- 2 weeks ago
M jak miłość - odcinek 1914 - Wtorek 3 marca - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1911 1912 1913 1914 1915 1910 1909 Przyjaciółki 311 312 313 Na dobre i na złe 968 969 970 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00Czy na pewno da Natalii upragnione szczęście?
00:34Nie chce robić zamieszania.
00:35Komendant policji ma się wymykać przez okno od swojej kobiety?
00:39Wstawaj.
00:40W życiu się na to nie zgodzę.
00:43O, Hania wstała.
00:58No proszę, proszę, co się tutaj dzieje?
01:03Muszę Pana powiedzieć, że to mi się nie podoba.
01:05To policja tak postępuje?
01:08Dobra, dobra, dobra, tylko winny się tłumaczy.
01:12No cóż, niestety.
01:14Ale będę o tym musiał powiedzieć mojej żonie.
01:28Twoje poranna dziurka, babciu.
01:30O, dziękuję ci, dziękuję ci, kochanie.
01:34Przeniosłaś mi moją maliskę.
01:37No, dzięki.
01:43Ale coś tak mizernie wyglądasz.
01:47Ile spałaś dzisiaj?
01:51No wiem, wiem, Aniołku.
01:56Ale czas leczy rany.
01:59I złamane serca też.
02:03U mnie jest chyba na odwrót.
02:07Od...
02:08Od rozstania z Michałem jest...
02:11Coraz gorzej.
02:15Najgorsze jest to, że wszystko mi o nim teraz przypomina.
02:19I na niczym nie mogę się skupić.
02:22Na oka też mi nie idzie.
02:27Mam nadzieję, że ten wyjazd jakoś mi pomoże.
02:32Odetnę się od tego.
02:35A ty rodzicom już mówiłeś...
02:38Mówiłaś o swoich planach?
02:47Dzisiaj mam jeszcze spotkanie z wychowawczynią i z panią dyrektor.
02:54No, a później już będę musiała powiedzieć rodzicom, bo...
02:58Bo potrzebuję ich zgody.
03:04Babciu...
03:07Ale jak coś, to mi pomożesz, prawda?
03:11No wiesz...
03:13Nie bardzo mi się podoba ten pomysł, ale...
03:18Jak ci tak bardzo zależy, no to...
03:22Próbuję ci pomóc.
03:24Dziękuję.
03:25Zawsze mogę na ciebie liczyć.
03:28A, tutaj jesteś.
03:29Słuchaj, Basienko.
03:29Ja wyjeżdżam dzisiaj później.
03:32To Agnes cię odwiezie do szkoły, ok?
03:34Ok.
03:36Wszystko w porządku?
03:37Tak, tak. To ja pójdę po plecak.
03:46Wszystko w porządku?
03:49Tak.
03:53Ach, ten twój tata.
03:58Dobra, nie narzekajmy. W końcu wysłał wczoraj smsa, że u niego wszystko w porządku.
04:03Żebyśmy się nie martwili.
04:05Ach, dobra, trzeba zrobić następne zdjęcie.
04:09Czekaj, gdzie jest ten twój kocyk?
04:10A, zapomniałam, Gapiszo.
04:15Może taka wersja zimowa w kocyku, co?
04:18W kocyku? Nie.
04:20To był. To zły pomysł, bez kocyka.
04:24Popatrz.
04:24Zobacz, zobacz.
04:26Zobacz, zobacz.
04:27Zobacz, kochanie.
04:28Kto to taki?
04:30Coś ci się nie podoba?
04:31Dobra.
04:32Tak.
04:32To idziemy tu.
04:34O, zobacz.
04:35A tam, tam zobacz obraz.
04:38Jaki piękny.
04:40Mhm.
04:41Ale mi dzisiaj wyszły.
04:52Adam też na pewno lubił pankejki?
04:56Nie wiem, pewnie tak.
05:00A to dlaczego nie został z nami na śniadanie?
05:04Musiał być w pracy.
05:06To musiał chyba bardziej wcześniej wstać.
05:13Yyy...
