Skip to playerSkip to main content
#dailymotion #youtube #facebook #twitter #twitch #motiongraphics #deezer #tv #dlive #instagram #stream #motion #twitchstreamer #fightingmentalillness #twitchclips #twitchretweet #twitchaffiliate #twitchshare #ant #scribaland #tiktok #grecja #spotify #gelio #gry #vimeo #google #motionmate #youtuber #greekquotes
Transcript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:30KONIEC
01:48KONIEC
02:00O, o, o, o!
02:30O, o, o, o, o, o, o, o!
03:00Dobry wiecz贸r.
03:02Czy ma pan ju偶 sztychy Wandovena?
03:05Sztychy Wandovena chyba mam na g贸rze.
03:09Alinwera?
03:10Prosz臋.
03:24Sam wojenny.
03:26Nie jest za dobrze, panie pu艂kowniku.
03:28To ju偶 nie te czasy, gdy mieli艣my tutaj poselstwo i konsulat.
03:33Teraz W臋grzy nawet ci najprzychylniejsi dla nas.
03:36Po prostu si臋 boj膮.
03:37A rz膮d Bardosiego ta艅czy tak, jakby Niemcy zagraj膮.
03:41A ci cholera nie mog膮 艣cierpie膰 tego,
03:43偶e Polacy maj膮 tutaj polski komitet do spraw uchod藕c贸w.
03:46Polskie szko艂y 偶yj膮 w przyja藕ni z W臋grami.
03:49No i 偶e w og贸le chodz膮 na wolno艣ci 偶ywi i cali.
03:53Przynajmniej na razie.
03:54Niemcy kr臋c膮 si臋 po Budapeszcie jak po w艂asnym podw贸rku.
03:59Oczywi艣cie sympatia do nas Polak贸w jeszcze nie wygas艂a,
04:01ale jednak terror robi swoje.
04:04W臋grzy boj膮 si臋 nie tylko Niemc贸w,
04:06ale swoich w艂asnych hitlerowc贸w.
04:08Setki os贸b siedz膮 po wi臋zieniach.
04:10Noc, noc aresztowania.
04:14Panie Bukowniku, jaka mo偶e by膰 nasza sytuacja
04:16w momencie, kiedy W臋gry wpl膮ta艂y si臋 w wojn臋 z Sowietami,
04:20a Sikorski w tym samym czasie podpisuje w Moskwie uk艂ad z nimi?
04:23Ca艂e szcz臋艣cie, 偶e Niemcy nie zmusili jeszcze W臋gr贸w
04:26do wypowiedzenia wojny Anglikom.
04:28Musimy by膰 przygotowani na wypadek krachu z Anglikami.
04:35W臋grzy rzeczywi艣cie mog膮 w ka偶dej chwili wyprosi膰 tak.
04:39Na przysz艂o艣膰 prosz臋, a偶eby panowie ograniczyli swoje spotkania.
04:43Ze mn膮 do absolutnie koniecznego minimum.
04:46Co w Welgradzie?
04:47Pogrom z Sulicki unikn膮艂 aresztowania.
04:50Mam z nim kontakt.
04:51Co w kraju?
04:51Niestety, zupe艂ny brak kontaktu.
04:54W臋gry i S艂owacja s膮 pod bardzo ostro kontrol膮,
04:56tak偶e nie mog臋 ryzykowa膰 偶ycia naszych ch艂opc贸w.
04:59Bukowien ostatnio ledwo przeszed艂.
05:02Nasza radiostacja jest bardzo powa偶nie uszkodzona,
05:04tak偶e od miesi膮ca nie mamy 艂膮czno艣ci z Warszaw膮.
05:08Nie rozumiem, co si臋 dzieje z mrowc膮.
05:13Powinien dawno tu by膰.
05:17Muzyka
05:36J贸zsi!
05:38J贸zsi!
05:39Fugyjek!
05:41Ponad 茅rkedik kassz谩r贸l a kapszomusztat谩rnap dr谩g谩ny.
05:45Wydaje si臋, 偶e si臋 w w臋gach.
05:50Wydaje si臋, 偶e si臋 w kassarokat czarno w czarno.
05:58Wydaje si臋, 偶e si臋 w w臋gach.
06:04Wydaje si臋 w kassarokat czarno.
06:10Zobaczmy.
06:40KONIEC
07:10KONIEC
07:40KONIEC
07:42KONIEC
07:44KONIEC
07:46Andrzej.
07:48Andrzej.
07:50Andrzej.
07:52Jeste艣.
07:56W艂adek.
08:02W艂adek.
08:04Matko.
08:06Pomy艣lcie.
08:08Pomy艣lcie.
08:10Co?
08:12W艂adek.
08:14Pomy艣lcie.
08:16Pomy艣lcie.
08:18Pomy艣lcie.
08:20Pomy艣lcie.
