Skip to playerSkip to main content
  • 15 minutes ago
Cena_namiętności Odcinek 71

Category

📺
TV
Transcript
00:25El Espíritu Santo
00:57El Espíritu Santo
01:27El Espíritu Santo
01:29El Espíritu Santo
01:36El Espíritu Santo
01:43El Espíritu Santo
01:46El Espíritu Santo
01:57El Espíritu Santo
02:00El Espíritu Santo
02:06El Espíritu Santo
02:10El Espíritu Santo
02:12El Espíritu Santo
02:35El Espíritu Santo
02:44El Espíritu Santo
02:48El Espíritu Santo
02:48El Espíritu Santo
02:54El Espíritu Santo
03:05El Espíritu Santo
03:10El Espíritu Santo
03:15El Espíritu Santo
03:33El Espíritu Santo
03:38El Espíritu Santo
03:44El Espíritu Santo
03:47El Espíritu Santo
03:47El Espíritu Santo
03:51El Espíritu Santo
03:51El Espíritu Santo
03:55El Espíritu Santo
03:57El Espíritu Santo
03:59El Espíritu Santo
04:10El Espíritu Santo
04:12El Espíritu Santo
04:22El Espíritu Santo
04:31A tak przy okazji, gdy się kłóciliście, słychać was było na dole.
04:42Domownicy na pewno będą zadawać pytania.
04:47¿Viesz, co powinnaś zrobić?
04:49Nie wychodź z pokoju.
04:52Przniosę ci, co zechcesz.
04:54¿Jesz coś?
04:56A może się czegoś napijesz?
05:01Niczego nie potrzebuję.
05:04Wolę zasnąć i zapomnieć o problemach.
05:10Jesteś zmęczona.
05:12Połóż się i śpij jak aniołek.
05:17A ty czym się zajmiesz?
05:20Zjem śniadanie z resztą domowników.
05:24Choć nie bardzo mnie lubią.
05:27Ale jak to się mówi, co z oczu, to z serca.
05:33Tak mi przykro.
05:36Wpakowałam cię w kłopoty.
05:38Wkrótce stąd wyjedziemy.
05:41Nieważne, gdzie jesteśmy.
05:44Teraz musisz myśleć o sobie i dziecku.
05:47Ja dam radę.
05:48Niczym się nie przejmuj.
05:51Dobrze.
05:54Wypoczywaj.
05:56Będę zaglądać co jakiś czas.
06:03Dzięki.
06:06Połóż się.
06:08Halo?
06:09Tak.
06:24Śpij, cioteczko.
06:27Wypoczywaj.
06:28Oczka zmróż.
06:36Dzień dobry.
06:39Witaj.
06:41Co słychać, pani Handan?
06:42Czy Namik już schodzi?
06:45Jestem siostro.
06:47Witaj.
06:52Dzień dobry, wuju.
06:53Co się dzieje w tym domu?
06:57Ciągle jakieś kłótnie za zamkniętymi drzwiami.
07:01O co chodzi?
07:02Mamy kłopoty w pracy, ale już się tym zająłem.
07:06Cóż za miła atmosfera.
07:08Jest z nami siostrzenica naszej ulubionej pani doktor.
07:14Szczęka mi znowu drętwieje.
07:16Zeynep, przynieś lekarstwo.
07:21Gulsum, gdzie twój mąż?
07:24Nie widziałam go od rana.
07:26Mówię o ojcu twojego bobaska, Abidinie.
07:30Chociaż kto wie, kim jest prawdziwy ojciec.
07:36Dlaczego tak na mnie patrzysz?
07:39Źle mówię?
07:41Pomotałaś mojego głupiego syna.
07:44Ale tyle to wiesz i beze mnie.
07:49Na pewno ma pani wysokie ciśnienie.
07:52Owszem.
07:54Domownicy nie marnują okazji, by je podnosić.
08:00A tobie co do tego, Jada?
08:04Mam na imię Julide.
08:08Rodzice nieźle główkowali nad imieniem.
08:11Jak można tak nazwać własne dziecko?
08:14Mam ciekawsze pytanie.
