- 6 days ago
M jak miłość - odcinek 1918 -Wtorek 17 marca - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1915 Przyjaciółki 313 314 315 Na dobre i na złe 984 985 983 986 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00Pomoc dawnej przyjaciółce uruchomi lawinę poważnych kłopotów.
00:04Jak wiele Andrzej zaryzykuje dla Pauliny?
00:21Jak to? W ogóle przestał się odzywać?
00:25Znaczy, wcześniej od czasu do czasu, no, odpisywał na smsy, na filmiki o Antosiu, a teraz nic, kompletna cisza, no.
00:38A może to przeze mnie?
00:41No bo tak zgodziłam się, żeby zostawił mi Antosia, zgodziłam się nim zaopiekować.
00:48Może tak zupełnie niechcący pozwoliłam mu.
00:53A poza tym ja martwię się, że on piję.
00:55Mamo, przestań!
00:58Zrobiłaś wszystko, co mogłaś, żeby mu pomóc, a nawet więcej.
01:03Jeżeli ktokolwiek miałby sobie coś wyrzucać, to tylko ja.
01:08Mogłem spróbować go zatrzymać.
01:10Ale co ty wygadujesz? On i tak zrobiłby po swojemu, przecież znasz go.
01:14No, w każdym razie, ta cisza trwa stanowczo za długo.
01:21Mamo, znajdziemy go.
01:45Paweł?
01:46Cześć, nie mogę teraz rozmawiać.
01:48Nagraj wiadomość.
01:50Cześć, to ja.
01:54Paweł, błagam cię, odezwij się, daj znak życia, nie wiem, napisze smsa, zadzwoń do kogokolwiek.
01:59Proszę cię, po prostu...
02:03Po prostu cholernie się o ciebie martwimy.
02:06Ja się martwię.
02:10Jesteś dla nas ważny, pamiętaj o tym.
02:16Kocham cię.
02:19Pa.
02:30O, cześć Jacku.
02:32Cześć.
02:35A, czekasz na Lenkę?
02:37Tak.
02:39Słuchaj, znalazłeś dla mnie trochę czasu dzisiaj po lekcjach.
02:44Chciałbym, żebyś wpadł ze mną do sklepu i trochę mi pomógł, bo muszę coś kupić.
02:51Mhm, dobra, pewnie.
02:53Okej.
02:54Cześć.
02:54O.
02:55O, dzień dobry.
02:56Dzień dobry.
02:57To zadzwoń po lekcjach i będę czekał.
03:00Jasne.
03:01Na razie, pa.
03:01Cześć.
03:02Do zobaczenia.
03:03Przepraszam za spóźnienie.
03:06Macie jakieś plany?
03:08Dziadek powiedział mi, żebym poszedł z nim na zakupy.
03:10Pewnie muszę mu coś doradzić.
03:17Słuchaj, przepraszam, że tak wprost, ale nie wspominasz o swojej mamie w ogóle.
03:25I zastanawiałam się, czy...
03:29Są z ojcem w separacji.
03:32Miała się wprowadzić tutaj razem z nami, no, ale tak często się kłócał, że tata uznał, że lepiej jak zostanie
03:38w Krakowie.
03:39Ona też się zgodziła.
03:42Przykro mi.
03:43Nie no, nie jest tak, że, no wiesz.
03:46Przynajmniej się już nie kłócał i jest spokojniej w domu.
03:51Zgłaszamy się do tego referatu z Polaka?
03:53My dwoje.
03:54Jasne, proszę Cię, znowu będę ślęczeć po nocach.
03:57Znajdź sobie jakiegoś innego naiwnego.
03:59Czujesz już znalazłem, świetnie się sprawdzasz.
04:09Dzień dobry, ja...
04:11O, dzień dobry pani.
04:12Mąż czeka na panią w gabinesie, wszystko wiem.
04:15Pani Magdo,
04:16chciałam raz jeszcze bardzo podziękować.
04:19Ale...
04:20Za co?
04:20Dziękuję, że przekonała pani Andrzeja, żeby zajął się moją sprawą.
04:25Wiem, że zrobił to dla pani.
04:27Nie, nie, naprawdę.
04:29W każdym razie, dziękuję bardzo.
04:31Paulina?
04:32O, cześć.
04:33No to co, zapraszam.
04:38To jest tak zwane szczególne pełnomocnictwo,
04:41żebym mógł prowadzić Twoją sprawę rozwodową.
04:44Gdzie mam podpisać?
04:46Tu na dole.
04:47A nie przeczytasz?
04:48Ufam Ci w stu procentach.
