00:02KONIEC
00:42KONIEC
00:45Dziękuję za informację o drugim terminie egzaminu.
00:52Niestety nie będę w stanie do niego przystąpić z przyczyn osobistych, ponieważ...
01:06Mój mąż znowu naraził się przestępcą, więc muszę się teraz ukrywać.
01:20Kurde, Belel, za zimno. Szlak mnie trafi z tym kwiecem.
01:28Co tam, komiczku? Wszystko dobrze?
01:34Wszyscy chcą wiedzieć, kiedy wracam do Warszawy.
01:38I to jest bardzo dobre pytanie.
01:43Przepraszam, Wójku, masz swoje problemy.
01:46I nas wszystkich nagłowię tutaj.
01:49Ale skąd?
01:50Lubię, jak w domu są ludzie.
01:52Na co człowiekowi taką ciszę?
01:55A jak tam twoje sprawy? Aleksandra się odzywała?
02:00O, hej, co tam na górze? Dziewczyny już też nie śmiało?
02:03Mam dwie sprawy. Po pierwsze, jestem strasznie głodna.
02:07No to temu można jakoś zaradzić. A druga?
02:10Ile czasu jeszcze będziemy się tu ukrywać?
02:13Czy ktoś mi wreszcie powie prawdę?
02:18Ja się będę zbierał na kopalnię. Cześć.
02:21Cześć.
02:42Cześć.
02:42Hej.
02:44Mam bajkę.
02:46Nie, ja dziękuję.
02:48Okej. A co powiesz na dobre wieści?
02:52Rozmawiałem właśnie z prokuratorem. Nie chciał za dużo powiedzieć jak to on, ale pojawił się nowy świadek.
02:57Jego zeznania za moment mogą zamknąć sprawę i w końcu będziemy mogli o wszystkim zapomnieć.
03:03Ale za moment to znaczy za ile?
03:06Za tydzień albo dwa.
03:07Uff, wspaniale. Ojejku.
03:12Kama się ucieszy, no.
03:15Od Izzy dostanę złoty medal jako ojciec roku.
03:20Dzieciaki nie były dwa tygodnie w szkole już.
03:23A jeszcze dodatkowo wraca ten sąsiad, u którego oni mieszkają. Sąsiad Erwina i...
03:28Marcin.
03:30Spokojnie.
03:31Wychodzi na to, że zeznania kogoś innego mogą zdecydować o wyroku.
03:35Chyba powoli możecie myśleć o powrócie.
03:38Synek, prosiłam cię, żebyś nie wychodził sam i nie szwędzał się po klatce schodowej.
03:43Kama, ja cię przepraszam, ja pracowałam do późna, zespałam i nie słyszałam jak on się wymknął z domu.
03:48Choć nie szkodzi, to tylko jedno piętro.
03:49To powiecie mi czy nie? Kiedy w końcu wrócimy do domu?
03:54Y...
03:56Y...
03:57Kochanie, mówiłam ci, że jak tylko napiszę artykuł.
03:59Takie bajki to możecie opowiadać Majce.
04:02Okej synek, y...
04:03Tata dzisiaj wróci i pogadamy wieczorem, dobra?
04:06A teraz chodź, bo Maja śpi i została sama.
04:13Poczekaj, ja otworzę.
04:18Maja, urudziłam się i nikom nie było.
04:21Przepraszam cię kochanie.
04:23Wiem, wracamy już.
04:24To może zrobimy śniadanie tutaj.
04:27Nie, Kama, dzięki, ale naprawdę...
04:28Nie, nie...
04:29Kawę?
04:31Siadajcie.
04:44Borys...
04:44Borys, nie rób.
04:45A idzie...
04:45Słyszko.
04:48Nie, nie...
04:49To was zniosło to szczepienie dużo lepiej niż ja.
04:51A nie mówiłem?
04:52Poczekaj.
04:53Poczekaj.
04:55Poczekaj.
04:56Poczekaj.
04:57Poczekaj.
05:00Kto dzwonił?
05:02Pomyłka.
05:03Borys, zostaw!
05:04Nie rób!
05:05Świetnie.
05:06Co się teraz robi?
05:08Nie wiem, na recepcję dzwonił.
05:11Borys.
05:13Szcz...
05:26Hej, kochanie.
05:27Już po spotkaniu?
05:29Wyrwałem się na chwilę.
05:30Chciałem sprawdzić, jak się czujesz.
05:32Wszystko dobrze, tylko...
05:33Trochę boli mnie kręgosłup.
