Skip to playerSkip to main content
  • 11 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00МУЗЫКАЛЬНАЯ ЗАСТАВКА
00:24МУЗЫКАЛЬНАЯ ЗАСТАВКА
00:27tus pets
00:33that's great
00:35now
00:38that's how i
00:53i
00:56I think that you would find something to do with me, just take a knife!
01:00I mean, Uliano, let's not be sent to God's attention!
01:03And let's not comment on what exactly happened.
01:06People who never завed you with me is not the thing.
01:08Even I.
01:10Really?
01:11Really?
01:12So let's go!
01:14As far as it's been?
01:26I'm sorry.
01:45I'm happy that I'm in the next one.
01:52How much?
01:53Before the concert, I was worried that my child won't give up and I was in the hospital.
01:58I didn't have any money in the hospital.
02:00When I was in the hospital, I was in the hospital and I was in the hospital.
02:06I listened to it.
02:10The purchase of the box is $2,000.
02:13I will get to your place, because I will find another buyer.
02:18This guy!
02:20Well, good, that at least, I don't have to do anything.
02:25Nothing happened?
02:27The professor lost his instrument?
02:30No, I just need to focus on it.
02:33I think logic.
02:34If he doesn't like this, it means that he doesn't have the value of the hospital.
02:38No, he doesn't know.
02:40Because he would have to go abroad.
02:42And he would have to get more than us.
02:45So, he must have to deal with us.
02:48Halinko, nieoczekiwanie odkrywam zalety praktyczne twojego umysłu.
02:55A widzi ojciec?
02:56Jak rozumiem, nie mieliśmy z nim kontaktu przez kilkanaście godzin.
03:00Mhm.
03:01Ale myślę, że...
03:02Mieliśmy.
03:03Jeśli można.
03:05Mój człowiek widział go w okolicach mieszkania pani Juliane.
03:10Denis prawdopodobnie próbował przekazać żądania osobiście.
03:14Ale chwileczkę.
03:15Pana?
03:16Człowiek?
03:17To dość klasyczna sytuacja.
03:20Niefortunna.
03:21Przy odrobinie organizacji.
03:24Prawda?
03:25I pomocy kilku odpowiednich osób.
03:27A tak się zupełnie przypadkowo składa, że ja takie osoby znam.
03:31Myśli pan o jakichś bandziorach?
03:33Halinko...
03:34No co?
03:35Ja tylko pytam.
03:37Bo osobiście uważam, że to by było najlepsze rozwiązanie.
03:42Dzień dobry.
03:55Ja w sprawie karty Polaka.
03:57O formalności przyszłam zapytać.
04:00Co mam zrobić, jak mu dziadek Polak był?
04:03Przede wszystkim dokumenty świadczące o jego narodowości.
04:07Akt urodzenia, akt zgonu, paszport.
04:09Tak, tylko dziadek w trakcie wojny uciekał i wszystko popaliło się.
04:14Żadne dokumenty nie zostały.
04:16To w Polsce, tam gdzie się urodził, o duplikat trzeba wystąpić.
04:20Dziadek nie żyje.
04:21A rodzice nie wiedzą, gdzie on się dokładnie urodził.
04:27Ale oczywiście wiedzą, że Polak.
04:30Pani oczywiście Polka.
04:32Tylko ukraiński dowód omyłkowo wydali.
04:39Coś nowego może słychać?
04:55Nie, nie. To samo właściwie.
04:58A pytał ktoś o mnie.
05:02Kto?
05:04No pan Henryk nic nie mówił?
05:08A, tak.
05:10Pod wrażeniem był.
05:12O matko.
05:14Aż tak źle wypadłam?
05:16Nie.
05:18Nie, nie, nie, nie.
05:20Pani Nowakowa, bo ja cały czas o swoich sprawach myślę, przepraszam bardzo.
05:24A pan Henryk pod wrażeniem był bardzo dobrym.
05:28Powiedział, że niezwykła kobieta pani jest.
05:31Niezwykła?
05:33Bardzo.
05:34I że dawno takiej kobiety nie spotkał.
05:37To bardzo inteligentny mężczyzna.
05:41Od razu mi się taki wydał.
05:44No.
05:45No dobrze.
05:48A ciebie co trafi?
05:51Z matką Tomka cały czas.
05:55Opowiadaj.
