.
04:50Prędzej czy później ludzie skojarzą ten błąd z igą.
04:53I gwarantuję ci, że dotrze to też do tego prawnika.
04:56Max, proszę cię.
04:57Bart za kilka dni przeprowadzi operację.
04:59Ja...
05:00Nigdy nie widziałem jej w tak słabym stanie.
05:02O, właśnie. I to kolejna rzecz, którą muszę zgłosić.
05:04Ktoś podał idem efedron na terenie mojego szpitala.
05:07Sprawdziłem to.
05:09Sprawdziłem to i...
05:12Iga nie jest podpisana pod wydaniem tych leków.
05:17Przesłyszałem się, prawda?
05:18Poczekaj.
05:20Wiem jak to brzmi, ale...
05:24Poza tobą i mną, nikt nie musi o tym wiedzieć.
05:26Zdajesz sobie sprawę z tego, że próbujesz nakłonić mnie do popełnienia przestępstwa?
05:30A czy ty zdajesz sobie sprawę z tego, że możesz stracić prawo do wykonywania zawodu?
05:33Że możesz znowu trafić do więzienia?
05:36Proszę cię.
05:38Max.
05:41Tu chodzi o kobietę, którą kocham, rozumiesz?
05:44Co ty byś zrobił na moim miejscu?
05:54Dobrze.
05:56Dobrze.
05:56Dobrze.
05:56Powiedzmy, że nie wiem jeszcze kto popełni ten błąd i załóżmy, że dochodzenie do prawdy będzie chwilę trwało.
06:05Ale robię to wyłącznie ze względu na zdrowie Jigi.
06:09Faktycznie może lepiej, żeby na razie ten pacjent nie wiedział o jej udziale.
06:14Dziękuję.
06:24Jezus.
06:27Coś tu umarło, no.
06:31Halo?
06:36Dzień dobry, co się dzieje?
06:38No coś tu śmierdzi.
06:43Panie Wójcik.
06:45Ja już nie śpię.
06:47Mhm.
06:47Pamięta pan o tym, że jak tylko pan poczuje, to tutaj jest taki guzik, jak trzeba będzie zmienić filuszkę, tak?
06:56No i śniadania pan nie ruszył.
06:58A pamięta pan, że musi pan mieć dobre wyniki, tak?
07:02Żebyśmy mogli to kolano zmienić.
07:04Ale chyba nie będzie pani tego robiła tutaj.
07:09Nie wiem.
07:10Obrzydliwe to jest.
07:14Masakra.
07:16Fu.
07:21Tak nie powinno być, no.
07:25Powinna być kończą stroną na toaletę do tego.
07:30No i super, mamy czysto.
07:39A ja zaraz wrócę sprawdzić, czy zjadł pan śniadanie, dobrze?
07:43Pan czegoś potrzebuje?
07:44No nie, dziękuję.
07:52Ale...
07:56Halo?
07:59Może pani wrócić?
08:01Halo?
08:04Tak.
08:04No, bo...
08:05Mi się wydaje, że...
08:07No ale pani od razu lepiej wygląda bez tej pieluchy.
08:09Nie, przepraszam.
08:10Wydaje mi się, że...
08:13Dyrektor mówił, że ma mnie zobaczyć neurochirurg przed wypisem.
08:16Bez wrazy.
08:17Ale to jest naprawdę duży szpital, a pan nie jest tutaj sam.
08:19Ja wiem, że nie jestem sam.
08:21Hmm.
08:22Ale no...
08:23Zważywszy na moją sytuację i na mój zawód, no to chyba powinni mnie państwo trochę lepiej traktować.
08:34Pamiętasz tego prawnika, którego operowaliśmy?
08:37Tego z zaburzeniami ksiapliwości.
08:39Trudno nie pamiętać.
08:41On nie ma żadnych problemów z ksiapliwością.
08:44Została mu podana końska dawka heparyny bezpośrednio przed operacją.
08:50Co?
08:52Poczekaj, mogę zobaczyć?
08:55Nie, no to jest niemożliwe.
09:02Ale to ten drugi pacjent miał dostać heparynę.
09:06Owszem, dostał.
09:09Zawału serca na stole u Begera.
09:14Jezus Maria.
09:18Julia, jakim cudem popełniłaś taki błąd?
09:23Nie, nie, nie rozumiesz.
09:29Ja bym chciała, żebym to była ja.
09:34Faktycznie nic nie rozumiem.
09:36Jesteś pod tym podpisana.
09:38Ale ja zleciłam, to idzę.
09:43Ona mogła już wtedy być pod wpływem.
09:52Też nie wierzę, że ona to wzięła i będę stał za nią murem.
09:59Ale musimy to zgłosić Begerowi.
10:04Dobrze, ja wiem, co mu powiem. Idę do niego.