04:52Tylko chciałem, żebyś była przygotowana, że...
04:55Takie sprawy rozwodowe bywają paskudne, szczególnie gdy jedna strona nie chce dać rozwodu drugiej.
05:03Bądź na to przygotowana.
05:05Wiem.
05:06I jestem.
05:07I kolejna sprawa, to jak wyobrażasz sobie podział majątku?
05:13Nic nie chcę od Igora.
05:15Mam swoje mieszkanie, kupiłam kawalerkę jeszcze przed ślubem, a...
05:18A te trzy lata związku zmieszczą się w jedną walizkę.
05:22Jesteś pewna?
05:26Mam jeszcze do Ciebie prośbę.
05:28Możesz mnie uznać za historyczkę.
05:36Słuchajcie, nie mam dla Was dobrych wieści, bo usiłowałem się czegoś dowiedzieć, ale...
05:42Niestety...
05:43Nie dowiedziałem się.
05:45Trochę podzwoniłem, ale...
05:48Nie mam dla Was żadnych informacji.
05:50Jedynie udało mi się skontaktować się z właścicielem tego domu w Campinosie.
05:54A tego domu, w którym kiedyś była Magda z Andrzejem?
05:57Tak, tak, tak.
05:58Właściciel mieszka długo już za granicą.
06:01Przez jakiś czas wynajmował ten...
06:02Ten domek dla letników, ale to było z tym zbyt dużo z zachodu, więc sobie darował.
06:09Dom jest opuszczony i tyle.
06:13Zrobiłem kilka zdjęć.
06:15Proszę.
06:19Rzeczywiście wygląda na totalnie obustoszały.
06:29Zostawiłem swój numer telefonu sąsiadowi, który mieszka obok.
06:33Facet chodzi często na grzyby, spaceruje po lesie, więc...
06:36Jeżeli coś zauważy, to na pewno się odezwie.
06:39Chociaż...
06:40Na to bym nie liczył.
06:42No dobra.
06:44A schroniska w okolicy Bukowiny?
06:50Wszystko zostało sprawdzone.
06:51Pawła tam nie było i nie ma.
06:54To fałszywy trop.
06:59Ja tego nie rozumiem.
07:01Mamy XXI wiek.
07:03Telefony komórkowe, płatności kartu, monitoring.
07:05Człowiek nie może tak po prostu trzepać bez śladu.
07:09Słuchajcie, po prostu wydaje mi się, że Paweł chciał na jakiś czas zniknąć.
07:16Wkrótce się do nas sam odezwie.
07:18Nie wydaje mi się.
07:21Ja wiem, że na początku mieliśmy mu dać przestrzeń i spokój, nie naciskać go, ale...
07:26Słuchajcie, to za długo trwa.
07:29Nawet do mamy już nie wysyła SMS-ów.
07:32Nie wspomnę o tym, że kompletnie nie interesuje się Antkiem.
07:35Nie możemy tak siedzieć, no...
07:37i z założonymi rękami.
07:38Nie możemy, musimy działać.
07:40Kinga, Kinga.
07:42Spokojnie.
07:43Dlatego będziemy szukać.
07:44Cały czas będziemy szukać.
07:46Ale musicie się uzbroić w cierpliwość.
07:49Bo to może naprawdę trochę potrwać.
07:55Twój mąż wyjechał dzisiaj na kilka dni do Berlina, a ty...
07:58A ja chcę skorzystać z okazji, że go nie ma i się wyprowadzić.
08:04Okej.
08:06Pojedziesz ze mną?
08:10Ja wiem, że to wykracza poza standardowe twoje działania, to pełnomocnictwo.
08:17Wiesz, nasza znajomość nigdy nie była standardowa.
08:21Powiedziałbym nawet, że to było coś na kształt...
08:26przyjaźni?
08:30Coś na kształt.
08:35Dobrze, pojadę z tobą, a jutro...
08:37A jutro złożę wniosek w sądzie o rozwód.
08:41Bardzo ci dziękuję.
08:50Kiedy Igor dostanie pozew, wpadnie w furię.
08:53Przyjdzie do kancelarii i będzie, delikatnie mówiąc, nieprzyjemny.
08:57Przepraszam, że żyć na to narażam.
08:59Spokojnie. W moim zawodzie to normalne.
09:03Dzień dobry.
09:04Andrzej, mógłbym zamienić słówko z twoją klientką?
09:09Rozmawialiśmy o tym, nie.
09:11Przepraszam, że tak bezceremonialnie się wtrącę,
09:13ale okoliczności trochę mnie usprawiedliwiają.
09:19Usiądźmy w takim razie.
