Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00Muzyka
00:26Zostałem do domu, już tutaj jechałem, no i otworzyłem dziewięć i wszedłem do domu i zacząłem szukać mamy, zacząłem ją wołać, nie wiedziałem czy jest, może myślałem, że nie wiem, cokolwiek, po prostu zacząłem jej szukać, poszedłem do pokoju, do kuchni i do łazienki.
00:48No i weźwięc ją razem.
01:11Jacek, tutaj wymazówki trzeba będzie pobrać jeszcze.
01:13Wanda była pusta. Nic nie było w wannie, tylko mama była w wannie, po prostu uderzała. Na początku pomyślałem, że może zaczęła przytomność, że może się kąpała, może się poślizgnęła, może się uderzyła, ale później znalazłem pasek na szyi.
01:35Tu jeszcze jakieś odbitki protektora z podobuwia są przed pokoju.
01:39Nic nie wskazywało na to, czy był jeden sprawca, czy było kilku sprawców.
01:49Na początku rozpytywaliśmy całą rodzinę na temat sytuacji panującej w domu.
01:55Czy były jakieś konflikty, kto ewentualnie, czy rodzina wie, czy zmarła, była z kimś skonfliktowana.
02:05No i co mogło być powodem tego zdarzenia.
02:09Halinka przyszła do mnie do pracy w czerwcu. W lipcu miała imieniny i zaprosiła mnie na swoje imieniny.
02:15Jak poszłam do niej na imieniny, poznałam jej męża. Pierwszy raz wtedy widziałam. Sprawiał wrażenie osoby szalenie miłej, sympatycznej, usłużnej i takiej bardzo nadskakującej.
02:27Zmieniłam zdanie już następnego dnia, kiedy Halinka przyszła do pracy posiniaczona.
02:33Bo okazało się, że na tych imieninach miała zbyt dobry humor, zbyt dobrze się bawiła.
02:39Żona miała takie ciało, że jak ją się złapało za rękę, tylko nią się przycisnęło trochę, to ona miała w ogóle śniak jej zostawał na ręku.
02:49Nikt nie wiedział o tym, ale tam za tymi zamkniętymi drzwiami generalnie konflikt rozgrywał się przez ostatnie 20 lat.
02:57On ją katował bardzo w przeróżny sposób. Miała popalone usta, opuchnięte. Okazało się, że jakąś substancję żrzącą na jej szczoteczkę do zębów wysypał.
03:11Przyszła z popalonym przełykiem, z popalonymi ustami, z opuchniętą twarzą.
03:16Kreta tego się wlewało, bo się zapychało, czy do umywalki tam z włosów, coś takiego, no to się wlewało kreta i to wszystko przepalało.
03:23Nie wiem, może ona jakieś coś tam wzięła tego, kapnęło jej, czy coś takiego i nie wiem, no naprawdę trudno mi powiedzieć.
03:33Ona miała zatruwane artykuły spożywcze, w związku z tym w momencie, kiedy ona wyprowadziła się do swojego pokoiku małego,
03:41musiała natychmiast kupić sobie drugą lodówkę, ponieważ w kuchni nie mogła trzymać nic spożywczego, bo on jej zwyczajnie zatruwał.
03:50Podobnie wzięła tą szczoteczkę do zębów, wiozła na policję i były badania robione i później ja też tam byłem.
04:01Policjant powiedział, że żadne nic nie wyszło na tej szczoteczce.
04:05Mąż znowu miał doskonałe alibi na to, żeby wszystko wskazywało, że jednak to nie jest on.
04:13W firmie był monitoring, rozmawialiśmy z jego przełożonymi i generalnie nic nie wskazywało na to, że w tym dniu przyszedł jakiś inny.
04:23Funkcjonował w tym dniu tak samo, jak i w innym dniu.
04:26Jego fantazje seksualne były różne, które Halinka mogła sprostać albo nie.