05:59Także zapewniam, że możemy zapanować nad wszystkim bez powiadamiania o, prawda, służb.
06:10Oni mają te swoje procedury, ograniczenia, przepisy, a my możemy pójść, że tak powiem, prostszą drogą, prawda?
06:17I bardzo dobrze, moim zdaniem.
06:19Ale jak go już złapiecie, to skąd pewność, że powie, gdzie jest instrument?
06:24Powie.
06:27Tylko żeby temu człowiekowi nie stała się żadna poważna krzywda.
06:34Szanowny profesorze, no jak można?
06:37Jesteśmy ludźmi cywilizowanymi, prawda?
06:40Wbrew temu, co pani łaskawie o nas sądzi.
06:43Jakaś krzywda może się stać, nie przeczę, ale absolutnie poważna?
06:48No skąd?
06:49No bo ja doniósłbym policji.
06:53Musi pan o tym wiedzieć, na pana i na siebie oczywiście.
06:58A to już gruba przesada.
07:00O, tu się akurat z szanowną panią zgadzam.
07:03Ale pana rozumiem, może pan być spokojny.
07:07Przepraszam bardzo.
07:09Tak, słucham?
07:10A, dzień dobry.
07:11Tak już, oczywiście.
07:13Profesor Osowiecki.
07:15Halo, tak, witam.
07:16Dzień dobry, drogi profesorze.
07:19Chcę uprzedzić, że kieruję się do pana mój zaufany znajomy.
07:33Może przyda się panu jego pomoc?
07:35Ale jaki znajomy?
07:36Z policji.
07:38A ja na razie nie chcę żadnej policji.
07:42Ale on już do profesora jedzie.
07:44Będzie za parę minut.
07:45No to dziękuję.
07:48Dziękuję, kłaniam się.
07:50Aha.
07:51W tej sytuacji, jeśli udało nam się osiągnąć porozumienie,
07:55to pozwolą państwo, że już weźmiemy się za przygotowania.
07:59Im szybciej, tym lepiej, prawda?
08:02Zwłaszcza w perspektywie tego gościa, co jedzie.
08:06Do widzenia państwu.
08:08U nas Matka Boska Częstochowska w domu rodzinnym
08:11wisiała cały czas w salonie.
08:13Jak Boga kocham, a kocham.
08:15Babka każdej modlitwy nas uczyła katolickiej,
08:17bo dziadek by tak chciał.
08:19Jaki znak twój, orzeł biały,
08:20gdzie ty mieszkasz między swymi,
08:22w jakim kraju, w polskiej ziemi.
08:24Tak, tak, tak.
08:26Matka Boska Częstochowska była pani krewną.
08:29Ja oczywiście wierzę.
08:31Ale urząd niestety potrzebuje dokumentów.
08:33Nie ma dokumentów, nie ma sprawy.
08:35O, żeś.
08:36Serca pan nie ma, czy co?
08:38Oj, teraz to pani moją byłą żonę cytuje,
08:40to nie pomaga.
08:42No ale nic nie da zrobić się.
08:45Wszystko się da w skarbeczku.
08:48Jak dokumenty będą.
08:50No tak.
08:52On pewnie jedynak, skoro matka taka.
08:56Mhm.
08:57Czy ona cię w ogóle nie akceptuje?
09:00No nie.
09:02Jesteś pewna?
09:03I wroga jest jawnie?
09:07Oj.
09:08Jawnie.
09:09A czy to, że on się do niej nie odzywa,
09:13nie jest ci przypadkiem na rękę, skoro ona taka?
09:16No pani Nowakowa, no jak na rękę rodzinę rozbijać?
09:21No jak?
09:25Idę sprzątać, bo nawet myśleć o tym nie mogę.
09:28Żeby jak raz człowiek świętą prawdy mówi nie mógł tego udowodnić?
09:33No to powiedz, nie ironia losu?
09:35Cholerna jakaś jest.
09:36Polina, to mnie na to rozwód brałyśmy, żeby ty z każdym problemem do mnie latała.
09:40A jaki w tym interes dla mnie?
09:42No już, dobra, dobra.
09:45Jaki żart autoironiczny był.
09:47Słyszałem, że sposoby są.
09:51A jakie?
09:53No urzędnicy też ludzi jej zarobić potrzebują.
09:56A dostęp do urzędowych druków mają.