05:35Ostatnio troszeczkę przybrałam, muszę uważać na to, co jem.
05:38A ty przestań mnie rozpieszczać.
05:40W takim razie nie zaglądaj do bagażnika.
05:43Przepraszam, już mnie wołają.
05:44Napisz, co powiedziała pani doktor, okej?
05:46Jasne. Buziaki, pa, pa.
06:00Wariat.
06:19Dziękuję ci, mamuś, że się zgodziłaś go dzisiaj wziąć.
06:22Nie chciałam go wysyłać do przedszkola po tym szczepieniu,
06:24a u nas dzisiaj taki chaos.
06:27No i jeszcze inne atrakcje.
06:28Nie ma sprawy, kochanie.
06:30Później też Boryska tu podrzucę.
06:31Zabieram Jerzego prosto z pracy do włoskiej restauracji.
06:34Ostatnio ciągle siedzimy w domu.
06:36Ale zaraz, czekaj.
06:38Jakie atrakcje?
06:41Pamiętasz, jak ostatnio jedna pacjentka dała Olkowi swoje zdjęcie?
06:45Mhm.
06:46No.
06:47No, niby sytuacja się wyjaśniła.
06:49Wszystko w porządku.
06:50Kama też potwierdziła, że wszystko w porządku.
06:53Ale mamo, co jeżeli on ma więcej takich pacjentek?
06:58A jedną z nich jest nasza była starzystka, Klaudia.
07:02Dzisiaj widziałam, jak nie odebrał od niej telefonu.
07:04Jakieś jakoś dziwnie zachowuje.
07:06A wiesz, facet jak to facet.
07:10Mało, który się oprze, jak mu się ktoś pcha do piaskownicy.
07:18Dzięki.
07:19Nie panikuj, ale bądź czujna.
07:22Po prostu.
07:24Przepraszam bardzo, pani doktor.
07:25Zapraszam na konsultację.
07:27Cześć.
07:27Tak, już idę, już idę.
07:29Tak, tak, już.
07:31Borysku, lecę, nie wykończ babci, dobrze?
07:33A, to nie takie łatwe.
07:35A, Jerzy, posłuchaj, a czy ty widziałeś ostatnio gdzieś naszą starzystkę, Klaudię?
07:40Odkąd skończyła u nas starz, to nie.
07:42Ale muszę powiedzieć, że naprawdę jest piekielnie zdolna dziewczyna.
07:45Wiesz, nawet mówiłem o tym Olkowi, że przypomina mi trochę ciebie, kiedy zaczynałaś u nas pracę.
07:54Dobra, muszę.
07:59Co ja powiedziałam, coś nie tak?
08:01Ach.
08:04Pamiętasz, że ja jadę dzisiaj do Rudy?
08:06Ogarniesz agencję?
08:07Bo trzeba zadzwonić do tego gościa z korb.
08:08Tak, spoko.
08:09Ale jutro, okej?
08:10Bo teraz lecę na obserwację, a potem jeszcze rehabilitacja.
08:14Ostatnio już, niestety.
08:16Co ty tak latasz do tej fizjoterapeutki?
08:21To doskonała specjalistka.
08:23Z winne dłonie.
08:28O, cześć mamu, Szymo.
08:30O, dzień dobry.
08:30O, przepraszam.
08:32Nie, nie, ja spokojnie, ja już wychodzę.
08:34Ojej, no to cześć, kumusia, cześć.
08:36Pa, cześć mamu.
08:37No synku, się spieszyłam, żeby zdążyć złapać cię jeszcze przed wyjazdem.
08:41Też kawę?
08:42Nie, tylko chciałam się zapoznać, co tam słychać.
08:46No.
08:48Dobrze, dobrze, dobrze.
08:50To, to dzieciaki się trochę nudzą.
08:54A u Erwina?
08:58Tu chyba jednak zrobię ci kawę.
09:15Franek, a co ty tu robisz?
09:17Przychowiłeś konsultację z profesorem.
09:19Chcieliśmy ci wszystko dokładnie wytłumaczyć.
09:22Ej, co się dzieje?
09:25Dobra, chodź, po drugie śniadanie też przegapisz.
09:28Sam trafię.
09:40Cześć, Dorota.
09:42Słuchaj, czy ty masz jeszcze jakiś kontakt z Frankiem?
09:47Chciałam, żeby nam się udało.
09:50Naprawdę starałam się.
09:54Erwin jest cały dzień w kopalni.
10:00Z drugiej strony czuję, że skrzywdziłam jednego z najfajniejszych facetów, jakiego w życiu poznałam.
