Skip to playerSkip to main content
  • 4 days ago
M jak miłość - odcinek 1912 - Wtorek 24 Lutego - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1911 1912 1913 1914 1915 1910 1909 Przyjaciółki 311 312 313 Na dobre i na złe 968 969 970 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki
Transcript
00:00Na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na
00:04Starasz się jak ja, by noc była cicha
00:10Budzisz się i znika czar
00:15Co przyniesie dzień i na wiele pytań
00:21Odpowiedzi nie szukaj sam
00:26M jak miłość
00:29Krew i wino, nagły blask
00:33Ty kochasz pierwszy raz
00:36M jak miłość
00:40W serca siła, którą masz
00:44Na zły i dobry czas
01:06Julia i Dina już jako mąż i żona rozpoczną nowe wspólne życie na Ukrainie
01:12Tam jest bezpiecznie?
01:14We Lwowie jest w miarę stabilnie
01:16Mam takie poczucie, że wszystko będzie dobrze
01:19Moje zgarbe
01:20Widzę, że ona jest szczęśliwa, że ma kochającą rodzinę
01:24Wspaniałego ojca, kobietę, która będzie zastępowała jej matkę
01:28A nas będzie miała zawsze
01:29Pa, ciociu, kocham cię
01:32Ja ciebie też
01:34Takie jest życie
01:37Coś się kończy
01:38Ale co się zaczyna?
02:07Andrzej, no gdzie wy jesteście?
02:11W łóżku, śpimy
02:12Ale co, Adam z tobą śpi?
02:17Nie no, z Magdą śpię
02:19A Adam
02:21Jezu, która jest godzina?
02:23No właśnie już po trzecie
02:25Ja dzwonię do niego, on mnie odbiera
02:26Myślałam, że jest z tobą
02:28Sylwia, no
02:30Wypiliśmy po parę drinków
02:32Adam
02:33Adam spotkał jakichś znajomych
02:35I gdzieś przepadł, więc się zwinąłem do domu
02:40Nie zabiję go, tym razem go zabiję
02:42Słuchaj, gdyby się do ciebie odezwał
02:44Dam znać
02:45No dzięki i sorry
02:54Ja też go zabiję
03:06Andrzej nic nie wie
03:07No tu też nic
03:08Ciągle poczta głosowa
03:11Boże mój, no po co to tak chodzić po nocy?
03:14Przecież to niebezpieczne
03:16Pobij ją okrę
03:20Matko jedyna, a może kochanemu panu Adasiowi się coś stało?
03:24Musimy obdzwonić w szpital
03:26Obdzwonić
03:30Boże
03:38Mam
03:39Jest
03:40Pani leci od góry listy, a ja od dołu
03:43Tak jest
03:55Kochanie
03:57Dlaczego ty nie śpisz?
03:59Wracaj do łóżka, co?
04:01No
04:03Rozbudził mnie ten telefon już, wiesz
04:05Ty nie martw się o Adasio, on jest niezatapialny
04:08Błagam cię
04:10Co mnie Adasio pochodzi?
04:12Po prostu źle spałam, miałam koszmary
04:15O, a co ci się śniało?
04:21Paweł
04:23Znowu
04:24Martwię się o niego
04:27Oto gdzie jest, co się z nim dzieje
04:29W jakim jest stanie
04:31Kiedy wróci, czy wróci
04:33Czy będzie miał siłę, żeby zająć się swoim dzieckiem
04:41To ja się też napiję, Lis
05:07Pani Sylwio
05:09Pani Sylwio
05:10Dzwoni
05:11O Jezu
05:14Adaś
05:14No cześć, gdzie ty jesteś? Co się dzieje?
05:20Słucham?
05:23Nie porozmawiamy później
05:24Będę w ciągu godziny
05:26Znalazł się
05:27Jej, no jak się czuję?
05:29A gdzie jest?
05:30Nie wiem, czy chce pani wiedzieć
05:32No, chcę
05:33Na izbie wytrzeźwień pani Olu
05:36Ojej
05:37Jadę po niego, chociaż nie wiem, czy w ogóle powinno
05:46Dobrze, że się znalazł
05:51Londyn to jest w ogóle zupełnie wyjątkowe miasto
05:53Zresztą kiedyś jak tam pojedziemy
05:55To zabiorę cię do takiej małej knajtki
05:58I zjemy popisowe danie londyńczyków i w ogóle Anglików
06:02Fish and chips
06:03A to miejsce zresztą jest niedaleko mieszkania Maćka
06:07Poczekaj, poczekaj
06:08Pokażę ci co kupiłam
06:11Zobacz
06:12Kupiłam ci t-shirt
06:14Ale fajnie, dziękuję
06:15Przyszysz mi?