05:14Nie wiem, pewnie tak.
05:17Myślisz, że ja o niczym nie wiem?
05:21Ale co?
05:24Jesteście strasznie naiwni, jak na policjantów.
05:31Ja zjedz, bo się spóźnimy do szkoły.
05:33Hop, hop.
05:34Hop, hop, hop.
05:36O, mój ranny ptaszek.
05:38Tak.
05:39Dzień dobry, musiuńku.
05:41Dzień dobry.
05:43Dzień dobry.
05:43Dzień dobry.
05:44Dzień dobry.
05:45Wiesz, Maryniu, że Basia zabrała się z Agnes do szkoły?
05:50Tak, tak, tak.
05:54Mamo, ja czuję, że ty masz z Basią jakieś potajemne konszach. Ty możesz powiedzieć, o co chodzi?
06:00Sami się dowiecie, może nawet dzisiaj.
06:03Mam się bać?
06:06Maryś, nie mogę ci tego powiedzieć.
06:08Owiecałam.
06:09No dobrze.
06:10Dzień dobry.
06:11Dzień dobry.
06:12Dzień dobry.
06:12A u was jak zawsze otwarte.
06:15Dzień dobry, a co wy tu robicie?
06:17Mieliście być już w sanatorium.
06:20Nastąpiła rozwiana planów.
06:24Nie jedziemy do sanatorzy.
06:29Czyli to już pewne są wymianą?
06:31Tak, tak, no.
06:33A oddałeś wszystkie dokumenty?
06:35No i nawet dostałam potwierdzenie, że zostałam zakwalifikowana i rozmawiałam z tą rodziną na wideoczacie, w której miałabym mieszkać.
06:43Okej.
06:44No tylko teraz muszę podpisać umowę, a do tego potrzebuję zgody rodziców.
06:49No to w twoim miejscu nie czekałabym na ostatnią chwilę.
06:53Na co, jeżeli się nie zgodzą?
06:58Agnes, słuchaj, a jak byśmy razem z nimi porozmawiały?
07:03Wiesz, ty myślisz, że mi tam powiedziała, że to super pomysł, że podszkole język niemiecki, il Deutsch wird besser i
07:10tak dalej.
07:12Nie wiem, Basia, nie wiem.
07:15Proszę, no babcia mi na pewno pomoże, ale każde wsparcie mi się przyda, bo nawet nie wiesz jaka afera się
07:21rozpęta.
07:27Decyzja zapadła, bez ciebie nie jedziemy.
07:30Ale jak to, no a korzyści zdrowotne, klimatyczne, towarzyskie i układ choreograficzny?
07:37Tak, tak, tak. No cóż, no. Sanatorium nie zająć, nie ucieknie.
07:43Najważniejsi są przyjaciele i nie zostawimy tu Basi samej.
07:49A skoro zostajemy, to zrobimy wszystko, Basiu, żeby cię wesprzeć, ciebie, no i Marysie oczywiście.
07:56Dlatego zorganizujemy wam tu turnus stacjonarny. Dziś oficjalne rozpoczęcie.
08:05Jak to, tu u nas?
08:08Tak, ale to niespodzianka. Musimy poczynić jeszcze pewne przygotowanie.
08:11Tak, tak. Do widzenia. Do zobaczenia. Do zobaczenia po południu. Do zobaczenia. Do popołudnia.
08:17Pa, pa.
08:20Już się boję.
08:27Czyli mogłem się wyspać i zostać na śniadaniu.
08:30Hania to bystra dziewczyna. Potrafi dodać dwa do dwóch.
08:34Ale z ułamkami już ma problem. Wpadniesz dzisiaj jej pomóc.
08:37Jeśli nie będę musiał wychodzić przez okno.
08:39Zrobię grilla.
08:41A, rozumiem. Czyli przez żołądek do serca.
08:50Tak. Ile mam czekać na ten raport z przesłuchania Grzelak.
08:55Chcę go dostać przed odprawą w grudku.
08:57Jasne. Znaczy tak, szef jej już się tym zajmuje.
