Skip to playerSkip to main content
  • 4 weeks ago
Na dobre i na złe - odcinek 981 - 18 Lutego 2026 - tvp vod dailymotion - m jak milosc odcinek online online on-line przyjaciółki kuchenne rewolucje na dobre i na złe odcinki za darmo odcinki za free 1903 1904 1905 1906 1907 1908 Na dobre i na złe - od
Transcript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:29DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:31DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:33DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:35DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:37DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:39DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:41DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:45DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:49DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:51DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:53DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:55DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:57DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:59DZIĘKI ZA OBSERWACIE
02:01Umarł
02:05Przecież
02:09pojechaliśmy na leczenie do Meksyku
02:11Pisałam wam, że ta kuracja na pewno go uratuje
02:17Dostaję od was setki wiadomości pytań
02:20Przepraszam że nie odpisuję indywidualnie ale
02:25Ja nie jestem w stanie, to wszystko mnie przygniotło, ale chcę, żebyście wiedzieli, że Leszka zdradził ktoś, komu on zaufał, ktoś, do kogo przyszliśmy po ponoc.
02:50Ja sama nie mogę w to uwierzyć.
03:12Jurka, siedem dych, niżej nie zajdę. Świetny koncert, weźmiesz Barta, rozerwiecie się.
03:16I ja jestem co wieczór taka rozerwana, że się boję ruszyć.
03:21Co to za koncert?
03:26Piosenki Osieckiej. Wiesz co, no mojej dziewczynie coś wypadło, wiesz, no, rozumiesz, sam nie pójdę.
03:32Może ja od ciebie wezmę te bilety, Agata lubi Osiecko.
03:37Bierz, król złoty, jeszcze dam ci rabacik.
03:39Rafał?
03:46Aha.
03:46Przyjechał ten chłopak z kontuzją kolana, zajrzyj do niego proszę, dobrze?
03:51Dobra.
03:52Dzięki.
04:01Żałuj.
04:03Au.
04:04Przewróciłeś się, czy ktoś cię kopnął?
04:11Gość mi podciął nogę, więc w sumie to był kontakt.
04:14On ciągle chodzi taki pościniaczony, no jakby bokstrenował, a nie w piłkę grał.
04:17Mamo.
04:19Boli?
04:20Nie, ta nie.
04:22Grasz zawodowo, czy amatorsko?
04:25Centralna Liga Juniorów.
04:26Ło.
04:27Pani Józefino, badania już wpisałem, poproszę USG.
04:34Wzywałeś?
04:35Tak, pan Wiliński reprezentuje żonę twojego przyjaciela.
04:39Ach, bardzo miło, dobrze się składa.
04:42Widziałem te filmiki, które Awa wrzuca do internetu.
04:46Oskarża mnie o to, że przyczyniłem się do śmierci Leszka.
04:48No to chyba za mocne określenie.
04:50Możemy puścić te nagrania.
04:52Kobieta zrozpoczona po śmierci męża może nie przebierać w słowach.
04:56A może chcę odwrócić uwagę rozżalonych ludzi, którzy wydali kupę pieniędzy na lipną terapię.
05:01To pańskie przypuszczenia.
05:02My mamy dowody.
05:04Dowody na co?
05:05Na to, że dr Zagajewski pomógł odejść swojemu przyjacielowi.
05:08Oczywiście mamy świadomość, że choroba Leszka nie dawała szansy na pełne wyzdrowienie, ale...
05:14Eutanazja?
05:16O czym pan mówi?
05:18Mamy zapis pana rozmów z Leszkiem.
05:20Prosił pana o skrócenie cierpienia.
05:22Parę godzin później już nie żył.
05:23Klientka była świadkiem, że nie podjął pan reanimacji pacjenta.
05:27Dobrze, panowie.
05:28Nie, nie, nie, nie.
05:29Moment.
05:29Przepraszam cię.
05:30Moment.
05:32Taka była wola pacjenta.
05:34Rozumie pan?
05:35W dokumentacji jest oświadczenie Leszka.
05:37Nie chciał resuscytacji.
05:40Ale to nie ma mocy prawnej.
05:42Pacjent był nieprzytomny.
05:43Pan miał obowiązek go ratować.
05:45Dobrze.
05:45Myślę, że wystarczy.
05:47Dalsze rozmowy będziemy prowadzić za pośrednictwem prawników.
05:51Do widzenia.
05:53To prawda?
06:00Mogłem mieć taki zapis?
06:02Tak, ale jeżeli masz jakieś wątpliwości, naprawdę możemy zlecić...
06:07Nie, nie.
06:07Po prostu nie chcę, żeby ktoś robił czarny PR szpitalowi.
06:10Na razie tyle.
06:19Pogatam z prawnikami, a ty postaraj się pogatać z tą babą.
06:23Możecie napsuć krwi.
06:25I to nie poniżcie w sądzie.
06:29Wiedactwo nie ma siły już nawet płakać.
06:31Całą noc to trwa.
06:32A co się dzieje?
06:34Ona kilka dni już nie chce jeść.
06:36Ciągle płacze.
06:37Byłam z nią dwa razy u pediatry w przychodni, ale nie pomogli nam za bardzo.
06:40Nie ma gorączki.
06:41Badania krwi też są w normie.
06:43Ja dowiedziałam się, że ona kilka miesięcy temu była operowana w tym szpitalu.
06:46Może to ma jakiś związek.
06:48Zaraz.
06:49Dowiedziała się pani?
