- 2 days ago
M jak miłość - odcinek 1909 - Wtorek 9 Lutego - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1907 1908 1906 1910 1909 Przyjaciółki 311 312 313 Na dobre i na złe 968 969 970 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinkiM jak miłość - odcinek 1909 - Poniedziałek 9 Lutego - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1907 1908 1906 1910 1909 Przyjaciółki 311 312 313 Na dobre i na złe 968 969 9
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00Na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na
00:04Starasz się jak ja, by noc była cicha
00:10Budzisz się i znika czar
00:13Co przyniesie dzień i na wiele pytań
00:21Odpowiedzi nie szukaj sam
00:25M jak miłość
00:29Krew i wino, nagły blask
00:33Ty kochasz pierwszy raz
00:36M jak miłość
00:40W serca siła, którą masz
00:44Na zły i dobry czas
00:59Kasia jest już u kresu wytrzymałości, a cena jej sekretu stale rośnie
01:11Potrzebuję kolejnej pożyczki
01:13To brzmi jak szantaż
01:15Oddałam ci wszystkie moje oszczędności
01:17Ja naprawdę nie mam od kogo pożyczać
01:19A twój partner, Mariusz?
01:21Nie wezmę od niego pieniędzy
01:22Dobrze wiesz dlaczego
01:23Czuję, że cały czas coś przede mną ukrywasz
01:25Ja nie wiem, czy to jest jakiś sekret?
01:27Dostaniesz pieniądze, ale chcę, żebyś wiedziała, że to koniec
01:31Kasia zrobi wszystko, aby Mariusz nie dowiedział się, że to Jakub jest ojcem jej dziecka
01:36Tylko na skraj jak wielkiej przepaści
01:40Zaprowadzi ją ta droga
02:06Chyba nieźle dostaliśmy po dupie, co?
02:32Masakra
02:33A na treningach tak nam dobrze szło
02:37Ojeż
02:39Starz jesteśmy, panie
02:41Chyba ty
02:43Słuchaj, możemy pojechać do ciebie, bo ja nie mogę wrócić w takim stanie do domu, wiesz, Kamala nie może tego zobaczyć
02:53Ewa?
03:03Idę, idę
03:10Może lepiej przełóż ten wyjazd nad jezioro, co?
03:23Nie ma mowy
03:24Dzieciakom byłoby przykro, dzięki
03:27Dzisiaj wracają z obozu?
03:29Tak
03:30Nie dasz rady
03:32Muszę
03:34I tak przez tę robotę zawaliłem kilka ważnych rzeczy, nie zrobiłem
03:38Ała
03:39Remontu salonu fryzjerskiego
03:42Dla Kamy i zresztą ona się o mnie boi bardzo, więc...
03:46Nie nadajesz się na biwak, tylko do łóżka
03:51Stary, dwa pęknięte żebra, rana kłuta, szycie
03:56Ty też nieźle oberwałeś, no
03:57Ale ja mogę spokojnie w samotności lizać rany i to jest właśnie przewaga singla
04:03Może trochę żałosna, ale jednak przewaga
04:05Uff, przepraszam
04:09Borys strasznie marudził w nocy, a mama zarządziła poranny obóz treningowy, więc najchętniej bym się podłączyła do kroplówki z kawą
04:18O, o, tato
04:19Ja też jakoś ostatnio nie mogę spać
04:21Dręczą mnie jakieś koszmary
04:24Chodź o Frankę
04:25Słuchaj, nie mogę przestać o tym myśleć
04:29Przecież pracowałyśmy obok siebie
04:31A do tego Marcin znowu zamieszany jest w jakąś sprawę z grupą przestępczą
04:37No słabo, ale taką ma pracę, jaka ma
04:41No, on twierdzi, że wszystko jest pod kontrolą, ale ja chciałabym, żeby zmienił tę robotę
04:47No to nie wiem, pogadaj z nim o tym
04:51Będziemy teraz nad jeziorem, na pewno będzie okazja
04:55O, a propos, miałam się zapytać, czy wy zmieścicie w waszym aucie nasze drewniane leżaki?
04:59No bo wiesz, kemping kempingiem, ale poniżej pewnego standardu, to ja schodzić nie zamierzam
05:04Zapytaj Marcina
05:07Zapytaj Marcina
05:09Zapytaj Marcina
05:10Zapytaj Marcina
05:11Zapytaj Marcina
05:12Zapytaj Marcina
05:13Zapytaj Marcina
05:14Zapytaj Marcina
05:15Zapytaj Marcina
05:16Zapytaj Marcina
05:17Zapytaj Marcina
05:18Zapytaj Marcina
05:19Zapytaj Marcina
05:20Zapytaj Marcina
05:21Zapytaj Marcina
05:22Zapytaj Marcina
05:23Zapytaj Marcina
05:24Zapytaj Marcina
05:25Zapytaj Marcina
05:26Zapytaj Marcina
05:27Zapytaj Marcina
05:28Zapytaj Marcina
05:29Zapytaj Marcina
05:30Cześć kochanie, właśnie miałem do Ciebie dzwonić, uszedłem do domu.