09:21Proszę.
09:31Andrzej, o co chodzi?
09:36Pamiętaj, że działam na twoją korzyść.
09:38Nie musisz na nic się zgadzać, a decyzja należy do ciebie.
09:43Ogólnie mówiąc, nasza kancelaria była w konflikcie z twoim mężem.
09:48Dla Kamila skończyło się to niemal tragicznie.
09:50Ale bez wchodzenia w detale, bo to nie chodzi o mnie.
09:54Pani mąż ma dużo więcej na sumieniu.
09:57Prokuratura szykuje przeciwko niemu akt oskarżenia.
10:01Sprawa jest rozwojowa.
10:02Nie chcę tego słuchać.
10:04Pani mąż skrzywdził wiele osób.
10:07Nadal to robi.
10:09I pani dobrze o tym wie.
10:10Dlatego od niego odchodzę.
10:12Andrzej, możemy już iść?
10:14Popełnia pani błąd.
10:19Bo jeżeli naprawdę chce się pani uwolnić, to jest tylko jedna droga.
10:24Musi pani pomóc wsadzić swojego męża za kratki.
10:28Do widzenia.
10:40Przepraszam, że cię wydzwoniłam. Może bez sensu cię tutaj ściągnęłam.
10:44Luz, nie ma problemu.
10:45Jak mogę wam pomóc?
10:47Chodzi o to, że Piotrek z Marcinem już sprawdzili absolutnie wszystkie miejsca, w których mógłby przebywać Paweł.
10:55No.
10:55Ale nigdzie go nie ma.
10:56Po prostu zapadł się jak kamień w wodę.
11:00Mama mówiła, znaczy prosiła, żeby go dalej szukać.
11:03Myślała, że wiesz, on potrzebuje czasu, że się sam podźwignie i że wróci, ale...
11:09Dlatego chcieliśmy ciebie zapytać.
11:11Bo swego czasu byliście z Pawłem dość blisko.
11:14Może tobie przychodzi jakieś miejsce, gdzie mógłby się zaszyć.
11:17My sprawdziliśmy już wszystko.
11:19Dom w Kampinosie, schroniska w górach.
11:26Nie wiem, ale...
11:28Pole namiotowe?
11:31Gdybyśmy na wakacjach w tamtym miejscu, ale...
11:34A co to za pole?
11:35Tutaj niedaleko.
11:36Takie dzikie.
11:38Nielegale.
11:38Na pewno teraz nieczynne.
11:40A pamiętasz dokładnie, gdzie to było?
11:42Wiesz co, musiałabym to znaleźć na mapie.
11:45Zresztą, wiesz, przyroda to się szybko rozprawia z takimi miejscami, ale mogę spróbować oczywiście.
11:50To może spróbujmy, co?
11:54Dobrze, ale...
11:56Nie wiem.
11:57Może.
12:03Paulina, zaczekaj, zaczekaj.
12:04Przepraszam cię bardzo.
12:05Ja rozmawiałem z nim, mówiłem, że to nie jest dobry pomyś.
12:07Igor jest złym człowiekiem, gangsterem.
12:09I tak, uważam, że powinien ponieść odpowiedzialność za to, co zrobił.
12:12Ale nie wymagaj ode mnie, żebym przyłożyła do tego ręka.
12:16Nie wymagam.
12:16Nie jestem żadną bohaterką.
12:18Jestem po prostu dziewczyną, która...
12:20Która zakochała się w nieodpowiedniej osobie.
12:28Chodź, pojedziemy po twoje rzeczy.
12:38Dobra, mam, no.
12:40Tak, to jest to samo.
12:41Dziewczyny, jadę.
12:42Ja też jadę.
12:43Na bistro?
12:44Wiola sobie poradzi.
12:46Sprzedałaś nam prawdziwy skarb.
12:48Słuchajcie, to jedź cię ostrożnie, poproszę, dobrze?
12:50Bo zapowiadali deszcz.
12:51Widzisz, jaka jest pogoda.
12:52Może ja pojadę na deszczową, co?
12:54Pomogę twojej mamie.
12:55Och, nawet nie śmiałam cię o to prosić.
12:58No, ogarnę dzieciaki, wiesz.
12:59Zostawiać ją samą z tym wszystkim.
13:01No wiem.
13:01A co z kancelarią?
13:03Nie musisz wracać do kancelarii?
13:05Musi to narusić.
13:07U nas w Polsce jak to chce.
13:08Niech mnie zwolnił, jak im się nie podoba.
13:09Kto mnie zwolni?
13:10Andrzej? Adam?
13:11No.
