00:00Zapytać cytując premiera, czy przestaje on być ciotuleniką i że nie można grać w szachy z facetem z kijem bejsbolowym?
00:08Mogę się tylko podpisać pod tym, że czasami trzeba umieć twardo i zdecydowanie odpowiedzieć.
00:15Ale mam wrażenie, że w tej sprawie wszystko zostało doskonale pokazane właśnie, jeżeli chodzi o ustawę o nadmiarowych zyskach, o
00:27koncernów paliwowych.
00:30To znaczy determinacja zdecydowanie przekonały, czy też zmusiły Pana Prezydenta do właściwej decyzji w tym zakresie.
00:38Natomiast chciałbym i bardzo liczę na to, że wreszcie Pan Prezydent Nawrocki w sprawach zasadniczych dla Polski i Polaków
00:47będzie chciał współpracować z rządem, a nie za wszelką cenę sypać piach w tryby polskiemu rządowi.
00:53Wiecie Państwo, ja na świeżo jestem po tym i nie mogę wyjść tak naprawdę z podziwu, w jaki sposób Pałac
01:02Prezydencki postanowił załatwić sprawę nowego komendanta Sopu.
01:09Sop to bardzo ważna służba podległa MSWiA, zajmująca się nie tylko ochroną najważniejszych osób w państwie, ale też ochroną najważniejszych
01:19obiektów w państwie.
01:20I z dziwnych powodów Pan Prezydent kolejny raz sabotuje dobre zmiany, które zachodzą w tej służbie.
01:27Przywracanie tam porządku. Dziwię się, że doświadczonego oficera, którego proponuję ja, proponuje Pan Premier, Pan Prezydent blokuje.
01:37Bo to jest znowu i granie polskim bezpieczeństwem. Panie Prezydencie, nie tędy droga w tym zakresie.
01:44Jeżeli chodzi o polskie bezpieczeństwo, powinniśmy mówić jednym głosem.
01:48I tak jak powiedziałem, jestem otwarty na każdą rozmowę w tym zakresie z Panem Prezydentem, aby tę sytuację tymczasowości ukrócić.
01:59Natomiast jest jedna rzecz fundamentalna. To rząd w Polsce ma uprawnienia do władzy, do prowadzenia tych bieżących spraw Polaków.
02:13To Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji nadzoruje SOP.
02:17Naprawdę, niezależnie od takiego państwowego sabotażu, który dokonuje Pan Prezydent Nawrocki, nie zatrzymamy się, jeżeli chodzi o przywracanie w SOP
02:28-ie takiego elementarnego ładu i porządku.