Skip to playerSkip to main content
  • 4 days ago
M jak miłość - odcinek 1912 - Wtorek 24 Lutego - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1911 1912 1913 1914 1915 1910 1909 Przyjaciółki 311 312 313 Na dobre i na złe 968 969 970 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki
Transcript
00:00Na na na na na na na na na na na na na na na na na na na
00:05Starasz się jak ja, by noc była cicha
00:10Budzisz się i znika czar
00:16Co przyniesie dzień i na wiele pytań
00:21Odpowiedzi nie szukaj sam
00:26M jak miłość
00:28M jak miłość
00:29Krew i wino, nagły blask
00:33Ty kochasz pierwszy raz
00:36M jak miłość
00:41Serca siła, którą masz
00:44Na zły i dobry czas
01:06Janek to prawdziwy żołnierz. O słuszną sprawę walczy do samego końca.
01:12Jesteś moim starszym bratem i kurczę, wiesz jak bardzo Ciebie szanuję, ale no w sprawie z Eweliną totalnie dałeś ciała.
01:18Daj mi spokój, ale może porozmawiaj z nią chociaż. Nie!
01:24Halo Michał, to Ty?
01:26Możemy się spotkać i chwilę ze sobą porozmawiać?
01:29Teraz mnie o to pytasz? Wiesz, że ja utro wychodzę za mąż?
01:33Serio pozwolimy, żeby Ewelina weszła za tego palanta?
01:36Nie każdy błąd da się naprawić.
01:39Ale może trzeba postawić wszystko na jedną kartę?
02:06Chcesz kawę?
02:07Poproszę.
02:22Cześć.
02:24Cześć.
02:27Ale mi go szkoda.
02:31Nie ma chyba nic gorszego.
02:34Niż złomane serce?
02:37Dzięki.
02:39Jakby on jeszcze nie był tak uparty jak osioł.
02:43Ja wczoraj próbowałem z nim jeszcze raz pogadać, ale...
02:48No nic z tego nie będzie.
02:57To co?
02:59Śniadanie?
03:01Nie no...
03:02Czy to naprawdę nie potrafisz myśleć o niczym innym?
03:08Jak ktoś na siłę chce być nieszczęśliwy, to niech będzie.
03:11KINGA
03:32KINGA
03:39KINGA
03:41Jak wróciło?
03:42Oczywiście poprosiłam nią, żeby się nie przeciążała.
03:44Jest w końcu po operacji kręgosłupa.
03:47No właśnie widzę, że jakoś tak odmłotniała.
03:50Zmieniła fryzurę.
03:53Może ona się zakochała?
03:55Kto? Moja mama?
03:57Mzość ty.
03:58To jest najbardziej konkretna i twardo stąpająca po ziemi kobieta jaką znam.
04:02Mhm.
04:03A co z tym panem Łukaszem?
04:05Z klubu seniora?
04:06Co? No nic no.
04:08Pisał tam do niej jakieś smsy.
04:10Odpisywała mu tylko kurtuazyjnie.
04:11Nie no coś ty nic z tego nie będzie.
04:13Jasne.
04:14Dobra.
04:15To skończ to.
04:16Poproszę, bo ja się spóźnie bebisty.
04:18Ha?
04:20Master yoga.
04:22Przestań!
04:36Dzień dobry Krysiu. Przemyślałeś moją propozycję?
05:03Zdjęcia.
05:04Hecem?
05:05Wątpią.
05:06Moment.
05:10Michał!
05:13Co jest?
05:14Autko się zepsuło.
05:16Nie chce odpalić.
05:17Może mu się zdarzyć, stare jest.
05:19No to może się przejedziemy.
05:21Nie, pieszo.
05:22Na pieszo jest daleko. Weźcie rowery.
05:24W szopie stoją. Będzie szybciej.
05:26I jedźcie wytrójkę.
05:28My jak okarniemy autko, to do was dołączymy z Tomaszem.
05:32Dobra.
05:33A jak będziecie pływać, uważajcie, bo mocne wiry są.
05:35A w zeszłym roku utonęły dwie osoby.
05:38Dobrze, będziemy uważać. Dzięki.
05:41Saper!
05:42Saper do nogi!
05:44Saper, chodź tu do mnie!
05:46Saper! Wracaj tu!
05:48Jak sobie nie radzisz ze zwierzakiem, to może nie powinnaś mieć psa.
05:50Otrzep się ode mnie i od mojego psa. Saper!
05:52Widziałem go w naszym ogrodzie, rozkapało nam grządki.