13:12Poza tym teraz ta nowa dziewczyna młoda, zdolna, rozumiesz?
13:16Ambitna, po prostu nienawidzę jej.
13:18Już na pewno wszystko ogarnię.
13:20Dzięki, kochana.
13:21Rzeczywiście z nas będzie padało.
13:23No, to uważajcie.
13:24Żeśmy na jakieś płaszcze.
13:25No jakie płaszcze?
13:26No przecież nie jesteśmy z cukru.
13:28No, buziot.
13:29Dajcie mi tylko kurtkę wezma.
13:29Ja czekam, bałcie.
13:30Pa, i dajcie mi znać koniecznie.
13:32Dobra.
13:36To tu.
13:41Ale chyba z tego wszystkiego nie powiedziałam ci najważniejszej rzeczy.
13:46To nie tak, że nie chcę wam pomóc.
13:49Wiem.
13:52Igor bardzo mnie kocha.
13:55I ja jego też.
13:56Tylko kiedy dowiedziałam się o tym wszystkim...
14:00To była trudna decyzja.
14:03Nikt nie miał prawa oczekiwać od ciebie niczego więcej.
14:12To co? Gotowa?
14:25To na pewno tutaj?
14:27Strasznie rozjeżdżona ta droga.
14:29Pewnie leśnicy wożą tędy drzewo.
14:32No zobacz.
14:34Nawigacja pokazuje, że tu tam jest zalew,
14:36a Magda mówiła, że kemping jest nad zalewem.
14:40Jeszcze ten cholerny deszcz.
14:42Może to nie był dobry pomysł.
14:44Może powinniśmy byli tu przyjechać innego dnia?
14:50Pojedźmy jeszcze dalej.
14:52W razie czego zawrócimy.
15:00W razie czekam.
15:02W razie czekam.
15:08Nie.
15:09Nie.
15:10Nie.
15:13Nie.
15:18Ale nie.
15:21Nie.
15:22Spreź.
15:23Nie.
15:32Spokojnie.
15:42Musiałem wrócić. Poważne dokumenty. A ty gdzieś wyjeżdżasz?
15:46Mogę wiedzieć dokąd?
15:51Mecenas Budzyński.
15:57Będę reprezentował pańską żonę podczas rozprawy rozwodowej.
16:04Uznała, że to ja powinienem pana o tym poinformować.
16:09Chciała się wyprowadzić podczas pańskiej nieobecności, Maola.
16:12Rozwód?
16:14Myślałem, że już mnie nic w życiu nie zaskoczy, a tu proszę.
16:20Pozwól mi odjechać.
16:22A proszę.
16:25Odjechać możesz.
16:28Ale odejść ci nie pozwolę, kochanie.
16:33Jedźmy.
16:35Do zobaczenia niebawem, panie Mecenasie.
16:48Znam go.
16:49Był wściekły.
16:51Boże, jedyne czego pragnę, to się z nim jak najszybciej rozwieźć i zapomnieć.
16:58No tylko, że dla niego to może być stanowcze za dużo.
17:25I co?
17:27Co, co?
17:28O, zakopaliśmy się w wodzie.
17:31O, pięknie.
17:32Dobra, jak przestanie padać, to podłoże pod koła jakieś patyki i powinniśmy wyjechać.
17:37A jak nie, to pomoc drogowa tutaj w ogóle dotrze?
17:41Nie wiem.
17:43Raczej bez szans.
17:47Nie ma zasięgu.
17:48Pokażę.
17:52Świetnie.
17:54Rzucaj.
17:54Ej, ale bez uszukiwania, teraz moja kolej.
18:02Puk, puk.
18:05Dzień dobry.
18:05O, dzień dobry.
18:07Było otwarte, pozwoliłem sobie wejście.
18:09Ale babci Krysi nie ma i jest u fryzjera.
18:11Zaraz wróci.
18:13Gramy flanszówkę, ma pan ochotę dołączyć?
18:14O, z przyjemnością.
18:16Chce się pan czegoś napić?
18:18Woda wystarczy.
18:20O, patrz, patrz, patrz, patrz.
18:22Tu masz świetny ruch.
18:24Ale bez podpowiadania.
18:26One już nie są takie małe, nie potrzebują forów.
18:28Słyszałam, że jest pan miłośnikiem planszówek.
18:31No tak, dozgonny, bo dzięki nim poznałem Krysię.
18:34O.
18:35Tak, wystarczy tylko zdać się na łód szczęścia, rzucić kostką, wszystko jasne.
18:42Nie trzeba się zastanawiać.
18:43Człowiek nie ma żadnych dylematów.