06:50Tak, bo my jesteśmy rodziną zastępczą.
06:51Mała jest z nami od dwóch miesięcy.
06:54Już kochani, już zaraz nam pomogą.
06:56Mała ma na imię?
06:57Marylenka.
06:59Mogę zobaczyć jej dokumenty?
07:01Tak, proszę, proszę.
07:08Zapraszam państwa do sali.
07:09Proszę.
07:11Zapraszam.
07:15No więc tak, złamania nie ma,
07:18ale widzę dużo płynu w jamie stawowej.
07:20Wygląda na krwiak.
07:22No i co?
07:23Zagoli się?
07:25No, trzeba zrobić artroskopy.
07:28A co to jest?
07:29Operacja?
07:30Mało inwazyjna będzie dobrze,
07:31ale w tym miesiącu to już nie zagrasz.
07:33Mhm.
07:34No to słabo.
07:36A co?
07:36Masz jakiś mecz?
07:37No tak.
07:38Ojciec z nią przyjechać zobaczyć, jak gram.
07:41Przykro mi.
07:43Wiesz co?
07:44Może uda mi się jeszcze dzisiaj zrobić tę operację
07:47poza grafikiem.
07:48Fajnie.
07:49Będzie dobrze.
07:52Mam syna w twoim wieku.
07:55Goi się jak na psie.
07:58A ojciec inny mecz zobaczy.
07:59Dzień dobry.
08:07To jest doktor Zagajewski.
08:10Operował Marlenkę.
08:12Państwo są rodzicami zastępczymi.
08:14Miło mi.
08:16Dzień dobry, księżniczko.
08:18Co tam słychać?
08:19Ej.
08:19Już wstajemy?
08:21Ojej, poczekaj chwilkę.
08:22Poczekaj, gdzie tak się wyrywasz?
08:24No dobrze, że ją przywieźliście.
08:26Mała zostanie w szpitalu.
08:27To coś poważnego?
08:29Jeszcze nie wiem.
08:30Zrobimy wszystkie badania
08:31i wtedy będę mógł coś powiedzieć.
08:33Zabieramy Małą na oddział, dobrze?
08:36To ja pojadę po rzeczy do dzieci,
08:38a ty zostaniesz z Małą, dobra?
08:39A potem ci przywiozę.
08:40Mamy dwójkę swoich
08:45i jeszcze jednego malucha w pieczy.
08:47Zostały teraz z moją mamą.
08:51Co chciałby, Gar?
08:53Porozmawiamy w domu.
08:54Wszystko jest dobrze.
08:55Nie martw się.
08:56Jest okej.
09:07Proszę pana.
09:08Proszę pana, co z Marlenką?
09:11Nie wiem, czy pani powinna tu przychodzić.
09:13Co jej jest?
09:15Lekarz się nią zajął.
09:17Robią badania.
09:18Naprawdę, nie wiadomo.
09:19Dziękuję, że mi pan powiedział,
09:21że Marlenka jest chora.
09:22Jest pan dobrym człowiekiem.
09:24Tylko proszę nikomu o tym nie mówić.
09:25Nie, nie powiem.
09:26Przysięgam.
09:27Ja zrobię wszystko dla mojego dziecka.
09:29Wszystko.
09:30Ona jest dla mnie najważniejsza.
09:31Dobrze, przepraszam, ale ja już muszę przyjść.
09:32Naprawdę.
09:35Proszę się nie martwić.
09:37Dziękuję.
09:37Ona jest pod dobrą opieką.
09:51Cześć.
09:52O, co tam nakupiłaś?
09:54Słucham.
09:56A nic.
09:57Słuchaj, chciałem cię zaprosić dzisiaj na koncert.
10:05Dzisiaj?
10:05No.
10:07A ja nie mogę dzisiaj.
10:09Ale na dziewiętnastą wyrobimy się.
10:11Ale mam inne plany.
10:14A nie możesz ich przełożyć?
10:16Nie?
10:16Mam już bilety.
10:21No to je, nie wiem, oddaj, sprzedaj albo...
10:26Przepraszam.
10:27Mogłeś powiedzieć.
10:27Mogłeś coś powiedzieć.
10:28Masz rację, masz rację.
10:29Mogłem powiedzieć.
10:30Mogłem powiedzieć.
10:31Przepraszam.
10:31Po prostu ostatnio wspominałaś, że za mało chodzimy na koncert.
10:36Rozumiesz?
10:37A co masz dzisiaj?
10:42Ja muszę iść do pacjentki.
10:54Przepraszam, że jestem taka wścibska, ale...
10:58Czy Merlenka zostanie z wami już na zawsze?
11:00Jej biologicznie rodzice zostali pozbawieni praw?
11:04Nie.
11:05Nie.
11:06Sprawa dopiero się odbędzie.
11:08Piecza to takie trochę pogotowie.
11:11Trafiają do nas dzieci, które z różnych przyczyn zostały odebrane od rodzin biologicznych.
11:16Ale to nie jest adopcja.
11:18Czyli nie wiadomo jeszcze, co będzie z małą?
11:21Ona ma tylko matkę.
11:23To młoda osoba.
11:24Coś poszło nie tak.
11:26Mała była zadbana, jak do nas trafiła.
11:30A zdarza się...
11:32Woli pani nie wiedzieć.
11:33A czy to nie jest trudne?
11:37Nie przywiązujecie się do dziecka?
11:41Bez nas te dzieciaki trafiłyby do domów dziecka.
11:44Tam czekałyby na decyzję sądu.
