Skip to playerSkip to main content
  • 6 months ago
Transcript
00:00No, w tym roku będzie 12 Wigilia.
00:07Jeszcze jakiś czas temu byłem w stanie odtworzyć każdą chyba minutę z tego dnia.
00:14Praktycznie co roku jest taka sama.
00:24Pamiętam tylko, że było potwornie.
00:30Dziękuje za oglądanie.
01:00Dziękuje za oglądanie.
01:30Dziękuje za oglądanie.
01:59Wszyscy jednak osadzeni tutaj przestępcy będą musieli zmierzyć się z tą myślą i poczuciem straty wszystkich bliskich, oddalenia i samotności.
02:09Zglądają się święta. Jaki to jest czas w więzieniu?
02:16W więzieniu święta są bardzo ciężkie.
02:19Poniekąd jest to sytuacja, która zazwyczaj się odbywało to w gronie rodzinnym.
02:26A tutaj jednak tej rodziny braknie.
02:28Jest ta Wigilia, jest ten opłatek, najbliżsi.
02:31Są prezenty, jak to się mówi.
02:33A tutaj tego jednak nie ma.
02:34Chyba, że to prezenty z więzienia.
02:50Służba więzienna przed świętami przygotowała prezenty dla chorych dzieci, które trafiły do szpitala,
02:55zaniesione przez świętego Mikołaja i funkcjonariuszy.
02:58Ale to tylko jeden świąteczny akcent związany z więzieniem.
03:19Rzeczywistość osadzonych składa się z większej liczby odcieni.
03:25Inne lata chodziliśmy do pracy, jeszcze w Wigidzie,
03:28ale to też były takie bardziej spotkania integracyjne.
03:32Kawa, jakieś ciastko, które były zakupione na kantynie.
03:37W tej chwili, w tym roku nie przychodzimy w Wigilię, bo jest tam jakiś dzień wolny.
03:41Znaczy Królicz jakoś tam przypada to też dzień wolny.
03:45Także jesteśmy pod celą cały dzień.
03:47No i śniadanie wiadomo, śniadanie normalnie,
03:51ale jest kolacja z obiadem razem połączona o godzinie 16.
03:55No i tak mamy taki wieczór dla siebie już.
03:59Już tam nie ma żadnych krzątanin, ani jakichś tam ruchów niepotrzebnych,
04:03dodatkowych jakichś kolacji czy tak dalej.
04:04Jest wszystko razem, że możemy sobie tam przyszykować coś od siebie nawet,
04:09jak tam kupimy.
04:11I tak.
04:13A ile Wigilii już Pan spędził w więzieniu?
04:15No w tym roku będzie 12. Wigilia.
04:1812. Wigilia i praktycznie co roku jest taka sama.
04:21A czymś się różniły w zależności od więzieni, których Pan był?
04:25No ja akurat nie przebywałem w więzieniach.
04:28To jest moje pierwsze i trzecie więzienie,
04:30bo to było tak, że trafiłem z Poznania, z aresztu śledczego tutaj.
04:35To była moja pierwsza Wigilia.
04:36Druga była we Wrocławiu, gdy byłem na terapii alkoholowej.
04:40No i tam spędziłem też Wigilię,
04:43ale to były cele dwuosobowe,
04:44bo to oddział terapeutyczny, to było też całkiem inaczej.
04:47To tak była mniejsza ta cela.
04:49I nie było tak też warunków,
04:50bo to też cele były przejściowe,
04:52bo dzisiaj się było, jutro było się na innym.
04:54Także nie było takich możliwości.
04:56Ale tutaj w Rawiczu jest to moja dziesiąta w sumie.
05:00Dziesiąta Wigilia.
05:02Różni się, różni się co roku,
05:04się różni w zależności z kim się siedzi pod celą.
05:07Bo to przemieszczanie w celach
05:08to jest...
05:10bardzo często spotykane
05:12i można trafić, że co roku można być z kimś innym, nie?
05:17Też wychodzą z tej celi, przychodzą w tą celę,
05:19także nawet cela ta sama, ale osadzenie innej.
05:22Każdy ma inne poglądy,
05:23każdy ma inne jakieś tam widzenia na tą kolację,
05:25na tę Wigilię.
05:27Niektórzy nie obchodzą w ogóle,
05:29bo twierdzą, że Wigilia powinna być
05:31odbywana w gronie rodzinnym,
05:33a tutaj tego nie ma.
05:35Więc tak tradycyjnie,
05:36aby tam zjemy to, co się uda,
05:39co dostaniemy, co się uda kupić
05:42i tak to wygląda.