05:44Martwiłam się o Ciebie.
05:47Wiem, że byłeś zeńta, ale mogłeś chociaż wysłać smsa, że wszystko, okej?
05:52Wiem, dałem Cię, przepraszam Ci bardzo, ale tam jakieś takie zamieszanie było, wiesz?
05:58Ale już, jestem, ogarnię się i jadę po dzieciaki.
06:03Okej, w lodówce macie obiad.
06:07Ja zamieniłam się z dziewczyną z drugiej zmiany i będę dzisiaj wcześniej.
06:15Cieszę się, że wszystko jest dobrze.
06:19Kochanie, wracaj do nas i jedziemy na urlop.
06:23I nie martw się, ze mną wszystko w porządku.
06:25Pa, pa.
06:28Miałeś więcej szczęścia niż do Zoomu.
06:40Tak, Martyna?
06:41Hej, czekam na Ciebie na treningu. Gdzie Ty jesteś?
06:44A, sorry, zapomniałem zadzwanić.
06:47Nie przyjadę dzisiaj.
06:49I chyba niezbyt szybko wrócę do boksowania.
06:51A coś Ci jest? Bo coś słabo brzmisz.
06:56Nie, nic takiego po prostu. Mały wypadek przy pracy.
07:04Hej.
07:07Boże, Kuba, co Ci się stało?
07:10Zaraz odzwonię. Na razie.
07:15Hej.
07:15Zwiększyłam dawkę do czterdziestu miligramów, ale bardzo proszę, żeby pod moją nieobecność do pacjentki regularnie zaglądał doktor Wilczyński.
07:26Dobrze?
07:27Dziękuję.
07:28I dzięki.
07:30A, i coś jeszcze miałam.
07:31Yyy, poczekaj, poczekaj.
07:33Dobra, to później.
07:35Cześć.
07:36Cześć młodych.
07:37Co tam?
07:37Cześć, dzień dobry.
07:38Właśnie widziałam doktora Olka i powiedział mi, że muszę wrócić na oddział.
07:42No masz.
07:43No to przykro mi, ale doktor na pewno wie, co robi.
07:46Chcesz się napić soku?
07:47Mhm.
07:48To super, pogadamy.
07:49A ty, kto to jest?
07:51A, to mój wychowawca ze środka, ale on ma wszystko w dupie.
07:54Mhm.
07:56Zabieram tego młodego człowieka na konsultację.
08:00Halo?
08:01Na konsultację zabieram.
08:05I jak Ci tam w tym ośrodku?
08:07Odnalazłeś się?
08:11Trzału nie ma.
08:15Dużo dzieciaków.
08:16Mhm.
08:19Ale przynajmniej mam tam swoje miejsce.
08:24Mhm.
08:26Powoli się przyzwyczajam.
08:29Ale wie Panie, jak ja się tu położę, to znowu będzie tylko gorzej.
08:37A noga i tak jest już do kitu.
08:41A co ty opowiadasz?
08:43Co to jest za negatywne nastawienie?
08:45Halo?
08:45Po prostu nie chcę sobie robić nadziei.
08:51Nie stać mi na to.
08:54Franek.
08:56Przecież Ty wiesz, że my wszyscy tutaj chcemy dla Ciebie jak najlepiej.
08:59Że Olkowi bardzo na Tobie zależy.
09:02Tylko, że to działa w dwie strony.
09:05Ty też musisz uwierzyć w niego.
09:06Mhm?
09:11Przepraszam, że Cię tak nachodzę.
09:13W dodatku bez uprzedzenia, ale byłam w agencji i nikogo nie zastałam.
09:17Nie szkodzi.
09:18Napiszcie kawę?
09:19Poproszę.
09:19Pomogę Ci.
09:24Dzięki.
09:29Tutaj chyba szufet.
09:31Dzięki.
09:34Justyna wysłała mi wiadomość.
09:36Zmienili miejsce pobytu.
09:39Ale u nich wszystko w porządku, tak?
09:41Nie wiem, trudno powiedzieć.
09:44Krysia dobrze się chowa, ale Justyna nie może znaleźć pracy i krucho u nich z kasą.
09:48Rozumiem.
09:51Pomogłabym im, ale teraz nie bardzo mam jak.
09:53W dodatku znowu była u mnie policja.
09:58Nie wiem, może wariuję, ale wydaje mi się, że jestem na podsłuchu.
10:02O to się nie martw.
10:04Żeby sprawdzić Twój telefon, musieliby mieć skutę sądu.
10:08Okej.
10:11Dzięki.
10:12A w sprawie tego śledztwa udało się coś ustalić?
10:23Wiadomo coś?
10:26Tak, nawet miałem wczoraj dzwonić do Ciebie, ale miałem ważną mu sprawę w pracy.
10:33Właśnie widzę.
