- 2 weeks ago
M jak miłość - odcinek 1913 - Poniedziałek 2 marca - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1911 1912 1913 1914 1915 1910 1909 Przyjaciółki 311 312 313 Na dobre i na złe 968 969 970 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00Dopiero początek kłopotów.
00:02Jak bardzo Marcin zaryzykuje dla pracy?
00:22No, wszystko porzemku.
00:25Nie trzeba było się tak martwić.
00:45Tu jesteś.
00:47No.
00:47Dobrze się czujesz?
00:49Tak, tak. Wszystko się ładnie goi. Bardzo.
00:55No tak, bo to w końcu tylko draśnięcie.
00:58No.
01:01Mam chwilę przed pracą.
01:03Pójdę się pouczyć.
01:05Dobrze.
01:20Ustari.
01:21Masz przychlepane.
01:49Dzień dobry.
01:52Dzień dobry.
01:52Ja wiem. Jesteś kuchen.
01:56Muszę dbać się o moje dziewczyny.
01:59Wczoraj nie zadbałaś o kolacji, to najwyższa poradka zjeść.
02:04Chyba nie dam rady.
02:06To już? Nie, to nie może być już. To zawczesne.
02:25Dobra, to widzimy się za godzinę. Pa.
02:28A z kim rozmawiałeś?
02:31Ze znajomym. Skręcił, staw, skokowy. Zaraz będzie w klinice.
02:36Ale tak zaraz, zaraz? Czy mamy jeszcze trochę czasu?
02:40Muszę go wcisnąć jeszcze przed operacją, więc przepraszam cię kochani.
02:44Idę się ogarniać.
03:08Cześć, mamu.
03:10Cześć. Dzień dobry, nie przeszkadza.
03:12No nie, no skąd? Wchodź. Co ty tu robisz? Kiedy przyjechałaś?
03:15W nocy. Przepraszam, że was nachodzę tak wcześnie rano, ale chciałam koniecznie zdążyć, zanim wyjdziecie do przedszkola.
03:20Mamo? Cześć.
03:23Stęskniłam się za Boryskiem Nozawam i troszeczkę też.
03:27Jak życie na Śląsku? Erwin się już oświadczył, czy mam z nim pogadać jak facet z facetem?
03:33Co?
03:34Nic, nic, wszystko w porządku oczywiście. Nic nie mówię. Mogę?
03:40Tak, pewnie. Ja zrobię kawę.
03:43No co?
03:45Erwin, to się już chciało oświadczać, tylko twojej mamie się nie spieszy za mąż pójścia, więc ty nie bądź taki
03:49dowcipny.
03:50Dramy kolejne. Mnie to nie interesuje, dziękuję bardzo.
03:53Czy ty nie mał dramy?
04:14Spokojnie, pani Kasiu. Gdyby to był poród, nastąpiłyby kolejne skurcze. To nadal skurcze przepowiadające przybierają na sile, bo do terminu
04:22zostały pani tylko dwa tygodnie.
04:24Proszę się oszczędzać. Odpoczywać.
04:26Dobrze, dziękuję. Właśnie to chciałam usłyszeć. Do widzenia.
04:32I co powiedziała?
04:33Dokładnie to, co ja tobie wcześniej. Że to zupełnie normalne i nie ma się czym niepokoić.
04:40Naprawdę się przestraszyłem. Przecież malutka nie ma jeszcze nawet 8 miesięcy.
04:46Ale wszystko może się wydarzyć. Powinniśmy spakować już torbę do szpitala. Albo dwie. Jedną moglibyśmy trzymać w samochodzie.
04:53A ty się dokądś wybierasz?
04:55Tak. Do pracy.
04:58Ale... Zostaj w domu. Odpocznij. Po co ty się w ogóle tak przemęczasz? Przecież nie potrzebujemy tych pieniędzy.
05:05Ale tu nie chodzi o pieniądze. Po prostu lubię swoją pracę i nie widzę powodu, żeby bezczynnie siedzieć w domu.
05:13W takim razie ja cię zawiozę. Nie chcę, żebyś dzisiaj sama prowadziła.
05:19Dobrze.
05:21Na to akurat mogę się zgodzić.
05:32Iza ma już wyznaczony termin rozprawy rozwodowej. Na za miesiąc.
05:36Jak się trzyma?