06:17Albo nie, i tak niedługo się zobaczymy
06:19Tak, będzie na ciebie czekał
06:20Kupiłam ci jeszcze bidon
06:23Z misiem
06:25I
06:28Takiego misia
06:29Dla maluszka
06:30Będzie od ciebie
06:31Nie, będzie od nas
06:33Ode mnie, od ciebie
06:35I od Maćka
06:36I od wujka
06:39Dobrze kochanie
06:40Też będzie na was czekał
06:41To całuję cię mocno w takim razie
06:43Bo za chwilę spóźnimy się
06:45Ty do szkoły, ja do pracy
06:48Wyglądasz bardzo pracowo
06:52Elegancko
06:52Bardzo ci dziękuję kochanie
06:54Słyszymy się za parę dni
06:55Buziaki, miłego dnia skarbie
06:58Pa, pa, pa
07:01No, pokaż się
07:03No, wyglądasz bardzo
07:09Bardzo
07:10Bardzo?
07:11Pracowo
07:12O, no ja mam teraz wysoką poprzeczkę podniesioną
07:16Także wiesz, muszę się starać
07:18Mam dobre wzorce
07:19Prawniczki, klientki
07:21Ikonę stylu
07:23Annę
07:26Ikona sukcesu
07:28Przede wszystkim
07:29Mojego i Adama
07:30Wygraliśmy dla niej bardzo trudną sprawę
07:32I tylko to się liczy
07:34A, Sylwia dzwoniła
07:36Adaś się odnalazł
07:38No wiadomo
07:38Więc tak jak mówiłem
07:40Niezatapialny
07:41A kiedyś się doigra
07:43Zupełnie jak mój mąż
07:44Jeśli nie będzie wyciszał telefonów
07:46I dalej będzie pozwalał sobie na to, żeby być molestowanym przez
07:49Ikonę stylu Annę
07:51Molestowany zawodowo, dodam
07:53Zawodowo
07:54Molestowanie to jest molestowanie, mecenasie
07:56Są na to paragrafy?
07:59No nie wiem
08:00Chodźmy się mylić już
08:03Bo się spóźnimy
08:05Pokrót
08:05W sumie dobrze to Weronika wymyśliła
08:14Wrzeciń to jest naprawdę jeszcze dobry czas na urlopie
08:16Nie jest taniej
08:17Mniej ludzi
08:18A na początku roku szkolnego i tak się nic jeszcze nie dzieje
08:21Więc...
08:22To prawda
08:22Cześć
08:23Ale ładnie tosty?
08:25Twoje ulubione
08:26Jak? Stękniłaś się za szkołą?
08:29Ja lubiłam powroty po wakacjach
08:31Fajnie jest spotkać koleżanki, kolegów
08:34Jasne
08:35Ale trochę się denerwuję
08:37Ale zupełnie niepotrzebnie
08:39Przecież od początku roku szkolnego nie minęło jeszcze tak dużo czasu, żebyś miała jakieś zaległości
08:46Nie, o to chodzi
08:49Za starymi zeszytami znalazłam karteczkę
08:56Pokażę wam, ale tylko wam, okej?
08:58Jasne, mogę?
09:00Tak, jasne
09:04Bardzo cię lubię, będziesz moją dziewczyną Marcel
09:07O, jak miło
09:09I co ty na to?
09:10Lubisz tego Marcela?
09:13Tak
09:14Lubię, bardzo
09:16Hej
09:16Dobra
09:17Jest tak
09:18Ja idę po sprzysznic
09:20Ty kończysz śniadanie
09:21Lecimy w ruszko
09:22Ej, nie!
09:23No dobra
09:24Nie!
09:24Pojdzany!
09:25Dobra, mógł!
09:26Co ty robisz? Oddaj tosta!
09:32O, jest pan
09:34Pani Adasiu, kochany
09:36O, jak pan mizernie wygląda
09:39Taki blidziutki
09:40Tak, bo ten...
09:41No luksusowy hotel to to nie był
09:43Chociaż rachunek mógłby na to wskazywać
09:45Ja, ja już śniadanie przygotowałam
09:47I kąpiel gorącą
09:49I wie pan, sok skiszonych ogórków
09:53Też mam, bo to jest najlepszy na tę dolegliwość
09:57Musimy porozmawiać
09:59Aha
10:03Pani Olu
10:04Jak się pani czuła w nocy, kiedy nie wiedziałyśmy, gdzie jest Adasiu?
10:08No, no umierałam ze strachu
10:10Przecież ja już chyba posiwiałam
10:12Do reszty do końca
10:14Ja, ja, ja myślę, że jeszcze jedna taka noc mnie po prostu szlak trafił
10:19Serce tego na pewno nie wytrzyma
10:22Moje wytrzyma, ale mnie z innego powodu szlak trafi
10:25Dotarło do mnie, że obie, każda w inny sposób
10:28Doprowadziłyśmy do tego, że Adas czuje się kompletnie bezkarnie
10:31Ładuje się w kolejne tarapaty
10:33Potem się otrzepuje, idzie dalej, a na polu bitwy zostają dwa trupy
10:37No, mój i pani
10:42Ale ja nie zamierzam tego tak zostawić
10:45Musimy coś z tym zrobić
10:46Tak?
