- 12 hours ago
Lead Children (Olowiane dzieci) - Season 1 - Episode 03
Category
📺
TVTranscript
00:00:00.
00:00:13Marta, Kaj są ręczniki.
00:00:16Kaj mają być w szaku, ubajtli.
00:00:21Kaj ubajtli.
00:00:22No, na dole.
00:00:55Gosia, Gosia.
00:01:03Gosia, Gosia.
00:01:05Gosia, Gosia.
00:01:15Gosia.
00:01:17Jezus.
00:01:18Marta! Marta, come on!
00:01:32Jeszcze nie.
00:01:44Pamiętasz? Dokturka powiedziała, że przez ten ołów to dzieci mogą coś mieć ze słuchem.
00:01:50I z nerkami.
00:01:53A potem nawet...
00:01:58Śmierć.
00:02:01Przecież dzieci w ucie nie robią to...
00:02:03Ona jednak nie może mieć racji, prawda?
00:02:07Kaśmierz.
00:02:14Kaśmierz, powiedz coś.
00:02:33Praca hutnika to oprócz gorąca i huku, także uciążliwe wyziewy.
00:02:39Naprzeciw temu wyszła dyrekcja huty Szopienice, wprowadzając w swoich halach oazy wypoczynku.
00:02:47I choć nie ma tu palm ani wielblądów, to w takiej oazie każdy hutnik może znaleźć chwilę wytchnienia, odbudować siły
00:02:55i ukoić nerwy.
00:02:57Te fontanny zbudowano nie po to, by zdobiły halę, ale dla poprawy samopoczucia hutników.
00:03:06Nie dziwi więc, że z radością wracają na swoje miejsca pracy i przekraczają kolejne normy w produkcji cynku i olowiu.
00:03:15A kiedy zdrówko szwankuje, to koniecznie trzeba jechać do sanatorium w Ustroniu.
00:03:23Można tu pławić się w solance i podziwiać widoki.
00:03:28Oczywiście mamy na myśli widoki gór.
00:03:35Dzień dobry.
00:03:58Co się stało?
00:03:59Wyobraź sobie, że jestem...
00:04:03Ciszej dzieciaki!
00:04:07Już dorosną i fora ze tworem.
00:04:15I co to?
00:04:23Wyobraź sobie, że jestem wczoraj u profesor Berger w klinice i pytam jej, czy jak zrobię badania dzieci, to będzie
00:04:30z tego materiał na doktora.
00:04:32I co odpowiedziała?
00:04:34Czy to będzie kupa roboty, ale że tak.
00:04:38Czyli brniesz w to?
00:04:41Nie brnę, tylko w końcu ktoś doceni mnie jako lekarkę, ale panu przyszłemu ordynatorowi to nie pasuje.
00:04:45Docen?
00:04:46Ty zrobisz te wszystkie badania, jak coś się zacznie walić, to powie, że nie ona.
00:04:50Uważasz, że powinnam zrezygnować?
00:04:52Nie, uważam, że powinnaś przyjąć propozycję przeniesienia do innej przychodni i poszukać nowego tematu na doktorat.
00:04:57A ja uważam, że powinnaś rzucić urologię i zańcie stomatologią.
00:05:03Jola!
00:05:41Jola!
00:05:54Proszę pukać.
00:06:00Ja przeprosiłam panią doktor, a pani ciągle jest z nami obrażona.
00:06:06Nie wiem, że pani może myśleć, że to ja zrobiłam, żeby te badania nie wyszły i że komuś donoszę na
00:06:11panią.
00:06:12A donosi pani?
00:06:17Parę lat temu jeden taki w urzędzie paszportowym kazał mi pisać, co się dzieje w przychodni.
00:06:23Ale ja Judaszem nie będę i od tego czasu nie dostałam paszportu.
00:06:29Czyli nie donosi pani?
00:06:36Kurkowa!
00:06:37Ida!
00:06:41Pani doktor uważa, że to ja donoszę.
00:06:53Pani doktor, to ja to robię.
00:06:57Usiąłaś.
00:06:58Bo myślałaś.
00:06:58Bo myślała, że to ja.
00:06:59Ale żeby zarózki wszystko nam i konami powiedzieć.
00:07:01Pani Kurkowa, proszę się nie denerwować.
00:07:02Jester, jak ją się mą nie nerwować?
00:07:06Ale to wszystko skuli mojego chłopa.
00:07:09On jest milicjant i on mi kozał na was donosić.
00:07:17Od dzisiaj to ja będę pisać te donosy.
00:07:24Ale jakże tak sama na siebie będzie pani donosić?
00:07:28Tak.
00:07:29Tylko od teraz ani słowa, co tu się dzieje.
00:07:33Szczególnie mężowi.
00:07:34Ja, no ja.
00:07:36I no wiecie, ja byki robię.