05:54Tak, jasne. Chyba masz przewidzenie.
05:56Polecam ci sprawdzić siatkę za domem. Pewnie tam, gdzie się spotkał.
05:58A ty lepiej sobie sprawdzi wzrok, a na przyszłość polecam lekarza od oczu.
06:01Chodź Saper, idziemy.
06:08Jak będziesz mi tak uciekać, to cię nie będę spuszczała ze smycz, rozumiesz?
06:12No.
06:15Czekaj.
06:16No.
06:17Hej, Zuza, co tam?
06:18Hej, słyszałam, że wróciłaś. Jak tam było nad morzem?
06:21Spoko, chociaż już pod koniec wegety się trochę wynudziłam.
06:26A to fajnie, że już jesteś.
06:27A idziesz dziś na grilla do Huberta?
06:31Do kogo?
06:32Jakiego Huberta?
06:34Max ściągnął go do naszej szkoły.
06:37Od września będzie z nami w klasie.
06:39Hubert robi dziś grilla zapoznawczego i zaprasza całą klasę.
06:45Czekaj.
06:51Imprezka Green.
06:53Kied w ostatnią niedzielę wakacji, gdzie u Huberta na deszczowej.
06:59O nie.
07:08O, to Kinga.
07:10No hej.
07:13Tak.
07:14Tak, ona też ma doświadczenie w pracy za barem.
07:18W sobotę?
07:19Super, dobra. Dzięki, to cześć.
07:22Zgodziła się?
07:23Super.
07:24Super, możemy jechać?
07:32Uuuu.
07:32Ej, wiecie, że za liczenie na ramię można dostać mandat?
07:35No nie dalej jak w te wakacje.
07:36Ja jestem tak swoją siostrę policjantkę, więc...
07:38O, sorry.
07:39No, ale byś mógł trochę technikę poprawić.
07:40Prawo jeszcze prosto.
07:42Prosto jedziemy.
07:43Nie, prawo sprawdzałam.
07:44Nie, no filo.
07:44Prosto, ja prowadzę, to ja decyduję.
07:47Prosto, poczekaj, ty.
07:49Co?
07:49Ej.
07:50Prawo!
07:53Lubiłeś to specjalnie.
07:56Mati.
07:58Mati.
07:59Mati.
08:01Mati!
08:02Mati!
08:02Mati!
08:02Matylda, jemu się coś stało, naprawdę.
08:04No śpania przecież.
08:06A ty durniu.
08:08Mówiłem, że by jechać prosto, no.
08:10Ludzie, proszę, jedźmy już, no.
08:13Nie wiem, ja byliśmy jakąś reanimację, usta, usta.
08:16Zaraz naprawdę będziesz potrzebował reanimacji.
08:24Boże, jak mnie wkurza ten dupek.
08:28Ale kto taki?
08:30No ten nowy chłopak, kto tu się wprowadził ostatnio.
08:32Wyobraź sobie babciu, że on zaczął mnie pouczać.
08:34Że psa to lepiej powinien trzymać na smyczy.
08:36O, jeszcze zrobił mi awanturę, że niby saper zakrada się do ich ogrodu.
08:40Nie, to niemożliwe.
08:41No właśnie. Ojejku, a wiesz, czegoś jeszcze dowiedziałam.
08:44To jest najgorsze rzecz na świecie.
08:45On będzie chodzić z nami do klasy.
08:47Naprawdę, dlaczego to ja zawsze muszę mieć takiego pecha?
08:50Nie mógł się tutaj wprowadzić ktoś, nie wiem, sensowny.
08:56Lenka, popatrz.
09:01Ten chłopak to chyba miał rację.
09:04Widzisz nowy podkop sapera?
09:07O, nie.
09:21Widzę na ryby.
09:23Uwodzenia.
09:24Przeda się.
09:27Na razie.
09:31Tak na marginesie to ten ślub zaczyna się o 17.
09:34To jest 40 minut stąd.
09:39Janek, to jest dziesiątka?
09:41Nie, to jest 40.
09:54Saper!
09:58Saper!
09:59Saper, gdzie jesteś?
10:01Saper!
10:05Saper!
10:06Saper!
10:06Saper!
10:07Co ty robisz?
10:07Zwariowałeś?
10:09Saper!
10:11Co za łajza?
10:13Saper!
10:14Skąd ty to masz?
10:15Zostaw!
10:16Zostaw to!
10:17Nie jedz!
10:18Nie jedz z tego!
10:19Saper!
10:20Saper!
10:22Boże!
10:34O, szukasz swojego psa?
10:36Bo go tu nie ma.