09:00No.
09:12Ło. Widzę, że szef się na ciebie nieźle uziął. Nie odpuszczę ci.
09:18Wiesz co? Jak chcesz, to ja przesłucham tego Grzelaka.
09:21Tak. Dziękuję.
09:33O. Marysiu. Cześć. Odebrałam tę paczkę, o którą prosiłaś.
09:39Dziękuję, że pamiętałaś. Zamówiłam gryzaczki.
09:42Bo komuś rośnie nowy ząb.
09:47A mogę ci jeszcze jakoś pomóc?
09:50Może miałabyś ochotę wyrwać się z Arturem któregoś dnia z domu po prostu.
09:55Ja mam wszystkie wieczory wolne. Oprócz sobót.
09:58Oprócz sobót?
09:58Mogę zająć się szklebem?
10:00Nie, Antyk zajmuje całą moją przestrzeń. Dziękuję ci bardzo.
10:03No dobra. Wpadam po południu na ploty.
10:09Bardzo proszę zabierz ze sobą tatę. Mama przepada za twoim tatą.
10:13A ja chciałabym się dowiedzieć jakichś ploteczek o tych sobotach na przykład?
10:18A, słuchaj, nie powiedziałam ci. Dzisiaj przed sklepem zaczepiła mnie pani.
10:24Bardzo chciała mi powróżyć z ręki.
10:26Tak. I?
10:27I nic, bo spieszyłam się i uciekłam.
10:31Ale w sumie teraz żałuję.
10:34Kilka pytań mam.
10:36Na które chciałabym znać odpowiedź.
10:41Nic, lecę. Widzimy się po południu.
10:43Tak, tak.
10:45Może lepiej nie wiedzieć.
10:48Może.
11:15Dzień dobry.
11:17Mogę jakoś pani pomóc?
11:19Jeśli potrafi pan zmienić koła. Złapałam gumę i do tego chyba zepsuł mi się lewarek.
11:25Co się pani stało?
11:26To nic takiego.
11:29Mogę zobaczyć?
11:30Jestem lekarzem, mogę zobaczyć?
11:32W tym miejscu dłoni jest mocno ukrwiona, stąd takie silne krwowienie.
11:35Dobrze.
11:36Obędzie się bez szwów.
11:37Okej, nalegam, okej?
11:43O, przepraszam, ubrudziłam pana.
11:46Nic się nie stało.
11:46Proszę.
11:47No nie poniady nie.
12:05Idę po apteczkę i po lewarek i po kolei tutaj wszystko ogarniemy.
12:20Mam ten protokół z przesłuchania Grzelaka, o który szef prosił.
12:24Dobrze, będziemy monitorować sytuację.
12:40Zauważyłaś, jaki nasz szef jest ostatni niewyspany?
12:45Ktoś mu zdecydowanie daje spać w nocy.
12:55Myślisz, że jest to jakaś tutejsza?
12:58Musi mieć niezły temperament.
13:01Ono jest na pewno stąd, skoro spotykają się tak często.
13:06A, brunetka z biustem, apetyczna, na pewno parę lat starsza i coś potrafi.
13:16Bo widać, że nasz szef lubi doświadczone kobiety.
13:20Ale co się go uczepił? Zazdrościsz mu czy co?
13:23No trochę tak, wiesz. My single nie mamy łatwo.
13:41Do widzenia.
13:42Do widzenia. Dzień dobry.
13:43Dzień dobry. Dzwoniła doktor Dobrzańska, że się spóźniał.
13:47No to nie szkodzi, mi też coś po drodze zatrzymało.
13:49Dzień dobry. Dzień dobry.
13:53To pani?
14:01No to zapraszam.
14:10No to proszę dostarczyć te dokumenty do naszej księgowej.
14:14No i co? No widzimy się w pracy w poniedziałek.
14:18Żaduję tylko, że będziemy panią mieli tylko trzy dni w tygodniu.
14:23No, zawsze możemy to renegocjować.
14:26Bardzo się cieszę na naszą współpracę.