05:38Tak. No, okej. Co prawda ma jakieś turbulencje w pracy.
05:42Pracuje zdalnie.
05:45Maja i Szymek teraz są u niej.
05:48Jedz słoneczku, jedz.
05:50Moja żona wydobędzie każdą informację, każdego newsa. Po prostu jest lepsza niż serwis informacyjny.
05:55No, żebyś wiedział.
05:56Pa słoneca.
05:56Cześć młody, pa.
05:59Wiesz co mamo, bo dzisiaj po południu co czas z Boryskiem sobie zarezerwowała moja mama.
06:03Ale może byś go odprowadziła do przedszkola, a ja coś szybko załatwię.
06:09A potem się spotkamy u mamy i przegadamy resztę newsów.
06:12Brzmi super.
06:14Prawda Borysku?
06:15Tak.
06:18Aby otrzymać 300 ml 4% roztworu H2O2 z 12% roztworu H2O2, należy zmieszać 100 ml H2O2 i 200
06:32ml H2O.
06:34Tak czy na odwrót?
06:38Nie, no tak.
06:43Co robisz?
06:45Sprawdzam czy będzie padać.
06:48Pamiętasz, że po południu mamy pójść do banku?
06:52Mhm.
06:53Chociaż jak nie znam egzaminu to po co jest kredyt?
06:57Ufff.
06:59A ty...
07:00Tak denerwujesz się egzaminem czy...
07:03czy rozprawą?
07:05Egzaminem.
07:07I rozprawą.
07:11Kochanie.
07:13Większość tych facetów jest już pod kluczem.
07:17Nad resztą czuwa prokuratura.
07:19Wszystko będzie dobrze, zobaczysz.
07:20No, nic na mnie grozi.
07:21Nie.
07:51Nie.
07:58Nie.
08:21Nie.
08:23Nie.
08:58Nie.
08:58Tak, tak, zaraz będę już jestem pod przychodnią.
09:04No wariatka.
09:07Dobra.
09:14Nie ma żadnych śladów włamania.
09:16To pewnie jakiś nasz podstawiony klient.
09:18Chyba już nawet wiem, który.
09:20Po rozprawie przekażę podsłuch powiedzieć.
09:23Cześć panowie.
09:25Cześć.
09:25Dobrze, że was złapałem.
09:27Cześć.
09:28Rozmawiałem wczoraj z prokuratorem Wareckim.
09:31Tak się akurat składa, że to mój bardzo...
09:34bardzo dobry kolega ze studiów.
09:36I prosił, żebym...
09:38z wami pogadał.
09:40W jakiej sprawie?
09:48Weszliście w drogę niebezpiecznym ludziom.
09:53Mówią ich, że was ostrzegą.
09:55Traktujcie to poważnie, bo wie co mówi i na pewno nie przesadza.
09:59Powiedzmy, że...
10:00Mamy pewne niepokojące sygnoły.
10:05Chciałem wymienić tusz w drukarce.
10:09Co to jest podsłuch?
10:16Znacie realia.
10:19Na tym etapie możecie być objęci...
10:22nadzorem prewencyjnym, czyli częstsze...
10:24patrole w okolicy waszych domów.
10:27Można włączyć do sprawy...
10:29dzielnicowego, a...
10:29Dziękuję ci. Bardzo mnie już uspokoiłeś.
10:33Co ty byś zrobił?
10:37Ja bym na jakiś czas zmienił miejsce pobytu.
10:43Uważajcie na siebie.
10:47Proszę bardzo.
10:51Ale chwilkę, to ja nie mam przychodzić na kontrolę tej kostki?
10:54Nie, nie będzie takiej potrzeby.
10:56Ale boli.
11:02Cześć.
11:03Pa.
11:05Aha, i pozdrow Adama koniecznie.
11:10Pacjentka z dziewiątej.
11:11Zaznacz w grafiku, żeby więcej jej do mnie nie zapisywać, okej?
11:15Stalkerka?
11:17Gorzej.
11:17Żona, kolegi.
11:20Tylko żeby Aneta się nie dowiedziała, okej?
11:23Da się zrobić.
11:25Dzięki.
11:32Cześć.
11:32Cześć, koma.
11:33Hej.
11:33Słuchaj, Olech ma teraz pacjenta?
11:35Już nie?
11:37Już nie, aha.
11:38A co się dzieje?