10:38Tak, wiem, bo przyłapałam go, jak zżelę ostatniego szaszłyka.
10:42I znalazłyśmy z babcią nowy podkop.
10:45O, naprawdę?
10:46Rano mówiłeś, że mam zwidy.
10:47Jakbyś nie zauważył, to próbuję cię przeprościć, ale jak widać, nie ułatwiasz tego.
10:51Okej.
10:52Słucham.
10:56Przepraszam, miałeś rację.
10:58Odkupię ci te szaszłyki.
11:02Odkupić to każdy głupi potrafi.
11:04Wiesz, no, było z nimi trochę roboty.
11:06Krojenie warzyw, zabawa z barynatą.
11:08Okej, pomogę ci.
11:10Zadowolony.
11:48Chciałabym dzisiaj wyskoczyć tak na godzinka albo dwie.
11:53Na przemiarkę sukni ślubnej.
11:55Pewnie, leć, leć, ciesz się, szczęściaro.
11:58A pojedziesz ze mną?
12:00Ja?
12:01No.
12:03Zadowolony.
12:05Zadowolony.
12:12Zadowolony.
12:13Zadowolony.
12:15Zadowolony.
12:16Zadowolony.
12:17Zadowolony.
12:18Zadowolony.
12:21Zadowolony.
12:25Zadowolony.
12:33Zadowolony.
12:36Zadowolony.
12:37Zadowolony.
12:37Zadowolony.
12:38Zadowolony.
12:39Zadowolony.
12:40Zadowolony.
12:41Zadowolony.
12:42Zadowolony.
12:43Zadowolony.
12:44Zadowolony.
12:44Zadowolony.
12:45Zadowolony.
12:45Zadowolony.
12:46Zadowolony.
12:46Zadowolony.
12:54Może byś nam pomógł?
12:56No co ty Majka?
12:57Prawdziwy mężczyzna nie leży na kocu.
13:00Nie pije też kolorowych drinków,
13:02nie pyta o drogę
13:03i nie płacze, prawda?
13:06Uważaj, tam są Majka mapki.
13:09No ale jak prawdziwy mężczyzna czegoś chce...
13:12No to co to sobie bierze?
13:14To grzecznie pyta. Mogę?
13:16Możesz.
13:18Radlubku!
13:20Pomocy!
13:22Poboże.
13:33Plaża w Sulejowie.
13:35Topi się dziecko.
13:38Tak, potrzebujemy pomocy.
13:42Mój kolega właśnie wskoczył
13:43po tego chłopczyka do wody.
13:46Dobrze.
13:48To ja biegnę w apteczkę!
13:49Dobrze!
14:05Apteczkę!
14:06Mam!
14:18Apteczkę!
14:20Brawo, Sherlocku.
14:21Tylko nie idziemy do supermarketu.
14:23Tutaj jest mały rodziny sklep.
14:26Nie można było tak od razu?
14:29Te szaszłyki to na klasowy grill, tak?
14:32Skąd wiesz?
14:36Będziemy chodzić do tej samej klasy.
14:37Wspaniale.
14:39Też się cieszę.
14:41Boże, nie wierzę, że idę kupić mięso.
14:44Fuj.
14:44Jesteś wege?
14:47Nie no, szacun.
14:48Ja też kiedyś próbowałem, ale nic z tego nie wyszło.
14:51Zabrakło mi silnej woli.
15:02Tutaj, tutaj.
15:06Trzeba go przykryć.
15:09Nie oddycha.
15:14Pięć.
15:30Dobrze, dobrze, dobrze, dobrze, dobrze.
15:35Dobrze, dobrze, jest dobrze.
15:36Wszystko dobrze?
15:37Wszystko dobrze.
15:38Tak?
15:38Ok.
15:55Szefowo, kawa się zaraz kończy.
15:57Zrobi szefowa zamówienie?
16:02Kinga?
16:03Tak.
16:05Mówiłem, że kawa się kończy.
16:07A tak, tak, wiem.
16:09Zrobię, zrobię.
16:24Tak, Magda.
16:25Cześć.
16:26Nie przeszkadzam?
16:27Nie, nie.
16:29Wszystko w porządku?
16:30Jakiś masz dziwny głos?
16:32Halo?
16:36Nie.
16:38Wszystko ok.
16:39To przecież słyszę.
16:40Przestań się wygłupiać.
16:41Co się dzieje?
16:47Znalazłam kurtkę Franki.
16:51Jeansową, jej ulubioną.
16:53Nie wiem, strasznie mnie to rozwaliło.