14:29I jeszcze raz dziękuję za pomoc.
14:37Mam straszne wyrzuty sumienia odnośnie pana marynarki.
14:40Ale...
14:41Zabiorę ją do pracy.
14:41Nie, nie, nie. Naprawdę nie pod...
14:43Nie ma potrzeby.
14:48Skoro mamy razem pracować, to proponuję, żebyśmy przeszli na ty.
14:54Joanna.
14:56A...
14:58Artur.
15:02To ja cię odprowadzę do wyjścia.
15:09Chwileczkę, dobrze?
15:13Oj, chyba zrobimy sobie małą przerwę, bo kamień wpadł mi do buta.
15:17Dzień dobry.
15:19Dzień dobry.
15:21Czekaj, kochany.
15:23Zobaczymy.
15:25Uroczy chłopiec.
15:27O, też tak uważam.
15:31Ma bardzo dobrą babcię.
15:38Różnie to bywa.
15:40Ale wszystko robi pani dobrze.
15:42Proszę się nie martwić.
15:46Nie chcę się narzucać, ale...
15:49Mogłabym pani powróżyć, bo w pani jest dużo niepokoju.
15:53Muszę rozwiać jakieś wątpliwości.
15:55Dzień dobry.
15:57Dzień dobry.
15:58Dzień dobry.
16:00Dzień dobry.
16:06Dzień dobry.
16:19Dzień dobry.
16:20Jest jej wsparcie.
16:23Ale najważniejsze, że Paweł w końcu się odezwał.
16:28Kamień z serca.
16:35Dzień dobry.
16:36Dzień dobry.
16:37Nie przeszkadzam?
16:39Nie.
16:40Proszę, proszę bardzo.
16:41Ale Basia jeszcze nie wróciła ze szkoły.
16:44Tak, wiem.
16:45Dlatego przyszedłem.
16:47Chciałbym porozmawiać z panią.
16:54Sama pani widzi.
16:57Basia miała rację od początku.
17:00Wolałem pójść w imprezy, kolegów.
17:05Uderzyła mi soduwa do głowy.
17:10Naprawdę nie wiem, jakim cudem Basia tyle czasu ze mną wytrzymała z tym zachowaniem moim.
17:20Ja doceniam twoją szczerość, ale...
17:25Dlaczego mnie to mówisz?
17:35Dzień dobry.
18:03Jesteśmy sami?
18:05Chyba tak.
18:06Chociaż nigdy nie wiadomo,
18:08kto nas może zaskoczyć.
18:10Chyba nikt mnie bardziej nie zaskoczy,
18:12niż pan Robert, czatujący pod swoim oknem.
18:15No przykro, mi miałeś pecha.
18:17Tak się to bawi?
18:18Wziął mnie za podrywacza, który bałamuci
18:21jego ulubioną sąsiadkę.
18:22I ty się tym przejmujesz?
18:24Ale państwo Żakowie zawsze mieli skłonność do przesady,
18:27dlatego właśnie nie śpieszę się
18:29z wtajemniczaniem ich w naszą relację.
18:32Każda wymówka jest dobra.
18:35Notabene, Rafał też nie daje za wygraną.
18:37Jest tak bardzo ciekawy, z kim się spotykasz,
18:39że zaraz chyba zacznie cię śledzić.
18:42No i co my z tym zrobimy?
18:56Możemy go pomęczyć.
18:59Ale chyba zacznę od ciebie.
19:06A co tak długo was nie było?
19:08A wiesz co, poszliśmy z Antosiem na spacerek.
19:13Mama, powiedz mi, czy ty wierzysz we wróżby,
19:15to znaczy czytanie z ręki.
19:19Kiedyś się z tego śmiałam.
19:21Ale kiedyś mojej przyjaciółce wróżka powiedziała coś,
19:24co sprawdziło się w stu procentach.
19:27Nie wiem, może to był przypadek, może...
19:31Ale od tego czasu przestałam się śmiać.
19:34A dlaczego pytasz?
19:36Tak, z ciekawości.
19:38Aha.
19:40A co to jest?