10:48O Jezus
10:51A co?
10:54Mmm, to jest pyszne
10:56Cieszę się, że ci smakuje
10:58Nie, po prostu, pani Kończyk, ktoś zrozumiał moją miłość do szpinaków
11:01Bardzo ci dziękuję
11:03Cudownie
11:03Ach, dziękuję, dziękuję
11:05A potem się dziwię, dlaczego on taki rozpuszczony?
11:08Ale jaki silny
11:09A w ogóle pamiętacie tę kreskówkę o tym marynarzu, co dzięki szpinakowi dostawał takie supermocy?
11:15Ja pamiętam
11:15No, ja pamiętam tylko bajkę Stoliczku Nakryj się
11:19A ja to skramienie złośnicy
11:23Właśnie, czekaj
11:24Co sprawdziłaś, na kiedy mamy bilety do teatru?
11:27Absolutnie nie
11:28Sprawdzę, żeby nie było tego, co wtedy, ostatnio
11:31Wiesz, pojechaliśmy na spektakl dzień później
11:34O, ładnie
11:37Co?
11:39Jak ja mogłem tego nie zauważyć?
11:41Czego nie zauważyć?
11:47Szanowny panie, ze względu na dużą liczbę uczniów
11:49dyrekcja szkoły zdecydowała o utworzeniu dodatkowej klasy
11:52Od 1 września Paula będzie chodziła do klasy piątej C
12:08Pula?
12:25No, no, ja wiem, trochę mocno, bo to z ogórków z zeszłego roku i takie, takie bardziej intensywne wyszło, ale
12:32nie ma nic lepszego na, na kaca
12:35To znaczy na ten, teraz będzie pan mógł się napić kawy?
12:41Nie, dlaczego, to bardzo dobre jest, tylko trochę kwaśne
12:44Ale dziękuję za troskę i za śniadanie
12:51No, chciałem was przeprosić za to wszystko
12:55Wiem, że się martwiłyście, ale zupełnie niepotrzebnie
12:59To zwykłe nieporozumienie
13:02No, po prostu zasnąłem na przystanku
13:06I nagle nie wiadomo skąd, no, pojawił się patrol policyjny
13:11Od słowa do słowa, no, wyszło jak wyszło
13:17Ale ja nic, zasnąłem cichutko jak dziecko
13:24No, także w zasadzie nic się nie stało, no, tylko ten kac, no, ale po tym soku to zaraz mi
13:32minie wszystko
13:34Najgorsze jest to, że muszę iść do pracy
13:38Oj, mylisz się, skarbie
13:39To nie jest najgorsze
13:41Pani Olu?
13:42Tak
13:44Proszę
13:48Ja, niżej podpisany Adam Werner, zobowiązuję się do przestrzegania poniższych zasad
13:55No, więc, jeśli pan się nie zmieni, to jeszcze dzisiaj pani Sylwia i ja wyprowadzamy się z domu
14:10No, to żart jakiś, tak?
14:22Po prostu umknął mi ten e-mail, no
14:24Nie przeczytałeś, nie zareagowałeś i teraz co? Przecież dzisiaj muszę zostawić całą swoją klasę, moje całe życie
14:30No, wiesz, ale poznasz nowych ludzi, może nawet będzie fajniej, ale to jest tylko kwestia organizacyjna, czy to jest klasa
14:38A, czy klasa C
14:39Boże, to to jak ty nic nie ogarniasz
14:41Ale może nie będzie tak źle i zobacz, będziesz miała z tych starych znajomych i nowych
14:47To jest dla mnie koniec świata, chcę chodzić do mojej starej klasy, a na facetach już nie można polegać
14:57O facetach?
15:01No właśnie chodzi o faceta
15:14Można?
15:15Ja tu do pani z misją specjalną
15:19Tak?
15:20To znaczy, przyszłam podziękować
15:22Tak pięknie pani pomogła tej mojej Jolce
15:25Udało jej się odzyskać mieszkanie
15:26Naprawdę?
15:27Tak!