16:57Zobacz, Franka odeszła.
17:00I co?
17:01I nic.
17:02Życie toczy się dalej.
17:05Praca.
17:06Bistro.
17:07Kawa się skończyła.
17:09Trzeba zrobić zamówienie.
17:12Rozumiem.
17:17Kinga.
17:20Strasznie mi jest przykro.
17:21Już.
17:22Nie wiem, naprawdę.
17:24Nie wiem, chyba nie ma słów, które byłyby odpowiednie w takiej chwili.
17:29Nie da się nic mądrygo powiedzieć.
17:32To jest oczywiście banalne, ale...
17:34Czas.
17:36Tylko czas może...
17:38Uleczyć ranę.
17:41A przeszłości nie cofniemy.
17:44Nie zmienimy.
17:45Możemy się z nią tego pogodzić.
17:46Wiemy.
17:49Jakoś...
17:49Średnio sobie z tym radzę.
17:53Rozumiem.
17:54To strasznie martwię się o Pawła.
17:58Co się z nim dzieje?
18:01Boże Magda, oni się tak kochali.
18:03Ja...
18:05Nie wiem, czy po czymś takim człowiekiem jest w stanie się go odnieść.
18:10A on się do Ciebie odzywał?
18:12Nie.
18:14Piotrek do niego wydzwania.
18:16Pisze smsy.
18:17Zostawia wiadomości.
18:19O, mama.
18:20I nic.
18:25Słuchaj, a...
18:27Co robicie wieczorem?
18:29Może po pracy z Andrzejem byśmy przyjechali do Was?
18:32Może byśmy na spokojnie o tym porozmawiali?
18:37Tak.
18:39Dziękuję.
18:41Trzymaj się.
18:44Kuziaki, na razie.
18:46Będziemy wieczorem.
18:48Pa.
19:10Paweł?
19:11Tu Paweł Zduński.
19:12Zostaw wiadomość.
19:23Igor!
19:25Igor!
19:29Boże!
19:33A pani jest?
19:34Siostro jestem.
19:36Wy pani, że chłopak nie powinien wchodzić do wody bez nadzoru?
19:40Nie wiem, powtarzałam mu to tyle razy, ale on mnie nie słucha.
19:42Słuchaj, no tak mogłeś sam wchodzić do wody.
19:46Miał naprawdę dużo szczęścia.
19:48To pan wyciągnął go z wody?
19:50Tak.
19:51Jak zobaczyliśmy, że nie oddycha, to od razu rozpoczęliśmy resuscytację.
19:54No i wygląda na to, że uratował mu pan życie.
19:56Słuchaj, dziękuję.
19:59Dziękuję.
20:00Dziękuję z całego serca, naprawdę.
20:04Na naszym miejscu każdy zrobiłby to samo.
20:08Dobrze, jest policja.
20:10Złożycie państwo zeznania.
20:13My jedziemy na SOR.
20:14Musimy wykluczyć wtórne utonięcie.
20:17Pani pojedzie z nami.
20:20Zapraszam.
20:25Jedziemy.
20:35A właściwie dlaczego się tutaj przeprowadziliście?
20:38Cały czas się gdzieś przeprowadzamy.
20:40Ojciec jeździ po całej Polsce, taką ma robotę.
20:42No i teraz dostał dobrą fuchę w Warszawie
20:45i firma zgodziła się mu sfinansować wynajem domu.
20:48Wybrał to miejsce chyba dlatego, że mieszka tutaj mój dziadek.
20:52Kiedyś mieszkał razem z babcią,
20:54ale teraz jest sam.
20:56Nawet nieźle sobie radzi,
20:58ale od śmierci babci czuję się bardzo samotny.
21:01Rozumiem.
21:02Tak jak z moją babcią po śmierci dziadka.
21:05Wiesz, ona teraz cały czas przychodzi do nas do domu
21:08i opiekuje się moimi siostrami bliźniaczkami.
21:11Siostrami bliźniaczkami?
21:12Kurde, ale czad.
21:14No tak, tak.
21:16Mam jeszcze brata,
21:17ale ja go tu już poznałaś.
21:19Na szczęście on występuje tylko w jednym egzemplarzu.
21:23I tak, uczmy się serwować.
21:26Tak.
21:27Hop.
21:28Brawo!
21:29Proszę.
21:33Bawcie się.
21:43Halo?
21:44Krysiu.
21:47Nie odpisałaś mi i tak nawet nie wiedziałem,
21:51czy odbierzesz ze mnie telefon.
21:53No bo nie wiem, co mam ci odpowiedzieć.
