Skip to playerSkip to main content
  • 2 weeks ago
https://c30.radioboss.fm:18615/stream
Transcript
00:14Muzyka
00:28Dziękuję za informację o drugim terminie egzaminu.
00:34Niestety nie będę w stanie do niego przystąpić z przyczyn osobistych, ponieważ...
00:47...mój mąż znowu naraził się przestępcą, więc muszę się teraz ukrywać.
00:59Kurde golel, za zimno. Szlak mnie trafi z tym kwiecem.
01:06Co tam, komiczku? Wszystko dobrze?
01:11Wszyscy chcą wiedzieć, kiedy wracam do Warszawy.
01:14I to jest bardzo dobre pytanie.
01:19Przepraszam, Wójku, masz swoje problemy.
01:22I nas wszystkich na głowie tutaj.
01:24Ale skąd? Lubię, jak w domu są ludzie.
01:26Na co człowiekowi taką ciszę?
01:30A jak tam twoje sprawy? Aleksandra się odzywała?
01:34O, hej, co tam na górze? Dziewczyny już też nie śmiało?
01:37Mam dwie sprawy. Po pierwsze, jestem strasznie głodna.
01:40No to temu można jakoś zaradzić. A druga?
01:43Ile czasu jeszcze będziemy się tu ukrywać?
01:45Czy ktoś mi wreszcie powie prawdę?
01:49Ja się będę zbierał na kopalnię. Cześć.
02:10Hej, hej. Mam bajkę.
02:14Nie, ja dziękuję.
02:16Okej. A co powiesz na dobre wieści?
02:19Rozmawiałem właśnie z prokuratorem.
02:21Nie chciał za dużo powiedzieć, jak to on, ale...
02:23Pojawił się nowy świadek. Jego zeznania.
02:25Za moment mogą zamknąć sprawę i...
02:27W końcu będziemy mogli o wszystkim zapomnieć.
02:30Ale za moment to znaczy za ile?
02:32Za tydzień albo dwa.
02:33Uff, wspaniale. Ojejku.
02:37Kama się ucieszy, no.
02:40Na odizy dostanę złoty medal jako ojciec roku.
02:43Haha.
02:44Dzieciaki nie były dwa tygodnie w szkole już.
02:47A jeszcze dodatkowo wraca ten sosiad, u którego oni mieszkają.
02:49Sąsiad Erwina i...
02:51Marcin.
02:52Spokojnie.
02:53Wychodzi na to, że zeznania kogoś innego mogą zdecydować o wyroku.
02:57Chyba powoli możecie myśleć o powrocie.
03:00Synek, prosiłam cię, żebyś nie wychodził sam i nie szmętał się po klatce schodowej.
03:04Kama, ja cię przepraszam.
03:05Ja pracowałam do późna, zaspałam i nie słyszałam jak on się wymknął z domu.
03:09Nie szkodzi, to tylko jedno piętro.
03:10To powiecie mi czy nie?
03:11Kiedy w końcu wrócimy do domu?
03:17Kochanie, mówiłam ci, że jak tylko napiszę artykuł.
03:19Takie bajki to możecie opowiadać Majce.
03:21Okej, synek.
03:22Tata dzisiaj wróci i pogadamy wieczorem, dobra?
03:25A teraz chodź, bo Moja śpi i została sama.
03:31Poczekaj, ja otworzę.
03:35Moja.
03:36Urodziłam się i nikomu nie była.
03:38Przepraszam cię, kochanie.
03:39Wiem, wracamy już.
03:41To może zrobimy śniadanie tutaj.
03:43Nie, Kama, dzięki, ale naprawdę...
03:44Nie, nie, nie.
03:45Kawę?
03:47Siadajcie.
03:58Borys!
03:58Borys, nie rób!
04:02To was zniosło to szczepienie dużo lepiej niż ja.
04:04A nie mówiłem?
04:12Kto dzwonił?
04:14Pomyłka.
04:15Borys, zostaw!
04:16Nie rób!
04:17Świetnie.
04:18Co się teraz robi?
04:19Nie, na recepcie dzwonił.
04:23Borys.
04:23Szysz!
04:35Hej, kochanie.
04:36Już po spotkaniu?
04:37Wyrwałem się na chwilę.
04:39Chciałem sprawdzić, jak się czujesz.
04:40Wszystko dobrze, tylko trochę boli mnie kręgosłup.