18:47A jakie pan ma dylematy, jeżeli można spytać?
18:51Nie powiem, bo będzie się pani śmiała.
18:54A.
18:57Chodzi o dość poważne przedsięwzięcie, które ma bardzo marne szanse na powodzenie.
19:06Ja jednak chciałbym spróbować.
19:09A, jest ryzyko.
19:11No to już.
19:13Sześć, pięć i cztery to znaczy, że się uda.
19:16A jeden, dwa i trzy to, że lepiej sobie odpuścić.
19:20Zdję się.
19:22Zdję się.
19:25Zdję się.
19:27Zdję się.
19:28A, proszę bardzo.
19:31Udaw się.
19:42Dobra.
19:58No i co?
20:01Nie no, chyba muszę znaleźć jakiegoś chłopa, żeby nas wyciągnął ciągnikiem.
20:04A spróbuj skręcić koła.
20:08No, dawaj, dawaj.
20:10Dawaj, dawaj, dawaj.
20:12Aaaa!
20:18No skręcałem.
20:42Usiądziesz?
20:43Przepraszam, nie mam nawet czym cię poczęstować. Wszystko się wydarzyło tak szybko.
20:48Nie, daj spokój.
20:50Andrzej, dziękuję ci jeszcze raz.
20:54Gdyby nie ty, to spanikowałabym.
21:01No tak, to był pech, że twój mąż akurat wcześniej wrócił.
21:05Ale spokojnie.
21:07Spotkacie się dopiero na sali sądowej.
21:10Najgorsze już za tobą.
21:12Chciałabym w to uwierzyć.
21:17No, gdyby twój mąż okazał się nierozsądny, to poprosiłem mojego kolegę z firmy detektywistycznej, żeby miał oko.
21:26Na to mieszkanie.
21:29Dzięki.
21:32Nie ma za co.
21:37Gdyby cię coś zaniepokoiło, to podzwonię.
21:41Jasne.
21:45Będę leciał.
22:25Będę leciał.
22:25ale przynajmniej suche.
22:27Na dziś koniec wycieczki.
22:29Jutro przyjadę z Marcinem
22:31i przeszukamy cały kemping.
22:34Przyjedziemy jego terenówką.
22:37No dobra, przebieraj się.
22:38Jeszcze tego mi brakowało, żebyś się przyziębiła.
22:41A gdzie niby mam się tu przebrać?
22:43Nie wiem, pewnie mają tu jakiś kibelek.
22:46Czekaj.
22:50Marcin dzwoni.
22:54Franka, żebyś ty wiedziała, przez co ja muszę przechodzić.
22:58Dla ciebie to robię.
23:04Do Marcina dzwonił gość.
23:07Wiesz, ten z Kampinosu.
23:09Był dziś rano zakręcić wodę na zimę
23:12i powiedział, że widział, jak ktoś łazi
23:16po podjeździe tego sąsiedniego domu zabitego dachami.
23:19A jednak.
23:23Marcin powiedział, że
23:24jak dzwonił, to był pijany w trzy dupy.
23:29Marcin twierdzi, że chce go naciąć na kasę,
23:31bo wcześniej obiecał mu, że zapłaci za informację.
23:34No, tak.
23:37Tak czy inaczej,
23:39zawiozę cię do domu, weźmiesz leki i się położysz.
23:42A ja, żeby niczego nie przegapić,
23:44pojadę i sprawdzę ten dom.
23:47Swariowałeś?
23:47Ja, jadę do domu.
23:49Mamy 20 kilometrów do celu.
23:52Jedziemy do Kampinosu.
23:53Jedziemy.
24:01O, zobacz.
24:03Rzeczywiście, może to te ślady
24:06pijaczka?
24:07Może tak, może nie.
24:10Chyba to sprawdzić.
24:15Czekaj.
24:18Czekaj.
24:18Ktoch, ktoch, ktoch, ktoch, ktoch.
24:21Halo?
24:23Paweł, jesteś tu?
24:31Paweł!
24:34O, czekaj.
24:46Kinga!
24:50Kolejny chybiony trop. Chodź, jedziemy.
25:08O, czekaj.
25:08Ale super. Nie ma mowy.
25:10Babcia musi się zgodzić. Ale to jest tajemnica.
25:13Pamiętaj, żebyś się nie wygadał. Nigdy w życiu.
25:15No. Pilnujcie, ale piln biźnioczek.
25:17Babcia wróciła!
25:20O Boże.
25:22To jest jakiś szalony pomysł. Ja nie wiem, czy się odważę.
25:25A co, nie chce się pan przekonać, czy Kostka miała rację?