10:08Przepraszam pani ordynatorze, ja nie chciałam podsłuchiwać, ale ten pański pacjent, ten od heparyny, domaga się pilnej konsultacji neurologicznej.
10:24Byłam u doktora Konicy w pańskiej sprawie i powiedział, że jeżeli tylko jakiś neurochirurg będzie wolny, to do pana podejdzie.
10:30Super, dziękuję.
10:32Proszę.
10:32A i miała się pani też zająć tym staruszkiem, sprawdzić czy zjadł wszystko.
10:36Wiem.
10:40Panie Wójcik.
10:41A ja nie śpię.
10:43Zjemy razem?
10:46Ale się pani tutaj marnuje z taką urodą.
10:50Mogłaby pani zostać modelką albo nawet i aktorką?
10:53I kompocik.
10:56A dlaczego pani wybrała tak niewdzięczny zawód?
10:58Nie pańska sprawa.
11:00Ale nie, no nie, przepraszam, tak szczerze pytam.
11:05No chyba pani nie marzyła od dziecka, żeby niańczyć staruszków i zmieniać im pieluchy.
11:10A może się pan ode mnie odczepić?
11:13Może ja nie mam ochoty dzisiaj rozmawiać z osobami pana pokroju?
11:19Tomasz Jacyno.
11:21Neurochirurg.
11:23Co realnie grozi szpitalowi?
11:28Rozumiem.
11:31Odedzwonię.
11:33Tak?
11:34Nie wiem jak to powiedzieć.
11:36Najlepiej prosto z mostu, nie mam czasu.
11:40Został popełniony poważny błąd medyczny.
11:44I chcę się do niego przyznać.
11:50A.
11:51Odruch kolanowy zachowany.
11:53Świetnie.
11:54Czyli co, wypis dostanę od razu?
11:56W tej kwestii proszę się zwracać bezpośrednio do doktora Konicy, dobrze?
12:00Pan powie mi kiedy przestanie czuć uderzenia.
12:04Dobrze.
12:05Teraz.
12:06Bardzo śmieszne.
12:09Co?
12:10Jest pan pewien?
12:11No, gdyby mnie pan uderzył to przecież bym...
12:14A teraz?
12:20Ale...
12:21Może jeszcze raz pan?
12:22Co się dzieje?
12:25Nic takiego.
12:28To nie jest żadne mataczenie, na pewno nie z twojej strony.
12:31Kiedy prawda ma jakieś strony?
12:33Ale to ja byłam podpisana pod wydaniem tych leków, nie Iga.
12:40Poza tym to ja jestem odpowiedzialna za moich lekarzy na SOR-ze.
12:44Nawet nie zauważyłam, że coś jest z nią nie tak.
12:46Naprawdę chcesz wziąć to na siebie?
12:49To godne pochwały, ale oboje wiemy, że to nie ty.
12:52No, ale oboje też wiemy, że o wiele poważniejsze konsekwencje poniesie Iga.
12:59Ja po prostu chcę zrobić to, co wydaje mi się logiczne i słuszne.
13:05Julia, jeśli to się wyda...
13:07Ale ty nic nie wiesz.
13:09Ty nic nie wiedziałeś.
13:12Ja bardzo chętnie pójdę do tego prawnika i sama mu o wszystkim opowiem.
13:18I całe szczęście, że akurat w jego przypadku nie doszło do żadnych poważniejszych komplikacji.
13:29Dzień dobry.
13:44Palant.
13:47Majka, smacznego. Słuchaj, nie wyrabiłam się z robotą. Pomożesz mi przewieźć pacjenta?
13:52Mhm.
13:52Dzień.
14:04No przecież tu nic nie widać. Dlaczego nie można zrobić rezonansu z kontrastem?
14:09Chcesz, żeby to jego rusztowanie na nodze latało po całym pomieszczeniu?
14:15No co?
14:17No to sobie trochę...
14:20Polata.
14:22Żartuję.
14:24Przecież wiem.
14:25Jestem lekarzem specjalistą.
14:28Jesteś pewien, że ten brak czucia to nie jest utrzymujące się znieczulenie?
14:33Nie wiem.
14:36Spójrzmy jeszcze na jeden przekrój.
14:38Krój.
14:43Przel cztery.
14:45To jest artefakt, prawda? Błąd w obrazie.
14:48Brak ostrych krawędzi, spójny z anatomią, wzmacnia się przy kontraście.
14:53Szlak.
14:55To jest krwiak.
15:00Zapraszam.
15:03Żartujesz?
15:04Nie, nie żartuję. Bart już czeka.
15:06Nie, pójdę.
15:08Iga, nie powinnaś.
15:10Powinnam nabierać sił.
15:13Zosia, Zamosia.
15:15Zapraszam.
15:25Oj, ojezga.
15:26Aj.
15:27Siadaj.
15:30Jest okej?
15:32Tak jedźmy już.