04:43Ostatnio troszeczkę przybrałam.
04:44Muszę uważać na to, co jem.
04:46A ty przestaj mnie rozpieszczać.
04:47W takim razie nie zaglądaj do bagażnika.
04:50Przepraszam, już mnie wołają.
04:51Napisz, co powiedziała pani doktor, okej?
04:53Jasne.
04:54Buziaki, papa.
05:05Wariat.
05:18Buziaki.
05:22Dziękuję ci, mamuś, że się zgodziłaś go dzisiaj wziąć.
05:24Nie chciałam go wysyłać do przedszkola po tym szczepieniu,
05:26a u nas dzisiaj taki...
05:28chaos.
05:28No i jeszcze inne...
05:29atrakcje.
05:30Nie ma sprawy, kochanie.
05:31Później też Boryska tu podrzucę.
05:32Zabieram Jerzego prosto z pracy do włoskiej restauracji.
05:35Ostatnio ciągle siedzimy w domu.
05:37Ale zaraz, czekaj.
05:39Jakie atrakcje?
05:41Pamiętasz, jak ostatnio jedna pacjentka dała Olkowi swoje zdjęcie?
05:45Mhm.
05:45No.
05:46No, niby sytuacja się wyjaśniła.
05:48Wszystko w porządku.
05:49Kama też potwierdziła, że wszystko w porządku.
05:52Ale mamo...
05:53Co jeżeli on ma więcej takich pacjentek?
05:56A jedną z nich jest nasza była starzystka Klaudia.
05:59Dzisiaj widziałam, jak nie odebrał od niej telefonu.
06:01Jaki się jakoś dziwnie zachowuje.
06:04A wiesz...
06:05Facet jak to facet.
06:07Mało której się oprze, jak mu się ktoś pcha do...
06:12Do piaskownicy.
06:14No dzięki.
06:14Nie panikuj.
06:15Ale bądź czujna.
06:17Po prostu.
06:19Przepraszam bardzo, pani doktor.
06:20Zapraszam na konsultację.
06:22Cześć.
06:22Tak.
06:23Już idę, już idę, dobrze?
06:23Tak, tak.
06:25Borysku, lecę.
06:26Nie wykończ babci, dobrze?
06:27A, to nie takie łatwe.
06:29A, Kierze, posłuchaj.
06:30A czy ty widziałeś ostatnio gdzieś naszą starzystkę Klaudia?
06:33No, odkąd skończyła u nas starstwo, nie.
06:35Ale muszę powiedzieć, że naprawdę jest piekielnie zdolna dziewczyna.
06:38Wiesz, nawet mówiłem o tym Olkowi, że przypomina mi trochę ciebie, kiedy zaczynałaś u nas pracę.
06:46Dawało się.
06:46Mhm.
06:49Co ja powiedziałem, coś nie tak?
06:51Ach.
06:54Pamiętasz, że ja jadę dzisiaj do Rudy?
06:56Ogarniesz agencję?
06:57Bo trzeba zadzwonić do tego gościa z korpu.
06:58Tak, skoro.
06:59Ale jutro, okej?
07:00Bo teraz lecę na obserwację, a potem jeszcze rehabilitacja.
07:03Ostatnio już, niestety.
07:05Co ty tak latasz do tej fizjoterapeutki?
07:09To doskonała specjalistka.
07:11Zwinne dłonie.
07:15Nie przeszkadzał?
07:16O, cześć mamu.
07:17Dzień dobry.
07:17O, przepraszam.
07:19Nie, nie, ja spokojnie, ja już wychodzę.
07:20Ojej, no to cześć, kumusia, cześć.
07:22Pa, cześć mamu.
07:23No synku, się spiszyłam, żeby zdążyć złapać cię jeszcze przed wyjazdem.
07:27Cześć kawę?
07:28Nie, tylko chciałam się zapatrzeć, co tam słychać.
07:33No...
07:33Dobrze, dobrze, dobrze.
07:35Dzieciaki się trochę nudzą.
07:38A u Erwina?
07:41To chyba jednak zrobię ci kawę.
07:56Franek!
07:57A co ty tu robisz?
07:58Przybawiłeś konsultacje z profesorem, chcieliśmy ci wszystko dokładnie wytłumaczyć.
08:02Ej, co się dzieje?
08:05Dobra, chodź po drugie śniadanie, wiesz, przegapisz.
08:08Sam trafię.
08:19Cześć, Dorota.