21:58Powiedz po prostu, tak.
22:00Ja jestem cierpliwym człowiekiem,
22:02ale wystawiasz mnie na ciężką próbę.
22:06Takie wirtualne znajomości są dobre dla naszych wnuków.
22:09Ja to chciałbym cię, nie wiem, zaprosić na kawę,
22:12jeszcze lepiej na kolację, porozmawiać z tobą.
22:17Łukasz, przecież jest dobrze tak, jak jest.
22:20Po co mamy coś zmieniać?
22:22Ej, czekaj.
22:24Lecz, czego się boisz?
22:27Przecież widziałaś mnie już w klubie seniora.
22:31Wiesz, że nie wyglądam jak Pierce Brosnan.
22:33No, bardziej się już nie zawiedzie.
22:39Ale ja chciałam ci coś powiedzieć.
22:41Wiesz, ja już bardzo dawno się z nikim nie umawiałam.
22:46Dobrze, dobrze.
22:47Czekaj, mam pewien pomysł.
22:50Na pierwszą randkę przyjdę ze swoim wnukiem.
22:55A?
22:56Ale na jaką randkę?
22:58No coś, ty.
22:59No na naszą.
23:00W kawiarni, Maciejka, tu na Kwiatowej.
23:03Mów dzisiaj o godzinie 19.
23:05Tylko przyjdź koniecznie, bo będę czekał.
23:08No, to zobaczmy.
23:09Posłuchaj, Łukasz.
23:10Halo.
23:15No bez sensu.
23:17Nigdy nie idę, no.
23:20Wartaj, że idziesz na randkę?
23:28I gotowe.
23:31Super, bo byśmy na pieszo wracali.
23:47Dzień dobry, panie Winiar.
23:50To pana goście?
23:52Witam, tak.
23:53Coś zmalowali?
23:55Uratowali chłopaka od Małkowskich.
23:57Siostra go nie upilnowała i poszedł się kąpać.
24:00A mało co nie zakończyłoby się tragedią, gdyby nie ci dzielni młodzi ludzie.
24:06Pochwała im się należy.
24:08Młodzi żołnierze, tak?
24:09A jak?
24:10Sami żołnierze.
24:11Tradycja rodzinna.
24:13To wszystko pana rodzina?
24:15Wszystko nie.
24:16Ale to mój brat i jego przyjaciele.
24:23To całkiem nie złeś.
24:25Dołożę ci?
24:25Kochani, słuchajcie.
24:26Przedstawiam wam najlepsze jarskie szaszłyki.
24:29Cebulka, papryka, bakłażan.
24:31Także polecam wam.
24:33A, no i nie jedzcie tego świsto, bo wiedzieliście, że dżungla amazońska...
24:37Co tam dżungla amazońska? Tyle wytrzymała, do rady jeszcze trochę.
24:40Ja myślałam, że tu jesteś pro wege.
24:43Jestem, wspieram was duchem.
24:46Dżungla dżunglą, ale my wolimy mięso.
24:50Dołożę ci?
24:50Ej, zabieraj łapy.
24:54A mówiłaś, że się nie zdacie z Hubertem?
24:58No bo nie wiedziałam, że chodzi o tego gościa, który mieszka obok mnie.
25:02Zresztą jestem tu tylko dlatego, że mój pies żarł jego szaszłyki i musiałam mu pomóc.
25:06Dobra, dobra, nie tłumacz się.
25:08To zapowiada się ciekawie. Brawo, Lenka.
25:11Ej, nie brydj w tę stronę.
25:13Stąpasz po bardzo cienkim lodzie, koleżanka.
25:26Proszę.
25:27Dziękuję.
25:35Nie wstydź ci przed Jankiem.
25:42Ono tobie tak dobrze mówi,
25:45że jesteś bohaterem, superhero.
25:52Mati dzisiaj wyciągnął dziecko z wody
25:54i nie bał się nurtu.
25:57A ty bójesz się porozmawiać z dziewczyną?
26:00Serio?
26:04Ja rozumiem, że
26:06to jest trudne przyznać się do błędu.
26:09Ale rozumiesz, że to nie chodzi tylko o mnie.
26:12Ewelina wychodzi dzisiaj za mąż.
26:15Za jakiegoś dupka.
26:17Nie wiem, ale może go kocha.
26:19Może go kocha.
26:20A może ciebie kocha
26:22i o tym się nigdy nie dowiesz,
26:23bo nie porozmawialiście.
26:26Jejku.
26:27Dziewczyno, czego ty ode mnie chcesz?