11:39Nie jestem.
11:39Za późno.
11:53Mam wrażenie, że on coś przede mną ukrywa, jakoś się dziwnie zachowuje ostatnio. A ty nie zauważyłaś w jego zachowaniu
11:59niczego podejrzanego?
12:01Jeżeli zauważę coś niepokojącego, to na pewno dam znać.
12:05Okej. Dzięki.
12:06Ale umowa?
12:11Umowa.
12:14Dzięki.
12:21Cześć kochanie.
12:22Cześć.
12:23Jak tam?
12:24Dobrze. A co ty tu robisz? Myślałem, że masz wolne dzisiaj.
12:27Mam, mam, ale pomyślałam, że wpadnę do Franka. Zobaczę jak się ma, ale okazało się, że on ma jakąś infekcję
12:34i w ogóle się nie zgłosił na oddział.
12:36A jak twoja konsultacja?
12:40Specyficzna.
12:44Gdzie ja mu głowę? Przepraszam, ja muszę lecieć na blok, bo zaraz się spóźnię.
12:48Idziesz też? Zostajesz?
12:50Nie, idę, idę, idę.
12:54Bo tam...
13:02Jestem w trakcie remontu domu i naprawdę bardzo pilnie potrzebuję zwrotu tej pożyczki.
13:07Ale...
13:07Już dwa razy umawialiśmy się na drugi termin.
13:10Naprawdę, żona niedługo urwie mi głowę.
13:13A to bardzo współczuję.
13:15Ale to nie jest powód, żeby denerwować kobietę w ciąży.
13:20Spóźnię się na zabieg.
13:27Kasiu, co się dzieje?
13:29Przecież ty niedługo rodzisz, a cały czas bierzesz dodatkowe dyżury, zapożyczyłaś się u połowy znajomych. Na co ci ta kasa?
13:39Nie martw się, oddam ci wszystko co do złotówki.
13:44Ale przecież to w ogóle nie o to chodzi i ty dobrze o tym wiesz.
13:48Przepraszam, mam pacjenta.
13:51Daj sobie pomóc.
14:09Daj.
14:09Jak poszło?
14:10O, chyba okej.
14:12Bez większych zaskoczeń.
14:14Słuchaj, podejdziesz teraz ze mną na komisariat?
14:16Z prokuratorem. Pogadam później.
14:18Tak, tak, jest.
14:19Mera, miałem zadzwonić.
14:23Cieść, kochanie.
14:25Właśnie miałem do ciebie dzwonić, bo skończyliśmy.
14:27Złożyliśmy zeznania i wszystko, okej.
14:29Okej, ale widzimy się w banku.
14:32Nie, ja po ciebie przyjadę i pojedziemy tam razem, dobrze?
14:37Okej.
14:38Dla mnie spoko.
14:39Jesteśmy umówieni.
14:40Pa.
14:42Olek.
14:44No.
14:45Mogę cię prosić o przysługę?
14:47Pewnie. Co jest?
14:53No bo ja wariuję.
14:54Mam koszmary, jakieś lęki i obawy.
15:00Po prostu uważam, że Marcin niepotrzebnie się naraża.
15:04Czy mógłbyś spróbować z nim pogadać jeszcze raz?
15:06On mnie nie słucha, uważa, że przesadza.
15:09No dobra.
15:11To może wpadnijcie do nas dzisiaj wieczorem?
15:14Wezmę go na bok i spróbuję z nim pogadać.
15:16Super.
15:19Chociaż czy ja coś wskuram?
15:20Wiesz jaki on jest?
15:22Przed całym światem musi pokazać jaki jest kozak.
15:26Ale pogadam z nim, obiecuję.
15:27Skoka ma przysługa za przysługę, tak?
15:34Tak.
15:35Tak.
15:42A tu widzisz?
15:44Jest.
15:45Cudownie.
15:46Pokażę.
15:48Niesamowite, naprawdę.
15:50Wyglądacie jak parę zakochanych.
15:52Nawet nie masz pojęcia jak świetnie się rozumiemy.
15:56Mamy...
15:57Mamy podobne poczucie humoru, zainteresowania.
16:01A seks?
16:04No cóż, mam spore doświadczenie.
16:07Życiowe.
16:09Ale żaden z moich poprzednich facetów nie dorasta Jerzemu do pięty.