09:58A co z tego jak mi polska metryka potrzebna jest?
10:01Albo ukraińskie dokumenty dziadka, gdzie narodowo spisane będzie.
10:05Zresztą może być i Polska, ja nie w, nie interesowałem się.
10:08Słyszałem, że za 500 dolary w pochodzeniu udokumentowane możesz mieć lepiej niż niejeden Polak.
10:15I mnie na stałe usadzą za lewe papiery.
10:18To co, mam popytać o kontakt do takiego czy nie?
10:26A pomógłbyś?
10:27Naprawdę?
10:29A kto by nie pomógł, był jej żonie do obcego kraju wyemigrować.
10:38Zaznaczam, że na razie nie chciałbym zawiadamiać policji.
10:45No to mamy problem.
10:47Bo policja jako żywo już o wszystkim wie.
10:51No, ja jednak prosiłbym pana o dyskrecję.
10:56Skrzypce są dla mnie bardzo cenne.
11:00Panie profesorze, jak policjant jest dyskretny wobec policji,
11:04to jest to poważne wykroczenie służbowe.
11:07No tak, oczywiście, oczywiście rozumiem.
11:09Ale na obecną chwilę sprawą obiecał zająć się pewien przyjaciel Uliany.
11:15Robi wrażenie bardzo kompetentnego.
11:18Taki starszy facet?
11:20Henryk Pućko?
11:22Daruje pan.
11:24Zobowiązałem się do dyskrecji.
11:26No cóż, na tym etapie nie możemy się już wycofać.
11:32Wpłynęło do nas oficjalne zawiadomienie z Uniwersytetu Muzycznego.
11:38Dobrze.
11:40No wobec tego niech pan robi to, co pan musi.
11:43Ja jednak proszę o rozwagę.
11:49Rozwaga to nasza dewizja.
11:53No i jak?
12:11Pan profesor Swiaty człowiek jest.
12:15I to jego znowu nie czepiała się mnie.
12:19A pan Henryk wymyślił co?
12:21No mówi, że tak, ale czy ja wiem?
12:23Denis zawsze sprytny był.
12:26I dlatego ciągle bezrobotny i bez grosza?
12:29No bo ciągle pije.
12:36A ty kiedy to spotkanie masz?
12:39Jutro.
12:40W sobotu?
12:41Dyrektor mówi, że tak spokojnie będziemy mogli porozmawiać.
12:46I zdążysz?
12:50Całą wiedzę świata wchłonąć?
12:59Dosyć, na dzisiaj koniec.
13:02Matko, przepraszam, coś źle zrobiłam.
13:04Nie, nie, nie, nic, ale na dzisiaj koniec.
13:06Kuchnię sprzątniesz jutro.
13:08Zwłaszcza, że jeszcze wszystko muszę przygotować, to i tak się nabrudzi.
13:12Bo jutro robimy obiad dla Tomka i jego matki.
13:16Nie, dlaczego?
13:19Dlatego dziecko, że potrzebujesz wsparcia doświadczonej kobiety.
13:23Przecież żadnych się nie zgodzi.
13:25Zgodzą się, zgodzą.
13:26Jak?
13:27Matka Tomka wyjścia nie ma, jeżeli osobiście zaprosisz i powiesz, że Tomek przyjdzie.
13:32To na pewno się zgodzi.
13:34Zwłaszcza, że ostatnio kontaktu nie mają.
13:37Osobiście mam zaprosić?
13:39Koniecznie.
13:40A mnie dasz telefon do Tomka.
13:42Jasne.
13:57Pan urzędnik?
13:58Rzeczliwy.
13:59Urzędnik.
14:00Zawsze frontem do obywatela.
14:04Jasne cholera i wszędzie pełno.
14:06Szybko idziemy.
14:07A co, policja?
14:08A jaka policja?
14:09A jaka policja?
14:10Kolizanka moja, co spotkać nie chce jej.
14:12A pan do kogo?
14:14A ty co, policjant?
14:15Albo co?
14:16Albo to, że byłoby nas dwóch.
14:17Ja nic nie wiem.
14:18O czym?
14:19O niczym.
14:20O niczym.
14:21O niczym.
14:22O niczym.
14:23O niczym.
14:24O niczym.
14:25O niczym.
14:26O niczym.
14:27A co, policja?
14:28A jaka policja?