08:18Nie podoba się pani moje imię, czy obecność przy stole?
08:22To na pewno siostrzenica Asli.
08:26Rzuca oskarżenia mi bez cienia dowodów.
08:30Musisz się nauczyć, gdzie twoje miejsce.
08:33Nie rozumiem.
08:34Powiedziałam coś nie tak?
08:36Mówiła pani, że moje imię...
08:38Nieważne.
08:40Wybaczcie.
08:40Życzę smacznego.
08:48Czy ty zawsze musisz wszystko komentować?
08:52Nie lubię tej dziewuchy.
08:54I słusznie.
08:57Gdzie idil?
08:59Wyszła w pośpiechu.
09:08Co tak późno?
09:12Musiałem znaleźć telefon.
09:13Swojego nie użyję z oczywistych powodów.
09:18Gdzie jesteś?
09:22Pogadamy wieczorem.
09:25Namik nadepnął komuś na odcisk.
09:28Perhat też jest zamieszany.
09:30No proszę.
09:33Szczegóły obgadamy wieczorem.
09:37Czekam na telefon.
09:40Zapisać ten numer?
09:42Do znajomego.
09:44Znajdę inny telefon i dam ci znać.
09:47Trzymaj się.
09:55Dzięki bracie.
09:56Powiedz Azadowi, że chcę z nim porozmawiać.
10:00Chodzi o Namika i Ferhata.
10:03No już, ruszaj się.
10:08Z życiem.
10:18Czasem moja inteligencja mnie przeraża.
10:23Dziękuję.
10:25Dziękuję.
10:26W końcu wszystko się układa.
10:30Jak to?
10:32Ferhat i Asli są znowu razem.
10:35Niby się kłócą, ale będzie dobrze.
10:39I słusznie.
10:43Niektóre pary muszą się kłócić, bo inaczej nie potrafią.
10:50Ważne, by się dogadali.
10:52Tak.
10:59Trochę się nudzę.
11:01Mam nadzieję, że w niczym nie przeszkadza.
11:05Ależ skąd?
11:15Dobrze wychowany człowiek, ale nieco małomówny.
11:20Widzę, że się przyjaźnicie.
11:23Owszem.
11:26Coś ci powiem.
11:28Myślę, że on czuje do ciebie coś więcej.
11:31Nie wiem, o czym mówisz.
11:35Daj spokój.
11:40Muszę pomóc Zeynep przy stole.
11:44Rano byłam dla ciebie niemiła.
11:47Źle się zachowałam.
11:49Gniewasz się?
11:53Skąd?
11:54Wszystko w porządku.
11:57Dziękuję.
11:59Pod rana mnie to gryzło.
12:01Wracaj do swoich obowiązków.
12:28Wsiadaj.
12:32Zwracam krawat.
12:35Dzięki.
13:12Kogo obchodzi ten frajer?
13:15Ale słusznie ci się dostało.
13:21Teraz Abidin wie o Chunejcie.
13:25Zacznij myśleć, co teraz zrobimy.
13:28Abidin nikomu nie powie.
13:30Niech szlak trafił w Chunejta.
13:34Choć sama nie wiem, dlaczego się na niego wściekam.
13:37W końcu to moja córka jest idiotką.
13:41Módl się, by Vildan niczego nie zwęszyła.
13:44Bez obaw.
13:45Nie pozwolę, by się dowiedziała, ale źle mi z tym, bo jest dobra dla Necdetta.
13:51Sama sobie nagrabiłaś.
13:53Jesteś tak durna, że dech zapiera.
13:58Ja cierpię każdego dnia.
14:01Biedna Vildan.
14:03Boli mnie, gdy tylko na nią patrzę.
14:05I to ona nas przepraszała.
14:09Chcę zapaść się pod ziemię.
14:11Ja też.
14:13Niewiarygodne.
14:15Cóż za ciekawy dom.
14:17Świetnie się tu bawię.
14:25Mogę wejść?
14:27Proszę.
14:31Cześć.
14:33Gulsum, prawda?
14:34Jestem siostrzenicą Asli.
14:37Przyjechałam wczoraj, ale nie było okazji się przedstawić, więc postanowiłam zajrzeć.