16:13Dobrze, babuś, może już...
16:15No co, no daj się nacieszyć.
16:18Pierwszy kryzys w związku pojawia się już po dwóch latach.
16:21Następny dopiero po siedmiu.
16:22Ale to bardzo szybko zleci.
16:25Ale czekaj, bo ja gadam, gadam, a co u ciebie, Olu?
16:28Ja, Erwin.
16:30Dziękuję.
16:31Dobrze, dobrze.
16:33W łóżku też?
16:34Mamo, cóż, Iwona.
16:37Naprawdę, no nie wszystkie ludzkie problemy kręcą się wokół łóżku.
16:41Właśnie.
16:42Może nie.
16:43Ale wszystkie się na łóżku odbijają.
16:47Jeżeli w łóżku się nie klei.
16:50Zwłaszcza jeśli to facet nie ma na nic ochoty.
16:53No to jest właśnie początek końca.
16:57No, tak jest?
16:58Czy mamy jeszcze trochę czasu?
17:00No, muszę go wcisnąć jeszcze przed operacją, więc przepraszam cię kochani.
17:04Idę się ogarniać.
17:06Przepraszam was, ja muszę już iść.
17:08Ale co, tak nagle? Co się stało?
17:09A nie, nie.
17:11Muszę coś posklejać w domu.
17:14A to zobacz jeszcze.
17:16Zobacz jeszcze tu.
17:28Czekaj sekundę, przepraszam cię.
17:29Mhm.
17:31Oj, to Olek, przepraszam.
17:34Tak, synurku?
17:36Cześć mamo.
17:37Słuchaj, pomyślałem może...
17:40Wpadniecie dzisiaj do nas na kolację, co?
17:41Będzie Marcin, będzie kama.
17:43Posiedzimy, pogadamy.
17:44Będzie miło.
17:46Zamówię coś do jedzenia.
17:47Tak?
17:49Brzmi super, ale...
17:51Nie wiem, ale...
17:52Twoja żona jakoś nic nie mówiła.
17:55No nie, Aneta o niczym nie wie, bo to jest niespodzianka.
17:58Pomyślałem...
17:59Ona ciągle narzeka, że ja za dużo pracuję, więc pomyślałem, że zrobię jej niespodziankę.
18:03Jak najbardziej. Bardzo się cieszę, ale...
18:05To trzeba będzie poprosić Iwonkę, żeby nam zostawiła Boryska w domu.
18:11A, nie ma sprawy. Znajdę sobie inne zajęcia z mężem.
18:15Ciekawe jakie.
18:17No oczywiście. Bardzo chętnie. Cieszę się.
18:22No...
18:23To super, pa.
18:28No, super.
18:33Dzień dobry.
18:46Nie sądziłam, że wszystko się uda.
18:49Jeśli tak dobrze pójdzie, to jeszcze...
18:51Pojutrze podpiszemy umowę i w tym tygodniu dostanę pieniądze i może kupię jakieś nowe wyposażenie.
18:57Tylko najpierw ten examin.
18:59O Jezus, puf.
19:02Damnoci nie widziałem w takim dobrym nastroju.
19:04Chyba musimy to wykorzystać z domu, co?
19:07Co?
19:10A, zapomniałam ci powiedzieć, że dzisiaj idziemy do Anety i Olka.
19:21A nie powinnaś się pouczyć do examinu?
19:25Nie no, na tym etapie to już i tak niczego nie przyswoję.
19:29Dlatego ten czas trzeba jakoś inaczej spożytkować.
19:34Produktywnie!
19:40Wiesz, miałeś rację.
19:45Wszystko jeszcze w końcu się chorzy.
19:49Na pewno, na pewno.
20:22Wszystko wreading do zespołów.
20:29Dzień dobry!
20:32Dzień dobry!
20:33Dzień dobry!
20:36Cześć.
20:40Rehabilitacja, tak? Jak idzie?
20:43Dzięki za polecenie tej fizjoterapeutki.
20:45Jest bezlitosna, ale skuteczna.
20:50O, byśmy tym razem nie zaliczyli awarii.
20:53To mogłoby być dramatyczne w skutkach.
20:56Chyba masz termin zaraz, prawda?
20:58No, jeszcze kilka tygodni, spokojnie.
21:01Ciąże ci służy, wyglądasz...
21:03Jak dynia?