10:09Mamu, mamu, ale co ja mogę, co ja mogę ci powiedzieć, no?
10:15Może zastanów się jeszcze, daj sobie sama szansę.
10:20Jestem szczęśliwa tylko z wami tutaj.
10:22W Warszawie.
10:24A on tam, na Śląsku.
10:26Nic z tego nie będzie.
10:32Proszę ci, żebyś mi to przekazał.
10:36Cały dzień szukał tego.
10:38Znalazłem u siebie w szufladzie.
10:39Jasne.
10:40Ach, i...
10:42Z makarenki.
10:43Dla młodzieży.
10:45Niech zgadną na życzenie twojego wnuczu.
10:49Dziękuję za pożyczkę i...
10:51Przepraszam, że tym mi to zajęło.
10:53Najważniejsze, że się udało.
10:55Ufamy sobie.
10:56Dzięki.
10:59Cześć.
10:59Cześć.
11:00Co ty tutaj robisz?
11:01Wielko mi nie był, że wzięłaś dyżury w porodni.
11:03Nie, nie, spokojnie.
11:05Przyjechałam tylko po to, żeby oddać Wielczyńskiemu pieniądze.
11:09I dziękuję, że ty zgodziłaś się poczekać.
11:11No ja nie mam sprawy.
11:13No, pochodzę na prostą.
11:15Zaraz po porodzie wrócę do pracy.
11:17No oczywiście Mariusz jest innego zdania, no ale ps.
11:20Cześć, cześć, cześć, cześć.
11:23Czy to jest to, co myślę?
11:27Czemu ty mi o niczym nie mówisz?
11:30To kiedy ślub?
11:39Nie chodzi o to, jak się czuję.
11:43Chodzi o egzamin, do którego nie podejdę.
11:45O kredyt, którego nie wezmę.
12:02Mariusz najchętniej wziąłbyś ślub nawet dzisiaj.
12:05No ja wiadomo, że chciałabym to wszystko zaplanować.
12:08Na spokojnie założyć ładną sukienkę.
12:11No ale najważniejsze, że jesteście razem.
12:13Planujecie rodzinę.
12:14Dokładnie.
12:15Mariusz tak bardzo o nas dba.
12:18Myśli o wszystkim.
12:19Nawet o tym, żebym miała torpę do szpitala w samochodzie.
12:23Gdybyś mi rok temu powiedziała, że tak będzie wyglądać moje życie, to...
12:28Najwyraźniej tak miało być.
12:30Pa.
12:30Pa.
12:31A nie, poczekaj, słuchaj.
12:32Parę dni temu była tu u ciebie jakaś koleżanka.
12:35Pytała o ciebie.
12:36Jakaś, poczekaj, Sokol...
12:37Sokolnicka?
12:38Sokołowska.
12:39O, Sokołowska, właśnie.
12:41A co to jest?
12:43Nieważne.
12:43Od mnie też pożyczałaś pieniądze?
12:45Aneta, nie przejmuj się tym.
12:47Lecę, bo jestem strasznie zmęczona.
12:50Pa.
12:51Pa.
12:54Nie, no, zabiję go.
12:57O, hej Anetko.
12:58Masz chwilę?
12:59Możemy porozmawiać zanim zajrzę do planka?
13:02Yyy...
13:03Tak, tak, możemy.
13:04Cześć.
13:04Jasne, chodź.
13:05Dzięki.
13:07Dziękuję.
13:09Kasia?
13:12Cześć.
13:14Cześć.
13:17Myślałem, że ty już może...
13:19Nie.
13:21Jeszcze chwilę.
13:23A co to za okazja?
13:26A, to dla mojej fizjotrapełki.
13:29Dziś kończymy zabiegi.
13:31Naprawdę świetnie mnie poprowadziła i chciałem jej podziękować.
13:36Miło.
13:39A u ciebie?
13:42Wszystko dobrze?
13:44Dobrze.
13:51To wszystkiego dobrego.
13:53Tobie też.
13:57Pa.
13:58Cześć.
14:12Kasia, poczekaj.
14:16Miałam nadzieję, że w końcu cię spotkam.
14:17Nie odbierałaś do mnie telefonów, a nie chciałam nachodzić cię w domu.
14:20Tylko proszę, nie denerwuj się, nie chodzi o kasę.
14:22A o co?
14:24Wiem, że zaraz będziesz rodzić i chciałabym naprostować sprawy między nami.
14:29Moja sytuacja się unormowała.