00:07:40Byki też będą.
00:07:41A teraz dziewczyny, wracamy do pracy.
00:07:57A teraz dziewczyny.
00:08:12Dzień dobry.
00:08:33Dzień dobry.
00:08:40Mój ojciec z wojewodą walczyli w powstaniach śląskich.
00:08:43Byli w jednym oddziale.
00:08:4714 na 14 przypadków jest znacznie powyżej normy.
00:08:51400%.
00:08:58O 15 przywieziono dzisiaj w nocy karetką.
00:09:01Musiła pani karty tych dzieci?
00:09:02Tak.
00:09:03Proszę.
00:09:03Dobrze.
00:09:08Wypiszę skierowanie do kliniki i wezmę te dzieci do siebie, nie wiem, na tydzień, może na dwa, żeby pooddychały w
00:09:13zdrowym szpitalnym powietrze.
00:09:17Co teraz robimy?
00:09:20Co robiła?
00:09:24Koniec z bieganiem po nocy. Właśnie zlecam pani zrobienie w rejonie szopienic bilansu zdrowia wszystkich dzieci.
00:09:30Wraz z badaniem na obecność ołowiu.
00:09:36Oni do mnie nie przyjdą, bo odpadłam im.
00:09:38Jak pani powie, że są obowiązkowe to przyjdą.
00:09:41Tylko ani słowa o hucie i o truciu.
00:09:43Nic.
00:09:46Nie mamy kwasu Delta, bo sanepid powiedział, że więcej nam go nie da.
00:09:51A to źle.
00:09:53Ja nie mam tyle w klinice.
00:09:57Ma pani jakieś dobre znajomości?
00:10:04Dzień dobry.
00:10:05Dzień dobry.
00:10:06Przepraszam, że panią nachodzę.
00:10:07Nazywam się Jolanta Wadowska Króliń, jestem lekarzem rejonowym.
00:10:11Znalazłam do państwa adres w karcie pacjenta.
00:10:13Nie ma syna, jeżeli pani chciałaby go zbadać.
00:10:15Nie, nie, ja do pani męża.
00:10:18Dzień dobry.
00:10:18Dzień dobry.
00:10:19Wyjdę na się Jodlanuszu.
00:10:21Dobrze.
00:10:49Dzień dobry.
00:10:52Zaproponował pan pomoc, więc pozwoliłam sobie przyjść.
00:10:56Bardzo dobrze pani zrobiła.
00:10:58Czym mogę pomóc?
00:11:00Chcę dalej badać dzieci, ale brakuje mi kwasu Deltamin dolewolinowego.
00:11:05Deltamin?
00:11:06Zapraszam.
00:11:08Może mi pani tu nazwę napisać?
00:11:15Załóżmy, że załatwię ten kwas.
00:11:18I to wystarczy, żeby dzieci były zdrowe?
00:11:20Jeżeli się okaże, że dzieci są chore, to jedynym sposobem leczenia jest wywiezienie ich z szopienic.
00:11:26I nie ma innego leku?
00:11:27Nie ma.
00:11:28Dzieci muszą wyjechać, dużo pić i sikać, żeby organizm się oczyścił.
00:11:33Wywiezienie dzieci to jest bardzo ambitny pomysł, ale nie da się go łatwo zrealizować.
00:11:40Nie można tylko zrobić tak po prostu po cicho, bez pomocy kogoś z góry.
00:11:44Potrzebne są sanatoria, potrzebne są autokary.
00:11:48Profesor Berger mi pomoże.
00:11:49Załatwić autokary?
00:11:52Pani potrzebuje jakiejś polityki.
00:11:57To może wojewoda Ziętek?
00:12:05Wojewoda tak, wojewoda ma takie możliwości.
00:12:11To może być dobry plan.
00:12:13Żeby cokolwiek zacząć, potrzebuję tego kwasu.
00:12:16W tym kraju nic się nie da załatwić bez znajomości, prawda?
00:12:23I jaką pani podjęła decyzję w sprawie przeniesienia?
00:12:28Jeżeli załatwi pan ten kwas i dalej będę mogła leczyć dzieci, to nigdzie się nie przenoszę.
00:12:58Zobacz, że przyjeżdżam.
00:12:58Zobacz, że przyjeżdżam.
00:13:03Zobacz, że przyjeżdżam.
00:13:11Powiadam się Bogu Wszechmogącym i wybracia i siostry, że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem.
00:13:20It's my fault, it's my fault, it's my fault, it's my very big fault.
00:13:25Kasik!
00:13:27Cześć!
00:13:30Cześć!
00:13:31What are you looking like?
00:13:34Licho, licho.
00:13:35Did you see it?
00:13:36Yes.
00:13:37It was like yesterday.
00:13:39We came here.
00:13:41It's good.
00:13:42It's good.