21:05O, tak jak sobie to kiedyś wyobrażałem.
21:19Niespodzianka. Cześć.
21:30O czym tak rozmawiałaś z Jakubem?
21:32A tak ogólnie, co słychać.
21:36A wiesz, że chodzi do nas na rehabilitację?
21:40Ale przecież widzę, że jesteś jakoś niespokojna.
21:42Powiedział ci coś?
21:43Nie.
21:45Daj już spokój.
21:48Jakub to mój były mąż.
21:50Facet, którego kiedyś kochałam i...
21:53Którego bardzo skrzywdziłam.
21:54To wszystko.
21:57Otwórz, proszę.
21:58Chcę wsiąść.
22:02Nie denewuj się.
22:05Przepraszam.
22:06Gadam głupoty.
22:07Nie zarecej na to uwagi.
22:08Nie zamykamy.
22:13Nie zamykamy.
22:23Nie zamykamy.
22:37KONIEC
22:57KONIEC
22:58Cześć kochani
22:59Kochani
23:01Cześć
23:03Załóż coś na siebie
23:04Co? Proszę Cię szybko
23:06Dlaczego?
23:09Olek
23:09A jesteście
23:10Chcę Ci zrobić niespodziankę
23:15Zamyj
23:16Tak i wymyj wężowi zęby
23:19Aha
23:27A
23:28Ale...
23:31Co to jest?
23:32No przecież to Aneta
23:33Dla mojego ulubionego doktorka?
23:35Ale Aneta przecież to nie jest
23:37Nie chcę z Tobą gadać
23:39Czyli to zdjęcie dała Ci żona Twojego kolegi
23:42Która napastuje Cię w klinice wbrew Twojej woli
23:45Ja mam w to uwierzyć tak?
23:46No tak właśnie dokładnie tak no
23:49O dzień dobry mamo
23:50Przepraszamy za spóźnienie ale utknęliśmy w korku
23:53Cudownie Was widzieć
23:54Państwo chodakowcy?
23:56No chyba wyjaśnieniem jakieś drobne nieporozumienie
24:00Aneta...
24:01Dobrze rano Cię okłamałem
24:03Rzeczywiście rozmawiałem z nią przez telefon
24:05Ale pomyślałem że może naprawdę potrzebuje pomocy
24:07Słuchaj pomocy to ona może dopiero potrzebować wiesz?
24:10Aneta ale dlaczego taka jesteś? Przecież tłumaczę Ci
24:12Dlaczego nie możesz mi po prostu zaufać?
24:14Przepraszam
24:15Chciałabym zeznawać na korzyść oskarżonego
24:24O
24:25O
24:32Jeszcze
24:34Może tylko o tym żeby zdjąć buty i się położyć
24:38Taki może przejdę od razu do rzeczy
24:40O
24:41O strasznie spukły mi stopy
24:45O
24:48O
24:49O
24:50O
24:50O
24:50O
24:54O
24:55O
25:00O
25:01O
25:01O
25:02O
25:03O
25:03O
25:12O
25:13O
25:13O
25:19Idzież so mnie?
25:26Tak.
25:31Jeśli tak.
25:53To pyszne, to sami robiliście, czy zamawialiście?
25:59Olek zamawiał.
26:12Marcin, nie zszedłbyś ze mną do auta, bo coś mi tam stuka w silniku.
26:16Nie wiem, ty się na tym znasz, rzuciłbyś okiem, co?
26:20Nie, no pewnie chodź.
26:23Przepraszam, dzięki.
26:27Dobra.
26:30A co tam u wujka?
26:34Dobrze. Wszystko dobrze.
26:38Erwin całe dnie spędza w kopalni.
26:42To się pewnie coś bez przerwy psuje.
26:45Ja siedzę sama w domu.
26:49No tak, znam to.
26:51Górnicy mówią tylko o kopalni.
26:55Szczególnie na emeryturze.
26:57Mój tato też tak miał.
26:58Dobra.
27:01Poczytamy?
27:04Zostałaś naznaczona.
27:15No dobrze, mami.
27:20To co się dzieje?
27:27No dobra, odpalaj. Zobaczymy.
27:32Pogadać chciałem.
27:36Brat, jeżeli masz romans, mnie to nie interesuje.
27:39Nie chcę wiedzieć z kim.