14:29Kolizanka moja, co spotkać nie chce jej.
14:31A pan do kogo?
14:36A ty co, policjant?
14:38Albo co?
14:39Albo to, że byłoby nas dwóch.
14:43Ja nic nie wiem.
14:45O czym?
14:46O niczym.
14:49O matka.
14:50A to nowe pokolenie miało być mądrzejce, tak?
14:58Pięćset dolarów.
15:01Połowa z góry reszta przeodbiorze.
15:03Jak połowa z góry?
15:05A skąd ja mam wiedzieć, że pan zaraz poza krzestaniem zwieje?
15:08Dysko, ja dwadzieścia lat urzędnik jestem.
15:11Solidna firma.
15:12Zresztą gdzie ja mam zwiewać, jak ja tu...
15:15Żonę i dzieci mam.
15:17Niektórzy właśnie dlatego uciekają.
15:20No za stary na takie przygody jest.
15:23A dziewczyna taka jak ty, jak kartę Polaka dostanie.
15:28Jak skrzydła rozwinie.
15:30To taką karierę może zrobić, jakaś innym nie snieła.
15:33To co to jest przy tym takie pięćset dolary?
15:37Nie no, ale nie chcesz to nie no, to już przymocu nie ma.
15:42Chce.
15:47Tylki pieniądze zdobyć muszę.
15:50A królowo to jasna rzecz.
15:52Odezwę się.
15:54Zakładam, że dobrze trafiłem w sprawie skrzypiec.
16:07Boże, tak.
16:09Możemy poznać?
16:10Tak, oczywiście.
16:18To może tu będzie lepiej.
16:20Proszę.
16:22Pani Uliano, wiem, że pani były mąż ukradł własność należącą do profesora, u którego pobiera pani lekcje.
16:34Ono ta.
16:36Na pewno.
16:37Pan Henryk...
16:39No właśnie tego wszystkiego muszę dopilnować.
16:42Po pierwsze chcę, żeby pani z nami współpracowała.
16:46Tylko współpraca może panią jednoznacznie wykluczyć z kręgu podejrzanych.
16:52Ale ja bym nigdy...
16:53No wiem, porozmawiałem z profesorem, on pani wierzy.
16:57Niemniej jednak, jeśli sprawy wymkną się spod kontroli, potrzebny będzie twardy argument przemawiający za pani niewinnością.
17:05Matko.
17:06Spokojnie.
17:08Proszę tylko o jedno.
17:10Żeby pani miała to przy sobie.
17:14I nacisnęła guzik, gdyby groziło pani jakikolwiek niebezpieczeństwo lub gdyby spotkała pani byłego męża.
17:22I zostawiam też kontakt.
17:24Aha. Aha. Aha.
17:41W tej sytuacji może by nas pani lepiej zostawiła samych, pani Julianko.
17:45I proszę zamknąć drzwi.
17:47I proszę zamknąć drzwi.
18:01Wreszcie się spotykamy.
18:02Niestety.
18:05Jak to się stało, że te zarzuty wobec pana zostały nagle wycofane ostatnio?
18:11No cóż.
18:13Tryumf sprawiedliwości, można powiedzieć.
18:15Proponuję, żebyśmy skupili się na tym, co pana tutaj sprowadziło.
18:22Za tym, czy za poprzednim razem?
18:25Za tym, za którym udało nam się spotkać.
18:28Co to za pomysł w ogóle? Nie mogłaś jej powiedzieć, że to głupota?
18:45Jeszcze z matką. Koszmat jakiś.
18:48To pani Nowakowaj pomysł był nie mój.
18:50Nie mogłaś powiedzieć nie?
18:52No nie wiem, no tak wyszło jakoś. Jej trudno odmówić jak się uprze.
18:56Na wszystko byś się zgodziła?
19:03Słucham.
19:06Właśnie się dowiedziałem. Tak, otóż ja...
19:11Ale...
19:15Tylko, że...
19:21Nie no...
19:22Tak, tylko, że ja uważam, że...
19:26No...
19:32No dobrze.
19:37Dziękuję, do widzenia.
19:46Nowakowa dzwoniła.
19:47No widzisz?
19:48No...
19:49No...
19:50Jezus Maria Swieta, jak oni pozabijają się tam.
19:51Jak rewolworowcy jacyś wyglądali.
19:53Mhm.
19:54Mhm.