11:46Wyobraża sobie pani takie roczne maleństwo?
11:50Dom to dom.
11:53A miała pani kontakt z jej biologiczną matką?
11:56Nie.
11:57Mam już wyniki badań, wszystko w porządku, ale zrobię jeszcze USG Brzuszka i wtedy będziemy mieli pewność na 100%.
12:06Dziękuję.
12:07Zawieram małą.
12:08Chodź, przejedziemy się.
12:10Obraz nie jest jednoznaczny, ale wydaje mi się, że mamy poszerzoną pętlę jelita.
12:25Co to znaczy?
12:26To znaczy, że w miejscu cięcia zrobiły się zrosty, pokarm się nie przesuwa.
12:33Mała nie chce jeść, boli ją brzuch.
12:34Wzrosty, czyli takie jakby blizny, tak?
12:38Można tak powiedzieć.
12:40I co pan chce z tym zrobić?
12:41Tak naprawdę powinienem zrobić jeszcze RTG, ale wydaje mi się to niepotrzebne.
12:46Powinienem ją od razu zaoperować jeszcze raz.
12:49Druga operacja?
12:50Mhm.
12:50Taki maluszek, boże.
12:52Proszę się tym nie przejmować, naprawdę to tylko tak brzmi.
12:55Będę ją operował laparoskopowo, tak że po zabiegu nie powinno być żadnej dużej blizny.
13:00Mała dzisiaj jadła?
13:01Nie.
13:01I bardzo dobrze. Przygotuję wszystko do zabiegu.
13:04Pani może zostać z dzieckiem, a ja zaraz wezwę pielęgniarkę, okej?
13:07Dobrze, dziękuję.
13:08Już.
13:09Już kochaj.
13:16Robisz na mnie zasadzki?
13:18Tak.
13:20Tak.
13:21Nie.
13:22Potrzebuję twojej konsultacji.
13:25Młody chłopak, piłkarz, przyszedł do mnie z kontuzią kolana.
13:28Płyn w stawie prawdopodobnie krwiak.
13:30Chcę robić artroskopy, ale patrz na wyniki.
13:33Jest w szpitalu?
13:35Jest na ortopedii. Za godzinę mam go operować.
13:37To pokaż mi go.
13:43Te siniaki, to zawsze się tak działo? Czy teraz masz takie tendencje?
13:48Tak, zawsze. A jak byłem mały i to w ogóle jak się poobijałem, to cały siny chodziłem.
13:54Nawet nie musiałem się jakoś mocno walnąć.
13:56Mhm. A jak z gojeniem?
13:59To znaczy?
14:00To znaczy, jak się skaleczysz, to długo leci ci krew?
14:03No tak. I to bardzo.
14:06I nikt nie zwrócił na to uwagi?
14:08No nie możesz go operować dzisiaj.
14:24Czemu?
14:25A widziałeś jego apetytę?
14:27Norma jest 30, on ma 130.
14:29No dobrze, a co to znaczy?
14:31Hemofilia.
14:32To znaczy, no muszę zlecić oznaczenie czynnika 8-9.
14:35Tak, hemofilia nie zdiagnozowana?
14:37Łagodna. No to by tłumaczyło te wszystkie nadmiarowe kontuzje.
14:40Ale nie wiem, to jest hipoteza.
14:41Zobaczę wyniki, to będę wiedziała.
14:44Gdyby to była prawda, to chłopak by mi się dzisiaj wykrwał w tym nastole.
14:48Na szczęście jesteś taki mądry, że przyszedłeś z tym do mnie.
14:52Dziękuję.
14:53Dziękuję.
14:54Dziękuję.
14:55Dziękuję.
14:56Dziękuję.
14:57Dziękuję.
14:58Dziękuję.
14:59Dziękuję.
15:00Dziękuję.
15:01Dziękuję.
15:02Dziękuję.
15:11O!
15:12O!
15:13I mamy winowajca.
15:15Tutaj wszystko stanęło.
15:18No dobra.
15:20Zaczynamy.
15:28Jak Marlenka?
15:29Kim pani jest?
15:31Ja mamą.
15:33Jak pani nas tu znalazła?
15:35Mam znajomą pielęgniarkę w tym szpitalu.
15:38Dała mi znać.
15:40Ja chyba nie powinnam z panią rozmawiać.
15:42Nie.
15:43Nie.
15:44Nie mam.
15:45Błagam.
15:46Błagam panią.
15:47Ja muszę wiedzieć jak się czuje moja córeczka.
15:49Inaczej zwariuję.
15:51Pani przecież też jest matką, nie?
15:53To musi mnie pani zrozumieć.
15:54To musi mnie pani zrozumieć.
15:57Pani o mnie źle myśli, bo powiedzieli pani, że ja chciałam sprzedać swoje dziecko.
16:02Ale to nieprawda.
16:04Nie.
16:05On mnie zmusił.
16:06Zastraszył mnie.
16:08Ja nie wiedziałam co robię.
16:10Byłam zupełnie zagłupiona.
16:11On?
16:12Pani mąż?
16:14Ojciec małej?
16:15Nie.
16:17Żaden mąż.
16:19Nikt.
16:20Nie ma o czym mówić.
16:21Chodzi o to, że...
16:23Jasne, no nie powinnam się w to pakować.
16:26Człowiek tyle rzeczy chciałby cofnąć, nie?
16:39Marlenka jest operowana.
16:41To jakieś powikłanie po poprzedniej operacji.
16:44Lekarz zapewniał, że to nic poważnego.