00:13:45What?
00:14:07Pani profesor wyjechała.
00:14:09A wiem, że pani doktor to razem z profesor bada.
00:14:12Dlatego panią wezwałam.
00:14:16Znowu krwawi!
00:14:22Karolku?
00:14:28Musimy protoczyć mu krew.
00:14:30Ale bez ozwody pani profesor, to ja nie mogę.
00:14:36Pani Basiu, rozmawiałam telefonicznie z profesorem Berger i ona wyraziła zgodę na przetoczenie krwi u Karolka.
00:14:45Rozumiem.
00:14:46Więc szykuję pacjenta do transfuzji.
00:14:49Dziękuję.
00:14:52Na polowanie towarzysz Breżnir nie musi widzieć jak strzelacie.
00:14:56Wystarczy, że fachowo otrzymacie sztucer.
00:14:58Ale ja lubię ten tego strzelać.
00:15:01Gdzie jesteś z tą, no dokturką?
00:15:05Zakolegowaliśmy się.
00:15:07Wiem, że planuję wywieźć dzieci hutników do sanatoriów.
00:15:11I się tak z nią za bardzo nie koleguj, bo jak Ziętek zatonie, to ona nieprawdaż razem z nim.
00:15:22No co z tymi sanatoriami?
00:15:27No wywieźć kilkaset dzieciaków.
00:15:30To jest duża rzecz.
00:15:31I Ziętek albo pomoże dokturyce, albo jej nie pomoże.
00:15:34Ale my to rozegramy tak, że cokolwiek by wybrał, to źle wybierze.
00:15:40Fajnie gradasz.
00:15:41Ale jak chcesz zrobić taki szachmat?
00:15:46Jak Ziętek jej nie pomoże, to przekażemy towarzyszowi Gierkowi, że zaniechania wojewody doprowadziły do śmierci dzieci.
00:15:55No.
00:15:55A jak Ziętek pomoże?
00:15:58Spokojnie.
00:15:59Znam hutników.
00:16:00Jak jakaś baba będzie chciała zabrać im dzieciaki, to się wkurwią.
00:16:04A wtedy my pomożemy im zrobić taką haję, że nawet w Warszawie będą ją widzieć.
00:16:13Przez jedną haję grubasa nie zdejmą.
00:16:17No, po wydarzeniach na wybrzeżu towarzysz Gierek boi się robotników.
00:16:23Możemy to potem przedstawić jako wstęp do niepokojów społecznych.
00:16:31Może to nie jest nieprawdaż jakiś prosty plan, ale to może być dobry plan.
00:16:40A teraz Mycka powinien zaprosić doktorkę na hutę.
00:16:45A teraz to wy mi niedziela powiedzcie, co ja mam zrobić, żebym w końcu trafił.
00:16:49Towarzyszu, proszę celować wyżej i ciut dłużej.
00:17:02Cierpliwość popłaca.
00:17:16A powiesz mi, co dzisiaj robiłaś?
00:17:20Dzisiaj byłam długo w szpitalu, bo tam leży bardzo chory chłopiec.
00:17:25Leczyłaś go?
00:17:26Tak, bo miał dzisiaj taki atak. Musiałam zrobić mu transfuzję.
00:17:31Potem siedziałam przy nim i nawet zaśpiewałam mu tę korsankę, co lubisz.
00:17:38Ile ma lat?
00:17:40Tyle, co ty.
00:17:42Czyli jak cienią automatu zajmujesz się tym chłopcem?
00:17:46Nie zawsze.
00:17:48Jak on ma na imię?
00:17:50Karol.
00:17:50Nienawidzę go.
00:17:57Przemuś.
00:18:24Przecież wszyscy wiedzą, że niedziela jest w SB.
00:18:29On czyta te donusy kurkowe.
00:18:31Ale krzywdy lidzią nie robi.
00:18:35No i syn jego.
00:18:37No fajny chłopak.
00:18:45Ale historia z jego ojcem jest ciekawa.
00:18:49Przecież ja nie wiem czy mówiłam, że oni ze sobą nie rozmawiają odkąd niedziela poszedł do SB.
00:18:54Ale...
00:18:55Pani dokturko, kierowca kozoł do pani dać.
00:19:03Kierowski to mamy tyle tego kwasu, żebyśmy mogli przebadać wszystkie dzieci ze targowiska.
00:19:13Nawet spoza.
00:19:14No.
00:19:15Proszę połączyć mnie z kierownikiem wydziału zdrowia.
00:19:18Ja już, już.
00:19:20Przecież ten jego ojciec.
00:19:22Panie dokturko, a nie musieliby my też przebadać nasze dzieci?
00:19:30Gdyby się okazało, to musimy wywieźć dzieci.
00:19:33Potem ty się przeniesiesz do tej przychodni na koszutce, a ja poszukam tego mieszkania.