14:31Może nie na tyle, żeby oddać ci tę kasę, ale nie musisz się już martwić.
14:34No chyba jednak trochę muszę.
14:37Cześć.
14:37Wiem, że uważasz mnie za potwora, ale tonący w życiu się chwyca.
14:40I ciągnie ze sobą innych na dno, tak?
14:42Uważasz się za ofiarę?
14:43Serio?
14:45Zdradziłaś męża z innym facetem.
14:46Zmusiłaś mnie do podamiany wyników badań na ojcostwo, a teraz będziesz okłamywać ich obu.
14:50I jeszcze zaraz własne dziecko.
14:53Było mi cię szkoda, ale to...
14:55To jest szczyt obłudy.
15:29Wszystko rozumiem, czyli to jest definitywny koniec, tak?
15:33Hej.
15:34Hej.
15:35Właśnie szłam do ciebie.
15:39Ty kłady co tu robisz?
15:40To może pan ordynator ci to wszystko wyjaśni.
15:44Przepraszam cię, mam spotkanie na dole, rozmowa o pracach w poradni.
15:48W poradni?
15:49Jaka dogodna lokalizacja.
15:52Tylko do czasu, kiedy nie zapiszę się gdzieś na specjalizację.
15:55Myślałam, że po stażu tutaj może...
15:58Może zostanę, ale...
16:00No nic.
16:01Do widzenia.
16:03Cześć.
16:04Do widzenia.
16:09Masz mi coś do powiedzenia?
16:11Na temat tej lali?
16:13Lali?
16:14Nie.
16:16Nie składałem jej nigdy żadnych obietnic.
16:19Dopóki tu była, okej, ale staż dobiegł końca i czas się rozejść.
16:23Każdy w swoją stronę.
16:25Znaczy, Jerzy namawiał mnie do tego...
16:27Jerzy!
16:28Jerzy namawiał cię, żebyś miał z nią romans?
16:30Jaki romans?
16:32Jaki romans?
16:32Aneta, czyś ty zwariowała?
16:34Jerzy namawiał mnie, żebym przyjął ją do nas na oddział.
16:36Mówi, że to świetna dziewczyna i żeby nam się przydała, no ale...
16:40Aneta, dlaczego ty wszędzie widzisz moje romanse?
16:43Z kim mam jeszcze romans?
16:55Hej, ja już wracam.
16:58Kasia, posłuchaj.
17:00Proszę cię, tylko nie denerwuj się.
17:03Już się zdenerwowałam.
17:04Co się stało?
17:05Miałem wypadek.
17:07Niegroźne, ale wiozą mnie karetką na SOR.
17:10I z poważnego, tylko muszę mi kilka badaj zrobić.
17:13Pojeżdżamy, musimy kończyć.
17:16Kasia, muszę kończyć.
17:17Przepraszam cię, nie denerwuj się.
17:19Mariusz, poczekaj, ale który szpital?
17:21Mariusz!
17:47Nie uwierzysz, ale moja była już fizjoterapeutka zaprosiła mnie na kawę.
17:52Co?
17:53Ale że co, tak od razu?
17:55Bez żadnych sygnał w swojej stronie?
17:58No...
17:59Może jakieś tam sygnały były.
18:01A, widzisz.
18:02No i co z tym zrobisz?
18:04Nie wiem.
18:06Powiedziałem, że się zastanowię.
18:08Nie było mnie na randce od bardzo dawna.
18:11A wiesz, przestań.
18:12Przyjedź do mnie, to sobie pogadamy.
18:15Umówimy wszystkie za i przeciw.
18:17Rozrysuję ci diagramy.
18:18No i podejmiemy decyzję.
18:21Poddzwonię do ciebie, na razie.
18:30Dobrze, czekam.
18:34Kasiusz, to się dzieje?
18:35Poród się zaczął.
18:39Okej.
18:40Już spokojnie.
18:41Zabierze się do szpitalu.
18:42Ja, karetko, już jedziełam.
18:43Muszę zadzwonić do położnej.
18:45Ty zadzwoń.
18:46I torba wyjmij je z bagażniku.
18:53A Mariusz?
18:54Mariusz jest w szpitalu.
18:55Miał wypadek.
18:55Nie wiem w którym.
18:56Boże!
18:57Ej, ej, ej, spokojnie.
18:59Nie zostawię cię samej.
19:00Znajdziemy Mariusza, tylko wszystko po kolei, dobrze?
19:03Halo?
19:05No, wydzwaniała mi tu, więc jej unikałem.
19:07No to przyszła porozmawiać.