27:40Dobra, to jest wasze małżeństwo.
27:42Wasze.
27:43Dzięki, Marcin, ale nie.
27:44Tym razem akurat chodzi o twoje małżeństwo.
27:46Kama mnie prosiła, żebym z tobą pogadał.
27:47Co?
27:50Przepraszam.
27:53No, głównie.
27:54Hej, rozmawiałem z prokuratorem.
27:56Kojarzysz tego głównego księgowego, który też dzisiaj zeznawał?
28:02Ktoś właśnie podpalił mu mieszkanie.
28:04Z rodziną w środku.
28:08Co?
28:12Ja czuję, że on mnie kocha.
28:17Im bardziej mi to okazuje, tym bardziej brakuje mi was.
28:21Dzieciaków.
28:21Mojego starego życia.
28:26Ja tam nigdy już nie będę miała, nie wiem, kolegów z klasy, ani przyjaciół ze studiów.
28:32To się ma w życiu raz.
28:34Ja z tego nie zrezygnuję.
28:36Nie potrafię.
28:40Nie wiem, pewnie go nie kocham, tak?
28:43Mamo, jeżeli go nie kochasz, to niestety nie poradzisz.
28:52Jak zrozumiałam, że on chce się żenić.
28:55Dotarło do mnie, że ja tak życia nie spędzę.
28:59Ja nie chcę, nie mogę.
29:02Nie wiem, że jestem potworem.
29:04Oj, mamo.
29:05Przestań, nie jesteś żadnym potworem.
29:07Po prostu musisz mu o tym wszystkim powiedzieć.
29:11Też tak myślę.
29:14I nie, mamo, nie jesteś potworem.
29:16Hm?
29:20No to nie wiem co.
29:22No to co, wsiadam rano w samochód, jadę do Rudy i powiem mu prawdę.
29:26Nie musisz czekać do rana.
29:28Wojek jest w drodze do Warszawy.
29:30Dzwonił do mnie stres.
29:31O.
29:35Jezus Maria.
29:45Dobra, słuchaj, zrobimy tak jak rozmawialiśmy rano, dobra?
29:48No, w kontakcie na razie.
29:50Hej.
29:51Ja myślałem, że Kama przesadza, ale widzę, że naprawdę w coś się wpakowałeś, jeszcze wciągasz w to rodzinę.
29:57To była sprawa o przestępstwach gospodarczych. Skąd ja mogłem wiedzieć, że tak to się rozwinie?
30:03Na szczęście w tym pożarze nikomu nic się nie stało.
30:07Nie, no to rewelacja.
30:08Super.
30:11Muszę gdzieś wywieźć dzieciaki.
30:14Kama i pewnie też Iza może coś znaleźć.
30:17Nie mogę czekać na pozwolenie sądu.
30:21I ochronę policji.
30:22Nie, nie mogę.
30:23Muszę to załatwić.
30:24Pewnie wyjedzie, wypocznie.
30:26Ty przestań!
30:40To jest Erwin?
30:42No.
30:46No to też nie wygląda dobrze.
30:49Żal mi wujka.
30:51Myślałam, że w końcu sobie ułożę życie.
30:54No i mama też.
31:01Mnie też jest ich żal.
31:03I to jest z pewnością najfajniejszy facet, jakiego mama poznała od wielu, wielu lat.
31:09No ale co zrobisz? Nie można być z kimś na siłę.
31:12Jeżeli w jednej osobie się kotłują jakieś frustracje.
31:16No może to mi chodzi.
31:18Wiem, co masz na myśli.
31:23O, jesteście.
31:25Dobra, to my będziemy się zbierać, bo jutro egzamin o ósmej.
31:32Co się stało?
31:35Już od dawna czułem, że się ode mnie oddalasz.
31:42Nie za bardzo mnie kochała, żeby ja miałem nadzieję, że tej mojej miłości wystarczy za nas dwoje.
31:49Myliłem się.
31:53Rano miałam jechać do Rudy, wytłumaczyć Ci wszystko, przeprosić.
31:59Naprawdę głupio to wyszło.
32:05Rewin, ja też marzyłam o tym, żeby nam się udało.
32:09Chciałam.
32:11Starałam się nawet.
32:16Ale nie myśl, że to dla mnie łatwe.
32:19Że to łatwa decyzja.