10:34A mogłabym zerknąć?
10:38Nie wiem, zrobili Ci rentgen?
10:40Masz opis zdjęcia?
10:43Nie dogonisz mnie!
10:44Wygonię!
10:47Hej!
10:48Toto!
10:50Cześć, kochani.
10:52O, jak wy urośliście.
10:53Nie poznałem Was.
10:54Wow.
10:54Proszę bardzo.
10:57Cześć.
10:58Mama nie przyjedzie?
11:01Mama musiała zostać w pracy.
11:04Cześć!
11:05O, niespodzianka.
11:06Hej, niespodzianka!
11:07Mama!
11:09O, cześć!
11:10Ale się za Wami stęskniłam.
11:12Cześć!
11:13Wiesz, mamo, że zjeżdżałem na tyrolce?
11:15Ja też!
11:16Wow, super.
11:17No musicie mi wszystko opowiedzieć.
11:19Dobra, opowieści będą jeszcze.
11:20Będzie na to czas.
11:21Dobra, dzieciaki, bierzcie plecaki.
11:23I do samochodu.
11:24Cześć.
11:24Cześć.
11:24Słuchaj, urwałam się na chwilę z kolegium.
11:30Nie mam za dużo czasu, ale jeśli chcesz, to mogę pomóc Ci rozpakować.
11:34Spokojnie, poradzimy sobie.
11:36A zrobiłam też jedzenie na Wasz wyjazd.
11:38Kochana jesteś, dziękuję.
11:41A jak Ty się trzymasz?
11:43Dobrze.
11:45Złożyłam pozew o rozwód.
11:48Z orzeczeniem o winie, jak mi doradzałeś.
11:51Może to nie zabrzmi dobrze, ale gratuluję Ci.
11:56Jesteś naprawdę silna.
11:57No?
11:58Dzięki.
12:00No dobra, to leć i bawcie się dobrze.
12:05Dziękujemy bardzo.
12:06Pa!
12:07Pa!
12:09Rehabilitację powinieneś zacząć jak najszybciej.
12:11Nawet za dwa, trzy dni.
12:14Od razu dam Ci namiar na dobrego fizjoterapeutę.
12:16Powołaj się na mnie.
12:17Tak jest, Pani doktor.
12:21Ale wracając do Twojej siostry.
12:27Udało mi się ustalić, że policja znalazła innego świadka.
12:32Nie za bardzo mogę wchodzić w szczegóły, ale z wiarygodnego źródła wiem, że...
12:36Zeznania Justyny nie będą już aż tak bardzo potrzebne.
12:39Czyli nie będą już jej szukać?
12:42Przynajmniej w tej sprawie.
12:43Kasiu, jeśli potrzebujesz pieniędzy dla Justyny, mogę pożyczyć Ci jakąś sumę.
12:54To bardzo miło jest z Twojej strony, ale...
12:58Jakoś sobie poradzę.
13:02Dzięki.
13:03Muszę lecieć do pracy, a poza tym Mariusz dzisiaj wraca do Stanów.
13:07Dzień dobry, cześć.
13:13Hej.
13:14Jakoś intuicja mi mówi, że potrzebujesz lekarza.
13:16Dzień dobry, cześć.
13:17Hej.
13:21Jezus, co ci się stało?
13:26Tato, daj.
13:28Ojoj.
13:30Gdzie się podziały moje małe dzieci?
13:32Moja malutka córeczka.
13:34Synku, Tobie to już niedługo wąs się sypnie.
13:36Mam nadzieję.
13:37Tato, coś słabo dziś wyglądasz, wujek Jakob, dał Ci wycisk na treningu?
13:51Synek, nie przeginaj.
14:01Hej, jest spaghetti.
14:05Wasze ulubione kama zrobiła.
14:06Chodź Majka, umyjemy ręce.
14:10Nie no, ty.
14:12Na bank mi je podmienili.
14:18Powiesz mi w końcu, kto Was tak urządził?
14:21Tajemnica zawodowa.
14:24A wizyta Twojej byłej żony to też tajemnica?
14:35Dobra, nie będę Cię naglować.
14:36Ale pod jednym warunkiem, że pojedziesz ze mną do leśniczówki.
14:41Po co?
14:43Po co?
14:44Po to, żebym mogła o Ciebie zadbać,
14:47zmienić się o patrunek,
14:49upewnić się, że nie masz wstrząśnienia w mózgu.
14:51Poradzę sobie.
14:55Naprawdę, bywało gorzej.
14:57Akurat.
15:02No dobra, muszę się zbierać do poradni,
15:05ale jakbyś zmienił zdanie, to dasz znać, okej?
15:08No raczej nie zmienię.
15:10Ale dzięki za śniadanie.
15:12Bioro na drogę.
15:13Pa!
15:16A te wyniki odbierze mąż pacjentki.
15:20To jest bardzo ważne.
15:21Tu jest upoważnienie.
15:23No i to chyba wszystko.