08:22Pomy艣lcie.
08:24Pomy艣lcie.
08:26Pomy艣lcie.
08:28Pomy艣lcie.
08:38Pomy艣lcie.
08:40Pomy艣lcie.
08:42Pomy艣lcie.
08:44KONIEC
09:14Kto tam?
09:18Chcia艂abym m贸wi膰 z mecenasem Bako.
09:23M膮偶 o tej Bo偶e ju偶 nie przyjmuje.
09:24Prosz臋 przyj艣膰 jutro po po艂udniu.
09:26Prosz臋 Pani, mam bardzo wa偶n膮 spraw臋.
09:28Niecierpi膮c膮 zw艂oki.
09:30M臋偶a nie ma.
09:34Wr贸ci p贸藕no.
09:36Prosz臋 przyj艣膰 jutro.
09:38Mo偶e mog艂abym co艣 przekaza膰?
09:44Nie, nie, dzi臋kuj臋.
09:46Nie, nie, trzeba, dzi臋kuj臋.
09:48Do widzenia.
09:56Jakie艣 wzory i znaki chemiczne.
10:00Nie wiem, co mu powierzono,
10:01ale mam nadziej臋, 偶e doni贸s艂 wszystko.
10:03Twardy ch艂op.
10:05Po co te pochwa艂y?
10:07Otwiera艂e艣 go?
10:08Tak.
10:09Pi臋kny werki, nic wi臋cej.
10:10Tego nie rozumiem.
10:14Z艂oty zegarek
10:15i do tego damski.
10:17No w艂a艣nie.
10:18Mo偶e chcia艂 zrobi膰 komu艣 prezent,
10:19a bo ja wiem.
10:20Cz艂owieku, czy ty wiesz,
10:21ile to kosztuje?
10:23Zastanawiaj膮ce.
10:25Co zastanawiaj膮ce?
10:27Co chcia艂e艣 przez to powiedzie膰?
10:29No c贸偶.
10:31Przyk艂ad dzia艂a z g贸ry.
10:34Ostatnio kurierzy przenosili r贸偶ne rzeczy.
10:36Prywatnie.
10:38Wbrew wyra藕nym rozkazom.
10:39Chcia艂 pan powiedzie膰,
10:40przemycali.
10:41Je偶eli pan chce tak to nazwa膰,
10:45to mo偶na.
10:46Przecie偶 pan sam dawa艂.
10:48Nam r贸偶ne drobiazgi
10:49dla rodziny w kraju.
10:52Uspok贸jcie si臋, panowie.
10:53Wszyscy wiszmy na w艂osku.
10:56Nie wiemy, kto i gdzie
10:56postrzeli umrowc臋.
10:59Na ta chwila mo偶e by膰 tu policja.
11:01Czy wiecie, jakie wtedy
11:02mo偶emy mie膰 trudno艣ci?
11:03Najwi臋ksze mo偶e mie膰 Ewa.
11:04Musisz si臋 natychmiast
11:05od niej wyprowadzi膰.
11:06Trudno mi b臋dzie.
11:08Ale nam narobi艂 k艂opotu.
11:09K艂opotu?
11:11Jak mo偶esz?
11:13Gdyby ciebie to spotka艂o.
11:15No, przecie偶 musimy
11:16co艣 z nim zrobi膰.
11:18Trzeba jak najszybciej
11:19rozwi膮za膰 t臋 cholern膮 kaba艂臋
11:20i usun膮膰 go.
11:22Chcia艂e艣 chyba powiedzie膰,
11:23pochowa膰.
11:25My naszych oficer贸w
11:26i 偶o艂nierzy chowamy.
11:28Co by pan chcia艂 z nim zrobi膰?
11:30No, przecie偶 nie mo偶emy
11:31mu wyprawi膰 pogrzebu.
11:33Wiecie, czym to grozi?
11:35Od razu sekcja, zw艂ok,
11:36艣ledztwo.
11:38Nie, nie.
11:41Pyta艂em,
11:42co pan chcia艂by
11:43z nim zrobi膰?
11:44No,
11:46przecie偶 s膮 r贸偶ne sposoby.
11:49Mo偶na,
11:49mo偶na na przyk艂ad
11:51upozerowa膰 wypadek.
11:53Albo...
11:54Albo co?
11:55Albo,
11:56albo wrzuci膰 cia艂o do Dunaju.
11:58Nie!
11:58Zawsze by艂e艣 asekurantem,
12:03ale tym razem przesadzi艂e艣.
12:04B臋dziesz nas wrzuca艂
12:05do Dunaju jak jakie艣 艣cierwo?
12:07Zostaw.
12:13Co robi膰, Antek?
12:18Ewa pracuje w szpitalu.
12:20My艣l臋, 偶e ona mo偶e nam pom贸c.