19:55Mhm.
19:56Mhm.
19:58Mhm.
19:59Zapewniam, że mamy zbieżne intencje.
20:00Trudno mi uwierzyć.
20:01Biorąc pod uwagę wartość skrzypiec i pańskie zainteresowania.
20:02To zrozumiałe.
20:03W ramach pana teorii dotyczących mojej osoby.
20:05A wartość skrzypiec...
20:07To zrozumiałe.
20:08W ramach pana teorii dotyczących mojej osoby.
20:11A wartość skrzypiec nie odgrywa najmniejszej roli.
20:14To jest dla mnie sprawa osobista, a nie zawodowa.
20:15To jest dla mnie sprawa osobista, a nie zawodowa.
20:20Tak.
20:21Ja jestem człowiekiem starej daty, wie pan.
20:22Oby.
20:23Bo gdyby się okazało, że jednak nie, to wtedy...
20:25Wiem, że jest to zrozumiałe.
20:26To zrozumiałe.
20:27W ramach pana teorii dotyczących mojej osoby.
20:29W ramach pana teorii dotyczących mojej osoby.
20:32A wartość skrzypiec nie odgrywa najmniejszej roli.
20:36To jest dla mnie sprawa osobista, a nie zawodowa.
20:39Tak.
20:40Ja jestem człowiekiem starej daty, wie pan.
20:44Oby.
20:45Bo gdyby się okazało, że jednak nie, to wtedy...
20:49Wiem, wiem.
20:51Jak to teraz mówią młodzi.
20:54Z pewnej części ciała zrobi mi pan jesień średniowiecza.
20:58Otóż to.
21:03Miło było poznać.
21:16Aha.
21:22Aha.
21:23Co tam?
21:24Ola.
21:25Dziewczyna Tomka.
21:27Ola.
21:28Ola.
21:29Ola.
21:30Dziewczyna Tomka.
21:31Wiem.
21:32Znam tylko jedną Olię.
21:33Na obiad panią zaprosić.
21:34Ola.
21:35Ola.
21:36Ola.
21:37Ola.
21:38Ola.
21:42Ola,
21:43Ola Ołgński
21:44Who is there?
21:48Ola!
21:50Woman Tomka!
21:54I know only one Oli.
22:00I wanted to invite you to my friend.
22:05Which friend?
22:07Pani Nowakowej.
22:09Ona jak ciocia prawie dla mnie.
22:11Jutro o czternastej.
22:14I tu jest adres.
22:17A Tomek będzie?
22:19Oczywiście.
22:23To przyjdę.
22:25To cieszę się. Dziękuję. Do widzenia!
22:37O, nasza Polka.
22:45No i jak poszło?
22:47Nawet mnie nie pytaj.
22:49Faszysty urzędowy.
22:51Żeby prawdziwemu dziadkowi fałszywe dokumenty wyrabiać.
22:53I to za 500 dolarów.
22:55Matko.
22:57Polina, jak ja tylko jakimś cudem te prace dostanę, to ja ci pożyczę.
23:00300 dolarów dam radę, ale jakbyś 200 mogła, to by było super.
23:03Jak tylko coś zapłacą.
23:05A te fałszywe dokumenty skąd?
23:08Jeden urzędnik dorabia na boku.
23:11No i mój były kontakt mi dał.
23:14Pewny chyba facet.
23:16Pewny facet, pewny fałszyż.
23:18Nie wiem co sprzeczność jest większa.
23:20Jeszcze.
23:21Weryfikacja na policję.
23:23Fuck.
23:24No.
23:25I nigdy pewności nie ma czy co nie wyjdzie.
23:28Nie.
23:29Że oni tu tyle tych służb mają, że nigdy nie wiadomo czy która czego na ciebie nie ma.
23:33Idź do ABW i zapytaj.
23:36Zaraz odpowiedź będziesz miała.
23:38No.
23:39Zamkną albo puszczą.
23:41Chcesz to dzwoń.
23:43Wczoraj kapitan wizytówkę dał mi ten od antyterrorystów.
23:47Tutaj wczoraj?
23:48No tak zaczytana byłaś w tej swojej chemii, że bożego świata nie widziałaś.
23:51A po co tu był?
23:53No.
23:54No.
23:55No.
23:56No.
23:58No.
23:59Nie widzę multiple人eszes 가� właściwa!