15:17KONIEC.
15:18KONIEC.
15:18KONIEC.
15:18KONIEC.
15:27KONIEC.
15:39KONIEC.
15:40KONIEC.
15:41KONIEC.
15:45KONIEC.
15:55KONIEC.
16:05KONIEC.
16:10KONIEC.
16:12KONIEC.
16:17KONIEC.
16:18KONIEC.
16:20KONIEC.
16:23KONIEC.
16:25KONIEC.
16:26KONIEC.
16:27Ok, es que Asli se kocha,
16:31pero no entiendo por qué.
16:33La persona que le ha hecho a la aborción.
16:39No hizo eso.
16:42¿No?
16:43Todavía está en la cárcel.
17:21Gracias por ver el video.
17:28Gracias por ver el video.
17:59Gracias por ver el video.
18:06Gracias por ver el video.
18:22Gracias por ver el video.
18:37Gracias por ver el video.
19:07¿Vyobrazasz sobie dziewczynkę podobną do Asli?
19:10Coś taki markotny.
19:11No, no, no, no, no.
19:42Jesteś walnięty. Normalny się odezwał.
19:46U mnie to nic nowego.
19:48Słuchajcie, ludzie.
19:50Stawiam wszystkim herbatę i co tylko chcecie.
19:55Będę wujkiem.
19:59Gratulacje.
20:03Siadaj i nie pajacu.
20:11Ciekawe, kto mi ukradł prawo do bycia szczęśliwym.
20:21Jakiś ty słodki.
20:24Mogłabym cię schrupać.
20:28Wybacz, że nie przywitałam cię jak należy.
20:31Ostatnio mamy sporo problemów.
20:32Gdybyś nie zapukała i nie weszła, nie przejmuj się.
20:42Suna?
20:43Cześć, mamo.
20:44Możesz wpaść?
20:46Oczywiście.
20:47Wszystko w porządku?
20:49Tak, chciałam cię tylko zobaczyć.
20:51Ale jeśli jesteś zajęta, to nie ma sprawy.
20:56Dla ciebie znajdę czas.
20:59Dotrę za godzinę.
21:00Przygotuj herbatę.
21:02Już jest gotowa.
21:03Do zobaczenia.
21:05Co tam?
21:07Suna zaprosiła mnie na herbatę.
21:12Witaj w naszym domu.
21:15Cieszę się, że tu jestem.
21:27Możesz popilnować Neczdeta?
21:30Muszę wykonać telefon.
21:32Z chęcią przypilnuję tego przystolniaka.
21:35Idź.
21:36Dzięki.
21:37Zaraz wracam.
22:00Abidin, gdzie jesteś?
22:04Włóczę się bez celu.
22:08Zrozumiem, jeśli chcesz być sam.
22:13Całe życie jestem samotny.
22:18Możemy do ciebie przyjechać?
22:21A zostaniecie ze mną na zawsze?
22:34Przestań się szczerzyć.
22:36Wkurzasz mnie.
22:38Nic mnie to nie obchodzi.
22:40Usłyszałem wspaniałe wieści.
22:42Zostanę wujkiem.
22:44Suna dzwoni.
22:46Kochanie, jeśli będziesz na mieście,
22:49kup ćwierć karatową złotą monetę.
22:52Albo wiesz co?
22:53Kup jednokaratową.
22:55Co się dzieje?
22:57Zostanę wujkiem.
22:59Co?
23:02Przestań kłapać dziobem.
23:04Wynajmę ludzi, by o tym trąbili.
23:09Poważnie?
23:11Oczywiście.
23:12Zostanę wujkiem.
23:15No proszę.
23:18Rozłączyła się.
23:25Wiedziałam.
23:30Nie będę jej teraz przeszkadzać.
23:33Teraz rozumiem, dlaczego się nie cieszysz.
23:37Tak?
23:38To mnie oświeć.
23:41Myślisz, że Asli się z tobą rozwiedzie i odejdzie,
23:45zabierając dziecko.
23:52Już to zapowiedziała.
23:54Poza miatane.
23:55Rozumiem cię.