25:27Tak, tak, mam.
25:29Oni, oni rację te...
25:32No...
25:32Teraz?
25:35Ostatecznie.
25:36Dobra.
25:38Szczęściu, można trochę pomóc.
25:41Proszę.
25:42Trzymajcie za mnie kciuki.
25:46Lęka, czekaj, czekaj.
25:49Dzwonię i dzwonię. Nie mogę się do ciebie dobić.
25:51Masz rozładowany telefon?
25:52Wyłączony, miałam angielski.
25:55Sorry, zapomniałem.
25:56Wiesz, gdzie jest twoja babcia?
25:58Ale muszę teraz, bo ja chciałam głowę umyć.
26:00Zobacz, jak ja wyglądam.
26:02Zobacz, co mi Chrystia zrobiła z włosami.
26:04Ja rozumiem, ale dzieciom bardzo dobrze wygląda.
26:06Z dzieciom bardzo należamy.
26:07A, bo to ma być jakieś przedstawienie.
26:09Dobrze, dobrze.
26:10Chodzi o dziadka.
26:11Pejniczek zabrał mnie do sklepu, nie?
26:13No tak, żebyś mu pomógł w czymś doradzić.
26:15No właśnie nie w byle czym.
26:16On zaraz palnie najgorsze głupstwo w swoim życiu.
26:18Ja próbowałem mu to wybić z głowy, ale...
26:20Łukasz...
26:23O kurczę, a co to?
26:25Chyba już za późno.
26:30Czekaj, snuj twój dziadek chyba.
26:37Andrysiu, wyjdziesz za mnie?
26:50Ale...
26:52Przecież...
26:52Nam się właściwie mało znamy.
26:55Co ty mówisz?
26:57Ja to mam wrażenie, że...
26:59Znam cię całe życie.
27:02Ech...
27:03Wstań, wstań proszę.
27:05Ty jesteś szalony.
27:06Uuuu...
27:08Słuchaj...
27:11No jestem zaszczycona twoją propozycją, ale...
27:14No nie gniewaj się, nie mogę się zgodzić.
27:20Słuchaj, ja cię bardzo lubię.
27:23Świetnie się czuję w twoim towarzystwie.
27:27I stałeś się dla mnie jakimś bardzo...
27:30Naprawdę bardzo bliskim.
27:33Ale...
27:34Małżeństwo?
27:35Wiem, Mirosiu.
27:37Tak, to...
27:39Właściwie to...
27:40Spodziewałem się takiej...
27:42Takiej odpowiedzi.
27:43Byłem...
27:43No prawie...
27:44Pewny.
27:46Na twoim miejscu też bym się pewnie przestraszył.
27:49To...
27:49Ja wiem, ty...
27:51Myślisz, że ja jestem...
27:53Wariant.
27:55Ale...
27:56Ja musiałem ci zadać to pytanie, bo...
28:04Zakochałem się w tobie.
28:07Wierzę, że...
28:08Kiedyś odwzajemnisz to uczucie i będę czekał tak długo, jak będzie trzeba, bo...
28:17Nie wyobrażam sobie, żeby spędzić resztę życia bez ciebie.
28:21A place inside my heart that I...
28:25I'm glad that you are coming home.
28:40Co ty robisz?
28:46Zdaje się, że ktoś bawi się z nami w chowanego.
28:50My też się zabawimy.
28:53Poczekaj tu.
28:57Piotrek!
28:58Co ty wyprawiasz?!
29:39Cześć, brat.
29:43A w zasadzie...
29:45To powinienem ci naczaskać, wiesz?
29:48To miejmy to już za sobą.
29:51Widziałeś, jak ty wyglądasz?
29:52Masz tu lustro?
29:54Nawet nie chcę pytać, czy...
29:56Nie piję, jeśli o to ci chodzi.
29:58Po prostu próbuję utrzymać się na powierzchni.
30:06Nie wiem, co mam ci powiedzieć.
30:11Nie wiem.
30:15Jest mi cholernie przykro.
30:19Wszystkim jest przykro.
30:22Mama chciała, żebyś...
30:27Proszę, wróć do domu.
30:30Nie mogę.
30:37A co z Antosiem?
30:46Mama się nią opiekuje.
30:51Wrócę, jak będę gotowy.
30:54Nie chcę go tym wszystkim obciążyć. Rozumiesz?
31:01Uszanujcie to.
31:05Boże, Paweł!
31:07O!
31:12Nic ci nie jest.
31:17Nie mogliście mnie uprzedzić.
31:20Przygotowałabym się jakoś.
31:22Nie mogliśmy.