15:35Mógłbym jeszcze na chwilę zadzwonić do Żany?
15:37Niestety już nie, zaraz będziemy na bloku.
15:39Aż tak się pan boi, panie Krzysztofie?
15:41A czy pani chociaż będzie przy mnie?
15:43Będę, aż pan spokojnie zaśnie.
15:44A jak się pan obudzi, to będę pierwszą twarzą, jaką pan zobaczy.
15:51Profesorze Bart.
15:52Doktorze Jacyna, ja się śpieszę.
15:54Ja wiem, ten prawnik ma krwiak.
15:55Ten, co cały szpital huczy i wszystkich straszy po z wami.
15:58Ja się naprawdę śpieszę.
15:59Tylko ja muszę powiedzieć, nie mógłby pan tak bardziej dyplomatycznie...
16:02Spokojnie, da pan radę.
16:07Bohater.
16:08Majka, ty mi pomożesz. Wygadana jesteś.
16:10Ale doktorze Jacyna, obowiązek przekazywania informacji medycznych należy do przywilejów lekarza, prawda?
16:16Ja jestem tylko od podawania leków, zmieniania pieluch.
16:19No nie bądź taka.
16:23Mogę pójść jako mentalne wsparcie co najwyżej.
16:27Baja.
16:32Iga, już skończyliśmy, zaraz do ciebie przyjdę.
16:36Tętniak w życiu nowaty.
16:38Nie uda ci się go po prostu tak zaklipsować?
16:42Tak, trudna lokalizacja, ale coś wymyślę.
16:45Niby co.
16:47Tętniak jest bardzo blisko skrzyżowania nerwu wzrokowego, płatu czołowego,
16:52kory ruchowej, ośrodków mowy i tętnicy przedniej mózgu. Co?
16:57Ja rozumiem, że ty się denerwujesz, ale proszę cię, nie pouczaj mnie.
17:00Nie pouczam cię. Po prostu pytam, co chcesz zrobić.
17:02Co chcesz zrobić, żeby nie dostała udaru i nie zmarła podczas operacji?
17:05To proste pytanie, prawda?
17:07Nie wiem. Jeszcze nie wiem.
17:09I to chcesz jej powiedzieć tak, że nie wiesz?
17:11Ale spokojnie, panowie.
17:12Jestem spokojny, okej?
17:14Jestem spokojny.
17:18Przepraszam.
17:21Dobrze, zrobimy test okluzji balonowej, zamkniemy uszkodzone naczynie i sprawdzimy, czy mózg sobie poradzi.
17:28Zaraz, zaraz. Chcesz wywołać kontrolowany udar?
17:31Paweł, będę potrzebował pomocy radiologa interwencyjnego.
17:35Oczywiście.
17:36Jeżeli okoliczne naczynia przejmą pracę, zamkniemy krwiaka wewnątrznaczyniową i nie będziemy musieli otwierać czaszkę.
17:42A co, jeśli nie?
17:43Pójdę i powiem o tym.
17:45Idę z tobą.
17:47Mogę?
17:51No...
17:51No może się pan w końcu wysłowić?
17:54Męczy pan mnie, siebie?
17:56W sprawie wyników pana tomografii wyniknęły...
18:00Wyniknął pewien problem.
18:01Naprawdę?
18:02O, nie spodziewałem się.
18:04Ale co, to musimy jeszcze raz zrobić?
18:06Czy może go pan popsuł?
18:07Nie.
18:07W miejscu kłucia znieczulenia powstał krwiak.
18:13Bezpośrednią przyczyną było najprawdopodobniej podanie leku przeciwzakrzepowego, ale nie jestem pewien, bo nawet mnie nie było na dyżurze, więc...
18:21Ha, ha, ha.
18:24Państwowa opieka zdrowia. Zamiast ludzi leczyć, robi z nich kaleki.
18:31Na spokojnie. Jeszcze pan nie jest kaleką.
18:33A krwiak jest mały, więc najprawdopodobniej się wchłonie. Będziemy go obserwować.
18:38Tak, dobra. Mówi pan, że dostanę wypis.
18:40Nie może się pan ruszać. Krwiak może się przemieścić albo powiększyć.
18:45Jak długo?
18:47Małe krwiaki zazwyczaj wchłaniają się od kilku dni do... dwóch tygodni.
18:54Słucham?
18:56Ja tu mam jeszcze zostać dwa tygodnie?
18:59Nie, ha, ha.
19:01Wieprzyliście prostą operację, ja się teraz mam tutaj użelać i...
19:04Wąchać w pekale jakiegoś staruszka, nie.
19:07Ha, ta osoba, która jest za to odpowiedzialna, może się kompletnie pożegnać z zawodem.
19:11Nie powocha stędu z kopu do końca życia.
19:13Teraz to się pan chyba już zagadopował, nie stądzi pan?