00:19:37Zrezygnowałam, nie przenoszę się.
00:19:39No dlaczego? No przecież sama chciałaś.
00:19:40To ty chciałaś.
00:19:41To dlaczego do cholery rezygnujesz z tak dobrej posady?
00:19:46Bo tu robię rzeczy ważne.
00:19:49Mów.
00:19:51Nie jest tragicznie, bo mieszkacie dalej od huty, ale...
00:19:55Wasze dzieciaki mają ołów sporo powyżej normy.
00:19:59A może przebadam też was?
00:20:02Zbyszek!
00:20:06Nie jadę, nie chcę!
00:20:08Ja cię nie pytam, czy chcesz!
00:20:10Jeszcze mówię, że jedziesz i koń!
00:20:12Na to powiedz coś!
00:20:13Jasia, to nie chodzi o ciebie.
00:20:15Wszyscy wyjeżdżamy do tutejsze powietrze, to nie rozumiesz?
00:20:19Nie!
00:20:21Jola, już baj spoko, proszę cię.
00:20:23Już ci się całkiem w głowie poprzewracało!
00:20:29Kochanie...
00:20:31Przepraszam, że na ciebie nakrzyczałam, ale naprawdę musimy jechać.
00:21:02Zbyszek!
00:21:03Jedziemy!
00:21:05Zbyszek, jedziemy!
00:21:06To?
00:21:10I don't know.
00:22:00Zatrzymaj się.
00:22:01Co się stało?
00:22:03Dlaczego?
00:22:04Jola.
00:22:17Co się stało?
00:22:20Nie mogę wyjechać.
00:22:23Muszę dokończyć badania.
00:22:26Jak człowiek widzi tylko to, co wydaje mu się ważne, przestaje widzieć to, co najważniejsze i pakuje się w kłopoty.
00:22:32Jakie znowu kłopoty.
00:22:36A ty wciąż nie rozumiesz, że to jest sprawa polityczna i że nie tylko ty wejdziesz w to bagno, ale
00:22:40również ja i dzieci.
00:22:41Nie bądź tchórzem.
00:23:07Nie bądź tchło.
00:24:06I don't know what it is, but it is worse than it is, but it is worse.
00:24:08It's worse. We've been alone.
00:24:12But don't take care of yourself.
00:24:39Wiedza tajemna. Jakobu, wanda smagorne. Jakobu, cuda spojrzenia. Jakobu...
00:25:00Tak?
00:25:01Dzień dobry, czy pani doktor Wadecka-Król?
00:25:04Przyjechałem z Huty Szopienice, żeby zabrać panią na spotkanie z dyrektorem Mycką.
00:25:10Poczekaj przed klatką.
00:25:31Bardzo proszę.
00:25:33Dziękuję.
00:25:36O, dzień dobry.
00:25:39Dzień dobry.
00:25:41Proszę.
00:25:44Dziękuję.
00:25:48Zapraszam. O, wszyscy już czekają.
00:25:51Dzień dobry.
00:25:52Ja może dokonam prezentacji.
00:25:54Dziękuję.
00:25:55Dyrektor naszej huty, magister inżynier Roman Markowski, magister inżynier Paweł Bogusławski, inżynier Kazimierz Szliwa, a to pani Jola z przychodni.
00:26:05Pani doktor.
00:26:06Pani ma doktorat?
00:26:07Jeszcze nie, ale jestem lekarzem.
00:26:08A, czyli nie pani Jola, pani lekarz. Przepraszam. Przepraszam i zapraszam. Tam jest miejsce dla pani. Tutaj.
00:26:21Zaprosiliśmy panią, bo starała się pani z nami spotkać w sprawie zdrowia dzieci. Chcielibyśmy panią zapewnić, że Huta jest mocno
00:26:28zainteresowana udzieleniem wszelkiej możliwej pomocy w leczeniu dzieci swoich pracowników.
00:26:33Czy możemy więc jakoś pomóc?
00:26:35Chciałabym zwrócić uwagę, że ostatnio mamy więcej zachorowań dzieci mieszkających w dzielnicy Targowisko. Może Huta nie zdaje sobie sprawy, że
00:26:43ma z tym jakiś związek?
00:26:50Przepraszam. To my może pokażemy pani, jak nowoczesnym zakładą jest nasza Huta.
00:26:57Chętnie.
00:27:00Proszę. W punkcie parowania cynku temperatura dochodzi do 1100 stopni, więc może za chwilę będziemy się rozbierać.
00:27:11Zaczniemy od naszej dumy walcowni Blachy Falistej. To najnowocześniejsza walcownia w całej Europie, a niedługo będzie ją podziwiał sam towarzysz
00:27:19Breszny.
00:27:19Wolałabym zobaczyć jak Huta radzi sobie z zanieczyszczonym powietrzem.