26:32Ja po prostu nie chcę, żebyś żałował.
26:54To co, jedziecie?
26:56Czy zostaecie?
27:03Janek, która godzina?
27:06Dziesięć po czwartej.
27:08A co?
27:09Daj mi pięć minut, przebiorę się i pojedziemy.
27:11Poprowadzisz?
27:15Nie.
27:21Jedziecie?
27:22No jedziemy!
27:42Będzie dobrze.
27:43Daj mi pięć minut.
28:14Że co, gdyby się przesłyszałem?
28:16Musisz pójść ze mną na tę randkę w charakterze przyzwoiczki.
28:22Słuchaj, najlepiej gdybyś wpadł, tak chodź na chwilkę, z jakąś swoją koleżanką.
28:28Przecież ja tutaj nie znam nikogo, żeby...
28:32Dobra, może się ktoś znajdzie.
28:35Dzisiaj godzina dziewiętnasta, kawiarnia Maciejka. To na razie, pa.
28:48Hej, Lenka, słuchaj, muszę cię porwać na chwilę.
28:57Słuchaj...
28:58Co to za poważna sprawa?
29:01No wiesz, w ramach zadośćuczynienia, za twojego pupila,
29:07czy ty mogłabyś pójść ze mną na randkę?
29:13Ale nie tak, jak myślisz.
29:16Ty na głowę upadłeś?
29:17Nie, nie, na randkę mojego dziadka.
29:21Na podwójną randkę.
29:24W ramach przez Wojtki.
29:26Teraz do mnie zadzwoni.
29:28Wiem, że sobie robiłaś nadzieję,
29:30ale ja jeszcze do tego nie dojrzałem.
29:32Jaka szkoda, ojej.
29:33No, wiem, wiem.
29:34Czekaj, z twoim dziadkiem?
29:48Teraz albo nigdy.
29:50Słuchaj.
29:51Słuchaj.
29:52Słuchaj.
29:53Słuchaj.
29:53Słuchaj.
29:53Słuchaj.
29:59Ewelina, ogarnęłaś tort?
30:00Nie, no mówiłam ci, że jeszcze...
30:02Nie, kurde.
30:03Pieprzaj.
30:03Wiesz, to wszystko jest na poliwniku w głowie.
30:06Małe nerwy.
30:07Tak.
30:08Ewelina.
30:10Cześć, Ewelina.
30:13Zaraz do was przyjęta.
30:16Cześć.
30:22Miałeś rację ze wszystkim.
30:27Jestem cholernym tchurzem.
30:29Chciałem cię przeprosić za wszystko.
30:30Chciałem cię przeprosić.
30:36I co ja mam ci teraz powiedzieć?
30:39Że przeprosiny przyjęte?
30:48Przyjęte, ale...
30:50Co dalej?
30:51Ewelina!
30:53Idziesz?
30:56Nie wychodź za tego faceta.
30:59Proszę cię.
31:00Zwariowałam się.
31:02Ewelina!
31:04Nigdy nie byłem bardziej poważny.
31:07Nadal cię kocham, proszę.
31:09Idź...
31:09Za mnie.
31:39Mamo...
31:40Dziewczynki powiedziały mi...
31:42Oczywiście w wielkim sekrecie...
31:45że...
31:46Dzisiaj idziesz na randkę.
31:48Co?
31:50Nigdzie nie idę.
31:51Ale mamo, dlaczego?
31:53Z tym panem Łukaszem znacie się już od dłuższego czasu.
31:55To może być świetna przygoda.
31:57Dziewczynki są już duże.
31:59Jutro zaczyna się szkoła.
32:00Najwyższa pora mamuś pomyśleć o sobie.
32:03I...
32:04W związku z tym...
32:08Pomyślałam...
32:09Że te kolczyki...
32:12Pięknie będą wyglądały z tą twoją granatową bluzką.
32:16Kochanie, dziękuję Ciele.
32:18Naprawdę nigdzie się nie wybieram.
32:20Babciu, czy ty idziesz na randkę?
32:22Boże, ile razy mam się tłumaczyć?
32:24Nie idę na żadną randkę.
32:26Tylko chyba musisz.
32:28Bo ja idę na tę samą randkę, co ty.
32:34Co?
32:35Co?
32:58Bo ja idę na tę samę randkę!
33:00Bo ja idę na tę samochę, co jesna i dziesiątáculo!
33:15Bo ja...
33:24Pe Neptię na ten infrastrukturę miasta.
33:26Bo ja i nie widzimy, nieko Bo ja.
33:28My love flows wherever you will go
33:40Hej! Co się dzieje?