23:59Też się bałem na początku.
24:03Gdy Suna była w ciąży,
24:05pewnego razu nie mogła znaleźć kapci.
24:08Były pod łóżkiem.
24:10Szukała wszędzie, ale nie mogła ich znaleźć.
24:13Zaczęła ryczeć z powodu głupich papuci.
24:18Okazało się, że była w trzecim miesiącu ciąży.
24:22Zaczęła ryczeć, bo pomyślała,
24:24że przez kolejne pół roku
24:26nie będzie mogła sobie robić paznokci u stóp.
24:28Ryczała, gdy zgubiła się żółta ściereczka w kuchni,
24:31a potem okazało się, że tak naprawdę była niebieska.
24:35Nie masz bladego pojęcia, co cię czeka.
24:38Gdy zacznie przybierać na wadze,
24:40będzie narzekać, że już nigdy nie schudnie.
24:42Będzie twierdzić, że jest brzydka
24:44i znowu ryczeć.
24:46Czekają cię, chłótnie o pogodynkę w telewizji,
24:49która zawsze pięknie wygląda.
24:50Wszędzie będziesz widział kremy do skóry,
24:53nawet wałcie.
24:54Mówię do ciebie.
24:55Już to przerobiłem.
25:01Dobrze ci radzę.
25:03Dowiedz się, gdzie są wszystkie sklepy całodobowe w mieście.
25:08Najlepiej, jak załatwisz sobie numery do ich właścicieli.
25:11Migdały, truskawki, ciecierzyca, ogórki, arbuzy,
25:15prażone bakłażany z pomidorami, czosnkiem.
25:18Rodzynki, Bóg wie co jeszcze.
25:20To tylko niektóre z zachcianek ciężarnej kobiety.
25:24Asli zje nawet ciebie.
25:27Pamiętam, jakby to było wczoraj.
25:29Koniec września, okropne upały.
25:31Miałem na sobie t-shirt.
25:32Suna siedziała tuż obok.
25:34Oglądaliśmy wiadomości.
25:36Nagle żona się do mnie odwraca i mówi,
25:38poróbmy coś.
25:40Na co masz ochotę, zapytałem.
25:42Spojrzała na moje rami i powiedziała,
25:44że to idealne miejsce, by spoczęły tam jej zęby.
25:47Dasz wiarę?
25:49Oto, czego możesz się spodziewać.
25:52Asli pożre nawet ciebie.
25:56Bracie, kobieta w ciąży staje się innym człowiekiem.
26:01Rozumiesz?
26:02Twoja żona zmieni się w obcego.
26:06Nie mówię o zmianach fizycznych.
26:08To będzie ta sama Asli.
26:11Ten sam głos, ta sama twarz.
26:13Ale szykuj się na huśtawki nastrojów w pięciominutowych odstępach.
26:17Asli została matką, ale ty nie jesteś jeszcze ojcem.
26:23Wyprzedziła cię o dziewięć miesięcy.
26:34Ja, ty i każdy inny facet zostajemy ojcami dopiero, gdy dziecko przychodzi na świat.
26:42Gdy weźmiesz je na ręce i poczujesz jego zapach, wtedy wszystko zrozumiesz.
26:47Taka jest różnica.
26:53Żuć pracę w prokuraturze.
26:57Powinieneś być położnikiem.
27:00Jestem wolontariuszem.
27:04To jak?
27:06Bo nie widzę dobrego rozwiązania.
27:08Jaki masz plan?
27:20Musi pan to zobaczyć.
27:30Kiedy zrobiono zdjęcie?
27:32Pięć minut temu.
27:33Świetnie.
27:39Dobre wieści.
27:41Wiemy już, kto się wygadał prokuratorowi.
27:44Teraz najważniejsza jest dostawa.
27:47Nie będę brał wszystkiego na siebie.
27:50Masz tydzień.
27:52Nie zamierzam ci grozić, ale musisz zwrócić mi pieniądze.
28:14Jakie rozkazy?
28:17Znajdź tego kolesia od fryzjera.
28:19Ciekawe, co kombinuje.
28:21Przywieźć go?