00:27:24W takim razie zapraszam do Królestwa Pana Kazimierza.
00:27:29To wtedy proszę.
00:27:31Mam nadzieję, że nie boi się pani wysokości, bo będziemy musieli się trochę powstwinać.
00:27:36Nie, nie.
00:27:37Może ja pierwszy. Tak jest.
00:27:55To jest inżynier Jacent.
00:27:57Jolanda Wodowska, Król.
00:27:59Dzień dobry.
00:28:01No dobrze, no to proszę za mną.
00:28:03Śmiało, ostrożnie na schodach.
00:28:06Tak, pięć lat temu uruchomiliśmy nową technologię, którą to widzimy.
00:28:10Podnosimy panowie.
00:28:12Pneumatyczny odciąg pyłu.
00:28:15Może proszę zająć tam miejsce, bo będzie się kurzyło teraz.
00:28:21Proszę bardzo.
00:28:21No no, szybciej panowie.
00:28:25Tak, to są płyty sitowe, w których zamontowane są filtry.
00:28:29Mamy cztery takie płyty.
00:28:33W każdej jest pięćdziesiąt filtrów.
00:28:36Jak łatwo policzyć, mamy dwieście filtrów.
00:28:39Teraz zaprezentuję, jak usuwamy zanieczyszczone filtry.
00:28:45Wyciągamy koszt.
00:28:48Odkładamy go na bok, rzecz jasna.
00:28:51No i wyciągamy zanieczyszczony filtr.
00:28:56Jak worek go do skórzacza to wygląda.
00:28:58To jest bardzo dobre porównanie, pani lekarz.
00:29:01Te drobne zanieczyszczenia wrzucamy do otworu.
00:29:04To i tak wszystko trafia do komina.
00:29:07No i teraz wkładamy w ten otwór nowy czysty filtr.
00:29:15To są nowoczesne i bardzo szczelne filtry, które zatrzymują większość zanieczyszczeń.
00:29:25Proszę.
00:29:26Tak.
00:29:27I gotowe.
00:29:31No zamykamy.
00:29:33I teraz na własne oczy pani widzi, jak Huta radzi sobie z zanieczyszczonym powietrzem.
00:29:38Towarzyszu Myska, mogę prosić na chwilę?
00:29:40Przepraszam panią.
00:29:41Odstaj.
00:29:45Bez względów na technologię w Hucie najważniejszy jest cuk.
00:29:48Cuk?
00:29:49No ciąg.
00:29:50Nie ma dobrego ciągu, to nie jesteśmy w stanie przekroczyć planu produkcji.
00:29:54Tak od nas wymagają, rozumiem pani.
00:29:56O czym rozmawiacie?
00:29:59O nowoczesnych technologiach.
00:30:00A, oczywiście.
00:30:02No dobrze, może na tym zakończymy naszą wycieczkę i teraz zapraszam panią na wspólny obiad z pracownikami Huty, gdzie będzie
00:30:08pani mogła zadać wszystkie pytania.
00:30:10Proszę.
00:30:11Dziękujemy panie Kazimierzu.
00:30:19Sama, żech swoją dwójkę wychowała.
00:30:22Trzy lata, że była na bezpłatnym ulopie.
00:30:25A teraz moi bajtle chodzą tukę do przedszkola zakładowego.
00:30:30Jakby nie ta Huta, to by się nie dała rady.
00:30:35Ale ja się bardzo cieszę, że Huta pani pomaga, ale to nie zmienia faktu, że dzieci z targowiska chorują.
00:30:40No dzieci chorują, bo to są dzieci, to chorują.
00:30:43Ale pani godom, że Huta dba o swoich pracowników i ich dzieci.
00:30:48Ja tylko mówię, że zanieczyszczenie powoduje...
00:30:50Wy nie rozumiecie, jak ważna jest dla nas ta Huta.
00:30:53Ale spokojnie, spokojnie.
00:30:55Zdrowie naszego wspaniałego gościa.
00:30:57Panowie, panowie.
00:30:59Zapraszamy do nas częściej.
00:31:02Zdrowie.
00:31:04Zdrowie.
00:31:06Zdrowie.
00:31:09Toaleta przy wyjściu?
00:31:11Tak, tak. Tam po prawej.
00:31:12Dobrze, przepraszam.
00:31:19Zapraszam.
00:31:33Zdrowie.
00:31:34Bocze.
00:31:36Zdrowie.
00:31:43I think that in the hut most important thing is, as I said, the...
00:31:48...the heat...
00:31:49...the heat...
00:31:50...the heat has a year, then it's in Poland.
00:31:52Then...
00:31:52...the heat...
00:31:55...the heat...
00:31:55...the heat is full, no?
00:31:57...wherever you wanted to go.
00:31:59...to you do this.
00:32:00Thank you very much.
