Skip to playerSkip to main content
  • 11 hours ago
Na dobre i na złe - odcinek 985 - 18 MARCA 2026 - tvp vod dailymotion - m jak milosc odcinek online online on-line przyjaciółki kuchenne rewolucje na dobre i na złe odcinki za darmo odcinki za free 1916 1917 1918 1919 1920 Na dobre i na złe - od
Transcript
00:00Na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na
00:04Starasz się jak ja, by noc była cicha
00:10Budzisz się i znika czar
00:13Co przyniesie dzień i na wiele pytań
00:21Odpowiedzi nie szukaj sam
00:25Tym jak miłość, krew i wino, nagły blask
00:33Ty kochasz pierwszy raz
00:36Tym jak miłość, serca siła, którą masz
00:44Na zły i dobry czas
00:47Na na na na na na na na na
00:51Co się dzieje?
01:07Moli mnie
01:07W którym dokładnie miejscu?
01:09I tutaj
01:10Franka
01:11Taka młoda
01:13Pełna marzeń i planów
01:16W France pękł tętniak
01:18Jest na stole operacyjnym
01:20Tracimy ją
01:22Jest na cholera
01:23Skarbaj szybko, szybko
01:24Bardzo mi przykro
01:28Nie udało się
01:30Nie ma słów, które mogłyby opisać ten ból
01:34Jak przetrwać, kiedy wkoło taka rozpaczniwa pustka?
01:45Miesiąc później
01:47Miesiąc później
01:53Miesiąc później
01:54Dziękuje za oglądanie.
02:24Dziękuje za oglądanie.
02:54Dziękuje za oglądanie.
03:24Dziękuje za oglądanie.
03:54Pamiętasz, że dzisiaj przyjeżdża wujek Paweł z Antosiem?
03:57Tak, kochanie.
03:58Okej, to ja zabieram małe na półkolonie,
04:01a potem lecę do moich klientów po psiach,
04:02bo wiecie, kasa na łóżko sama się nie zarobi.
04:05A, i jeszcze wyślę babci te leki, których zapomniała,
04:08bo nie ma sensu, żeby po nie wracała wcześniej.
04:10Niech odpocznił tej koleżanki, co?
04:11Myślę, że lepiej.
04:12Kochanie, kiedy te nasze dzieci tak dorosły, co?
04:24Znowu nie spałaś?
04:26Nie.
04:27Stałam o czwartej.
04:31Boże, nie wiem, co mam zrobić.
04:33Boję się dać Pawłowi te nagrania.
04:41Mzik, o co chodzi z tym szaleństwem z gotowaniem?
04:44Skąd ta nagła pasja?
04:46Mam swoje powody.
04:49Dlaczego ruszałeś mój tablet?
04:52Włączałem go do przepisu.
04:54Zalałeś go i nie działa?
04:56Nie, rozładował się.
04:57Ile razy prosiłam cię, żebyś nie ruszał moich rzeczy?
04:59Przecież masz swój telefon.
05:02Sorry.
05:03Co się dzieje?
05:09No i co z moimi pancake'ami?
05:24Ostatni kilometr, Zosieńko.
05:27Pamiętaj, po co to robimy.
05:29Dzień dobry.
05:33Dzień dobry.
05:35A cóż to za nowy reżim treningowy?
05:37Mój autorski.
05:39We wrześniu wyjeżdżamy do sanatorium w Krynicy
05:42i musimy się przygotować.
05:43No tak.
05:44Przygotować do odpoczynku i zadbania o zdrowie.
05:47Ciekawe.
05:48No, na koniec pobytu wybierani są króli, królowa turnusu.
05:53Dziś zaczynamy ćwiczyć nasz nowy układ choreograficzny.
05:58Pracowałem nad nim do późna wnoś, także przeproszę, ale Zosieńko, idziemy, idziemy, kochanie.
06:04Powodzenia, Pani Zosieńko.
06:06Tak.
06:07Mam do Pani ogromną prośbę.