15:28Cudownie, bardzo się ci, że ja wiedziałam, że tego kuzyna trzeba przycisnąć
15:32No i właśnie, ja w jej imieniu przyszłam podziękować, bo ona się dzisiaj przeprowadza
15:37Przeniosłam mafinki
15:38I mam jeszcze, mam jeszcze laurkę od córci
15:48Ojej
15:49Dla mnie, jakie to jest miłe, naprawdę
15:52To gdzieś tutaj powiesimy za chwilę
15:55Proszę przekazać dziewczynom w takim razie, że sprawiły mi naprawdę dużo, dużo radość
15:59Dziękuję
16:00Aha, dobra, ja już muszę wiedzieć
16:02Mam dostawę, bistrę
16:07A, chciałam jeszcze powiedzieć, że ten przystojny mecenas, co tam się pałętał przy sprawie
16:13No, przysyła pani uponę
16:15Wpadła mu pani w oko
16:18Do widzenia
16:37Pójdę sama
16:40No, myślałem, że w tej sytuacji będzie się raźniej
16:43Za późno
16:44Tu już lepiej nic nie rób, bo w tym jesteś świetny
16:53Niech
17:15Niech
17:21Dzień dobry, mecenasie
17:22A, dzień dobry
17:24Zapraszam, niech pani siada
17:26Akurat byłam w pobliżu
17:28i tak sobie pomyślałam, że
17:30wstąpię, żeby jeszcze raz
17:32podziękować za wygraną sprawę
17:33To była naprawdę fantastyczna robota
17:38I oczywiście proszę
17:39przekazać wyrazy uznania w ręce
17:42mecenasa Wernera
17:44A tak, dziękuję bardzo
17:45No, no
17:47Rzeczywiście to bardzo miłe, no ale
17:49taka praca
17:51No tak
17:55Mam nadzieję, że pomimo zakończonej
17:57sprawy
17:58jeszcze kiedyś na siebie wpadniemy
18:02Na przykład gdzieś
18:04w mieście?
18:08Na pewno
18:10Warszawa to
18:11małe miasto
18:13Do zobaczenia
18:14Do zobaczenia
18:24O, dzień dobry
18:25Dzień dobry, pan Joachim
18:26Dzień dobry
18:34Jest
18:35Cześć
18:36Król miasta
18:38Władca knajp
18:40Ty też, tak?
18:42Musisz, musisz?
18:43Nie muszę, ale chcę
18:44Super
18:47Minąłem się z panią Anią
18:50Tak, właśnie przyszła
18:52z wyrazami szacunku
18:55uznania i z gratulacjami
18:59Piękna kobieta
19:00Będzie mi brakowało
19:02naszych spotkań
19:04narad
19:05A mi nie za bardzo
19:09Magda słabo znosiła
19:12nasze spotkania z panią Anią
19:19Przejrzała ją
19:20Skubaniutka
19:23No pewnie
19:24cała wdzięczność
19:26dla mecenasa Budzyńskiego
19:27A przecież razem
19:29prowadziliśmy tę sprawę
19:30Razem ją wygraliśmy
19:32Nie ma sprawiedliwości
19:34na tym świecie
19:35Ani w pracy
19:37Ani w życiu prywatnym
19:38Już ty nawet nie masz kaca
19:40A ja będę musiał
19:42zrewidować całe moje życie
19:44Wszystko
19:46To jest ten durny regulamin
19:50Regulamin?
19:52Mam to wszystko wydrukowane
19:54na piśmie, proszę
19:54Będziemy go sprawdzać
19:57i rozliczać
19:58punkt po punkcie
19:59Ale musiałby to podpisać wcześniej
20:02Nie!
20:03Aha
20:03Nie!
20:05Pokaż, bo może nie mi się przyda
20:07Ja niżej podpisany Adam Werner
20:09zobowiązuje się do przestrzegania
20:10poniższych zasad
20:11które mają na celu
20:12utrzymanie zgody i porządku
20:13i dobrego humoru
20:14we wspólnym życiu codziennym
20:17Zobowiązuje się, że jeśli po 20
20:19nie będzie mnie w domu
20:20to zadzwonię i powiem
20:21gdzie jestem
20:22i kiedy wrócę
20:23Nie wezmę do ust alkoholu
20:26pod żadną postacią
20:27O, czytaj dalej
20:28Wyjątkiem są
20:29Niedzielę po obiedzie w gronie rodzinnym
20:31przysługuje mi jedno piwo
20:32033 litra
20:34Powstrzymam się przed przeklinaniem
20:36za kierownicą
20:36to nawet jeśli inni kierowcy
20:38wypróbują moją cierpliwość
20:39do granic możliwości
20:40Na razie jest 30 podpunktów
20:42ale w razie czego
20:42będziemy aneksować
20:4330?
20:44No
20:44Obiecał poprawę
20:46i że tym razem
20:47zastanowi się dwa razy
20:48zanim coś zrobi
20:51Nie będę używał
20:52Nie będę używał argumentu
20:54nie wiem gdzie to leży
20:55O
20:55Zaczynamy współczuć
20:57O
20:59Wyślij mi to, ok?
21:20Dzień dobry
21:21Dzień dobry
21:24Jestem
21:24O co chodzi?