15:24Miłego dnia na recepcji.
15:25Dzięki, miłego.
15:27Toma, wychodzisz już?
15:29Tak, muszę jeszcze wpakować dzieciaki,
15:31zrobić zakupy na ognisko.
15:32Marcin miał się tym zająć,
15:33ale oczywiście po tej nocnej akcji
15:34pewnie jest wykończony.
15:36O, ja nie jestem taką dobrą żoną.
15:38Powiedziałam, że jak mam spędzić tydzień
15:39swojego urlopu pod namiotem
15:41z komarami i pijawkami,
15:42to sam ma się zająć przygotowaniem.
15:44Co zdroszczę.
15:46Asertywność to jest podstawa w małżeństwie.
15:48Nauczysz się.
15:55Dzięki za oglądanie.
16:25Co chcesz?
16:38Proszę przygotować pacjenta.
16:40Ja za chwilę do niego zajrzę.
16:41Tak, już do niego idę.
16:42Dzięki.
16:43Dzień dobry.
16:45Cześć.
16:45Cześć, Aneta.
16:47Masz chwilę?
16:48No pewnie, chwilę mam.
16:53Słuchaj, ja...
16:54Ja mam pewne kłopoty i...
16:58Na razie nie mogę oddać ci tych pieniędzy.
17:02Okej.
17:03Miałam nadzieję, że wyrobię się w tym miesiącu,
17:07ale wypadły mi pewne zobowiązania.
17:10Musiałam spłacić kartę i...
17:11Ale w porządku.
17:13Naprawdę, ja poczekam.
17:14Nie musisz mi się tłumaczyć.
17:15A...
17:16A mogłabyś mi pożyczyć jeszcze trochę?
17:23Nie tyle co ostatnio, ale...
17:26Nie wiem, jakieś trzy albo cztery tysiące?
17:30Ja miałam swoje oszczędności.
17:37Jakub co miesiąc przesyła mi ratę za dom.
17:40Ale zainwestowałam to wszystko wspólnie z Mariuszem i...
17:45No wiesz, na razie nie mogę wyjąć tych pieniędzy.
17:47Kasia, a to prawda, że ty pożyczyłaś też pieniądze od Wilczyńskiego?
17:57Co się dzieje?
17:59Masz jakieś kłopoty?
18:01Nie wiem, ktoś cię szantażuje?
18:03Nie.
18:04Po prostu...
18:09Ja podjęłam pewną złą, życiową decyzję i...
18:17To osobista sprawa.
18:20Ale naprawdę już niewiele brakuje i będę miała wszystko pod kontrolą.
18:23Dobrze, posłuchaj mnie.
18:24Ja nie będę naciskać, nie będę cię też wypytywać,
18:27tylko musisz obiecać mi, że jeżeli tylko ta sprawa wymknie się spod kontroli,
18:32jeżeli zacznie się to przerastać,
18:34to mi o wszystkim opowiesz, dobrze?
18:35Cokolwiek by to nie było.
18:41Dziękuję.
18:44I obiecuję, oddam ci wszystko, co do grosia.
18:46Dobrze.
19:00Tato! Jest problem!
19:04Jaki?
19:09Wyglądamy jak bałwamy.
19:12No, rzeczywiście troszeczkę za krótkie.
19:16A nie da się tego tak naciągnąć?
19:18Ale wyrośliście!
19:23A co to?
19:26Uprania wam się skurczyły?
19:29No, jak widać.
19:30No, jakoś temu zaradzimy.
19:32Będzie dobrze, dobrze was widzieć.
19:34Kochanie, zrobiłem ci kamer.
19:38Kochanie, zrobiłem ci kamer.
19:41Ale się z tym tniłam.
19:42Co się stało?
19:46Dobrze się czujesz?
19:47Naciągnąłem plecy jak ten, jak wyładowywałem walizki z bagażnika.
19:52Wiesz, że z dzieciakami musimy jechać na zakupy?
19:57A możecie beze mnie?
20:00Ja jeszcze te wędki mam do poskładania.
20:02No dobra, to ja zabieram dzieciaki, ale ty potem musisz skoczyć do spożywczaka pod coś na ognisko, ok?
20:07Tak, proszę pani.
20:09Dzieciaki, jedziemy na shopping!
20:13Kto się cieszy?
20:14Super!
20:16Chodźcie.
20:17Jesteście gotowe?
20:18No dobra, musimy to szybko zmienić.
20:28Cześć, braciszku.
20:29Potrzebuję jakieś inne leki przeciwbólowe.
20:33A takie bez recepty nie wystarczą?
20:36Nie, potrzebuję silne.
20:39Dobra, mów o co chodzi.
20:42Dobra, tylko nie wsyp mnie przed kamu.
20:45Dziękuję.
20:48Ratujesz mi życie.
20:50Chcę, żebyś wiedziała, że mi też jest z tym źle.
20:55Ale naprawdę nie mam wyboru.
20:58Muszę wracać do pracy.