24:01Nie widzę.
24:02Nie widzę.
24:03Pókanie.
24:05Zobieka jest zemę.
24:08Zagraゲiras fajne.
24:09Musisz się�ka, przyjech diye.
24:10Nie mógł nie ma w czarке.
24:11I jak krają ty wybr� starałem.
24:16Zagra aşkowa.
24:20Bumboa
24:24Bumboa
24:27Bumboa
24:29Bumboa
24:31Bumboa
24:32Bumboa
24:33Bumboa
24:34Bumboa
24:35No, jak to?
24:36Widelce z prawej, może z lewej?
24:38Przepraszam, do znerwów.
24:43I kieliszki do białego wina mają być, a nie do czerwonego.
24:48Przepraszam.
24:50You had to have to be?
24:52Go open it, and I will replace it.
24:55Good evening.
24:57Good evening.
24:59Good evening.
25:02Good evening.
25:04Good evening.
25:06Good evening.
25:08Good evening.
25:10Thanks.
25:12How are you going?
25:15Good evening.
25:17Zofia Nowakowa.
25:21Anna Paczewska.
25:47Piotr!
25:49Co ty tu robisz?
25:51Chyba mogę podrzucić cię do twojej nowej pracy i życzyć powodzenia.
25:57Z nieba mi spadłeś.
25:59Nie. Ale fakt, czekałem trzydzieści minut, żeby zrobić na sobie wrażenie.
26:03Dziękuję. Strasznie nie mogłam być z domu.
26:06No to gazu.
26:08No to gazu.
26:17Dzień dobry.
26:43Dzień dobry. Zapraszam do gabinetu pana dyrektora.
26:47To zaszczyt.
26:51Dzień dobry.
26:52Witam.
26:53Witam.
26:55To zaszczyt poznać wnuczkę tak słynnego profesora.
26:59No i ja nawet nie wiedziałam, że dziadek taki słynny.
27:02Proszę mi wierzyć. Dla nas niesłychanie.
27:05Zapraszam.
27:07Dziękuję.
27:17Naprawdę wszystko było.
27:19Nie ma za co.
27:21Olia, bądź tak dobra i spiesz talerze.
27:25Tomek ci pomoże.
27:27Tomek ci pomoże.
27:28Oczywiście.
27:29Może ja też pomoże.
27:30Nie, nie, nie.
27:31Nie, nie, nie, nie, nie.
27:32Zanieście wszystko do kuchni i zamknijcie drzwi.
27:36Zanieście wszystko do kuchni i zamknijcie drzwi.
27:40Zanieście wszystko do kuchni i zamknijcie drzwi.
27:47A my sobie...
27:49Zanieście wszystko do kuchni i zamknijcie drzwi.
27:54A my sobie porozmawiamy.
28:11Zanieście wszystko do kuchni i zamknijcie drzwi.
28:33Całe życie liczył się tylko on.
28:36Zawsze byliśmy razem.
28:38Wszystko co robiłam, to robiłam dla niego.
28:42Tyle troski, tyle pracy, tyle nieprzespanych nocy.
28:49Moja wina, że chciałam kogoś wyjątkowego dla mojego syna.
28:53Naturalnie, że nie.
28:55Całe życie serce w coś wkładasz, budujesz.
29:00Żeby start, żeby życie miał jak najlepsze.
29:04Bo tutaj przyjeżdża taka nie wiadomo skąd.
29:09Olia!
29:11Willi!
29:29Wala!
29:41Wala!
29:42I've got my hand.
29:43I've got to get up.
29:44I've got to stop.
29:45And you want to save?
29:47I've got Henry's help.
29:49From the...
29:51...of the...
29:53...of the Obywatels Bond.
29:55Maybe they've taken the party precipitalian party.
29:59I hear you.
30:04What's your name?
30:07Oh my God, one of the Ukrainians.
30:10Let me let you.
30:16Is the captain of anti-terrorists here?
30:19I have a serious business for you.
30:23I want to meet with you.
30:26A kobiety w potrzebie oficer odmówi?
30:32Pensje proponujemy w wysokości 10 000 zł brutto.
30:37Do tego oczywiście prywatna opieka medyczna,
30:41diamentowy pakiet,
30:44z dodatków służbowy laptop i telefon
30:48i vouchery do spa.
30:51Czyli co?
30:52Oczywiście full opcja.