21:25Przyszedłem na rozmowę wychowawczą
21:26Ale to już pani do mnie
21:28przecież Pola już jest piątej C
21:29No właśnie o to chodzi
21:30Bo po prostu zawaliłem
21:31Nie przeczytałem tego maila
21:32z sekretariatu
21:33o innej organizacji klas
21:34i Pola ma do mnie wielki żal
21:37Biorę to na klatę oczywiście
21:39Ale no
21:39Nie mogę patrzeć na to jak
21:42No jest nieszczęśliwa
21:45I wie pani
21:47Każdy ojciec
21:48chce być dla swojej córki
21:49superbohaterem
21:50a nie jakimś nieogarem
21:51Prawda?
21:53Wychodzi na to
21:54że niektórzy superbohaterowie
21:56noszą garnitury
21:57Chodźmy do sekretariatu
21:59tam wicedyrektor
21:59powinien już być
22:01On też ma córkę
22:05Nie mam wejścia z tym
22:08Dzień dobry
22:09Dzień dobry
22:10Przesyłka dla pana Budzyńskiego
22:12To ja
22:12Ja wezmę
22:14A od kogo te kwiaty?
22:17Nie
22:18A dawcą pani Anna Sadowska
22:25Najwyraźniej zagięła na ciebie parą
22:27Nie ale śmieszne
22:29Nie no nie jest śmieszne
22:30Może powinieneś to przemyśleć już
22:33Zobaczcie jakie to miłe
22:36Podziękowania dla fundacji
22:37No dla mnie troszkę też
22:38Ale boję się że wszystko pójdzie w biodra
22:41Więc mogę się podzielić
22:42Jakie ładne kwiaty
22:42Ja się tylko chciałem zapytać
22:44Od kogo te kwiaty
22:44Bo chyba masz jakiegoś
22:45tajemniczego wielbiciela
22:47To dla mnie?
22:51Widać nie zasłużyłam
23:00Mistrz
23:01Mafinka?
23:05Może ten
23:08Czekaj czekaj
23:09Nie ten za mały
23:11A to jest liścik
23:14Kwiaty są też zaproszeniem na kolację
23:17Może spotkamy się dziś wieczorem w Miętowej na Starym Mieście
23:20Wiesz od kogo to?
23:22Z serduszkiem
23:23O, a to od kogo?
23:26Nie wiem
23:26Magda twierdzi, że nie wie
23:27Nie Magda twierdzi, Magda nie wie
23:29No nie mógł, że się nie domyśla
23:31Nie
23:32No powinnaś do niego zadzwonić i powiedzieć mu, że nie jesteś zainteresowany
23:36No ale...
23:37Dobra, nie ciśnijmy jej
23:38Zresztą chyba najlepiej będzie tak najbardziej taktownie jak pomieniesz to milczenie
23:42Ja wam mówię z facetami trzeba krótko, jak nie opieprzysz od razu z góry na dół to potem no...
23:47To co potem?
23:48Ach...
23:49To się lepiej zastanów co przedtem
23:51A nie o to co przedtem, co ja troszeczkę boję się zapytać, a może się nawet wstydzę
23:58Dobra, wleję wody i zamiast do konferencyjnej
24:02Czyli ustalone, zgadzamy się na ugodę, ale tylko na takich warunkach
24:06Czekaj, przepraszam
24:08Mhm...
24:11Tak, słucham
24:12Panie mecenasie, co do naszego spotkania to się chyba trochę pospieszyłam, bo...
24:18Muszę wylecieć do Berlin, a wyjazd służbowy
24:21Ale za dwa dni wracam
24:23I będę miała wieczór wolny
24:28Serdecznie dziękuję, ale...
24:30Raczej nie dam rady
24:33Przygotowuję się do następnej rozprawy
24:35A poza tym obiecałem żonie, że...
24:38Nadrobimy ostatnie tygodnie mojej intensywnej pracy
24:43Wie pan...
24:45Prowadząc swój biznes, nauczyłam się jednej rzeczy
24:49Żeby...
24:50Nie poddawać się tak szybko, jak pierwsze negocjacje nie wyjdą
24:55I mam nadzieję, że jeszcze kiedyś
24:57Wyrzimy do tej rozmowy
25:00Oczywiście, jeśli chodzi o rozmowy...
25:02Biznesowe, to nasza kancelaria jest zawsze do dyspozycji
25:09Do zobaczenia mecenasie
25:13Do widzenia
25:16Aha...
25:16Dobra, czyli...
25:18Tak...
25:18Przekażę warunki ugody drugiej stronie, zobaczymy co powiedzą
25:35Cześć
25:50Cześć
25:52W ramach przeprosin...
25:53Yyy...
25:53Zrobię dla ciebie wszystko, co tylko chcesz
25:56Okej...
25:57Niech będzie tatuarz
25:59Co?
26:01Oj, tato...
26:03Chodzi o taki zmywalny
26:05Zmywalny...
26:06Okej...
26:16Dobra...
26:25Dobra...
26:26Jedziemy...
26:26Yyy...
26:27Chlep?
26:29Chlep?
26:33Chlep?
26:34Chlep?
26:34Chlep?
26:35Chlep?
26:35Chlep?