19:09Oczywiście ona ma świetnie zdany egzamin.
19:11Wpisała naszą klinikę jako preferowaną we wniosku o rezydenturę,
19:14więc ma nadzieję, że ją zatrudni.
19:16Ale ja nie uważam, żeby to był dobry pomysł, żeby ona pracowała tutaj.
19:19Na jej miejsce przyjdzie jeszcze dużo zdolnych kandydatek.
19:23Znaczy, kandydatów oczywiście też.
19:25Na jej miejsce.
19:28Wierzysz mi?
19:30No dobrze, wierzę.
19:31Wierzę.
19:33Okej, może faktycznie trochę się zagalopowałam,
19:36ale dlaczego ty mi wcześniej o tym nie powiedziałeś?
19:39No tak widziałem, że ci się spodobała
19:41i będziesz naciskać, żebym ją zatrudnił.
19:42Ale oczywiście, że powinieneś ją zatrudnić.
19:44Bo to jest naprawdę świetna, młoda, zdolna.
19:47Lala.
19:48Lekarka.
19:49Zdolna, młoda lekarka.
19:51I wyraźnie jej zależy.
19:53A ty już nie pamiętasz, jak ciężko jest młodemu rezydentowi?
19:56No i co z tego, że się drinkiem oblała?
19:58Zresztą zupełnie zasłużenie.
19:59Oj, nie.
20:00Tutaj kruche męskie ego tego nie zdzierży?
20:02Jakoś dziecinada.
20:03Nie, po prostu nie uważam, żeby to był dobry pomysł,
20:05żeby ona miała tu pracować.
20:06Koniec.
20:07Dobrze, dobrze.
20:08Zrobisz, co będziesz uważał za stosowne.
20:10Ja teraz nie mam czasu, muszę się zająć innymi.
20:12Dziećmi.
20:18Dziećmi.
20:18Mi chce na swój oddział się z opiekły dziećmi.
20:21Franek, no.
20:23No odezwij się do mnie.
20:26Co się z tym dzieje?
20:29O, matko.
20:40Jak?
20:41A daj spokój.
20:43W ogóle nie chce ze mną rozmawiać.
20:45Ja nie wiem, to jest zupełnie inny chłopak.
20:48Może ten szpital tak na niego działa?
20:50Wiesz, wszystko mu się przypomina.
20:52Wiesz co, myślę, że to jest jakaś głębsza sprawa.
20:55Mówiłam ci, od miesiąca kontakt nam się urwał.
20:57W ranach nie odbierał moich telefonów.
21:00Ale myślałam, że to dlatego, że dobrze mu w tym nowym miejscu.
21:03Ma inne zajęcia, szkołę.
21:07Ale nie.
21:08Z tym chłopakiem dzieje się coś złego.
21:11No sama zobacz.
21:15Ja tak tego nie zostawię.
21:21Mariusz Sanocki.
21:22Miał dzisiaj wypadek.
21:23Super, jeśli udałoby ci się dowiedzieć, dokąd go zabrali.
21:26Okej, dzięki, stary.
21:28O, chyba jest ci tata.
21:30No to lecimy na oddział.
21:31Ale to nie jest...
21:34Eee...
21:34A gdzie jest pani karta?
21:36Zaraz wrócę.
21:38Jak się czułaś?
21:39Zawiedziałeś się czegoś?
21:40Jeszcze nie, czekam na nicmę od kumpla.
21:42Jakiego czegoś się dowiem, dam ci gość, okej?
21:45Powodzenia.
21:46Będzie dobrze.
21:47Ale nie zostawia mnie, Kuba, proszę.
21:49Ja muszę wiedzieć, co z Mariuszem.
21:50Zostań ze mną, dopóki się czegoś nie dowiesz.
21:53Chcecie rodzić na izbie przyjęć?
21:56Szybka decyzja.
21:57Tata jedzie z nami, nie jedzie?
22:16Dobry.
22:19Pomógł przyjść pod który numer?
22:20No właśnie nie wiem.
22:22Kolega od zamówień coś namotał.
22:24Może pan kojarzy.
22:25Klientka złożyła zamówienie dla siebie i dwójki dzieci.
22:28Kobieta dwójką dzieci?
22:30No tak.
22:30Ale tu żaden z dzieckami nie mieszkał.
22:34Tu nie ma żadnych dzieci.
22:36No to przepraszam.
22:56To może jak skończysz, to w coś pogramy?
22:58O, wujku, masz może jakieś nasze stare planszówki?
23:01Co, planszówki?