12:22Pod jakim nazwiskiem
12:25by艂 ostatnio zameldowany?
12:27Stefan Chrobak.
12:31Jakby W艂adek pracowa艂
12:33na w艂asn膮 r臋k臋,
12:33to bym o tym wiedzia艂.
12:34Kto艣 sypn膮艂.
12:36Kogo podejrzewasz?
12:37Jeszcze nikogo.
12:38Ale co艣 wiesz?
12:39Nie wiem.
12:41No, gdyby co uwa偶a.
12:42Zdj臋cia
13:12Dzie艅 dobry.
13:35Tybor, mam dla Ciebie bardzo wa偶n膮 spraw臋.
13:38Chodzi o usuni臋cie z ewidencji policji papier贸w jednego z naszych ludzi i wymeldowanie go.
13:45Ej, Antek, Antek.
13:47Pami臋taj, 偶e czasy si臋 ogromnie zmieni艂y.
13:50To dla nas bardzo wa偶na sprawa i pilna.
13:53Nie b臋dzie to teraz takie proste.
13:56Wiedzia艂em, 偶e nie odm贸wisz.
13:58A co si臋 w艂a艣ciwie sta艂o?
14:00Ju偶 i powiedzia艂em, wa偶na sprawa, wystarczy.
14:05Tak, ale ostrzegam.
14:06Uwa偶aj na siebie.
14:10Aresztowano wiele os贸b znanych z pro polskich sympatii.
14:14Niemcy cisn膮 nasze w艂adze jak diabli.
14:17Widzisz do czego dosz艂o.
14:20W臋grzy teraz ju偶 W臋gr贸w zamykaj膮.
14:23Musimy przeczeka膰.
14:24Je艣li nie chcesz trafi膰 do wi臋zienia, to zmie艅 szybko sw贸j adres.
14:30Oto rada starego policjanta.
14:32Ju偶 to zrobi艂em.
14:33Pod jakim nazwiskiem ten cz艂owiek figuruje u nas?
14:39Stefan Chrobak.
14:40Uszy艂 si臋.
14:48Nie chcesz si臋.
14:50Przesz艂 si臋!
14:51Dobrze, dobrze.
14:52Dobrze.
14:53Dobrze.
14:54Muzyka
15:23Czym mog臋 s艂u偶y膰?
15:25Przepraszam, chcia艂abym o co艣 zapyta膰.
15:28Prosz臋, prosz臋.
15:29Czy mo偶e zostawiono tu dla mnie wiadomo艣膰 jak膮艣?
15:34Nazywam si臋 Marta.
15:37Marta.
15:40呕a艂uj臋 bardzo, ale nie.
15:43A mo偶e zna pani pana Chrobaka?
15:47Stefana?
15:47Nie przypominam sobie, tu taki ruch przewija si臋 mas臋 ludzi.
15:57Jak nazwisko?
15:58Stefan Chrobak.
16:01To jest Polak.
16:03Ach tak.
16:06Niestety nie znam.
16:06Wiecie pani, on b臋dzie na pewno o mnie pyta艂.
16:15To on w艂a艣nie poda艂 mi adres tego baru.
16:19Nie wiem co robi膰.
16:21Mo偶e pani zostawi jak膮艣 karteczk臋.
16:24Gdyby kto艣 si臋 zg艂osi艂, ch臋tnie przeka偶e.
16:26O
16:49Dzi臋kuj臋.
17:19Nie dzi臋kowa膰, doktorze.
17:21Nie dzi臋kujcie. To zbyt powa偶na sprawa.
17:24Prosz臋 was tylko o jedno. Nie chcecie przecie偶 nara偶a膰 偶ywych.
17:28Jedyne wyj艣cie to uznanie zmar艂ego za nierozpoznanego, za bezimiennego, niemiennej rady.
17:36Od tej chwili ten cz艂owiek przesta艂 istnie膰.
17:40I dlatego prosz臋 i uprzedzam.
17:45Pochowamy go godnie. Dopilnujemy tego.
17:50Ale niech nikt nie przychodzi ani tu, ani na cmentarz. Rozumiemy si臋?
17:56Rozumiem. Dzi臋kuj臋, doktorze.
18:10Panie Antku, na mi艂o艣膰 bosk膮 ostro偶nij. Niech pan bardzo uwa偶a.
18:14Bro艅 Bo偶e, niech nikt do nas nie przychodzi. Co ja prze偶y艂am?
18:19Ca艂a si臋 jeszcze trz臋s臋.
18:22Rozumiem pani膮.
18:25Prosz臋 wybaczy膰, ale w jakich okoliczno艣ciach aresztowano pani m臋偶a?
18:30Nie wiem co robi膰. Nie mog臋 tego zrozumie膰.
18:34To by艂o takie nieoczekiwane. Przyszli dwaj cywile i powiedzieli, 偶e zabieraj膮 go na przes艂uchanie.