19:14Nie wtrąca się, słoneczko, nie z tobą rozmawiamy.
19:17Słoneczko? Od kiedy my jesteśmy na typalancie?
19:20Majka.
19:20Co Majka? Nie będę wokół niego chodziła na paluszkach, bo jest jakimś...
19:24Pożal się Boże... prawnikiem.
19:26Obraża pacjentów, grozi doktor Kaczorowskiej, a to nie jest jej wina, że ktoś jej dosypał narkotyków.
19:31Narkotyków? Wow!
19:35Grubo! Przyjęła mnie lekarka, która była pod wpływem narkotyków.
19:40Majka, mogę cię prosić na chwilę?
19:43Nie, nie. Nie wypłacicie się!
19:46No, spokojnie.
19:47No, no, dobra, dobra. Nie wypłacicie się!
19:50Ja... ja myślałam...
19:52Czy ty wiesz, co ty właśnie zrobiłaś?
19:55Ale ja myślałam, że on wie.
19:56Ale to nie jest w ogóle twoja kompetencja!
20:02Przekroczyłaś granicę, której najwyraźniej sama nawet nie rozumiesz!
20:27Przepraszam, mogę w czymś pomóc?
20:28Nie, dziękujemy. Idziemy przesłuchać pacjentkę.
20:31Iga Kaczorowska, tak?
20:32Tak. To tam, tak?
20:34Tak, ale... niestety nie mogą panowie jej przesłuchać.
20:37Lekarz prowadzący pacjentkę, tak?
20:40Tak, zgadza się.
20:41Pani Kaczorowska przeszła teraz szereg bardzo trudnych badań.
20:45Niestety jej stan nie pozwala na to, żeby w tej chwili została przesłuchana.
20:49Pan dyrektor pewnie nie otrzymał żadnej informacji w tym temacie, więc...
20:54Miał prawo nie wiedzieć.
20:58Tak, tak...
21:01Faktycznie nie wiedziałem.
21:03Przepraszam za zamieszanie, naprawdę.
21:04No dobrze, to do pani Gi przyjdziemy później.
21:07Zaprowadzi nas pan do poszkodowanego?
21:09Oczywiście.
21:10Proszę.
21:13Za pięć minut w moim kabinecie.
21:31Ty wiesz, że powinienem cię za to zwolnić.
21:33A ty powiedziałeś, że poczekasz zanim ją zoperują, tak?
21:36To nie ja wezwałem policję, tylko pacjent.
21:40Znajesz sobie sprawę z tego, że wciągasz nas w bagnu.
21:42I nie tylko mnie.
21:43Wiem.
21:44Narażasz cały szpital.
21:46Przed chwilką poświadczyłem nieprawdę przed policją.
21:48Zadajałem informację.
21:50Przepraszam cię, naprawdę cię przepraszam, ale...
21:52Naprawdę nie wiedziałem, co mam robić.
21:55Aleś...
21:56Aleś...
21:56Nie dasz rady dłużej przed nim tego ukrywać.
22:02Skąd ten facet wie o widzę?
22:03A jakie to do cholery ma teraz znaczenie?
22:05Ty wiesz, że ten pacjent ma kolejną komplikację przez ten idiotyczny błąd?
22:08Ma krwiak rdzenia kręgowego.
22:13Aleś rozumiem sytuację, Igi.
22:16Ale nie dasz rady dłużej tego ciągnąć.
22:21Dość już głupstw.
22:25Okej.
22:53Będziemy się kontaktować z panem w sprawie dalszego postępowania.
22:57Dużo zdrowia życzę.
22:58Do widzenia.
22:59Może się przydać.
23:00Do widzenia.
23:08Przepraszam.
23:09Muszę z panem porozmawiać.
23:11Chodzi o doktorkę Czarowską.
23:13A kim pan jest?
23:14Niech pan odpuści.
23:16Doktor Iga jest w bardzo złym stanie.
23:18Czeka ją bardzo ciężka operacja, być może zagrażająca jej życiu.
23:21Ale co to ma wspólnego z moją sprawą?
23:24Mogę pana zapewnić, że doktorka Czarowska nie wzięła żadnych narkotyków umyślnie.
23:28Zostały jej dorzucone do kawy przez osobę trzecią i nie był to nikt z naszego szpitala.
23:33Przepraszam, ale to brzmi jak jakieś głupie gimnazjalne wymówki.
23:36Ja wiem jak to brzmi, ale taka jest prawda.
23:38Proszę mnie posłuchać.
23:40Doktor Iga jest świetnym, oddanym i bardzo szanowanym lekarzem nie tylko przez cały zespół lekarski, ale także przez pacjentów.
23:48Wie pan co, dla sądu prawda jest względna.
23:50Ja mam naprawdę bardzo złe wiadomości dla pańskie, jak przypuszczam przyjaciółki.