05:44Także no nie ma szału, nie?
05:46A Sylwester?
05:48Sylwester to każdy w swoim zakresie patrzy
05:50jakoś zatumić to wszystko,
05:52bo to wiadomo,
05:52imprezy, jakieś balangi,
05:53jakieś fajerwerki czy coś,
05:56jakieś tańce, jakieś wyjazdy gdzieś.
05:59Niektórzy nawet za granicę wyjeżdżali,
06:01także hucznie było to obchodzone.
06:04No a tutaj o godzinie 10 już nawet
06:06nie można głośni muzyki posłuchać,
06:08bo jest cisza nocna
06:09i niestety nie da się.
06:13Także jedynie skromnie
06:14pooglądać telewizję,
06:15zobaczyć, co się dzieje w świecie.
06:18No i z żalem, ze smutkiem
06:19można się tylko położyć,
06:20ewentualnie przez okna gdzieś tam popatrzeć,
06:22jak gdzieś coś widać na żywo, posłuchać.
06:26Ale są też tacy, co zamykają się
06:28w swoim jakimś takim kokonie,
06:31można to powiedzieć,
06:32i spędzają to w duchu w sobie tak bardziej, nie?
06:37No bo jednak to to ciężki czas jest.
06:39Święta, Sylwester,
06:41Święta Wielkanocne to jest taki okres,
06:43gdzie najbardziej to skazanego dobija, nie?
06:46Gdzie to brakuje tej rodziny przede wszystkim, nie?
06:49Drugiej osoby.
06:50Przenosimy się do celi kolejnego skazanego.
07:06Chwila przed świętami to dla niego
07:07także moment refleksji o tym,
07:09kim się jest,
07:10z jakich wydarzeń się składamy.
07:12Ten skazany za pedofilię mężczyzna
07:14zgadza się z nami o tym porozmawiać.
07:17Pierwsza wspólna podróż
07:20z moją przyszłą żoną nad morze.
07:22To chyba jedno z najlepszych wspomnień,
07:24jakie mogę w tej chwili sobie tak na szybko przypomnieć.
07:30Pamięta pan ten dzień?
07:31Pamiętam, znaczy to był dość dłuższy okres,
07:34ale tak pamiętam ten dzień.
07:35Aczkolwiek nie zaczynał się zbyt pozytywnie,
07:38ponieważ będąc jeszcze młodymi ludźmi,
07:39jeszcze nie na dorobku,
07:41no nie posiadaliśmy własnego transportu,
07:43więc nad morze wybieraliśmy się pociągiem.
07:46To jeszcze było w tych czasach,
07:47kiedy podróż trwał 14 godzin,
07:50więc dotarliśmy na miejsce,
07:53nie dość, że w niesamowitym płoku,
07:55potwornie zmęczeni,
07:59a jednak pomimo tego,
08:00że potwornie zmęczeni,
08:01potwornie płokół niesamowity szczęśliwy.
08:04To było coś niesamowitygo.
08:08Tak naprawdę to
08:09żadna madera,
08:11zwyczajnie nad polskim morzem,
08:16człowiek nie miał dużo pieniędzy,
08:17a był przeszczęśliwy naprawdę.
08:20Chociaż podejrzewam,
08:20że teraz, w tym momencie,
08:23jakbym teraz miał się wybrać
08:25popuszczenie zakładu karnego gdzieś na...
08:28na...
08:30gdziekolwiek, niekoniecznie,
08:32no może to byłoby coś niesamowitego, tak?
08:37To poczucie wolności,
08:39no coś zupełnie obcego
08:40po kilku latach pobytu w zakładzie karnym.
08:44Ale jakaś sprawy nie?
08:46No to chyba jednak dzień,
08:48w którym zostałem zatrzymany.
08:50To jest chyba moje
08:52najgorsze możliwe wspomnienie.
08:56Jeszcze jakiś czas temu
08:59byłem w stanie odtworzyć
09:00każdą chyba minutę z tego dnia.
09:03Teraz autora wzięła ludzki umysł.
09:05Teraz już praktycznie mi się
09:06wszystko zamazuje.
09:07Pamiętam tylko, że było...
09:09potwornie.
09:10Potwornie było.
09:12No raz, cała sytuacja.
09:14Dwa, że...
09:15do miejsca docelowego pobytu
09:19w areszcie śledczym
09:20byłem wieziony przez pół Polski,
09:22skuty w kajdankach
09:25i...
09:25naprawdę...
09:27miałem czas na bardzo niewesołe myśli.
09:30O czym pan myślał wtedy?
09:33Co będzie dalej?