18:41Absolutnie bez 偶adnych wyja艣nie艅.
18:44Miklosz bardzo si臋 zdenerwowa艂.
18:46Kiedy to si臋 sta艂o?
18:56Wczoraj rano.
19:00Wczoraj rano.
19:05Wczoraj rano.
19:08Czy nie domy艣la si臋 pani o co chodzi?
19:11Nie mam poj臋cia. By膰 mo偶e chodzi o kontakty z Polakami.
19:15M贸j Bo偶e, on taki nieostro偶ny. Jestem teraz pewna, 偶e musiano nas od dawna obserwowa膰.
19:23Pos艂uchaj. Kopert臋 zaadresowa艂a po niemiecku.
19:39Hern Stefan Chrobak.
19:42Zaklei艂a. Otworzy艂am j膮 nad par膮.
19:45Zaraz ci przeczytam. W 艣rodku tylko dwa zdania po polsku.
19:48B臋d臋 w Bolero o dziesi膮tej wieczorem. Prosz臋 koniecznie przyj艣膰.
19:56Marta.
19:58Nie napisa艂a nazwiska.
20:11Przepraszam. Czy odebrano m贸j list?
20:15To pani.
20:16Niestety nie. Mo偶e jeszcze si臋 kto艣 zg艂osi.
20:21Dzi臋kuj臋.
20:23A mo偶e wobec tego mog艂abym go zostawi膰 do jutra?
20:25Ale偶 oczywi艣cie.
20:27Chyba mam pewien pomys艂.
20:30Widzi pani tego pana? On zna wielu Polak贸w. Mo偶e b臋dzie co艣 wiedzia艂.
20:36In偶ynierze! Na chwileczk臋.
20:38Przepraszam na chwileczk臋. Pani poszukuje jakiego艣 pana Polaka. Pomy艣la艂am, 偶e...
20:48Pani jest Polk膮?
20:50Tak.
20:51Nazywam si臋 Ferenc Moszon i czy m贸g艂bym pani w czym艣 pom贸c?
20:55Dzi臋kuj臋.
20:56To mo偶e usi膮dziemy troch臋 dalej, bo tu niewygodnie rozmawia膰. Siedz臋 tam.
21:02Prosz臋.
21:12Prosz臋 wybaczy膰 na tarczywo艣膰, ale tu nikt nas nie us艂yszy. J臋zyk polski zwraca uwag臋.
21:15M贸wi pan nim znakomicie.
21:18Od dawna mam do czynienia z Polskimi Polakami, a teraz Polskim Komitetem Opieki nad Wchod藕cami.
21:23Widz臋, 偶e 艣wietnie trafi艂am.
21:26Pani zapewne od niedawna w Budapeszcie.
21:29Tak, rzeczywi艣cie. Niezbyt dobrze znam to miasto. A pan jest Budapeszte艅czykiem?
21:34O, niemal od pocz膮tku 艣wiata. Ale my tu o mnie, a pani ma przecie偶 jakie艣 trudno艣ci. Kogo pani szuka?
21:39Tak, prosz臋 sobie wyobrazi膰, 偶e by艂am tutaj um贸wiona z moim dalekim krewnem. Rodzina bardzo o niego si臋 martwi.
21:49Ale c贸偶, nie pojawi艂 si臋. Nie wiem gdzie go szuka膰. Nikogo tu nie znam.
21:54Jak si臋 nazywa ten pan?
21:58Stefan Chrobak.
22:02Chrobak. Chrobak.
22:07Chyba nie znam.
22:09A jak wygl膮da? Chcia艂bym pani pom贸c.
22:14Ogromnie pan uprzejmy.
22:16No c贸偶.
22:18M艂ody m臋偶czyzna.
22:19Przestojny.
22:20Szatyn.
22:22Bardzo dobrze zbudowany.
22:23Nawet troch臋 podobny do pana.
22:25Czy to kto艣 z grona uchod藕c贸w?
22:28Tak, oczywi艣cie.
22:30No c贸偶, obieca艂em. Dotrzymam.
22:32Mo偶e pani na mnie liczy膰. My艣l臋, 偶e odnajdziemy pana Chrobaka.
22:35Ale prosz臋 mi powiedzie膰, czemu mam przypisa膰 t臋 pa艅sk膮 naprawd臋 wspania艂膮 troskliwo艣膰?
22:45Do tej pory czeka艂em na koniec wojny, a teraz b臋d臋 czeka艂 na pani przychylne spojrzenie.
22:50Bardzo pan zabawna.
22:56Czy to w艂a艣nie nale偶y do pa艅skiej profesji?
22:59A, ja jestem urz臋dnikiem Departamentu Opieki Spo艂ecznej i w艂a艣nie dlatego opiekuje si臋 pani rodakami.