23:02No, no może gdzieś są.
23:03A co tu tak jak nie pachnie?
23:05Iza zrobiła spagetti.
23:07Spagetti?
23:08Mhm.
23:09To znaczy, że co?
23:10Że niczego nie zamawialiście?
23:12Nie.
23:14Pomożesz mi z tymi siatami?
23:22Kręci się tu jakiś facet.
23:25Niby, że dostawca pizzy, ale nie zna numeru.
23:28Co to wie, że dla kobiety z dwójką dzieci?
23:30Co ty mówisz?
23:35Może faktycznie to dostawca?
23:37Czyli nie zna adresu?
23:39Nie wiem.
23:40Zadzwonię do Marcina.
23:42No co on pomoże?
23:49Halo, halo?
23:50Ja jestem w drodze.
23:51Będę za parę minut.
23:52Słuchaj, kręci się tutaj jakiś dziwny typ.
23:55Dobra, Kama.
23:56Wszyscy są w domu?
23:57Dzieciaki Iza?
23:58Wszyscy jesteście w domu?
23:58Okna są pozasłaniane.
24:00Czy widzisz, że ktoś podchodzi, to drzwi?
24:04Marcin zaraz tutaj będzie.
24:07Wujku!
24:28Nie ma.
24:29Nie ma.
24:29kroma.
24:53KONIEC
25:00O
25:02No i...
25:03Jak tam?
25:04Zdodła się ta klientka?
25:05Tak!
25:06Sama w końcu zadzwoniła
25:07To było w budynku obok
25:08Ach!
25:09No co?
25:10Mówiłem, że to nie tu
25:11No... Wszystkiego dobrego
25:13Dzięki
25:13Ciech!
25:27Ciech! Cio ty szukasz, co?
25:30Co tu się dzieje?
25:31Słupać się ruszać albo ci łapy połam w rozleurze
25:32Złupa go!
25:33Ty, ty mój kolega z pracy przyszedł mnie pies naprawić
25:36Erwin...
25:36Erwin, co tu się odbija...
25:37Spokojnie...
25:38Tam to z to był fałszywy anarm
25:39Bardzo... Pana, przepraszam, ale to...
25:41To po prostu pomyłka. Przepraszam bardzo.
25:44To można szykamy zazdrość. Cholera.
25:48Bo młody.
25:48Dzieńka, otwieraj. Wszystko w porządku.
25:52No, zyga.
25:54Chodź, właź, właź.
26:05Cholera, to wydajesz jak się stansyknieła za to.
26:28Cholera.
26:28Daj sobie do mojej mamy.
26:36Znowu nie kupiłeś nowej gry.
26:38Symy... Symyk, przecież masz mnóstwo rzeczy.
26:41Przepraszam, się zapomniała.
26:42Ja mam dość na to. Ja wracam z tobą do domu.
26:45Majeczku.
26:46Ej, chodź.
26:47Pokrojmy słodkości od babci Oli.
26:48Może będą na deser do pelacji.
26:52Kiedy wreszcie wrócimy do domu?
26:55Nie wiem.
26:57Ale myślę, że niedługo już.
27:14Masz coś?
27:17Okej.
27:18Dzięki wielkie.
27:19Odwdziękczę się.
27:20Na razie.
27:22Już po wszystkim.
27:22Ma pan piękną, zdrową córeczkę, która ma bardzo zdrowe płuca i głos jak dzwon.
27:28Jest pan proszony.
27:29Proszę się ubrać.
27:30Zapraszam.
27:41Znowu.
27:42Znowu.
27:52Znowu.
27:56Hej.
28:14Mariusz miał skomplikowane złamanie ręki z przemieszczeniem.
28:19Ale jest już po operacji i wszystko jest okej.
28:23Na pewno niedługo sam do ciebie zadzwoni.
28:27Zostawię mu wiadomość.
28:29Dzięki.
28:41Nie będę wam przeszkadzał.
28:44Odpoczywajcie.
28:52Jakub, zaczekaj.
29:04Jakub, zaczekaj.
29:06Dziękuję za wszystko.
29:16Zaczekaj.
29:19Zaczekaj.
29:27Zaczekaj.
29:37Tak będzie lepiej.
29:48Borys!
29:48Cześć!
29:50Cześć, mamo.
29:51Zwracam syna.
29:52Cześć.
29:53Istny żywioł.
29:54Przebija nawet Anetkę.
29:55To chyba niemożliwe akurat.
29:58Przebijesz nawet Anetkę.
30:00Tak, tak.