08:20Słuchaj, czy ty masz jeszcze jakiś kontakt z Frankiem?
08:25Chciałam, żeby nam się udało.
08:28Naprawdę starałam się.
08:31Erwin jest cały dzień w kopalni.
08:37Z drugiej strony czuję, że skrzywdziłam jednego z najfajniejszych facetów, jakiego w życiu poznałam.
08:44Mamo...
08:45Mamo, ale co ja mogę...
08:47Co ja mogę ci powiedzieć, no?
08:50Może zastanów się jeszcze, daj sobie sama szansę.
08:54Jestem szczęśliwa tylko z wami tutaj.
08:56W Warszawie.
08:58A on tam, na Śląsku.
08:59Nic z tego nie będzie.
09:05Poczekaj jeszcze...
09:05Proszę ci, żebyś mu to przekazał.
09:08Cały dzień szukał tego, znalazłem u siebie w szufladzie.
09:11Jasne.
09:12Ach...
09:13Z makarenki.
09:14Dla młodzieży.
09:16Niech zgadną, na życzenia twojego wnuczku.
09:20Dziękuję za pożyczkę i...
09:21Przepraszam, że tyle mi to zajęło.
09:23Najważniejsze, że się udało.
09:24Ufamy sobie.
09:25Dzięki.
09:28Cześć.
09:29Co ty tutaj robisz?
09:30Tylko mi nie mów, że wzięłaś ty szury w poradnię.
09:32Nie, nie, spokojnie.
09:33Przyjechałam tylko po to, żeby...
09:35Oddać Wielczyńskiemu pieniądze.
09:37I dziękuję, że ty zgodziłaś się poczekać.
09:39Ja nie mam sprawy.
09:41No...
09:41Pochodzę na prostą.
09:42Zaraz po porodzie wrócę do pracy.
09:44No oczywiście Mariusz jest innego zdania, no ale...
09:46Cześć, cześć, cześć, cześć.
09:50Czy to jest to, co myślę?
09:53Czemu ty mi o niczym nie mówisz?
09:55To kiedy ślub?
10:03Nie chodzi o to, jak się czuję.
10:06Chodzi o egzamin, do którego nie podejdę.
10:09O kredyt, którego nie wezmę.
10:13Nie.
10:23Nie.
10:25Najchętniej wziąłbyś ślub nawet dzisiaj.
10:26No ja wiadomo, że chciałabym to wszystko zaplanować.
10:29Na spokojnie, założyć ładną sukienkę.
10:31No ale najważniejsze, że...
10:32Że jesteście razem.
10:34Planujecie rodzinę.
10:35Dokładnie.
10:35Mariusz tak bardzo o nas dba.
10:37Myśli o wszystkim.
10:39Nawet o tym, żebym miała torbę do szpitala w samochodzie.
10:42Gdybyś mi rok temu powiedziała, że tak będzie wyglądać moje życie, to...
10:47Najwyraźniej tak miało być.
10:48Pa, pa.
10:49A nie, poczekaj, słuchaj.
10:50Parę dni temu była tu u ciebie jakaś koleżanka.
10:52Pytała o ciebie.
10:53Jakaś, poczekaj, Sokol... Sokolnicka?
10:56Sokołowska?
10:56O, Sokołowska, właśnie.
10:58Tak, co to jest?
10:59Nieważne.
11:00Od niej też pożyczałaś pieniądze?
11:01Aneta, nie przejmuj się tym.
11:03Lecę, bo jestem strasznie zmęczona.
11:06Pa, pa.
11:10Zabiję go.
11:12O, hej Anetko.
11:13Masz chwilę?
11:14Możemy porozmawiać zanim zajrzę do planka?
11:17Yyy...
11:17Tak, tak, możemy.
11:18Cześć.
11:19Jasne, chodź.
11:19Dzięki.
11:21Dziękuję.
11:22Kasia?
11:25Cześć.
11:27Cześć.
11:29Myślałem, że...
11:30Ty już może...
11:32Nie...
11:33Jeszcze chwilę.
11:35A, co to za okazja?
11:37A, to dla mojej fizjotrapełki.
11:40Dziś kończymy zabiegi.
11:41Naprawdę świetnie mnie poprowadziła i...
11:44Chciałem jej podziękować.
11:46Miło.
11:48A u ciebie?
11:51Wszystko dobrze?
11:53Dobrze.
11:59To wszystkiego dobrego.