31:23Daliśmy słowo panu Łukaszowi.
31:26Chciał ci zrobić niespodziankę.
31:27No, i zrobił.
31:29Mało zawału nie dostałam.
31:32O Boże, no biedny ten Łukasz.
31:35Ale co ja miałam mu powiedzieć?
31:38Prawde.
31:39Dobrze zrobiłaś.
31:41Pan Łukasz jest dzielnym człowiekiem.
31:43Przyjął to na klatę.
31:44I za jakiś czas spróbuję jeszcze raz.
31:47Misiek, nie denerwuj mnie.
31:48Nie będzie żadnego następnego razu.
31:51Mogę się założyć, że będzie.
31:54Dobrze, powiedz rodzicom, że zabieram tę książkę.
31:57Cieszę się, że mogłam się do czegoś przydać.
31:59Lecę.
31:59Na razie, pa.
32:00Dziękuję ci.
32:02Pa.
32:03Dziękuję.
32:05Pa, kochanie.
32:15Boże, jak ty wyglądasz.
32:18Jesz coś w ogóle.
32:19Chcesz herbatę?
32:20Nie.
32:21Ale tobie zrobię coś do jedzenia.
32:23Masz coś?
32:26Jest makaron.
32:28Makaron.
32:30Na procesie tylko zmontuję.
32:33Przypomnijmy sobie studenckie czasy.
32:45Wie pan co?
32:48Teraz mi wyszło, ale może kiedyś.
32:54Myślę, że moja babcia potrzebuje trochę czasu.
32:58Tak, to na pewno.
32:59Tylko widzisz, Lęka?
33:01Człowiek w moim wieku nie ma tego czasu tak wiele.
33:05I szkoda mi każdego dnia bez Krysi.
33:08A wiesz, że twoją babcię poprosiłem o rękę po dwóch tygodniach znajomości.
33:14No, wiem, słyszałem tę historię.
33:16Tak.
33:19Ale ze ślubem to musieliśmy poczekać parę lat.
33:22Byliśmy wtedy niewiele starsi od nas.
33:26Teraz też się nie poddam.
33:30Będę walczył.
33:31Macie na to moje słowo.
33:34No dobra.
33:41Tak mi go żal.
33:45Bez sensu siedzi sam w tym swoim pustym domu.
33:49Ojciec namawiał go jakiś czas temu, żeby się do nas wprowadził.
33:52No i nawet podoba mi się ten pomysł.
33:55No, oczywiście dopóki twoja babcia nie przyjmie jego oświadczym.
34:00Myślisz, że jeszcze kiedyś spróbuję?
34:02Na pewno.
34:03Jak dziadek coś sobie wbije do głowy, to nie ma zmiłuj.
34:07Tak jest zresztą ze wszystkimi w naszej rodzinie.
34:11Dobra, chodź do domu.
34:34Cześć, chodek.
34:36Jesteś nareszcie.
34:37Tak.
34:38Co, ciężki dzień?
34:39Nie, nawet nie było tak źle.
34:40Wiesz, jedne nieudane zaręczyny.
34:41Ktoś ci się oświadczył?
34:43Nie, mnie. Mam jak inni.
34:45Wejdź, wejdź, wejdź, bo przecież i tak Andrzej się wścieknie.
34:48Nie unikniesz tego.
34:50Mamy gościa.
34:51Ty wiesz, która jest godzina?
34:52Wiem.
34:53Ty wiesz, która jest godzina?
34:55Ja już o tej porze nie pracuję.
34:57Dobra, to powiedzmy, że to jest wizyta towarzyska.
35:01Ja tylko chwilę ci zajmę, no.
35:03Czego się napijesz?
35:04Niczego. Siadaj.
35:14To, co nie wracasz, to jest twoja ostateczna decyzja.
35:23No i mamy cię tutaj tak po prostu zostawić i odjechać?
35:27No Piotrek, powiedz coś.
35:31A co?
35:35Już powiedziałem to, co miałem powiedzieć.
35:49Dziewczyna walczy o siebie, o swoją niezależność, a ty chcesz jej to utrudnić i skomplikować.
35:54Ale Jabłański jej nie puści.
35:57Nie łódź się.
36:00A ona niedługo sama się zorientuje, że tkwi w pułapce.
36:05I dlatego wynajęła mnie.
36:08Koniec tematu.
36:09No właśnie nie koniec.
36:10Właśnie nie koniec.
36:12Aldona zebrała materiał.
36:13Ty jesteś niedozdarcia.