33:45Co się dzieje? To cholery!
33:48Co jest?
33:53Co się dzieje?
33:57Nawet nie wiesz jak się cieszę
34:00To dla mnie naprawdę wielka radość
34:03I specjalnie się przygotowałem na ten wieczór
34:10Chupa, że młodzież będzie z nami chciała grać
34:13Dzień dobry
34:15Poznałeś już moją wnuczkę?
34:17Bardzo miło
34:19Dzień dobry
34:21To mój wnuk
34:22Znam, znam
34:24No to co? Zagramy?
34:27Damy im niezłego kupnia
34:31Śmiało, śmiało
34:39No jakoś zaskakująco szybko nas spławili
34:42Nie od razu po pierwszej partyjce
34:44No bo przegrali z nami
34:45To dlatego
34:46No tak
34:49No
34:50A myślisz, że coś z tego będzie?
34:53Wiesz, że
34:54Twój dziadek
34:55Moja babcia
34:58Kto wie
34:58Dajmy im trochę czasu
35:00W każdym razie
35:01Myślę, że na następną randkę
35:03Ty już nas nie zaproszą
35:04Nie ma szans
35:05Trochę szkoda, nie?
35:10No
35:13No
35:14No to
35:17No to pa
35:19Cześć
35:20Cześć
35:21Do jutra
35:22No, do jutra
35:34Zabierz, ty kradzieju
35:36Serio, wziąłeś to z ogrodu Huberta
35:45Majka
35:46Ale to był zwariowany dzień, co?
35:49No
35:50Dobra, kładę tutaj
35:54Janek, mówiłam ci, żebyś pukał
35:56No, przepraszam, ale brat dzwonił
36:00Powiedział, że jest najszczęśliwszym facetem świata
36:02I żeby ci bardzo podziękować
36:03To było to głównie dzięki tobie
36:05Ej, a ja?
36:06A, prosił, żeby wam wszystkim bardzo podziękować
36:09No właśnie
36:10To była, to była tak kozacka akcja
36:12Chodzi o to, że ważne, że skuteczny
36:18Dziewczyny, jesteście proszone na dywanik
36:20Dlaczego?
36:21Nie mam pojęcia
36:22Aha, i Mateusza też zawołajcie
36:24Nie mogłam się przenóc
36:31Nie, nie umiałam dać Pawłowi tego tabletu
36:34Bałam się, jak on zareaguje
36:36Słuchajcie, Franka tam właściwie to nagrała swoje pożegnanie
36:44Ej, nie mogę się w ogóle otrząsnąć z tego
36:47Co i ci nie dziwiam
36:49Ale wiecie co, skąd ona wiedziała?
36:52Skąd ona mogła mieć takie przeczucie?
36:56Jak tak sobie pomyślę, że któregoś dnia
36:59Nagle moje dzieci mogłyby zostać beze mnie
37:01Nie, w ogóle
37:04Rozmawiałem z mamą
37:05No i co? Odezwał się do niej?
37:08Nie, telefonu nie odbiera, ale co jakiś czas wysyła smsy
37:12Przynajmniej tyle
37:14Ja nagrałam mu chyba z tysiąc wiadomości
37:17Na żaden nie odpowiedział
37:23Podkrążowie
37:24W dniu dzisiejszym do uczelni wpłynęło pismo
37:27Dotyczące zdarzenia z waszym udziałem
37:29Z komisariatu policji
37:34W Sulejowie
37:35Z treści pisma wynika
37:38Że uratowaliście życie
37:40Tą samą chłopcom
37:51Brawo
37:51Gratuluję bohaterskiej postawy
37:54Możecie być z siebie dumni
37:58W dniu dzisiejszym w trakcie spotkania z rektorem
38:00Komendantem zarekomenduję o wyróżnienie dla was
38:05Ku chwale ojczyzny
38:07Dziękuję
38:08To wszystko
38:14I jak?
38:15Myślałam, żeby serce stał
38:16Nie zuję też
38:17A ty, to jest przede wszystkim twoja zasługa
38:23Przepraszam
38:26Tak, słucham?
38:27Cześć
38:28Tu Bogna, siostra Igora
38:33Dostałam twój numer od pana Winiara
38:35Byłam u niego, żeby jeszcze raz ci podziękować
38:37No ale przecież już dziękowałaś
38:42Zrobiłeś naprawdę niesamowitą rzecz
38:45Słuchaj, czy...
38:46Czy możemy się spotkać?
38:49Bardzo mi na tym zależy, proszę
38:56Wiecie o czym myślę od śmierci Franki?