23:04Ale ja nie znam nawet pani nazwiska.
23:10Je艣li odnajd臋 kuzyn臋.
23:12Marta Bormicka.
23:17B臋d臋 ju偶 musia艂a i艣膰.
23:23Ciesz臋 si臋, 偶e pana pozna艂am.
23:24I dlatego chce mnie pani opu艣ci膰.
23:28Przecie偶 ja nie wiem, gdzie pani szuka膰.
23:32Prosz臋 jeszcze nie odchodzi膰.
23:34Niestety, ju偶 jestem sp贸藕niona.
23:36Mo偶e tutaj, pojutrze, o tej samej porze?
23:40Z du偶膮 przyjemno艣ci膮. Czy odprowadzi膰 pani膮?
23:42Na widzenia. Nie, nie, dzi臋kuj臋 bardzo. Prosz臋 si臋 nie trudzi膰. Tutaj kto艣 na mnie czeka.
23:46Nie czeka.
24:01Uwaga.
24:16Dzie艅 dobry.
24:17Dzie艅 dobry.
24:18Dzie艅 dobry.
24:19Dzie艅 dobry.
24:20Dzie艅 dobry.
24:37Dzie艅 dobry.
24:38Co zmaca na sam bako?
24:40Jeszcze nic.
24:42A co w barze?
24:44Nie zjawi艂 si臋, ale zawar艂am pewn膮 znajomo艣膰.
24:51Kto wie, mo偶e co艣 z tego b臋dzie.
25:14Polkotma艅 15.
25:30Za艂atwi艂em. Marta Bormicka nie jest tam zameldowana.
25:33Takie nazwisko w og贸le nie figuruje w kartotece Budapesztu.
25:36A Stefana Chrobaka ju偶 usun膮艂em z ewidencji.
25:39Dzi臋kuj臋. To by艂o bardzo wa偶ne.
25:42Wiesz co, Tibor?
25:43Czy ty nie przesadzasz?
25:47No, o co chodzi?
25:49Powiniene艣 si臋 cieszy膰. To robota jakby dla ciebie.
25:53Marta Bormicka.
25:55Nie ma mowy. To niemo偶liwe.
26:00Sam nie mog臋. Ona mnie zna.
26:13Nie ma.
26:15Nie ma.
26:15Nie ma.
26:16Cze艣膰.
26:17KONIEC
26:47Z panem Hauzerem chcia艂abym m贸wi膰.
26:56Chwileczk臋, zaraz go poprosz臋.
27:03Mo偶na zobaczy膰 te prospekty.
27:10Prosz臋 pani, pan Hauzer prosi.
27:13Pi臋tezyja.
27:25Pozwoli pani, 偶e jeszcze to przejrz臋. Dzi臋kuj臋.
27:35Dzie艅 dobry, panie majorze.
27:38Dlaczego jeste艣cie niepunktualni?
27:41Poci膮g mia艂 op贸藕nienie.
27:43No czekam, m贸wcie.
27:48Wi臋c S艂owacja jest w porz膮dku.
27:52W艂adek przeszed艂 granic臋 w臋giersk膮 bez k艂opot贸w.
27:54By艂 w Koszycach.
27:56Sam?
27:56Sam.
27:58Nie spa艂em ca艂膮 noc.
28:00Chcia艂bym troch臋 odpocz膮膰.
28:02Id藕.
28:03Do widzenia.
28:04Dzi臋kuje.
28:10Do widzenia.
28:19Dzi臋kuje.
28:20Dzie艅 dobry.
28:49No i co z tym Niemcem? Co on robi?
28:51Jest t艂umaczem w Mittele Europa. To W臋gier.
28:54Na pewno?
28:55Tak, to w艂a艣nie on mieszka na Alquatmani 15, a ona u niego.
28:59Cz臋sto wyje偶d偶a do Wiednia i Rzeszy.
29:01Informacje Molnara s膮 pewne.
29:05A czy mecenasowej Bako mo偶emy wierzy膰 w tym samym stopniu?
29:09Przecie偶 ona j膮 tylko jeden raz widzia艂a.
29:11Mo偶emy jej zaufa膰.
29:13Ogl膮da艂a zdj臋cia Bormickiej bardzo dok艂adnie i stwierdzi艂a,
29:16偶e w艂a艣nie ona by艂a u mecenasa kilka godzin przed aresztowaniem.
29:19Fatalnie. Dlaczego nie powiedzia艂a o tej wizycie od razu?
29:22By艂a roztrz臋siona. Nie wpad艂a jej to do g艂owy.
29:25Poza tym Bormicka wi臋cej si臋 u niej nie pojawi艂a. To mnie niepokoi.
29:29Czy ma pan jakie艣 wiadomo艣ci o mecenasie?
29:32Nie. Ale mam za to inn膮 mi艂膮 wiadomo艣膰.