00:32:01...do you have any...
00:32:04...now, back here!
00:32:15Please wait and wait for the end of the day.
00:32:17What's happening?
00:32:19They're waiting for this business.
00:32:21I'm going to take a moment.
00:32:22Dzień dobry.
00:32:22Dzień dobry.
00:32:24I was in Hucie.
00:32:26The most important thing is in the building, right?
00:32:29I don't know.
00:32:30Is she working in Hucie?
00:32:32Swagier?
00:32:33But nobody told me about the building.
00:32:33I don't have to tell you.
00:32:35Do you remember the address of the guy who was going through the building?
00:32:38Just a moment.
00:32:38Yes, yes, yes.
00:32:40I'll call you.
00:32:41DO NOT
00:32:44DO NOT
00:32:45DO NOT
00:32:46DO NOT
00:33:04DO NOT
00:33:06snowywa dohlenewodowska krule I'd like to talk.
00:33:08Come on!
00:33:10Good morning.
00:33:38.
00:33:54Mark Ovenor
00:33:54.
00:33:55With the number of resources you have created to be understood,
00:33:56.
00:34:07Come on, my dear!
00:34:12Hello?
00:34:14Are you there?
00:34:16I am.
00:34:25Can you tell me something?
00:34:29Cześć.
00:34:35Can you tell me?
00:34:40Hello?
00:34:42Hello?
00:34:43When are you coming?
00:34:45What are you doing?
00:34:49What happened?
00:34:51I talked about it in the house and I'm on the phone.
00:34:54Pa.
00:34:58They're all talking about you.
00:35:00I know, she's a liar, she's talking to people in the house, she's talking to her.
00:35:07Sometimes it's not pleasant.
00:35:09I don't know.
00:35:12Then for the whole thing, she's talking to her.
00:35:15Proszę księdza, ci ludzie wierzą w inną prawdę.
00:35:19Nie ma jednej prawdy.
00:35:22Ważne, żeby obie strony siebie usłyszały.
00:35:28I'll do my last.
00:35:28I'll do my last.
00:35:29No, no, no, no.
00:35:31No, no, no.
00:35:31No, no, no, no, no, no.
00:35:47No, no, no, no, no, no.
00:35:51You can see a couple of children before the entrance.
00:35:55The kwas that you've been for, has helped us to help.
00:35:58We're in the phase of sending results from the laboratory.
00:36:01Good morning.
00:36:01Good morning.
00:36:02Good morning.
00:36:02Good morning.
00:36:02Is it going to be a bit of a straw?
00:36:15What's the plan to do with the children in the sanatorium?
00:36:17It depends on the results of the data, whether we will be able to buy them, but it will be
00:36:20possible that you will know from the donors.
00:36:40I am curious about your opinion.
00:36:43I should not, but today a little bit.
00:36:54How much do you know?
00:36:56I should not answer this question.
00:36:59I should not be here today.
00:37:06I know that you have to know, because it was very difficult for you to die.
00:37:13I know that you have to know.
00:37:20I know that you have to know.
00:37:26I know that you have to know.
00:37:31I know that you have to know.
00:37:36And that's okay.
00:37:36I know that you have to know.
00:37:37I know that you have to know.
00:37:39I know that you have to know.
00:37:43I know that you are all right.
00:37:47Even this is what you can do.
00:37:50Yes, but I don't know if you can do it.
00:37:54Because if you love it, it's not the same thing.
00:38:42If you love it, it's not the same thing.
00:38:45I'm not the same thing.
00:38:56If you love it, it's not the same thing.
00:39:01If you love it, it's not the same thing.
00:39:03If you love it, it's not the same thing.
00:39:06You're the same thing.
00:39:09I was surprised by the woman with such a strong character.
00:39:12It's not the same thing.
00:39:24It's not the same thing.
00:39:27And it's not the same thing.
00:39:38I'm sorry, I'm going to go.
00:40:03I'm sorry, I'm sorry, I'm sorry.
00:40:24Let's go.
00:40:29I'm sorry, I'm sorry.
00:40:43I'm sorry...
00:40:44I'm just gonna say that I have a great decision to go.
00:40:47I'm from the standpoint of the transfusion of Karolka.
00:40:53I know.
00:40:56I was a very good decision, Pani Joly.
00:41:01Karolek has a lot better, but we are good in thinking.
00:41:08So, 100% of children are small.
00:41:10So, Professor, I think that the children should have to go.
00:41:13What should I do? What can I do?
00:41:1510, 15, how much do I do?
00:41:17The children must go from Szopjanic.
00:41:19What do you do?
00:41:22I go to Wojewody Ziętka and I'm going to find the place in sanatorium.
00:41:28You have children?
00:41:33No, no, no, no, no, no.
00:41:35Why?
00:41:37Because for the children's family is holy.