04:36I wtedy były takie sytuacje, że ona czasami odmawiała takiego czy innego seksu.
04:41Była wtedy bita lub gwałcona.
04:44To jest nieprawda, że namawiałam żonę do seksu w odbyt, bo to jest nieprawda.
04:51W ogóle to jest niemożliwe, żeby tego tak...
04:57I nigdzie nie uprawiała jeszcze takiego seksu?
05:04Może było z raz.
05:06A jeżeli kategorycznie odmawiała, walczyła i się broniła, zdarzyło się kiedyś, że złapał w garść sól i wtar jej w narządy rodne wtedy?
05:18Nie tego, no jak ja mogłem jej z soli wrzucić, tego.
05:24Ja tego nie rozumiem. No to co? Rękę wziąć i z soli? Nie. To jest...
05:29W ogóle nie było to nawet...
05:32Nie.
05:34To był taki człowiek, który w zasadzie przez 50 lat swojego życia nie przeszedł krzywo przez ulicę.
05:42Nie był nigdy legitymowany, nigdy nie dostał mandatu.
05:45Człowiek, który w społeczeństwie, w otoczeniu sąsiadów czy znajomych funkcjonował w sposób odpowiedni.
05:54Nawet z takich przyzwyczajeń, co dziwiło, śmieszyło jego współpracowników, miał to, że po każdej zmianie on się kąpał.
06:03Niekiedy nawet się golił, używał jakiejś tam wody toaletowej, zmieniał bieliznę i tym, że tak powiem, odstawał od kolegów.
06:12Ona jedyną, jaką miała taką formę obrony, to obgryzywała paznokcie.
06:18Kobieta, pięćdziesiąt parę lat i ona do krwi potrafiła sobie obgryzać paznokcie.
06:24Jedyne okaleczanie, jakie ona sobie robiła.
06:28Z czasem przestała nawet dlatego, że nauczyliśmy ją malować paznokcie.
06:34Przesłuchania generalnie wszystkich świadków i osób najbliższych denatce doprowadziły nas do przekonania, iż w zasadzie jedynym sprawcą mógł być mąż.
06:49Jak ja się dowiedziałam, że Halinka nie żyje i podzieliłam się tą wiadomością z najbliższymi, to wszyscy jednogłośnie wtedy powiedzieliśmy, on ją zabił.
07:06Jak szłem od windy, to jak zobaczyłem te numerki, to aż mnie prawie na ścianę rzuciło.
07:14Tak mało nie zemdrałem, tam policjant mnie jeden przytrzymał trochę za rękę.
07:19Został zatrzymany dlatego, iż jako jedyna osoba mógł mieć motyw.
07:23Motyw do tego, żeby dokonać tego zabójstwa.
07:28W ogóle aż mnie prawie zamurowało.
07:34To jest takie podejście, no w ogóle przykra sprawa.
07:38No w ogóle to jest, było takie, ja wiem, jakby ktoś mnie młotkiem robił w łeb.
07:42Wykonany został wariograf, na którym biegły jednoznacznie stwierdził, iż ten człowiek może mieć coś wspólnego z tym zabójstwem.
07:52Natomiast biorąc pod uwagę okoliczności, czyli jego alibi, sposób zachowania fizyczny, taki sposób zachowania,
08:02no wskazywało to jednak, że no faktycznie nie mógł tego dokonać.
08:09A gdzie jest walizka? Coś potrzebujesz na zabezpieczenie dłoni?
08:16Jednym z wariantów zakładanych w sprawie było to, że zabójstwa dokonano na zlecenie.
08:22Jednak nikt nie przewidywał, że prosty człowiek z zawodu spawacz może wynająć płatnego zabójcę, który dopuści się tej zbrodni.
08:39Przetrzymać się tam coś?
09:06Przetrzymać się tam coś?
09:16Dobra.
09:22W trakcie działań operacyjnych ustaliliśmy potencjalnego sprawcy zabójstwa, który został zatrzymany.