26:35Chlep?
26:35Chlep?
26:36Chlep?
26:36No, no, no...
26:38Ale kochanie, ty to powinieneś doceniać, rozumiesz?
26:41Że ja pomimo tych tabunów wielbicieli
26:43Pomimo tych wyrazów uwielbienia
26:45Ja ciągle ponad wszystko
26:47Przekładam czas z moim mężem
26:50Rozumiesz?
26:50W domu
26:51O domowy obiad
26:54Dobrze, chodziło od Chińczyka
26:55No Chińczyk też ma dom
26:57Powinien się cieszyć
26:58Ale cieszę się i doceniam
27:00Najbardziej się cieszę z tego, że znowu zaczęłaś się uśmiechać
27:05A co uważasz, że...
27:07Że za szybko?
27:08Że to jest niestosowna?
27:09Że nie powinnam?
27:11Że...
27:12Życie toczy się dalej
27:13I że ja za szybko przeszłam do tego
27:16Nad tą tragedią do porządku dziennego
27:19Może nasz rację rzeczywiście
27:20Może nie powinnam
27:23Znaczy, ja wiem, że się martwisz, ale...
27:26Paweł to jest rozsądny facet
27:28Ma dla kogo żyć
27:29Wróci tylko...
27:31Potrzebuje czasu
27:31Ja wiem, tylko ja się martwię, że on zaczął pić, rozumiesz?
27:34A jak się stoczy, to już się z tego nie podniesie
27:44Dziękuje panu bardzo
27:50Fajna rzecz!
27:52Te zakupy przez internet
27:54Tylko się klika i oni przywożą wszystko pod drzwi
28:01Co my tu mamy?
28:03Jest i kefir i sery
28:07Nawet są zioła, proszę bardzo
28:11Wasze przysmaki ulubione
28:14Tak...
28:14A na obiad zrobię polędwiczki, co?
28:17Może z pieczoną dynią
28:19To może ja marynatę...
28:20Do, do, do...
28:22Mięsa
28:25Zobacz, kochanie, co...
28:27Co zamówiłem
28:28Twoje ulubione oliwki
28:30A i dla pani, pani Olu, tej orzeszki
28:36Proszę bardzo
28:37No...
28:39Dziękuję
28:40Tak, wy sobie tutaj siedzicie, odpoczywajcie
28:42Ja...
28:43Ja wszystko...
28:44Ogarne
28:45Mhm
28:47No, tutaj
28:52Mmm...
28:53Jak to pięknie pachnie
28:57Chcesz pałeczki, czy sztućce?
29:02Tak...
29:05Mhm...
29:06Ale chodź, bo wystygnie
29:09Ziemia do Magdy
29:12Chodź, bo wystygnie
29:13Już, już idę, idę, idę
29:14Tylko coś mi przyszło do głowy, wiesz...
29:17Nie wiem, może powinnam zadzwonić do Piotrka, żeby to sprawdzić
29:22Chyba, że sama
29:24Sama to sprawdzę
29:27Paweł, jak jest w kryzysie
29:30To pozornie jest fajterem, ale tak naprawdę
29:34On ucieka
29:35On jest...
29:38Jak się rozwodził, to uciekł do kampinosu
29:41Takiego, jakiegoś domku
29:43Siedział tam
29:44Przez jakiś czas zamknięty
29:48Może teraz też to zrobił
29:54Nic, trzeba będzie to sprawdzić, podjadę tam
29:59Ale skoro wyjechał, nie odbiera telefonu i się nie kontaktuje, to...
30:03Może tego nie chce
30:05Rozumiem, ja szanuję to, że on ma potrzebę bycia samemu, ale mimo wszystko ja chciałabym wiedzieć, że on jest bezpieczny
30:11Wiele osób chciałoby wiedzieć, że jest bezpieczny, że wszystko jest w porządku, że nic mu się nie stało, no...
30:15Dlaczego tego nie sprawdzić?
30:17Mhm
30:20Nie no dobrze, pojedziemy tam w weekend
30:24A po co czekać do weekendu?
30:32Ale te kefiry teraz robią... Ledwo mi się wymsknął, a tak już popękał
30:38Ale co, podłoga nabłysknie?
30:40No tak, panie Adasiu, jak pan się za coś weźmie, to po prostu mucha nie siada
30:47To teraz weź się za hol, tam też trzeba umyć
30:51Nie, jasne
30:53Jasne, wszystko po kolei
30:55No, czyli najpierw odkurzanie, a potem mycie, ale chyba nie muszę ci tego tłumaczyć
31:01Tak, pewnie, wszystko wiem
31:05Na mojej wachcie to wszystko będzie w porządku
31:10O...
31:21Idę wziąć kąpiel
31:33Panie Adasiu, niech się pan nie denerwuje
31:36Tak naprawdę to ja pana nigdy nie opuszczę
31:39No, uległam pani Sylwii, no może rzeczywiście trochę dyscypliny się przyda
31:44A poza tym wie pan, jak z panią Sylwią jest nie...