06:10Jeśli to czytasz, to jednak stało się.
06:23Przekaż proszę Pawłowi filmiki, które nagrałam.
06:27Sama będziesz wiedziała, kiedy nadejdzie odpowiedni moment.
06:30Mam do ciebie pełne zaufanie.
06:31Tylko ten ostatni filmik, który tu załączam, prześlij proszę Pawłowi dopiero za pół roku.
06:41I Kinga, dziękuję ci za wszystko.
06:46Byłaś moją najlepszą przejadziłką.
06:48Musisz mu powiedzieć.
07:01Nie wiem jak.
07:06Bardzo się tego boję.
07:07Ciągle o tym myślę.
07:20Nie mogę spać.
07:23A co jeśli to nie jest dobry moment?
07:27Nie, Kinga.
07:30Zrozum, że to nigdy nie będzie dobry moment.
07:33A Paweł powinien wiedzieć.
07:39Jak chcesz, to ja to zrobię.
07:42Nie.
07:44Jestem tu winna Franza.
07:48Boże, nie mogę uwierzyć, że już jej nie ma.
07:52Tak bardzo za nią tęsknię.
07:57Ja też.
08:03Basia.
08:08Podzwonię do jej samochodu.
08:12Tato, zapomniałeś pancake'ów.
08:15A tak, synku, dzięki.
08:20Zrób to.
08:22Proszę cię.
08:25Mamu, nadal się na mnie gniewa.
08:27Nie, skarbie.
08:28Przepraszam, że się zdenerwowałam.
08:31A nauczysz mnie robić gołąbki?
08:33Ten twój zryw kulinarny jest, kochanie, podejrzany, wiesz?
08:48Melduję, że Basia i Michał zdążyli na autobus.
08:51No tak, ale ona zapomniała prawie połowę rzeczy.
08:55Poradzi sobie.
08:59Wyegzekwowała ode mnie tzw. fundusz na nieprzewidziane wydatki.
09:03Mama już wstała?
09:05Tak, zaniosła mi śniadanie, zmierzyłam w ciśnieniu.
09:08Niby wszystko jest w normie, ale po śmierci Franki.
09:13Lepiej, żeby nie zostawała sama, więc poprosiłam panią Zosię i Roberta, żeby dotrzymali jej towarzystwo.
09:20Myślisz, że mama będzie miała na to ochotę?
09:22Jesteśmy!
09:23Dzień dobry!
09:25Dzień dobry, dzień dobry panie Zosię.
09:26Muszę odsunąć stół, bo potrzebujemy więcej miejsca.
09:34Dobrze.
09:35Wuala.
09:41Zaprezentujemy Basi nasz układ taneczny.
09:46Jeżeli istnieje szansa, że Basia chociaż na chwilę się uśmiechnie, to my możemy zrobić z siebie nawet idiotów.
09:56Doceniam to, pani Zosiu.
10:01Zosiu.
10:15Zosiu.
10:21Zosiu.
10:24Zosiu.
10:27Zał...
10:27Paweł nadal nie odbiera
10:33Nie
10:37Zawsze tak było
10:41Jak tylko miał kłopoty, to zamykał się w sobie
10:44Nie chciał z nikim gadać
10:45A mówimy o kłopotach
10:47Z czasów studenckich, a nie o sytuacji
10:49Kiedy człowiekowi wali się cały świat
10:51Wiesz, ja to się zastanawiam
10:56Czy to wszystko w ogóle do nich dotarło
10:57Bo jest taki spokojny
11:01Nie, nie, nie
11:03Że to jest aż przerażające
11:04Nie, nie, to są tylko pozory
11:06On w środku, w nim się kotłuje
11:09To jest, nie, go znam
11:11Przecież to jest mój najstarszy przyjaciel
11:13Mój najstarszy, najlepszy przyjaciel
11:19Zawsze mogliśmy na sobie polegać
11:23Zawsze mogliśmy porozmawiać, a dzisiaj
11:24Nawet ze mną nie chcę rozmawiać
11:28Ja nie wiem, co ja jeszcze mam zrobić
11:34Tak, mamo?