21:04Dzień dobry.
21:18Ja do doktor Stawskiej.
21:20Mariusz, jesteś w końcu.
21:23Przyjechałem po prostu z lotniska, pomyślałem, że zrobię niespodziankę.
21:26Tak się za wami stęskniłem.
21:29A może jednak wrócimy i zrobimy prześwietlenie, co?
21:34Nie, kochanie, wiem, że choroba zawodowa.
21:37Ale obejrzał mnie lekarz od razu i powiedział, że to jest niegroźny uraz.
21:41Do wesela się zagoi.
21:43A tak poza tym wszystko dobrze?
21:46Udało się załatwić sprawy związane z firmą?
21:49Tak, miałem trochę problemów, wiesz, te wszystkie formalności, żeby to wszystko ogarnąć, ale udało się sprzedać wszystkie udziały i teraz oficjalnie moja kariera architekta w Stanach dobiegła końca.
22:06No i super.
22:10Czas na nowy rozdział tutaj.
22:12Z tobą.
22:13Z wami.
22:18Wczoraj, kiedy nie odebrałaś ode mnie telefonu, strasznie się martwiłem.
22:22Musisz mi opowiedzieć, co porabiałaś ze wszystkimi szczegółami.
22:25Musisz być bardzo zmęczony.
22:27No, nawet nie masz powiedzieć, jak bardzo i jak marzę o tym, żeby być już w domu i zamówić coś dobrego do jedzenia.
22:35Wieżak z tym skimiam się za polskim jedzeniem?
22:37A co powiesz na gołąbki?
22:39O, kosam Cię.
22:40Zrobiłam specjalnie na Twój przyjazd.
22:46Jesteśmy!
22:48Jest tu kto?
22:50O, ta na pewno jeszcze na zakupach.
22:53Dobra, lećcie sprawdzić, czy wszystko macie, bo zaraz ruszamy.
23:00Hej!
23:01O!
23:02Też już po zakupach?
23:03Przestań.
23:04Przestań.
23:05Dobra, dzieciaki sprawdzają, czy wszystko mają, a Ty możesz wziąć resztę rzeczy.
23:09Jedziemy.
23:10Jedziemy.
23:11Przestań, wiesz.
23:12Daj, tato, pomogę Ci.
23:14O!
23:15Proszę, synek, dziękuję Ci bardzo.
23:17Hej, ale to jest dla Ciebie za ciężkie, no co Ty?
23:19Nie, dobrze, że kawał chłopa jest.
23:21Proszę.
23:22Dziękuję, że mi tak pomagasz.
23:24Tak się cieszę, że udało się sfinalizować tę umowę sprzedaży.
23:39Tak się cieszę, że udało się sfinalizować tę umowę sprzedaży.
23:44Nie sądziłem, że tak długo się to będzie ciągnąć, ale najważniejsze, że udało się wynegocjować lepsze pieniądze.
23:51I z tego powodu chciałbym Ci kupić coś wyjątkowego.
24:00Może podpowiesz mi, na co masz ochotę?
24:07Nie wiem.
24:09W sumie to nic nie przechodzi mi do głowy.
24:11A może mógłbyś dać mi gotówkę wtedy, jak coś mi się spodoba, to sama sobie kupię?
24:21Mało to romantyczne, ale jeśli tak sobie życzysz, to okej.
24:25Jutro zrobię Ci przelew.
24:30A teraz?
24:31Powiedz mi, co tu się działo, jak mnie nie wyłąkli?
24:36Przez telefon nie byłeś zbyt rozmowna, a ja chcę wiedzieć o Tobie wszystko.
24:40Co robiłaś?
24:42Z kim się spotykałaś?
24:45No?
24:58Kochanie, przecież wiesz, że jesteś dla mnie najważniejsza.
25:02Ty, nasze dziecko.
25:10Toto, zobacz jaką znalazłem fajną przynętę na Szczupaki.
25:14No.
25:16A co to, tak bardzo bolą Ci te plecy?
25:19Trochę tylko.
25:21Synek, wiesz co, zobaczymy co tam będzie brało, no bo może wydaje mi się, że na Szczupaka to nie mamy co liczyć.
25:31Poza tym wszystko dobrze, dobrze się czujesz, bo jakoś tak kiepsko wyglądasz.
25:39Ja też to tacie mówiłem.
25:41Kochani, ja naprawdę bardzo Wam dziękuję za troskę, ale ja naprawdę czuję się świetnie.
25:48Ja to lekko oberwałem tylko.
25:50Do jutra się zagoi, zobaczycie.
25:52Niech zwariowałeś? Chcesz, żeby Ci szwy poszły?
26:13Wszystko okej?
26:18Marcin!
26:19Tak kochanie.
26:20Może najpierw rozłożysz nasze namioty, żebyśmy mogli włożyć tam rzeczy.
26:25Nie, to ja się tym zajmę.