36:14Zebrała materiał, który razem z tym, co ma policja, już niedługo,
36:19czy mamy taką nadzieję, pozwoli prokuraturze postawić Jabłańskiemu zarzuty.
36:25I zeznanie Pauliny jest na wagę złota.
36:27Prokurator poradzi sobie bez jej zeznań.
36:32Oby.
36:35Nie chcę cię martwić, stary, ale od tego zależy też bezpieczeństwo twojej klientki.
37:09Gor, przestań do mnie wydzwaniać.
37:12Jeżeli jeszcze raz do mnie zadzwonisz, to zmieni numer.
37:15Kochanie, nie mam do ciebie żalu.
37:17Jedyne, czego żałujesz, nie przyszłaś z tym do mnie.
37:21Nie wyjaśniłaś mi, jakie masz obawy, wątpliwości,
37:24tylko poszłaś do tego mecenasa.
37:28Gor.
37:28Ale zajmę się tym.
37:31Wszystko będzie dobrze.
37:33Nie martw się.
37:35Do zobaczenia niedługo.
37:37Dobranoc.
38:12Zgoda.
38:14Ale pod jednym warunkiem.
38:16Zgoda.
38:16Zgoda.
38:17Że zaraz po naszym wyjeździe zadzwonisz do mamy i z nią porozmawiasz.
38:22I będziesz z nią w kontakcie aż do swojego powrotu.
38:27Dobra.
38:39Trzymaj się.
38:53Znaleźli Pawła.
38:55Znaleźli Pawła w tym domu w kampinosie, o którym ci mówiłam.
38:58Cały czas tam był.
38:59No.
38:59Nic więcej, nie wiem, Kinga ma do mnie zadzwonić, ale się cieszę.
39:11Halo, Lenko, co tam?
39:13Hej, kiedy wracacie, mamo?
39:15Właśnie wracamy.
39:16U was wszystko okej?
39:17Tak.
39:18Wszystko w porządku.
39:20O, jak ktoś ładnie udekorował altanka.
39:23A wiesz co, tak dla zabawy.
39:26Tak?
39:27Zobacz.
39:28Bo wygląda jak gotowa sceneria na zaręczyny.
39:31Nie mów, że Misiek ci powiedział.
39:33Naprawdę?
39:33Wygadał się?
39:35Misiek, ale o czym?
39:38Znaczy...
39:38Nie, o...
39:40O niczym, wiesz co, muszę kończyć.
39:42Pa!
39:44Słyszałeś?
39:45A może pan Łukasz?
39:49Przepraszam cię, kochanie, ale...
39:52Tyle się dzieje, że nie mam do tego głowy.
40:01Nie mam buraya, u wiesz co?
40:08KONIEC
40:35Paweł?
40:39Cześć, mamo.
40:43No powiem ci, że nie spodziewałam się takiego zakończenia.
40:46Wydawało mi się, że jak znajdziemy Pawła, to że wróci z nami do domu.
40:51Też tak myślałem.
40:55Napisałam do Magdy, że go znaleźliśmy, ale...
41:00Teraz nie wiem, co mam jej powiedzieć.
41:04Prawde.
41:06Paweł potrzebuje więcej czasu.
41:10Obiecaliśmy to, więc musimy czekać.
41:16Ale dzięki tobie przynajmniej wiemy, gdzie jest i że żyje.
41:20Tylko wiesz co?
41:22Musimy z nim być w stałym kontakcie.
41:25Nawet jeśli on tego nie będzie chciał, będzie nam zabraniał, będzie nas wyganiał.
41:29Musimy być z nim w kontakcie.
41:30On nie może znowu zostać sam.
41:33Wiem.
41:37Nie spuszczę już go z oczu.
41:44Powiedz, co u ciebie, jak się czujesz?
41:49Opowiedz mi o Antosiu.
41:54Antoś...
41:57Antoś jest kochanym chłopcem.
42:01Bardzo za tobą tęskni.
42:03Tak jak my wszyscy.
42:05Poczekaj, zaraz ci go pokażę.
42:06Poczekaj.
42:09Poczekaj.
42:09Poczekaj.
42:11Poczekaj.
42:18Poczekaj.
42:23Poczekaj.
42:24Poczekaj.
42:25Poczekaj.
42:25Poczekaj.
42:28Poczekaj.
42:29Poczekaj.
42:32Poczekaj.
42:34Poczekaj.
42:51Poczekaj.
42:56Poczekaj.
42:59No cześć.
43:01Susieńko.
43:01To Mariusza w ogóle nie jest podobno.
43:03Uparła się, że powinienem zmienić tę robotę.
43:05To jest moje życie.
43:06KONIEC
Comments