16:47To znaczy oczywiście każda operacja jest poważna.
16:51Moment.
16:52Powikłanie?
16:53Zrosty.
16:55Tak to nazwał.
16:56Matko.
16:57Ja też to miałam, no to ona ma to po mnie pewnie, nie?
16:59Nie.
17:00Nie wydaje mi się, że to się zdarza.
17:02Blizny takie.
17:07Czy ja tu mogę zostać?
17:09Proszę.
17:11Swariuję, jak nie będę wiedziała, czy wszystko dobrze poszło.
17:14Dobrze, proszę się nie denerwować.
17:17Może pani zostać.
17:18Alek, odebrałam wyniki, więc mam już pewność.
17:29Masz hemofilię typu A, ale to jest na szczęście łagodna postać.
17:33Ale co to jest?
17:34To jest choroba genetyczna, polegająca na tym, że brakuje ci czynnika odpowiedzialnego za proces krzepnięcia krwi.
17:39No matko, rzeczywiście, jak był mały i się skaleczył, to ja w ogóle tego nie mogłam opanować.
17:43Ja pytałam lekarza, on powiedział, że taka jest jego uroda.
17:46A co to ma wspólnego z moją kontuzją?
17:48No właśnie, to nie jest zwykła kontuzja.
17:50Krwawisz, dlatego że twoja krew krzepnie zdecydowanie wolniej niż u zdrowego człowieka.
17:55Ale najważniejsze jest, że to odkryliśmy.
17:58Teraz podamy ci brakujące czynniki i jutro dr Konica przeprowadzi operację.
18:04No dobrze, czyli po prostu teraz będę brać te leki i wszystko będzie w porządku?
18:10Generalnie tak, ale...
18:13Pozwólmy, niech chłopak się z tym oswoi, a my wrócimy jeszcze do tematu.
18:18Dobrze, jeżeli będziecie czegoś potrzebowali ode mnie, będziecie chcieli się czegoś dowiedzieć, to dajcie znać, dobrze?
18:34A czego nie pozwoliłeś mi powiedzieć mu, że nie będzie grał zawodowo w piłkę?
18:38Przecież chłopak ma 18 lat, to jest koniec jego marzy, niech trochę ochłonie, ja mu to powiem. Powiem, powoli.
18:43Ale jak można to powiedzieć powoli?
18:50Ja idę na urodziny dzisiaj, do Mani.
18:53Mani? Tej dziewczyny z domu dziecka? Świetnie.
18:57A o co chodzi?
18:59No dlatego nie będę mogła pójść na koncert.
19:03Weź, zaprośmy ją do nas.
19:11Poznach chłopaków i wiesz co, możemy pójść do tej cukierni, w której są lody z tymi takimi bardzo dziwnymi smakami.
19:17Nie, to jest w ogóle beznadziejny pomysł.
19:19Dlaczego?
19:20No jak?
19:21Przecież to jej da złudną nadzieję, że chcemy się nią zaopiekować, nie rozumiesz?
19:24Ale przecież ty do niej chodzisz.
19:33Marlenka, Marlenka, Marlenka.
19:41Cześć, mamusia to jest.
19:43Wszystko poszło dobrze, żadnych komplikacji, jelito uwolnione, brzuszek powinien już normalnie pracować.
19:49Dziękuję.
19:51Cześć, Klemi.
19:53Hej.
19:55Czy ja będę mogła zostać z nią w szpitalu?
19:57Oczywiście, nie ma problemu.
19:58Dziękuję.
20:14Cześć.
20:16Cześć.
20:17Klemi mi wszystko opowiedziała.
20:19No tak, że poznałyśmy się w szpitalu i jak wspaniale zajmowaliście się Marlenką, no wtedy jak miała operację, nie?
20:30Super.
20:32A jak mała?
20:33Bardzo dobrze.
20:34Doktor powiedział, że nie było żadnych komplikacji.
20:36Cieszę się.
20:37Dorotka jest taka kochana, że pozwoliła mi zostać z Marlenką.
20:40Boże, jakie mam szczęście, że moja córeczka trafiła do takich cudownych ludzi, nie?
20:44Przyszłam tylko zapytać, co z małą pracą do swoich spraw. Jakby co, będę na sorze.
21:00Inga, Inga.
21:02Sorry, nie mogłam jej powiedzieć prawdy.
21:05Wiesz, że znamy się z więzieniem.
21:09Jak się masz?
21:11W porządku.
21:12Mam rozmowę o pracę.
21:16Muszę stanąć na nogi.
21:18No wiesz, żeby odzyskać dziecko, nie?
21:21A jak Igor?
21:22Siedzi i wypuścili go?
21:24Nie wiem.
21:26Nie spotykam się z nim.
21:31Potrzebuję twojej pomocy.
21:34Czym?
21:36Zbliżę się sprawę o dziecku.
21:38Kuratorka o mnie rozpytuje.
21:39Weź mi powiedz, żeby mi oddali małą, co?
21:42Clemi, to tak nie działa.
21:43Oczywiście, że tak.
21:44Jesteś ważną panią doktorą.
21:45Nie słuchają się takich ludzi.
21:47Ja nie mam na to żadnego wpływu.
21:49To powiedz wprost, że nie chcesz mi pomóc.
21:52No powiedz, Inga. Jesteś mi to winna, wiesz?
21:54To przez ciebie to wszystko się tak poplątało.
21:57Clemi, chciałaś sprzedać swoje dziecko.