29:37Szukaj膮 pu艂kownika.
29:39Gdzie艣 w nocy by艂a policja u niego na starym mieszkaniu.
29:42Musia艂 kto艣 sypn膮膰.
29:44Uwa偶a pan, 偶e ona mo偶e mie膰 z tym co艣 wsp贸lnego?
29:47Przypuszcz臋.
29:48W ko艅cu, kto jej wskaza艂?
29:51Barbolero.
29:53Zna wszystkie najwa偶niejsze adresy, telefony.
29:57Ta Marta Bormicka jest znakomicie zorientowana.
30:01Jednakowe z艂ote zegarki i benzoletki.
30:04W艂a艣nie.
30:05Zupe艂nie nie rozumiem.
30:09Tak, musisz teraz uwa偶a膰. Na pewno b臋d膮 ci臋 teraz 艣ledzi膰.
30:15Ale nie mo偶emy straci膰 z ni膮 kontaktu.
30:18W ko艅cu musimy si臋 dowiedzie膰, co to za jedna.
30:35Dlaczego trzyma mnie pan w niepewno艣ci?
30:38Bo mo偶e pani by膰 spokojna.
30:41Pana chrobaka jeszcze nie widzia艂em, ale spotka艂em kogo艣, kto go zna i przeka偶臋 mu wiadomo艣膰 o pani.
30:47Wie, gdzie jest m贸j kuzyn?
30:50Chyba tak.
30:52To czemu nie wzi膮艂 pan od niego adresu?
30:55Nie zna艂 go dok艂adnie. Nie chcia艂 wprowadzi膰 w b艂膮d.
31:00Oj, co艣 pan przede mn膮 ukrywa.
31:03Mo偶e po prostu nie chce mi pan po艂膮czy膰?
31:07Takiej kobiecie jak pani.
31:09Tylko wydaje mi si臋, 偶e pan chrobak popad艂 ostatnio w jakie艣 tarapaty.
31:14Dlatego nie odebra艂 pani listy.
31:16Tarapaty?
31:17Jakie艣 trudno艣ci z w艂adzami.
31:19Jakie?
31:21Nie znam szczeg贸艂贸w.
31:23O Bo偶e, co ja mam zrobi膰?
31:28Tak mi zale偶y na czasie.
31:30Troch臋 cierpliwo艣ci.
31:31Ju偶 p贸藕no, musz臋 i艣膰.
31:33Pani znowu si臋 艣pieszy.
31:35B臋d臋 tu pojutrze o tej samej porze.
31:40Mam nadziej臋, 偶e zobaczy mnie pani razem z jej kuzynem.
31:43Na pewno.
31:44My艣l臋, 偶e tak.
31:45Dzi臋kuj臋, przepraszam za k艂opot.
31:48Pozwoli pani, 偶e...
31:50Nie, nie, dzi臋kuj臋.
31:51Uwa偶aj, idzie.
32:08Przepraszam pani膮. Policja. Prosz臋 o dokumenty.
32:22Nie rozumiem. Czego pan sobie 偶yczy?
32:25Policja. Policja. Prosz臋 o dokumenty.
32:29W艂a艣ciwie naprawd臋 nie wiem, o co panu chodzi.
32:34艁askawa pani to jest tylko formalno艣膰.
32:37Stan wojenny.
32:39Rozumie pani.
32:41Zwyk艂a formalno艣膰. Prosz臋.
32:52Nazwisko?
32:54Marta Rucksteiner.
32:56Urodzona?
32:58W Berlinie.
33:01Sk膮d pani przyby艂a?
33:03Z jednia.
33:05Gdzie jest pani zameldowana?
33:07Jeszcze nigdzie. Przyjecha艂am wczoraj wieczorem.
33:11Jak to?
33:14Tempel kontroli granicznej m贸wi co innego.
33:18Przekroczy艂a pani granic臋 dziesi臋膰 dni temu.
33:21A?
33:23By艂am poza Budapesztem.
33:26Gdzie si臋 pani zatrzyma艂a?
33:28Id臋 w艂a艣nie do znajomych.
33:31Adres?
33:33Konsulat niemiecki.
33:35Hm.
33:36Dzi臋kuje.
33:37Ale jutro prosz臋 si臋 zameldowa膰.
33:38Dzi臋kuje.
33:39Ale jutro prosz臋 si臋 zameldowa膰.
33:41Dzi臋kuje.
33:42Dzi臋kuje.
33:43Ale jutro prosz臋 si臋 zameldowa膰.
33:44Dzi臋kuje.
33:45Dzi臋kuje.
33:46Dzi臋kuje.
33:47Dzi臋kuje.
33:48Dzi臋kuje.
33:49Dzi臋kuje.
33:50Dzi臋kuje.
33:51Dzi臋kuje.
33:52Dzi臋kuje.