19:41A to jest list, Michał zostawił dla Basi.
19:48Bo Basia nie chce z nim rozmawiać,
19:50nie przyjmuje telefonów, więc ja...
19:54Chciał ją przeprosić.
19:57No, może.
20:00Jutro wyjeżdża na zgrupowanie do Mediolanu
20:04i chyba dłużej tam zostanie.
20:07Bo podpisał kontrakt na rok.
20:10A, to list pożegnalny.
20:15No, proszę.
20:22O, cześć.
20:27A mi wydaje się, że Basia, no...
20:31że źle zniesie jego wyjazd.
20:34No i tak ledwo poradziła sobie z tym rozstaniem.
20:37Pewnie miała nadzieję, że wrócą do siebie.
20:41Czy ja wiem.
20:44Ostatnio bardzo się zmienił.
20:49Te sukcesy...
20:50No zresztą sam się przyznał do tego,
20:52dzisiaj rozmawiał ze mną.
20:56Ja myślę, że to będzie jak
20:58zerwanie pflastry z rany.
21:00Szybko, a...
21:01Dobrze.
21:01No, ale ja właśnie tego nie jestem pewna.
21:05A, w każdym razie martwię się.
21:11Umówiłam się z Basią, że...
21:13odbieram ją z szkoły,
21:15więc może...
21:16zawiązaj ten list.
21:18Byłabym cały czas przy niej.
21:20Może.
21:21Czy ja?
21:31Dziękuję.
22:01KONIEC
22:26KONIEC
22:31Ja nie rozumiem, jak można być takim...
22:36Nie wiem, takim fajgę. Wiesz...
22:39Co?
22:41No taki, który się boi, który nie ma odwagi.
22:44A tchórz?
22:46Tak, tchórz.
22:51Tchórz.
22:52Tchórz.
22:54Lepiej.
22:55Łoszka jest piękny, ale trudny.
23:01Niemiecki też nie jest najmłatwiejszy.
23:05W sumie to nie wiem, czy się sobie z nim poradza, a w ogóle to nie wiem, czy pojadę na
23:08tą wymienę.
23:10Poradził sobie.
23:13I szczerze, to...
23:17Nie byłam przekonana.
23:19Ale myślę, że to jest ważny i dobry pomysł.
23:22Serio?
23:25Tak.
23:28I...
23:31Dasz sobie radę.
23:33A jeżeli chodzi o rodziców, to...
23:36To jest moje kompletne utrzymywanie.
23:39Co?
23:42Masz moje kompletne wsparcie.
23:47Jesteś kochany.
23:51Tak.
23:51Tak.
23:53Tak.
24:00I skracamy.
24:03Bardzo ładnie.
24:04A jakbyśmy chcieli podzielić te ułamki, to co zrobimy?
24:09Ten pierwszy pomnożymy przez odwrotność tego drugiego.
24:14Aniu, ty wszystko rozumiesz.
24:18Naprawdę myślałeś, że chodzi o matematykę?
24:23No właśnie, trochę się zdziwiłem.
24:26Zawsze radziłaś sobie z liczeniem.
24:28Musiałam coś wymyślić,
24:30bo chciałam z tobą poważnie porozmawiać.
24:36Hmm.
24:37Zapowiada się ciekawie.
24:40Czas najwyższy, nie sądzisz?
24:50Ja myślałam, że ćwiczy cię ułamki.
24:52Kania bardzo szybko wszystko załapała.
24:55Adam po prostu dobrze tłumaczy.
24:57A gdybyś z nami zamieszkał, to mógłby mi codziennie tłumaczyć,
25:01a ty byś miała towarzysze do oglądania seriali.
25:02A już się tak nie rozpędzaj, co?
25:04Hmm?
25:05Mamo.
25:06Gdybyś pytała, to masz moją zgodę.
25:09Dziękuję ci bardzo, ale pozostaw te decyzje nam, tak?
25:12Leć po chlepki, po serwietki.
25:15No, ruchy, ruchy.
25:17Trochę się wszystko komplikują.