30:56Tylko, że ja formalnie...
31:00Wszystkie formalności i pozwolenie na pracę załatwiamy my.
31:06Aha.
31:08Teraz niestety wszystkie służbowe samochody są zajęte,
31:13ale za jakiś miesiąc, dwa postaramy się oczywiście coś załatwić.
31:18Hmm.
31:21A co ja właściwie mam robić?
31:23A on przecież mógłby mieć każdą.
31:26Każdą?
31:27A w tej do jasnej cholery co się nie podoba?
31:30Lepsza taka, co się w dostawkach urodziła?
31:33Co wszystko jej pod nos podtykali?
31:35I tylko leżeć i pachnieć potrafi?
31:37Czy taka, co może szczęścia w życiu nie miała,
31:40ale do wszystkiego własną pracą i odwagą doszła?
31:43Że walczyć o niego będzie jak lwica?
31:47Czy jakaś rozpieszczona, co może jak się okazja nadarzy,
31:51to na lepszy i przystojniejszy kwiatek przeskoczy?
31:55Tomek, porządny chłopak, ale nie Robert Redford.
32:01Nie ma się co oszukiwać.
32:03Proszę, tak mało tego.
32:05Na studia poszła dla niego w obcym kraju.
32:08Jaki to stres.
32:10Więcej o matkę jego się troszczy.
32:13Choć ta matka, oj, gołym okiem to widać.
32:16Wroga jest jak ruska armia.
32:25Hej.
32:33Wszystko, co chciałeś.
32:36Nie tylko to, co oficjalnie w kartotekach odnotowano,
32:39ale nawet te, co buchnęli,
32:41a turyści wciąż kopii kontemplują w muzeum.
32:43Dobra robota.
32:44Byś kupca na coś z tego szukał?
32:47Naturalnie.
32:49Trzymaj się.
32:55Naszym głównym celem na tę chwilę jest zdobycie atestu.
33:02Podobne produkty chemiczne są od lat sprzedawane na wschodzie
33:07i w niektórych krajach europejskich, takich jak Bułgaria czy Rumunia.
33:11A czemu nie tutaj?
33:13Unia Europejska strasznie się formalizuje
33:17i wprowadza dziesiątki zbędnych regulacji.
33:21Mimo wszystko rozumiemy te tendencje
33:26i obecnie, na ile to możliwe,
33:29staramy się dostosować nasz produkt do wszelkich wymogów.
33:39German Wash?
33:40Ja myślałam, że to jest ukraińska firma.
33:42To chwyt marketingowy.
33:45Ukraińcy kupują polskie proszki, bo lepsze.
33:49Polacy kupują niemieckie proszki, bo myślą, że jeszcze lepsze,
33:53a my im zaoferujemy tańsze pod tą nazwą.
33:57Rozumiem.
33:59Najpierw muszę to wszystko przejrzeć, dobrze?
34:02Naturalnie.
34:03Proszę spokojnie zapoznać się z całą dokumentacją.
34:07Sama pani zobaczy, że oferujemy prawie tę samą jakość.
34:13A potem zaczniemy walkę o atest.
34:18Pani Olu, proszę pokazać pani Swiecie jej gabinet.
34:23Kurde.
34:29Słyszysz coś?
34:31Krzyczy.
34:33Pani Nowakowa chyba.
34:36Niemożliwe.
34:38Na moją matkę nigdy nie jest w stanie krzyczeć.
34:41Pani Nowakowa, jak się wkurzy, to wszystko może.
34:45Co to ma być?
34:59Jakieś sobaki będziesz na mnie nasyłać?
35:02Okup wzrasta do 10 tysięcy dolarów.
35:05Twoja wina.
35:07Jeszcze jedna taka akcja, a skripki rozpierdzielę, a?
35:10Spróbuj tylko to własnymi rękami, ci oczy wydłubię ty.
35:13Ostatni grosz wydam, na końcu świata cię znajdę i tak cię załatwię, że ze szpitala nie wyjdziesz.
35:18Opłatrz, jaka bojowa nagle.
35:20Tylko je zadrap.
35:21Tylko je zadrap, a cię dopadnę.
35:23Niech mnie w więzieniu zamkną, wszystko mi jedno.
35:26Za nieszczęście moje przez ciebie i za wstyd przed profesorem moim.