23:55I mam dla pana poradę prawną, taką za darmo, że ta pani Kaczorowska to będzie musiała udowodnić przed sądem, że
24:04no nie brała umyślnie tych narkotyków.
24:07I albo będzie miała na to jakiś taki konkretny dowód, albo ten rzekomy winowajca sam się będzie musiał przyznać.
24:16Na te pańskie zapewnienia to przepraszam, ale nic nie wnoszą.
24:21A teraz przepraszam, chciałbym zostać sam.
24:25Dziękuję.
24:28Ja również.
24:32Co za...
24:54Może karbonat.
24:56Tak?
24:56Tak.
25:17Ja się bardzo cieszę, że panowie tak sprawnie przyjechali.
25:20Na samą myśl, że ja jadę do prawdziwego szpitala, to czyścienie po prostu ze mnie całe zesło.
25:26A ja nadal uważam, że to nie jest najlepszy pomysł.
25:29Nie wtrącamy się, pan sam decyduje, tak?
25:31Ja mam nadzieję, że panowie nie brali narkotyków.
25:35Spokojnie, pan sobie wygodnie leży.
25:36No, no. No i to się nazywa profesjonalizm?
25:40Aaaa!
25:42Aaaa!
25:45Aaaa!
25:46Ale mnie coś ukuło.
25:47Spokojnie, to pewnie zwykłe napięcie mięśnia.
25:49Tak?
25:51Oddychamy.
25:51Zaraz spróbujemy ponownie.
25:53Nie, stop!
25:53Słucham?
25:54Niech pan spróbuje poruszyć stopą.
25:57Może pan poruszyć?
25:58Oczywiście, że...
26:00Nie mogę.
26:01Majka, to jest krwiak.
26:03Musimy go zabrać na tyka.
26:04Wiem.
26:05Panowie, co się dzieje?
26:06Co się dzieje?
26:07Czemu nie czuję własnych nóg?
26:08Dobrze, panowie, wracamy do środka.
26:10Słucham?
26:11Nie, ja nie wracam do tej patologii.
26:14To na pewno jest to napięcie, o którym panowie wspominali.
26:17Ale panowie pana nie leczyli, a panu grozi trwałe kalestwo.
26:20To ostry ucisk rdzenia kręgowego z zespołem ogona końskiego i paraparyzą ruchowo-czuciową i brakiem kontroli nad pęcherzem.
26:26Właśnie.
26:36Jedziemy.
26:37Jedziemy.
26:39Stefan, naprawdę bardzo ci dziękuję za to zastępstwo, uratowałeś mi życie.
26:42Wiem, ale Klemi musi się przyznać.
26:45Pojadę do niej, a jeżeli nie zastanę, nie wiem, będę szukał do skutku.
26:49Podobno ma jakąś rodzinę w Girardowie.
26:52Stefan, wiem, ale muszę coś zrobić, inaczej zwariuję.
26:56Dobra, słuchaj, muszę kończyć.
26:57Na razie dzięki, cześć, pa.
26:59Majka, co się stało?
27:00Przepraszam cię, wolę ci nie mówić bez jego zgody.
27:06Rozlał się, rozlał się, po prostu się rozlał.
27:10Trzeba natychmiast operować.
27:11Przecież wiem, jacyno...
27:12Skup się.
27:16Nie.
27:17Dobrze, poproszę cię o jeszcze jedną rzecz.
27:19Zrób mi cienkie przekroje.
27:21Jeden milimetr od L3 do S1.
27:24Bart zawsze takich potrzebuje przed operacją.
27:26Muszę mu je pokazać.
27:26No chwila, chwila, chwila, ale Bart jest teraz zajęty.
27:29Jak to?
27:31No...
27:32Iga jest już na bloku.
27:34Zaraz zaczynamy zabieg.
27:35No ale przecież, jak coś się nie uda, no to...
27:37No to co?
27:38Jesteś lekarzem specjalistą, nie?
27:51Klemij, jesteś tam?
27:53Klemij, proszę cię, musimy porozmawiać.
27:57A co pan tak wali? Psami pan straszy.
27:59Przepraszamy.
28:00Jak pan szuka tej biednej dziewczyny, to wątpię, że pan ją znajdzie.
28:03To znaczy?
28:04Dzisiaj rano wyszła z ogromnym wypchanym plecakiem.
28:06A może wie pani, dokąd się wybierała?
28:08A skąd? Prawie nie rozmawiałyśmy.
28:10A nie powiem, bywało głośno.
28:13Jakiś człowiek ją ciągle nachodził.
28:15A ona tylko w kółko płakała za tą swoją córeczką, co jej zabrali.
28:19Ok.
28:20Przepraszam jeszcze raz.
28:22Dziękuję, do widzenia.
28:23Do widzenia.
28:26Odgryzacz kostny.