30:00Cześć.
30:01Chodź, kochanie, bo...
30:02A, cześć Borysku.
30:03Cześć, cześć.
30:04Chodź, bo nam rezerwacja przepadnie.
30:05O nie, kochany, mnie się dzisiaj marzy spokojny, cichy wieczór w domu.
30:10Nie mam nawet siły już mówić.
30:12Pa.
30:13Pa, bawcie się dobrze.
30:14Cześć.
30:14Cześć, cześć, cześć.
30:15Chodź.
30:16Borys, usiądź jeszcze proszę na chwilę na krześle.
30:18Ja zaraz do ciebie przyjdę.
30:20Pani Alicjo, proszę to jak najszybciej zeskanować i wysłać pod ten adres, dobra?
30:24Oczywiście, już się tym zajmuję.
30:25Aha.
30:26I jeszcze raz dziękuję za tę dyspozycyjność w przyszłym tygodniu.
30:28Już mam nadzieję, że niedługo pani Kama do nas wróci i panią odciąży.
30:31Dzięki.
30:33Borys, chodź idziemy.
30:35Borys.
30:37Borys?
30:40Borys?
30:48Borys?
30:53Szylapałeś mi.
30:54Mój ulubiony smak, ona pamiętała.
30:59Mama kazała ci to przekazać.
31:06O.
31:08Super, super.
31:10Myślałem, że już przepadł, wiesz, do pamiątka.
31:12Ja cię nie dziękuję.
31:14Jak tam się Ola miała?
31:16Dużo pracuje w Makarence, prawie w ogóle nie wychodzi stamtąd.
31:19Iwona zapisała ją teraz na jakieś nowe zajęcia, więc razem uczęszczają.
31:24Twoja mama.
31:26Wulkan energii.
31:28Mówiła coś o mnie?
31:36Wujku, może porozmawiać jeszcze raz.
31:41Szczerze.
31:43Przejdziemy się?
31:45Teraz?
31:47Tak, teraz.
31:49Przepraszam.
31:50Co?
31:57Kochania, ja rozumiem, że cię to dużo kosztuje.
31:58Nie, nie rozumiesz.
31:59I właśnie w tym tkwi nasz problem.
32:01Zostawiłam robotę z dnia na dzień.
32:03Swój kurs fryzjerski.
32:05Pewno przepadnie kredyt w banku.
32:06I nie otworzę salonu.
32:07Aliza z tego powodu ma jakieś problemy w pracy.
32:09Dzieci tęsknią za domem, szkołą i normalnym życiem.
32:11Wytrzymajcie jeszcze trochę.
32:12Wszystko się uda.
32:13Do następnego razu?
32:14Kiedy znowu ledwo wywiniesz się jakiemuś bandziorowi?
32:17Tyle razy o tym rozmawialiśmy.
32:19Myślałam, że chociaż rozmowa z Olkiem jakoś...
32:23Posłuchaj mnie.
32:26Chodzi też o ciebie.
32:31Kocham cię.
32:32Jesteś całym moim życiem, ale ja dłużej nie mogę tak żyć.
32:36W strachu i obawy, czy wrócisz cały do domu.
32:41Jeżeli miałoby cię znowu zabraknąć...
32:45Ja drugi raz tego nie przetrwam.
32:48Nie przeżyję tego i posłuchaj mnie.
32:51Masz wybór.
32:54Albo rzucisz tę pracę.
32:57Albo z nami koniec.
32:59Nie posłuchaj.
33:01Odejdę.
33:03Zastanów się.
33:11I co? Powiadomiła pani ochronę?
33:13Tak, tak jak pan prosił.
33:16Tak, panie Staszku?
33:18Znalazł się?
33:19Dzięki Bogu.
33:21Dobra, już po niego schodzę.
33:22Tylko niech pan nie mówi nic mojej żonie, dobra?
33:23Dzięki.
33:25Olek, a gdzie Borys?
33:27Borys?
33:27No?
33:28Pana Staszka z ochrony.
33:29Siedzi tam, nie wiem, wiesz, chłopaki mundur, kajdanki, takie rzeczy.
33:33Już po niego idę.
33:35O, pani Klaudio, dzień dobry.
33:36Nie, ja już wychodzę, tylko zgubiłam telefon i go szukam.
33:39Nie, ja nie w tej sprawie.
33:41Chciałem powiedzieć, że jeżeli by pani jednak była chętna dołączyć do zespołu, to koleżanka ma dla pani draft umowy.
33:47Ale to chwileczkę dzwonił pan zdanie?