35:29Dobra, dobra, dobra. Nic im nie będzie.
35:32Pieniądze dawaj.
35:33Co ty durny jesteś?
35:35Teraz?
35:36No z dwie stówy żyć za coś muszę.
35:46Tylko i tyle mam.
35:50Że dobry dla ciebie jestem.
36:03Tak.
36:04Tak.
36:05Tak.
36:06Tak.
36:07Tak.
36:08Tak.
36:09Tak.
36:10Tak.
36:11Tak.
36:12Tak.
36:13Tak.
36:14Tak.
36:30Też sobie pójdę.
36:32Odwieziemy cię.
36:33No, no, no.
36:35I have to go.
36:37I have to go.
36:39I have to go.
36:47What happened to you?
36:49I think that it was over.
37:03I have to go.
37:05I have to go.
37:07I have to go.
37:31Zapraszam.
37:33Gdyby pani czegoś potrzebowała,
37:35do 17.00 będę na front desku.
37:37Dziękuję bardzo.
37:38Bardzo proszę.
38:03Latte poproszę, karmelowe.
38:05Dobrze, a dla pana?
38:09Nie no, czarną.
38:11Może laskę cynamonu,
38:13albo odrobinę kardamonu?
38:15A jak tam te...
38:17Wasze sprawy anty-tourorystyczne?
38:19Cóż.
38:21Ostatnio bawimy się w muzykowanie.
38:23A skądś w muzykowanie?
38:25A jak tam te...
38:27Wasze sprawy anty-tourorystyczne?
38:29Cóż.
38:31Ostatnio bawimy się w muzykowanie.
38:33O skrzypce?
38:35Jak tego drania dorwiecie,
38:36to mu nogi z dupy powyrywajcie.
38:37Co to jest,
38:38żeby dziewczynie takie łajdawstwo zrobić?
38:39Dołożymy starań.
38:41Przepraszam, ale...
38:42Dobrze, dobrze.
38:43Będę pamiętał.
38:45Ale chyba nie to nas tutaj dzisiaj sprowadziło.
38:47No nie, ja taką...
38:49Prośbą mam.
38:51Chciałam zapytać, czy...
38:53Jak kiedyś tam do nas spadliście,
38:55to...
38:57To czy kapitan nas w jakimś raporcie nie umieścił?
38:59To nie miało związku ze sprawą.
39:01Czemu pani pyta?
39:03Bo do charystycznego,
39:05bo do charystycznego,
39:07bo do charystycznego,
39:09to czy kapitan nas w jakimś raporcie nie umieścił?
39:11To nie miało związku ze sprawą.
39:13Czemu pani pyta?
39:15Bo do chary Polaka to...
39:17Wszystko prześwietlają.
39:19I po prostu chciałam spytać,
39:20czy ktoś gdzieś nie wspomniał,
39:21że my na czarno sprzątałyśmy?
39:23Czy coś?
39:25Ja na pewno nie.
39:27A jakby pan tylko sprawdził w tych rejestrach waszych,
39:29czy kto inny nadgorliwy nie był?
39:31I ile by to mogło kosztować?
39:45Piotr.
39:47Maty moja.
39:49Dostałam.
39:51Sprawdzę.
39:53Dziękuję bardzo.
39:55Ale jeżeli jeszcze raz usłyszę o łapówce...
39:59Boże.
40:01Sorry.
40:03U nas obyczaje inne.
40:09U nas obyczaje inne.
40:11Piotr.
40:13Piotr.
40:15Piotr.
40:17Piotr.
40:19Piotr.
40:21Piotr.
40:23Piotr.
40:27Piotr.
40:29Piotr.
40:35Piotr.
40:37Romek.
40:39Co byś zrobił?
40:41Jak kobieta z prokuratorem życie przeżyła,
40:44rozumiesz przekonana, że to uczciwy człowiek,
40:47a on okazuje się zwykły złodziej.
40:51But on the other hand, he does not live, so the name of his name is not supposed to be, especially in the middle of the house.
41:07Will you say something or not?
41:11I don't know.
41:13What do you see?
41:16That's what great minds think about me.
41:43I love you.
41:48I love you.
41:51I love you.
41:53I love you.
41:56I love you.
41:59I love you.
42:01I love you.
42:04I love you.
42:06It's the same thing, it's important.
Be the first to comment
Add your comment

Recommended