32:21Rozumiem, ty po prostu chcesz zostać w Warszawie.
32:23Masz rację.
32:24To wszystko odbyło się za szybko, ta przeprowadzka.
32:28Ty zostajesz w Warszawie i ja jadę do Rudy.
32:30Ty sobie wszystko przemyślisz, a ja na ciebie spokojnie poczekam.
32:33Czekałem całe życie, poczekam jeszcze chwilę.
32:36O, tu jesteście.
32:39Przepraszam was, ale wujku, możemy się zatrzymać u ciebie na jakiś czas.
32:43No...
32:43Co pilne, musimy dzisiaj wyjechać z Warszawy, my, Iza i dzieciaki.
32:47Tak, jeden głos wystarczy.
32:49Wyślę cię adres.
32:51Dzięki wielkie.
32:52Hej, Iza.
32:53Słuchaj, będziemy po ciebie za pół godziny.
32:55Dobra?
33:02Bardzo mi pomogłeś.
33:03Na razie.
33:04Słuchajcie, Jędrek, kojarzysz, spod trójki?
33:07Jest w Niemczech na robocie, mam klucze od jego mieszkania, podawam mu kwiatki.
33:11Wy zostaniecie u mnie, dzieciaki z panią Izą, u niego.
33:14Tak będzie wygodniej.
33:15Dzięki, wujku.
33:16No.
33:17Jedziemy.
33:17Mamo, za zwanie. Cześć, wujek. Dzięki.
33:24Lepiej, żebym wyjechał wcześniej. Będę przed nimi. Wszystko przygotuję.
33:32Dziękuję ci bardzo.
33:34Za co?
33:36Jesteś wspaniały, jak zawsze.
33:38Spokój, za to, że pomagam rodzinie.
33:40Ej.
33:47Olu, bez względu na to, co będzie między nami dalej, to...
33:51Nie zapominaj, że my jesteśmy rodziną.
33:59Przepraszam.
34:06Co za dzień.
34:07Afera goni aferę.
34:09No.
34:09Co by pomyślał, że to my jesteśmy najnormalniejszą rodziną na świecie?
34:13Hyhy.
34:23Cholera.
34:24Cholera.
34:26Cholera.
34:33Przepraszam.
34:45Dobry wieczór, doktorku
34:48Tu żona, doktorka
34:50Chciałam tylko pani powiedzieć, że następnym razem to ja na konsultację zapraszam jednak do mnie
34:55No bo chyba nie chcemy, żeby pani mąż dowiedział się o pani...
34:58Fatalnej przypadłości
35:00Nie rozumiem
35:01A, jeszcze jedno
35:02Ten pieprzyk na lewej piersi to należałoby skonsultować
35:06Proszę się z tym wybrać do dermatologa
35:11Dziękuję bardzo
35:16Najnormalniejsza rodzina na świecie
35:18Tak
35:21No, dobra
35:23Okej, już sprawdzę, sprawdzę
35:25No, poczekaj
35:26No
35:31No, Majeczko nie ma nigdzie tej bluzy, może zabrałaś ją do sobą, nie?
35:36Dobrze, wezmę mu konsolę, ale pod warunkiem, że on zapakuje wszystkie zeszyty i książki, dobra?
35:40No, pa, pa
35:44Jak długo to potrwa?
35:46Nie wiem, nie mam
35:47Dwa tygodnie może, może dłużej
35:50Dowiozę wam rzeczy, jak będzie trzeba
35:53Jak to, to ty nie jedziesz z nami?
35:56Kochanie, tak będzie bezpieczniej
36:00Ej
36:02Ej
36:02Jak się czujesz, co?
36:05Jak się czuję?
36:06Nie chodzi o to, jak się czuję
36:08Chodzi o, o egzamin, do którego jutro nie podejdę
36:11O umowę, której nie podpiszę
36:16Zresztą, to nie jest rozmowa na teraz
36:31Tak
36:33Tak
36:40Tak
36:41Tak
36:42Tak
36:43Tak
36:50Tak
37:11Amelka ma jutro urodziny.
37:13Naprawdę musimy wyjeżdżać.
37:16Wiem kochani, ale tłumaczyłam wam już,
37:18że muszę zrobić tę dokumentację
37:20o kopalni, a wujek Kamys
37:22zgodził mi się pomóc.
37:23A tata nie może się wami zająć.