12:02Tobie też.
12:04Pa.
12:05Cześć.
12:18Kasia, poczekaj.
12:21Miałam nadzieję, że w końcu cię spotkam.
12:23Nie odbierało się do mnie telefonów, a nie chciałam nachodzić cię w domu.
12:25Tylko proszę, nie denerwuj się, nie chodzi o kasę.
12:27A o co?
12:29Wiem, że zaraz będziesz rodzić i chciałabym...
12:31Naprostować sprawy między nami.
12:33Moja sytuacja się unormowała.
12:34Może nie na tyle, żeby oddać ci tę kasę, ale...
12:36Nie musisz się już martwić.
12:38No chyba jednak trochę muszę.
12:40Cześć.
12:40Wiem, że uważasz mnie za potwora, ale tonący w życiu się chwyca.
12:42I ciągnie ze sobą innych na dno, tak?
12:44Uważasz się za ofiary? Serio?
12:47Zdradziłaś męża z innym facetem.
12:48Zmusiłaś mnie do podmiany wyników badań na ojcostwo, a teraz będziesz okłamywać ich obu.
12:51Jeszcze zaraz własne dziecko.
12:54Było mi cię szkoda, ale to...
12:55To jest szczyt obłudy.
13:26Wszystko rozumiem, czyli to jest definitywny koniec, tak?
13:29Hej.
13:31Hej.
13:32Właśnie...
13:32Szłam do ciebie.
13:34Ty Gaudy, co tu robisz?
13:36To może pan ordynator ci to wszystko wyjaśni.
13:39Przepraszam cię.
13:40Mam spotkanie na dole. Rozmowa o pracę w poradni.
13:42W poradni?
13:43Jaka to godna lokalizacja.
13:46Tylko do czasu, kiedy nie zapiszę się gdzieś na specjalizację.
13:48Myślałam, że po stażu tutaj może zostanę, ale...
13:53No nic.
13:54Do widzenia.
13:55Cześć.
13:56Do widzenia.
14:01Możesz mi coś do powiedzenia?
14:03Na temat tej lali?
14:04Lali?
14:06Nie.
14:07Nie składałem jej nigdy żadnych obietnic.
14:10Dopóki tu była, okej, ale staż dobiegł końca i czas się rozejść.
14:13Każdy w swoją stronę.
14:14Co?
14:15Znaczy, Jerzy namawiał mnie do tego...
14:17Jerzy!
14:18Jerzy namawiał cię, żebyś miał z nią romans?
14:20Jaki romans?
14:21Jaki romans.
14:21Jaki romans. Aneta, czyś ty zwariowała?
14:23Jerzy namawiał mnie, żebym przyjął ją do nas na oddział.
14:25Mówi, że to świetna dziewczyna i żeby nam się przydała, no ale...
14:29Aneta, dlaczego ty wszędzie widzisz moje romanse?
14:30Z kim mam jeszcze romans?
14:40Tym Danka.
14:42Już wracam.
14:44Kasia.
14:45Posłuchaj.
14:46Proszę cię tylko nie denerwuj się.
14:48Już się zdenerwowałam. Co się stało?
14:51Miałem wypadek.
14:52Niegroźli, ale wiązelą mnie karetką na sur.
14:54Nic poważnego, tylko muszę� kilka badań zrobić.
14:56maybe something.
14:57Pojeżdżamy.
14:58Musimy kończyć.
15:00Kasia, muszę kończyć.
15:01Przepraszam Cię, zdarwuj się.
15:02Mariusz, poczekaj, ale który szpital?
15:04Mariusz!
15:27Nie uwierzysz, ale moja była już fizjoterapeutka, zaprosiła mnie na kawę.
15:32Co? Ale że co, tak od razu?
15:35Bez żadnych sygnałów w swojej stronie?
15:37No, może jakieś tam sygnały były.
15:40A widzisz, no i co z tym zrobisz?
15:42Nie wiem. Powiedziałem, że się zastanowię.
15:46Nie było mnie na randce od bardzo dawna.
15:48A wiesz, przestań. Przyjedź do mnie, to sobie pogadamy.
15:52Umówimy wszystkie za i przeciw. Rozrysuję Ci i diagramy.
15:55No i podejmiemy decyzję.
15:58Poddzwonię do Ciebie, na razie.
16:05Dobrze, czekam.
16:09Kasiu, co się dzieje?
16:10Poród się zaczął.