26:28Dzieciaki chodźcie, pokażę Wam jak się rozkłada namiot w harcerstwie.
26:32Bujek, ty byłeś harcerzem?
26:34Ha, byłeś.
26:36Harcerzem jest się całe życie.
26:38No cześć mistrzu, co tam?
26:41Szczerze?
26:43Dosyć kiepsko.
26:45Dopiero teraz schodzi ze mnie całe napięcie, aż mi głowa pulsuje.
26:50A Ty? Jak się trzymasz?
26:55Udało Ci się wyjechać z rodzinką?
26:58Zawsze byłeś kombinatorem.
27:02No, to w kontakcie. Trzymaj się.
27:05Moment!
27:07Hej.
27:10Hej.
27:11Zbieraj się, jedziemy do Leśniczówki.
27:13Zabieram Cię na obserwacje.
27:17Ale Martyna, ja...
27:18Ale nie, nie ma żadnego ale. Popatrz, jak Ty wyglądasz.
27:21Możesz chociaż razy w życiu, nie grać w twardziela.
27:24W twardziela. Nie zgrywam żadnego twardziela.
27:27Dobra.
27:28No i co? Masz gorączkę?
27:30Nic mi nie jest.
27:31Bez dyskusji.
27:32Okej?
27:35Okej.
27:36Okej, dobrze. Nie patrz tak na mnie.
27:38Ale z pakowaniem to chyba będziesz musiała mi pomóc.
27:44To jest oczywiste.
27:45Oczywiste.
27:55Jaką rybkę sobie Pani życzy?
27:58Zjem wszystko co złowicie. Nie jestem wybredna.
28:01Co jest? Wszystko okej?
28:09Nie wiem, chyba ostatnio za dużo myślę i kombinuję.
28:13Po prostu nie potrafię tego wyłączyć.
28:15Wiesz, śmierć Franki uświadomiła mi, że...
28:29w życiu mogą wydarzyć się rzeczy straszne i...
28:33nieodwracalne.
28:35Uważam, że nie powinno się kusić losu.
28:37Tak jak robi to Marcin.
28:39Jakieś nocne obserwacje, akcje...
28:41Potem łapanie kilku godzin snu w czasie dnia.
28:43Wiecznie na wysokiej adrenalinie.
28:47To słuchaj, może mógłbyś z nim pogadać.
28:49Przemówić mu do rozsądku.
28:51Nie wiem, ja próbowałam.
28:53Przecież Marcin mógłby robić wszystko.
28:55Bez konieczności ryzyka.
28:57Spróbuję, ale wiesz jaki jest Marcin, sama znasz go najlepiej.
28:59Nie wiem, nie wiem, nie wiem, nie wiem.
29:01Ale jak to jest, że Marcin nie ma w stanie uświadomić,
29:03żebym uświadomić się z dnia...
29:05Wiecznie na wysokiej adrenalinie...
29:07To słuchaj, może mógłbyś z nim pogadać?
29:09Przemówić mu do rozsądku.
29:11Nie wiem, ja próbowałam.
29:13Przecież Marcin mógłby robić wszystko.
29:15Bez konieczności ryzyka.
29:19Spróbuję, ale wiesz jaki jest Marcin.
29:23Sama znasz go najlepiej.
29:25Dzień dobry.
29:47Ja wiedziałam, że tak będzie.
29:49Ten sobie pójdzie na ryby i wszystko zostaje na mojej głowie.
29:51Borysku, tylko proszę ci nie wpadnij do wody, dobrze?
29:53Ty wiesz, że on już zrobił w naszym namiocie Minizo?
29:55Jakieś żaby, coś, ja nie wiem.
29:57Przysięga, nie ma lepszej antykoncepcji niż nadaktywny trzylatek.
30:01Ej, ale może ja przejmę Borysa?
30:03Naprawdę?
30:05No tak, no w końcu jestem jego ciocią.
30:07Jezu, dzięki.
30:08A ty leć i odpoczywaj.
30:09I ty zanim się rozmyślisz?
30:11Co my będziemy piłkę tutaj?
30:13No nie, betonować będziemy piłkę.
30:15Dobra, to ja wywracam.
30:21Dzieciaki nieźle się wkręciły.
30:23Dobrze, dobrze.
30:25Złapcie coś, to będzie na kolację.
30:29Ja widziałem, że rozmawiałeś z Kamą.
30:31Mam nadzieję, że nie powiedziałeś ją.
30:33Zwariowałeś.
30:35Nie, ona po prostu...
30:39Cholernie się o ciebie martwi.
30:41Nie dziwię jej się.
30:43Ja w sumie trochę też.
30:45Ja rozumiem, ale ja nie wiem, co ja mam za bardzo zrobić.
30:50My idziemy się gdzieś przejść.
30:52Dobra, uważajcie na siebie.
30:54Dobra.
30:55Może jakoś spróbować zminimalizować ryzyko, co?
31:07Nie wiem, zmienić pracę?
31:09Nie jesteś sam, masz rodzinę.