37:25Jasne. Najważniejsze, że nie trzeba iść do szkoły.
37:29Jasne.
37:29To rzeczywiście jest najważniejsze.
37:31Tata!
37:34Kuba?
37:35Jak bardzo powinnam się martwić?
37:37Spokojnie. To tylko dmuchanie na zimne.
37:42Kuba, pomożesz?
37:43Pomogę.
37:43Hej.
37:46Hej. Mam pytanie.
37:49To jest na pewno najlepsza pomysł, żeby ona z wami jechała.
37:52Przecież to będzie krępujące dla Kamu.
37:54Iza, Iza, jesteś matką moich dzieci.
37:57Jesteś moją rodziną.
37:59Nie pozwolę, żeby ci groził jakieś niebezpieczeństwo.
38:01Rozumiesz?
38:03Wsiadaj do samochodu,
38:04a ja cię bardzo przepraszam,
38:05że znowu wywróciłem twoje życie do góry nogami.
38:08Nie no, spokojnie.
38:09Jakoś to ogarniamy.
38:10No, posiadaj.
38:32A ty jak?
38:34Poradzę sobie.
38:35Ja już nie mam rodziny,
38:37o którą muszę się troszczyć.
38:45Daj znać, jak tu idziesz.
38:47Uważaj na siebie.
38:48Ty też.
38:49Kontykuj.
39:11Najważniejsze, że zostaniesz moją żoną.
39:14Jak dla mnie mogliśmy wziąć ślub?
39:16Choćby jutro.
39:17Wszystko mi jedno, gdzie i kiedy.
39:19Ale mnie nie.
39:21Teraz w sukni ślubnej wyglądałabym jak Yeti.
39:26Poczekajmy, aż urodzi się dziecko.
39:29Ogarniemy się trochę po porodzie.
39:33Dobrze, ale pod jednym warunkiem.
39:35Że obiecasz mi, że do porodu skupisz się na dziecku i nie wrócisz już do pracy.
39:43Przemęczasz się, martwię się o ciebie i o naszą córeczkę i na to będę nalegał.
39:57Dobrze.
40:00Będę się tobą opiekował.
40:02Tobą i naszą córeczką.
40:04Nigdy niczego wam nie zabraknie.
40:08Będę nosił was na rękach.
40:09Nie, nie, nie.
40:19Poczekajmy.
40:37KONIEC
40:55Olek
40:58Mhm
40:59Czy my mamy kryzys?
41:03Aneta, błagam cię, już przestań z tym zdjęciem
41:06Nie, ale nie mówię o zdjęciu
41:10Chodzi mi o kryzys siódmego roku
41:15No my jesteśmy razem 8 lat
41:20Osiem?
41:22Mhm, kocham cię już 8 lat
41:28No dobra, ale ty się nigdy z niczym nie spieszyłeś, to może kryzys też nam się opóźniał
41:33Ja się nie spieszyłem?
41:35Ja się nie spieszyłem, to ja ci się zaraz pośpię
41:38Zaraz będzie po wszystkim
41:45Kama
41:47Nie martw się, tak
41:49Na pewno wszystko się ułoży
41:51To się zdarzało już wcześniej
41:57Musieliście uciekać i ukrywać się?
42:02Też byłam zła
42:04I bardzo się bałam
42:05O dzieci i nadal się boję, ale wiem, że Marcin podejmuje takie decyzje po to, żeby je chronić
42:14Może prościej byłoby się nie narażać?
42:19Pewnie tak
42:21Ale Marcin nie rzuci tej roboty
42:25W sumie to jest pierwsza taka praca, do której ma tyle pasji i zapału
42:33Kochani, kupiłem ci kanapkę i cappuccino
42:35No wiem, że nie jestem głodna
42:39Dobra
42:39A mama, uderzłeś mi łapki
42:41Iza, proszę, to pozlecie
42:43Dzień
42:43Dzień
42:44Dzień
42:45Dzień
42:45Dzień
42:52Dzień
42:54Dzień
42:55Dzień
42:55Dzień
42:55Dzień
42:55Dzień
42:58Dzień
43:00Dzień
43:11Kochanie, śpisz?
43:21Strasznie i przykro, że tak wyszło
43:40Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłość.tvp.pl
43:45W kolejnym odcinku serialu
43:53W kolejnym odcinku serialu
Comments