16:13Okej, spokojnie. Zabierzę Cię do szpitalu.
16:15Ja, karetko, już jedziełam. Muszę zadzwonić do położnej.
16:19Ty zadzwoń i torba wyjmij jest w bagażniku.
16:25A Mariusz?
16:26Mariusz jest w szpitalu. Miał wypadek.
16:27Nie wiem, w którym burzę.
16:29Ej, ej, ej, spokojnie.
16:30Nie zostawię Cię samej.
16:32Znajdziemy Mariusza, tylko wszystko po kolei, dobrze?
16:34Halo?
16:36No, wydzwaniała mi tu, więc jej unikałem.
16:38No to przyszła porozmawiać.
16:40Oczywiście ona ma świetnie zdany egzamin.
16:41Wpisała naszą klinikę jako preferowaną we wniosku o rezydenturę,
16:44więc ma nadzieję, że ją zatrudnię.
16:45Ale ja nie uważam, żeby to był dobry pomysł, żeby ona pracowała tutaj.
16:49Na jej miejsce przyjdzie jeszcze dużo zdolnych kandydatek.
16:51Znaczy, kandydatów oczywiście też.
16:53Na jej miejsce.
16:56No, wierzysz mi?
16:58No dobrze, wierzę, wierzę.
17:00Okej, może faktycznie trochę się zagalopowałam,
17:03ale dlaczego ty mi wcześniej o tym nie powiedziałeś?
17:06No, widziałem, że ci się spodobała
17:07i będziesz naciskać, żebym ją zatrudnił.
17:09Ale oczywiście, że powinieneś ją zatrudnić.
17:10Bo to jest naprawdę świetna, młoda, zdolna...
17:13Lala.
17:14Lekarka. Zdolna, młoda, lekarka.
17:16I wyraźnie jej zależy.
17:18A ty już nie pamiętasz, jak ciężko jest młodemu rezydentowi?
17:21No i co z tego, że się drinkiem oblała.
17:22Zresztą zupełnie zasłużenie.
17:24Oj.
17:24To moje kruche męskie ego tego nie zdzierży?
17:26Jakaś dziecina da.
17:27Nie, po prostu nie uważam, żeby to był dobry pomysł,
17:29żeby ona miała tu pracować.
17:30Koniec.
17:30Dobrze, zrobisz, co będziesz uważał za stosowne.
17:33Ja teraz nie mam czasu, muszę się zająć innymi.
17:35Dziećmi.
17:40Dziećmi.
17:40Nie chcę na swój oddział się z upiekły dziećmi.
17:43Janek, no.
17:44No, wezwi się do mnie.
17:47Co się z tym dzieje?
17:59Jak?
18:00Daj spokój.
18:02W ogóle nie chcę ze mną rozmawiać.
18:03Ja nie wiem, to jest zupełnie inny chłopak.
18:07Może ten szpital tak na niego działa?
18:08Wiesz, wszystko mu się przypomina.
18:10Wiesz co, myślę, że to jest jakaś głębsza sprawa.
18:13Mówiłam ci, od miesiąca kontakt nam się urwał.
18:15Franek nie odbierał moich telefonów,
18:17ale myślałam, że to dlatego, że
18:18dobrze mu w tym nowym miejscu.
18:20Ma inne zajęcia, szkołę.
18:23Ale nie.
18:24Z tym chłopakiem dzieje się coś złego.
18:27No sama zobacz.
18:30Ja tak tego nie zostawię.
18:36Mariusz Sanocki, miał dzisiaj wypadek.
18:38Super, jeśli udałoby ci się dowiedzieć,
18:39dokąd go zabrali.
18:40Okej, dzięki, star.
18:41O, chyba jest się tata.
18:43No to lecimy na oddział.
18:44Ale to nie jest...
18:47Eee...
18:47A gdzie jest pani karta?
18:48Zaraz wrócę.
18:50Jak się czułaś?
18:51Nie dowiedziałeś się czegoś?
18:52Eee, jeszcze nie.
18:53Czekam na informację od kumpla.
18:54Jakiego czegoś się dowiem, dam ci wbocz, okej?
18:57Powodzenia.
18:58Będzie dobrze.
18:58Ale nie zostawia mnie kumpe, proszę.
19:00Ja muszę wiedzieć, co z Mariuszem.
19:01Zostań ze mną, dopóki się czegoś nie dowiesz.