28:22Nie teraz.
28:24Chodź.
28:26Co się stało?
28:27Czyli nie wiesz?
28:28O czym?
28:29Nie strasz mnie.
28:31Mam dobre wieści.
28:32Zaraz umrę z ciekawości.
28:35Asli jest w ciąży.
28:51Asli jest w ciąży.
28:52Co?
28:52Potem Igit zadzwonił do mnie.
28:55Miałam przeczucie.
28:56Asli była nerwowa na urodzinach o z góra i nagle zniknęła.
29:00Wczoraj zachowywała się tak samo.
29:03Rano znowu kłóciła się z Ferhatem.
29:05To znaczy?
29:06Właśnie.
29:07Gratuluję babciu.
29:08Dziękuję, kochanie.
29:21Co dalej?
29:24Nie wiem.
29:26Lecisz głupoty.
29:29Jedź do domu i zabierz Asli do lekarza.
29:33Wsłuchaj się w najpiękniejszy dźwięk na świecie.
29:38Oboje tego potrzebujecie.
29:43A ty co zamierzasz?
29:46To co zwykle.
29:48Muszę posprzątać po akcji.
29:53Uważaj na siebie.
29:55Mówię poważnie.
29:58Dobrze, bracie.
29:59Bez obaw.
30:01Jestem przecież prokuratorem.
30:05Trzymaj się.
30:38Dziękuje.
30:45Możesz zostawić nas samych?
30:55Co się tak uśmiechasz?
30:58Nieprawda.
31:02Nie mówiłeś nikomu o wczorajszej nocy?
31:06No coś tam.
31:08Niczego nie widziałem.
31:09Dzięki.
31:12Musimy załatwić pewną sprawę.
31:14Zamieniam się w słuch.
31:16No więc tak.
31:19Jakieś wieści?
31:21Szukają odpowiedzialnego za wpadkę.
31:24Nic im nie powiedziałeś?
31:26Jasne, że nie.
31:27Szukają u siebie kreta.
31:28Ktoś dał prokuratorowi cynki.
31:31Na pewno go dorwą, więc na jakiś czas mamy spokój.
31:35Ale tylko chwilowo.
31:36Mamy tydzień na zwrócenie pieniędzy.
31:39Nie wiem, co robić.
31:42Coś wymyślimy.
31:44Gdzie jesteś?
31:45Jadę na budowę.
31:48Musimy doglądać biznesu.
31:50Może trzeba będzie coś sprzedać.
31:52Rozumiem.
32:00To niemożliwe.
32:02Nie mieszaj mnie w to.
32:04Jak wolisz.
32:07Nie powiem ci zatem, o czym rozmawiałam z Julią.
32:12Jak to?
32:15Pogadałyśmy sobie od serca.
32:18O czym?
32:20Lepiej się w to nie mieszaj.
32:24Na litość boską.
32:26Tak się nie robi.
32:28No i w końcu zaszła w ciążę.
32:31Poszła do lekarza.
32:32Zrobił jej USG.
32:34Dowiedziała się, że z dzieckiem jest problem.
32:36Może dlatego, że dziewczyna wyszła za własnego kuzyna.
32:42Lekarz się pyta, czy jej mąż jest z nią spokrewniony.
32:46A ona na to...
32:47No tak, znamy się od dziecka.
32:49W czym problem?
32:54Przestań.
32:55Brzuch mnie boli.
32:57Dawno się tak nie uśmiałam.
32:59Wyszła za kuzyna.
33:00Nie mogę.
33:07A gdzie twój mąż?
33:09Pętnie się dowiem, kim jest tata tej słodkiej dziewczynki.
33:13Będzie wieczorem?
33:20Powiedziałam coś nie tak.
33:23Mąż nie żyje?
33:26Na swój sposób.
33:31Wybacz.
33:32Nie wiedziałam.
33:35To nie twoja wina.
33:45Co jest?
33:47Podobno chciałeś pogadać o Namiku i Ferhacie.
33:51Czekam od kilku godzin.
33:53Wybacz, byłem zajęty.
33:57W porządku.
34:00Nie pyskuj, bo pójdziesz do piachu.