09:34Podstawowałem się,
09:36co będzie dalej,
09:38jakie zostaną mi postawione
09:39konkretnie zarzuty,
09:40jak długo będę musiał spędzić
09:42czasu w więzieniu.
09:43W związku z tym,
09:47że miałem spolniczkę w przestępstwie,
09:48więc myśl,
09:49czy dotrą do niej,
09:51czy nie,
09:52jak ją ostrzec...
09:55To tak,
09:57oczywiście, że dotarli.
09:58To jest...
09:59Jeżeli ktoś się z kimś kontaktuje
10:01i to nie jest jakieś
10:03mega konspiracje,
10:06jakoś specjalnie przemyślane,
10:08no to na pewno dotrą.
10:09Natomiast...
10:10No tu nie było między nami
10:11żadnej jakiejś konspiracji,
10:12ukrywania się,
10:13więc...
10:14To jest na pewno dotarli.
10:16Dość szybko wresztą.
10:17Podgodnie.
10:19A jakby pan miał
10:20zgadzać jakąś osobę,
10:22która odgrywała w pana życiu
10:23ważną rolę?
10:26Ważną rolę.
10:29Jedną z takich osób...
10:30Była moja matka,
10:34ale to była negatywna rola.
10:35To jest raz.
10:36Że to, co mnie kształtowało
10:39przez lata młodzieńcze,
10:41młodzieńcze,
10:42było negatywne.
10:49Proszę sobie wyobrazić,
10:50że jako dziecko
10:52byłem całkowicie izolowany od świata.
10:55Jedyne moje wyjścia
10:56z domu
10:57to były do szkoły
10:59i z powrotem.
11:02Świat, jaki był mi przedstawiany
11:04jako dziecko,
11:05był wrogi, zły,
11:07ludzie są niedobrzy,
11:08zrobią ci krzywdę,
11:08etc., etc.
11:11Jeżeli chciałem
11:13zaprosić kolegę, koleżankę
11:15do domu,
11:16nie było o tym
11:16nawet możliwości.
11:18Podobnie ja nie mogłem
11:19sam opuścić domu,
11:20czy chociażby
11:21kolega urodziny robi.
11:24Nie mogłem tam wyjść.
11:24Nie mogłem sam wyjść
11:25na podwórko.
11:27Byłem izolowany od świata
11:28tak bardzo,
11:30że wychowywałem się
11:31troszeczkę jak zwierzątko.
11:32Także mój sposób
11:34wejścia
11:35między ludzi
11:37był dziwny.
11:40Nie był naturalny,
11:41nie był taki normalny.
11:42W momencie, kiedy
11:43nastolatkowie moi rówieśnicy
11:45gdzieś tam,
11:47powiedzmy,
11:47gdzieś się spotykali,
11:48jakieś pierwsze imprezy,
11:49jakieś takie,
11:51tworzyli jakieś znajomości,
11:53ja siedziałem w domu.
11:56I to było,
11:57to było naprawdę
11:59straszne.
12:01Do momentu,
12:02gdy jeszcze nie miałem
12:03takiej świadomości tego,
12:05jak to powinno wyglądać
12:06mniej więcej,
12:08jak ten świat funkcjonuje,
12:10do tego nie odczuwałem.
12:11Natomiast czasem
12:12to było coraz bardziej
12:12dotkliwe.
12:13W pewnym momencie
12:14funkcjonowanie między
12:15innymi ludźmi
12:17było bardzo trudne dla mnie,
12:19ponieważ tak naprawdę
12:20nie wiedziałem,
12:21jak mam się zachowywać.
12:23Tak naprawdę,
12:23bo znałem świat formalny,
12:25czyli gdzieś tam ten szkolny,
12:26gdzieś tam te spotkania
12:27takie formalne,
12:29natomiast nie miałem
12:31zielonego pojęcia,
12:33jak wygląda taki świat
12:34taki normalny,
12:35prywatny,
12:36jak należy
12:36znajomości zawiązywać.
12:40Ja się tego uczyłem,
12:41mając lat 19.
12:42kiedy dopiero poszedłem na studia,
12:44wtedy dopiero
12:45gdzieś ta większa swoboda
12:48dla mnie powstała,
12:50jakaś ta przestrzeń do życia.
12:52Więc w sposób dość dotkliwy
12:56odczuwam to,
13:01jaki wpływ
13:03na moje życie
13:04miała moja matka.
13:05natomiast jeżeli chodzi o pozytywne,
13:08to rzeczywiście moja była żona,
13:10ponieważ
13:10to przy niej uczyłem się życia,
13:15to z nią
13:15poznawałem pewne rzeczy,
13:18których nigdy nie znałem.