28:31Otwieram kanał rdzeniowy.
28:38Brokleszczyki poproszę.
28:45I widzę krwiak.
28:48O.
28:50Naprawdę mocno się rozlał.
28:52Tatek, aspiruj, a nie gadaj, bo mu przetnę rdzeń, zrobię z niego kalekę i nas zaskarży.
29:02Ręce ci się trzęsą.
29:03Wiem.
29:07Jestem lekarzem specjalistą.
29:09Jestem lekarzem specjalistą.
29:15Przepraszam państwa.
29:37Za chwilę wprowadzimy koszulkę naczyniową do tętnicy udowej, ale zanim Paweł wprowadzi cewnik z balonikiem, mamy jeszcze chwilę.
29:46Musisz być przez cały czas przytomna, więc nie mogę ci podać żadnego rozweselacza.
29:51Postaraj się rozluźnić.
29:53Mogę zapalić?
29:55Wolałbym nie, ale możesz sobie pomyśleć o czymś miłym.
29:59Nie wiem, króliczki, kotki, pieski, ordynator pediatrii pod prysznicem.
30:05No i od razu lepiej.
30:086F z hemostatem gotowa.
30:10To co?
30:11Możemy zaczynać?
30:15Powiedziała, że wyjeżdża i że chce się pożegnać z Marylenku.
30:18Zachowywała się normalnie, nie mieliśmy powodu, żeby jej nie wierzyć.
30:21I tak po prostu ją zabrała i sobie poszła?
30:23Zostawiliśmy je dosłownie na 5 minut razem.
30:26Przepraszam, ale kim pan w ogóle jest?
30:29Jestem lekarzem dziecka, ale dlaczego jej nie szukacie? Przecież ona może być już wszędzie.
30:33Rozpytujemy sąsiadów, przeszukujemy...
30:34Ale nie ma jej u sąsiadów, nie rozumie pan tego, że dziecko zostało porwane?
30:37Z całym szacunkiem, ale prowadzenie sprawy proszę zostawić nam.
30:42Dobrze?
30:44Jasne, przepraszam.
30:47Pójdę już.
30:48Dajcie mi znać jak się znajdą, dobra?
30:53Przechodzę z odcinka jamistego do klinowego.
30:58Jesteśmy już prawie na miejscu.
31:01Cewnik z balonem w pozycji.
31:05Za chwilę napełnimy balonik i domkniemy naczynie.
31:09Jeżeli krążenie oboczne będzie w porządku, jesteśmy w domu.
31:14Ja będę teraz patrzył przez cały czas na ekran, żeby kontrolować, czy mózg jest odpowiednio dokrwiony, czy nie masz żadnych
31:21objawów neurologicznych.
31:22Więc jeśli poczujesz jakiekolwiek mrowienie, niedowład albo cokolwiek innego dziwnego, to od razu mi mów, dobrze?
31:31Tak.
31:33Zaczynamy.
31:38Balon napełniony.
31:40Poproszę kontrast.
31:46Okoliczne naczynia przejmują krążenie. Wygląda to dobrze.
31:52Nie widzę objawów niedokrwienia.
31:56Ale poczekajmy jeszcze chwilę.
32:00Czuję mrowienie w ręce.
32:03Gdzie dokładnie?
32:06Nie mogę...
32:08Nie mogę...
32:10Apazja.
32:12Chemipareza.
32:14Postępująca ze mnolencja.
32:16Mówię 130 i rośnie.
32:18Niewystarczająco perfuzja.
32:19Popróżnią balon.
32:21To tylko chwilowe, Iga.
32:23Wszystko będzie dobrze.
32:50Wszystko będzie dobrze.
32:51Tak.
32:59KONIEC
33:26KONIEC
33:28Jednak z jakiegoś powodu dali ci te specjalizacje.
33:30Daj mi spokój.
33:32Idę się powiesić, upić, popłakać.
33:35Naprawdę dawno nie widziałem tak dobrze wykonanej mikro dekompresji.
33:39Nawet sam Bart by się nie powstydził.
33:41Ale to wcale nie oznacza, że rdzeń nie jest uszkodzony przecież.
33:45Szczucie nie zawsze musi wrócić.
33:47Ale na to już nie mamy wpływu.
33:48Zrobiłeś wszystko tak jak trzeba i to mega sprawnie.
33:52Serio, jestem pod wrażeniem.
33:56Świetna robota doktorze.
34:00Dziękuję.
34:22Nie udało się, tak?
34:24Musimy znaleźć inny sposób.
34:27Jak ona się czuje?
34:28Podaliśmy jej środek uspokajający.
34:30Pewnie pośpię, jeszcze minimum z godzinę.
34:32Gdybyś obudziła zanim przyjadę, powiedz jej...
34:36Powiedz jej, że niedługo będę, okej?
34:38Jasne.
34:39Dziękuję.