25:20Dzień dobry.
25:21Dzień dobry.
25:22Dzień dobry.
25:24Chyba seriali podpadłeś.
25:26Mam pewien pomysł.
25:29Dzień dobry.
25:31Dzień dobry.
25:33Zapraszamy do nas na chwilkę.
25:36Dziękuję.
25:37Tak, tak, tak.
25:37Nie chcemy robić kłopotu.
25:38Ale to żaden kłopot.
25:40To zaszczyt gościć takich sąsiadów Natalii.
25:43Takich serdecznych, zaangażowanych, życzliwych.
25:46Najlepszych na świecie.
25:47Pan dał spokój.
25:49Ostatnio trochę częściej na siebie wpadamy.
25:51Będzie okazja porozmawiać na spokojnie, trochę lepiej się poznać.
25:55Nie chcę się chwalić, ale podobno robię całkiem niezłą karkówkę z grilla.
25:59To prawda?
26:00To prawda.
26:01Adam lepiej gotuje niż mama.
26:03Ej!
26:04Bez przesady.
26:21Dzień dobry.
26:44Mamo!
26:45Tak?
26:46O której tata dzisiaj wraca z pracy?
26:48Bo chciałabym z wami porozmawiać o ważnej sprawie.
26:50O!
26:52Jakiej sprawie?
26:56Yyy.
26:59Yyy.
27:02No.
27:03Sprawę.
27:12No bo Basia nosi się zamiarem wyjazdu na wymianę uczniowską.
27:19Do Niemiec, do Hamburg.
27:22Chodzi tylko o trzy miesiące.
27:23Nic szalonego.
27:29Zawsze mi powtarzaliście,
27:33że podróże kształcą, prawda?
27:36A takie wymiany moja szkoła organizuje już od wielu lat.
27:40I poza tym nie byłabym tam sama,
27:43bo oprócz rodziny, u której bym mieszkała,
27:48miałabym takiego swojego opiekuna, nauczyciela.
27:53Coś takiego.
27:55Ale ja myślę, że to nie jest najlepszy moment na takie wyjazdy.
27:59Yyy.
28:00Teraz.
28:04Bardzo dziękujemy za gościnę.
28:06Karkówka rzeczywiście, pierwsza klasa.
28:08Ale musimy już iść.
28:09Zosiu, idziemy.
28:10Chwilę, no.
28:12Zosiu.
28:13Przepraszam.
28:13Tak?
28:15Wracając do naszej porannej rozmowy i pana obaw.
28:21Ja po prostu zakochałem się w Natalii.
28:24O.
28:25I mam wobec niej uczciwe zamiary.
28:27A więc to miłość?
28:29No to początek sekrety noczne schacki.
28:32Miłość nie lubi rozgłosu.
28:34Zwłaszcza na początku.
28:35Nic tak nie rozpala namiętności jak tajemnica.
28:41Skoro tak, to ma pan u nas zielone światło.
28:44Ale czuwać nie przestaniemy, wie pan?
28:47Natalka i Hania to nasza rodzina.
28:49Przez zasiedzenia.
28:50Będę miał to na uwadze.
28:52Mamy przed sobą ważną misję.
28:55Chodź.
28:55Tak, tak.
28:56Do widzenia.
28:56Do widzenia.
29:02A wy o czym tam rozmawialiście?
29:05A takie tam sąsiedzkie pogaduchy.
29:15Ja przepraszam, że się teraz wtrącam.
29:18Ja rozumiem, że jesteście zmartwieni.
29:21Naprawdę.
29:22Ale Basia sobie poradzi.
29:24Ja w jej wieku też była na takiej wymianie uczniowskiej w Stanach.
29:28I to był turbo szybki kurs odpowiedzialności i samodzielności.
29:34A zresztą to jest Hamburg.
29:36To jest moje miasto.
29:37Mam tam wszystkich swoich przyjaciół.
29:40Znajomych.
29:41Basia nie będzie sama.
29:44Obstawimy ją drużyną uważaczy.
29:49No właśnie.
29:50A poza tym...