13:19Tak naprawdę
13:19takie czasami banalne rzeczy,
13:21takie jak gotowanie,
13:23jak gdzieś spotkania,
13:25wyjścia.
13:26Ja się troszeczkę śmieję,
13:31że ja
13:31tak
13:32od razu na głęboką wodę wszedłem,
13:34ponieważ
13:34gdy poznałem moją żonę,
13:38w ciągu
13:39dwóch, trzech tygodni
13:40przeprowadziłem się do niej.
13:43Także
13:43z życia,
13:45które było takie dość
13:46izolowane
13:47i takie dość
13:49cały czas pod kloszem.
13:51Można to nakresić tak,
13:52jakbym cały czas miał
13:53dziewięć lat.
13:54Przeszedłem do życia dorosłego
13:57i
13:57w pewnym momencie
14:00chyba też troszeczkę
14:01mnie to przerosło,
14:02ponieważ
14:02rzeczy, które wydają się
14:04być może
14:05każdemu człowiekowi
14:06prozaiczne,
14:07dla mnie stawały się
14:07może nie wyzwaniem,
14:09ale czymś,
14:10co wywołało stres,
14:11ponieważ nigdy nie miał
14:12z tym doświadczenia.
14:16Pilnowanie opłat.
14:17Może to jest śmieszne,
14:18ale
14:19z początku mnie to przerażało.
14:22Nie daj Boże,
14:22o czymś zapomnę
14:23i tak dalej,
14:23i tak dalej.
14:25No, w szczęście
14:25okazało się,
14:26że to wszystko
14:26tak naprawdę
14:27nie jest takie straszne,
14:30ale
14:30musiałem się tego wszystkiego
14:34nauczyć.
14:35Jakbym miał Pan
14:36krótko odpowiedzieć
14:37na pytanie,
14:38jakim jest Pan
14:38człowiekiem,
14:39to co by Pan
14:40powiedział?
14:44Krótko.
14:45pomimo tego, co uczyniłem,
14:59co zrobiłem,
14:59nigdy nie cieszyła mnie krzywda innego człowieka,
15:03nigdy jakoś nie cieszyła mnie krzywda innego człowieka,
15:08w takim sensie,
15:08że zrobię komuś krzywdę,
15:10komuś coś zabiorę,
15:13wyzywam go poniżej,
15:16żeby mnie to cieszyło.
15:18Natomiast,
15:20szczególnie mając perspektywę,
15:21będąc w zakładzie karnym,
15:23ja tu kilka takich osób
15:25naprawdę złych spotkałem.
15:26i
15:26żeby powiedzieć,
15:29że ktoś jest zły,
15:32to jednak
15:33to musi być
15:34naprawdę ktoś,
15:36kto
15:36naprawdę jest zły.
15:38Tak troszeczkę masło maślane,
15:40ale
15:40moim zdaniem
15:42takich
15:42bardzo prawdziwych,
15:44prawdziwych,
15:45złych ludzi jest niewiele.
15:46Większość ludzi jest
15:47albo zagubiona,
15:49albo
15:49nie rozumie do końca świata,
15:51w którym żyję,
15:52albo też został im przedstawiony świat
15:54nie do końca tak,
15:55jaki jest naprawdę,
15:56albo też nie należy,
15:58jak nie należy się zachowywać.
16:00Jest,
16:01często wychowywali się
16:02w środowisku,
16:03które,
16:05tak ładnie to brzmi,
16:06tak fachowo promowało
16:07niewłaściwe zachowania,
16:10więc,
16:12ale tutaj bardzo często
16:14ci ludzie okazują się,
16:16ludzie, którzy zrobili
16:17naprawdę złe rzeczy,
16:18którzy zabili,
16:19zgwałcili,
16:20okradli starszą osobę,
16:23okazuje się,
16:24że tutaj
16:24odda ostatnie
16:27jakieś swoje rzeczy,
16:28nie wiem,
16:28skarpetki powiedzmy,
16:30podzieli się wszystkim,
16:31co ma,
16:32pomoże
16:33i najczęściej
16:36nic nie chcą za mnie.
16:38To jest zdumiewające,
16:39że
16:39obraz ludzi,
16:43którzy są przestępcami,
16:45tak to fajnie brzmi,
16:46który z reguły
16:48kreuje telewizja,
16:50rzeczywistość,
16:51że to jest ten człowiek,
16:52który zabił.