11:45No, cześć, kochanie
11:46Nie obudziłam cię?
11:50Nie, słabo spaliśmy
11:51Zaczęło się ząbkowanie
11:53O, ząbkowanie
11:54Wy też ząbkowaliście
11:55Czekaj
11:56O, w wieku pięciu miesięcy, tak
11:58Słuchaj, a może podjadę do ciebie
12:00To byś trochę odpoczął
12:01A może coś przywiozę?
12:03Nie ma potrzeby, mamo
12:04Zawiozę małego do Kingi
12:06Na dwie, trzy godziny
12:08I muszę iść do pracy
12:09Ale co, ty chcesz wracać do pracy?
12:14Nie da się naprawiać rowerów z domu
12:16Muszę kończyć, pa
12:17Świetnie sobie radzimy we dwóch, prawda?
12:29Może dzisiaj odwiedzimy mamę
12:31Chyba już czas
12:37Ale!
12:41Ha, ha, znakomicie
12:43Tylko pamiętaj o pracy słów z Osieńką
12:46A, no
12:48Jak ci się podobało, Basiu?
12:51Bardzo, bardzo ładnie
12:53A może byśmy wyszły na werandę?
12:58My z Robertem przed wyjazdem
13:01Musimy złapać odrobinę słońca
13:03A tobie też by się przydało trochę witamin D
13:06Jesteś taka bladziutka
13:08Za mało wychodzisz z domu
13:11Józek mówił, że go w ogóle nie odwiedzasz
13:17Nas zresztą też
13:19Basiu
13:23Tak nie można
13:25Tak się jego i życie układa
13:31Tylko, że być akarnya
13:38Jestem
13:40Ooo
13:41Ta one
13:41Jestem
13:42Na
13:43Boże
13:43Ta
13:43Nie możemy
13:44Tak
13:44A
13:45Sta
13:45Ta
13:46Ta
13:46Ta
13:46Ta
13:48Ta
13:48Ta
13:49Ta
13:49Ta
13:51Ta
13:51Ta
13:51Ta
13:52Ta
13:52Ta
13:52Ta
13:53Ta
13:53Ta
13:54Ta
13:54Ta
13:54Ta
13:54Ta
13:54Ta
13:55Ta
13:56Ta
13:56Ta
13:57Ta
13:57Ta
13:57Ta
13:58Ta
13:59Ta
13:59Ta
14:00Ta
14:00Ta
14:01DZIĘKI ZA OBSERWACIE
14:14Basiu, złapmy trochę słońca.
14:17Nie daj się prosić.
14:23Przyspieszacz opalania?
14:26No.
14:31A może byś pojechała z nami do tego sanatorium?
14:44Świetny pomysł. Spodoba ci się, Basiu.
14:47Świeże powietrze, nowe miejsce i te wszystkie zabiegi.
14:52Dziękuję wam bardzo, ale chyba nie mam jeszcze na to siły.
14:58No ale właśnie chodzi o to, żebyś te siły odzyskała.
15:03Kto mi tu...
15:08Z urzędu gminy.
15:10Tak, słucham?
15:14Rozumiem, że pan wójt jutro wyjeżdża, ale ja w tej chwili jestem bardzo zajęta.
15:21Zosiu, to coś ważnego.
15:23No.
15:24To może jedź, załatw sobie.
15:26Tak myślisz?
15:28Tak.
15:29Ale Robert dotrzyma ci tutaj towarzystwa.
15:33Dobrze?
15:34Tylko ty nie siedź za długo na tym słońcu, bo masz bardzo delikatną karnację.
15:39No przepraszam, Basiu, ale muszę...
15:41No oczywiście chłanie, oczywiście.
15:46Basiu, macie tu jakiś leżak?
15:50Wiem, Magda.
15:51Paweł też nie chce z nami rozmawiać.
15:53Nawet z Piotrkiem.