34:02No to mnie zabij.
34:04Chcę zostać twoją prawą ręką,
34:06a ty traktujesz mnie jak kundla.
34:08Milcz.
34:10Rozmawiałem z Idil.
34:12Z jego telefonu, bo nie mam swojego.
34:14Była ważna sprawa i nie miałem jak zadzwonić.
34:20Idil chce się spotkać i obgadać parę kwestii.
34:23Namik nadepnął komuś na odcisk.
34:27Jest w potrzasku.
34:28Komu podpadł?
34:30Idil powie mi wieczorem.
34:32Nie powinna tu przyjeżdżać.
34:35Spotkam się z nią na mieście,
34:38bo wszystkim zdam pełny raport.
34:47Dam ci telefon.
34:53Ogarnij twarz i włóż coś normalnego.
34:57Moi ludzie będą ci siedzieć na ogonie.
35:01Zrozumiałeś?
35:03Tak jest.
35:05Zabrać go.
35:06Dokąd?
35:07Znowu do szopy?
35:08Nie jestem starym krzesłem.
35:11Może zamknij mnie w kufrze?
35:24Witaj.
35:26Jak noga?
35:28Ciocia powiedziała, że jesteś ranny.
35:30Gdzie Asli?
35:32Śpi na górze.
35:33Pobiety w ciąży są wiecznie zmęczone.
35:37Ale nikt jeszcze nie wie.
35:38Nikomu nie powiedziałam.
35:47Zbieraj się.
35:51Dokąd jedziemy?
35:53Do lekarza.
35:54Nie trzeba.
35:56Nie pytałem o zdanie.
36:01Nie.
36:02Źle się czujesz?
36:04Nie.
36:06No to ruchy.
36:14Gulsu?
36:15Tak.
36:18Czy zeszłej nocy zrobiłem coś złego?
36:21Wiesz, byłem pijany.
36:24Nie przejmuj się.
36:28Na pewno uraziłem też ciocię.
36:31Już ją przeprosiłem, ale...
36:35Wszystko gra.
36:39Gulsum?
36:43Myślałem, że to sen.
36:48Rano otworzyłem oczy, a ty leżałaś tuż obok.
36:55Myślałem, że to sen i nie chciałem się budzić.
37:00Chciałem dalej śnić.
37:04Ja również.
37:08Jak to?
37:12Po prostu.
37:13Leżałam obok ciebie.
37:19Poczułam spokój,
37:21którego dawno nie doświadczyłam.
37:27Kompletnie zapomniałam, jak to jest.
37:34Abidin?
37:36Tak.
37:39Dziękuję, że mnie kochasz.
37:42Dziękuję, że mi na to pozwalasz.
37:49Zimno ci?
37:51Trochę.
37:53Przytulisz mnie?
37:54Co ty na to?
37:59Z chęcią.
38:02Śmiało.
38:17W porządku?
38:20Jeszcze jak?
38:26Też tak uważam.
38:27Jest wspaniale.
38:30I to nie jest sen.
38:33Jak mi dobrze.
38:36Prawda?
38:47Asli?
38:48Asli?
38:49Kochana.
38:51Dlaczego nic nie mówiłaś?
38:53Wszyscy jesteśmy spragnieni dobrych wieści.
38:57Będziesz miała dziecko.
38:58Tak się cieszę.
39:07Ja, ty i każdy inny facet
39:11zostajemy ojcami dopiero wtedy,
39:13gdy dziecko przyjdzie na świat.
39:16Gdy weźmiesz je na ręce
39:18i poczujesz jego zapach,
39:20wtedy wszystko zrozumiesz.
39:21Taka jest różnica.
39:32Byłaś u lekarza?
39:33Który to tydzień?
39:35Jeszcze nie wiem.
39:37Kto ci powiedział?
39:39Suna.
39:41Tak.
39:42Dobry Boże.
39:45Asli jest w ciąży.
39:47Już wiem.
39:50Skąd?
39:54Niech Bóg czuwa nad tobą i dzieckiem.
39:57Gratuluję.
39:59Dzięki.
40:00Jestem taka podekscytowana.