31:10Jesteś za nich odpowiedzialny.
31:11Ja myślę o nich.
31:12Cały czas o nich myślę.
31:13Nie...
31:14Nie rozumiesz?
31:15To jest moja pasja.
31:16Ja nic innego nie potrafię robić.
31:17Jak ty byś się czuł, gdyby...
31:19Gdyby ktoś kazał ci zmienić pracę?
31:21Tak, Marcin.
31:22Ale jak byś się czuł?
31:23Tylko u mnie w klinice to ja kroję ludzi.
31:28A nie ludzie mnie.
31:53O...
31:54Ostatnie tygodnie w brzuchu mamy.
31:56Mmm...
31:57Na pewno dobrze się czujesz?
31:58Nie miałaś więcej tych skurczów?
31:59Nie.
32:00Lekarka powiedziała, że nie mamy się czym martwić.
32:02Poza tym stosowałam się do zaleceń.
32:03Mniej pracowałam.
32:04Mniej pracowałam.
32:05Starałam się mniej stresować.
32:06A co to za mina?
32:07Chyba mi wierzysz?
32:08Tak, tak, tak, tak.
32:09Chociaż...
32:10jest jedna rzecz, która nie daje mi spokoju.
32:13Widzisz...
32:14To już przed wyjaścami.
32:15To już przed wyjaścami.
32:16To już przed wyjaścami.
32:17To już przed wyjaścami.
32:18Nie.
32:19Nie.
32:20Lekarka powiedziała, że nie mamy się czym martwić.
32:21Poza tym stosowałam się do zaleceń.
32:22Mniej pracowałam.
32:23Starałam się mniej stresować.
32:24A co to za mina?
32:27Chyba mi wierzysz?
32:29Tak, tak, tak, tak.
32:33Chociaż...
32:36Jest jedna rzecz, która nie daje mi spokoju.
32:40Widzisz...
32:43Tuż przed wyjazdem słyszałem, jak z kimś rozmawiasz.
32:47O pieniądzach.
32:51Wydawałaś się być zdenerwowana i niespokojna.
32:57Przez przypadek to usłyszałem.
32:58Nie chciałem cię o to wypytywać, bo sądziłem, że sama mi o tym powiesz.
33:04To pieniądze dla mojej siostry.
33:08Nie rozumiem.
33:09Dla Justyny?
33:13Tak...
33:16To z nią wtedy rozmawiałam.
33:28Dobra wiadomość jest taka, że dzieciaki złowiły ryby na kolację.
33:39Uuu, brawo!
33:41A zła taka, że nie chcą ich jeść.
33:43A czemu?
33:44Ja to w sumie mogę.
33:45Nie ma sprawy.
33:47No to...
33:48To może my zjemy rybę, a Majeczka ty może jakieś tosty albo kiełbaski, co?
33:53O, a potem jakieś pianki?
33:55No właśnie problem jest w tym, że ja zupełnie zapomniałem o tych zakupach.
34:01Nie, no...
34:03Olek, a ty?
34:04Co?
34:05No nie mów, że ty też zapomniałeś o zakupach.
34:08No ale nie było nic mówione.
34:11Dobrze, że o wędkach pamiętaliście.
34:14No ale co my teraz robimy?
34:15No o tej porze nigdzie nic nie kupimy.
34:17Zapomnieliście o tym.
34:19A co to jest?
34:20Robię to od mamy.
34:22O, ty jesteśmy uratowani!
34:24Dawaj!
34:25Otwieraj!
34:27Co tam mama naszykowała?
34:30Nie rozumiem jednej rzeczy, bo mówiłaś, że nie utrzymujesz z Justyną żadnego kontaktu.
34:37Tak.
34:39To strasznie skomplikowane.
34:41Ona odzywa się do mnie tylko wtedy, kiedy czegoś potrzebuje i teraz też tak było.
34:47Wysłała mi trochę pieniędzy, a...
34:50Jakub pomógł mi to wszystko tak załatwić, żeby...
34:53No...
34:54Nie namierzyli mnie.
34:57Tylko dlatego się z nim spotkałaś?
35:00Tylko dlatego.
35:03Przepraszam, że zrobiłam z tego taką tajemnicę, ale...
35:06Wstydziłam się.
35:10Gniewasz się na mnie?
35:11Nie?
35:15Nie.
35:18Ale nie musiałaś tego ukrywać przede mną.
35:21Przecież wiesz, że zrobiłbym wszystko, żebyś nie musiała się tym zajmować.
35:30Pomogę jej.
35:31Ile potrzebuję.
35:37Dla mnie i tyle pieniędzy, ile będzie chciała.
35:41Ale pod jednym warunkiem.
35:43Że nie będziecie więcej niepokoić.
36:01Jeden dzień wyjazdu i dzieciaki już mówią, że to najlepsze wakacje w życiu.
36:12Z dzieciakami tak jest.
36:15One potrafią cieszyć się życiem.