15:55Do mnie przynajmniej pisze, że oddzwoni, a potem...
15:59Potem się nie odzywa.
16:00Nie wiem, ja chyba pojadę do niego po prostu do domu.
16:02Usiądę na klatce schodowej, zrobię strajk okupacyjny i będę siedziała, dotąd aż mnie wpuści.
16:09Nie możesz być teraz sam.
16:11Wiem.
16:13Magda, muszę kończyć.
16:14Pa.
16:18Cześć.
16:19Cześć.
16:20Chodźcie, chodźcie.
16:21Przepraszam za obsuwę.
16:23Nie ma za co.
16:25Cześć, aniołeczku.
16:28Ale się za tobą stęskniłam.
16:30Dzięki, że kolejny raz nas ratujesz. Mam dzisiaj pracę.
16:37Od września będzie łatwiej, idziemy do żłobka.
16:41Do żłobka?
16:43Paweł, jesteś pewna, że to jest dobre rozwiązanie?
16:46Mama przecież obiecała, że ci pomoże, my też ci pomożemy.
16:50Wy macie czwórkę swoich dzieci, a my musimy się nauczyć żyć sami.
16:57I właśnie nie musicie, Paweł, nie jesteście sami.
17:01Macie rodzinę, przyjaciół.
17:04Wszyscy ci pomożemy, wszyscy się o ciebie martwimy.
17:07Bądź życzny, synuś.
17:12Wszystko w porządku. Radzę sobie, obiecałem Francę.
17:15Paweł, poczekaj.
17:19Ja też jej coś obiecałam.
17:24Proszę.
17:25Może powinnam dać ci to wcześniej, ale czekałam na właściwy moment.
17:30Piotrek przekonał mnie, że to już czas.
17:32Filmiki są na pulpicie.
17:33Nie otwierałam ich, nie wiem, co jest w środku.
17:34Franka prosiła mnie, żeby...
17:35Żebym wam przekazała...
17:36żebym wam przekazała, w razie...
17:38Chyba w ten sposób chciała się z wami pożegnać.
17:40Chyba w ten sposób chciała się z wami pożegnać.
17:41Nie wiem, co jest w środku.
17:43Piotrek przekonał mnie, że to już czas.
17:47Filmiki są na pulpicie.
17:50Nie otwierałam ich, nie wiem, co jest w środku.
17:54Franka prosiła mnie, żeby...
17:56Żebym wam przekazała, w razie...
18:03Chyba w ten sposób chciała się z wami pożegnać.
18:08Zostawić coś po sobie.
18:17Będę za dwie godziny.
18:18Będę za dwie godziny.
18:25Jest ci, jest ci, jest ci.
18:37Dzień dobry.
18:38Dzień dobry, Agnes.
18:40Ale co ty tu robisz?
18:42Artur powiedział, że w poniedzieli wylatujesz do Stanów.
18:45Tak, ale musiałam się z wami zobaczyć przed wyjazdem.
18:48Dziękuję panu bardzo.
18:50Wiem, że przeżywacie teraz trudny moment, więc...
18:53Jeżeli przeszkadzam, to...
18:55Nie, nie, nie.
18:56Absolutnie nie przeszkadzasz.
18:58Robert!
19:00Robert!
19:01Co ty śpisz?
19:03Skądże, Basiu?
19:05A dzień dobry.
19:07Widzę, że masz towarzystwo.
19:08Nie będę przeszkadzał.
19:09Minutkę jeszcze.
19:11No dobrze, dziękuję bardzo, że żeście przyjechali.
19:14Do mnie.
19:15To na razie.
19:17Pa.
19:20Przed wyjazdem załatwiłam w Niemczech wszystkie formalności.
19:25Dostanę odszkodowanie za mieszkanie.
19:28I...
19:30Marcin jest w więzieniu.
19:32Także czuję się bezpieczna i wolna.
19:35Cieszę się, że tak wszystko ci się udało.
19:41A jak u was?
19:44Jak Paweł się trzyma?