21:59Gdyby nie ja, nigdy by się jej więcej nie zobaczyła.
22:03Słuchaj, nawet jeśli popełniłam błąd, to co?
22:05Mam za to patrzeć do końca życia?
22:07Tobie się noga nigdy nie powinnała!
22:08Taka jesteś święta!
22:11Nie jestem.
22:17To pomożesz mi?
22:19Proszę.
22:45Cześć!
22:46Jesteś!
22:48Przyszłaś tak ciekawa.
22:50No pewnie, że przyszłą. Przecież to są twoje urodziny.
22:53To jest dla ciebie.
22:55Proszę.
22:57Ja ci życzę, żebyś była szczęśliwa i żebyś była zawsze tak pięknie uśmiechniena.
23:03Proszę.
23:04A to jest dla was, proszę bardzo. Proszę sobie wybrać.
23:12Podoba ci się?
23:13Ty jesteś moim brudzentem.
23:18Pan, panie?
23:19Pan, panie?
23:20Pan jest dla ciebie i przysięć mię?
23:21Już, panie?
23:22Pan zjadza mię.
23:24Pan, panie.
23:25Panie dęgu.
23:27Pan, panie?
23:28Pan, panie?
23:29Pan, panie?
23:30Pan...
23:31Pan?
23:32Naprawdę robiła.
23:34Od tygodnia nie było innego tematu, tylko prezent.
23:38Tort dla pani.
23:40Że ma być najlepszy na świecie.
23:43A kiedy dostanemy tort?
23:45Zaraz, kardusia, tylko Mania świeczkę zdmuchnie.
23:48Myśl życzenie.
23:53Brawo!
23:54Brawo! Stolarz!
23:56Stolarz!
24:02Jak tam?
24:06Wszystko w porządku?
24:08Sprawdziłem tę hemofilię.
24:11O!
24:12No i co tam wyczytałeś?
24:14Że nie będę już piłkarzem. To prawda?
24:17No ale jesteś młody.
24:20Na pewno znajdziesz w sobie dużo pomysłów na życie.
24:25Aha. Czyli nie.
24:32Sporty kontaktowe.
24:36Wykluczone.
24:40Może to zabrzmi głupio.
24:44Ale to nie koniec świata.
24:47Możesz żyć normalnie.
24:49A to najważniejsze.
24:53Mój tata.
24:55On miał mieć super karierę.
25:03Ale kontuzja go wylokowała.
25:06Myślałem, że...
25:08Tak jakby...
25:10Pociągnę to po nim.
25:14On się cieszył...
25:16Jak gram.
25:18I w ogóle.
25:22Grałeś dla niego, czy dla siebie?
25:23Lubiłem, jak...
25:27Przyjeżdżał do mnie na mecze.
25:30On się cieszył...
25:32Jak gram.
25:34I w ogóle.
25:36Ale on mieszka...
25:38W Reykjaviku.
25:41Nie widujemy się często.
25:46Fajny z ciebie chłopak, Harek.
25:47Ja myślę, że tata byłby z ciebie dumny bez względu na to, co będziesz robił.
26:01Hej.
26:02Hej.
26:03Szukałam cię.
26:05I znalazłaś. Brawo.
26:06Wiesz, że Klami znów się pojawiła?
26:14Tak, widziałem ją.
26:18Powiesz, jak było u Błegara?
26:20Owa, wynajowa prawnika.
26:25Chcemy oskarżyć o dokonanie eutanazji na Leszku.
26:29Ma zapis na się rozmowę.
26:31Ale Leszek umarł bez twojej pomocy. To akurat da się łatwo udowodnić.
26:35Wiem, ale w zanadrzu ma inną opcję.
26:38Nie udzieliłem mu pomocy, nie reanimowałem go.
26:41Wiem.
26:43Wiem, że mogę wygrać w sądzie.
26:45Pacjent terminalny.
26:47Daremna terapia, ale...
26:50Ale Hawa może mnie wykończyć w inny sposób.
26:54Jak?
27:04Podobne wpisy są na stronie szpitala.
27:13Ludzie już mnie namierzyli.
27:17Rozmawiaj z nią.
27:19Ona po prostu nie jest w stanie pogodzić się ze śmiercią Leszka, więc wali w ciebie.
27:24Nie odbierał do mnie telefonów. Nie wiem, gdzie mieszka.
27:28Choć to sprzedała mieszkanie i zniknęła.
27:34Mam jeszcze dwie godziny dyżuru na sorze, ale może poproszę...
27:38O co?
27:40Inga.
27:42Nie musisz mnie ratować.
27:45Po prostu wiem, jak się czujesz.
27:50Pójdę do domu.
27:52Zrobię kolację.
27:54Na pewno.
27:57Na pewno.
27:59W końcu jestem głodny.
28:04Mówiłem ci już?
28:06Co?
28:08Kocham ci.
28:10Dzień dobry.
28:34Jak mnie znalazłeś?
28:36Mam swoje sposoby.
28:38No i co? Po co przyszedłeś?
28:40Ja po co przyszedłem?
28:42A może to ty mi powiesz?
28:44Czemu się spotkałaś z tą suką?
28:46Byłam u córki.
28:47Merlenka jest chora.
28:49A co, rodzinka zastępcza nie potrafi się zająć dzieckiem?
28:53Już się zepsuło?
28:54To są bardzo dobrzy ludzie.
28:56No tak.
28:57Tutaj wszyscy są dobroczynni.
28:59A najbardziej ta pani doktor, nie?