31:48Ale czuję się, jakbym pana zawiodła
31:50A przecież serce mi pęka, bo pan jest dla mnie wszystkim
31:55Ja wiem, pani Olu, ja wiem, bardzo dziękuję
31:57Ale niech pan już...
31:59Tak...
32:00Co?
32:16Wiesz, że kiedyś z Pawłem obiecaliśmy sobie, że jak przed czterdziestką nie znajdziemy swojej drugiej połowy, to się pobierzemy?
32:25No, nie każdemu składa się takie obietnice
32:31Tyle się zmieniło
32:32A jedno jest stałe, on jest jednym z najważniejszych ludzi w moim życiu
32:44A teraz nie wiem, jak mu pomóc
33:04Na 148 001 001 001 001 001 001 001 001 001 005 002 Uhm...
33:09Nруca...
33:11Nucę...
33:13Wbóng...
33:15...
33:15...
33:25...
33:28Paweł!
33:34Co, wiesz coś?
33:35Nie, nikogo tu nie ma.
33:44Wracamy, chodź.
33:48Gdzie on jest?
34:12Wiesz, czasem słyszę nad ranem, jak stukasz w klawiaturę.
34:17Przepraszam, nie chciałam cię budzić.
34:20Kończę książkę, to już ostatnie poprawki.
34:23To mnie nie budzi, to mi daje takie, nie wiem, poczucie bezpieczeństwa.
34:33Że jesteś tutaj, że chcesz tworzyć.
34:38Ekstra, co?
34:40Wow!
34:41Zauważyłam, ale trochę za późno, że jest jeszcze jedno super, no ale nie miałam już miejsca.
34:46No, ale ja za to miałem, dlatego sobie zrobiłem.
34:48Na część mojej córki, no i moich dziewczyn oczywiście.
34:52Nie, nie.
34:53Nie lubi dlatego.
35:10Mułysze.
35:27Dzięki za oglądanie!
35:42Dzięki za oglądanie!
36:13Dzwonił, pisał ze mną, ze mną w ogóle nie ma kontaktu, więc chciałam się tylko upewnić, że wszystko jest okej.
36:21No wiesz, czasami wysyła smsy, pyta o Antka. On na szczęście nic nie rozumie. To wszystko nie jest takie proste.
36:39Jasne, rozumiem. A czy on...
36:43Nie, nie, nie, nie, nie. Absolutnie nie. Nie wrócił do picia.
36:48Znaczy, jeśli chciałaś o to zapytać... Mam nadzieję, oczywiście.
36:56Jasne.
37:00Marysia, może ja bym przyjechała w weekend, co? Zajęłabym się młodym. Trochę ci pomogła, nie wiem, poszła z nim na
37:07spacer. Ty byś poszła spać, załatwiła swoje rzeczy. Nie wiem, cokolwiek byś tam chciała.
37:11Co, może ja przyjadę?
37:16Pani Olu!
37:17Tak?
37:18A kiedy pan Mirek wraca z tego sanatora?
37:21Za niecałe dwa tygodnie. No, kardiologka zapowiedział miesiąc odpoczynku, bo serce na pewno panu wysiądzi.
37:29Kurczę, no to szkoda, bo kran w łazience cieknie coraz bardziej. No, trzeba będzie wezwać hydraulika.
37:35Ale po co hydraulika? Ja się tym zajmę.
37:42Ha! No, i super.
37:51Te!
37:52O, no. I sprawa dołatwiona. Widzisz, kochanie? W sytuacjach kryzysowych to ja jestem mistrzem. Trzeba mieć tylko profesjonalne narzędzia i
38:02zmysł techniczny.
38:04A taś woda!
38:05Woda, raja!
38:06Lecę do zaboru!
38:07A, pani Olu, poręczniki!
38:09Tak, i lecę, lecę!
38:10Jezu, marsz!
38:14Świetnie, to załatwiłeś.
38:15No, wiesz, siła argumentów plus nieodparty wdzięki. Nawet dyrekcja szkoły musiała się ugnąć.
38:20No i ta wrodzona skromność.
38:22No, to jest zabójcze kombo.
38:24Słuchaj się tak zupełnie serio, co miałem niezłego Pietra.
38:27Powiedziałem, że muszę to załatwić, ale nie miałem żadnego planu B.
38:30No i załatwiłeś to fantastycznie.
38:32Power. Po prostu power.
38:33Power.
38:34Dobra, to ja idę spać. Mogę obejrzeć bajkę w tablecie na dobranoc?
38:39Możesz. Ale poczekaj, czekaj, czekaj, czekaj, czekaj, czekaj. Ale chwila, no chyba przed spaniem to kąpiel, nie? To nie jest
38:44dzień dziecka.