33:51Ja wiem, że mamy za sobą burzliwą przeszłość, ale jednak jeśli byłaby pani chętna dołączyć do naszego zespołu, to witamy
33:56na pokładzie.
33:57Przepraszam, lecę do syna.
34:00No, to witamy w zespole.
34:12Kolacja?
34:14Hola, hola.
34:14Najpierw mi powiedz, co się stało.
34:17Miałeś zadzwonić i co?
34:18Co się takiego wydarzyło wielkiego, że mnie tak olałaś?
34:20He?
34:23Byłem z Kasią na poradówce.
34:30Wejdź.
34:44Poznaj swoją siostrzenicę.
34:55Mariusz.
34:56A co ty tutaj robisz?
35:01Musiałem zobaczyć.
35:03Nasza córeczka.
35:05Cześć.
35:09Kuchanie.
35:10Jesteś po operacji, powinieneś leżeć.
35:12Kuchanie, ty byłaś taka cielna.
35:15Dałaś sobie radę ze wszystkim samą.
35:20A jak ona urodziła się dużo za wcześnie przecież?
35:23Wszystko dobrze.
35:26Kochani, nie wiesz dobrze.
35:28Już.
35:29Nie jestem przy tobie.
35:32Wiedaku, jak ty to przeżyłeś w ogóle?
35:35Przecież to jest jakiś koszmar.
35:43Chyba właśnie tego potrzebowałem.
35:46Chyba dopiero dzisiaj dotarło do mnie, że...
35:49To naprawdę koniec.
35:59Zobaczyłem pierścianek do niej bardzo.
36:03A potem dziecko.
36:10Kiedyś marzyłem o rodzinie z Kasią.
36:13Namówiłem ją, że jeśli urodzi nam się córeczka, to nazwijmy ją po mojej mamie.
36:20A teraz Kasia ma córeczkę.
36:22Spełnia to marzenie z kimś innym.
36:26A ja muszę już iść dalej.
36:28Co?
36:32Nie jesteś tak całkiem sam.
36:36Masz mnie.
36:40I nie wiesz jeszcze, co ci tam zapisane w gwiazdach.
36:44Może jeszcze będziesz miał rodzinę.
36:47Jak twoja mama miała na imię?
36:52Zafia.
36:56Będziesz miał swoją malutką sosię.
37:02Tylko po kolei musisz najpierw się umówić z fizjoterapeutką.
37:09I najlepiej spytaj się od razu, czy chcę mieć dzieci.
37:12Bo to jest kluczowe.
37:15Mieliśmy się.
37:17To jest najważniejsze.
37:23Ale muszę przyznać, zaimponowałeś mi dzisiaj.
37:26Tak?
37:27Tak, no tak się zachowałeś jak taki facet z klasą.
37:31O proszę.
37:32Z dystansem.
37:32Z klasą nawet.
37:34Mam pewne predyspozycje.
37:36Do bycia facetem z klasą?
37:37Między innymi.
37:39Może pewne.
37:43Przepraszam.
37:47Ty zobacz, Kasia urodziła.
37:51Jaka śliczna.
37:52No, to Jakub musi być w niebo wzięty.
37:56Ale...
37:56Dobra, słuchaj.
37:58Coś mówiłaś o jakimś facecie z klasą?
38:00Że mężczyzna twojego życia?
38:02Że twój ideał, tak?
38:03Już nie pamiętam.
38:04Że kochasz nas zabój?
38:05Uż...
38:06M.
38:07M.
38:08M.
38:09M.
38:17Dzień dobry.
38:39Dzień dobry.
39:23Dzień dobry.
39:24Dzień dobry.
39:32Dzień dobry.
40:00Dzień dobry.
40:00Dzień dobry.
40:00Bo jeżeli to są bardzo...
40:02Ale tak średnio.
40:02Najwięcej.
40:03Tak średnio, po 10 około.
40:05Tak mogę powiedzieć.
40:06Jednak.
40:06Czy tych po roku, dwóch to jest mniej?
40:08Jest mały odsetek.
40:10Ale są te.
40:10Zdarzają się tacy, którzy się rozwodzą po dwóch tygodniach.
40:13Tak.
40:13Mam też takie sprawy.
40:15No dobrze.
40:16No to jesteśmy dalej w takim razie.
40:17Państwo z kolorem żółtym na fladze.
40:24Dzień dobry.
40:25Dzień dobry.
40:25Dzień dobry.
40:26Dzień dobry.
40:34Dzień dobry.
40:36Dzień dobry.
Comments