29:00A wiesz, co się robi konfidentom?
29:02Chcę tylko odzyskać moje dziecko.
29:03Namieszałeś mi w głowie i żałuję, że cię posłuchałam.
29:05To wszystko jej wina!
29:07Obiecała mi pomóc.
29:08Pomóc?
29:09Niby w czym?
29:11Wiesz, po co jesteś jej potrzebna?
29:13Już ci mówię.
29:14Bo chcę się poczuć lepiej.
29:15Rozumiesz?
29:16Chcę mocno cię napić.
29:17Daj mi spokój!
29:18Zostaw!
29:30Przyszło mi się pożegnać.
29:46Teraz mąż jest z małą, ja pojadę już do dzieci.
29:49Bardzo się cieszę, że panią poznałam.
29:52Przyznał się, że to on dał znać Klemi o chorobie Merlanki.
29:55Odszukała go wcześniej w mediach społecznościowych.
29:59Nawet nie wiemy jak.
30:00I wypytywało o dziecko.
30:02Chyba jest naprawdę bardzo zdeterminowana, żeby je odzyskać.
30:06No to wygląda.
30:08Proszę mnie źle nie zrozumieć.
30:10To nie są plotki czy obgadywanie za plecami.
30:12Chodzi mi tylko o dobro dziecka.
30:14Chcę pani zapytać o Klemi.
30:16Jaka to jest osoba?
30:18Można jej zaufać?
30:20A pani co o niej sądzi?
30:21Ja pierwsze wrażenie chowam głęboko do kieszeni.
30:25Już się naciałam kilka razy.
30:28Nie odbiera się dzieci bez powodu.
30:30Mimo tego, co ludzie myślą.
30:33To, że ona w tej chwili żałuje niczego nie gwarantuje.
30:36To są tylko emocje.
30:37Klemi nie jest zła.
30:40Po prostu jest chwiejna.
30:43Nigdy nie wiadomo, co zrobi.
30:46Wszystko zależy od tego, na kogo trafi.
30:50Dokładnie.
31:04Nie idź.
31:06Proszę.
31:08A ty chyba powinnaś już spać.
31:10Ja zasnę.
31:12Tylko nie idź.
31:14Dziś są moje urodziny.
31:16Mogę mieć życzenia?
31:18No pewnie.
31:21Wiesz jakie miałam życzenie?
31:23Jak z mu hiwałam świeczkę?
31:25Nie.
31:26Chciałabym mieć twój numer telefonu,
31:28żebym zawsze mogła do ciebie zadzwonić.
31:32Życzenie spełnione.
31:34Moja dama od razu śpi.
31:36Współpraca
31:38Wyjście
31:40Współpraca
31:42Współpraca
31:43Współpraca
31:45Współpraca
31:48Ej! To chyba ten!
31:53Kolarzyśko!
31:57Przechodziłem przez to.
31:59Za chwilę nigdy nie będzie o tym pamiętał.
32:00Jasne.
32:01Jasne.
32:07Późno wczoraj wróciłaś.
32:10Późno? To było bardzo miło.
32:13Super.
32:16Zastanawiałem się nad tym, co wczoraj powiedziałaś.
32:21Że gdybyś poznała mnie z Manią, to ona może wysnułaby fałszywe nadzieje.
32:26Przecież to bzdury.
32:28No co, a nie?
32:31No doskonale wiesz, jakie emocje w niej rozkręcasz, bo do niej chodzi.
32:34Czy zna mnie, czy nie, to nie ma znaczenia, bo ona i tak i już ma nadzieję.
32:40Słuchaj, ja cię zapewniam, że...
32:47Prze...
33:01Czy to nie jest tak, że ty nie boisz się jej emocji, tylko swoich?
33:13Że uwierzysz, że to jest możliwe?
33:18Ja muszę iść.
33:19Dziękuję.
33:21Dziękuję.
33:22Dzięki.
33:23Doktor Konica?
33:24Tak.
33:25Jestem ojcem Arka.
33:26Możemy pogadać?
33:27Jasne.
33:28Proszę.
33:29Dzięki.
33:30Dzięki.
33:31Dzięki.
33:32Dzięki.
33:33Dzięki.
34:04Nie, dziękuję.
34:05Napiłem się na lotnisku.
34:06Doktorze, mam pytanie.
34:08Co to jest ta homo...
34:11Hemofilia?
34:12Choroba genetyczna.
34:15Taki się urodził, tak?
34:16Tak.
34:17Ale po kim to ma?
34:19A to skomplikowane, ale najprościej mówiąc to przenoszą to kobiety, a chorują chłopcy.
34:23No tak, babę wywilizają, a faceci cierpią.
34:25To nie znaczy, że w stu procentach ma to po linii pana żony.
34:31Mogło dojść do mutacji, trzeba by zrobić więcej badań.
34:33Jasne, doktorze, żartowałem.
34:35Ja nie chcę szukać winnych.
34:36Chodzi tylko o to, żeby chłopakowi pomóc.
34:39Właśnie.
34:40Arek zacznie przyjmować brakujący czynnik.
34:43Krzapliwość jego krwi wróci do normy.
34:45Będzie mógł normalnie żyć.
34:48A dzieci?
34:49Dzieci generalnie będą zdrowe.
34:51Dziewczynki mogą mieć ten wadliwy gen i mogą go przenosić dalej.
34:53Ja to panu rozrysuję.
34:54Ważne, że dzieci będzie mógł mieć.
34:56Tak.