40:02A teraz leć na górę i się połóż.
40:05Jadę z Ferhatem do lekarza.
40:09A gdzie twoja siostrzenica?
40:12Rozmawiała z Wildan.
40:14Nie stój tak.
40:16Jak najdłużej powinnaś odpoczywać.
40:19Nie trzeba.
40:21Daj znać cichemu, że muszę z nim porozmawiać.
40:24Oczywiście.
40:26Chodź.
40:26Już idę.
40:39Coś taki rozanielony.
40:42Nie słytałem całego gangu,
40:44ale zadałem mu poważny cios.
40:46No i Asli jest w ciąży.
40:48Miałaś rację.
40:50Dziecko rozwiązuje wszystkie problemy.
40:53Cieszę się, jakby to była moja ciąża.
40:59No i Asli jest jedynakiem.
41:03Dziecko potrzebuje rodzeństwa.
41:06Podobno.
41:08Nie zaczynaj.
41:11Jesteśmy małżeństwem od lat.
41:13Ale gdy tak na mnie patrzysz,
41:15zaczynam się rumienić.
41:17Natychmiast przestań.
41:19Nic dziwnego, że się rumienisz.
41:21Przestań.
41:23Ozgór jest obok.
41:24I zaraz siadamy do kolacji.
41:27Chodź, synku.
41:29A ty przestań się wygłupiać.
41:31O, kazardym.
41:59O, kazardym.
42:19¡Gracias!
42:34¡Gracias!
43:03¡Ja, potrafię ocenić charakter!
43:05¡Nie wątpię!
43:07¡Dzwoniłaś do pajaca?!
43:09¡Clyl ¿indiónde?
43:10¡Do durnej papugi!
43:12¡Dlaczego durnej?
43:14¡I po co miałabym dzwonić?
43:17¡No i po co jedziemy do lekarza?
43:21¡Bo jesteś w ciąży!
43:24¡A to nowość!
43:27¡Préciż, jesteś!
43:28¡Nie zauważyłam!
43:33Gracias.
44:04No, no, no, no.
44:32No, no, no, no, no.
45:02Śmiałam się w tym domu tylko przez dwie minuty i to dzięki niej.
45:10Przyzwyczaiłam się już, że jesteś ponurakiem.
45:34Dzień dobry.
45:37Witam, ja do Aisze.
45:39Oczywiście.
45:40Asli?
45:44Witaj.
45:45Cześć.
45:47Dzień dobry panu.
45:48Zaczekajcie.
45:50Mam pacjenta, zaraz was zawołam.
45:52Jasne.
45:53Chodź ze mną.
46:00Kochanie, tak najdroższy?
46:03Wszystko gra?
46:04Jak najbardziej, misiu.
46:07Na pewno, słonko?
46:09W życiu bym cię nie okłamała, żabciu.
46:12Wybacz, dzióbku.
46:14Chyba nie mają imion.
46:16Najwyraźniej.
46:19Pani Milka, pan respekt, zapraszam.
46:22Idziemy.
46:23Najpierw focia.
46:26Jestem u lekarza.
46:28Ostrożnie.
46:29Jestem z moim misiem.
46:30Hasztag wspaniały.
46:36Co za bałwan.
46:40I on będzie ojcem?
46:42Co z niego za facet?
46:45Miała na nazwisko Milka.
46:52Nic nie widzę.
46:55Pewnie podróżuje po moim ciele.
46:57Zaraz wróci.
46:58Jest na środku.
47:01Teraz widzisz?
47:04Ma sześć tygodni.
47:08A czy wiadomo już, jaka to płeć?
47:12Za wcześnie.
47:15Chcecie posłuchać bicia serca?
47:17Ja bardzo chętnie.
47:25Mogę potrzymać?
47:30Brzmi jak chłopak.
47:33Tak czuję.
48:05Wersja polska, Kanal Plus.
48:08Tekst Sylwester Misiorek.
48:09Czytał Marek Lelek.
48:23Czytał ob Truth.
48:25Czytał Marek.
48:25Ten who trzyma.
48:27Czytał Marek?
48:29Gracias por ver el video.

Recommended