19:45Jakoś sobie radzi.
19:46Opiekuje się Antołosiem.
19:47Ale mogę sobie wyobrazić, jak on się teraz musi czuć.
19:49A nikogo do siebie nie dopuszczę.
19:50A nikogo do siebie nie dopuszczę.
19:51Ja wiem, że to nie jest absolutnie to samo.
19:52Ale jak mama zmarła, to...
19:53Czułam, że jestem...
19:55Absolutnie sama.
19:56Absolutnie sama.
19:57A potem poznałam się.
19:58A potem poznałam się.
19:59Ale mogę sobie wyobrazić, jak on się teraz musi czuć.
20:05A nikogo do siebie nie dopuszczę.
20:06Nie dopuszczę.
20:14Ja wiem, że to nie jest...
20:16Absolutnie to samo.
20:19Ale jak mama zmarła, to...
20:21Czułam, że jestem...
20:23Absolutnie sama.
20:25A potem poznałam was.
20:27I to wszystko zmieniło.
20:31Wy macie wspaniałą, dużą rodzinę.
20:34I przyjaciół.
20:37I przetrwacie to.
20:38Paweł też.
20:43Mamy taką nadzieję.
21:04Dzień dobry.
21:13Dzień dobry.
21:15Proszę pana, mam mały problem z samochodem dzisiaj.
21:18Możemy przełożyć nasze spotkanie?
21:23Dobrze, jutro się odezwę.
21:25Dziękuję.
21:34Mam nadzieję, że nigdy nie zobaczysz tego filmiku.
21:52Ale jeśli go oglądasz, to...
21:55Moje przeczucie sprawdziło się.
21:57To nie tak miało być.
22:01Mieliśmy żyć długo i szczęśliwie w naszym wymarzonym domku na wsi.
22:09Ty, ja i Antoś.
22:11Kto wie, może za kilka lat pojawiłby się ktoś jeszcze.
22:21Nie zdążyłam ci powiedzieć, ale...
22:23Zawsze marzyłam o córeczce.
22:27Życie jest to takie niesprawiedliwe.
22:40Tak bardzo cię kocham.
22:41Kochani.
22:50Kochani.
22:54Przepraszam.
22:57Kochani.
23:11Paweł.
23:12Paweł, to ja chcesz...
23:25Cześć. Nie mogę teraz rozmawiać.
23:26Paweł, to ja! Chcesz...
23:39Cześć, nie mogę teraz rozmawiać.
23:41Co to tak?
23:44Paweł, to ja. Nie chcesz ze mną rozmawiać dobrze, w porządku, rozumiem.
23:48Po prostu...
23:51Poczekam aż będziesz gotowy.
23:53Kocham cię, pamiętaj o tym.
23:59Będę tu wracała, na razie, pa.
24:09Ej, już jestem. Cześć kochanie.
24:13Wiesz co, Lenka, nie musisz iść po dziewczynki, bo zrobiliśmy sobie z Antosiem mały spacer.
24:18O, jak super, bo ja padam z nóg.
24:21Boże, wiesz mamo, że...
24:23Niku znowu uciekł mi za smycz i musiałam go gonić po całym parku.
24:27Renka, czy ty przypadkiem nie bierzesz na siebie za dużo?
24:31Ja wiem, że chcesz kupić nowe łóżko i przemeblować pokój, ale...
24:36Zastanów się, czy to nie jest za wiele?
24:38Dzień dobry.
24:39Dzień dobry.
24:40Dzień dobry.
24:41Niczego nie zamawiałyśmy.
24:42To do mnie, to do mnie.
24:44Tak, dzień dobry.
24:46Dzień dobry.
24:48Tak, już odliczam.
24:49Zgadza się.
24:50Dziękuję bardzo.
24:52I jeszcze podpisik.
24:54Dobra.
24:55Dzień dobry.
24:58Dziękuję bardzo.
24:59Do widzenia.
25:00Misiek, chodź na taras.
25:01To nie wygląda jak łóżko.