36:19I być tu, i teraz.
36:21Znaczy, że my nie potrafimy? Że co, że jesteśmy dziadry sami?
36:23A ja tego nie powiedziałam.
36:29Popływamy?
36:32Teraz?
36:34No.
36:36To co to? Woda jest ciepła?
36:39Nie no, może dzisiaj to...
36:41O, o, o, widzisz, widzisz, właśnie o tym mówię.
36:44Zero spontaniczności, zero radości z życia.
36:47Chodź!
36:48Nie, może dzisiaj nie, wiesz.
36:49No weź, będzie fajnie, dawaj.
36:56Nie dygaj, chodź!
36:58Kochanie, bo ja...
37:04No zdejmuj ubranie, chodź!
37:06Kama, bo ja...
37:08Chciałem ci o czymś powiedzieć już i...
37:20Chciałem ci o tym powiedzieć właśnie, że...
37:23K-Kama...
37:24Al Kama, to nie jest nic takiego, słyszysz?
37:27To...
37:28To szybko się goi, naprawdę, to nie jest nic takiego.
37:30Kama, proszę cię!
37:31...
37:41Pełen sukces.
37:43Borys ek już zasnął z Szymkiem i z Mają w ich namiocie.
37:47Nic dziwnego po tylu wrażeniach.
37:49w wielu wrażeniach.
37:57Ale może jednak trzeba było was zabrać do Grecji.
38:00No co ty.
38:02Przecież super jest.
38:05Jezioro, ognisko.
38:09Komary tak bardzo nie gryzą.
38:13I co, nie masz mi za złe?
38:15Nie.
38:17No może miałam dzisiaj taki tyciu, tyciuteńki, maciupeńki kryzysik.
38:22Ale Borys jak jest taki szczęśliwy, zrelaksowany.
38:26A co jak jesteś szczęśliwy i zrelaksowany?
38:30No ja to dopiero będę zrelaksowany.
38:34Tak?
38:35A widziałaś jak pięknie rozłożyłem namiot?
38:37No widziałam.
38:38Jak powbijałem śledzie, jakie są ponaprężane linki.
38:47No chodź pokażę ci, czy są dostatecznie naprężone.
38:52Ocenisz może, co?
39:01Kama, ja ci zamierzałem powiedzieć, tylko że możesz nie iść tak szybko, bo...
39:05Jesteś nieodpowiedzialny. Co ci się stało? Co to za rana? W ogóle nie powinieneś tu przyjeżdżać.
39:10Kama, ale przyjechałem dla ciebie, chciałem przyjechać i dla dzieci.
39:14Nie Marcin, ja mam dość, rozumiesz? Nie mogę cały czas się przejmować, czy coś ci się stanie, czy wrócić, żeby rozumieć?
39:21Wszystko jest dobrze, no. Wszystko jest dobrze już.
39:26Obiecaj mi, że spróbujesz chociaż pomyśleć albo zastanowić się, żeby zmienić pracę, błagam.
39:34Dobrze. Obiecuję.
39:39Kocham cię.
39:41Ja ciebie też.
39:43Dobrze.
39:46Nazywam się物.
39:51LOCEZ TASIĄCY
39:52Kocham cię.
39:55Dziękuję.
40:02extrater Ohocale,ry.
40:04.
40:05Ty.
40:09Dobranoc!
40:10Dzień dobry.
40:24Słyszałaś?
40:30To jest żaba?
40:32Jaka żaba?
40:34Nie wiem, żabę słyszałem.
40:36Jezu, może Borys przyniósł.
40:40Zauważ, nie pewnie.
40:52Czekaj, bo ch iba będzie skakać.
40:54Uważaj, bo skoczy na ciebie.
40:56No uważaj, bo skoczy na ciebie!
40:58No uważaj, bo skoczy na ciebie!
41:00Dzień dobry!
41:02Aneta, goła jesteś!
41:04Aneta!
41:06No zabierz ją!
41:10Wiesz, że bylibyśmy całkiem niezłą parą?
41:16W każdym razie, ty na pewno byłabyś najlepszą żoną na świecie.
41:22Wiedzę, że ci jeszcze gorączka nie weszła.
41:25Weź nie wkręcaj mnie, dobra?
41:29Czyli jednak przyjaźń.
41:31No raczej, chyba sobie to ustaliliśmy, nie?
41:34I nie żartuj sobie z tego.
41:36Jak mnie wkurzysz, to dopiero cię będzie bolało.
41:40Mówiłam.
41:57Marcin, obiecaj mi, że już nigdy ci się nic nie stanie.
42:06Jeszcze nigdy mnie nie zostaniesz.
42:10Obieczuję, kochani, obieczuję.
42:12KONIEC
42:42KONIEC
42:46KONIEC
42:49KONIEC
42:50Cześć, stalo?
42:54Ojażewierków.
43:12Dzięki za oglądanie!
43:42Dzięki za oglądanie!
44:12Dzięki za oglądanie!
Comments