34:49Zjemy razem, dobra?
34:51A później pan weźmie leki.
34:53Proszę trzymać.
35:05Dlaczego ja nie czuję?
35:07Dlaczego ja nie czuję?
35:10Spokojnie, panie Macieju.
35:11Doktorze Jacyno!
35:12Jestem.
35:17Czekaj, aż pacjent się obudzi.
35:20Dlaczego ja nie czuję nóg?
35:23Operacja się udała.
35:26Zatrzymaliśmy proces uszkodzenia.
35:28Ale to nie gwarantuje cofnięcia się zmian.
35:31Dlaczego ja nie czuję?
35:34Czucie.
35:35Czucie może wrócić z czasem.
35:36Może wrócić częściowo.
35:38Mhm.
35:40Ale musimy liczyć się z tym, że może nie wrócić wcale.
35:46Dlaczego ja nie czuję?
35:51Dlaczego?
35:58Mama coś wymyśli, okej?
36:00Pojedziemy gdzieś sobie.
36:02Pożyczymy pieniądze od cioci.
36:05Pojedziemy gdzieś, gdzie będzie ładnie.
36:07Gdzieś daleko, okej?
36:08Clemi.
36:09Przepraszam.
36:12Cześć Clemi.
36:13Co on tu robi?
36:14Słuchaj.
36:15Spokojnie.
36:16Uważam, że to, co ty robisz...
36:17Co on tu robi?
36:18Kochana, przestań.
36:19Przestań.
36:20Powiedz mi, co ty sobie wyobrażałeś, co?
36:22Że uciechniesz?
36:22Po tym, jak porwałaś dziecko?
36:24I prawie zabiłaś Igę?
36:28Co ty powiedziałaś?
36:42Przepraszam, Pani Mają, czy...
36:46Mogłaby Pani zawołać jakiegoś takiego męskiego opiekuna?
36:50Jakiegoś pielęgniarza?
36:51Nie mamy nikogo takiego. A co się dzieje?
36:54Nie, nic. Nie ma, że...
36:57No, to znaczy...
36:58Rozładował mi się telefon i...
37:01Chciałem zadzwonić, żeby...
37:03Zamówić taksówkę, żeby przywiozła mi ładowarkę z kancelarii.
37:06I do tego jest Panu potrzebny męski opiekun.
37:11No...
37:13To jest trochę krępujące i...
37:16Ale to żaden problem, naprawdę.
37:21Ale...
37:21Nie, nie, no chyba nie zamierza Pani tego robić tutaj.
37:24Tutaj, tutaj.
37:27Ale...
37:27Ale...
37:28Nie, normalnie wszystko jest tam sprawne, tylko przez tę nogę, to...
37:32Mmm...
37:32No.
37:49No i już.
38:02Mnie to nie było.
38:05Dziękuję.
38:14Nie miałam pojęcia.
38:15Co ty sobie myślałaś, co?
38:18Powiedz mi, co ty sobie myślałaś, podając jej to świństwo, że to jakiś żart!
38:22Nie, to nie ja!
38:24Ja tego nie zrobiłam, to nie ja!
38:25Lemie, musisz zacząć brać odpowiedzialność za czyny, które popełniasz, rozumiesz?
38:28To Igor.
38:29Nie chcę tego słuchać.
38:30To Igor, on właśnie chciał, żeby tak to wyglądało.
38:32Nie chcę tego słuchać.
38:32Rozumiesz?
38:33On tego chciał.
38:35Powiedział mi to.
38:36Śmiał mi się w twarz, powiedział, że nikt mi nie uwierzy.
38:40Że pójdę do więzienia.
38:43Ale ja nie chcę pójść znowu siedzieć.
38:46Błagam.
38:47Błagam, proszę, musisz mi pomóc.
38:49Musisz mi uwierzyć, bo inaczej...
38:51Ja inaczej nigdy już nie zobaczę Marlenki, rozumiesz?
38:57To wszystko przez tego sukinsyna.
39:00On chce mnie wyrobić za to, że mi pomagaliście za...
39:04Za to, że znalazłam pracę.
39:07Za to, że w końcu powiedziałam mu, żeby wyniósł się z mojego życia.
39:12Przepraszam.
39:17Przepraszam.
39:18Karmi!
39:20Przepraszam.
39:21Przepraszam...
39:21Przepraszam
39:23Przepraszam!
39:25Muszę wiedzieć, gdzie on jest, rozumiesz?
39:27On się musi przyznać.
39:31On się nigdy nie przyzna.
39:35Co?
39:36On się nigdy nie przyzna.
39:42Trzeba się go pozbyć. Raz na zawsze.
39:47O czym ty mówisz?
39:54Mam taki sam model jak pan.
39:56O, dziękuję bardzo.
39:59Muszę przyznać, że mnie pani zaskoczyła.