25:03Misiek, idę, idę.
25:04Dzień dobry.
25:10Słuchaj, ja nie wiem, czy to wyjdzie, bo ja w czwartek nie mogę. Mam basen.
25:14No, ja też, bo mam trening.
25:16Ok, to zapisuję trening.
25:19A piątek?
25:21A może... nie, dobra.
25:23A co?
25:24Nie, już nic, bo też mam zajęcia.
25:28Czy ktoś może mi wytłumaczyć, co wy tu kombinujecie?
25:32Mmm...
25:35No dobra.
25:36Ale musisz wiedzieć, że nikomu nie powiesz, ok?
25:39Przynajmniej na razie.
26:01Cześć, kochanie.
26:02Cześć, kochanie.
26:03Cześć, kochanie.
26:04Cześć, kochanie.
26:05Cześć, kochanie.
26:06Cześć, kochanie.
26:13Cześć, kochanie.
26:26Cześć kochanie.
26:28Mieliśmy żyć długo i szczęśliwie w naszym wymarzonym domku nasie.
26:59Ty, ja i Antoś.
27:05To nie tak miało być.
27:09Życie jest takie niesprawiedliwe.
27:28Mieliśmy żyć długo i szczęśliwie w naszym wymarzonym domku nasie.
27:34Mieliśmy żyć długo i szczęśliwie w naszym wymarzonym domku nasie.
27:49O, nareszcie.
28:02Myślałam, że to Paweł.
28:05A co, nie przyjechał jeszcze po Antosia?
28:07No nie przyjechał właśnie, w ogóle nie odbiera telefonu.
28:10To pewnie siedzi w pracy, ma zaległości po takiej przerwie.
28:13Nie siedzi, bo dzwoniłam do Wioli, prosiłam, żebyś zajrzała do rowerowni.
28:16Nie ma go tam.
28:17Piotrek, ja mu dzisiaj dałam te filmiki.
28:23Co, jeśli on tego nie wytrzymał?
28:26Co ty wygadujesz?
28:27Przecież nie zrobiłby tego Antosiowi.
28:29Dobra, może ode mnie odbierze.
28:39Nie odbiera.
28:40Gdzie są zapasowe klucze od jego mieszkania?
28:42Paweł, jesteś?
29:12Coś to zrobiło.
29:22No cześć, Piotrek.
29:36Cześć, mamu.
29:38Słuchaj, czy ty dzisiaj rozmawiałaś z Pawłem? Jakoś niedawno?
29:44No, tak jak zwykle.
29:47Dzisiaj rana, ale coś się stało?
29:51Nie, nic.
29:52Chciałem po prostu wiedzieć, w jakim jest nastroju.
30:00Cześć, miło ci widzieć.
30:01Dzień dobry.
30:03Trzeba było powiedzieć.
30:04Przecież bym cię odebrał z lotniska.
30:06Nie chciałam robić żadnego problemu, a wpadła na ten pomysł w ostatniej chwili.
30:10Bo tak, no nagle poczułam, że chciałabym wam coś powiedzieć.
30:15A w sumie zapytać.
30:19To chyba gdzieś niedaleko, prawda?
30:21Wle się pewnie znowu, ale o co chodzi?
30:23Agnes, masz jakieś kłopoty?
30:25Pali się na budowie Pawła!
30:27Ktoś tam wpadł, wszystko zniszczył, a na koniec podłożył ogień.
30:32Jezus Maria, wiesz na pewno, że tu Pawła?
30:35Cześć, nie mogę teraz rozmawiać.
30:52Nagraj wiadomość.
30:53DZIENNIKARZ
30:54DZIENNIKARZ
30:55DZIENNIKARZ
30:56DZIENNIKARZ
30:57DZIENNIKARZ
30:59DZIENNIKARZ
31:04DZIENNIKARZ
31:05DZIENNIKARZ
31:06Jestem.
31:07Wszystko dobrze? Coś się stało?