34:57Nie będzie mógł grać w piłkę.
34:58To jest zbyt kontuzyjny sport.
34:59Za duże ryzyko.
35:00A...
35:01To będzie grał badmintona.
35:03Nawet lepiej, że sobie z tą piłką na spokój.
35:05Szkoda go.
35:06Myślałem, że był pan piłkarzem.
35:08Tak.
35:09Ja nie byłem taki mądry.
35:10Ale Arek...
35:12On...
35:13Powinien iść w ścisłe rzeczy.
35:15Matematyka, informatyka, komputery.
35:17On to wszystko w mikrozumie.
35:19Co to za chłopak?
35:20Wie doktor, jedyne co mi w życiu wyszło to syn.
35:30A mógłby mu pan to powiedzieć?
35:32Że jest pan z niego dumny i że...
35:34Będzie pan go wspierał we wszystkim?
35:39Ale...
35:41Tak po prostu.
35:43No tak jak mnie pan tu powiedział.
35:50Ja wiem, że to jest trudne tak o emocjach wprost.
35:52Też mam synów.
35:53Ale powiem panu...
35:55Warto.
35:56Dzień dobry.
35:57To jest pani doktor, która się nami zajmowała.
36:11A to jest pani kuratorka sądowa.
36:13Marzena Damec.
36:14Bardzo mi miło.
36:15A jak mało?
36:17Bardzo dobrze.
36:18Zjadła śniadanko, uśmiecha się.
36:20Tak, był już pan doktor u nas i powiedział, że możemy ją dzisiaj zabrać do domu.
36:25Bardzo się cieszę.
36:27Dorota mi mówiła, że pani zna matkę dziecka.
36:31Tak.
36:33Mogę prosić o chwilę rozmowy?
36:35Nie wiem czy będę pomocna.
36:37Dosłownie parę minut.
36:39Dla dobra małej.
36:43Proszę.
36:44Chyba nie ma nic tego ukrywać.
36:58Zresztą...
37:01Poznałyśmy się z Klami w więzieniu.
37:04Moja sprawa była medialna.
37:06Może pani o tym przeczytać?
37:09Mnie interesuje tylko matka dziecka.
37:11A właściwie to, co stanowi o jej zdolności do sprawowania opieki.
37:19Jaka to jest osoba?
37:22Można jej zaufać?
37:26Moja opinia jest bardzo subiektywna.
37:29Jak każda.
37:31Dlatego rozmawiam z jak największą liczbą osób.
37:36Ja naprawdę wolałabym nie odpowiadać na to pytanie.
37:38Czyli nie ma pani nic dobrego do powiedzenia o Klami?
37:42Nie, nie.
37:44To nie jest odpowiedzialny człowiek?
37:50Chodzi o dobro dziecka.
37:55Klami jest taka jak ludzie, z którymi się zada.
37:58Jeżeli trafi na dobrych, będzie dobra.
38:05Ona po prostu nie dostała wsparcia w domu i teraz bardzo go szuka na zewnątrz.
38:12Bardzo go szuka na zewnątrz.
38:25Wejdźcie, proszę.
38:27Proszę usiąść.
38:28Zaprosimy państwa, ponieważ pomyślałem, że może warto byłoby spotkać się, porozmawiać, określić, w jakim miejscu się znajdujemy.
38:45Być może pozwoli nam to uniknąć, niepotrzebnych ruchów pani profesorze.
38:50Tak.
38:52Byłem lekarzem prowadzącym, to jest pełna dokumentacja, ona będzie do wglądu.
38:55Stan pacjenta był krytyczny, nie dający absolutnie żadnych szans na wyleczenie.
39:01Wszelkie kroki, które podjęliśmy, były standardowe i zgodne z aktualnym stanem wiedzy medycznej.
39:07Skupiliśmy się na redukcji cierpienia i poprawie komfortu w tych ostatnich godzinach życia.
39:14Śmierć pacjenta nastąpiła z przyczyn naturalnych, bez jakiejkolwiek ingerencji lekarza.
39:19Niki badań są dokumentacji, a jeżeli chodzi o nieprzystąpienie do resuscytacji, bo rozumiem, że oto żona pacjenta oskarża doktora Zagajewskiego, tak?
39:32Pomijając już wolę pacjenta, teraz żoną na piśmie oraz osobiście w obecności żony zmarłego,
39:41doktor Zagajewski wykonał moje polecenie.
39:43No, będą go bronić, umówili się.
39:50Tak, współpracujemy. Wie pani, jak to się nazywa?
39:56Mafia?
39:58Kodeks etyki lekarskiej.
40:00Nie katujemy umierających przedłużającym się cierpieniem, nawet jeżeli ich bliscy straszą nas pozwami.
40:07Mamy w sobie na tyle odwagi, żeby nie poddać się szantażowi.
40:10Nie! Ja się nie zgadzam! Ja tego tak nie zostawię! A pan co? Miał mnie pan bronić! Za co ja panu płacę?
40:20Za co ja panu płacę?
40:30Przepraszam.
40:31Ja porozmawiam z klientką i...
40:39No dobrze, może przejdźmy w takim razie do kolejnej kwestii.
40:43Nie poruszyliśmy jeszcze tematu oszczerstw.
40:46Pana klientka rozpętała wale hejtu w internecie. Profesoresza prawniczka przygotowała nasze oczekiwania w tym temacie.
40:51W tym temacie.
40:53Oczy!
40:57Pana klientka odmawiam z określenia do domyki.
41:00Uwaga!