39:00Po tym, że ciągle za czymś gonimy
39:05Cały czas się spieszymy
39:07I po co?
39:09Jaki to ma sens, jak w każdej chwili coś się może posypać?
39:14Bo wydaje nam się, że nas to nie dopadnie
39:16No, albo trzeba się nauczyć
39:19Żyć z taką świadomością, że
39:22Któregoś dnia nas zabraknie
39:26Wiem, że to nie jest łatwe, ale po przeszczepie miałam taką myśl
39:29Musiałam się z tym oswoić
39:31Kochanie, proszę cię
39:32No co kochanie, proszę cię?
39:33No mówię jak jest
39:34Przecież za, nie wiem, sto, sto pięćdziesiąt lat
39:36No to obcy ludzie będą mieszkali w naszych domach
39:41Jedyne co możemy zrobić, to...
39:43Przepraszam bez na chwilę
39:46To celebrować każdy jeden dzień
39:50Cieszyć się tym, że jesteśmy razem
40:02Paweł, wiem, że dla ciebie nie ma to teraz większego znaczenia
40:05Ale chcę, żebyś wiedział, że nie jesteś sam
40:09Myślimy o tobie, martwimy się
40:12Ja, Kinga, mama, babcia, Magda i w ogóle wszyscy
40:20Paweł
40:23Wracaj już, nie przeciągaj tego
40:26Im dłużej będziesz się izolował, tym trudniej będzie ci wrócić
40:32Po prostu już wracaj
40:45Idealny tort weselny
40:50Żółciutki
40:51Miękki biszkopt nasączony likierem
40:55Przekładany złotym karmelem
40:57Na taki tort będę namawiał u brata Ewelinę
41:00Chyba, że jednak bezowy z białą czekoladą i truskawkami
41:05Co myślisz? Co byś doradziła?
41:09Błagam cię
41:11Nie denerwuj mnie
41:12Człowiek tu walczy
41:13O figurę, kondycję
41:16A ty takie tortury?
41:18No ale ty akurat nic nie musisz
41:19I figurę, i kondycję masz pierwsza klasa
41:21Ha, ha, ha
41:23No ale co ja powiedziałem?
41:26Wkurzyłaś cię?
41:28Swapowałeś wiązankę ślubną i dlatego tak alergicznie reagujesz na słowo tort weselny
41:33Dobra, spadaj
41:34Ha, ha, ha
41:35Ha, ha, ha
42:05Pozdro dla mojej dawnej klasy
42:07I pewnej osoby, która szczególnie zapadła mi w serce
42:13Lenko, kochanie, nie jest ci zimno?
42:16Nie, nie
42:17Wszystko dobrze?
42:20Tak, tak, wiesz
42:23Po prostu tak sobie myślę, że
42:27Chciałabym czasami móc
42:29Zatrzymać te chwile, gdy jesteśmy szczęśliwi
42:32Wiesz, zrobić taką
42:33Z tą klatkę
42:36Ja tak robię co wieczór
42:38Ty się śmiesz, a ja mówię, no poważ
42:43Myślisz, że kiedyś się jeszcze w kimś zakocham?
42:46Och, ba, bo to raz?
42:49Chciałabym tylko raz
42:51Jak ty i tata
42:54Kto wie, kochanie?
42:57Kto wie?
42:59O, tu jesteście
43:01Ej, znajdzie się dla mnie miejsce?
43:03O, nie, nie, nie
43:05Nie zepsułeś wszystko
43:09Jak zepsułem
43:11No wiesz co?
43:14Dobrze
43:17Dobrze
43:20Dobrze
43:21Dobrze
43:23Dobrze
43:25Ale na prostą mufotu
43:39Cóż
43:53Nauw
43:57Już teraz obejrzyj nowy odcinek na mjakmiłość.tvp.pl w kolejnym odcinku serialu.
44:05Kochanie, ty to powinieneś doceniać, rozumiesz, że ja pomimo tych tabunów wielbicieli ciągle ponad wszystko przekładam czas z moim mężem.
44:14Boże, to to jak ty nic nie ogarniasz.
44:16Najbardziej się cieszę z tego, że znowu zaczęłaś się uśmiechać.
44:19A co, uważasz za szybko, że to jest niestosowne, że nie powinnam?
44:22Na facetach już nie można polegać.
44:24No właśnie chodzi o faceta.
44:26Paweł jest rozsądny, potrzebuje czasu.
44:28Ja wiem, tylko ja się martwię, że on zaczął pić.
Comments

Recommended