09:29Połóż się i rasz!
09:31Taran, przygotować taran!
09:33Obróci się!
09:35Pokój!
09:37Przygotuj taran!
09:39Przygotuj taran!
09:41Przygotuj się do zmiany!
09:43Przygotuj się do zmiany!
09:45Przygotuj się do zmiany!
09:47Przygotuj się do zmiany!
09:49Przygotuj!
09:51Przygotuj się do zmiany!
09:59W czasie rozpytania, następnie przesłuchania, mężczyzna ten przyznał się do udziału w tym zabójstwie.
10:05Opowiedział nam, jak to było, ze szczegółami.
10:15Mąż zlecił zabójstwo żony, wynajmując sprawcę, który już wcześniej był karany za zabójstwo, jak również napady z bronią.
10:27No i razem zaplanowali, jakby to miało wyglądać.
10:30Często te wersje się zmieniały.
10:34Początkowo miała zostać zastrzelona, a później miał być podłożony jakiś ładunek wybuchowy.
10:40Jednakże w końcowej wersji przyjęto tezę, że mąż otwiera drzwi do lokalu, gdzie znajduje się żona, wychodzi, po czym sprawcy wchodzą i dokonują zabójstwa.
10:55Główny sprawca, który został wynajęty, dobrał sobie pomocnika do tej roboty.
11:02No i razem ustalili czas, miejsce i przybyli do Warszawy, żeby wykonać zabójstwo.
11:08Proszę powiedzieć, jak się pan dostał do mieszkania?
11:12Kluczami.
11:14Zgrom pan miał te klucze?
11:16Mąż jej mimo, że dał.
11:19Drzwi były otwarte?
11:21Nie.
11:22Na który zamyk był zamknięty?
11:24A, dobrze.
11:26Proszę otworzyć, proszę wejść do mieszkania.
11:28Zleceniodawca, czyli mąż tej kobiety, dorobił nawet klucz do drzwi wejściowych, tak żeby sprawcy mogli, nie domofonem, którego sygnał może usłyszeć jego żona, tylko klucz.
11:46Kluczem dorobionym wejść na klatkę schodową.
11:48Co w tym czasie robiła pani la***a?
11:50Co w tym czasie robiła pani la***a?
11:52Kopała się w łazience, w kuchni była?
11:54I co dalej było, proszę wam powiedzieć?
11:56Wspominał pan wcześniej o pasku, jaką rolę odegrał ten pasek, skąd to pan wziął i do czego miał służyć?
12:02No chcieli mi ją związać, no nie wiem.
12:04Ten pasek zawinięty był w reklamówkę i był nasączony naftą.
12:06Pasek był przesączony naftą, żeby właśnie nie zostawić żadnych śladów.
12:10Co prawda biegli, dokonali identyfikacji, ukazując tutaj dwa profile naftą.
12:14Wspominał pan wcześniej o pasku, jaką rolę odegrał ten pasek, skąd to pan wziął i do czego miał służyć?
12:18No chcieli mi ją związać, no nie wiem.
12:22Ten pasek zawinięty był w reklamówkę i był nasączony naftą.
12:28Pasek był przesączony naftą, żeby właśnie nie zostawić żadnych śladów.
12:32Co prawda biegli, dokonali identyfikacji, ukazując tutaj dwa profile DNA, męski i damski.
12:44Żeński, żeński oczywiście pochodził od naszej denatki, a męski pochodził od zabójcy.
12:52I jak pani la***a zareagowała na wasz widok?
12:55Ona nie widziała.
12:57Nie widziała was.
12:58To proszę powiedzieć, co pański kolega robił w tym czasie, jak weszliście?
13:01Jak weszliśmy, to młody wskoczył do środka, złapał ją za ręce, a ja zarzuciłem pasek na głowę.
13:15Czy ofiara krzyczała na wasz widok? Coś powiedziała?
13:20Nie, nie zdążyła.