29:51To jest w ogóle inny świat.
29:54I...
29:55I może wtedy zrozumiem czego chcę i czego potrzebuję.
30:01A czego nie.
30:05A...
30:05A ja myślę, że takie doświadczenie bardzo się Basi przyda.
30:11A poza tym to są tylko trzy miesiące.
30:13No tak, tylko trzy miesiące oczywiście.
30:14No...
30:15My jesteśmy po prostu z mamą troszeczkę zaskoczeni.
30:20Potrzebujemy czasu, żeby to sobie przedyskutować.
30:24I pozwól, że wrócimy do tematu później, jutro.
30:27OK?
30:35Z malinami.
30:37I miodem.
30:39Uważ, jak się przyzwyczaję.
30:41Nie miałbym nic przeciwko.
30:45Mówię serio.
30:46Skoro Hania jest na tak, a sąsiedzi się już do mnie przekonali, to może rzeczywiście mógłbym z wami pomieszkać tak
30:55trochę na stałe.
30:58Ale wiesz, że to jest bardzo poważny krok?
31:04Wiem.
31:08A o czym rozmawiałeś dzisiaj z panią Zosią i panem Robertem?
31:14Powiedziałem im, że się w tobie zakochałem.
31:22Bardzo poważnie się zakochałem.
31:29Możesz powtórzyć?
31:33Mogę.
31:34Mogę.
31:53Widzę, Turturze w Paweń Słubasi.
31:56Nie bardzo ci się podobało.
31:58Mamo, bo to akurat jest najgorszy moment na wyjazd. Zresztą nie mam sił już o tym rozmawiać. Idę do Amtosia,
32:06pewnie się obudziła.
32:07Jak tam moje panie, gotowe na rozrywkowe popołudnie? Tornostacjonarny czas zacząć. Voila!
32:16Ale Robert, ja nie znam zasady gry. Ale spokojnie, instrukcję mam w małym palcu.
32:23Wyczytałem w internecie, że gra stymuluje pracę mózgu i działa antydepresyjnie oraz poprawia humor.
32:30A co najważniejsze, opóźnia procesy starzenia.
32:37Dziękuję, że się taką niedroszczycie.
32:40My z Zosieńką działamy na korzyść całej rodziny. Dzisiaj rano wyobraź sobie.
32:47Zaczynamy?
32:48Tak. Proszę.
32:51Wyprawa po złotą.
32:58Antoś przed chwilą zjadł. Wyszliśmy, jak widzisz, do ogrodu. U nas jest wszystko w porządku.
33:08Jestem!
33:10O!
33:11Sprzedałam tatę żakom.
33:13Słuchaj, ledwo się wyrwałam z tej jaskinki.
33:17No tak, no bo pan Robert podchodzi do tego bardzo, bardzo poważnie.
33:22Bardzo.
33:23Bardzo.
33:24Dobra, a teraz ploty.
33:27Zapraszam.
33:30Kto pierwszy? Ty czy ja?
33:37Ty!
34:03Kto maszyncy
34:04Kto maszyna twier csates?
34:17Zaliczyłam dopiero pierwsze spotkanie, ale jest dobrze, nie chcę zapraszać.
34:22Świetnie się dogadujemy.
34:26Halo?
34:28Ziemia do Marysi.
34:30W ogóle mnie nie słuchasz.
34:32Przynudzam.
34:35Wiesz, ja spotkałam dzisiaj tę kobietę. Te odwróżenia.
34:40Serio? I co, skusiłaś się?
34:42Znaczy na początku nie, ale potem pomyślałam, że spytam o Pawła.
34:50No i to niesamowite, bo ona wiedziała, że dzieje się coś złego i powiedziała mi, że za jakiś czas wróci
34:59do domu.
35:01Co?
35:03Ale wiesz, potem powiedziała mi coś niesamowitego, że spotkam kobietę w czerwieni i że ona na zawsze zmieni moje życie.
35:20A co, jesteś pewna, że ta wróżba dotyczyła ciebie, a nie mnie?
35:24To prawdę.