00:41:40And the children must be in their parents.
00:41:42No, then I will be with their parents, so they can leave.
00:41:45Do you understand that?
00:41:46You understand that?
00:41:48You understand that the population of these children is reduced.
00:41:54If we do not do anything, they will start dying.
00:41:56After all, calm down.
00:41:58If they see them, they will be too late.
00:42:03Do you understand that they already had the blood of these?
00:42:07You understand that the blood of these people are still in control?
00:42:10Do you understand that you don't have to change people who live in the same way?
00:42:15I don't know how to convince people, but I know that you don't have to do it in the middle
00:42:20of the afternoon.
00:42:20I'm trying to do it in the middle of the afternoon.
00:42:42Okay, I'll call you to Beczki and I'll meet you with the chudnik.
00:42:50Just tell me, that I'm not for you, but for your children.
00:42:56Thank you, Mr. Wojewoda.
00:42:59Do you know.
00:43:02Please tell me that she didn't say that she was going to do it, because she was going to do
00:43:07it.
00:43:09Thank you, Wojewoda.
00:43:58I do prasy muszę sam wybierać.
00:44:02Co jest?
00:44:04Doktorka była na wycieczce w hucie, a dzisiaj widziała się z Ziętkiem,
00:44:07żeby go namówić na pomoc przy wywożeniu dzieci do sanatoriów.
00:44:12Co na to grubez?
00:44:14Obiecam, że jej to załatwi.
00:44:15Ma się spotkać z hutnikami i przekonać.
00:44:20I to mi się podoba.
00:44:24Czyli po jej występie w hucie ty wywołasz taką haję,
00:44:28że będzie ją widać z Warszawy.
00:44:30Taki mam plan, towarzyszu sekretarzu.
00:44:41Skoro właśnie zatapiamy grubasa Ziętka,
00:44:47to ja chcę tu mieć fest haję.
00:44:51Rozumiecie? Niedziela?
00:44:53Tak jest, towarzyszu sekretarzu.
00:45:10Nie cieszę, chopy tam siednąć.
00:45:12Kazi, kaj leziesz?
00:45:14Na hucie my razem robili, no napij się ze mną.
00:45:17No poddź, bo aresztuję Twojego bajtla za Cię panią papierkiem.
00:45:21Wezmę go na komendę, a spuszczam mu w pierdolet guminowym kryplem.
00:45:26Jak zdrowie córy? Wezmę lepiej?
00:45:29Lepiej, dzięki Hubert.
00:45:31Richtig muszę lecieć, wiesz?
00:45:33Słyszałki, że złożyłeś papiery o paszporty.
00:45:39Nie, no i tak do szpasu ino, nie?
00:45:41Bo wiesz jak
00:45:42Modo będzie już blank zdrowo,
00:45:44to chcemy bracika, dziękuję,
00:45:46odwiedzić w Wajchu.
00:45:48No, no.
00:45:52Słyszałeś o dokturce?
00:45:53Każdy słyszał.
00:45:57Ona będzie go dać z hutnikami, żeby wywieźć wszystkie bajtle ze szupy i nic daleko.
00:46:02Głupie ogotka żaden tego nie kupi.
00:46:04Kupi Elinie, ale chodzi o coś do knajkszego.
00:46:10Co?
00:46:10Naprzód wywiezie bajtli.
00:46:12A potem co?
00:46:15Ona chce zabrzeć huta, że niby truje.
00:46:18Co tego do szuka?
00:46:19A jak zabrzą huta, to kajta wszystkie ludzie będą robić.
00:46:23A co uważasz, że dzieci będą jeść?
00:46:26Po tym wszystkim dokturka pojedzie się do jakiejś inkszej przychodni, a wy sam zostaniecie bez roboty.
00:46:36Kazik,
00:46:38ja ci chcę pomóc.
00:46:40Wiesz, co chcę ci pomóc?
00:46:41Bo ja nie chcę, żebyś ty był wrogiem partii.
00:46:45Wiesz dobrze, że partia nie przyzwala swoim wrogom wyjeżdżać do Reichu.
00:46:50Nie przyzwala im być inżynierami.
00:46:53Nie przyzwala ich dzieciom iść na uniwersytety.
00:46:57Kazik, chcę ciebie da go.
00:47:02Zdrowie?
00:47:14Mogę iść?
00:47:15My są w wolnym kraju.
00:47:22I dyrektor Mycka zgodził się, żeby pani doktor wystąpiła?
00:47:26Tak, bo mu powiedziałam, że wszystkie śląskie dzieci powinny wyjeżdżać dla zdrowia.
00:47:29I huta dała dobry przykład innym zakładom.
00:47:32Prawda?
00:47:33I obiecał, że podstawi autokarę dla dzieci, jak przekonam rodziców.
00:47:36A jak pani doktor zamierza ich przekonać?