40:02Tym swoim refleksem, odwagą i...
40:06Miała pani większą wiedzę medyczną niż ci ratownicy.
40:09No, oni po prostu nie znali pana sytuacji.
40:14No, ale byłam dwa lata na medycynie.
40:16Myślałam nawet o kulistyce.
40:20A jeżeli mogę zapytać, to...
40:23No, zakochałam się.
40:24W nieodpowiednim facecie.
40:26No i później już jakoś nie wróciłam na tę medycynę,
40:28ale wybrałam studia pielęgniarskie i jestem bardzo zadowolona.
40:33No, to należą się pani przeprosiny.
40:35No, a na tego palanta to zasłużyłem.
40:38No, nie takich palantów przerabiałam.
40:41Dziękuję.
40:42Traszę.
40:45Co się stało? Coś pana boli?
40:46O mój Boże.
40:47Ale fajnie rwie noga.
40:50Dobra, lecę po lekarza.
40:53Czuję ją.
40:55Czuję ją.
40:56Ha, ha, ha, ha.
41:13Jesteś pewna?
41:21Wiesz, że jeżeli to zrobisz, to...
41:23Gdzie może już nigdy nie odzyskasz barlanki?
41:28To jedyny sposób, żeby wsadzić kosa kratki.
41:31I uratować Igę.
41:34Chcę wreszcie wziąć odpowiedzialność.
41:43Pomóc ci jakoś?
41:44Nie, dzięki.
41:45Dobra, do.
41:47Idziemy.
42:03Idziemy.
42:03Dziemy.
42:05Dziemy.
42:09Odjdź stąd.
42:26No czuję, ale jakoś tak słabiej, to dobrze?
42:30To jest absolutnie normalne.
42:34Może być lekkie mrowienie, no ale...
42:37Ej, panie Macieju.
42:39Ja jestem bardzo dobrej myśli.
42:41Wrócę za pół godziny, sprawdzimy postęp, a w międzyczasie proszę się nie ruszać.
42:47Odpocząć.
42:49Okej.
42:51Okej.
42:55Wychodzi na to, że niedługo faktycznie pan będzie mógł zmienić placówkę.
43:01Będzie pani tęsknić?
43:03No, nieśmiało stwierdzam, że faktycznie będę miała pana niedługo z głowy.
43:09Troszeczkę się zagalopowałem z tym stwierdzeniem, że wszyscy są tutaj nieprofesjonalni, bo...
43:15Przy pani się czułem...
43:19To znaczy, miałem wrażenie, że...
43:20Dobra, dobra. No wiem, o co chodzi.
43:27Jak stanę na równe nogi, to może dałaby się pani zaprosić na kolosję?
43:35No wie pan...
43:37Jakby mnie pan jeszcze rano zapytał, to pewnie bym się zgodziła.
43:41Mhm.
43:43Ale...
43:44Teraz uważam, że w ogóle byśmy do siebie nie pasowali.
43:48A...
43:49Dlaczego?
43:51No bo pan jest taki ambitny i oczytany.
43:54No a ja...
43:56Jestem tylko pielęgniarką.
44:06Oświadczam też, że w celu popełnienia przestępstwa działałam w porozumieniu z Igorem Jasinowskim, który jednocześnie nakłonił mnie do dokonania czynu
44:16zabronionego w postaci podania narkotyków Idze Kaczorowskiej.
44:20Czy zgadza się pani z treścią przedstawionych zeznań?
44:27Zgadzam się.
44:32To proszę tutaj podpisać.
44:50можę czyś pochwalność.
44:53Kolejszyb się.
44:55Stój...
44:56... ubezpieczaj.
44:57Z pochwalieniu...
45:00Ubezpieczaj krujmy.
45:01Dzień dobry.
45:06Ja muszę.
45:14Naprawdę jej na tobie zależy.
45:18Mogła do mnie przyjść.
45:22Mogła pójść od razu na policję.
45:27Myliłam się co do niej, co jednak zły człowiek.
45:33Dzięki niej, Igor, pójdzie siedzieć, a ty nie odpowiesz za błąd medyczny.
45:38W głowie mi się nie mieści, że nic mi nie powiedziałeś.
45:44Ja naprawdę bardzo cię przepraszam, ale...
45:50Bardzo się o ciebie bałem.
45:52Bardzo.
45:55Nigdy więcej mnie nie okłamuj.
45:57Nigdy więcej cię nie okłamie.
46:01Ten test okluzji...
46:03Bart mi powiedział.
46:08Bardzo cię kocham.
46:09Wiem.
46:20Ja ciebie też.
46:24Nieustannie.
46:34Niepłatwie.
46:36Niepłatwik.
46:38Niepłatwi.
46:38Niepłatwi.
46:38Tren.
46:41Niepłatwi.
46:42Moje inne.
46:42Niepłatwi.
Comments