33:53Dzi臋kuje.
33:54Dzi臋kuje.
33:55Dzi臋kuje.
33:56Dzi臋kuje.
33:57Dzi臋kuje.
33:58Dzi臋kuje.
33:59Dzi臋kuje.
34:00Dzi臋kuje.
34:01Dzi臋kuje.
34:02Dzi臋kuje.
34:03Drykuje.
34:04D锟絢uje.
34:05Dzi臋kuje.
34:06Dzi臋kuje.
34:08Dzi臋kuje.
34:10Dajkuje.
34:11Panie pu艂kowniku, nie mo偶emy ju偶 d艂u偶ej nara偶a膰 ludzi.
34:20Mrowca przep艂aci艂 偶yciem.
34:21Panie pu艂kowniku, dwa dni temu sam ledwo wyszed艂em ca艂o.
34:24Kto艣 nas pokazuje palcem.
34:26To nie jest zbieg okoliczno艣ci.
34:27Uwa偶am, 偶e w tym momencie potrzebne jest szczeg贸艂owe przes艂uchanie.
34:36Gdzie i kiedy?
34:37Jutro rano. Bejka, 偶medjer.
34:49A niech to wszyscy diavli. Zgoda.
34:54Kogo pan wyznacza?
34:57Was, panowie i kotirbe.
35:01Decyzj臋 ostateczn膮 pozostawiam panu, majorze.
35:06Tak jest.
35:07Potrzebny mi b臋dzie 艂膮cznik.
35:17Jutro o dziewi膮ty rano ma si臋 w nie zameldowa膰 Bukowian.
35:19Tak jest.
35:19By艂a du偶a afera pieni臋偶na w izbie handlowej.
35:38Kto艣 z艂o偶y艂 fa艂szywy donos.
35:40Przes艂uchiwali mnie.
35:41Szybko si臋 wszystko wyja艣ni艂o.
35:43Aresztowanie nie mia艂o nic wsp贸lnego z moj膮 wsp贸艂prac膮 z Polakami.
35:48Nie ma powod贸w do obaw.
35:49Co i to wielkie, panie mecenasie.
35:56Szukam kontaktu z pu艂kownikiem.
36:02Musz臋 go natychmiast ostrzec.
36:04Co si臋 zn贸w sta艂o?
36:09Sulicki to agent niemiecki.
36:11Teraz zupe艂nie jasne, dlaczego z pogromu w Belgradzie wyszed艂 ca艂o.
36:15Grozi ogromna wsypa.
36:18Warszawa nie mog艂a zawiadomi膰 w por臋.
36:21Ci膮gle brak 艂膮czno艣ci radiowej.
36:23Gdzie jest pu艂kownik?
36:26Lepiej, 偶eby pan si臋 u niego nie pokazywa艂.
36:30Ja to sam zaraz za艂atwi臋.
36:32Jeszcze jedno.
36:33Nie wiemy, czy dotarli do Budapesztu dwaj kurierzy.
36:36Nie艣li przesy艂k臋 podzielon膮 dla bezpiecze艅stwa na dwie cz臋艣ci.
36:39Ka偶dy z nich mia艂 damski zegarek.
36:41Bransoletki zegark贸w to laboratoryjne pr贸bki nowego stopu
36:44odpornego na niezwykle wysokie temperatury.
36:47Zdoby艂 je ostatnio nasz wywiad.
36:49Niemcy prowadz膮 do艣wiadczenia z silnikiem rakietowym.
36:52Wie pan, to ogromnie wa偶ne dla aliant贸w.
36:56Czy jednym z tych kurier贸w by艂a mo偶e m艂oda kobieta?
37:22Dzie艅 dobry pani.
37:36Spotkanie na czasie.
37:38Odnalaz艂em pana Chrobaka.
37:39Zaraz go odwiedzimy.
37:40Opowiem pani wszystko po drodze.
37:42Prosz臋.
37:42Prosz臋 mi powiedzie膰.
37:43To naprawd臋 niedaleko.
37:51Co w domu?
37:53Siostru uda艂o si臋 wykupi膰 z gestapo.
37:55A matka?
37:57Bo 艣wi臋ci mi.
37:57No, nareszcie.
38:15Nie mog艂em si臋 pana doczeka膰.
38:16Co si臋 sta艂o, mecenasie?
38:17To wielka nieostro偶no艣膰.
38:19Przecie偶 mog膮 pana 艣ledzi膰.
38:20Musia艂em ryzykowa膰.
38:21Prosz臋, prosz臋.
38:21To sprawa niecierpi膮ca z 艂oki.
38:23Dzi臋kuj臋.
38:24Dzi臋kuj臋.
38:32Pu艣膰!
38:33Czego chcesz?
38:35Cicho.
38:41Nigdy nie mia艂em do Sulickiego zaufania.