19:04Chce cię robić najzwie przyjedź?
19:06Szybka decyzja.
19:07Tata jedzie z nami, nie jedzie?
19:24Dobry.
19:26Powód przyjść pod który numer?
19:28No właśnie nie wiem.
19:29Kolega od zamówień coś namotał.
19:31Może pan kojarzy.
19:32Klientka złożyła zamówienie dla siebie i dwójki dzieci.
19:35Kobieta zwykła dzieci.
19:36No tak.
19:37Ale tu żaden z dzieckami nie mieszka.
19:39Bo tu nie ma żadnych dzieci.
19:41No to przepraszam.
19:59To może jak skończysz, to w coś pogramy?
20:01O, wujku, masz może jakieś nasze stare planszówki?
20:03Co, planszówki?
20:04No, no może gdzieś są.
20:05A co tu tak jak nie pachnie?
20:07Iza zrobiła spaghetti.
20:08Spaghetti.
20:09Spaghetti?
20:10To znaczy, że co?
20:11Że niczego nie zamawialiście?
20:13Nie.
20:15Pomożesz mi z tymi siatami?
20:22Kręci się tu jakiś facet.
20:24Nie bierze dostawca pizzy, ale nie zna numeru.
20:27Za to wie, że dla kobiety z dwójką dzieci.
20:30Co ty mówisz?
20:34Może faktycznie to dostawca?
20:35Coś, nie zna adresu?
20:37Nie wiem.
20:38Zadzwonię do Marcina.
20:40No co on pomoże?
20:46Halo, halo?
20:47Ja jestem w drodze.
20:47Będę za parę minut.
20:48Słuchaj, kręci się tutaj jakiś dziwny typ.
20:51Dobra, Kama, wszyscy są w domu.
20:53Dzieciaki Iza, wszyscy jesteście w domu.
20:54Okna są pozasłoniane.
20:55Czy widzisz, że ktoś podchodzi do drzwi?
20:57Mhm.
20:59Marcin, zaraz tutaj będzie.
21:01Wojko?
21:14Dzień dobry.
21:49No i jak tam, zdodła się ta klientka?
21:53Tak, sama w końcu zadzwoniła.
21:54To był w budynku chłopak.
21:55Ach, no co, mówiłem, że to nie duch.
21:58No, wszystkiego dobrego.
21:59Dzięki.
22:13Słuchaj, co tu się dzieje?
22:15Przestań się rozszerwać, bo ci łapy połam, że...
22:16Marcin, przestań go!
22:17To jest mój kolega z pracy, przyszedł mnie, pies naprawić!
22:20Erwin, Erwin, co tu się odpię...
22:21Spokojnie, tamto jest to był fałszywy alarm.
22:23Bardzo, pana, przepraszam, ale to po prostu pomyłka.
22:26Przepraszam bardzo.
22:27To można szykamy, zazdrośnik.
22:29Chora.
22:30Bo młody.
22:31Dziąka, odwieraj.
22:32Wszystko w porządku.
22:34No, zyga.
22:36Chodź, właź, właź.
22:36Dziąka, odwieraj.
23:13Znowu nie kupiłeś nowej gry.
23:15Symy, Symyk, przecież masz mnóstwo rzeczy.
23:17Przepraszam, się zapomniała.
23:18Ja mam dość na to, ja wracam z tobą do domu.
23:20Majeczko, ej, chodź.
23:22Pokrojmy słodkości od babci Oli.
23:23Może będą na deser do palacji.
23:27Kiedy wreszcie wrócimy do domu?
23:29Nie wiem.
23:31Ale myślę, że niedługo już.
23:47Masz coś?
23:49Okej.
23:50Dzięki wielkie.
23:51Odwdzięczę się.
23:52Na razie.
23:53Już po wszystkim.
23:54Ma pan piękną, zdrową córeczkę,
23:55która ma bardzo zdrowe płuca
23:56i głos jak dzwon.
23:58Jest pan proszony.
24:00Proszę się ubrać.
24:01Zapraszam.
24:24Hej.
24:25Hej.
24:26Hej.
24:39Mariusz miał skomplikowane złamanie ręki
24:42z przemieszczeniem.
24:43Ale jest już po operacji
24:45i wszystko jest okej.
24:47Na pewno niedługo sam do ciebie zadzwoni.
24:50Zostawię mu wiadomość.
24:52Dzięki.
24:53Dzięki.