16:53I od razu nam się wydaje,
16:54że to jest ktoś,
16:55kto jest dotyczący na zły,
17:00który nikogo nie kocha,
17:01który nic nie szanuje,
17:03a bardzo często jest tak,
17:04że ci ludzie mają rodziny,
17:06dbają o swoje dzieci,
17:08mają kochających rodziców,
17:12starają się dba się o tych rodziców.
17:14Bardzo często widzi spotkania się z sytuacjami,
17:16kiedy osoby zamknięte w zakładzie karnym
17:20pracujące,
17:21mające tam jakieś grosze,
17:22bo tak naprawdę więźniowie w zakładzie karnym
17:25zarabiają grosze,
17:26bo to nie jest do końca prawda,
17:27że więźnień w zakładzie karnym
17:29zarabia pieniądze.
17:3170% tego,
17:32co więźnień zarobi,
17:34jest mu zabierane
17:35na Fundusz Sprawiedliwości,
17:38na
17:38szklasę żelazną,
17:40czyli na te pieniążki,
17:42które otrzyma na wyjście
17:43i tak dalej,
17:44i tak dalej.
17:44I w pewnym momencie się okazuje,
17:46że nawet jeżeli
17:47skazany wyrabia
17:49cały etat,
17:51to tak jakby pracował
17:53na jedną trzecią etatu
17:55i tak naprawdę
17:56w momencie,
17:57kiedy zakupi sobie też
17:58potrzebne,
17:59najpotrzebniejsze rzeczy,
18:00bo to nie jest tak do końca,
18:01że zakład karny
18:03absolutnie
18:05zapewnia wszystkie potrzeby
18:07więźnia.
18:08Takie bardzo,
18:09bardzo podstawowe,
18:10tak,
18:11ale więzień,
18:12jeżeli chce umyć się
18:14tak,
18:15tak jakby chciał,
18:16bo tu więzień dostaje mydło,
18:18szampon
18:18i tyle.
18:21To jest jego higiena.
18:22Maszynkę do golenia
18:23jednorazowo,
18:25natomiast jeżeli chce
18:26tak zadbać o siebie,
18:27tak jakby chciał o siebie zadbać,
18:29żeby być człowiekiem,
18:30żeby czuć się człowiekiem,
18:31to musi zakupić na kantynie
18:32pewne produkty higieniczne,
18:34tak samo
18:35pewne produkty żywnościowe,
18:38bo dieta więzieńna
18:40jest monotonna.
18:41Jest
18:42i jest monotonna.
18:43Nic więcej o niej
18:44nie można powiedzieć,
18:44że jest.
18:45I jeżeli więzień chce
18:47jakoś
18:48dotrwać
18:50w miarę dobrym
18:51też zdrowiu
18:51do końca kary,
18:53no to musi sobie
18:54zapewnić
18:55jakieś dodatkowe produkty,
18:57źródła witamin,
18:58chociażby czasem nawet
18:59więzień wie to ludzie,
19:01też słodycze,
19:02chociażby,
19:03ale często jest tak,
19:05że więźniowie mają
19:07zobowiązania.
19:08Czy to są alimenty,
19:10czy to są koszty sądowe,
19:11czasami są bardzo duże
19:12te koszty sądowe,
19:14czy to są kredyty
19:15niespłacone,
19:15pozostawione na wolności,
19:16ponieważ zostali zamknięci
19:17w tym momencie
19:18nie mogą spłacać
19:19tych.
19:19I w momencie,
19:20kiedy więzień chce
19:22spłacać
19:23i zobowiązania,
19:27i cokolwiek mieć dla siebie,
19:29albo nawet pomóc rodzinie,
19:31to nie bardzo jest w stanie,
19:33bo tych pieniążków
19:34jest naprawdę bardzo mało.
19:36Świetnie, że w ogóle
19:36jakiekolwiek są,
19:38okej.
19:40Natomiast
19:40najczęściej jest tak,
19:42że to działa
19:42jak spirala
19:43do dłużenia,
19:44że jeżeli więzień
19:45wchodzi z jakimiś
19:46z dłużeniami do więzienia,
19:48to są bardzo unikłe szanse,
19:49żeby mógł je spłacić
19:51tak, żeby one
19:52tak naprawdę nie urosły.
19:54Można uniknąć
19:55jakichś kolosalnych odsetek,
19:56ale
19:56z reguły
19:58w większości więźniów
19:59to raz.
20:08Odbywanie kary
20:1025 lat więzienia
20:12jest dla mnie
20:14jak taka
20:16droga bez końca.
20:20Musiałem
20:20nauczyć się
20:21sztuki tracenia,
20:22bo w więzieniu
20:23człowiek codziennie
20:25coś traci.
20:26muzyka
20:38DZIĘ
20:51Zdjęcia i montaż