13:23Dlaczego nie zdążyła? Co zrobiliście?
13:26No on przytrzymał jej ręce i usta, a ja...
13:31Proszę pokazać jeszcze raz dokładnie, jak to wyglądało.
13:33No on trzymał, a ja założyłem pasek, no i tak ciągło.
13:44Ten lekarz, co na sekcji był, to zeznawał w sądzie, to mówi, że podobnie tylko, tylko leciutko była zaciśnięta i udusiła się jakoś, nie wiem.
13:58Czy ofiara krzyczała, broniła się?
14:03No próbowała, ale... no i mocno wstrzymali.
14:08I co było potem?
14:09Młody przytrzymał usta, ja docisnęłem pasek, no...
14:13I koniec.
14:15Ja wiedziałam, że stało się coś strasznego, ale ja nie wierzyłam, że ona nie żyje.
14:21Ja jeszcze długo nie wierzyłam, że ona nie żyje.
14:25Jeżeli chodzi o niego, to nie mam do niego żadnego szacunku.
14:28On jest z nami śmieciem i tyle.
14:30Jest frajerem po prostu, bo to, co on mógł mieć z mamą, to było...
14:34To, co miał najlepszą kobietę na świecie.
14:36No, mu sprzątała, gotowała, dobija wszystko.
14:48On jest j**anym analfabetą.
14:50On k**wa nie umie pisać.
14:52Nie umie nic, nie umie się wysłowić.
14:55Nie umie nic robić.
15:06Kolega dał mi takiego jednego, swojego znów kolegę z pracy, który mówił, że on nią nastraszy, że tego przetłumaczy jej, żeby nie groziła wnuczkom ani córce, żeby tego...
15:25Także...
15:26No mówię, nią przyciśnie do ściany, może lekko uderzy nią czy coś takiego i przykaże jej, że jak będzie takie rzeczy zrobiła, to może nią później większa kara spotkać.
15:40Później on dzwonił właśnie do tego kolegi z pracy, bo tam razem pracowaliśmy i mówił, że sprawa załatwiona.
15:50Załatwiona, to załatwiona, no, nie wiedziałem, że takie coś się stało, ale nic więcej nie powiedział, tylko sprawa załatwiona.
15:57Zleceniodawca na początku twierdził, że wynają tych mężczyzn jedynie do tego, aby nastraszyli żonę.
16:05Jednakże zeznania sprawców nie wskazywały na to i opowiadając o całym zdarzeniu zabójcy mówili, że zostali wynajęci do dokonania zabójstwa, a nie do pobicia.
16:20Tak więc od początku wszyscy wiedzieli, kto, jaką ma rolę w całym tym zdarzeniu.
16:26Za nas straszenie chciał koło dziesięciu tysięcy i ja mu tam dawałem po parę złotych, ile miałem tam tego w ratach.
16:35Tak, oczywiście, no to po 500, po 300 złotych nieraz mu dawałem także takie drobne sumy.
16:44No i nie wiem, ile ja tam mu dałem, już może z 5 tysięcy.
16:48Zlecenie zabójstwa opiewało na kwotę 20 tysięcy. Była to kwota, którą mąż zapłacił zabójcy.
16:56Jednakże po wykonaniu zabójstwa sprawca dalej próbował wyłudzać pieniądze od męża wiedząc, że ten zapłaci.
17:07Tym bardziej, że wiedział, że organy ścigania depczą po piętach i że my wiemy, że on jest głównym podejrzanym.
17:16Mąż próbował spłacić zabójcę pieniędzmi, które miał uzyskać z ubezpieczenia zmarłej żony.
17:24Głównie skupiam się na ojcu, to zdecydowanie, na nim. Oni wiadomo, to były pionki, które posłużyły do wykonania tego zlecenia.
17:34Oczywiście, no nie czuję do nich sympatii, wiadomo, jest to naturalne, tak jak się czuję do osoby, która zabija ci mamę.