00:47:38No teraz chcę to przyćwiczyć.
00:47:41Aha.
00:47:48Drodzy Państwo, szanowni rodzice.
00:47:51Może trochę mniej oficjalnie.
00:47:52A bez tego?
00:47:54Nazywam się Jolanta Wadowska-Król.
00:47:56Jestem lekarką w przychodni w Szepienicach.
00:47:58Jak wiecie, prowadzę badania...
00:48:00A, pani doktor, a bez...
00:48:01Bez kartki i od siebie, tak?
00:48:04No.
00:48:13Nazywam się Jolanta Wadowska-Król i jestem lekarką w przychodni w Szepienicach.
00:48:17Zdrowy, zdrowy.
00:48:20Zdrowy.
00:48:21Zdrowy.
00:48:21Zdrowy.
00:48:25Zdrowy.
00:48:46Zdrowy.
00:48:47Zdrowy.
00:48:47Zdrowy.
00:48:51Zdrowy.
00:48:56Zdrowy.
00:49:00Zdrowy.
00:49:00Zdrowy.
00:49:01Zdrowy.
00:49:02Zdrowy.
00:49:16Zdrowy.
00:49:16They have to go to hospital,
00:49:18and they have to go to hospital.
00:49:21They have to go to hospital.
00:49:24But they have to go to hospital.
00:49:24It's not a vacation.
00:49:26Children's children must be protected.
00:49:29Moment!
00:49:30Now, children will come,
00:49:31and what will happen next?
00:49:33I know what will happen next.
00:49:36They want to close our hut.
00:49:38And it doesn't matter to children!
00:49:40It doesn't matter to children!
00:49:42And if they close our hut,
00:49:43then what will we do?
00:49:45And what will we do?
00:49:48Lufthem!
00:49:50But let's say it!
00:49:52But it doesn't matter to your children!
00:49:54It doesn't matter to your children!
00:49:57They have to go to your children!
00:49:58They have to go to us!
00:49:59They will go to some of them!
00:50:01And we will be without huts and robots!
00:50:05We will go to our hut!
00:50:08We will go to our hut!
00:50:10We will go to our hut!
00:50:14We will go to our hut!
00:50:21We will go to our hut!
00:50:23We will go to our hut!
00:50:25We will go to our hut!
00:50:27We will go to our hut!
00:50:29We will go to our hut!
00:50:35We will go to our hut!
00:50:37We will go to our hut!
00:50:38We will go to our hut!
00:50:40We will go to our hut!
00:50:41We will go to our hut!
00:51:44Co się stało?
00:51:46Miałem przyjechać później, ale...
00:51:48To wszystko nie daje mi spokoju.
00:51:50Zrobić coś do nieco.
00:51:51Możesz usiąść?
00:51:56Wiem, nazwałam cię ptchórzem.
00:51:58Strasznie cię za to przepraszam.
00:52:00Ja nie mam kłopotu z tym, jak mnie nazwałaś.
00:52:04Chodzi o to, co próbujesz robić.
00:52:07Mówisz, że powietrze tutaj truje, ale nie wyjeżdżasz?
00:52:12Jakbyś zapominała, że nie jesteś tylko lekarką, ale też matką.
00:52:16I nie tylko chore dzieci cię potrzebują, ale również twoje własne.
00:52:20Jak nic nie zrobi, umrą setki dzieci.
00:52:23To mój obowiązek.
00:52:24Twój obowiązek to jest przemyki, Oasia.
00:52:26I nie przerwaj mi, proszę, bo jeszcze nie skończyłem.
00:52:30To, że huta truje, to jest polityka, a polityka w tym kraju to bagno.
00:52:38Możesz nazwać mnie tchórzem, ale nie masz prawa zmuszać naszych dzieci do bycia bohaterami.
00:52:46Jolka, ja nie wiem, co ci opowiadało.
00:52:47Nic nie zrobisz, nie rozumiesz tego?
00:52:50A jeśli nadal będziesz w to brnęła, to cenę zapłacisz nie tylko ty, ale również Przemek i Oasia.
00:52:54Dla mnie to nie polityka, tylko pomóc ludziom.
00:52:58Jak ja im nie pomogę, to nigdy im nie pomoże.
00:53:00Ale dlaczego właśnie ty?
00:53:16Nasze auto.
00:53:18Witaj z domu!
00:53:20Witaj z domu!
00:53:22Ju!
00:53:23Dla tu.
00:53:26Dla tu.
00:53:27Dla tu.
00:53:28Ręk.
00:53:32Dla tu.
00:53:33Chińczy.
00:53:34Dla tu.
00:53:35Dla tu.
00:53:36Dla tu.
00:53:37Dla tu.
00:53:39Tak.
00:53:41Tak, tak, tak.
00:53:42Puszę.
00:54:11BANG!
Comments