00:00Z ziemi wystawały tylko maleńkie stopy. Reszta ciała była przysypana ziemią.
00:05Maj 1998 rok.
00:07Azita Milanian odmawia przyjaciółce, która zaprasza ją na zajęcia salsy.
00:12Sama nie wie dlaczego, ale tego wieczoru woli pobiegać ze swoimi labladorami w pobliskich górach.
00:18Na dodatek parkuje samochód ulicę wcześniej niż przez ostatnie 8 lat
00:23i zakłada koszulkę z hasłem nawołującym do pomagania sierotom.
00:27Cały splot wydarzeń utwierdzają w przekonaniu, że w życiu nie ma przypadków.
00:32Tamtego wieczoru w górach coś przykuwa uwagę jej psów.
00:36Skonsternowane zatrzymują się w zaroślach i nie reagują na nawoływanie opiekunki.
00:41Azita zamyka je w samochodzie i choć ma ochotę jak najszybciej wrócić do domu, zawraca.
00:47Z ziemi wystają maleńkie stopy. Słychać też cichutkie kwilenie.
00:51Chłopiec ma najwyżej 3 godziny.
00:53Jest zawinięty w niebieski ręcznik, ułożony w płytkim dole i przysypany ziemią.
00:59Z jego brzucha wystaje pępowina.
01:01Azita natychmiast oczyszcza jego usta i nos i dzwoni po pomoc.
01:05Ale połączenie kilkukrotnie zostaje przerwane.
01:08Biegnie więc do drogi i zatrzymuje przejeżdżający samochód.
01:12Prosi kierowcę, by zaalarmował odpowiednie służby.
01:15Kiedy czeka na przyjazd karetki, próbuje uspokoić chłopca.
01:18Przytula go i powtarza, nie umieraj, proszę, ja ciebie nigdy nie zostawię.
01:24Kocham cię.
01:26Kilka dni później, wspomnij w LA Times, chwycił mój nadgarstek i przestał płakać.
01:31Chłopiec przeżył i żyje do dzisiaj.
01:34Myślę, że nie możemy uratować całego świata.
01:37Ale czasem możemy uratować cały świat dla jednego człowieka.
01:42Wszystko zaczyna się od decyzji, by nie odwrócić wzroku.
01:48KONIEC!
Comments