38:44Kto by si臋 spodziewa艂?
38:46Sukinsyn.
38:48Musimy natychmiast zmieni膰 punkty kontaktowe i mieszkania.
38:52Mo偶e pan nam pom贸c, mecenasie?
38:57Oczywi艣cie.
38:59Ale to jeszcze nie wszystko.
39:02Interesowali艣cie si臋 m艂od膮 kobiet膮.
39:05Wiem od 偶ony, 偶e ona by艂a u nas.
39:08Chcia艂a koniecznie ze mn膮 m贸wi膰.
39:13Marta Ryksztajner.
39:15Nawi膮za艂a z panem kontakt?
39:18Kto taki?
39:20Marta Ryksztajner.
39:22Jak to?
39:25Pan j膮 zna?
39:27Nie.
39:28Osobi艣cie jej nie znam.
39:30Ale wiem, kto to jest.
39:32Te偶 od waszego emisariusza.
39:36Prosi艂 mnie z艂ocznie przekaza膰 wiadomo艣膰.
39:39To kurier z Warszawy.
39:41Znam has艂o.
39:42Co takiego?
39:44Pegas b臋dzie biega艂 w drugiej gonitwie.
39:48Odzew?
39:50My jednak stawiamy na menueta.
39:52Jezus Maria.
39:58Co si臋 sta艂o?
39:59J臋dryk, jed藕 raz ich miast.
40:05Tak jest.
40:06Zosta艅cie tutaj.
40:24Tak jest.
40:45Pejka, szmedzier.
40:47Szybko.
40:47Ju偶 jedziemy.
40:50Gazem, gazem.
40:51Gdzie mnie pan przywi贸z艂?
41:05To jaka艣 fatalna pomy艂ka.
41:14Bierzecie mnie za kogo innego.
41:17To, 偶e pani zna 艣wietny j臋zyk polski,
41:19Freulein Riksztajner,
41:20to ju偶 wiemy.
41:21Nie dozywam si臋 Riksztajner,
41:22tylko Bormicka.
41:25A wy te偶 艣wietnie pos艂ugujecie si臋 tym j臋zykiem.
41:28Jakim prawem trzymacie mnie tutaj?
41:32Kto pani udziela艂 lekcji polskiego?
41:34Odpowiada膰!
41:35Jestem Polk膮.
41:39Co pani robi w Budapeszcie?
41:43Szukam kuzyn臋.
41:44Ju偶 m贸wi艂am temu W臋growi.
41:48Polek?
41:49Tak.
41:49Z dokumentem polecaj膮cym opiece konsulatu niemieckiego?
41:54A mo偶e po niemiecku b臋dzie pani 艂atwiej ustali膰 personalia?
41:56Nazywam si臋 Bormicka.
42:00A teraz nosz臋 nazwisko mojego ojczyma.
42:02Jest Austriakiem.
42:04St膮d moje dokumenty i paszport.
42:06Jestem Polk膮.
42:09Stefan Chrobak.
42:12Jak z nim by艂o?
42:20Zaraz ci si臋 odechce kpin.
42:23Daj臋 ci pi臋膰 minut.
42:26Pi臋膰 minut.
42:29Co z Chrobakiem? Sk膮d go znasz?
42:33Szybciej, panie, szybciej!
42:35Nie, na tym starym gracie.
42:38Jed藕, pan. Dobrze zap艂ac臋.
42:40Panie, nie wie pan jak to jest?
42:43艢piesz si臋 powoli, a daleko zajedziesz.
42:47Dziesi臋膰 sekund.
42:48Pi臋膰 sekund.
42:57Pekas b臋dzie biega艂
42:59w drugiej gonitwie.
43:01Chod藕cie, panowie.
43:13Pi臋膰, panowie.
43:20Pi臋膰.
43:21Ja naprawd臋 nie wiem, czego wy chcecie.
43:51Ja nie wiem, gdzie jest chorobak.
43:57Kto wy jeste艣cie?
44:07S艂uchaj krucach!
44:11Przeagraj!
44:21末 褍锌ra艂inar si臋.
44:40Zdj臋cia i monta偶
45:10KONIEC
45:40KONIEC
46:10KONIEC
46:12Begas b臋dzie biega艂 w drugiej konicwie.
46:16KONIEC
46:18My jednak stawiamy na menu Eta.
46:22KONIEC
46:26KONIEC
46:28KONIEC
46:30KONIEC
46:32KONIEC
46:34KONIEC
46:36KONIEC
46:38KONIEC
46:40KONIEC
46:42KONIEC
46:44KONIEC
46:46KONIEC
46:48KONIEC
46:50KONIEC
46:52KONIEC
46:54KONIEC
46:56KONIEC
46:58KONIEC
47:00KONIEC
47:02KONIEC
47:04KONIEC
47:06KONIEC
47:36KONIEC
Comments