31:09Jestem
31:18Wszystko dobrze? Coś się stało?
31:22Przepraszam
31:23Rozładował mi się telefon i złapałem gumę
31:27Najważniejsze, że jesteś
31:28Antoś?
31:29Jest na górze, Lenka go pilnuje
31:31W porządku?
31:31Tak, tak, wszystko dobrze
31:32Przepraszam
31:33Maweł, posłuchaj, jak chciałam...
31:35Myję ręce
31:39Paweł właśnie wrócił
31:47Spłonęło całe drewno dla budowy
31:56Szalunki się zajęły
31:59No dramat, mówię wam
32:01A jeszcze przez tę całą akcję gaśniczą
32:06Cały plac budowy jest zalany
32:07To są ogromne straty
32:08Jezus Maria, to niemożliwe
32:12Zrobiłem Melisę
32:14A Paweł jak zreagował?
32:18Paweł...
32:19Paweł jeszcze nie wie
32:22Marysia nie może się do niego dodzwonić
32:26Ale wiadomo
32:28Nie wiem, kto to mógł zrobić
32:30Dlaczego?
32:31Gdzie?
32:31Nie, nie no...
32:32No policja jest na miejscu
32:34Tak, zabezpieczają ślady
32:36No ale...
32:36A żeby tam chociaż jakiś monitoring w okolicy był
32:40Ale nie ma
32:40Nic
32:41To Paweł...
32:48To jego robota...
32:52To Paweł...
33:01To jego robota...
33:04Mamy jeszcze to?
33:14Proszę...
33:15Dzięki
33:46I w związku z tym mamy dla ciebie jeszcze taki drobiazg
33:50To jest taka nowoczesna niania
33:53W ogóle super model
33:54I ma wszystkie możliwe funkcje
33:56I kamerki połączone z aplikacją
33:58Tak wiesz, żebyś był spokojny
34:00Jak będziemy się zajmować Antosiem
34:02Ale ja nie mogę tego przyjąć
34:07To jest drogie
34:08Paweł...
34:09Przyda ci się
34:22Dziękuję
34:23Trzymaj się fujku
34:24Idziemy...
34:25Dobra...
34:26Misiek...
34:27Pomóż wykochi
34:28Ja wezmę
34:29Pa
34:30Chyba się nie zgodzi
34:45Słuchajcie...
34:46Opieka nad niemowlakiem jest ponad wasze siły i możliwości
34:50Ale jesteście niesamowici
34:53Jestem z was bardzo dumna
34:59Tylko bądźcie dziećmi jak najdłużej
35:01Nie musicie być dorośli
35:03To nasze zadanie
35:06Mamo...
35:07A mogę założyć kanał kulinarny?
35:09Z tego da się wciągnąć się z Łukasę
35:11Misiek litości
35:15No i co?
35:16Gdzie złapałeś tę gumę?
35:23Paweł...
35:24Będę z tobą szczery
35:27Nieźle mnie dzisiaj nastraszyłeś
35:29Nie możesz tak po prostu znikać
35:31Bez kontaktu
35:34Obiecujesz?
35:36Obiecuję
35:41Posłuchaj...
35:42Jak ci przyjdzie coś głupiego do głowy
35:45To po prostu mi o tym powiedz, ok?
35:47To jest ok?
35:49I pamiętaj...
35:51Że zawsze możesz na mnie liczyć
35:53Wiem
35:56Wiem
36:07Biedny ten nasz Paweł
36:11Ja go rozumiem
36:14Złego się ostatnio wokół niego działo
36:16Ta budowa to przecież było ich marzenie
36:23A teraz...
36:27I też nie musiał tak zrobić
36:32Najważniejsze, żeby zrozumiał, że ma nas
36:36I że rodzina na pewno mu pomoże
36:40I razem przez to przejdziemy
36:43No i nareszcie mówisz
36:44Mamo, tak jak ty
36:45A tak się o ciebie
36:46Martwiłam
36:49Nie trzeba
36:54O!