25:02Nie będę wam przeszkadzał.
25:05Odpoczywajcie.
25:12Jakub, zaczekaj.
25:25Dziękuję za wszystko.
25:47Przepraszam, co lecz.
25:52Tak będzie lepiej.
26:02Borys, cześć.
26:03Cześć, mamo.
26:04Zwracam syna, cześć.
26:06I stny żywioł.
26:07Przebija nawet Anetkę.
26:08To chyba niemożliwe akurat.
26:11Przebijesz nawet.
26:11Tak, tak, cześć.
26:13Chodź, kochanie, bo...
26:14A, cześć, Borysku, cześć, cześć.
26:16Chodź, bo nam rezerwacja przepadnie.
26:17O nie, kochany.
26:18Mnie się dzisiaj marzy
26:19spokojny, cichy, jeczór w domu.
26:21Nie mam nawet się go już mówić.
26:23Pa.
26:23Pa, bawcie się dobrze.
26:24Cześć, cześć, cześć.
26:26Borys, usiądź jeszcze proszę
26:27na chwilę na krześle.
26:28Ja zaraz do ciebie przyjdę.
26:30Pani Alicjo, proszę to jak najszybciej
26:32zeskanować i wysłać pod ten adres, dobra?
26:33Oczywiście, już się tym zajmuję.
26:34Aha.
26:35I jeszcze raz dziękuję
26:36za tę dyspozycyjność w przyszłym tygodniu.
26:37Już mam nadzieję, że niedługo
26:38pani Kama do nas wróci
26:39i panią odciąży.
26:40Dzięki.
26:41Borys, chodź idziemy.
26:43Borys.
26:45Borys.
26:48Borys?
26:49Borys.
26:59Skapałeś mi.
27:00Mój ulubiony smak, ona pamiętała.
27:04Mama kazała ci to przekazać.
27:12Super, super.
27:14Myślałem, że już przepadł, wiesz,
27:15do pamiątka.
27:16Ja ci nie dziękuję.
27:17Jak tam się olamiewała?
27:19Dużo pracuje w Makarence,
27:20prawie w ogóle nie wychodzi stamtąd.
27:22Iwona zapisała ją teraz na jakieś
27:23nowe zajęcia, więc razem uczęszczają.
27:26Twoja mama.
27:28Wulkan energii.
27:30Mówiła, co tam ja?
27:37Wójku, może
27:40porozmawiać jeszcze raz?
27:41Szczerze.
27:43Przejdziemy się?
27:45Teraz?
27:46Tak, teraz.
27:49Przepraszam.
27:54Kochanie, ja rozumiem, że cię to dużo kosztuje.
27:56Nie rozumiesz.
27:57I właśnie w tym tkwi nasz problem.
27:59Zostawiłam robotę z dnia na dzień.
28:00Swój kurs fryzjerski.
28:02Pewno przepadnie kredyt w banku
28:03i nie otworzy salonu,
28:04a Iza z tego powodu ma jakieś problemy w pracy.
28:06Dzieci tęsknią za domem, szkołą i normalnym życiem.
28:08A wy trzymajcie jeszcze trochę, wszystko się udało.
28:09Do następnego razu?
28:10Kiedy znowu ledwo wywiniesz się jakiemuś bandziorowi?
28:12Tyle razy o tym rozmawialiśmy.
28:14Myślałam, że chociaż rozmowa z Orkiem jakoś...
28:18Posłuchaj mnie.
28:21Chodzi też o ciebie.
28:25Kocham cię.
28:26Jesteś całym moim życiem, ale ja dłużej nie mogę tak żyć.
28:29W strachu i obawy, czy wrócisz cały do domu.
28:34Jeżeli miałoby cię z dół zabraknąć...
28:38Drugi raz tego nie przetrwam.
28:40Nie przeżyję tego i posłuchaj mnie.
28:43Masz wybór.
28:45Albo rzucisz tę pracę.
28:48Albo z nami koniec.
28:50Nie posłuchaj.
28:51Odejdę.
28:54Zastanów się.
29:00I co? Powiadomiła pani o ochronę?
29:02Tak, tak jak pan prosił.
29:05Tak, panie Staszku?
29:07Znalazł się?
29:08Dzięki, Boku.
29:09Dobra, już po niego schodzę, tylko niech pan nie mówi nic mojej żonie, dobra?
29:11Dzięki.
29:13Olek, a gdzie Borys?