17:45Więc jest to, jak gdybym, no, najchętniej to by się go zabił. Ale głównie skupiam się na ojcu.
17:52Uważam, że on na tyle był tchórzliwy, że po prostu bał się sam to zrobić. Myślał, że mu to ujdzie.
17:58A jeszcze oprócz tego chciał wyłudzić odszkodowanie z Towarzystwa Obezpieczeń, tak, żeby dostać pieniądze za to, że był ubezpieczony z mamą.
18:08Jako, że zginęła mu małżonka, chciał wyłudzić pieniądze. No, frajer, kurwa, maksymalny, no.
18:17Halinka wyprowadziła się do jednego wolnego pokoju, do pokoju, w którym mieszkał tylko i wyłącznie pies.
18:24Halinka przez długo spała obok psa na podłodze. Wiedziała, że żeby uciec z tej patologii musiała się rozwieźć.
18:32Jedyna możliwość to była sprzedaż mieszkania. Założyła dwie sprawy sądowe. Jedną o wykup mieszkania na własność, a następną o pozwolenie na sprzedaż mieszkania w ich imieniu.
18:44Halinka miała przejąć inicjatywę sprzedaży mieszkania po trzech miesiącach. Na dzień przed przejęciem tego niestety zginęła.
18:53Ja się przeprowadziłem do domu na Grzegorzewską.
18:59A gdzie zabili mamy?
19:01Tak. I teraz mieszkam tam cały czas, w tym samym miejscu.
19:06Cały czas mieszkasz w tamtym miejscu, tak?
19:09Cały czas mieszkam tym samym mieszkaniu.
19:12Można się do tego zdystansować?
19:15Nie.
19:17Po prostu wiem, że...
19:27Cały czas jakby się działo, to nie mogę tego mieszkania oddać gdzieś tam komuś.
19:33Nie wiem.
19:35Już nawet nie chciałem go chyba sprzedawać nawet.
19:38A myślałeś o tym w ogóle? Zrobiasz remont jakieś łazienki, czy nie miałeś do tego głowy?
19:42Jeżeli chodzi o łazienkę, to nie.
19:44W ogóle całe mieszkanie już jest wyremontowane oprócz kuchni łazienki.
19:48A dlaczego ty łazienki nie wyremontowałeś?
19:52Nie.
19:53Bo tam to się wydarzyło.
19:55Nie wiem, kiedy wyjdę, jak ten wyrok, ile lat mi zostało tutaj tego siedzenia.
20:08Jeśli tego, to będę już miał 85 lat.
20:12Jeśli przeżyję to.
20:14Ale w ogóle przy mojej chorobie to na pewno nie wytrzymam ja tu.
20:19Marzę, żeby wyjść na wolność.
20:25Żeby chociaż parę lat być na wolności przed śmiercią.
20:32Jest totalnym zerem.
20:37I sobie ją teraz poprawił.
20:39Mam nadzieję, że będzie wzdychał.
20:41Mega, mega będzie go wolało wszystko.
20:44Tu w więzieniu, tam gdzie pracujemy, to niektórzy mówią, że
20:51o powinneś się huśnąć tego, żeby się powiesić.
20:56Bo i tak nie wyjdziesz na wolność.
20:58Ja mówię, nie, ja tego nie zrobię.
21:01Proszę, popciu, na razie wyłączcie to.
21:27Teraz jedziemy za przemieszczającymi się kibicami Jagiellonii.
21:30A policjanci naszej podoperacji są rozlokowani po trasie ich przejazdu,
21:35żeby ujawniać ewentualnych przełdo kibiców Legii.
21:40Ja tu sobie siedzą przed meczem.
21:42Uzganują strategię.
21:54No jak byś chciał spędzić niedzielę, no?
21:56No można tak, właśnie tak.
22:00Tak.
22:02Tak.
22:03Tak.
22:04Tak.

Recommended