36:55Robert
36:56Pewno przyszedłeś po swoją torbę, tak?
36:59Jeszcze raz chciałam ci podziękować
37:01Wam
37:02Razem z Zosią, że
37:03Że zaopiekowaliście się mną
37:06I że zaproponowaliście mi to sanatorium
37:12Nie jestem pewien, czy do tego wyjazdu dojdzie
37:14Bo potrzebuję
37:15Niepomocy medycznej
37:16I jest może Artur
37:18Ale co się stało, panie Robercie?
37:29Tylko błagam, nie mówcie nic oś
37:31Ostrzegałam je
37:33Tak, tak, tak
37:34Mam nadzieję, że nic nie zauważy
37:35Proszę
37:36Za mną
37:37Ufff
37:52Ja długo o tym myślałam
37:54Mam
37:58Mam już pozamykane sprawy w Niemczech
38:01Prace w Stanach
38:04Ale nie mogę przestać myśleć o tym, że
38:07Chciałabym zamieszkać w krabinie
38:10I pracować w waszej przechodni
38:13Jeśli się zgodzicie
38:15Zgodzimy się, nie?
38:16Zgodzimy się, zgadzimy
38:18Zgodzimy się, zgadzimy
38:21Z radością
38:24Naprawdę?
38:26Witamy w pracy i w naszym domu, prawda mamo?
38:31Oczywiście
38:34A Basia, jaka będzie zachwycona?
38:42Dziękuję
38:43ZAWDZIĘCZĘ
38:51ZAWDZIĘCZĘ
38:53KONIEC
39:23KONIEC
39:53KONIEC
39:55KONIEC
39:57KONIEC
39:59Przepraszam cię, synko.
40:10Jak będziesz starszy, to zrozumiesz, że...
40:15Tata nie mógł inaczej.
40:19Nie potrafiłem.
40:30Pamiętaj, że...
40:35że zawsze będę o tobie myślał.
40:41Nawet kiedy mniej nie będzie przy tobie.
40:49KONIEC
41:19KONIEC
41:38Paweł...
41:40proszę...
41:41cię...
41:43oddzwiń.
41:45Dzień dobry.
42:15Kamień z serca mi spadł, jak już przekazałam Pawłowi wszystkie te filmiki. Prawie wszystkie.
42:39Popatrz, jakie to dziwne. Jesteśmy braćmi, tyle nas łączy, a życie potyczyło nam się zupełnie inaczej.
42:49Ja mam ciebie, dzieci. A Paweł od początku z czymś się zmaga. Ciągle ma pod górę.
43:01Franka i Antoś to najlepsze, co go spotkało. I myślałem, że już naprawdę będzie miał szczęśliwe życie.
43:15Zajmij się nim. Wiem, że zrobisz to najlepiej.
43:27Zajmij się nim. Wiem, że zrobisz to najlepiej.
43:39Paweł, co chcesz zrobić?
43:43Paweł, co chcesz zrobić?
43:47Muszę wyjechać, bo inaczej zwariuję.
43:51I nie próbuj mnie zatrzymać.
43:55Nie, nie próbuj mnie.
44:25Paweł, Panu obiecaj mi, że wciąż obiecaj mi.
44:43O, Panie Boże.
44:55Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłość.tvp.pl w kolejnym odcinku serialu.
45:03Cześć Aneta, masz chwilę?
45:05Pewnie chwilę mam.
45:06Chyba nieźle dostaliśmy po dupie, co?
45:08Na razie nie mogę oddać ci tych pieniędzy.
45:11A to prawda, że ty pożyczyłaś też pieniądze od Wilczyńskiego?
45:14Stary, dwa pęknięte żebra, rana kłuta.
45:17Co się dzieje? Ja podjęłam pewną złą, życiową decyzję.
45:20Wszystko ok?
45:21Śmierć Franki uświadomiła mi, że w życiu mogą wydarzyć się rzeczy straszne i nie powinno się kusić losu.
45:27Tak jak robi to Marcin.
Comments

Recommended