29:14Borys?
29:15No.
29:15Pana Staszka z ochrony.
29:16Siedzi tam, nie wiem, wiesz...
29:18Chłopaki mundur, kajdanki, takie rzeczy.
29:20Już po niego idę.
29:21O, pani Klaudio, dzień dobry.
29:23Nie, ja już wychodzę, tylko zgubiłam telefon i go szukam.
29:25Nie, ja nie w tej sprawie.
29:27Chciałem powiedzieć, że jeżeli by pani jednak była chętna dołączyć do zespołu,
29:30to koleżanka ma dla pani draft umowy.
29:32Ale to chwileczkę, zwrócił pan zdanie?
29:35Ja wiem, że mamy za sobą burzliwą przeszłość,
29:37ale jednak jeśli byłaby pani chętna dołączyć do naszego zespołu,
29:39to witamy na pokładzie.
29:41Przepraszam, lecę do syna.
29:43O, to witamy w zespole.
29:54Kolacja?
29:55Chola, chola.
29:56Najpierw mi powiedz, co się stało.
29:58Miałeś zadzwonić i co?
29:59Co się takiego wydarzyło wielkiego, że mnie tak olachłaś?
30:01He?
30:04Byłem z Kasią na porodówce.
30:22Poznaj swoją siostrzenicę.
30:32Mariusz, a co ty tutaj robisz?
30:38Musiłem was zobaczyć.
30:39Nasza córeczka.
30:41Cześć.
30:44Kochanie.
30:45Jesteś po operacji, powinieneś leżyć.
30:47Kochanie, ty byłaś taka cierna.
30:49Dałaś sobie radę ze wszystkim sama.
30:54A jak ona urodziła się dużo za wcześnie przecież?
30:56Wszystko dobrze.
30:59Kochanie, nie jest dobrze.
31:01Już.
31:02Nie jestem przy tobie.
31:05Biedaku, jak ty to przeżyłeś ogólnie?
31:07Przecież to jest jakiś koszmar.
31:14Chyba właśnie tego potrzebowałem.
31:17Bo chyba dopiero dzisiaj dotarło do mnie, że to naprawdę koniec.
31:27Zobaczyłem pierścianek na niebacu.
31:31A potem dziecko.
31:38Kiedyś marzyłem o rodzinie z Kasią.
31:41Namówiłem ją, że jeśli urodzi nam się córeczka, to nazwijmy ją po mojej mamie.
31:47A teraz Kasia ma córeczkę.
31:49Spełnia to marzenie z kimś innym.
31:52A ja muszę już iść dalej.
31:53Sam.
31:57Nie jesteś tak całkiem sam.
32:01Masz mnie.
32:04I nie wiesz jeszcze, co ci tam zapisane w gwiazdach.
32:08Może jeszcze będziesz miał rodzinę.
32:10Jak twoja mama miała na imię?
32:14Zofia.
32:18Będziesz miał swoją malutką zasię.
32:24Tylko po kolei musisz najpierw się umówić z fizjoterapeutką.
32:30I najlepiej spytaj się od razu, czy chcę mieć dzieci.
32:32Bo to jest kluczowe.
32:36Mieliśmy się.
32:37To jest najważniejsze.
32:42Ale muszę przyznać,
32:44zaimponowałeś mi dzisiaj.
32:45Tak?
32:46Tak, no tak się zachowałeś jak taki facet
32:48z klasą.
32:49O proszę.
32:50Z dystansem.
32:50Z klasą nawet.
32:51Mam pewne predyspozycje.
32:53Dobycie facetem z klasą?
32:55No między innymi.
32:56Może pewne.
33:00Przepraszam.
33:03Zobacz, Kasia urodziła.
33:07Jaka śliczna.
33:08No, to Jakub musi być w niebo wzięty.
33:10Ole.
33:12Dobra, słuchaj.
33:13Coś mówiłaś o jakimś facecie z klasą.
33:15Że mężczyzna twojego życia,
33:16że twój ideał,
33:17tak?
33:17Już nie pamiętam.
33:18Że kochasz nasz zabój.
33:19Uż...
33:20Hmm.
33:25Hmm.
33:25Hmm.
33:27Hmm.
33:30Hmm.
33:31Hmm.
33:31Hmm.
33:31Hmm.
33:32Hmm.
33:32Hmm.
33:32Hmm.
33:38Hmm.
34:04KONIEC!
Comments

Recommended