35:28I znowu pierwszy.
35:31Przykro mi, kochani.
35:33Nie mówiłam, mistrz.
35:35Mój mistrz.
35:36No na to wygląda już.
35:38Trzeci raz pod rząd wygrywa.
35:40Brawo, brawo.
35:41Brawo, brawo.
35:41Dziękuję, no cóż mogę powiedzieć, no praktyka, strategia, odrobina szczęścia.
35:47I parę nieczystych zagrywek.
35:50Proszę.
35:51Ja chwileczkę sugeruję pan, że oszukuję.
35:56Proszę pana, to, że mój mąż zawsze wygrywa, to jest kwestia intelektu.
36:02No nie, no intelektu, to ja bym w to nie mieszał.
36:06Czy pan mnie obraża?
36:08Nie.
36:08Ale może zechce pan pokazać, co pan tam ukryło, tam, tam.
36:15Tam zaraz ukryło, no to zawieruszyła się w jakaś...
36:19Głód i sekret zwycięskiej strategii.
36:23No.
36:26Boże, a ja cię miałam za geniusza.
36:30Zasieńko, pan po prostu nie potrafi przegrywać.
36:33Tak jest, kiedy chore ambicia zżera człowieka od środka.
36:36Mógłbyś taki miły, jeżdżu.
36:38Naprawdę musiał pan wszystko zepsuć?
36:41O, przepraszam.
36:44Ja?
36:44A kto?
36:46Spokojnie, spokojnie, panowie.
36:48Nikt nikomu nic nie zepsuł, a Robert w jednym ma rację.
36:53Klanszówki poprawiają humor.
37:00To gramy.
37:13KONIEC!
37:24KONIEC!
37:28KONIEC!
37:34KONIEC!
37:38KONIEC!
37:39KONIEC!
37:43KONIEC!
37:45KONIEC!
37:45KONIEC!
37:47KONIEC!
37:48KONIEC!
37:50KONIEC!
37:54KONIEC!
38:06KONIEC!
38:10KONIEC!
38:24KONIEC!
38:26KONIEC!
38:28KONIEC!
38:30KONIEC!
38:32KONIEC!
38:33KONIEC!
38:34KONIEC!
38:35KONIEC!
38:35KONIEC!
38:36KONIEC!
38:44KONIEC!
38:45i spojrzyj na to ze strony Basi.
38:48No właśnie teraz, po rozstaniu z Michałem,
38:52tych kilka miesięcy w zupełnie innym środowisku,
38:54w innym otoczeniu, w innym miejscu, to jest coś, co się jej przyda.
39:00No nie wiem, w każdym razie słyszę, że ty już podjąłeś decyzję.
39:25No nie wiem.
39:56Jeszcze Antoś przysyła co nieco?
39:58Coś się stało? To jest krew?
40:00Tak, ale nie moja.
40:02Tak, przedziwna historia, mówię ci.
40:04Wyobraź sobie, że...
40:05Nie możecie mnie tak trzymać w niepewności.
40:06No i nie wytrzymam do jutra.
40:10Jadę czy nie?
40:15No ja nie wiem, co o tym wszystkim myśleć.
40:21Jedziesz.
40:26No jedź.
40:30Ale o szczegółach oczywiście jeszcze porozmawiamy, tak?
40:33I z panią twoją nauczycielką też to trzeba omówić, bo...
40:38Serio?
40:43Mamo, dziękuję.
40:47Jesteście najlepsi, serio.
40:49Ja wiedziałam, że mnie...
40:50Że mnie zrozumiecie.
40:52Dziękuję.
40:55Dziękuję.
40:56Dziękuję.
40:57Dziękuję.
41:15Dziękuję.
41:35KONIEC
41:53KONIEC
42:18KONIEC
42:19KONIEC
42:19KONIEC
42:19KONIEC
42:20KONIEC
42:20KONIEC
42:20KONIEC
42:21KONIEC
42:21KONIEC
42:23KONIEC
42:26KONIEC
42:50Dziękuje za oglądanie.
Comments