38:45No, ale ja już się wykąpałam. No one przecież się nie zmyją tak szybko. Szkoda, bo tylko są trwałe na
38:53tydzień. No, ale mydło tego nie rusza.
38:58Eee, dobranoc.
39:00Ale jakże my...
39:01A, poczekaj, a ten...
39:04A powinno my się nacie?
39:05Ale z czego w ogóle jest ten tatuer?
39:07Co, to jest jak henna. Co, henna tak nie schodzi żywko?
39:10Nie.
39:12Nie no, dziewczyny, ja mam jutro spotkanie w prokuraturze. Nie mogę tak pójść.
39:18Czekaj.
39:21O nie, koniec tego.
39:24Nie masz dostępu do narzędzi.
39:33A ty się tu nie rozsiadaj, tylko idź się połóż, bo już wystarczająco dzisiaj narozrabiałeś.
40:02No i co?
40:03No i nic.
40:04Nic, ani błędom z demakijażu, ani ta szczotka, ani nawet spirytus.
40:09No i czekaj, no, coś wymyślimy, czyli...
40:12Wiesz co? Chodź, spróbujemy może z oliwą i cytryną, takim naturalnym sposobem.
40:17No pomogę ci, chodź.
40:23Ja, ja zapomniałam o tym portu od pana Adasia. Trzymałam w pokoju u siebie na specjalne okazje.
40:31No, wiadomo.
40:33No to jakiś absurd.
40:34No teraz oprócz Adasia będziemy jeszcze pilnować klucze od szaty.
40:39No nie wiem, no ja może przesadzam, ale z drugiej strony, no lepiej zapobiegać niż leczyć.
40:45No teraz to trzeba będzie wszystko jakoś zutylizować.
40:48Jezu, tyle, tyle dobra. Pani Sylwio, a może by tak pożegnanie z bronią, co?
41:15I jak ten tatuaż udało się zmyć?
41:17No, już jest... Jeszcze troszeczkę im widać, ale już jest bladziutki.
41:22Jestem naprawdę totalnie wdzięczny twojej mamie.
41:29A ten zostawiłem specjalnie dla ciebie.
41:33A?
41:33Oczywiście.
41:37On jest naprawdę bardzo trwały.
41:40A ja się go boję.
41:41No, wcale się nie dziwię.
41:44Zobacz się.
41:45Tak.
41:46Ale boję się go.
41:47Boję się go.
41:48Boję się go.
41:52Dorosły facet, a jak z dzieckiem?
41:56Katastrofa goni katastrofę.
41:58Na tę nocną eskapadę, to ja nie miałam wpływu.
42:01Ale co mnie podkusiło z tym kranem?
42:04Przecież mógł spokojnie poczekać na pana Mirka, po prostu by sobie kapało i tyle.
42:08No tak, ale to jeszcze dwa tygodnie.
42:11Hmm.
42:13Ktoś tu tęskni.
42:15Nieźle zaiskrzyło między wami, co?
42:19Tak, no ale zanim uczucie miało szansę się rozwinąć serce, Mirka nie wytrzymało tego napięcia.
42:26No i teraz ja się boję, że jeżeli po dwóch randkach zasłab, nie?
42:31No to co będzie, jeśli...
42:34Jak się posuniemy o krok dalej.
42:37Hmm.
42:52Ja wiem, że to wszystko nie jest łatwe, bo życie nie jest łatwe.
42:58To proszę.
43:01Ale czasami dopiero wtedy dociera do nas, jakimi jesteśmy szczęściarzami.
43:07Hmm.
43:08Że mamy siebie.
43:12I że przytrafiło nam się piękne uczucie.
43:23Najpiękniejsze.
43:24Dobrze mówię?
43:25Dobrze mówię.
43:50Wiesz, że kocham cię najbardziej na świecie.
43:51No...
43:54Wyobrażam to sobie.
43:58I zawsze będę przy tobie?
44:03Nawet jak będę stara i złośliwa?
44:08To można jeszcze bardziej?
44:19Już teraz obejrzyj nowy odcinek na M Jak Miłość TVP.pl
44:25w kolejnym odcinku serialu.
44:27Co się dzieje?
44:28Przecież ty niedługo rodzisz, a cały czas bierzesz dodatkowe dyżury.
44:32Na co ci ta kasa?
44:33Weszliście w drogę niebezpiecznym ludziom.
44:35Ja bym na jakiś czas zmienił miejsce pobytu.
44:37Halo?
44:37No i jak życie na Śląsku? Erwin się już oświadczył?
44:40Kasiu?
44:42Idziesz za mnie?
44:42Co się dzieje?
44:43Jak zrozumiałam, że on chce się żenić.
44:45Dotarło do mnie, że ja tak życia nie spędzę.
44:47Ty już?
44:48Nie, to nie może być już.
44:49To za wcześnie.
44:50Przecież malutka nie ma jeszcze nawet 8 miesięcy.
Comments

Recommended