41:01Odmawiam z uchwały do ziemi.
41:04Odmawiam z uchwały w tym temacie.
41:07Wtrzymy tu.
41:09Odmawiam z uchwały do domu.
41:11Awa, dlaczego my to sobie robimy, co?
41:21Dlaczego nie możemy sobie pomóc, proszę cię.
41:29Wiem, że nikt na świecie nie kochał go tak jak ty
41:31i nikt na świecie nie tęskni za nim tak jak ty,
41:33ale nie rozumiem, po co ci ta nawalanka, proszę cię, Awa?
41:39Po co ci to wszystko? Powiedz mi po co?
41:41Wiesz, strasznie mi go frakuje.
41:55Wiem.
41:58Wiem, że próbowałaś mu pomóc i Leszek też to wiedział.
42:03Powiedział mi...
42:09Coś powiedział.
42:10Że bardzo cię kochę i żyję tylko dzięki tobie.
42:19Wiem.
42:20Wiem.
42:21Wiem.
42:22Wiem.
42:23Wiem.
42:24Wiem.
42:25Wiem.
42:26Wiem.
42:27Wiem.
42:28Wiem.
42:29Wiem.
42:30Wiem.
42:31Wiem.
42:32Wiem.
42:33Wiem.
42:34Wiem.
42:35Wiem.
42:36Wiem.
42:37Wiem.
42:38Wiem.
42:39Wiem.
42:40Wiem.
42:41Wiem.
42:42Wiem.
42:43Wiem.
42:44Wiem.
42:45Wiem.
42:46Wiem.
42:47Wiem.
42:48Wiem.
42:49Wiem.
42:50Wiem.
42:51Wiem.
42:52Wiem.
42:53Wiem.
42:54Wiem.
42:55Wiem.
42:56Wiem.
42:57Wiem.
42:58Wiem.
42:59Wiem.
43:00Wiem.
43:01Wiem.
43:02Wiem.
43:03Wiem.
43:04Wiem.
43:05Wiem.
43:06Wiem.
43:07Wiem.
43:08Wiem.
43:09Wiem.
43:10Wiem.
43:11Wiem.
43:12Wiem.
43:13Wiem.
43:14Wiem.
43:15Wiem.
43:16Wiem.
43:17Wiem.
43:18Wiem.
43:19Wiem.
43:20Wiem.
43:21Wiem.
43:22Wiem.
43:23Wiem.
43:24Wiem.
43:25Wiem.
43:26Wiem.
43:27Wiem.
43:28Wiem.
43:29Wiem.
43:30Wiem.
43:31Wiem.
43:32Wiem.
43:33co porównywać.
43:36Tato, przestań.
43:38Mówisz tak, żeby mi nie było przykro.
43:40Prawdę mówię.
43:41Takiego chłopaka jak ty, szkoda do tej piłki.
43:45Jak tam, gotowy?
43:47Tak, pewnie.
43:50Tato,
43:51zostaniesz tutaj?
43:53Cały czas tu będę, synek.
43:56Cały czas.
43:57Chyba, że mnie twoja matka pogoni.
44:01Ale dlaczego nie możesz mi jej dać?
44:03No, przecież wszystko wyjaśniłam.
44:06Polubiłaś mnie.
44:08Klemij,
44:10to nie ja podejmuję decyzję,
44:11tylko sąd.
44:12Tylko na jeden dzień jutro ci ją odniosę.
44:14Pani Klementyno,
44:16czy pani nie rozumie,
44:18że to sprawa dopiero się odbędzie?
44:20I dopiero ewentualnie wtedy
44:22córka wróci pod pani opiekę.
44:23Klemij.
44:27Wszystko przez ciebie.
44:30Wszystko przez nas stawiłaś się przeciwko mnie.
44:31Myścisz się,
44:33bo sama nie masz dzieci.
44:45Powiem ci,
44:46powiem ci,
44:48że rewelacyjnie jestem chłopakiem.
44:50Nie miałem żadnych problemów
44:51w czasie operacji.
44:52To cieszy się.
44:55Kto dzwoni?
45:00Nie wiem, nie znamy numer.
45:01To odbierz uszy.
45:05Tak, słucham.
45:08Mania?
45:10Nie, czecia teraz nie może podejść.
45:13Z jej chłopakiem.
45:14Może być narzeczony.
45:19Tak.
45:20Nie, nie wiem.
45:21Jeszcze.
45:24Słuchaj, Maniu,
45:25a może byśmy się poznali?
45:27Co ty na to?
45:29Ja tutaj porozmawiam
45:30z ciocią Agatą,
45:31żebyśmy może zorganizowali
45:33jakiś obiad.
45:34Może byś wpadła do nas do domu?
45:36Albo gdziekolwiek.
45:38No.
45:38To jesteśmy mówieni.
45:39O, ciocia już przyszła.
45:43Tak?
45:44Już ci ją daję.
45:48Nie bądź takim tchurzem.
46:04Co się stało?
46:05Wcale mi nie pomogła.
46:06Szukała mnie.
46:07Mówiłem ci.
46:17Zapłaci za to, słyszysz?
46:19Słyszysz?
46:24Pożaruję, że znawizę darła.
46:37Znaczy mi nie pomogła.
46:39Poczę.
46:40Nie podoba.
46:41Poczę.
46:41O, znawizę datła.
46:42Znaczy się.
46:42Nie podoba.
46:43Znaczy się.
46:44Znaczy się.
46:46Znaczy się.
Comments

Recommended